Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 73 z 73 ]

39

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Ja osobiście niczego bym teraz nie pisała.
Taką odpowiedź mogłabym wysłać ewentualnie po jakiejś próbie kontaktu z jego strony.
Ale do tego czasu milczałabym tak jak i on milczy.
Tak naprawdę nie wiadomo, czy w ogóle będzie się jeszcze kontaktował.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Zgodzę się z przedmówcami: starszy, na pewno ŻONATY, facet spotkał młodą pannę, poruchał sobie, a teraz panna mu niewygodna. Oczywiście, że nie powie jej wprost, że to koniec i baju, bo nigdy nie wiadomo kiedy dziunia będzie w okolicy, a jego wacek zaswędzi- zostawia sobie otwartą furtkę.

Autorko, jesteś mega naiwna i wkręcasz się w relację, która od początku była tylko zabawą dla tego pana. Ja bym go olała i zablokowała na telefonie.

41 Ostatnio edytowany przez Coombs (2018-12-06 13:37:03)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Ile koleś ma lat? I ile Ty?

Sorki, ale wygląda na to, że złapałaś się w sidła manipulanta. I to dobrego. Mieszka daleko, znalazł sobie młodą na sex. Jest bezpiecznie.
Chcesz odpowiedzi? Jedź do niego bez zapowiedzi, nie uprzedzaj, że będziesz... a masz pewnik, że spotkasz go z żoną i dziećmi.
Facet jest ewidentnie porypany!

42 Ostatnio edytowany przez jjbp (2018-12-06 13:29:03)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Jak lubisz mieć wszystko zamknięte to napisz sms i zapomnij. Ja też lubię mieć taki kamień milowy jak coś kończę. Tak więc ten aspekt rozumiem.
Nie rozumiem za to tego planowania kiedy to wyślesz, co on zrobi, a co jak on się tak zachowa, a co jak inaczen, a może powinnaś poczekać z wysłaniem wiadomości aż zadzwoni... Dziewczyno ślij sms że kończysz znajomość, zablokuj numer i zyj dalej. Jak chcesz coś zakończyć to to koncz a nie gdybaj co będzie jeśli. To Twoja decyzja nie jego więc niech Cie nie obchodzi czy on po Twoim SMS zadzwoni i co sobie pomyśli i jakie ma intencje. Rób co postanowiłaś i koniec tematu.

43

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

autorko, miej honor i zamilcz na wieki.
wszystkie tu wiemy, że chcesz wysmarować tą pewłną dramaturgii wiadomosc "dziekuje za znajomosc" tylko po to, żeby przykuć jego uwagę i żeby on ci odpisał te "mogę zadzwonić?" (a następnie ciąg dalszy taki sam jak do tej pory)

44

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Może macie racje... napisałam wczoraj z prośbą o kontakt. Skoro nie mógł wczoraj, powinien odezwać się dzisiaj, jutro. Jeżeli miałby odrobinę godności. Nawet jeżeli myśli, że to nic ważnego, że chce po prostu pogadać... teraz ruch jest po jego stronie. Nie odezwie się, ja też nic już więcej nie napisze. Odezwie się, powiem mu co mi na sercu leży i tyle z mojej strony. Po prostu źle się czuje z tym w jaki sposób on musi o mnie myśleć. Chciałabym to zakończyć z jakimś akcentem, wyraźnie. Dla siebie. Żebym pamiętała, że coś zamknęłam i idę dalej, a nie że uciekłam od problemu, nie wyjaśniając niczego. Choć chyba nie ma innego sposobu...

45

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

To zakończ - wyślij SMS że po namyśle nie chcesz kontynuować znajomości, zablokuj jego numer i zapomnij.
Mówisz że byś chciała to czemu tego nie zrobisz?
Bez sensu zrobiłaś według mnie pisząc wczoraj z prośbą o kontakt, teraz będziesz więdła I czekała w nieskończoność nie mając żadnego zakończenia tej relacji.

