związek z rozsądku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » związek z rozsądku

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 88 z 88 ]

77

Odp: związek z rozsądku
canarios napisał/a:

Po co kobiecie związek z rozsądku skoro lepiej zdecydować się(?) na związek pod wpływem emocji czyli tego co czujesz? Ciekawe czy jakiś facet zdecydował się na związek z rozsądku czy też wszyscy myślą tak: ma ładne cycki, podnieca mnie, będzie moją żoną, niech się dzieje co chce, jakoś to będzie?

No proszę, jednak wystarczą cycki, żeby wybrać sobie żonę :) A tyle piszesz w innych wątkach o różnych wzniosłych rzeczach i aspektach związku : )
No i potem jest płacz. Że w pakiecie z tymi cyckami nie było tego czy tamtego, z nimi nie bardzo da się gadać, przecież miało być tak pięknie. A jest - jakoś. Albo gorzej niż jakoś.

Między związkiem z rozsądku a związkiem z samego pożądania jest jeszcze dużo przestrzeni.

A "to co czujesz" to może być odrobinę więcej niż podniecenie. Można też tylko na nim się zatrzymać, jak kto woli.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: związek z rozsądku
niepodobna napisał/a:
canarios napisał/a:

Po co kobiecie związek z rozsądku skoro lepiej zdecydować się(?) na związek pod wpływem emocji czyli tego co czujesz? Ciekawe czy jakiś facet zdecydował się na związek z rozsądku czy też wszyscy myślą tak: ma ładne cycki, podnieca mnie, będzie moją żoną, niech się dzieje co chce, jakoś to będzie?

No proszę, jednak wystarczą cycki, żeby wybrać sobie żonę :) A tyle piszesz w innych wątkach o różnych wzniosłych rzeczach i aspektach związku : )
No i potem jest płacz. Że w pakiecie z tymi cyckami nie było tego czy tamtego, z nimi nie bardzo da się gadać, przecież miało być tak pięknie. A jest - jakoś. Albo gorzej niż jakoś.

Między związkiem z rozsądku a związkiem z samego pożądania jest jeszcze dużo przestrzeni.

A "to co czujesz" to może być odrobinę więcej niż podniecenie. Można też tylko na nim się zatrzymać, jak kto woli.

Nie nie wystarczą. Mają takie znaczenie procentowo jak stosunek ich wielkości do intelektu ich posiadacza.

79 Ostatnio edytowany przez Okonek56 (2019-02-12 14:19:15)

Odp: związek z rozsądku
Ela210 napisał/a:

Zanim skreślisz relację, powiem tak:
Emocje w związkach są bardzo ważne i dobrze zidentyfikowałaś czynnik tęsknoty za  kimś- jako wyznacznik.
Relacje zaczynają się różnie- zwykle od jakiegoś Bum! i wtedy nie ma takich wątpliwości jak twoja- ale bywają też takie, gdzie bum na początku nie ma, a potem przychodzi może nie bum, ale zauroczenie i właśnie ta tęsknota. Mam i takie i takie doświadczenie .
Aby do tego punktu dojść- związek  musi się rozwijać. Jeśli on stanie w miejscu, to znaczy że takiego potencjału nie ma.
Pytanie, jak to u Was wygląda? Czy szukacie nowych płaszczyzn w życiu, wasza relacja pogłębia się, odkrywacie się na siebie w różnych dziedzinach, czy gdzieś stanęła?

Jeżeli nie ma deklaracji czegoś czego nie ma, ludzie poznają się, to jest to naturalny proces dochodzenia do wzajemnego poznania się. Potem padają deklaracje, wyznania. Natomiast jeśli jest deklaracja czegoś czego nie ma to jest to budowanie na kłamstwie. Tutaj mamy do czynienia z tym drugim przypadkiem.

Jeszcze taka mysl. Powiedzenie że jest się z kimś czasowo (zawsze mogę zmienić zdanie), zwłaszcza kiedy druga strona się angażuje uczuciowo, jest perfidnym oszustwem i jest wyrachowaniem. Jest też wykorzystywaniem uczuć drugiego człowieka dla własnej czasowej korzyści nie bycia samemu. Jest to zabieranie drugiemu szansy na poznanie kogoś uczciwego.

80

Odp: związek z rozsądku

A po co Marsylia robisz sobie sama pranie mózgu? Oczekujesz motylków w brzuchu i niewiadomo czego bo tęsknisz za emocjami które miałaś w poprzednich związkach. Łzy, smutek, szczęście - emocjonalna sinusoida która daje "haj" - tego szukasz.
Moje zdanie jest takie, że każdy ze związków jest inny; bo inna jest osoba z którą jesteś. Facet niepotrzebnie pokazuje Ci zaangażowanie, ale ja go rozumiem bo niby dlaczego ma udawać?.
Wg mnie, Przyjaźń jest podstawą związku bo pozwala nawzajem się poznać, daje przestrzeń by być sobą i pokazać się takim jakim jest się naprawdę.
Jeśli ty, już po 6 miesiącach oczekujesz wielkiego zakochania, to sama zastanów się nad tym czego szukasz. Na pewno są faceci którzy sprawią, że tak się poczujesz, będziesz żyła w swojej bajce i dostaniesz to czego chcesz, czyli emocje. Wybór jest prosty, nie czujesz tego, odpuść chłopakowi, nie traktuj go jak "plaster". Jak Ci dobrze samej, to bądz sama.
Wiesz co was rozwali? Twoje myślenie o tym, bo ty szukasz tego czego chłopak Ci nie może dać. On wie, że chce, a gdyby nie wiedział? Wycofał się? Może wtedy nagle by się okazało, że Ci go brakuje....

