czy da się uratować mój związek? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy da się uratować mój związek?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: czy da się uratować mój związek?

Wiem, że to forum dla kobiet ale może właśnie wy kobiety powiecie dlaczego moja dziewczyna taka jest i co ja robię źle.
Z dziewczyną nie byliśmy 4 miesiące a ogólnie jesteśmy ze sobą 3 lata. Wróciliśmy do siebie po tych czterech miesiącach  przerwy i się kłócimy. Dla mnie ta przerwa była ciężka bo to dziewczyna ze mną być nie chciała. Powodem rozstania było to że została zgwałcona. Ale udało mi się ją przekonać do powrotu. Tak jak napisałem kłócimy się , stosunki między nami nie są dobre. Mi na niej zależy i ja chce też czegoś więcej, zaangażowania z jej strony ale tego nie ma. Seksu ze mną też nie chce choć dałem jej czas , staram się rozmawiać to nic to nie daje, zlewa mnie. I tego nie rozumiem bo przecież wie jak kiedyś między nami było dobrze, jak wyglądał nasz seks. Dziewczyna rzuca mi dużo przykrych słów i czasami ja już sam nie wytrzymuje i też coś odpowiem głupiego. Powiedziałem , że mi stanął i wiem , że też jest mokra wtedy dostałem z liścia i wróciła do siebie. Żałowałem, że tak powiedziałem , nie odzywała się do mnie przez tydzień ale poszedłem z kwiatami i przeprosiłem. No a druga sytuacja gdzie się źle zachowałem to jak się o coś czepiała to powiedziałem żeby spier.. zaraz przeprosiłem bo wiedziałem że nie powinienem tak do niej mówić  ale to wszystko przez nerwy . Wiem, że zaczynam nie panować nad sobą. Czasem jak ona mnie obraża to mam ochotę ją poszarpać ale się powstrzymuje bo nie jestem damskim bokserem. Ona się zmieniła, nasz związek już nie jest taki jaki był wcześniej i nie wiem co zrobić. Ona też najpierw nakrzyczy , nazłości się na mnie i to bez powodu, zachowuje się jakbym wrogiem jej był a później mnie przeprasza. Ja pytałem dlaczego tak się zachowuje to mi odpowiedziała żebym zapytał Boga dlaczego jej taki los zapisał i rodziców dlaczego ją zrobili dosłownie tak mi powiedziała. Na temat tego gwałtu też rozmawiać nie chce bo gdy pytałem to mi mówiła żebym sobie pornola włączył to zobaczę a teraz to już nawet tematu nie zaczynam. I tak nie możemy się porozumieć, mi w niej dużo przeszkadza bo zaczęła pić i palić papierosy. Może się nie upija ale za to pije codziennie i mi nie pasuje to bo kobiecie nie wypada. I codziennie ten sam schemat sklep i  oczywiście starter pack piwo / wódka papierosy.  Ja się też czuje przy niej nie potrzebny ale z drugiej strony tak jak mi kumpel powiedział , że jakby ze mną być nie chciała to by nie wróciła do mnie albo by zerwała. No a ja stoję w tej chwili w miejscu bo nie wiem jak będzie wyglądała nasza przyszłość. Czy jest jakieś inne wyjście niż rozstanie? Kumpel tak doradził ale on nie rozumie , że 3 lata to jest dla mnie szmag czasu i że ja już nawet myślałem nad pierścionkiem. Nawet ta przerwa co była między nami to nie zmieniła uczuć wobec niej , więc nie wiem jak moje życie będzie wyglądało bez niej na dłuższa metę . Wcześniej nie mieliśmy takich problemów , były lepsze gorsze dni ale awantur i przekleństw nie było dlatego chciałbym to uratować , więc co zrobić żeby się nie rozstać i zacząć się dogadywać?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy da się uratować mój związek?

A twoja dziewczyna nie chce iść na terapię? Gwałt to musi być bardzo traumatyczne przeżycie. Kobiety czasem latami leczą się z takiej traumy.

Zastanawiające czemu na Ciebie tak reaguje. Piszesz, że ją kochasz i myślałeś o ślubie, ale po jej zachowaniu widać, że nie czuje, że ma w Tobie w trudnej sytuacji oparcie. Może czuje, że i Ty traktujesz ją przedmiotowo, albo ma inne trudne przeżycia, których wspomnienia wróciły.

Nikt chyba Ci nie powie co robić, różnie ludzie decydują się żyć. W tej chwili wasza relacja wygląda tak, że jest agresja, brak panowania nad emocjami i brak zaufania (przynajmniej z jej strony) :-(

3

Odp: czy da się uratować mój związek?

