Spotkania...i co dalej... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Spotkania...i co dalej...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Spotkania...i co dalej...

Od dwóch miesięcy spotykam się z pewnym mężczyzną, spotkaliśmy się 5 razy. Jak się widzimy to jest naprawdę miło, dużo rozmawiamy ale...z jego strony nie widzę żadnych gestów, dotknięcia, już nie mówiąc o przytuleniu. Nawet ostatnio myślałam, że może powinnam sama np. przytulić się, ale szczerze obawiałam się..obawiałam się tego co on pomyśli, że może jednak to mu się nie spodoba. Do tego mało się odzywa, np. nie pisze 2 dni a potem nagle wiadomość z pytaniem co słychać albo proponuje spotkanie, ale nie widujemy się zbyt często. Nie wiem co o tym myśleć..on mi się bardzo podoba, ciągle mam jakąś nadzieję, że może traktuje mnie poważnie stąd nie ma takiego pośpiechu a z drugiej strony obawiam się, że może jestem dla niego taką zwykłą "odskocznią", koleżanką z którą raz na jakiś czas się spotka i porozmawia. Tylko, że ja szukam poważnego związku a nie kolegi do pogadania. Proszę doradźcie co zrobić, jak powinnam się zachować.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Spotkania...i co dalej...

Skoro od początku już tak się rozmijacie w oczekiwaniach, to może warto dać sobie spokój. Oczywiście można jak krowie na rowie powiedzieć

AniaMiii napisał/a:

ja szukam poważnego związku a nie kolegi do pogadania.

3

Odp: Spotkania...i co dalej...

A może on nie wykonuje żadnych ruchów, bo:

Obawia się tego co pomyślisz, bo może Ci się to jednak nie spodoba?

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

4

Odp: Spotkania...i co dalej...

Jeśli to kolega z jakiegoś portalu to może masz w opisie albo na wstępie mu mówiłaś że szukasz stałego związku a nie seksu . On sobie wziął to do serca i się nie spieszy aby Cie nie spłoszyć. Skoro wam się tak dobrze rozmawia to nie możesz go podpytać czemu on taki powściągliwy jest?

5

Odp: Spotkania...i co dalej...
uleshe napisał/a:

Jeśli to kolega z jakiegoś portalu to może masz w opisie albo na wstępie mu mówiłaś że szukasz stałego związku a nie seksu . On sobie wziął to do serca i się nie spieszy aby Cie nie spłoszyć. Skoro wam się tak dobrze rozmawia to nie możesz go podpytać czemu on taki powściągliwy jest?

Nie, nie poznaliśmy się przez internet. Tak szczerze, to nie wiem w jaki sposób go zapytać :/

6 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-02-06 14:42:36)

Odp: Spotkania...i co dalej...

- Ej, umarłeś?
- Nie
- To czemu się k**wa nie odzywasz?

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

7

Odp: Spotkania...i co dalej...

on moze myslec dokladnie tak samo jak Ty:) tzn. zastanawiac sie czemu nie ma zadnego kontaktu, i miec watpliwosci czy nie mialabys nic przeciwko:)

8

Odp: Spotkania...i co dalej...
Burzowy napisał/a:

A może on nie wykonuje żadnych ruchów, bo:

Obawia się tego co pomyślisz, bo może Ci się to jednak nie spodoba?

Dokładnie tak może być. Przy następnym spotkaniu jeżeli będziesz miała ochotę  przytul go na spontanie albo przy pożegnaniu porostu. Zobaczysz jak się zachowa.

9

Odp: Spotkania...i co dalej...
Syś napisał/a:
Burzowy napisał/a:

A może on nie wykonuje żadnych ruchów, bo:

Obawia się tego co pomyślisz, bo może Ci się to jednak nie spodoba?

Dokładnie tak może być. Przy następnym spotkaniu jeżeli będziesz miała ochotę  przytul go na spontanie albo przy pożegnaniu porostu. Zobaczysz jak się zachowa.