81 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-02-13 10:21:01)

Odp: związek z rozsądku

Najgorzej jak ktoś myśli, ze były partner da to samo co poprzedni, tylko dorzuci do tego coś ekstra...

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

82 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-13 13:15:44)

Odp: związek z rozsądku
Burzowy napisał/a:

Najgorzej jak ktoś myśli, ze były partner da to samo co poprzedni, tylko dorzuci do tego coś ekstra...

Raczej nowy da to, co obecny, plus... ?
Dobrze napisane. Na tym się wywala wiele poszukiwań "czegoś więcej".

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

83 Ostatnio edytowany przez natolinka (2019-02-13 18:03:31)

Odp: związek z rozsądku

marsylia -  Nie wiem jak inni to postrzegają, ale ja uważam ,że nie odpowiada Tobie chłopak ......uczuciowy, dobry, kochany, uczynny, empatyczny, kulturalny i bardzo zaangażowany w naszą relację. Stawia moje potrzeby ponad wszystko inne.Ponadto dobrze rokuje życiowo na przyszłość .....  byłaś w innych związkach po których odchorowywałaś rok czasu,z czego wniosek, że porządny Tobie raczej nie odpowiada,bo .....nie ma motylków, szału emocji, endorfin itp. Jest po prostu stabilnie.... bywa, że te motylki przychodzą z czasem, ale jeśli tak go będziesz dalej traktowała,chłopak odwróci się i odejdzie,tego chcesz???  Dzisiaj porządnych facetów nie jest zbyt dużo,ale to Twoja decyzja i jeśli nie masz zamiaru z nim być,zerwij ,a nie zwódż go.Znajdzie sobie taką która będzie z nim szczęśliwa i bez szału emocji, ( a seks? to nie szał emocji???) endorfin i tych motylków.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

84 Ostatnio edytowany przez Excop (2019-02-14 22:34:47)

Odp: związek z rozsądku

Moim skromnym zdaniem, zbyt daleko w przewidywaniach to idzie.
Marsylia jasno określiła swoje podejście do chłopaka.
Pyta zaś, parafrazując oczywiście, czy głupia jest ona, czy on raczej mocno bardziej?
Kiedy mówi się o związku z rozsądku, w tyle głowy siedzą marzenia o księciu z bajki, który  "weźmie mnie", bez podsuwania krzesła przy stole, podania dłoni przy wychodzeniu z samochodu i innych, staromodnych "pierdół"?
Seks niby, cacy. Do rany przyłożyć tylko gościa.
W czym rzecz zatem, Marsylio? Krótko i na temat prosiłbym. :)

facet po przejściach

85

Odp: związek z rozsądku
niepodobna napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Najgorzej jak ktoś myśli, ze były partner da to samo co poprzedni, tylko dorzuci do tego coś ekstra...

Raczej nowy da to, co obecny, plus... ?
Dobrze napisane. Na tym się wywala wiele poszukiwań "czegoś więcej".

Tak, coś mi nie pykło.

Ogólnie nie ma co się oszukiwać, łobuz kocha najbardziej... albo Grey. Tylko nie każdy chce nim być :D.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

86

Odp: związek z rozsądku
Burzowy napisał/a:
niepodobna napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Najgorzej jak ktoś myśli, ze były partner da to samo co poprzedni, tylko dorzuci do tego coś ekstra...

Raczej nowy da to, co obecny, plus... ?
Dobrze napisane. Na tym się wywala wiele poszukiwań "czegoś więcej".

Tak, coś mi nie pykło.

Ogólnie nie ma co się oszukiwać, łobuz kocha najbardziej... albo Grey. Tylko nie każdy chce nim być :D.

To jest bzdura akurat, ukuta przez łobuzów, żeby mogli sobie poprawiać samopoczucie : )

Skąd Ci się ten łobuz wziął tutaj?

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

87

Odp: związek z rozsądku

Ano to tak odnośnie postów Natolinki i Excopa było. A ogólnie wiadomo, że łobuz działa.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

88 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-14 22:52:52)

Odp: związek z rozsądku
Burzowy napisał/a:

Ano to tak odnośnie postów Natolinki i Excopa było. A ogólnie wiadomo, że łobuz działa.

Nie czytałam, nie jestem w temacie.
"Ogólnie wiadomo" to może być jedynie, że znajdą się jednostki, na które łobuz działa, tak jak mogą się znaleźć takie, które garb kręci.

Edit: A co do Greya, to mi się nawet nie chciało tego filmu oglądać - pachnie chałą na sto tysięcy kilometrów : )

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

Posty [ 77 do 88 z 88 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » związek z rozsądku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018