Przerwa w związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1 Ostatnio edytowany przez Drings (2019-02-04 12:18:09)

Temat: Przerwa w związku

Witam,
Jestem mężczyznom i zwracam się do was drogie Panie o pomoc. Mieszkam z kobietą, wszystko zaczęło się od tego, że poznaliśmy się w pracy, po kilku miesiącach przeprowadziliśmy się z naszej małej miejscowości do większej. Każdy z nas znalazł sobie pracę. Dodam, że naprawdę się kochamy, nigdy nie łączyło mnie, nas takie uczucie z nikim innym, robiliśmy rzeczy których nigdy w związku wcześniej z innymi nie robiliśmy. Mieszkamy razem, mamy dużo wspólnych rzeczy tutaj. Ostatnio cały czas się kłóciliśmy, próbowaliśmy się nie kłócić jednak ostatnio coś w nas pękło po mocnej kłótni. Jesteśmy ze sobą od 4 lat, podczas ostatniej kłótni chcieliśmy to zakończyć ze względu na silne emocje jakimi nas targało. Na drugi dzień usiedliśmy, żeby porozmawiać na spokojnie. Pytałem się jej czy chce to naprawdę zakończyć, zapłakana powiedziała, ze łzami w oczach powiedziała, że nie chce tego zakończyć, powiedziałem, że jakoś to będzie za jakiś czas, znajdziemy sobie kogoś czy cokolwiek, znów wpadła w płacz, powiedziała, że ona nie chce tego, w końcu doszła do wniosku, że lepiej będzie zrobić miesiąc przerwy, spotykać na nowo, randkować ze sobą, poukładać to wszystko, nie chce żebyśmy ze sobą tak rozmawiali aż coś w końcu pęknie. Stale uświadamia mnie w tym, że mogę jej ufać i bardzo mnie kocha. Nie wiem co o tym myśleć, czy dać szanse temu? Czy przygotowuje się na zakończenie tego ponieważ nie jest teraz w stanie tego zrobić? Co zrobić, nie chce przez ten okres cierpieć, nakręcę się, że jednak coś z tego będzie, a z drugiej strony nie chcę jej stracić a ona mnie. Dodam, że akutalnie szukam miekszania, między nami jest tak jak zawsze było, mowi sobie kochana, okazujemy czułości, uprawiamy seks, spędzamy razem super czas, po tych rozmowach ani ona ani ja nie możemy jeść itp.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przerwa w związku

Przerwa was oddali albo zbliży ale ja bym nie ryzykował .

3

Odp: Przerwa w związku

W tym sęk, ciężko mi jest podjąć jakąkolwiek decyzję, czy dac sobie odpuścić z tym, czego nie zrobię bo nie byłbym zgodny ze sobą a z drugiej strony boje sie tego, ze znowu uciepie na tym, ze dałem temu szanse a nie wyszło.

4

Odp: Przerwa w związku

Musicie się nauczyć rozmawiać, bez krzyków i przeskakiwania z tematu na temat. Zróbcie sobie plan rozmowy. Dziś rozmawiamy o tym i o tym. A potem omówcie ten temat, bez emocji i żali.

5 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-02-04 13:10:28)

Odp: Przerwa w związku

Przerwa w związku to zapowiedź ostatecznego końca.
Po tym, co piszesz, to widać, że jeszcze jest w Was oraz między Wami dużo emocji, ale to, że się ciągle ostro kłócicie wskazuje na brak porozumienia i nieumiejętność dogadania się.
Jak już się rozdzielicie to ona poczuje ulgę i spokój, spowodowane brakiem obciążenia związkiem, Twoimi wymaganiami i oczekiwaniami, którym może nie potrafiła, może nie chciała sprostać. Rozglądnie się dookoła i spostrzeże, że są wokół niej inni mężczyźni, którzy wcześniej też byli, ale jacyś tacy przeźroczyści. Zrozumie, że nie jesteś jedynym facetem na świecie, z którym może być i to może być szczęśliwa. Zacznie rozważać możliwości. Będzie jej smutno i żal, że Wam się nie ulżyło, ale jednocześnie będzie jej lekko, że nic nie musi. Zacznie nabierać wiatru w żagle.
Potem pewnie zbyt szybko i zbyt pochopnie zwiąże się z kimś nowym.