Postaram się tak zrobić następnym razem:) Ale problem jest jeszcze taki, że on się rzadko odzywa. A raczej jeśli się o kimś myśli, to chce się utrzymywać kontakt z tą drugą osobą :/

10 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2019-02-06 21:08:01)

Odp: Spotkania...i co dalej...
AniaMiii napisał/a:
Syś napisał/a:
Burzowy napisał/a:

A może on nie wykonuje żadnych ruchów, bo:

Obawia się tego co pomyślisz, bo może Ci się to jednak nie spodoba?

Dokładnie tak może być. Przy następnym spotkaniu jeżeli będziesz miała ochotę  przytul go na spontanie albo przy pożegnaniu porostu. Zobaczysz jak się zachowa.


Postaram się tak zrobić następnym razem:) Ale problem jest jeszcze taki, że on się rzadko odzywa. A raczej jeśli się o kimś myśli, to chce się utrzymywać kontakt z tą drugą osobą :/

Gdyby facetowi na Tobie zależało, to już dawno byś to odczuła.
FACET NIE JEST TOBĄ ZAINTERESOWANY, dlatego nie wykonuje żadnych gestów w Twoją stronę i nie garnie się do kontaktu.

11

Odp: Spotkania...i co dalej...
dobrakobieta90 napisał/a:
AniaMiii napisał/a:
Syś napisał/a:

Dokładnie tak może być. Przy następnym spotkaniu jeżeli będziesz miała ochotę  przytul go na spontanie albo przy pożegnaniu porostu. Zobaczysz jak się zachowa.


Postaram się tak zrobić następnym razem:) Ale problem jest jeszcze taki, że on się rzadko odzywa. A raczej jeśli się o kimś myśli, to chce się utrzymywać kontakt z tą drugą osobą :/

Gdyby facetowi na Tobie zależało, to już dawno byś to odczuła.
FACET NIE JEST TOBĄ ZAINTERESOWANY, dlatego nie wykonuje żadnych gestów w Twoją stronę i nie garnie się do kontaktu.

To dlaczego nie spotkaliśmy się raz, dwa tylko pięć razy?

12

Odp: Spotkania...i co dalej...
AniaMiii napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
AniaMiii napisał/a:

Postaram się tak zrobić następnym razem:) Ale problem jest jeszcze taki, że on się rzadko odzywa. A raczej jeśli się o kimś myśli, to chce się utrzymywać kontakt z tą drugą osobą :/

Gdyby facetowi na Tobie zależało, to już dawno byś to odczuła.
FACET NIE JEST TOBĄ ZAINTERESOWANY, dlatego nie wykonuje żadnych gestów w Twoją stronę i nie garnie się do kontaktu.

To dlaczego nie spotkaliśmy się raz, dwa tylko pięć razy?


Któż to wie, oprócz niego?
Może Cię lubi, choć go nie pociągasz, albo nie ma zbyt wielu znajomych, albo od czasu do czasu wyjdzie gdzieś dla higieny psychicznej. To nie zmienia, że NIE JEST TOBĄ ZAINTERESOWANY JAKO KOBIETĄ.

13 Ostatnio edytowany przez Syś (2019-02-07 01:16:01)

Odp: Spotkania...i co dalej...
AniaMiii napisał/a:
Syś napisał/a:
Burzowy napisał/a:

A może on nie wykonuje żadnych ruchów, bo:

Obawia się tego co pomyślisz, bo może Ci się to jednak nie spodoba?

Dokładnie tak może być. Przy następnym spotkaniu jeżeli będziesz miała ochotę  przytul go na spontanie albo przy pożegnaniu porostu. Zobaczysz jak się zachowa.


