Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 84 z 84 ]

56

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:
Olinka napisał/a:

Zdziwiłbyś się ile razu musiałam udowadniać, że pomimo że jestem kobietą (przynajmniej nie blondynką), to jestem lepsza od mężczyzn zajmujących się tą samą robotą.

W tym momencie to tak trochę jakbyś przeczytała sama sobie, bo niedawno pisałaś że zawsze Cię chcą przyjąć i nawet sami proponują ofertę pracy i nic nie musisz udowadniać a teraz się okazuje inaczej?

Nie rozumiemy się. Na rozmowach potrafię się sprzedać, a tu miałam na myśli, że miewałam (ogólnie w pracy, a nie podczas procesu rekrutacji) do czynienia z facetami, którym wydawało się, że tylko dlatego, że nimi są, to są lepsi. No właśnie, tylko im się niestety wydawało, a kiedy udowadniałam, że tak nie jest, to zobaczyć ich zakłopotanie... naprawdę bezcenne smile

Balzakk napisał/a:

Poza tym za bardzo idziemy w stereotypy, czasy że panie były do garów już chyba minęły, dziś w komunikacji publicznej panie tak samo prowadzą autobusy czy tramwaje jak panowie
Ale faktycznie panie mają łatwiej, lepiej uzyskać dobry urok osobisty, prezencję poprzez strój i sporo rekruterów to faceci więc paniom łatwiej zrobić lepsze 1 wrażenie. Dlatego uważam że to że Wy znajdujecie prace od razu to też nie jest kwestią przypadku. Ma to jakieś uzasadnienie w płci w pewnym sensie.

Nic nie stoi na przeszkodzie, byś użył swojej prezencji i uroku, aby zrobić wrażenie na rektutujących paniach. Zapewniam, że to za mało.
I nie wiem kto tu idzie w stereotypy.

Balzakk napisał/a:

Znam sie tez na mechanice samochodowej, oczywiście rozrządów czy sprzęgieł nie wymienię ale olej spokojnie zmienię, akumulator wymienię, sprawdzę napięcie, jakieś węże, koła, filtry itd.

No widzisz i tu się bardzo między sobą różnimy, bo ja wiedząc tyle o mechanice, ile wymieniłeś, nie powiedziałabym o sobie, że się znam. Idąc tym tropem, to znam się chyba prawie na wszystkim - nie tylko na mechanice, ale i budowlance, rolnictwie, medycynie, prawie i wielu innych dziedzinach także big_smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."
Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

To są kwalifikacje, które zna każdy, kto przykłada się do swojego wykształcenia do poziomu szkoły średniej + egzaminu na prawko. Nic wielkiego. Dużo osób potrafi zmontować film z napisami.

Twierdzisz, że jest wiele super ofert za spoko kasę to czemu nie pracujesz tylko jęczysz o tym Lidlu?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

58

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Dobra coś już wiem ale raczej nic, ta rozmowa prowadzi do nikąd.
I tak wyjaśniać można wszystko..języki obce też zna każdy kto chodził na kurs, gotować umie co 2 kobieta bo uczyła się od mamy i babci więc po co jacys szefowie kuchni itd

Chore to jest i tyle co mogę powiedzieć.
Dla Was każdy wszystko umie, to po co są szkoły mechaników? Po co ktoś się czegoś uczy?

Mam dziwne wrażenie że panie same mają problemy z akceptacją siebie i nie są zadowolone z obcej sytuacji zawodowej i życiowej i przelewają to na forum
Tak na prawdę od jakiegoś czasu a może i od początku..wszystko jest na NIE, nic nie umiem, nie potrafię, a wszystko co niby wydaje mi się że umiem zna każdy napotkany na ulicy.

Ja chyba żyje w kosmosie i jakby mnie znajoma poprosi żeby aku wyciągnąć z auta, albo kolega żeby mu CV poprawić czy coś w komputerze naprawić to powiem no jak to przecież każdy to umie, nawet przedszkolak, daj mi spokój.

59

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Dobra coś już wiem ale raczej nic, ta rozmowa prowadzi do nikąd.
I tak wyjaśniać można wszystko..języki obce też zna każdy kto chodził na kurs, gotować umie co 2 kobieta bo uczyła się od mamy i babci więc po co jacys szefowie kuchni itd

Chore to jest i tyle co mogę powiedzieć.
Dla Was każdy wszystko umie, to po co są szkoły mechaników? Po co ktoś się czegoś uczy?

Mam dziwne wrażenie że panie same mają problemy z akceptacją siebie i nie są zadowolone z obcej sytuacji zawodowej i życiowej i przelewają to na forum
Tak na prawdę od jakiegoś czasu a może i od początku..wszystko jest na NIE, nic nie umiem, nie potrafię, a wszystko co niby wydaje mi się że umiem zna każdy napotkany na ulicy.

Ja chyba żyje w kosmosie i jakby mnie znajoma poprosi żeby aku wyciągnąć z auta, albo kolega żeby mu CV poprawić czy coś w komputerze naprawić to powiem no jak to przecież każdy to umie, nawet przedszkolak, daj mi spokój.

Chłopcze, ale to TY jesteś niezadowolony ze swojej sytuacji zawodowej. W przeciwieństwie do Ciebie, my tu wszystkie pracujemy.
I tak, języków się uczy na kursach. Ale trzeba sporo włożyć od siebie, żeby być w stanie z danym językiem pracować. Dla przykładu ja pracuję w 100% po francusku. I gdyby nie to, że spędziłam 10 lat ucząc się tego języka, to byłabym w czarnej d... a prawdopodobnie nikt by mi pracy nie dał, bo rozmowa o pracę też była po francusku.