6

Odp: Przerwa w związku
MagdaLena1111 napisał/a:

Przerwa w związku to zapowiedź ostatecznego końca.

Zgadzam się. Powinna do tego jeszcze dodać "może spróbujmy w tym czasie pospotykać się z innymi" i byłby komplet. big_smile

7

Odp: Przerwa w związku
MagdaLena1111 napisał/a:

Przerwa w związku to zapowiedź ostatecznego końca.
Po tym, co piszesz, to widać, że jeszcze jest w Was oraz między Wami dużo emocji, ale to, że się ciągle ostro kłócicie wskazuje na brak porozumienia i nieumiejętność dogadania się.
Jak już się rozdzielicie to ona poczuje ulgę i spokój, spowodowane brakiem obciążenia związkiem, Twoimi wymaganiami i oczekiwaniami, którym może nie potrafiła, może nie chciała sprostać. Rozglądnie się dookoła i spostrzeże, że są wokół niej inni mężczyźni, którzy wcześniej też byli, ale jacyś tacy przeźroczyści. Zrozumie, że nie jesteś jedynym facetem na świecie, z którym może być i to może być szczęśliwa. Zacznie rozważać możliwości. Będzie jej smutno i żal, że Wam się nie ulżyło, ale jednocześnie będzie jej lekko, że nic nie musi. Zacznie nabierać wiatru w żagle.
Potem pewnie zbyt szybko i zbyt pochopnie zwiąże się z kimś nowym.

Jeżeli dzisiaj ostatecznie nie będzie chciała tego w ten sposób zrobić to wyprowadzić sie i zacząć sie odcinać? Nie chce cierpieć ani nie chce żeby ona cierpiała, jeżeli któreś z nas po przerwie powie ze jednak nic nie czuje i ten czas poszedł na marne zamiast od razu sie określić.

8 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-02-04 16:00:56)

Odp: Przerwa w związku
Drings napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Przerwa w związku to zapowiedź ostatecznego końca.
Po tym, co piszesz, to widać, że jeszcze jest w Was oraz między Wami dużo emocji, ale to, że się ciągle ostro kłócicie wskazuje na brak porozumienia i nieumiejętność dogadania się.
Jak już się rozdzielicie to ona poczuje ulgę i spokój, spowodowane brakiem obciążenia związkiem, Twoimi wymaganiami i oczekiwaniami, którym może nie potrafiła, może nie chciała sprostać. Rozglądnie się dookoła i spostrzeże, że są wokół niej inni mężczyźni, którzy wcześniej też byli, ale jacyś tacy przeźroczyści. Zrozumie, że nie jesteś jedynym facetem na świecie, z którym może być i to może być szczęśliwa. Zacznie rozważać możliwości. Będzie jej smutno i żal, że Wam się nie ulżyło, ale jednocześnie będzie jej lekko, że nic nie musi. Zacznie nabierać wiatru w żagle.
Potem pewnie zbyt szybko i zbyt pochopnie zwiąże się z kimś nowym.

Jeżeli dzisiaj ostatecznie nie będzie chciała tego w ten sposób zrobić to wyprowadzić sie i zacząć sie odcinać? Nie chce cierpieć ani nie chce żeby ona cierpiała, jeżeli któreś z nas po przerwie powie ze jednak nic nie czuje i ten czas poszedł na marne zamiast od razu sie określić.