Postaram się tak zrobić następnym razem:) Ale problem jest jeszcze taki, że on się rzadko odzywa. A raczej jeśli się o kimś myśli, to chce się utrzymywać kontakt z tą drugą osobą :/

Może chce żebyś troszkę przejeła inicjatywę bo jest niesmiały i czeka az pierwsza zaproponujesz kolejne spotkanie. On pewnie tez się zastanawia co o nim myslisz,czy chcesz z nim nawiazac bliższą relacje. .Chociaz to ze umawiacie się na kolejne spotkania mówi samo za siebie. Spróbuj się do niego zblizyc, jeżeli dalej bd się zachowywał po staremu to może przyczyna jest zupełnie inna niz napisałam ale nie bd Ci tego teraz pisac bo przy następnym spotkaniu będziesz odrazu podejrzliwie na niego patrzeć
Trzymam za Ciebie kciuki  :)

14

Odp: Spotkania...i co dalej...

Może jakieś miejsce sprzyjające bliższej odległości? Kanapa albo miękka ławka w restauracji, w miejscu mniej widocznym dla gości? Luźny pomysł ale możesz spróbować i sprawdzić skutki:) Powodzenia

15

Odp: Spotkania...i co dalej...
AniaMiii napisał/a:

Od dwóch miesięcy spotykam się z pewnym mężczyzną, spotkaliśmy się 5 razy. Jak się widzimy to jest naprawdę miło, dużo rozmawiamy ale...z jego strony nie widzę żadnych gestów, dotknięcia, już nie mówiąc o przytuleniu. Nawet ostatnio myślałam, że może powinnam sama np. przytulić się, ale szczerze obawiałam się..obawiałam się tego co on pomyśli, że może jednak to mu się nie spodoba. Do tego mało się odzywa, np. nie pisze 2 dni a potem nagle wiadomość z pytaniem co słychać albo proponuje spotkanie, ale nie widujemy się zbyt często. Nie wiem co o tym myśleć..on mi się bardzo podoba, ciągle mam jakąś nadzieję, że może traktuje mnie poważnie stąd nie ma takiego pośpiechu a z drugiej strony obawiam się, że może jestem dla niego taką zwykłą "odskocznią", koleżanką z którą raz na jakiś czas się spotka i porozmawia. Tylko, że ja szukam poważnego związku a nie kolegi do pogadania. Proszę doradźcie co zrobić, jak powinnam się zachować.


To wygląda tak jakbyś była tą odskocznią. Więc albo nie marnuj już na niego czasu, bo kolegi nie szukasz, albo w czasie kolejnego spotkania weź mu wyklaruj po co z nim siedzisz albo bez zbędnych słów jakoś tak pokaż mu bardziej manualnie o co ci chodzi.

16

Odp: Spotkania...i co dalej...

Dziękuję Wam za rady. Właśnie dlatego boję się zrobić ten pierwszy krok, żeby nie wyjść na idiotkę jeśli okaże się, że on nie chce niczego więcej. Zbliżają się Walentynki, może wtedy będę miała jasną sytuację.

17

Odp: Spotkania...i co dalej...

Te 5 spotkań jest wystarczająco wymowne. Moze próbuje wymóc na Tobie zaangażowanie właśnie, taki sposób uwodzenia. Nie ma wyjscia jak tylko zrobić krok do przodu.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

18

Odp: Spotkania...i co dalej...
Burzowy napisał/a:

Te 5 spotkań jest wystarczająco wymowne. Moze próbuje wymóc na Tobie zaangażowanie właśnie, taki sposób uwodzenia. Nie ma wyjscia jak tylko zrobić krok do przodu.

Masz rację, tych 5 spotkań wymownie pokazuje stosunek faceta do autorki wątku. Przecież nie musi się na nią rzucać, żeby dać wyraz swojemu zainteresowaniu, a wystarczyłby gest. Tym bardziej, źe być moźe odchodzące do lamusa, ale jednak pewne reguły mówią o tym, że to mężczyzna jest bardziej inicjujący kontakt na początku relacji. Jest nawet takie sformułowanie, że „kobieta wybiera mężczyznę, który ją wybiera”, co oznacza mniej więcej, że to kobieta odpowiada lub nie na zainteresowanie mężczyzny.
Mnie by postawa tego pana zniecheciła.
AniaMii, nie ma tam wokół Ciebie bardziej śmiałych facetów? Wyekstrapoluj sobie jego obecne zachowanie na przyszłość, to nie wygląda zachęcająco.

