Czy coś ze mną jest nie tak? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy coś ze mną jest nie tak?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez kokosanka_ (2019-03-06 15:26:05)

Temat: Czy coś ze mną jest nie tak?

Jestem w związku z chłopakiem 9 miesięcy. Początki były cudowne, bardzo szybko obdarzyłam go uczuciem. Niestety po kilku miesiącach zaczęły pojawiać kłótnie, pojawiły się przykre dla mnie słowa, które sprawiły że ja zdystansowałam się, płakałam wiele razy. W moim domu nigdy nie było większych kłótni, do takiego modelu związku jestem przyzwyczajona, w moim poprzednim związku nigdy nie dochodziło do kłótni, i to było dla mnie piękne. Od dwóch miesięcy czuję że jestem nieszczęśliwa, oczywiście rozmawiałam o tym z chłopakiem, on to zrozumiał i widzę że zmienia się, pokazuje że mu zależy.
Problem w tym że ja  nie potrafię zapomnieć o tych kłótniach, boję się że znowu do tego dojdzie, znowu padną te same słowa. Każdego dnia zadaję sobie pytanie czy go kocham, co więcej, nie potrafię udzielić sobie sama odpowiedzi. Nie umiem mu pisać że tęsknie, nie odczuwam potrzeby by do niego zadzwonić, wystarczają mi rozmowy na fb. Wszystko to sprawia że rozmyślam czy coś jest ze mną nie tak, on chce naprawiać, bo uważa że o to chodzi w związku, są wzloty i upadki, z kolei ja nie widzę szansy dla nas, nie umiem odnaleźć tego uczucia które było we mnie na początku, czuję że w tym momencie nie jestem fair wobec niego. Kiedy podjęłam temat rozstania, usłyszałam że tego muszą chcieć dwie osoby, a skoro tylko ja myślę o rozstaniu to znaczy że przez cały okres związku byłam nieszczera i kłamałam że kocham, co jest oczywiście nieprawdą. Myślę że gdyby ta relacja trwała kilka lat inaczej bym do tego podchodziła. Wychodzę w tym momencie na tą złą, chociaż to nie ja wcześniej wypowiadałam słowa które tak bardzo mnie raniły.
A więc gdzie popełniam błąd, czy naprawdę warto walczyć o to jeszcze?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy coś ze mną jest nie tak?
kokosanka_ napisał/a:

Jestem w związku z chłopakiem 9 miesięcy. Początki były cudowne, bardzo szybko obdarzyłam go uczuciem. Niestety po kilku miesiącach zaczęły pojawiać kłótnie, pojawiły się przykre dla mnie słowa, które sprawiły że ja zdystansowałam się, płakałam wiele razy. W moim domu nigdy nie było większych kłótni, do takiego modelu związku jestem przyzwyczajona, w moim poprzednim związku nigdy nie dochodziło do kłótni, i to było dla mnie piękne. Od dwóch miesięcy czuję że jestem nieszczęśliwa, oczywiście rozmawiałam o tym z chłopakiem, on to zrozumiał i widzę że zmienia się, pokazuje że mu zależy.
Problem w tym że ja  nie potrafię zapomnieć o tych kłótniach, boję się że znowu do tego dojdzie, znowu padną te same słowa. Każdego dnia zadaję sobie pytanie czy go kocham, co więcej, nie potrafię udzielić sobie sama odpowiedzi. Obecnie jesteśmy w takiej sytuacji, że możemy widywać się jedynie co kilka tygodni, nie umiem mu pisać że tęsknie, nie odczuwam potrzeby by do niego zadzwonić, wystarczają mi rozmowy na fb. Wszystko to sprawia że rozmyślam czy coś jest ze mną nie tak, on chce naprawiać, bo uważa że o to chodzi w związku, są wzloty i upadki, z kolei ja nie widzę szansy dla nas, nie umiem odnaleźć tego uczucia które było we mnie na początku, czuję że w tym momencie nie jestem fair wobec niego. Kiedy podjęłam temat rozstania, usłyszałam że tego muszą chcieć dwie osoby, a skoro tylko ja myślę o rozstaniu to znaczy że przez cały okres związku byłam nieszczera i kłamałam że kocham, co jest oczywiście nieprawdą. Myślę że gdyby ta relacja trwała kilka lat inaczej bym do tego podchodziła. Wychodzę w tym momencie na tą złą, chociaż to nie ja wcześniej wypowiadałam słowa które tak bardzo mnie raniły.
A więc gdzie popełniam błąd, czy naprawdę warto walczyć o to jeszcze?