46

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Może macie racje... napisałam wczoraj z prośbą o kontakt. Skoro nie mógł wczoraj, powinien odezwać się dzisiaj, jutro. Jeżeli miałby odrobinę godności. Nawet jeżeli myśli, że to nic ważnego, że chce po prostu pogadać... teraz ruch jest po jego stronie. Nie odezwie się, ja też nic już więcej nie napisze. Odezwie się, powiem mu co mi na sercu leży i tyle z mojej strony. Po prostu źle się czuje z tym w jaki sposób on musi o mnie myśleć. Chciałabym to zakończyć z jakimś akcentem, wyraźnie. Dla siebie. Żebym pamiętała, że coś zamknęłam i idę dalej, a nie że uciekłam od problemu, nie wyjaśniając niczego. Choć chyba nie ma innego sposobu...

Prosiłaś go o kontakt i zobacz jaki masz odzew na ta prośbę.
Totalny ignor.

Problem polega na tym że on NIE CHCE się kontaktować i musisz to przyjąć do wiadomości.
Gdyby chciał, to by to zrobił.

Nie ma więc najmniejszego sensu kończyć z przytupem czegoś, co tak naprawdę nie istnieje.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

47

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Może macie racje... napisałam wczoraj z prośbą o kontakt. Skoro nie mógł wczoraj, powinien odezwać się dzisiaj, jutro.

Jeśli nie ma w tym momencie umierającej matki, nie jest prezydentem USA albo nie leci w kosmos to fakt, że nie odezwał się znaczy, że ma Cię gdzieś.

ikara25 napisał/a:

Po prostu źle się czuje z tym w jaki sposób on musi o mnie myśleć.

Co to za różnica co on o Tobie myśli?

48

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
Coombs napisał/a:

Ile koleś ma lat? I ile Ty?

Sorki, ale wygląda na to, że złapałaś się w sidła manipulanta. I to dobrego. Mieszka daleko, znalazł sobie młodą na sex. Jest bezpiecznie.
Chcesz odpowiedzi? Jedź do niego bez zapowiedzi, nie uprzedzaj, że będziesz... a masz pewnik, że spotkasz go z żoną i dziećmi.
Facet jest ewidentnie porypany!

Nie zdziwiłabym się. Ze mną mu sie fajnie gadało, spędzało czas, seks... wino, ogólnie przyjemnie. Pewnie uważał, że ja mam podobny stosunek do takich rzeczy. Kiedyś powiedział, że jak są emocje pomiędzy dwojga ludźmi to wszystko wypada... i to chyba wiele tłumaczy.
Tak, on jest porypany i to w wielu aspektach. Zmanipulował mnie, uzależnił mnie od tych specyficznych emocji... jakiś marzeń i jak to prysło to zrobiło się u mnie źle. Pewnie nawet nie jest świadom w jaki sposób krzywdzi ludzi.

49

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
jjbp napisał/a:

To zakończ - wyślij SMS że po namyśle nie chcesz kontynuować znajomości, zablokuj jego numer i zapomnij.
Mówisz że byś chciała to czemu tego nie zrobisz?
Bez sensu zrobiłaś według mnie pisząc wczoraj z prośbą o kontakt, teraz będziesz więdła I czekała w nieskończoność nie mając żadnego zakończenia tej relacji.

Właśnie tutaj trafiłaś w sedno, właśnie o to mi chodzi. Chciałabym mieć jakieś zakończenie tej relacji. Żebym mogła przy przypadkowym spotkaniu go minąć i on by wiedział o co chodzi. Żebym miała ten krok milowy, moment w którym się coś zakończyło. A co do smsa, chciałabym ale ciągle mam wątpliwości czy to dobry pomysł... czy nie pomyśli, że robię to celowo. Chyba faktycznie jedynym wyjściem jest napisac i zablokować. Ale  wtedy bym miała chorą ciekawość czy jakoś się do tego odniósł... muszę się ogarnąć.