19

Odp: Spotkania...i co dalej...

Jaki stosunek? Czy my znowu wchodzimy na to absurdalne pole, że facet nie może być nieśmiały? Że nie umie odnaleźć w autorce zainteresowania jego osobą? Mój kolega biegał za swoją żoną 2 lata (!). Ona szybko się w nim zakochała, ale robiła wszystko by tego nie dostrzegł. Dopiero jak się inna wokół niego zaczęła kręcić, to ta pierwsza dość desperacko pokazała mu, że jej zależy. No i jak widać się opłaciło.

AniaMii, nie ma tam wokół Ciebie bardziej śmiałych facetów?

No tak, jak nie jeden, to drugi i tak dalej. Jesteś pewna, Magdaleno? I z tą śmiałością radzę uważać, bo za rok będzie tu temat, że dupek, babiarz i badboy... :)

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

20

Odp: Spotkania...i co dalej...
AniaMiii napisał/a:

Od dwóch miesięcy spotykam się z pewnym mężczyzną, spotkaliśmy się 5 razy. Jak się widzimy to jest naprawdę miło, dużo rozmawiamy ale...z jego strony nie widzę żadnych gestów, dotknięcia, już nie mówiąc o przytuleniu. Nawet ostatnio myślałam, że może powinnam sama np. przytulić się, ale szczerze obawiałam się..obawiałam się tego co on pomyśli, że może jednak to mu się nie spodoba. Do tego mało się odzywa, np. nie pisze 2 dni a potem nagle wiadomość z pytaniem co słychać albo proponuje spotkanie, ale nie widujemy się zbyt często. Nie wiem co o tym myśleć..on mi się bardzo podoba, ciągle mam jakąś nadzieję, że może traktuje mnie poważnie stąd nie ma takiego pośpiechu a z drugiej strony obawiam się, że może jestem dla niego taką zwykłą "odskocznią", koleżanką z którą raz na jakiś czas się spotka i porozmawia. Tylko, że ja szukam poważnego związku a nie kolegi do pogadania. Proszę doradźcie co zrobić, jak powinnam się zachować.

Wyraźnie Cię lubi, ale tylko jak koleżankę.  Nie potencjalna partnerkę. Widujecie się rzadko, bo może on akurat nie ma co robić,  a w sumie dobrze mu się z Tobą spędza czas, więc czemu by nie?
Jak spotka kobietę,  która mu będzie odpowiadała jako partnerka, nie koleżanka,  ona nie będzie się mogła od niego odpędzic,  jego domniemana nieśmiałość zniknie nagle jak kamfora.
Co powinnaś zrobic?  Widzę dw wyjścia,  albo będziesz się z nim widywala na dotych czasowych zasadach, raz na parę dni po kolezensku, albo urwij kontakt, bo z tego co piszesz, nie jest to komformowania dla Ciebie sytuacja.

gg 48623644

21

Odp: Spotkania...i co dalej...
Burzowy napisał/a:

Jaki stosunek? Czy my znowu wchodzimy na to absurdalne pole, że facet nie może być nieśmiały? Że nie umie odnaleźć w autorce zainteresowania jego osobą? Mój kolega biegał za swoją żoną 2 lata (!). Ona szybko się w nim zakochała, ale robiła wszystko by tego nie dostrzegł. Dopiero jak się inna wokół niego zaczęła kręcić, to ta pierwsza dość desperacko pokazała mu, że jej zależy. No i jak widać się opłaciło.

AniaMii, nie ma tam wokół Ciebie bardziej śmiałych facetów?