Otóż miłość nie rani. Skoro słowami tak cie ranił to pokazywał pogarde wobec twojej osoby. Dlatego nie czujesz tego co na początku. Nie czujesz się akceptowana. Twój własny chłopak gorzej cie traktuje od przypadkowych ludzi. Nie dziwie się że nie chcesz tego kontynuować.

I wiesz co? To że chcesz się rozejść to jest jego wina. To konsekwencje jego raniącej wobec ciebie postawy.
Olej go.... niech spada. Skoro na początku tak cie potraktował to strach pomyśleć co bedzie potem.

3

Odp: Czy coś ze mną jest nie tak?

Kłótnie w związku to normalna sprawa, ale wszystko zależy od tego czy prowadzą do wniosków i rozwiązań.
Nie wiem na ile Twój chłopak rzeczywiście Cię uraził bo każdy ma inną skale wrażliwości.
To, że w poprzednim związku nie było kłótni, nie znaczy, że i w tym nie będzie.
Jesteś przyzwyczajona do pewnego standardu a to błąd - jesteś teraz z innym człowiekiem a oczekujesz tego samego co wcześniej.
Pamiętaj, że rzadko kiedy tak jest.
Jeśli Ci zależy na tym chłopaku, to daj mu szanse zmiany i obserwuj bez gwałtownych ruchów jego zachowanie.
Jedną szanse można zawsze dać..

4

Odp: Czy coś ze mną jest nie tak?
kokosanka_ napisał/a:

Kiedy podjęłam temat rozstania, usłyszałam że tego muszą chcieć dwie osoby, a skoro tylko ja myślę o rozstaniu to znaczy że przez cały okres związku byłam nieszczera i kłamałam że kocham, co jest oczywiście nieprawdą.

Nie muszą tego chcieć dwie osoby. Skoro byłaś szczera i nie kłamałaś co do uczuć, to nie ma się czym przejmować. Chłopak wie, że zniszczył związek, a teraz próbuje Cie zmanipulować i obrócić kota ogonem.

fuorviato napisał/a:

Kłótnie w związku to normalna sprawa.

Kłótnie NIE są normalną sprawą!
Wymiana zdań, ale kulturalna... to owszem zdarza się. Jednak kłótnie (w sensie wykrzykiwanie przykrych słów albo poniżanie), zdecydowanie nie są normalne. Skoro tak twierdzisz to bardzo Ci współczuję.
Kłotnie zawsze ranią i oddalają. Autorka powiedziała, że czuje się nieszczęśliwa, a słowa jakie usłyszała były bardzo przykre. Nie wiemy co i jak powiedział jej chłopak, ale skoro poczuła się nieszczęśliwa, to nie był drobiazg. Na szanse -moim zdaniem- już za późno. Poza tym... szansa była po pierwszej kłótni. Mozna było zrobić coś, aby uniknąć kolejnych. Dziewczyna ma prawo oczekiwać szacunku od każdego, zwłaszcza od chłopaka.

kokosanka_ napisał/a:

Wychodzę w tym momencie na tą złą, chociaż to nie ja wcześniej wypowiadałam słowa które tak bardzo mnie raniły.
A więc gdzie popełniam błąd, czy naprawdę warto walczyć o to jeszcze?

Wychodzisz, bo on taką z Ciebie zrobił, aby siebie wybielić, ale taką nie jesteś więc nie masz się co zadręczać. Nie wiem gdzie popełniłaś błąd, bo nie znam szczegółów. Może za długo czekałaś, aż doprowadziłaś do sytuacji, że już nic do niego nie czujesz, że się dusisz w związku.
Czy warto walczyć to sama musisz wiedzieć. Czujesz, że warto, ze jest co ratować? Chcesz tego-tak szczerze?

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu
Odp: Czy coś ze mną jest nie tak?

Jesteś świadoma siebie, swoich uczuć, odczuć, potrafisz nazwać swoje emocje, masz granice... okaz zdrowia. Wszystko z Tobą ok.

6 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-06 21:24:08)

Odp: Czy coś ze mną jest nie tak?

kokosanka, nie wydaje mi się, żeby był sens walczyć o coś, czego Ty nie czujesz. Twój facet nieco Tobą manipuluje, imputuje Tobie to, co jemu odpowiada, obwinia Ciebie za utratę uczuć, bo trudno mu się pogodzić z rozstaniem.
Ale rozstanie jest raczej nieuchronne, bo miłości nie można wymagać od nikogo poza rodzicami. Miłość się dostaje, najczęściej nie wiadomo za co, miłość się traci, czasami wiadomo jak, ale i tak niewiele można z tym zrobić :-(

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy coś ze mną jest nie tak?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018