Mechanik umie coś więcej niż wymienić olej i wyjąć akumulator. Mechanik jest specjalistą w swojej dziedzinie. Ty aktualnie nie jesteś specjalistą w żadnej dziedzinie. Masz całkowicie przeciętne umiejętności. Po trochę z każdej branży, ale w żadnej na tyle, żeby pokazać swoje umiejętności z jakiejś konkretnej strony. To tak jakbyś stwierdził, że wiesz jakie tabletki brać na kaszel, więc możesz spokojnie starać się o posadę lekarza w przychodni. Takie dokładnie jest Twoje podejście.

Widzisz, ja też niby tylko kurs, ale ten kurs sprawił, że jestem prawie nativem z danego języka, co na rynku pracy sprawia, że mogę przebierać w ofertach, bo to pracodawcy dobijają się do mnie. Dostaję tak przynajmniej 2-3 oferty pracy w miesiącu pomimo tego, że wcale ich nie chcę, bo podoba mi się miejsce, w którym pracuję obecnie.

Skup się na jakiejś jednej dziedzinie, rozwiń swoje umiejętności i potem startuj z pozycji specjalisty. A nie kogoś, kogo i tak trzeba będzie przyuczać bo wie trochę, a tak naprawdę nic.

Mnie też się wydawało, że umiem obsługiwać excela. Do momentu, aż nie zaczęłam na nim pracować tongue

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

60

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ok czyli uważasz ze tylko Ty się uczyłaś przez 10 lat francuskiego i tylko Ty go znasz? Ja znam sporo osób które 15 lat uczyły się np niemieckiego i pracują w DE jako lekarze, znam dziewczynę co zna hiszpański b. dobrze.
Nie przesadzajmy, po prostu nauczyłaś się go i tyle.

Wyjęcie akumulatora to nie jest filozofia tylko trzeba wiedzieć jak i przede wszystkim gdzie on się znajduje, wbrew pozorom nie w każdym aucie jest on pod maską ;-) Takie rzeczy wiedza ludzie którzy mieli z tym styczność i się na tym znają.
A nie przeciętny Kowalski z ulicy.
Może to nie jest nauka francuskiego przez 10 lat, ale tego się nie wysysa z mlekiem matki, jak się zatrudniasz do pracy w sklepie z akumulatorami to musisz wiedzieć gdzie szukać akumulatora bo przyjedzie kobieta która nie ma o tym pojęcia.
I nie ma czasu na szukanie 2 godziny, bo pod maską go nie ma. Do tego trzeba wiedzieć jakie klucze użyć bo każdy producent stosuje swoje rozwiązania i wiedzieć jaki dobrać, żeby nie montować akumulatora zalecanego np do Yarisa, kolesiowi w 5 litrowym BMW.
Umieć obsłużyć miernik, zweryfikować spadki napięcia, zmierzyć pobór prądu itp. Tego da się nauczyć ale to znają nieliczni. Pomijam oczywiście mechaników.

61

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Autorze, ja się pogubiłam już o co ci własciwie chodzi. Czy celem wątku jest udowodnienie nam jakim byłbyś wspaniałym mechanikiem, grafikiem i programistą, ale złośliwi pracodawcy nie chcą cię zatrudnić, bo... są złośliwi?
Mam też poważne wątpliwości czy Ty w ogóle czytasz padające tu porady i sugestie.
Nie mam natomiast żadnych odnośnie tego, czy chciałabym z Tobą pracować - i też nie jest to złośliwość, myślę po prostu, że jest trochę rzeczy, ktore musisz sobie wewnętrznie poukładać,
Powodzenia.

62

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Chore to jest i tyle co mogę powiedzieć.
Dla Was każdy wszystko umie, to po co są szkoły mechaników? Po co ktoś się czegoś uczy?

Chodzi o to, na co zresztą zwróciła uwagę Lady Loka, żeby mieć choć jedną taką dziedzinę, w której jest się naprawdę dobrym. Dziś mieć jako takie pojęcie o kilku czy nawet kilkunastu dziedzinach, to za mało, bo ceni się specjalistów. Jeśli do tego wyróżniasz się w tym, co robisz i robisz to z zaangażowaniem, to nie ma siły, żebyś miał być bezrobotny.

Co prawda w tym zawodzie krótko pracowałam, ale wiesz jaka była moja pierwsza praca? Miałam ledwie 21 lat i świeżo obronione dyplomy, a przyjęto mnie do liceum zawodowego, by... uczyć zawodu. Uprzedzając wątpliwości jak to możliwe: w tamtym czasie miałam ukończone studium pedagogiczne, dopiero potem musiałam uzupełnić wykształcenie. Owszem, od tamtego czasu sytuacja dosyć znacząco się zmieniła, ale chodzi o to, że nawet wtedy sam papier ani to, że miałam celujące na dyplomach (miałam dwa) zawodowych nie znaczyło tyle, co rzeczywiste umiejętności, którymi się broniłam. I to nie jest tak, że nie mieli kogo przyjąć, bo chętne na ten wakat były jeszcze dwie osoby. Oczywiście poszła fama, że na pewno jestem znajomą dyrektora, choć człowieka na oczy widziałam po raz pierwszy.
Raz jeszcze powtórzę: ważna jest wszechstronność, elastyczność, ale też konkretne, rozwinięte (!) umiejętności.