No tak, jak nie jeden, to drugi i tak dalej. Jesteś pewna, Magdaleno? I z tą śmiałością radzę uważać, bo za rok będzie tu temat, że dupek, babiarz i badboy... :)

Ależ facet może być nieśmiały, ale wtedy traci pewne możliwości i szanse. Miał kilka szans, żeby wyjść z maleńką inicjatywą, jednak tego nie zrobił. Jeśli on nie przełamie swoich oporów w kontakcie z AniaMii, zakładając, że myśli o niej jako potencjalnej partnerce a nie koleżance na niezobowiązujące spotkania od czasu do czasu, to do blisko zera spadają szanse, że w ewentualnym związku będzie czuł się pewnie. Ale mogę się mylić.

Obok jest wątek o tym, co sprawia, że facet jest nieatrakcyjny, więc nieśmiałość jest jedną z tych cech. I żeby nie było nieporozumień, to dodam, że jak się zastanawiałam, co w moich oczach czyni faceta nieatrakcyjnym, to wyszły mi wszelkie skrajności, czyli zbyt nieśmiały - zbyt śmiały, zbyt wysoki - zbyt niski, zbyt leniwy - zbyt pracowity, więc mi odpowiadają przeciętne średniaki ;-) i dlatego autorce radzę skierować wzrok w szeroką przestrzeń pomiędzy nieśmiały a badboy/babiarz/dupek.

22

Odp: Spotkania...i co dalej...

Wolałabym, żeby rzeczywiście okazało się, ze jest nieśmiały chociaż na takiego nie wygląda..jest wygadany, siedzieliśmy ostatnio obok siebie i nic..chociaż rzeczywistoście ja nie zrobiłam żadnego gestu ale w mojej głowie było tyle myśli, żeby to zrobić ale obawiałam się jego reakcji.

23

Odp: Spotkania...i co dalej...
AniaMiii napisał/a:

Wolałabym, żeby rzeczywiście okazało się, ze jest nieśmiały chociaż na takiego nie wygląda..jest wygadany, siedzieliśmy ostatnio obok siebie i nic..chociaż rzeczywistoście ja nie zrobiłam żadnego gestu ale w mojej głowie było tyle myśli, żeby to zrobić ale obawiałam się jego reakcji.

AniaMii, byłaś już w związku?
Zainteresowanie drugiej strony jest naprawdę wyczuwalne, gdy samemu ma się radar na nią ustawiony. To, że on nie wyczuwa Twojego napięcia wynika najpewniej z tego, że nie jest zainteresowany tym, aby Wasza relacja poszła w tym kierunku.

24

Odp: Spotkania...i co dalej...
MagdaLena1111 napisał/a:

AniaMii, byłaś już w związku?
Zainteresowanie drugiej strony jest naprawdę wyczuwalne, gdy samemu ma się radar na nią ustawiony. To, że on nie wyczuwa Twojego napięcia wynika najpewniej z tego, że nie jest zainteresowany tym, aby Wasza relacja poszła w tym kierunku.

Byłam w związku, macie rację..to chyba jednak nie ma sensu...:/ Szkoda.

25

Odp: Spotkania...i co dalej...
Burzowy napisał/a:

Jaki stosunek? Czy my znowu wchodzimy na to absurdalne pole, że facet nie może być nieśmiały? Że nie umie odnaleźć w autorce zainteresowania jego osobą? Mój kolega biegał za swoją żoną 2 lata (!). Ona szybko się w nim zakochała, ale robiła wszystko by tego nie dostrzegł. Dopiero jak się inna wokół niego zaczęła kręcić, to ta pierwsza dość desperacko pokazała mu, że jej zależy. No i jak widać się opłaciło.

AniaMii, nie ma tam wokół Ciebie bardziej śmiałych facetów?