Ja się niw dziwię.
Ona pewnie po tym gwałcie nie chce mieć do czynienia z żadnym osobnikiem płci męskiej, a Ty zamiast wspierać to Ci nie pasuje bo nie ma seksu.
No nie ma i dopóki ona się nie pozbiera to nie będzie. I to że jej dajesz czas a ona ciągle nie chce świadczy o Tobie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: czy da się uratować mój związek?

jest zła na cały świat przez to co ją spotkało i odreagowuje na tobie bo najłatwiej zranić kogoś komu na nas zależy. Przydałaby się wizyta u specjalisty

5 Ostatnio edytowany przez LullyMilly (2019-02-15 14:49:08)

Odp: czy da się uratować mój związek?

Ja uważam że za bardzo naciskasz na sex. Po takiej traumie potrzeba czasu, terapii i bardziej opiekuna niż kochanka. Być może czuje obrzydzenie do współżycia. Zalecam spokojna rozmowę, dużo cierpliwości. Pokaż że ja wspierasz. Porozmawiaj z nią o terapii powiedz ze będziesz przy niej w tych trudnych chwilach i poczekasz ile będzie trzeba.
Nie miałam styczności nigdy z ofiarami gwałtu ale to z pewnością jest straszne przeżycie. Dlaczego rozstaliscie się na 4 miesiące? Piszesz ze powodem było to że została zgwałcona, ale konkretnie co?

6

Odp: czy da się uratować mój związek?

Dziewczyna padła ofiarą gwałtu, a ten myśli o tym, że seksu nie ma i kiedy wreszcie będzie.
Ręce opadają, cycki też, gdyby jeszcze coś mogło mi opaść, to na pewno tak by się stało.
Przepraszam.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

7

Odp: czy da się uratować mój związek?

Rozstaliśmy się na 4 miesiące bo ona nie chciała być ze mną, unikała mnie, siedziała w domu. Ubłagałem ją wkońcu zeby wróciła, że ja chce z nią być , że mieliśmy tyle planów i nadal możemy je zrealizować i powiedziałem, że dam czas tylko żeby mnie nie zostawiała. No i udało się zeszliśmy się ale teraz nasz związek wygląda tak jak opisałem, zupełnie inaczej niż przed tym wszystkim. Ja staram się być przy niej, pocieszać, ale ona się zachowuje momentami tak strasznie, że zdarzy mi się podnieść głos albo przeklnąć na nią. No nie chce iść właśnie do psychologa, miała na początku ale zrezygnowała. Ja próbuje ją przekonać, mówię, żeby poszła to może się zmieni i będzie tak jak wcześniej między nami ale odpowiada mi, że psycholog to jest taki sam jak ja, że aby gada a nic nie rozumie i nie wie jak to jest i że ja to nie mam prawa by jej tak mówić bo nie mam jej ciała. I z nią gadaj to słyszę takie odpowiedzi. Wkurzam się bo chciałbym dobrze. Jeśli chodzi o seks, każdy chce tego ale wiem, że dopóki nie zaczniemy się dogadywać i nie skończą się kłótnie to tego mieć nie będę. Chciałem się zaręczyć ale to wszystko runęło i to tak nagle , że nie mogę się pogodzić z takimi zmianami i z tym, że to może być koniec. Bardzo tego nie chce ale jak ona się tak zachowuje to nie wiem jak ma wyglądać przyszłość. Boje się też, że uzależni się od alkoholu. Ostatnio zawiozłem ją do koleżanki i później po nią pojechałem wypiła trochę więcej i zacząłem jej tłumaczyć , że czemu to robi , że przez 3 lata chyba tego nie wypiła co tego dnia to mi odpowiedziała, że jak ja się upiłem kiedyś tam to nic mi nie mówiła , więc przyznałem jej racje bo już nie chciałem się kłócić.

8

Odp: czy da się uratować mój związek?

I co o mnie świadczy? Coś źle robię?

9

Odp: czy da się uratować mój związek?

Psycholog nie sprawi, że będzie jak wcześniej. Terapeuta może jedynie pomóc przejść jej tą traumę tak, żeby umiała z nią żyć i funkcjonować. Ale nigdy już nie będzie, jak wcześniej.
Świat Twojej dziewczyny runął i nie da się do niego już wrócić. Psycholog może pomóc jej w zbudowaniu przez nią podstaw jej nowego świata.
Efekty też nie przyjdą z dnia na dzień. To jest trudna i ciężka droga.

