Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Strony Poprzednia 1 52 53 54

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,015 do 2,024 z 2,024 ]

2,015

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

A gdzie te wszystkie Panie w tym wieku? Jakaś cisza i nie ma gdzie spamować.

-
Zobacz podobne tematy :

2,016

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam. Dziś znalazłam tą stronę i chciałabym się podzielić z Wami moją historią i wyrzucić z siebie wszystko...
Dziś moja 6 lat jak jesteśmy razem, w maju minie 5 lat po ślubie... Przez pierwszy rok znajomości było pięknie, cudownie, ja mieszkałam w Polsce On za granicą więc często się nie wdzieliśmy, po roku zdecydowaliśmy się na ślub żeby w końcu być razem a nie na odległość. Mam syna z innym facetem i nigdy tego nie ukrywałam przed mężem jak zaczęliśmy się spotykać od razu wiedział o tym i nie przeszkadzało mu to i zaakceptował mnie i mojego syna. Po ślubie zjechałam z synem do męża za granice siedzimy tu już prawie 5 lat i jest bardzo złe tzn. na samym początku naszego małżeństwa było pięknie, wspaniale, cudownie ale już wszystko się zmieniło. Jestem chora od 7 lat na zapalenie chrząstek w kolanach i biorę cały czas leki( mąż o tym wie) i jakoś na początku mu ta choroba nie przeszkadzała bo byłam szczupła, teraz jestem otyła przez moja chorobę (raz chodne raz tyje przez te tabletki) i przez to zaczęły się problemy w moim małżeństwie OTYŁOŚĆ gdzie mój mąż do szczuplutkich nie należy tez jest otyły ale on u siebie problemu nie widzi bo jest idealny jak on to mówi. Zaczął więcej pic alkoholu tzn jak ma wolne od pracy to potrafi cale wolne pic i wtedy zaczyna się najgorsze poniżanie przez niego mnie, popychanie, wczoraj to nawet parę razy uderzył mnie w twarz ale ja już nie wytrzymałam za którymś razem i mu oddalam ze aż mnie ręka zabolała a on ma ślad na twarzy i po tym zaczął wyzywać jeszcze bardziej jaka to ja nie jestem świnia, krowa, prosiak i wszystko co najgorsze i że nie może się ze mną kochać na trzeźwo bo z świnią tego nie będzie robić a po pijaku mu to nie przeszkadza itd. i po tym jak go uderzyłam w twarz to powiedział ze mam wy..erdalać z jego mieszkania( wynajęte na niego) razem z synem i go to nie interesuje co zrobię nie mam żadnych praw do tego mieszkania i w każdej chwili może mnie wyrzucić. Nie wiem co z tym zrobić w Polsce mam rodzinę ale każdy ma swoje rodziny i nie będę miała gdzie podziać się z synem.Dodam że on tylko pracuje ja jestem na bezrobociu gdzie pieniądze za to dostaje.  Proszę Was podpowiedzcie co mam robić bo już nie wyrabiam psychicznie.

2,017

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Jestem studentką trzeciego rok resocjalizacji w Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej. Proszę o wypełnienie ankiety, której celem jest ustalenie opinii studentek na temat „zjawiska sponsoringu wśród studentek”. Ankieta posłuży wyłącznie do celów naukowych i jest ANONIMOWA. Wyniki będą wykorzystane w pracy licencjackiej. Bardzo proszę o udzielenie prawdziwych odpowiedzi.

goo.gl/forms/0xpgsMm1Rx88ob0X2 - link trzeba skopiować i wkleić

2,018

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam mam pytanko. Jestem w ciąży i ostatnio dopadło mnie przeziębienie i zaczęłam się smarować wiksem czy wogole można?

2,019

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...
martynka901121 napisał/a:

