Problem z rodzicami, już nie wiem co mam myśleć. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z rodzicami, już nie wiem co mam myśleć.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 62 z 62 ]

Odp: Problem z rodzicami, już nie wiem co mam myśleć.

foggy, jak się ma takie obawy, to się nie obiecuje gruszek na wierzbie. Poza tym chyba Ci umknęło, że jest jeszcze córka tych rodziców. Której zresztą bez robienia problemów przepisali działkę budowlaną - no to w pierwszej kolejności powinni oczekiwać wsparcia z jej strony, niech się odwdzięcza :-) Jeśli będą takie roszczenia, Autor przynajmniej na jakiś czas może czuć się zwolniony z „powinności synowskich”, gdyż niejako spłacił je wydanymi tysiącami złotych oraz pracą własnych rąk, dzięki czemu ich chałupa zyskała na wartości i tym bardziej nie muszą bać się braku pieniędzy na starość.
Pozdrawiam.

Wyrażam swoje zdanie, nie wchodzę w czcze dyskusje.
Zobacz podobne tematy :

57 Ostatnio edytowany przez Marata (2019-02-23 08:32:35)

Odp: Problem z rodzicami, już nie wiem co mam myśleć.

MATK, po pierwsze Twoi rodzice Cię wykorzystują i uważają, że dom jest świetnym narzędziem, dzięki któremu mogą wykorzystywać Ciebie i Twoją żonę dalej.
Jeżeli nie odpuścisz sobie tego domu, to dalej będą mieli wpływ na Ciebie i Twoją żonę, a dodatkowo Twój żal o stracone pieniądze będzie psuł atmosferę w Twojej rodzinie.

Oni Ci nie przepiszą tego domu. To jest ich własność i mogą zrobić z nią, co chcą a Ty nie masz do niej żadnych praw. Więc układaj sobie życie tak, jak by nie było tej opcji w ogóle. Kupcie sobie z żoną mieszkanie i urządzajcie się bez rodziców. Jeżeli na przyszłość doszło by do opcji przepisywania czegokolwiek na Ciebie, to nie rezygnuj z własnego mieszkania, bo znowu zostaniecie zrobieni w bambuko. Mieszkanie zawsze można komuś wynająć albo odsprzedać.

Ja bym tak zrobiła - układała bym sobie wszystko w ten sposób, jak by rodziców nie było.

58

Odp: Problem z rodzicami, już nie wiem co mam myśleć.

I tu widac brak stanowczosci autora. Jak juz rodzice poruszają temat to syn sie pyta: " kiedy mozemy pojsc do notariusza", na nastepny dzien mowi " umowilem nam natariusza na srode". Jesli rodzice sie wycofają to ma odpowiedz, obiecanki o domu to takie miłe słówka abu rozmowa byla przyjemna. Nie bez powodu jest powiedzonko " kuj zelazo póki gorące". Autor czeka ze to rodzice wezmą go za reke zaprowadzą do notariusza, do przepiszą, opłaty za notariusza popłacą i to wszystko z ich inicjatywy? Rodzicom na tym nie zalezy, autorowi zależy z takiej inicjatywy ja tu nie widziałem. Łatwiej mu zerwać kontakt z rodzicami niż sprobować wykazac włssną inicjatywy. Jak rodzice na umowione spotkanie do notariusza nie przyjdą to autor kasy nie straci a sytuację bedzie miał jasną.

59

Odp: Problem z rodzicami, już nie wiem co mam myśleć.

Foggy, Ty chyba nie czytasz ze zrozumieniem.

MAKT jest od lat przez rodziców kontrolowany i manipulowany, a ten dom wykorzystują po to by taki stan kontynuuować. Tu nie ma co wykazywać inicjatywy, bo siła jest tylko i wyłącznie po ich stronie- oni mogą mu machać tym domem przed nosem do us*anej śmierci by się nie wyłamywał z szeregu i robił za chłopa pańszczyźnianego.

Jedynym wyjściem jest opuszczenie tej sytuacji i pójście na swoje.

60 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2019-02-23 10:46:51)

Odp: Problem z rodzicami, już nie wiem co mam myśleć.

Ja rozumiem, że wolałbyś mieszkać w domu,  a nie w bloku. Blok to "klatka", brak przestrzeni
,  tym bardziej,  że dotychczas ją miałeś. Rodzice nie traktują równo swoich dzieci, z oczywistą szkodą dla ciebie.
Uważam, że 10000 tys. wydanych na remont budynku, to nie jest mała kwota dla małżeństwa na dorobku. Powinieneś mieć  wszystkie rachunki za zakup materiałów i zrobić kalkulacje wykonanych prac. Jeżeli rodzice sprzedadzą ten budynek, to możesz źądać zwrotu poniesionych kosztów za materiały i za robociznę, ponieważ standard mieszkania się podniósł.            Jest takie przysłowie: kochajmy się  jak bracia,  a liczmy się  jak żydzi.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

61

Odp: Problem z rodzicami, już nie wiem co mam myśleć.

Moim zdaniem popełniłeś błąd na początku.Zainwestowaleś kasę ,czas,siły,i nie masz gwarancji czy to otrzymasz.I jeszcze szantaż.Trzeba było wszystkie szczegóły dogadać na początku.Teraz mają gotowy,wyremontowany domek,a Ty możesz mieć walizkę na wycieraczce.Nie chce być werdna,i stawiać sprawy na ostrzu noża,ale jak masz faktury-to  podliczaj koszty.W razie sytuacji podbramkowej-może spróbuj zarządać zwrotu poniesionych kosztów.
Dlaczego dokładać do nieswojego,ze swojej kieszeni.?

62

Odp: Problem z rodzicami, już nie wiem co mam myśleć.
olka6628 napisał/a:

Dlaczego dokładać do nieswojego,ze swojej kieszeni.?

Powiem ci, jak rodzice często to tlumaczą, - sugerują, ze przecież kiedyś (!) i tak to będzie twoje, wasze. No nieładnie jest nie wierzyc rodzicom..
I wiele dzieci ( i początkowo ich malzonkow) się na to nabiera.

Autor zamilkl, przez co odnoszę wrazenie, ze nic w tej sytuacji się nie zmienilo, jakos mało przekonujący był jego ostatni post - "no musze, sprubuje...", a  wieści o konkretnych działaniach brak.

Zaczynam wspolczuc zonie, nie będzie miała lekko w takiej sytuacji.

Posty [ 56 do 62 z 62 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem z rodzicami, już nie wiem co mam myśleć.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018