Syndrom opuszczonego gniazda ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Syndrom opuszczonego gniazda ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Syndrom opuszczonego gniazda ?

Przyszedł mi w życiu taki moment, że moje dziecko dojrzało do wzięcia odpowiedzialności za swoje życie i od października podjęło studia w innym mieście. Minął miesiąc a ja sobie miejsca nie umiem znaleźć. Wszystko mnie denerwuje (zwłaszcza mąż wiecznie latający z pilotem od tv)  Mam poczucie pustki i osamotnienia. Boję się ,że córka będzie nas coraz rzadziej odwiedzać. Co innego życie w Wawie a co innego w małym powiatowym miasteczku. Z czasem przyjazdy tutaj przestaną być dla niej atrakcyjne. Do tej pory wszystko kręciło się wokół niej. Jeszcze rok temu razem buszowałyśmy po sklepach w poszukiwaniu sukienki na studniówkę ? teraz musi wystarczyć krótka rozmowa przez telefon. Muszę się pogodzić z tym ,że moje dziecko zaczyna dorosłe życie, ale jak ja mam wykorzystać wolną przestrzeń i czas? Czy mam syndrom pustego gniazda ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda ?

Myślę, że musisz w konsekwentny sposób zapełnić sobie pustę, jaka pozostała w domu po wyprowadzce dziecka. Planowo i bez zwłoki!!!   Ja nie ustrzegłam się depresji w analogicznej do Twojej sytuacji.  Zupełnie nie mogłam się odnaleźć w nowej sytuacji, nie zauważyłam nawet, jak dzień po dniu "zapadałam" się coraz głębiej i głębiej .. w smutę jakąś, marazm paskudny.. Po jakimś czasie mąż zmobilizował mnie do podjęcia leczenia.
Jeśli jesteś w ogólnie dobrej kondycji (psychicznej), natychmiast zorganizuj sobie "grafik wyjść obowiązkowych" (klub sportowy, nauka nowego języka - cokolwiek - co Cię zainteresuje i będzie wymagało zaangażowania się oraz REGULARNYCH wyjść z domu w wolnym czasie.
A może u Was przy domu kultury działają jakieś kola zainteresowan plastycznych ..

3

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda ?

Podobna sytuacja była u mnie, z tym, że to ja się wyprowadziłam od rodziców, niedaleko bo w tym samym mieście. Mama ciągle do mnie wydzwania...co staje się juz trochę denerwujące, ale rozumiem, że interesuje się mną w dalszym ciągu. Przez pierwszy miesiąc bardzo chciałam wrócić do domu, nie wiedziałam czasami co mam ze sobą zrobić:)

4

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda ?

Gdy moja corka poszla na "swoje smieci "bylam zla ,mimo ze cieszylam sie z nia, ze jest tak jak sobie wymarzyla.To uczucie nie opuszcza mnie do dzisiaj ,mimo ze uplynelo juz dwa lata.Chcialabym zeby byla w domu .To uczucie towarzyszy chyba wszystkim ,ciesz sie ze w tym domu jest jeszcze maz .Ja zostalam sama i mieszkanie wydaje mi sie za duze.Zawsze jak przychodzi to mam wrazenie ze wychodzi tylko na jakis czas i znowu jest.W ten sposob niweluje to uczucie.Dzieci nie wychowuje sie dla siebie tylko dla swiata.Zyj i daj jej zyc bo przez czasem nieuwazne potraktowanie mozesz ja zniechecic i coraz rzadziej bedzie przyjezdzac do domu.Stoj z boku zawsze gotowa do pomocy i to wystarczy.Ja jeszcze musialam powalczyc z zazdroscia o meza jej ,tesciowa i wszystkie te uczucia ktore teraz dzieli .Jestes matka i zrob wszystko by wracala jak najczesciej a pustke wypelnij czyms co pochlonie Ci czas.