50

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:
jjbp napisał/a:

To zakończ - wyślij SMS że po namyśle nie chcesz kontynuować znajomości, zablokuj jego numer i zapomnij.
Mówisz że byś chciała to czemu tego nie zrobisz?
Bez sensu zrobiłaś według mnie pisząc wczoraj z prośbą o kontakt, teraz będziesz więdła I czekała w nieskończoność nie mając żadnego zakończenia tej relacji.

Właśnie tutaj trafiłaś w sedno, właśnie o to mi chodzi. Chciałabym mieć jakieś zakończenie tej relacji. Żebym mogła przy przypadkowym spotkaniu go minąć i on by wiedział o co chodzi. Żebym miała ten krok milowy, moment w którym się coś zakończyło. A co do smsa, chciałabym ale ciągle mam wątpliwości czy to dobry pomysł... czy nie pomyśli, że robię to celowo. Chyba faktycznie jedynym wyjściem jest napisac i zablokować. Ale  wtedy bym miała chorą ciekawość czy jakoś się do tego odniósł... muszę się ogarnąć.

Ale czy co robisz celowo - przecież celowo kończysz znajomość. Więc gdzie problem?
Jak chcesz mieć konkretne zakończenie to sms jest najlepszy. Wyślij zablokuj zapomnij.
Mam wrazenie że mnozysz problemy i kreujesz sytuację na bardziej skomplikowana niż jest.

51 Ostatnio edytowany przez ikara25 (2018-12-06 14:43:59)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Bo trudno jest mi zapomnieć... to dużo dla mnie znaczyło. Jeszcze ciągle się miota, nie wie czego chce.... to jest najgorsze. Jakbym czuła na 100%, że ma mnie dość, ok. A tak, wygaduje głupoty i nic z tego nie wynika. Prosi o inicjatywę, kontakt, przeprasza a potem nie potrafi się odezwać.

52

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Bo trudno jest mi zapomnieć... to dużo dla mnie znaczyło. Jeszcze ciągle się miota, nie wie czego chce.... to jest najgorsze. Jakbym czuła na 100%, że ma mnie dość, ok. A tak, wygaduje głupoty i nic z tego nie wynika. Prosi o inicjatywę, kontakt, przeprasza a potem nie potrafi się odezwać.

Ale on się nie miota w niczym. Jesteś dla niego miłą odskocznią, "zabawką". Nie powie Ci tego wprost przecież.
Liczą się CZYNY a nie SŁOWA.

53

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
jjbp napisał/a:
ikara25 napisał/a:
jjbp napisał/a:

To zakończ - wyślij SMS że po namyśle nie chcesz kontynuować znajomości, zablokuj jego numer i zapomnij.
Mówisz że byś chciała to czemu tego nie zrobisz?
Bez sensu zrobiłaś według mnie pisząc wczoraj z prośbą o kontakt, teraz będziesz więdła I czekała w nieskończoność nie mając żadnego zakończenia tej relacji.

Właśnie tutaj trafiłaś w sedno, właśnie o to mi chodzi. Chciałabym mieć jakieś zakończenie tej relacji. Żebym mogła przy przypadkowym spotkaniu go minąć i on by wiedział o co chodzi. Żebym miała ten krok milowy, moment w którym się coś zakończyło. A co do smsa, chciałabym ale ciągle mam wątpliwości czy to dobry pomysł... czy nie pomyśli, że robię to celowo. Chyba faktycznie jedynym wyjściem jest napisac i zablokować. Ale  wtedy bym miała chorą ciekawość czy jakoś się do tego odniósł... muszę się ogarnąć.

Ale czy co robisz celowo - przecież celowo kończysz znajomość. Więc gdzie problem?
Jak chcesz mieć konkretne zakończenie to sms jest najlepszy. Wyślij zablokuj zapomnij.
Mam wrazenie że mnozysz problemy i kreujesz sytuację na bardziej skomplikowana niż jest.

