Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez mocna_kawa (2019-02-24 13:05:33)

Temat: Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja?

Hej, jestem 18 letnim chłopakiem. Jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, że mam problem z nieśmiałością oraz zawiązywaniem znajomości. Od najmłodszych lat byłem "tym innym", czy to dlatego, że byłem niski, miałem inne zainteresowania. Teraz zdałem sobie sprawę, że muszę sobie jakoś pomóc. Nie chce zostać na starość odludkiem, o którym nawet rodzina nie pamięta. Jak widzę jak moi koledzy chodzą na imprezy, spędzają razem czas to robi mi się smutno. Próbowałem iść z nimi na taką małą imprezę. Jak można przewidzieć było fatalnie. Koledzy zagadywali do dziewczyn, a ja stałem i "podpierałem ścianę". Próbowali mi pomóc (z czego się cieszę), ale nie miałem odwagi podejść do jakiejś dziewczyny i zagadać. Boję się, że nie będę miał z nią o czym rozmawiać. Jak można się domyśleć nigdy nie miałem dziewczyny, nigdy nawet nie przytuliłem żadnej, ani nie trzymałem jej za rękę i to mnie najbardziej dobija. No dobra, żeby nie było, że tylko narzekam. Mam kilka zalet: inteligencja (tak przynajmniej mi wszyscy mówią), jestem dobrym słuchaczem, jestem spokojny (czasami aż za bardzo),jestem ambitny ( chcę iść na studia i rozwijać się dalej). Czy czymś się interesuję? Tak, informatyka (tutaj mogę opowiadać godzinami na różne tematy związane z tą dziedziną), rower (zarówno jazda jak i serwis, a także oglądanie kolarzy podczas zawodów), oglądanie filmów (głownie sci-fi, ale lubię też czasami obejrzeć film przygodowy lub akcji) oraz majsterkowanie (coś się zepsuje-naprawię, lub staram się naprawić). Czy da mi się pomóc? Czy jestem skazany na samotność?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-24 14:54:12)

Odp: Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja?

cześć:) masz ciekawe zainteresowania (też lubię informatykę, science fiction, nie umiem majsterkowania;) ale jak dla mnie ciekawe zajęcie) nie każdy w Twoim wieku ma obowiązek spędzać czas na imprezach i rozmawiać o tym co wszyscy, a dziewczynę na pewno poznasz:) Twoi koledzy są bardziej odważni, ale to nie znaczy że każdy z nich będzie w udanym długotrwałym związku z tymi dziewczynami które poznają na imprezach. 18 lat to młody wiek, pewnie jesteś w szkole, a na studiach myślę że będzie lepiej:) mam podobnie jak Ty, nieśmiałość (u mnie spektrum autyzmu), wzrost 169 (możesz porównać ze swoim), dziwne zainteresowania (np. nie znam nikogo, kto lubiłby rozmawiać o formowaniu się gwiazd) i jest fajnie, niezależnie czy jest się samemu czy nie (pod względem damsko-męskim, bo na pewno masz rodzinę) powodzenia, będę odwiedzać temat:)

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

3

Odp: Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja?

Formowanie się gwiazd to ciekawy temat, ale niewielu go ogarnia. Ale a propos tego przypomniało mi się jak poznawałem swoją żonę byłem na studiach mechanicznych. No i jak to bywa gadało się nie tylko o pszczółkach i kwiatkach, ale też o tym co kto robi. Jej dziedzina- ogolnopoznawcza była łatwa. Oczywiście wiedziała ode mnie więcej, ale temat na który każdy ma coś do powiedzenia. Mój- no cóż, dla kobiety nie do ogarnięcia. Kiedyś wdaliśmy się w dyskusję czy to trudne i postanowiłem wyjaśnić różnice między wałem a osią, co wydawało mi się banalne do ogarnięcia. Stanęło na tym że do dziś jak rozmawiamy na jakiś temat którego nie ogarnia, to mówi "no tak, wały i osie".