Balzakk napisał/a:

Mam dziwne wrażenie że panie same mają problemy z akceptacją siebie i nie są zadowolone z obcej sytuacji zawodowej i życiowej i przelewają to na forum.

Jest dokładnie przeciwnie, ale zupełnie nie czuję potrzeby, by Cię do tego przekonywać.

Balzakk napisał/a:

Umieć obsłużyć miernik, zweryfikować spadki napięcia, zmierzyć pobór prądu itp. Tego da się nauczyć ale to znają nieliczni. Pomijam oczywiście mechaników.

A przypadkiem nie elektryków? wink
Wiesz co, bardzo przeceniasz swoje umiejętności. W moim otoczeniu chyba każdy bardziej rozgarnięty facet to potrafi. Nawet mój syn od ładnych kilku lat daje radę, bo się tym po prostu w pewnym momencie zainteresował, a dopiero potem startował do szkoły technicznej. Studiuje co prawda informatykę przemysłową, ale właśnie kupił kolejny samochód i grzebie w nim aż miło.
Ba, miernikiem, lutownicą czy wiertarką sama się posługuję. Akumulator też już ładowałam, kiedy sytuacja mnie do tego zmusiła.

I żeby nie było - to zupełnie nie chodzi o to, by umniejszać Twoją wartość, ale żebyś zdał sobie sprawę, że to jeszcze nie jest ten moment, żebyś to Ty mógł przebierać o ofertach.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

63 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-06 01:18:32)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Niepotrzebnie mam wrażenie dorabiacie teoriom uszy, ja nie aplikowałem nigdzie jako księgowy czy radca prawny czy tłumacz przysięgły włoskiego.

Uważacie że te prace to jedno i to samo a jednocześnie podświadomie wyróżniacie te których nie dostałem jako coś extra, gdzie trzeba mieć niezwykłe umiejętności, bo przecież do sklepu z akumulatorami to zatrudniają tylko wykwalifikowanego elektryka/mechanika samochodowego albo do pracy przy aukcjach gdzie wymagana jest znajomość photoshopa, dyplomowanego grafika komputerowego

W żadnej z tych ofert nie padały wymagania iż trzeba mieć dyplomy, kursy, certyfikaty czy 20 letnie doświadczenie.
Skoro idziemy w tym kierunku to zapytam w ten sposób odbijając piłeczkę

Jeśli nie mam doświadczenia i umiejętności w podjęciu tych wszystkich prac które miałem ochotę wykonywać, to dlaczego Lidl stoi z otwartymi rękoma i czeka, zamiast zatrudnić osoby która np 20 lat pracowałą w spółdzielni spożywczej, skończyła technikum handlowe, potem może jakaś Biedronka po drodze i ma 10 razy więcej doświadczenia niż ja? który nigdy nie miał styczności z handlem spożywczym ? Moje CV nawet w 1 calu nie nawiązuje do sprzedaży towarów spożywczych, nigdy nic takiego nie robiłem.
No więc gdzie tu jest logika?

Olinka napisał/a:

I żeby nie było - to zupełnie nie chodzi o to, by umniejszać Twoją wartość, ale żebyś zdał sobie sprawę, że to jeszcze nie jest ten moment, żebyś to Ty mógł przebierać o ofertach.

Jasne, tylko nie uważam też żebym musiał brać jakąkolwiek pracę gdzie nie trzeba umieć nic za 1600 zł, gdzie ostatnio pracowałem już za ponad 2000 netto.

Olinka napisał/a:

W moim otoczeniu chyba każdy bardziej rozgarnięty facet to potrafi. Nawet mój syn od ładnych kilku lat daje radę, bo się tym po prostu w pewnym momencie zainteresował, a dopiero potem startował do szkoły technicznej. Studiuje co prawda informatykę przemysłową, ale właśnie kupił kolejny samochód i grzebie w nim aż miło.

Oczywiście bez urazy i nie ujmując nikomu gruszki tez by potrafił wypakować w Lidlu czy pieczywo ułożyć na półce jak prawie każdy no więc?

Olinka napisał/a:

Akumulator też już ładowałam, kiedy sytuacja mnie do tego zmusiła.

Ok i potrafiłabyś wymienić akumulator w każdym pojeździe bez wyjątku? Albo zdiagnozować problem czy braki prądu to słabe ładowanie, słąby akumulator czy pobór "lewy prądu"?

64

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Nie uważam, że jestem jedyną osobą która zna dobrze francuski, ale doświadczenie pokazuje mi, że takich osób jest bardzo mało.
Dużo jest osób, które znają kilka języków na poziomie B1, ale żadnego na C1/C2. Widzisz analogię z Twoją sytuacją?

Umiesz wymienić akumulator w każdym modelu samochodu? smile

Lidl i Biedronka są miejscami, gdzie wezmą każdego, bo taki mają przerób. Tak samo McDonald, KFC, Costa czy Starbucks. Więc naprawdę nie wiem, o co Ci z tymi porównaniami chodzi.
Natomiast jeżeli masz np. miejsce, gdzie pracownik powinien orientować się w kwestii grafiki, to wiadomo, że wezmą tego, który potrafi pochwalić się czymś więcej niż "umiem wyciąć doniczkę ze zdjęcia". Można uczyć się samemu i nie mieć dyplomów, ale dobrzy graficy są w stanie przedstawić na takiej rozmowie imponujące portfolio.