Na Waszym miejscu spróbowałabym przed przerwą czy przed rozstaniem wyjaśnić, żeby zrozumieć, co się właściwie stało, co poszło nie tak, że nie potraficie z sobą porozmawiać i rozwiązać problemy bez wybuchów złości. Skąd w Was tyle frustracji, powodującej zniechęcenie, chęć ewakuacji, odpoczynku od siebie.
Tylko, że oboje musicie chceić to zrozumieć i oprócz tego mieć dobre nastawienie. Wtedy może będzie szansa, że się zrozumiecie, przestaniecie patrzeć na siebie przez pryzmat tylko swoich emocji,
Przerwa w związku to poroniony pomysł, lepiej od razu dać sobie spokój i nie przedłużać agonii. A cierpienia i tak nie unikniesz, przykro mi :-(

9

Odp: Przerwa w związku
MagdaLena1111 napisał/a:
Drings napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Przerwa w związku to zapowiedź ostatecznego końca.
Po tym, co piszesz, to widać, że jeszcze jest w Was oraz między Wami dużo emocji, ale to, że się ciągle ostro kłócicie wskazuje na brak porozumienia i nieumiejętność dogadania się.
Jak już się rozdzielicie to ona poczuje ulgę i spokój, spowodowane brakiem obciążenia związkiem, Twoimi wymaganiami i oczekiwaniami, którym może nie potrafiła, może nie chciała sprostać. Rozglądnie się dookoła i spostrzeże, że są wokół niej inni mężczyźni, którzy wcześniej też byli, ale jacyś tacy przeźroczyści. Zrozumie, że nie jesteś jedynym facetem na świecie, z którym może być i to może być szczęśliwa. Zacznie rozważać możliwości. Będzie jej smutno i żal, że Wam się nie ulżyło, ale jednocześnie będzie jej lekko, że nic nie musi. Zacznie nabierać wiatru w żagle.
Potem pewnie zbyt szybko i zbyt pochopnie zwiąże się z kimś nowym.

Jeżeli dzisiaj ostatecznie nie będzie chciała tego w ten sposób zrobić to wyprowadzić sie i zacząć sie odcinać? Nie chce cierpieć ani nie chce żeby ona cierpiała, jeżeli któreś z nas po przerwie powie ze jednak nic nie czuje i ten czas poszedł na marne zamiast od razu sie określić.

Na Waszym miejscu spróbowałabym przed przerwą czy przed rozstaniem wyjaśnić, żeby zrozumieć, co się właściwie stało, co poszło nie tak, że nie potraficie z sobą porozmawiać i rozwiązać problemy bez wybuchów złości. Skąd w Was tyle frustracji, powodującej zniechęcenie, chęć ewakuacji, odpoczynku od siebie.
Tylko, że oboje musicie chceić to zrozumieć i oprócz tego mieć dobre nastawienie. Wtedy może będzie szansa, że się zrozumiecie, przestaniecie patrzeć na siebie przez pryzmat tylko swoich emocji,
Przerwa w związku to poroniony pomysł, lepiej od razu dać sobie spokój i nie przedłużać agonii. A cierpienia i tak nie unikniesz, przykro mi :-(

Najgorzej jest, ze serce podpowiada co innego i rozum również, postaram sie przeprowadzić rozmowę jeśli nic to nie da, to niestety będę musiał zrezygnować, czego pewnie będę bardzo żałował.

10

Odp: Przerwa w związku

Jak poszło?
Pytam, ale sądząc po Twoim stanie emocjonalnym, chwycisz się każdej nadziei, więc domyślam się, w jaką to pójdzie stronę.

11

Odp: Przerwa w związku

Ty sam wiesz, czego chcesz? Czyli tak: najpierw w wybuchach złości rzucacie propo rozejścia. Potem pytasz się jej, czy aby na pewno chce ona zerwać, a ona kwili, ze nie chce, po czym ty jej mówisz że po zerwaniu będzie ok, poznacie sobie kogoś itd. I jeszcze się pytasz co z tym fantem zrobić?
Nic nie rób menszczozno, nie pchaj się do zwiazków, bo widocznie masz jakieś problemy osobowościowe i najpierw je sobie wylecz.

