Podejście psychologa do pacjenta. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Podejście psychologa do pacjenta.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 50 z 50 ]

39

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.

Cześć. Przeżyłam podobną sytuację jak autorka wątku, tylko u tej Pani byłam kilka razy. Od początku czułam, że nie traktuje mnie w sposób neutralny, ale myślałam, że tylko mi się wydaje. Do czasu, aż pojawiły się dziwne sugestie.
-Psycholog uznała, że z mężczyzną o określonych cechach charakteru ( interesujących dla mnie) nigdy bym się nie dogadała. Do tego głupi uśmieszek. Gdy chciałam wyjaśnień dowiedziałam się, że przecież to ja mam cechy męskie i dlatego.
- Do tego niektórzy faceci mnie źle traktują, bo mam w sobie coś takiego, że oni czują do tego przyzwolenie. Nie chodziło o słowa, zachowanie, charakter tylko tajemnicze COŚ
Miarka się przebrała, gdy po mojej opowieści o mężczyźnie, który kiedyś w chamski sposób się do mnie do mnie dobierał stwierdziła, że gdyby mi się podobał to by mi to nie przeszkadzało. To było już poniżej wszelkiej krytyki. Pomyślałam, że ona po prostu podchodzi negatywnie do mojej osoby.
Być może przypominałam tej Pani jakąś osobę z przeszłości, której szczerze nie lubi, ale skoro psycholog nie potrafi oddzielić własnej emocji od pracy zawodowej to nie powinien nim być.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.

Iwona, jeżeli opisana pani jest członkinią polskiego towarzystwa psychologicznego to warto to zgłosić - zachowania które opisujesz są zdecydowanie poniżej poziomu, niezależnie od tego w jakim nurcie owa pani pracuje. Bo czasami zdarza się,cż psycholog celowo „prowokuje” pacjenta, żeby wywołać okreslone reakcje, ale to o czym piszesz brzmi jak zwykłe chamstwo, współczuje doświadczenia:(

41

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.

Z tego co wiem jest członkiem takiego towarzystwa. Tam można zgłosić to anonimowo?

42

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.

Kurcze, nie jestem pewna jak to dokładnie działa, w sumie jedyne skargi jakie składałam to do dyrektorów prywatnych placówek medycznych - zawsze jest nadzieja, że jakiś skutek to przyniesie...
Ale z pewnością warto zmienić psycjologa - Sama byłam u kilkunastu terapeutow, zanim trafiłam na sensownego , więc wiem jak to jest hmm

43

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.

Zmieniłam już 1,5 roku temu. Ten na szczęście jest profesjonalistą. Niestety niektórzy mocno minęli się z powołaniem.

44

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.
iwonaa12 napisał/a:

Zmieniłam już 1,5 roku temu. Ten na szczęście jest profesjonalistą. Niestety niektórzy mocno minęli się z powołaniem.

Tia, to dziś nie mogę zapomnieć jak jeden w ramach odpowiedzi na mój problem z bulimią odpowiedział: „ to nie mogłaś żreć mniej zamiast wymiotować?”... no złoto po prostu. Teraz mnie to śmieszy, ale wtedy myślałam, że zapadne się ze wstydu bo naprawde wiele mnie kosztowało samo przyznanie się do problemu.
Może powinnyśmy załozyc wątek ze złotymi myślami psychologów w ramach rozładowywania własnych emocji w związku z powyższymi.

Od dawna mnie zastanawia jaki jest odsetek poważnie zaburzonych jednostek, które studiują psychologie. Nie jest to żadna tajemnica, że ludzie zwykli wybierać ten kierunek żeby sami sobie pomóc - gorzej, jak ta samopomoc nie następuje, za to następuje interakcja z pacjentami...

45

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.

Taki wątek to dobry pomysł. To co piszesz jest straszne. Kompletny brak empatii. Taki "psycholog" sam potrzebuje terapii.

46

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.

W każdym zawodzie zdarzają się osoby, które w ogóle się do tego nie nadają. Może mają wiedzę, ale nie potrafią jej wykorzystać albo nie mają umiejętności społecznych.
Też kiedyś trafiłam do pani psycholog, która potraktowała mnie z góry, właściwie na pierwszej wizycie po prostu na mnie nakrzyczała, że jestem nieodpowiedzialna, co ja sobie wyobrażam, że jak tak dalej pójdzie to dopiero będę mieć prawdziwe problemy, bo nie będę mogła mieć kiedyś dzieci (miałam 12 lat i chorowałam na anoreksję).

47

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.

Często wystarczy skorzystać z porady internetowej, opisać swój problem na 4 strony i wysłac do psychologa. Polecam tylko usługi płatne. Często łatwiej jest napisać niż podczas rozmowy w 4 oczy, spinać się w sobie, dusić i nie przekazać sedna sprawy.
Z drugiej strony, podczas spotkania osobistego łatwiej jest psychologowi stworzyć atmosferę i niejako skłonić klienta (nie pacjenta) do zwierzeń.
Często klient oczekuje porad postępowania z drugą osobą, a rolą psychologa jest raczej nakierowanie jak pracować nad własną duszą, jak kierować swoim postepowaniem.

Czytam Forum od wielu miesięcy, ale wypowiadam się od niedawna...

48

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.

Niestety większa część psychologów czy psychiatrów ma wiedzę tylko z książek dotyczącą zaburzeń psychicznych.. sami nie wiedza jaką terapie dobrać do danego przypadku człowieka, osobom z nerwicami polecają nurty psychodynamiczne (grzebanie w przeszłości) osobom z zaburzeniami osobowości terapie poznawczo-behawioralną - nie mają pojęcia o tym jak czuje się człowiek w zaburzeniach lękowych czy mocnej depresji.. oni to wiedzą z "książek" niewielu jest psychiatrów którzy doświadczyli tego na własnej skórze, kiedyś tłumaczyłem kobiecie działanie układu nerwowego i tego co się z nią obecnie dzieje oraz jak z tego wyjść a była psychologiem.  Widać było że jest jej z tego powodu wstyd a zaczęło się wszystko od ataku paniki, nie sądziła że to może być tak mocne i że człowiek może odczuwać wtedy takie stany emocjonalne połączone z depersonalizacją i derealizacją.

49

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.

Realia są takie, że to nie psycholog czy psychiatra "dobiera terapię" tylko człowiek idzie na terapię: jak na NFZ to trafi albo na psychodynamiczną, albo na poznawczo-behawioralną i tyle, tylko jakiś minimalny procent terapii dostępnej na NFZ to inna niż te dwie. Jak człowiek nie chce czekać, albo ma kasę, to idzie tam, gdzie mu będzie wygodnie. W obu przypadkach: jeśli trafi na dobrego terapeutę, to ten już mu doradzi, czy to jest odpowiednia dla jego problemów metoda czy nie i albo praca pójdzie do przodu, albo będą dalsze poszukiwania.
Nie wiem, czy jest jakiś wymóg, żeby dobry psychiatra na własnej skórze odczuł depresję albo zaburzenie dwubiegunowe, tak samo jak onkolog nie musi mieć raka, żeby wiedzieć o czym mówi.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

50

Odp: Podejście psychologa do pacjenta.

bardzo dobre podejście do pacjenta mają w Luxmedzie w Lublinie, chodzę do psychologa od lat i jestem bardzo zadowolona z pomocy

Posty [ 39 do 50 z 50 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Podejście psychologa do pacjenta.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018