Ona nie chce tego kończyć, bo wciąż ma nadzieję.
I w tym tkwi problem.

Bo to może trwać do "usranej smierci".

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

54

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Bo trudno jest mi zapomnieć... to dużo dla mnie znaczyło. Jeszcze ciągle się miota, nie wie czego chce.... to jest najgorsze. Jakbym czuła na 100%, że ma mnie dość, ok. A tak, wygaduje głupoty i nic z tego nie wynika. Prosi o inicjatywę, kontakt, przeprasza a potem nie potrafi się odezwać.

Ale czemu uważasz, że on nie potrafi się odezwać ?
Czy nagle stał się niemową ?
Język mu usechł i odpadł ?
Ręce również - uschły mu i odpadły w łokciach, bo sms również nie może napisać ?
NIE CHCE.
I im szybciej to zrozumiesz, tym krócej będziesz sobie wkręcać i intensyfikować Waszą zakończoną relację.

Jest dokładnie tak jak napisałaś - on wygaduje głupoty, z których nic nie wynika.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

55

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
IsaBella77 napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Bo trudno jest mi zapomnieć... to dużo dla mnie znaczyło. Jeszcze ciągle się miota, nie wie czego chce.... to jest najgorsze. Jakbym czuła na 100%, że ma mnie dość, ok. A tak, wygaduje głupoty i nic z tego nie wynika. Prosi o inicjatywę, kontakt, przeprasza a potem nie potrafi się odezwać.

Ale czemu uważasz, że on nie potrafi się odezwać ?
Czy nagle stał się niemową ?
Język mu usechł i odpadł ?
Ręce również - uschły mu i odpadły w łokciach, bo sms również nie może napisać ?
NIE CHCE.
I im szybciej to zrozumiesz, tym krócej będziesz sobie wkręcać i intensyfikować Waszą zakończoną relację.

Jest dokładnie tak jak napisałaś - on wygaduje głupoty, z których nic nie wynika.



Czyli traktuje mnie jako miłe wspomnienie, odskocznie i głupio mu powiedzieć wprost o co chodzi.... z dnia na dzień mu się znudziło, po prostu. Bo ten kontakt urwał się nagle. Bez powodu. W przeciągu tygodnia, po jakimś kolejnym, normalnym spotkaniu. Po prostu mam setki pytań i stąd moje nadzieje na wyjaśnienia.

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Jeśli Wasze rozmowy wyglądały tak jak tutaj, to nie dziwię się, że on urwał kontakt. Do Ciebie nic nie dociera. My o zupie, Ty o d.
Żyjesz jakimiś urojeniami i myśleniem życzeniowym.
Nie wiemy czy jesteś dla niego miłym wspomnieniem, wiemy że Cię ignoruje, a Ty siedzisz i rozminiasz.

Umiesz czasem odpuszczać? Bo to jest właśnie taka sprawa, którą powinnaś odpuścić. Bez pisania, bez pytania, bez stawiania kropki nad i.
Nie trzeba mówić koniec, żeby zauważyć że relacja się skończyła. Nie trzeba pożegnań, to nie był kilkuletni związek.
Było minęło.

Kobieta jest organizmem ultradoskonałym.
Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach.
Przetrwa wszystko.

57 Ostatnio edytowany przez ikara25 (2018-12-06 15:36:15)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Jeśli Wasze rozmowy wyglądały tak jak tutaj, to nie dziwię się, że on urwał kontakt. Do Ciebie nic nie dociera. My o zupie, Ty o d.
Żyjesz jakimiś urojeniami i myśleniem życzeniowym.
Nie wiemy czy jesteś dla niego miłym wspomnieniem, wiemy że Cię ignoruje, a Ty siedzisz i rozminiasz.