12

Odp: Przerwa w związku

jeśli naprawdę tak wam na sobie zależy, powinna być szansa że będzie lepiej:) nie znalazłem tu informacji o przyczynie kłótni, ale może to tylko krótki okres który niedługo zakończy się.

szukam nowego cytatu do podpisu:D

13 Ostatnio edytowany przez Drings (2019-02-06 10:07:49)

Odp: Przerwa w związku
MagdaLena1111 napisał/a:

Jak poszło?
Pytam, ale sądząc po Twoim stanie emocjonalnym, chwycisz się każdej nadziei, więc domyślam się, w jaką to pójdzie stronę.

Dodam, że jest starsza ode mnie o 6 lata, ja mam 27 ona 33.Nic się nie zmieniło, także po prostu jestem w trakcie szukania mieszkania smile Wczoraj z nią rozmawiałem i zastanawia mnie jedno, miała stresującą pracę ale dobrze płatną, z resztą oboje tak mamy, widziałem, że się męczyła w Niej strasznie więc udało mi się namówić ją, żeby od stycznia zaczęła szukać czegoś innego, stwierdziła ze zacznie tak robić ale po prostu będzie czegoś innego szukała mniej płatnego ale tez mniej stresującego, wysłała kilka kilkanaście aplikacji, dużo płacimy za mieszkanie, więc ciężko będzie jej samemu to utrzymać podczas tego jak nie będziemy razem i w razie jakby nie wyszło to co wtedy, usłyszałem, że nie wyobraża sobie tego, żeby nie miało nam wyjść i jak dostanie tą pracę wtedy porozmawiamy o tym jak to ugryźć, czy tak jak się umawialiśmy, że poszukamy mniejszego mieszkania albo będę więcej dokładał. W dodatku nie chce żebym pisał aneks do mieszkania jako, że już nie mieszkamy razem, ale w międzyczasie nie będę dokładał do mieszkania gdzie mieszkaliśmy razem, tak samo nie chce żebym wziął oddzielony abonament. Nic już z tego nie kumam, co jej chodzi ;p Chcę z nią o tym wszystkim porozmawiać ale widzę, że jest jej ciężko, ma zaciśnięty brzuch, mało je, aktualnie siedzi w domu na zwolnieniu.

14 Ostatnio edytowany przez Drings (2019-02-06 10:06:41)

Odp: Przerwa w związku
nudny.trudny napisał/a:

jeśli naprawdę tak wam na sobie zależy, powinna być szansa że będzie lepiej:) nie znalazłem tu informacji o przyczynie kłótni, ale może to tylko krótki okres który niedługo zakończy się.

Dodam, że jest starsza ode mnie o 6 lata, ja mam 27 ona 33. Przyczyny były różne, ma koleżanki z którymi spędzała więcej czasu niż ze mną ( jedna w trakcie rozwodu, druga po zakończonym 8 letnim związku), a że mamy tutaj tylko siebie ja byłem zmuszony znaleźć sobie kolegów na siłę, żeby nie siedzieć w domu samemu z psem, bo zaczęło to wyglądać tak jak bym był po prostu nianią dla psa, przestaliśmy ze sobą rozmawiać, tzn bardziej z jej strony, stąd powstawały kłótnie. Po rozstaniu powiedziałem jej, że jak jej jest ciężko niech pogada z kimś, ona stwierdziła, że nie chce wylewać błota na zewnątrz i nikomu się chwalić tym co między nami jest, w rzeczywistości jest inaczej, każda z jej koleżanek wie już o wszystkim, mimo, że pytałem czy jakoś sobie z tym radzi i rozmawia z dziewczynami o tym, kłamie mi w twarz, że nie, mówi, że jej nie ufam, a jak można ufać komuś kto kłamie mi w oczy, tak to nie działa, chce stawiać nowe fundamentu związku oparte na kłamstwach? Ona mówi, że mi ufa, że w tej przerwie nic się nie wydarzy, na pewno nie ma kogoś na boku, cały czas jej przychodzą wiadomości i odpisuje przy mnie, nie chowa telefonu ani nie zachowuje się jakoś podejrzanie. Chcę z nią o tym wszystkim porozmawiać ale widzę, że jest jej ciężko, ma zaciśnięty brzuch, mało je, aktualnie siedzi w domu na zwolnieniu.