Ty umiesz dużo rzeczy, ale w żadnej dziedzinie nie jesteś specjalistą. Tu mówisz trochę o informatyce, ale tylko podstawy. Tam gdzieś o podstawach grafiki itd. A pracodawca też wychodzi z założenia, że jak ktoś się rozmienia na drobne, to nic nie umie porządnie. Może zainwestuj w jedną dziedzinę, zrób jakiś kurs z certyfikatem po to, żebyś miał w CV wreszcie jakiś konkret? No chyba, że jednak wolisz pracę na magazynie albo w Lidlu wink

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

65

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:
Olinka napisał/a:

I żeby nie było - to zupełnie nie chodzi o to, by umniejszać Twoją wartość, ale żebyś zdał sobie sprawę, że to jeszcze nie jest ten moment, żebyś to Ty mógł przebierać o ofertach.

Jasne, tylko nie uważam też żebym musiał brać jakąkolwiek pracę gdzie nie trzeba umieć nic za 1600 zł, gdzie ostatnio pracowałem już za ponad 2000 netto.

To nie tak. Jak najbardziej uważam, że trzeba się cenić, rzecz w tym, że Ty wyraźnie przeceniasz swoją wartość na rynku pracy. Są tacy, którzy mają szczęście i niewiele oferując dostają to, czego chcą, jednak, jak widzisz, nie wszyscy. Tym niemniej osobiście uważam, że praca na pełen etat za 1600 zł to jest jakaś pomyłka, choćby z tego powodu, że konia z rzędem temu, kto jest w stanie poświęcając taką ilość czasu samodzielnie się utrzymać.

Balzakk napisał/a:
Olinka napisał/a:

Akumulator też już ładowałam, kiedy sytuacja mnie do tego zmusiła.

Ok i potrafiłabyś wymienić akumulator w każdym pojeździe bez wyjątku? Albo zdiagnozować problem czy braki prądu to słabe ładowanie, słąby akumulator czy pobór "lewy prądu"?

Ja nie wiem co Ty chcesz udowodnić? Że znajomość akumulatorów to jest coś, czego przeciętny człowiek nie jest w stanie się nauczyć, jeśli się tym tematem zainteresuje? Ja nie znam się na tym na tyle, by wymienić go w każdym pojeździe, ale też mi to nigdy do niczego nie było potrzebne, za to moje doświadczenie pokazuje, że jeśli wiedza staje się potrzebna, to szybko temat ogarniam. Z drugiej strony Twoja umiejętność nie robi na mnie żadnego wrażenia, a podkreślasz to, jakbyś był co najmniej wysokiej klasy specjalistą, a to przecież tylko wymiana akumulatora.
Skoro jednak Ty jesteś taki w tym doskonały, to zrób z tego jakiś konkretny użytek. Ja z tego, w czym jestem dobra, mam zwyczaj robić.

Balzakk napisał/a:

Jeśli nie mam doświadczenia i umiejętności w podjęciu tych wszystkich prac które miałem ochotę wykonywać, to dlaczego Lidl stoi z otwartymi rękoma i czeka, zamiast zatrudnić osoby która np 20 lat pracowałą w spółdzielni spożywczej, skończyła technikum handlowe, potem może jakaś Biedronka po drodze i ma 10 razy więcej doświadczenia niż ja? który nigdy nie miał styczności z handlem spożywczym ? Moje CV nawet w 1 calu nie nawiązuje do sprzedaży towarów spożywczych, nigdy nic takiego nie robiłem.
No więc gdzie tu jest logika?

Zaczynam coraz bardziej skłaniać się ku wyciągnięciu wniosku, że największy problem masz z tym, że otrzymując ofertę z takiego Lidla czy stacji benzynowej nie czujesz się w żaden sposób wyjątkowy, a jednym z wielu. Jednym słowem najbardziej cierpi Twoje ego.

Edit:
Czy w takim Mc Donald's, gdzie rotacja jest taka sama i tak samo niewiele oczekuje się od pracownika, jak w Lidlu, byłbyś w stanie z mety przygotować każdą pozycję, jaką mają na liście? No widzisz, nagle okazuje się, że nawet tam są od Ciebie lepsi. To oczywiście ironia, ale chyba dobrze oddająca istotę problemu.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

66

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Interesujące rozumowanie - jeśli Cię chcą, to znaczy, że praca do niczego i na pewno nie ma chętnych. A jednocześnie udowadnianie jaki Ty wyjątkowy... Więc może chcą Cię zatrudnić od zaraz, bo jednak zauważyli Twój potencjał?

Nie wiem czy słyszałeś o czymś takim jak ścieżka awansu. Wiesz, to dość często występuje we współczesnym świecie. Zatrudnia sie pracownika za byle jaką stawkę, na byle jakie stanowisko, potem jednak ma on szansę się wykazać. A jeśli faktycznie się wykazuje - to nawet z kasy w Biedronce może całkiem szybko trafić na stanowisko kierownicze lub specjalistyczne. Generalnie wartościowi pracownicy zwykle są doceniani. W każdej branży. Tyle, że do tego trzeba czasu.

Osobiście nie chciałąbym takiego pracownika. Z Twoich postów bije taka roszczeniowość i "wszystkowiemlepiej", że wolałąbym jakąś niedoświadczoną i nic nieumiejącą istotę, która miałaby do zaoferowania jedynie CHĘCI. Różne umiejętności podkreślasz, ale chęci do pracy nie widzę. A to jednak bardzo ważne.