Umiesz czasem odpuszczać? Bo to jest właśnie taka sprawa, którą powinnaś odpuścić. Bez pisania, bez pytania, bez stawiania kropki nad i.
Nie trzeba mówić koniec, żeby zauważyć że relacja się skończyła. Nie trzeba pożegnań, to nie był kilkuletni związek.
Było minęło.


Na szczęście rozmowy tak nie wyglądały.
Masz racje. Nie powinnam patrzeć na telefon, myśleć kiedy będzie miał czas i że wtedy zadzwoni... czekać bo odpocznie to może się zreflektuje... Bo po tym co mi powiedział, zaczęłam myśleć, że może faktycznie ma doła i nie ma na nic ochoty... jak odpocznie na tym wyjeździe, pewnie wróci do siebie i się odezwie, ale to jest chore... Mam teraz na niego czekać dwa miesiące aż zaproponuje spotkanie i tak w kółko. Muszę go wyrzucić ze swojego życia. Prawda. Nie mogę być tak żałosna. Po prostu emocje mnie przerastają. Chyba do tej pory miałam nadzieję, że wrócą czasy z początku znajomości. I jakoś czekałam, usprawiedliwiając go.

58

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Czyli traktuje mnie jako miłe wspomnienie, odskocznie i głupio mu powiedzieć wprost o co chodzi.... z dnia na dzień mu się znudziło, po prostu. Bo ten kontakt urwał się nagle. Bez powodu. W przeciągu tygodnia, po jakimś kolejnym, normalnym spotkaniu. Po prostu mam setki pytań i stąd moje nadzieje na wyjaśnienia.

Nie wiem jak Cię traktuje i jak o Tobie myśli, wszak nie siedzę w jego głowie smile
Jednak można wyciągnąć wnioski na podstawie jego zachowania.
Ewidentnie jest jakiś powód, dla którego urwał kontakt z Tobą. To może być cokolwiek, on może być żonaty lub w stałym związku z kimś innym. Może Wasz seks nie był dla niego tak satysfakcjonujący czy ekscytujący jak się spodziewał. Może uznał, że nie jesteś dość interesująca aby utrzymywać z Tobą relację. Może w międzyczasie kogoś poznał.
Nie wiadomo, tych powodów mogą być tak naprawdę setki.
Co jest kluczowe to fakt, że tego kontaktu z jego strony nie ma.

Nie dowiesz się o co mu chodzi, bo on nie chce Ci powiedzieć.
Nie chce tracić okazji na ewentualny seks z Tobą, jeśli nadarzy się taka okazja.
A przecież jeśli powie Ci, że nie chce kontynuować relacji z Tobą - nie będzie mógł na to liczyć.
Nie strzeli sobie dobrowolnie w kolano, bo nie widzi żadnej korzyści dla siebie z bycia uczciwym.
On bardzo dobrze wyczuwa Twoją desperację i wie, że jeśli zadzwoni za jakiś czas i pojęczy jaki to on zapracowany, zestresowany, zdołowany i depresyjny - Ty natychmiast się na to nabierzesz.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

59 Ostatnio edytowany przez ikara25 (2018-12-06 15:44:28)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Dlatego się motam bo potrzebuje rozmowy z nim, szczerej. Coś jak ta ostatnia, sobotnia tylko na trzeźwo...  żeby powiedział o co chodzi, czego mam się spodziewać,a tego nie dostanę i to mnie po prostu rozbraja. Ciężko bez tego samemu się szybko z tym uporać, ale nie mam wyjścia bo nie zmuszę go do rozmowy. To by mi dużo wniosło. Cóż. Czas się zacząć podnosić. Jeżeli się kiedyś odezwie bo mu się czegoś zachce.... będę musiała mu albo powiedzieć, że nie mam ochoty na kontakt z kimś kto ma wszystko gdzieś albo udawać , że jest okej i go zlać, tak jak on mnie.