No tak, jak nie jeden, to drugi i tak dalej. Jesteś pewna, Magdaleno? I z tą śmiałością radzę uważać, bo za rok będzie tu temat, że dupek, babiarz i badboy... :)

Coś w tym jest. Nie wiem skąd się to bierze, ale bardzo często ma miejsce taka sytuacja, że jak jesteś singlem to dookoła nie ma żadnej zainteresowanej, ale jak już znajdziesz sobie kobietę to nagle dookoła ludziom zaczyna odbijać i tu jedna zapyta o numer, tu druga się wdzięczy itd.

26 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-02-07 13:13:21)

Odp: Spotkania...i co dalej...
MagdaLena1111 napisał/a:

Ależ facet może być nieśmiały, ale wtedy traci pewne możliwości i szanse. Miał kilka szans, żeby wyjść z maleńką inicjatywą, jednak tego nie zrobił.

Jednak się jakoś umówili na te spotkania. Czyż to nie jest oznaka zainteresowania?

Jeśli on nie przełamie swoich oporów w kontakcie z AniaMii, zakładając, że myśli o niej jako potencjalnej partnerce a nie koleżance na niezobowiązujące spotkania od czasu do czasu, to do blisko zera spadają szanse, że w ewentualnym związku będzie czuł się pewnie.

Uważam, że:

Ale mogę się mylić.

Obok jest wątek o tym, co sprawia, że facet jest nieatrakcyjny, więc nieśmiałość jest jedną z tych cech.

Tylko, że on nie musi być skrajnie nieśmiały tak naprawdę. Może bać się odrzucenia, bo nie widzi sygnałów. Sama zobacz jak to często wygląda, facet 100% inicjatywy, kobieta 1% i ona myśli "ale fajnie", a on "kurde, chyba lipa" no i woli się ewakuować. Przecież my się na tych kobiecych sygnałach aż tak nie znamy. A kto mówi, że się zna, ten kłamie przynajmniej częściowo. Może jednak to jest pora na jej działanie?

AniaMiii napisał/a:

Wolałabym, żeby rzeczywiście okazało się, ze jest nieśmiały chociaż na takiego nie wygląda..jest wygadany, siedzieliśmy ostatnio obok siebie i nic..chociaż rzeczywistoście ja nie zrobiłam żadnego gestu ale w mojej głowie było tyle myśli, żeby to zrobić ale obawiałam się jego reakcji.

No właśnie, on udaje niewzruszonego, ale w głowie może mu się kotłować. Ty ruchów nie wykonujesz... i jak to ma iść do przodu? Jak jesteście młodzi, to jest to całkiem zrozumiałe. Ojjj oczekujecie za dużo, a za mało chcecie dawać jak dla mnie, drogie Panie.

MagdaLena1111 napisał/a:

Zainteresowanie drugiej strony jest naprawdę wyczuwalne, gdy samemu ma się radar na nią ustawiony. To, że on nie wyczuwa Twojego napięcia wynika najpewniej z tego, że nie jest zainteresowany tym, aby Wasza relacja poszła w tym kierunku.

I to znów odsyłam do przykładu, który podałem nieco wyżej. Dla podkreślenia jego znaczenia dodam, że dotyczyło to wygadanego chłopaka, który cieszył się bardzo dużym powodzeniem wśród kobiet. A znam go dobrze, bo to był mój best friend. Tylko to nie był typ, co kobietę za włosy do jaskini zaciągnie. Po prostu taki łagodny kolo i tyle. A i jeszcze dodam, że im bardziej się kobieta facetowi podoba, tym gorzej mu zazwyczaj "wychodzi".


Odwagi! A jak nie wyjdzie, to nie moja wina :P.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet, nie zapomnij bicza!

27

Odp: Spotkania...i co dalej...

Dzięki za słowa otuchy! Poczekam jeszcze do kolejnego spotkania i zobaczę. Postaram się zrobić jakiś gest, coś żeby zobaczył że oczekuję czegoś więcej. O ile będzie następne spotkanie :p

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Spotkania...i co dalej...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018