67 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-06 16:44:30)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Olinka napisał/a:

osobiście uważam, że praca na pełen etat za 1600 zł to jest jakaś pomyłka, choćby z tego powodu, że konia z rzędem temu, kto jest w stanie poświęcając taką ilość czasu samodzielnie się utrzymać.

Olinka napisał/a:

Zaczynam coraz bardziej skłaniać się ku wyciągnięciu wniosku, że największy problem masz z tym, że otrzymując ofertę z takiego Lidla czy stacji benzynowej nie czujesz się w żaden sposób wyjątkowy, a jednym z wielu. Jednym słowem najbardziej cierpi Twoje ego.

To może ustalmy wreszcie jakie jest prawidłowa wersja, dlaczego nie chce pracować w Lidlu? Myślałem że to już jest jasne ale chyba jeszcze nie, teraz się okazuje że co tam kasa, komu to jest potrzebne, liczy się ego.



Olinka napisał/a:

Czy w takim Mc Donald's, gdzie rotacja jest taka sama i tak samo niewiele oczekuje się od pracownika, jak w Lidlu, byłbyś w stanie z mety przygotować każdą pozycję, jaką mają na liście? No widzisz, nagle okazuje się, że nawet tam są od Ciebie lepsi.

Oczywiście że nie, mało tego jak wygląda np takie Avocado też do końca nie wiem a na pewno w Lidlu są albo różnice pomiędzy pomidorami malinowymi, hiszpańskimi a z Polski. Więc ja się nigdzie nie nadaje

To jaka jest konkluzja z tych naszych rozmów? że dopóki nie ma się 2 fakultetów, certyfikatów i kursów nie można aplikować do prac typu wsparcie informatyczne Poczta_Polska, sklep z akumulatorami, sklep gsm w centrum handlowym, Komputronik itd?
Czyli pozostaje tylko Lidl, Biedronka, Mc Donald, stacje paliw, wszelkiej maści monopolowe itd.

68

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

To są Twoje wnioski. Nikt nic nie napisał o dwóch fakultetach.
A o Lidlach z samych Twoich postów można zrobić wielki mix różnych wersji.
Tak naprawdę nikt tutaj nie wie, o co Tobie chodzi.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

69

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:
Olinka napisał/a:

osobiście uważam, że praca na pełen etat za 1600 zł to jest jakaś pomyłka, choćby z tego powodu, że konia z rzędem temu, kto jest w stanie poświęcając taką ilość czasu samodzielnie się utrzymać.

Olinka napisał/a:

Zaczynam coraz bardziej skłaniać się ku wyciągnięciu wniosku, że największy problem masz z tym, że otrzymując ofertę z takiego Lidla czy stacji benzynowej nie czujesz się w żaden sposób wyjątkowy, a jednym z wielu. Jednym słowem najbardziej cierpi Twoje ego.

To może ustalmy wreszcie jakie jest prawidłowa wersja, dlaczego nie chce pracować w Lidlu? Myślałem że to już jest jasne ale chyba jeszcze nie, teraz się okazuje że co tam kasa, komu to jest potrzebne, liczy się ego.

Ale tutaj przecież jedno drugiego nie wyklucza. Startowałeś do kilku miejsc z przypuszczalnie bardzo podobnymi finansowo warunkami zatrudnienia, jęczysz natomiast, że nie przyjęli Cię tam, gdzie byli inni chętni, a zaproponowali umowę w miejscach, gdzie każdy może ją dostać. Dlatego właśnie cierpi Twoje ego. Czy coś tu jest jeszcze niezrozumiałe?

Balzakk napisał/a:

To jaka jest konkluzja z tych naszych rozmów? że dopóki nie ma się 2 fakultetów, certyfikatów i kursów nie można aplikować do prac typu wsparcie informatyczne Poczta_Polska, sklep z akumulatorami, sklep gsm w centrum handlowym, Komputronik itd?
Czyli pozostaje tylko Lidl, Biedronka, Mc Donald, stacje paliw, wszelkiej maści monopolowe itd.

A jednak nie zrozumiałeś, a wydawało mi się, że to nie będzie takie trudne.
Generalnie myślę, że Ty po prostu szukasz dziury w całym i zawsze znajdziesz coś, żeby usprawiedliwić fakt, że nie masz pracy, byle tylko postawić się w roli ofiary systemu. Jest jak jest i trzeba się do tego po prostu dopasować, a przy tym uzbroić w cierpliwość i w międzyczasie podnosić swoją wartość na rynku. Samym narzekaniem naprawdę niczego nie zyskasz.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

70 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-06 17:56:55)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Olinka napisał/a:

Startowałeś do kilku miejsc z przypuszczalnie bardzo podobnymi finansowo warunkami zatrudnienia

Ok to podam nr konta przelejesz mi 450 zł netto? bo takie to były "podobne" warunki finansowe. Skoro dla Ciebie to jest bez znaczenia czy 450 w jedną czy w drugą stronę.

+ do tego ciężka praca fizyczna, do tego umowa na 3/4 etatu i zapewne od tego składki itp itd..