60

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Niczego Ci nie powie, ani nie wyjaśni.
Nie dowiesz się niczego więcej oprócz tego co wiesz teraz.
O ile jeszcze się odezwie, będzie się zasłaniał pracą, stresem, brakiem czasu, nadmiarem obowiązków i depresją.
Ewentualnie jeszcze śmierć babci wchodzi w grę.

Rozumiem, że potrzebujesz symbolicznego zakończenia tego kontaktu, ale z jego strony niczego takiego nie dostaniesz.
Jeśli chcesz to zrobić, to zrób to w swojej głowie i idź dalej.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

61

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Kończąc , chyba nikt nie jest mi w stanie powiedzieć dlaczego on tyle razy mi mówił żebym się czasami odezwała, wyszła z inicjatywa... wypominał mi to a sam zachowuje się teraz w sposób olewający. Po co te jego zachęty w takim razie ...

62

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Ależ zostało to powiedziane w tym wątku wiele razy smile
Poczytaj jeszcze raz posty.

Jest to standard postępowania takich osób.
Robią to po to, żebyś nie oddaliła się emocjonalnie zbyt daleko. Tak zmanipulowana będziesz sobie ciągle robiła nadzieję, dzięki temu kiedy jemu przyjdzie ochota na kontakt z Tobą - będziesz dla niego nadal chętna i dostępna.
Te zachęty były właśnie po to.

Dzięki nim będziesz bez końca zastanawiać się po co on tak mówił, dlaczego tak powiedział, co miał na myśli, o co mu tak naprawdę chodziło ... i jak widać już zaczynasz się nieźle wkręcać w to.
Będziesz rozpamiętywać, zamiast powiedzieć sobie - a niech spada, nie chce to nie chce, jego strata !

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

63

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Tak... już się tak czuje. Czuje ze spoglądam na telefon. Znam jego rozkład zajęć i wiem kiedy może mieć czas. Byłam nawet gotowa czekać do lutego na telefon aż sobie ze wszystkim poradzi i znajdzie czas ze spokojna głowa. Uwierzyłam na chwile, ze się nie odezwał bo miał problemy z sobą i tylko o to chodzi. Tak to przedstawiał ... Pewnie uważa, ze może bez uprzedzenia zamilknąć bo jak wróci i przeprosi to wystarczy wiec po co starać się bardziej

64

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Tak... już się tak czuje. Czuje ze spoglądam na telefon. Znam jego rozkład zajęć i wiem kiedy może mieć czas. Byłam nawet gotowa czekać do lutego na telefon aż sobie ze wszystkim poradzi i znajdzie czas ze spokojna głowa. Uwierzyłam na chwile, ze się nie odezwał bo miał problemy z sobą i tylko o to chodzi. Tak to przedstawiał ... Pewnie uważa, ze może bez uprzedzenia zamilknąć bo jak wróci i przeprosi to wystarczy wiec po co starać się bardziej

Pozwól że Cię zapytam o coś smile
Czy potrafisz okazać mężczyźnie, który Ci się podoba (niekoniecznie temu - jakiemukolwiek hipotetycznie) - że Ci się podoba ?
Czy jeśli chcesz się z nim spotkać, to zrobisz to za 4 miesiące ?
Nie daj się nabrać na te jego "problemy ze sobą".
Jak facetowi podoba się kobieta i chce się z nią spotykać i kontaktować i w ogóle - to to robi, a nie bełkocze o depresji.
Facet zainteresowany stanie na głowie, a znajdzie czas na spotkania i kontakty.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

65 Ostatnio edytowany przez ikara25 (2018-12-06 16:49:25)

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Wiem o tym. Kiedyś tez miał tyle samo zajęć a z łatwością mógł znaleźć czas. Póki mu zależało. Po prostu boli takie traktowanie przez druga osobę ... jeszcze jak głupia łapie się na tym, ze czekam na telefon , wyjaśnienia. A nie ma na co. On mnie traktuje zbyt lekko. Cała prawda. Pewnie odezwie się za pare miesięcy jak będzie w pobliżu i najdzie go ochota.  Teraz muszę znaleźć jakaś sile w sobie , żeby to skończyć ... chwilowo jest to trudne. Dziękuje .