4 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-24 16:14:31)

Odp: Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja?

właśnie widziałem że masz taki fizyczny nick, lagranżjany liczyłem wiele lat temu, teraz mało co pamiętam. Wały i osie - też nie znam różnicy:D

Lagrange napisał/a:

Mój- no cóż, dla kobiety nie do ogarnięcia

chyba nie ma zasady;) jest takie pojęcie chyba w piłce nożnej "spalony" i nie wiem co to jest, a mówi się że dziewczyny nie wiedzą;)

rozumiem że Twoje studia to mechanika i budowa maszyn:) Możesz w wolnej chwili spróbować wytłumaczyć wały i osie:P

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

5

Odp: Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja?

Dzięki za słowa otuchy. Co to formowania gwiazd to także uważam, że jest to ciekawe zajęcie.
Co do mnie. Nie chodzi mi nawet o znalezienie dziewczyny na całe życie, bo wiem, że w tym wieku takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Poprostu chciałbym mieć koleżankę lub przyjaciółkę, z którą mógłbym porozmawiać, pójść do kina ( chodzenie samemu do kina jest dziwne, ale to tylko moje wyobrażenia) od czasu do czasu przytulić. Czy naprawdę wymagam tak dużo?

6 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-24 16:20:15)

Odp: Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja?

nie uważam żebyś wymagał dużo:) a gdzie poznawałeś dziewczyny dotychczas - tylko imprezy? trochę mało możliwości (w sensie mała grupa osób bawiących się) i też przypuszczam że problemem może być to na co wskazałeś, tzn. przeważają inne zainteresowania i cechy charakteru niż Twoje

masz już pomysł na jaki kierunek studiów chciałbyś pójść? tam może być łatwiej nawiązać takie koleżeńskie kontakty o jakich piszesz:)

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

7

Odp: Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja?

Próbowałem zagadywać dziewczny, które chodzą ze mną do klasy. Niestety rozmowy "się nie kleją". Najbardziej mnie wkurza kiedy widzę jak moi koledzy, którzy są chamski dla nauczycieli (nie wiem jak nauczyciele mogą to tolerować)  przytulają dziewczny z klasy na przywitanie, zapraszają na imprezy a ja mimo, że jestem miły i uprzejmy to jestem jak powietrze, niewidzianly. Co do studiów to najbardziej chciałbym się dostać na kierunek administracja sieci lub coś podobnego.

8 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-24 17:44:37)

Odp: Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja?

administracja sieci ambitnie:) na mojej uczelni był kierunek administracja:) na studiach jest więcej możliwości poszerzania zainteresowań niż w szkole, koła naukowe, zajęcia dodatkowe, a np. ja miałem ITS i można było równolegle realizować zajęcia z różnych semestrów, na studiach będzie mnóstwo okazji poznania się z kimś. Nie wiem czy jesteś w klasie 2 czy 3 liceum ale szkoła to tylko tymczasowe środowisko. Znam takie zachowanie wobec nauczycieli, i to było przykre, też obserwowałem że takie osoby są popularne, ale nie ma czym się martwić:) oni może teraz pozornie mają lepiej niż Ty, ale w dalekiej perspektywie na pewno poznasz kogoś podobnego do siebie. Zaprosić i przytulić;)w sumie może każdy każdego, inna sprawa to potencjalna reakcja drugiej osoby:) nie jest powiedziane że dziewczynom taka bezpośredniość podoba się, ani że wszystkie z nich przyjmują zaproszenia na imprezy, ale to raczej sam obserwujesz i pewnie wiesz lepiej:)

gdyby ktoś miał pytania;) "Co do użytkownika nudny.trudny, to może pozostawię to bez komentarza. Czasem lepiej machnąć ręką":D

9

Odp: Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja?

Wielkie dzięki, podniosłeś mnie na duchu. Co do tematu, czy mogłby wypowiedzieć się kobiety. Jak Wy postrzegacie takich chłopaków jak my, spokojnych, nie będących w centrum uwagi?

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czy jest dla mnie jeszcze nadzieja?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018