Może po prostu ustalmy że Wy jesteście najcudowniejsze na świecie, reszta ludzi to śmieci,  bo np Lady Loka zna francuski ma poziomie C1, gdzie oprócz rodowitych Francuzów nikt go nie zna itd.. O to w tym chodzi?
Czy może chodzi o to że mam wykonywać "jakaś" pracę w myśl terminologii z wikipedii:

Praca – miara wysiłku włożonego przez człowieka w wytworzenie danego dobra; świadoma czynność polegająca na wkładanym wysiłku (działalność lub oddziaływanie) człowieka w celu osiągnięcia założonego przez niego celu; czynności umysłowe i fizyczne podejmowane dla realizacji zamierzonego celu.
Poprzez działalność pracy człowiek tworzy wartość ekonomiczną w postaci towarów lub usług. W pracy mogą być też zastosowane czynności lub właściwości zwierząt, maszyn, narzędzi i materiałów.

Zapomnijmy o Lidlach/stacjach itdp bo w tym momencie to żałuje że o tym pisałem skupmy się na 10 pozostałych ofertach i problemie polegającym na tym co zaważyło że być może ktoś inny otrzymał pracę a ja nie.
Poszukajmy realnych problemów a nie jakiś subiektywnych opinii moje osoby.

71 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-06 18:03:31)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Zapomnijmy o Lidlach/stacjach itdp bo w tym momencie to żałuje że o tym pisałem skupmy się na 10 pozostałych ofertach i problemie polegającym na tym co zaważyło że być może ktoś inny otrzymał pracę a ja nie.
Poszukajmy realnych problemów a nie jakiś subiektywnych opinii moje osoby.

Realny problem to jest taki, że osoba przyjmowana do pracy powinna nadawać się do współpracy w zespole z innymi ludźmi (i to nie tylko handlu dotyczy) - nawet pracując zdalnie, trzeba umieć się z ludźmi komunikować, a nie tylko komunikować wszem i wobec, jaki ja jestem świetny, a wy się nie znacie smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

72

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Może po prostu ustalmy że Wy jesteście najcudowniejsze na świecie, reszta ludzi to śmieci,  bo np Lady Loka zna francuski ma poziomie C1, gdzie oprócz rodowitych Francuzów nikt go nie zna itd.. O to w tym chodzi?
Czy może chodzi o to że mam wykonywać "jakaś" pracę w myśl terminologii z wikipedii:

Praca – miara wysiłku włożonego przez człowieka w wytworzenie danego dobra; świadoma czynność polegająca na wkładanym wysiłku (działalność lub oddziaływanie) człowieka w celu osiągnięcia założonego przez niego celu; czynności umysłowe i fizyczne podejmowane dla realizacji zamierzonego celu.
Poprzez działalność pracy człowiek tworzy wartość ekonomiczną w postaci towarów lub usług. W pracy mogą być też zastosowane czynności lub właściwości zwierząt, maszyn, narzędzi i materiałów.

Zapomnijmy o Lidlach/stacjach itdp bo w tym momencie to żałuje że o tym pisałem skupmy się na 10 pozostałych ofertach i problemie polegającym na tym co zaważyło że być może ktoś inny otrzymał pracę a ja nie.
Poszukajmy realnych problemów a nie jakiś subiektywnych opinii moje osoby.

Toż ja Ci mówię dlaczego inni dostają pracę a Ty nie.
Bo nie pokazujesz nic, czego tamci by nie mieli.

Ja wychodzę z założenia, że chcę być najlepszym specjalistą jakim jestem w stanie. I na tyle mi to póki co wychodzi, że po 4 miesiącach pracy dostałam pierwszą podwyżkę. Więc jednak mój francuski C1 jest atutem wink

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

73 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-06 19:45:53)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Lady Loka napisał/a:

Bo nie pokazujesz nic, czego tamci by nie mieli.

A tamci to co takiego pokazują?

Poza tym po co ktoś dzwoni i zaprasza na rozmowę? skoro są inni lepsi?


Inna sprawa, tak szczerze po co w takim razie mój znajomek podrzuca mi czasami jakieś zlecenia za parę groszy od kolegi co siedzi w firmie z mediami i potrzebują coś z tematyki audio-video skoro są inni lepsi, pełno ludzi potrafi to robić już pomijam fachowców? [Ale to tak na marginesie]

74

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Ok to podam nr konta przelejesz mi 450 zł netto? bo takie to były "podobne" warunki finansowe. Skoro dla Ciebie to jest bez znaczenia czy 450 w jedną czy w drugą stronę.

+ do tego ciężka praca fizyczna, do tego umowa na 3/4 etatu i zapewne od tego składki itp itd..

Niestety wciąż się nie rozumiemy i ogólnie odnoszę wrażenie jakbyś na siłę i wręcz dla zasady zbijał wszelkie argumenty, zupełnie przy tym nie skupiając się na tym, co usiłujemy Ci przekazać. Nie chce mi się wyciągać kolejnych postów, by wrzucić kontekst wypowiedzi do której się odnosisz, a której sens zupełnie przekręciłeś.

A to już jest prawdziwa perełka, która wyraźnie pokazuje, że dyskusja staje się jałowa i naprawdę przestaje mieć sens:

Balzakk napisał/a:

Może po prostu ustalmy że Wy jesteście najcudowniejsze na świecie, reszta ludzi to śmieci,  bo np (...) O to w tym chodzi?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

75

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No oczywiście że ta dyskusja jest bezsensu, w każdym poście jestem "gnojony" i opowieści że sto innych osób umie coś robić lepiej.
Pomijam już fakt, że nikt nawet nie zapytał jak te rozmowy o pracę przebiegały których nie dostałem, a wysnuwa się dziwne wnioski i ocenia się mnie po jakiś zdaniach na forum, no dziwne to jest.