Myślałam nAaet czy mu kiedyś nie zaproponować wprost spotkania, dla ostatecznej próby ... tylko wiem ze to był jeden z głupszych pomysłów

66

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Ale po co chcesz przedłużać swoje męki...?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

67

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Wiem o tym. Kiedyś tez miał tyle samo zajęć a z łatwością mógł znaleźć czas. Póki mu zależało. Po prostu boli takie traktowanie przez druga osobę ... jeszcze jak głupia łapie się na tym, ze czekam na telefon , wyjaśnienia. A nie ma na co. On mnie traktuje zbyt lekko. Cała prawda. Pewnie odezwie się za pare miesięcy jak będzie w pobliżu i najdzie go ochota.  Teraz muszę znaleźć jakaś sile w sobie , żeby to skończyć ... chwilowo jest to trudne. Dziękuje .


Myślałam nAaet czy mu kiedyś nie zaproponować wprost spotkania, dla ostatecznej próby ... tylko wiem ze to był jeden z głupszych pomysłów

To jest bardzo głupi pomysł.
Już wystarczająco rozpłaszczyłaś się przed nim prosząc o kontakt, co on zlekceważył.
Poprosisz o spotkanie, co on również zlekceważy, być może nawet używając tych samych co dotychczas głupich wymówek - a Ty poczujesz się jeszcze gorzej.
Co jest tak fascynującego w tym facecie, że chcesz się dalej tak męczyć ?

Wiem, że masz nadzieję - że jak już przyjdzie do kontaktu, spotkania między Wami, to znowu zyskasz sobie jego przychylność i zainteresowanie, ale czy nie lepiej jest czuć to w sposób naturalny, zamiast uzyskiwać to kombinowaniem i sposobem ?

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

68

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
Cyngli napisał/a:

Ale po co chcesz przedłużać swoje męki...?


Chyba dlatego , ze podskórnie chciałabym mieć kontakt jak na początku ... chociaż wiem ze nic z tego na dłużej nie będzie. Ciężko to skończyć . Jeszcze w sumie bez wyjaśnień . Nic się nie stało . Jak się człowiek zagalopuje to tak głupio myśli ...

69

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

To ja może opiszę taki typ człowieka na przykładzie mojej pracy. Odpowiadam za stały kontakt z klientami i ludzie dzielą się na 3 grupy. Jedni potrafią prosto z mostu powiedzieć o co im chodzi, odmówić spotkania, zerwać kontakt i jasno powiedzieć, że kończą współpracę, drudzy zawsze pojawiają się na umówionych spotkaniach, dotrzymują słowa, są rzetelni. Z kolei w trzeciej grupie znajduje się ten twój facet. Takie osoby umawiają się na spotkania i nie przychodzą, potwierdzają wizyty i się na nich nie pojawiają. Jeśli do nich dzwonię to zawsze nie mają czasu, źle się czują, ale za tydzień, miesiąc, rok na pewno się u mnie pojawią. Nadchodzi czas spotkania i znowu ich nie ma, ale za 2 dni, po weekendzie na pewno przyjadą i tak dalej... To typ ludzi, którzy kręcą, nie potrafią odmówić, nie mają jaj. Może moje przykłady nie dotyczą uczyć, ale chciałam Ci nakreślić, że takie zachowanie jest bardzo typowe. Z drugiej strony też Cię rozumiem, bo sama dawno temu byłam w relacji, w której facet mnie olewał, kręcił z inną na boku, przez miesiace się nie odzywał, a ja czekałam jak głupia gapiąc się w telefon i czekając na wiadomość. Sama też do niego pisałam, bo tak chciałam tego kontaktu. Potem dopiero się dowiedziałam, że kiedy ja o nim śmiałam to on się dobrze bawił z innymi koleżankami, a ja byłam kołem zapasowym, którego można było użyć z braku laku. Żałuję, że straciłam na niego tyle czasu, ale z drugiej strony byłam niedoświadczona, a teraz przynajmniej jestem mądrzejsza i znam swoją wartość.