10

Odp: czy da się uratować mój związek?
quadzik napisał/a:

I co o mnie świadczy? Coś źle robię?

Ty dalej nue rozumiesz jak bardzo zmienia gwałt.
Dopóki tego nie zrozumiesz to jej nie pomożesz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

11 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2019-02-21 08:44:28)

Odp: czy da się uratować mój związek?
Lady Loka napisał/a:
quadzik napisał/a:

I co o mnie świadczy? Coś źle robię?

Ty dalej nue rozumiesz jak bardzo zmienia gwałt.
Dopóki tego nie zrozumiesz to jej nie pomożesz.

Dokladnie.
Tobie Autorze sie wydaje, ze sexu nie ma bo sie nie dogadujecie. W normalnych zwiazkach tak bywa. Tu jednak chodzi o cos zupelnie innego. Nawet gdybys ja miodem oblewal i zlotem obsypywal a ona by to odwzajemniala to jednak trauma po gwalcie blokuje na miesiace a bywa ze i na lata przed dotykiem i bliskoscia nawet z najblizsza osoba. Jej sie seks kojarzy teraz z czyms brudnym, zlym, bolesnym, odbierajacym godnosc a Ty jej opowiadasz ze Ci stanal i zeby sobie przypomniala jak dobry sex mieliscie do tej pory. No brak slow. Gdyby mi tak partner w podobnej sytuacji powiedzial to bym go rzucila bo uznalabym ze jest albo idiota  albo czlowiekiem bez krztyny empatii i wyobrazni. Ona poki co probuje zapomniec o tym co sie stalo, zagluszyc bol piciem a Ty jestes juz caly podminowany bo przeciez "juz" 4 msce miala spokoju a nadal dretwa i nie ma ochoty.
Zastanow sie czy stac Cie na ten moment na odsuniecie swoich potrzeb i skupienie sie tylko na tym by dac jej wsparcie, troske i milosc. Na danie tego w taki sposob zeby wiedziala ze to jest bezwarunkowe a nie obliczone na to ze za chwile dostaniesz za to nagrode w postaci bara bara. Tylko takie bezwarunkowe i bezterminowe wsparcie jest w stanie dac jej na nowo poczucie bezieczenstwa i sile zeby sie zmierzyc z demonami gwaltu. Oczywiscie sugestie terapii jak najbardziej wskazane ale pamietajac ze finalnie to ona musi tego chciec.
Zastanow sie uczciwie czy stac Cie na to wszystko i miej swiadomosc ze nawet jesli Wam sie uda to Wasz zwiazek taki sam juz pewnie nie bedzie. Moze wcale nie gorszy, moze dojrzalszy i trwalszy ale raczej nie taki sam.

12

Odp: czy da się uratować mój związek?

Wiem idiotycznie się zachowałem ale wtedy byłem wkurzony. Przecież rozumiem jak się czuje ale wierze jeszcze, że mogę uratować ten związek dlatego próbuje różnych sposobów. Co miałbym pozwolić jej się tak zachowywać? Jak ona sobie życie marnuje jak tak pije i nigdzie nie wychodzi poza sklepem. Chciałbym jej pokazać , że jej ciało jest dla mnie takie jak było bo słowa nie trafiają a mi na niej na prawdę zależy. Potrafie się powstrzymać dla niej ale chciałbym żeby się polepszyło między nami. Ja cały czas próbuje dać jej szczęście tylko ona tego nie widzi i dobry jestem a mi się obrywa. A jak ona nie chce iść do tego psychologa to jak ją przekonać? wiem że jej zależy na mnie bo wróciła do mnie ale chce by było normalnie. A wsparcie to ona zawsze we mnie miała bez względu na wszystko. Jak już wspomniałem wcześniej mieliśmy udany związek i moje nastawienie wobec niej się nie zmieniło. Dlatego jak my się rozstaniemy to nie wiem co ja zrobię i co będzie z moją dziewczyną.

13

Odp: czy da się uratować mój związek?

To nie jest związek. Powinniście się rozstać. Po co się męczyć.

14

Odp: czy da się uratować mój związek?

tylko to nie jest takie proste. Jak odejdę to będzie mi ciężko i szkoda tego wszystkiego co poświęciłem. Dlatego jak pojawia się myśl rozstania , to mi to mija bo wcale tego nie chce ale czasem już nie mam siły. Nie wiem co zrobić naprawdę

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy da się uratować mój związek?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018