Obawiam się że dla Was to ja nawet do zamiatania ulic się nie nadaje bo każdy na ulicy potrafi robić to lepiej, no więc po co tak rozmawiać? Myślę że jakieś docinki są w tym momencie nie na miejscu i rozmawiajmy na temat, bo tutaj od połowy poprzedniej strony tak na prawdę przestała być dyskusja związana z tematem.

Niepotrzebnie tylko wspominałem o tym głupim Lidlu i stacji paliw bo się zrobił bezsensu zamęt i zamiast normalnego tematu co drugi post pełny ironii i poniekąd ubliżania.

76 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-06 20:48:51)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

A w tych cv, które kolegom poprawiasz, też takie błędy ortograficzne i interpunkcyjne robisz? Czy tylko dla nas taki brak szacunku?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

77

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

A tamci to co takiego pokazują?

Zapewne coś, na czym zależy danemu pracodawcy.

Balzakk napisał/a:

Poza tym po co ktoś dzwoni i zaprasza na rozmowę? skoro są inni lepsi?

Bo na tym polega proces rekrutacji - porozmawiać z dobrymi, żeby wybrac najlepszych z nich.


Balzakk napisał/a:

Inna sprawa, tak szczerze po co w takim razie mój znajomek podrzuca mi czasami jakieś zlecenia za parę groszy od kolegi co siedzi w firmie z mediami i potrzebują coś z tematyki audio-video skoro są inni lepsi, pełno ludzi potrafi to robić już pomijam fachowców? [Ale to tak na marginesie]

Tak szczerze - bo wie, że nie masz pracy, że umiesz dane zadanie wykonać i że te parę groszy Ci się przyda.
Odbijając pałeczkę - dlaczego Cię w tej firmie nie zatrudnią?

78 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-06 22:29:33)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
santapietruszka napisał/a:

A w tych cv, które kolegom poprawiasz, też takie błędy ortograficzne i interpunkcyjne robisz? Czy tylko dla nas taki brak szacunku?

O jakich błędach mówisz?

vinnga napisał/a:

Tak szczerze - bo wie, że nie masz pracy, że umiesz dane zadanie wykonać i że te parę groszy Ci się przyda.
Odbijając pałeczkę - dlaczego Cię w tej firmie nie zatrudnią?

To nie tak, te zlecenia mam od 4 lat..bodajże, jak jeszcze normalnie pracowałem i robiłem po kątach w weekendy, dostaje takie zlecenie może raz na pół roku i raczej nie ma opcji żebym się tam zatrudnił bo nie ma takiej ilości tego typu pracy, a firma normalnie zajmuje się czymś innym. Produkcje czy jakieś edycje audio-video to dodatek.
Ale tak właściwie po tym całym temacie to raczej odpuszczę to, bo wg mnie szkoda czasu i zabawy, tym bardziej że twierdzicie że wiele osób potrafi to robić, niech sobie zlecą to komuś kto w tym siedzi i tym się zawodowo zajmuje, a nie gdzieś po kątach bo mogą tanio za grosze dostać dobrej jakości wykonaną robotę.

79

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Nie widzę ani jednej wypowiedzi, gdzie ktoś by Ci ubliżał, natomiast Ty z uporem maniaka pomijasz jedną stale przewijającą się uwagę - coś jest mocno nie tak odnośnie twoich umiejętności interpersonalnyc. Próba przeprowadzenia z Tobą dialogu to istna gehenna pomimo oczywistej dobej woli obecnych tu forumowiczów. Jeszcze raz zachęcam, żebyś dokładnie przestudiował swoje wypowiedzi - są pełne agresji i żalu do świata. Może nie rozmawiasz dokladnie w taki sam sposób na rozmowach kwalifikacyjnych, ale jestem przekonana, że Twoja postawa życiowa i tak „przebija”, a niestety nie zachęca ona do dalszych kontaktów z Tobą.
Najbardziej podziwiam Olinkę, która dwoi się i troi, żeby coś Ci unaocznić, a Ty nie tylko nie okazujesz wdzięczności i nie próbujesz czegoś z jej postów wyciągnąć, ale reagujesz wręcz chamsko.
Pal sześć twój brak kwalifikacji merytorycznych do ambitniejszej pracy - może spróbuj zacząć od umiejętności życzliwej rozmowy, bo serio wszyscy tutaj starają się bezinteresownie Ci pomóc.

80 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-06 23:02:57)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No tak nikt mi nie ubliża, no to tak samo ja nie reaguje wcale chamsko tylko normalnie.
Problem jest taki że nikt mi takich "komplementów" jak tutaj nie prawi na rozmowach kwalifikacyjnych, ani nie porównuje z innymi i nie opowiada co Pan umie? przecież nic Pan nie umie.

Zakładając ten temat, miałem nadzieję, że ktoś powie, iż też chodził kilka razy na rozmowy zanim go przyjęli, albo że to dziwne, jak przebiegały te rozmowy, albo co mogę konkretnie zmienić, natomiast dostaje wysyp złośliwości od pań niczym z urzędu pracy, urzędniczki które siedzą do 15:00 piją kawę i i się wkurzają że muszą komuś udzielać odpowiedzi.
Takie mam wrażenie.