70

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Daj sobie spokój. Facet wcale nie jest toksyczny, tylko nie lubi się angażować (albo nie chce, pewnie stoi za tym jakaś historia).
To narzucanie się mu i straszenie nic Ci nie da. On ma Cię gdzieś, kiedyś pewnie odezwie się z nudów albo jak aktualna seks przyjaciółka mu nie da. Ale za tym nie stoi żadna ckliwa historia, jakich pewnie masz w głowie tysiące.

71

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Odnawiam temat po miesiącach, ponieważ jest już lepiej. Jednak weszłam na inne etap myślenia, końcowy.
Mam może głupie pytanie. Czy jeśli od początku wiedziałam, że taka relacja kiedyś się musi skończyć, nie było żadnych deklaracji... to mam prawo czuć się skrzywdzona, potraktowana jak zabawka?  Przez to, że urwał kontakt bez słowa, z dnia na dzień, zaczął olewać moje prośby o jakaś rozmowę. Czy on po prostu miał do tego prawo, skoro była to od początku jakaś "luźna relacja?" Czy to tylko ja jestem sama sobie winna? Nie powinnam więc czuć się zraniona, upokorzona i być na niego zła?

72

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Aha... czyli ledwo sie znacie i kilka razy seks uprawialiscie. Gratuluje głupoty.

73

Odp: Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?
ikara25 napisał/a:

Odnawiam temat po miesiącach, ponieważ jest już lepiej. Jednak weszłam na inne etap myślenia, końcowy.
Mam może głupie pytanie. Czy jeśli od początku wiedziałam, że taka relacja kiedyś się musi skończyć, nie było żadnych deklaracji... to mam prawo czuć się skrzywdzona, potraktowana jak zabawka?  Przez to, że urwał kontakt bez słowa, z dnia na dzień, zaczął olewać moje prośby o jakaś rozmowę. Czy on po prostu miał do tego prawo, skoro była to od początku jakaś "luźna relacja?" Czy to tylko ja jestem sama sobie winna? Nie powinnam więc czuć się zraniona, upokorzona i być na niego zła?

Jesteś bardzo naiwna. Oczywiście, że nie masz podstaw, aby czuć się oszukana - ponieważ nie był to związek a luźna relacja oparta głównie na seksie (w każdym razie na pewno dla niego tym była). Ty wkręciłaś się na maxa, bo facet Ci imponował, jest znany itd. Wyobraziłaś sobie o wiele więcej, niż naprawdę było, uwierzyłaś że jesteś dlań kimś wyjątkowym... Nie byłaś, niestety. Daję głowę, że ma / miał kilka innych podobnych relacji w tym samym czasie, pewnie z racji swego statusu może sobie na to pozwolić i na 1000% z tego korzysta. Czy ma żonę/partnerkę to inny problem i nie o nim mówimy.

Prenensje o swoje złe samopoczucie po zakończeniu tej znajomości możesz mieć wyłącznie do siebie, gdyż jak wyżej nakreśliłam - uwierzyłaś w coś, co nie istniało od początku, zamiast potraktować to jako miłą odskocznię od dnia codziennego. Wyciągnij z tej lekcji wnioski na przyszłość i nie wierz w piękne słowa mężczyzn, lecz w ich czyny jak już powiedziano w tym wątku. Będzie dobrze. Wyluzuj już i nie myśl o nim. smile

Posty [ 39 do 73 z 73 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak "zmusić" toksycznego faceta do poważnej rozmowy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018