5

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda ?

a ja powiem Paniom o moim punkcie iwdzenia. czyli dziecka,ktore opuscilo rodzinny dom.
odczul;am,ze moja mamusia rowiez nie latwo zniosla moje odejscie. oejscie jak odejscie-systematycznie jestem w domku co tydzien,lub dwa.
ale po pewnym czasie minal syndrom opuszczonego gniazda,mama znalazla sobie mnostwo zajec.zaczela chodzic na silownie!!-łał, do kina i mozna powioedziec zaczela sie jej druga mlodosc a co za tym idzie rozkwitla jej milosc z tata-drugie zakochanie, wspolne spacery, "randki".
mysle,ze dla kobiety-matki to ciezki okres,ale sa sposoby,zeby sobie z tym poradzic.
powodzenia kochane mamusie!

6

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda ?

ja rowniez opuscilam rodzinny dom, wyjechalam na studia do miasta oddalonego o ok. 150 km od mojej miejscowosci. przyjezdzam co dwa-trzy tygodnie, czasem czesciej. i jak odjezdzam, to ciagle mam wyrzuty sumienia, patrzac na smutna twarz moich rodzicow, zwlaszcza mamy. teraz i tak jest lepiej, rodzice zdazyli sie troche przyzwyczaic, nie robia juz tak czesto uwag w stylu: juz musisz jechac?zaczynaja dostrzegac,ze dorastam i zaczynam swoje zycie, w ktorym naturalnie jest tez miejsce dla nich, ale rowniez dla mojego chlopaka, przyjaciol, znajomych. Mialam okres,ze ciagle im sie tlumaczylam, dlaczego nie przyjezdzam na weekend, czasem wymyslalam wymowki, aby nie powiedziec im wprost, ze nie chce mi sie przyjechac, bo mam tu ciekawsze zajecia (imprezy ze znajomymi np).teraz jest troche lepiej, potrafie powiedziec, ze mam inne plany (chociaz w dalszym ciagu z ciezkim sercem). Najbardziej martwie sie jednak o wiez laczaca moich rodzicow, tata najczesciej woli czas spedzac z kolega niz z mama, nie pamietam, kiedy rodzice byli razem np.na spacerze. Mysle, ze mama (mimo obecnosci mojego starszego brata i babci) czuje sie samotna, potrzebuje rozmowy ze mna (mamy ogolnie swietny kontakt). Mam wyrzuty sumienia, ze wpadam tylko teraz do domu jak "po ogien", bo zaraz trzeba wracac. dobrze, ze w domu jest jeszcze moj brat, mysle, ze z jego odejsciem bedzie troche lepiej:) no ale opuszczenie rodzinnego gniazda to nieuchronny proces i normalna kolej rzeczy, wie obie strony musza sobie madrze z nim sprobowac poradzic.

7

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda ?

Gdy w sierpniu ożenił się syn i wyprowadził się- myslałam,że sobie nie poradzę.Córka zrobiła to już 3 lata temu - ale wtedy było łatwiej- w liceum była w internacie,później na studiach - od długiego czasu  tylko wpadała do domu ... na chwilę ,  natomiast syn był zawsze ze mną.... i nagle zrobiło się wokół tak pusto.Ani się do Kogo odezwać  ani nawet pokłócić.Pierwsze dni - myślałam tylko o tym- by dzwonić.... czy wszystko dobrze.... ale jakoś wytrwałam - by tego nie robić.Nawet ku wielkiemu zaskoczeniu.Bo to On zaczął się martwić- co u mamy.A u mamy  dobrze........ a w razie czego - jest internet.Tylko czasem jak już jestem w pracy- szef pyta: a Danusia to jest?? wcale jej nie słychać.A ja tak się odzwyczaiłam od mówienia........ bo nie mam do Kogo.

8

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda ?

Danusiu to co napisalas, swiadczy o tym,ze fajna z Ciebie tesciowa smile

a co do braku rozmowcow, to wiesz moge podac Ci numer telefonu smile pogadamy, albo lepiej- ot wpadnij do mnie i Ansji na weekend do Lublina:D wygadamy sie przy dobrym winie a Ty posmiejesz sie jak przy najlepszym kabarecie patrzac na nasze momentami mocno gowniarskie zachowania smile
zapraszam!