Po prostu bojowo panie są nastawione i cokolwiek nie powiem jest źle, złe wykształcenie, zero umiejętności, inni są lepsi itd
W ogóle to zastanawiam się na jakiej podstawie panie wysnuwają wnioski co i na jakim poziomie umiem, skoro nikt mnie nie zna i nie widział z mojej strony takiej pracy?

81

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ogłaszam kapitulację:(

82

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Problem jest taki że nikt mi takich "komplementów" jak tutaj nie prawi na rozmowach kwalifikacyjnych, ani nie porównuje z innymi i nie opowiada co Pan umie? przecież nic Pan nie umie.

No, to jest chyba oczywiste, że tam Ci nie opowiedzą, co jest w Tobie nie tak i w czym inni byli lepsi? Czy też może na jakimś innym świecie żyjemy?

A tu Ci mówimy. Twoja sprawa, co z tym zrobisz.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

83

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Kilka tygodni temu pisałem Ci w tym temacie m.in. o informatyce i rozwijaniu się w tych dziedzinach, które odpowiadają Ci najbardziej. Użytkowniczka polis wskazała na poprzedniej stronie konkretne technologie i obszary, m.in. ITIL mogę polecić, mam na poziomie Foundation i pomagało to podczas rozmów kwalifikacyjnych oraz codziennej pracy, szkolenia i testy są dostępne za darmo w internecie. Mam wrażenie jakby bardziej Ci zależało na lokalizowaniu jakichś domniemanych docinek i udowodnieniu tu na forum, że znasz się na wielu rzeczach. Mógłbyś w tym czasie skorzystać z konkretnych informacji jakie tu padły i pochwalić się nową wiedzą w nowych procesach rekrutacyjnych. Liczba kandydatów też jest ograniczona, powinieneś w końcu odnieść sukces składając aplikacje na różne miejsca pracy związane z obszarem w którym zwiększasz kwalifikacje w domu. Zaraz po szkole średniej byłem w takiej sytuacji, zaburzenia interakcji towarzyskich połączone ze zbyt wysokim mniemaniem o umiejętnościach (np. proste funkcje w Excelu) powodowały pewne trudności, które zostały częściowo zrównoważone po zdobyciu pierwszych doświadczeń zawodowych i samodzielnej nauce w domu.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

84 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-03-07 06:21:09)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No ale chodzenie na pierdyliard rozmów nie jest normą. O ile szukasz czegoś normalnego.
Ja byłam tylko na jednej rozmowie jak szukałam pracy. I się udało. Bo znalazłam miejsce gdzie mój profil pracownika po prostu pasował. I cały czas probuje Ci to przekazac, ale uwiesiles sie jak rzep tekstu o moim francuskim... Chodzenie na miliard rozmow bez skutku pokazuje ze cos jest nie tak z Toba. Bo nawet statystycznie powinienes juz miec za soba udane proby.

Bądź specjalistą w jakiejs dziedzinie. Do tych wszystkich sklepow i wszedzie do handlu biora ludzi z ulicy. Ludzi ktorzy maja porozmywane umiejetnosci. Nie umieja nic konkretnego. Troche tu, troche tam. Mając konkretne umiejętności na wysokim poziomie idziesz na rozmowę o pracę ze świadomością, że nie masz setki konkurentów. Na stanowisko, które aplikowałam było max 5 osób. I ja się z tego bardzo cieszę.

Skup sie na tym co chcesz robic. Gdzie widzisz siebie za 20 lat? Dalej w sklepie? Czy w innym miejscu? Zrob wszystko zeby swoja wiedze poszerzac. Ale nie na zasadzie tu troche tego a tu troche tamtego tylko skup sie na jednej rzeczy, ktora potem pokazesz przyszlemu pracodawcy. I aplikuj na stanowiska, na które faktycznie się nadajesz. Mierz siły na zamiary.

Widzisz, ja uważam i będę uważać, że jak ktoś ma wyższe wykształcenie, a rozważa pracę w Lidlu, Biedrze, McDo czy gdziekolwiek, to tak naprawdę cofa się w rozwoju. Uważam, że praca w handlu na wyspie GSM, stacji benzynowej, magazynie ksiązek czy innych takich miejscach jest dobrą pracą, ale na czas studiów.
Potem jak ktoś ma 30 lat i dalej pracuje w byle jakim sklepie, to coś już jest nie tak. Bo ma dużo lepsze perspektywy niż coś takiego.
I nie, to nie znaczy, że demonizuję handel. Ale to nie jest ani przyjemna ani dobrze płatna praca dla kogoś z wyższym wykształceniem. Jedyna opcja handlu, jaką widzę jako ambitniejszą, to znalezienie swojej niszy i stworzenie czegoś własnego. Czy to sklepu internetowego czy stacjonarnego i pracowanie na siebie. Czy dojście do projektu, ale czegoś, co jest właśnie trochę ambitniejsze i wymaga więcej kwalifikacji niż byle jaki sklep. Wyspa GSM to to samo co sklep z ciuchami w galerii handlowej, stoisko z lakierami hybrydowymi, empik itd. Myślisz serio, że przy rozmowach kwalifikacyjnych do empiku pytają Cię o to, jakie książki ostatnio przeczytałeś i co byś polecił klientowi? Bzdura. Dlatego jeżeli myślisz, że do pracy na wyspie GSM będą atutem jakieś super kwalifikacje, to bardzo się mylisz. Tam wezmą studenta, bo nie będą musieli płacić ZUSu.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Posty [ 56 do 84 z 84 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018