15 Ostatnio edytowany przez Drings (2019-02-06 10:09:29)

Odp: Przerwa w związku
marakujka napisał/a:

Ty sam wiesz, czego chcesz? Czyli tak: najpierw w wybuchach złości rzucacie propo rozejścia. Potem pytasz się jej, czy aby na pewno chce ona zerwać, a ona kwili, ze nie chce, po czym ty jej mówisz że po zerwaniu będzie ok, poznacie sobie kogoś itd. I jeszcze się pytasz co z tym fantem zrobić?
Nic nie rób menszczozno, nie pchaj się do zwiazków, bo widocznie masz jakieś problemy osobowościowe i najpierw je sobie wylecz.

Za dużo informacji w jednym poście napisałem, jest to dość skomplikowane, swoją drogą widać że raczej nie jesteś osobą która przebywa na tym forum dlatego, żeby dać dobrą radę lecz zgnoić kogoś do końca, czepiasz się literówki, więc nie mam najmniejszej ochoty na dyskusje z Tobą smile Pozdrawiam.

16

Odp: Przerwa w związku

najpierw zacheciles ja do zrezygnowania z pracy, a teraz w momencie klopotow z szukaniem (a rynek pracy nie jest latwy) zostala sama z wysokimi oplatami? Troche slabo to wyglada, ale czytalem tylko pobieznie:) Wieczorem zapoznam sie dokladniej:)

szukam nowego cytatu do podpisu:D

17

Odp: Przerwa w związku
nudny.trudny napisał/a:

najpierw zacheciles ja do zrezygnowania z pracy, a teraz w momencie klopotow z szukaniem (a rynek pracy nie jest latwy) zostala sama z wysokimi oplatami? Troche slabo to wyglada, ale czytalem tylko pobieznie:) Wieczorem zapoznam sie dokladniej:)

Nic z tych rzeczy, przeczytaj całość dokładnie smile

18

Odp: Przerwa w związku
Drings napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Jak poszło?
Pytam, ale sądząc po Twoim stanie emocjonalnym, chwycisz się każdej nadziei, więc domyślam się, w jaką to pójdzie stronę.

Dodam, że jest starsza ode mnie o 6 lata, ja mam 27 ona 33.Nic się nie zmieniło, także po prostu jestem w trakcie szukania mieszkania smile Wczoraj z nią rozmawiałem i zastanawia mnie jedno, miała stresującą pracę ale dobrze płatną, z resztą oboje tak mamy, widziałem, że się męczyła w Niej strasznie więc udało mi się namówić ją, żeby od stycznia zaczęła szukać czegoś innego, stwierdziła ze zacznie tak robić ale po prostu będzie czegoś innego szukała mniej płatnego ale tez mniej stresującego, wysłała kilka kilkanaście aplikacji, dużo płacimy za mieszkanie, więc ciężko będzie jej samemu to utrzymać podczas tego jak nie będziemy razem i w razie jakby nie wyszło to co wtedy, usłyszałem, że nie wyobraża sobie tego, żeby nie miało nam wyjść i jak dostanie tą pracę wtedy porozmawiamy o tym jak to ugryźć, czy tak jak się umawialiśmy, że poszukamy mniejszego mieszkania albo będę więcej dokładał. W dodatku nie chce żebym pisał aneks do mieszkania jako, że już nie mieszkamy razem, ale w międzyczasie nie będę dokładał do mieszkania gdzie mieszkaliśmy razem, tak samo nie chce żebym wziął oddzielony abonament. Nic już z tego nie kumam, co jej chodzi ;p Chcę z nią o tym wszystkim porozmawiać ale widzę, że jest jej ciężko, ma zaciśnięty brzuch, mało je, aktualnie siedzi w domu na zwolnieniu.