9

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda ?

moja mama rowniez przezyla to, ze rozpoczelam studia, i zamieszkalam w innym miescie. na pocztaku czesto dzwonila, i wiem, ze to byl ciezki okres dla niej. ale z czasem przywykla do tego, i nauczyla sie zyc tak- jak ja przyjezdzam to robimy cos wspolnei (zakupy itd), a jak mnei nei ma, to zajmuje sie swoimi sprawami.

porąbana jak łajno w tartaku

10

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda ?

juz 2 rok studiuje w innym miescie, wiec moi rodzice zdazyli sie juz troche przyzwyczaic, ze nie jestem caly czas "pod reka".  Zauważylam ostatnio wielkie zmiany w moim tacie. Zawsze zamkniety w sobie, powsciagliwy w uczuciach, wiecznie niezadowolony, nagle zaczal dzwonic z zapytaniem:co tam u ciebie, kochanie moje?czy ci czegos nie potrzeba, moze troche pieniedzy ci przyslac? a juz kompletnie sie nie spodziewalam:corciu, ja jestem z ciebie strasznie dumny. Ogolnie moje kontakty z ojcem nie nalezaly do najlatwiejszych, moze dlatego, ze mamy podobne charakterki:niewyparzone buzki, nerwowi, lubimy stawiac na swoim. Nigdy jednak z jego strony nie czulam jakos bezposrednio, ze tak bardzo jest za mna, ze tak bardzo mu na mnie zalezy. Moze on wlasnie w tki sposob przezywa syndrom opuszczongo gniazda?moze poprzez okazanie wiekszego zainteresowania chce mnie jakos zatrymac przy sobie, chocby emocjonalnie?

11

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda ?

Gosia- to nie chodzi o to- by Cie zatrzymać przy sobie- tylko tak juz jest w człowieku,że pewne sprawy uświadamia się- gdy się coś traci.Mówiąc coś mam na myśli -Twoją fizyczną nieobecność w domu.Tata zawsze Cie kochał- tylko nie zawsze potrafił to okazać.Tymbardziej - jak sama mówisz- Wasza zbieżność charakterów sprawiała "tarcia". Miałam to samo z córką- i dzisiaj my też super porozumiewamy się na odległość- a jak jesteśmy ze sobą po kilku dniach już "zgrzyta" .Czy Jej nie kocham>? alez kocham........ tylko te nasze niewyparzone gębusie........ haaaaaaaaaa.

12

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda ?

Nie potrzebuję odpowiedzi, nie chcę rad, chcę się podzielić ze swoimi uczuciami.
20 lat bycia z synem... urodziłam go na studiach. Później pracowałam. Zawsze pracowałam. Nie miałam dla niego dużo czasu, ale jak tylko miałam - ten czas był ważny. Było różnie bytowo. Jednak mam poczucie, że byliśmy, jesteśmy zżyci ze sobą.  Było "tulimy" i "Kocham Cię". Dziś - przez telefon....
Po technikum informatycznym znalazł prace jako programista (w mieście b.daleko od Op). Miał już w tym czasie dziewczynę spod W-wy. Wynajmują mieszkanie, radzą sobie. Jestem z niego bardzo dumna! Ona .. myślę sobie - mam córkę! Dbają o siebie nawzajem. Oczywiście, mam "ale", ale to są drobnostki.
5 miesięcy bez niego...
Wiedziałam, jestem/byłam świadoma syndromu opuszczonego gniazda. Jednak dopiero teraz to czuję....
Nie sądziłam, że będzie mi tak źle.
Młodsze koleżanki mówią - ciesz się! W jego pokoju można dać bilard. Inne mówią - kup se psa. Te starsze, które już maja dorosłe dzieci bardziej rozumieją.
Próbuję sobie poradzić z emocjami. Pozawalam sobie na smutek... Zapisałam się na fitness. Daję sobie czas..

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Syndrom opuszczonego gniazda ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018