Czyli nie rozmawiacie o tym, co jest między Wami, ale o formalnościach, umowach, hm...prozie życia? Omijacie istotne sprawy i zajmujecie się sprzątaniem. Tak to wygląda.
Wy teraz po prostu jeszcze nie potraficie wyobrazić sobie życia bez siebie, ale to szybko się zmieni, gdy już się rozdzielicie. Brakuje między Wami „spoiwa” czyli umiejętności rozmawiania o trudnych emocjach i wspólnego poszukiwania rozwiązań. Jeśli tak było zawsze, to nic dziwnego, że Wasze kłótnie przybierały burzliwy wymiar, bo gdzieś przecież mysiały znajdować ujście hamowane, niewypowiedziane, niewyrażone emocje.

19

Odp: Przerwa w związku
MagdaLena1111 napisał/a:
Drings napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Jak poszło?
Pytam, ale sądząc po Twoim stanie emocjonalnym, chwycisz się każdej nadziei, więc domyślam się, w jaką to pójdzie stronę.

Dodam, że jest starsza ode mnie o 6 lata, ja mam 27 ona 33.Nic się nie zmieniło, także po prostu jestem w trakcie szukania mieszkania smile Wczoraj z nią rozmawiałem i zastanawia mnie jedno, miała stresującą pracę ale dobrze płatną, z resztą oboje tak mamy, widziałem, że się męczyła w Niej strasznie więc udało mi się namówić ją, żeby od stycznia zaczęła szukać czegoś innego, stwierdziła ze zacznie tak robić ale po prostu będzie czegoś innego szukała mniej płatnego ale tez mniej stresującego, wysłała kilka kilkanaście aplikacji, dużo płacimy za mieszkanie, więc ciężko będzie jej samemu to utrzymać podczas tego jak nie będziemy razem i w razie jakby nie wyszło to co wtedy, usłyszałem, że nie wyobraża sobie tego, żeby nie miało nam wyjść i jak dostanie tą pracę wtedy porozmawiamy o tym jak to ugryźć, czy tak jak się umawialiśmy, że poszukamy mniejszego mieszkania albo będę więcej dokładał. W dodatku nie chce żebym pisał aneks do mieszkania jako, że już nie mieszkamy razem, ale w międzyczasie nie będę dokładał do mieszkania gdzie mieszkaliśmy razem, tak samo nie chce żebym wziął oddzielony abonament. Nic już z tego nie kumam, co jej chodzi ;p Chcę z nią o tym wszystkim porozmawiać ale widzę, że jest jej ciężko, ma zaciśnięty brzuch, mało je, aktualnie siedzi w domu na zwolnieniu.

Czyli nie rozmawiacie o tym, co jest między Wami, ale o formalnościach, umowach, hm...prozie życia? Omijacie istotne sprawy i zajmujecie się sprzątaniem. Tak to wygląda.
Wy teraz po prostu jeszcze nie potraficie wyobrazić sobie życia bez siebie, ale to szybko się zmieni, gdy już się rozdzielicie. Brakuje między Wami „spoiwa” czyli umiejętności rozmawiania o trudnych emocjach i wspólnego poszukiwania rozwiązań. Jeśli tak było zawsze, to nic dziwnego, że Wasze kłótnie przybierały burzliwy wymiar, bo gdzieś przecież mysiały znajdować ujście hamowane, niewypowiedziane, niewyrażone emocje.

Bie wiem sam, wcześniej o tym rozmawialiśmy, teraz jak próbuje z nią pogadać to mówi, że źle sie czuje i w ogóle. Twierdzi ze takie bedzie najlepsze rozwiązanie i tyle w tym temacie, chyba odpuszczam sobie juz. Nie mam na to siły i zdrowia.

20

Odp: Przerwa w związku
Drings napisał/a:

Bie wiem sam, wcześniej o tym rozmawialiśmy, teraz jak próbuje z nią pogadać to mówi, że źle sie czuje i w ogóle. Twierdzi ze takie bedzie najlepsze rozwiązanie i tyle w tym temacie, chyba odpuszczam sobie juz. Nie mam na to siły i zdrowia.

Drings, jeśli jest tak, jak mi się wydaje, to Twoja dziewczyna już podjęła decyzję. Czas na rozmowy i próba poukładania relacji między Wami minął :-(
Ona nie widzi możliwości dogadania się z Tobą, a wręcz przeciwnie każda kolejna próba powoduje w niej bolesne poczucie bycia niezrozumianą, stąd unikanie stanu beznadziei i bezradności. Ona właśnie znalazła rozwiązanie i jest nim odcięcie się od Ciebie.
Teraz już nic nie zrobisz.
Jest jakaś niewielka szansa, że po przerwie będzie jeszcze chciała coś posklejać, ale jeśli mam być szczera, to wątpię, żeby powodem była miłość do Ciebie, prędzej strach przed samotnością albo jakiś bardziej przyziemny powód typu niemożność poradzenia sobie z opłatami w pojedynkę.

21

Odp: Przerwa w związku
MagdaLena1111 napisał/a:
Drings napisał/a:

Bie wiem sam, wcześniej o tym rozmawialiśmy, teraz jak próbuje z nią pogadać to mówi, że źle sie czuje i w ogóle. Twierdzi ze takie bedzie najlepsze rozwiązanie i tyle w tym temacie, chyba odpuszczam sobie juz. Nie mam na to siły i zdrowia.

Drings, jeśli jest tak, jak mi się wydaje, to Twoja dziewczyna już podjęła decyzję. Czas na rozmowy i próba poukładania relacji między Wami minął :-(
Ona nie widzi możliwości dogadania się z Tobą, a wręcz przeciwnie każda kolejna próba powoduje w niej bolesne poczucie bycia niezrozumianą, stąd unikanie stanu beznadziei i bezradności. Ona właśnie znalazła rozwiązanie i jest nim odcięcie się od Ciebie.
Teraz już nic nie zrobisz.
Jest jakaś niewielka szansa, że po przerwie będzie jeszcze chciała coś posklejać, ale jeśli mam być szczera, to wątpię, żeby powodem była miłość do Ciebie, prędzej strach przed samotnością albo jakiś bardziej przyziemny powód typu niemożność poradzenia sobie z opłatami w pojedynkę.

Dobra, dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi, jest tak jak mowiliscie, jak ja nie zacznę jej zaczepiac to ona tego sama nie zrobi, jedyną rekacja na to jest "Bo Ty tego nie robisz". Nic już nie zrobię, jestem jeszcze młody więc mam całe życie przed soba, mowi sie trudno i zyje sie dalej ☺

22 Ostatnio edytowany przez Drings (2019-02-12 14:24:34)

Odp: Przerwa w związku

Wyprowadziłem się, mieszkam już na swoim. Co do relacji między nami, hmm..ciężko powiedzieć, zaproponowałem spotkanie na walentynki i się zgodziła, dalej ma problem z jedzeniem, z resztą jak i ja, piszemy ze sobą ale bez żadnych skrótów jak kiedyś, kto wie co z tego wyjdzie. Dalej mam nadzieję tam jakąś. Chciałem jej oddać klucz osobiście ale jej koleżanka miała wypadek więc poszła do niej, to całkiem zrozumiałe, tak mi się wydaje przynajmniej smile Pytanko, co jej dać na walentynki? Myślałem nad wywołaniem zdjęcia z mostu tumskiego we Wrocławiu gdzie na początku wieszaliśmy kłódkę smile

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018