Witam. Dziś znalazłam tą stronę i chciałabym się podzielić z Wami moją historią i wyrzucić z siebie wszystko...
Dziś moja 6 lat jak jesteśmy razem, w maju minie 5 lat po ślubie... Przez pierwszy rok znajomości było pięknie, cudownie, ja mieszkałam w Polsce On za granicą więc często się nie wdzieliśmy, po roku zdecydowaliśmy się na ślub żeby w końcu być razem a nie na odległość. Mam syna z innym facetem i nigdy tego nie ukrywałam przed mężem jak zaczęliśmy się spotykać od razu wiedział o tym i nie przeszkadzało mu to i zaakceptował mnie i mojego syna. Po ślubie zjechałam z synem do męża za granice siedzimy tu już prawie 5 lat i jest bardzo złe tzn. na samym początku naszego małżeństwa było pięknie, wspaniale, cudownie ale już wszystko się zmieniło. Jestem chora od 7 lat na zapalenie chrząstek w kolanach i biorę cały czas leki( mąż o tym wie) i jakoś na początku mu ta choroba nie przeszkadzała bo byłam szczupła, teraz jestem otyła przez moja chorobę (raz chodne raz tyje przez te tabletki) i przez to zaczęły się problemy w moim małżeństwie OTYŁOŚĆ gdzie mój mąż do szczuplutkich nie należy tez jest otyły ale on u siebie problemu nie widzi bo jest idealny jak on to mówi. Zaczął więcej pic alkoholu tzn jak ma wolne od pracy to potrafi cale wolne pic i wtedy zaczyna się najgorsze poniżanie przez niego mnie, popychanie, wczoraj to nawet parę razy uderzył mnie w twarz ale ja już nie wytrzymałam za którymś razem i mu oddalam ze aż mnie ręka zabolała a on ma ślad na twarzy i po tym zaczął wyzywać jeszcze bardziej jaka to ja nie jestem świnia, krowa, prosiak i wszystko co najgorsze i że nie może się ze mną kochać na trzeźwo bo z świnią tego nie będzie robić a po pijaku mu to nie przeszkadza itd. i po tym jak go uderzyłam w twarz to powiedział ze mam wy..erdalać z jego mieszkania( wynajęte na niego) razem z synem i go to nie interesuje co zrobię nie mam żadnych praw do tego mieszkania i w każdej chwili może mnie wyrzucić. Nie wiem co z tym zrobić w Polsce mam rodzinę ale każdy ma swoje rodziny i nie będę miała gdzie podziać się z synem.Dodam że on tylko pracuje ja jestem na bezrobociu gdzie pieniądze za to dostaje.  Proszę Was podpowiedzcie co mam robić bo już nie wyrabiam psychicznie.

kuruj go jak cie uderzy nie bój się normalnie wal po ryj bydła ka nie nawiąże taki boxerow albo go tluczkiem opraw nie wiem z kim się obracasz jak byś była moja koleżanka to bym wpadł w niego jak pitbull w świnie wal Hama po ryju nie patrz ze silny jak jest pijany to ma zaburzone motorykę a jak czujesz ze nie dajesz rady kop w jaja i uciekaj jak masz obok siebie znajomego mów mu i niech go oprawi to pomaga bo może się opamiętania swinia tłusta byle przepraszam ale nie nawidze damskich boxerow

2,020

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Cztery miesiace temu wprowadzilam sie do nowego mieszkania i po raz pierwszy mialam paraliz senny. W przeciagu tych 4m-cy mialam paraliz mniej wiecej 10 razy i za kazdym razem snie w ten sam sposob. Przed pojsciem spac zawsze zamykam pokoj na klucz, kiedy dochodzi do paralizu, panikuje i staram sie poruszyc glowa lub obrucic sie na drugi bok kiedy w koncu udaje mi sie to zrobic i jestem w stanie rozejrzec sie po pokoju widze ze moje drzwi sa otwarte na osciez (zawsze) i slysze halasy dochodzace w kuchni.  To zawsze ten sam sen. Tylko raz podczas tego snu wyszlam z pokoju zeby sprawdzic skad dochodza halasy i wtedy poczulam i widzialam czarna postac stojaca za mna ktora uderzyla mnie mocno w glowe i stracilam przytomnosc. Dlaczego zawsze mam ten sam sen? Nigdy nic nie pokojacego poza paralizem nie dzieje sie w moim pokoju, ale zawsze za tymi otwartymi drzwiami. Paraliz, slysze halasy, udaje mi sie poruszyc, patrze na otwarte drzwi, jestem przerazona nie chce tam isc bo wiem ze ktos tam jest i budze sie. Czasami chwytam za telefon zeby zadzwonic do chlopaka, ale nie moge moj telefon nie dziala, jest rozbity, albo nic nie widze na ekranie. Czy ktoś mial podobne doswiadczenia z powtarzajacymi sie halucynacjami podczas paralizu?

2,021

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Cześć dziewczyny, jestem nowa w tym wątku a na forum miałam początki kilka lat temu. Mieszkam w Krakowie i pracuje w korpo smile To tak w skrócie o mnie. Wpadłam, żeby trochę podpatrzeć co u dziewczyn w moim wieku smile

2,022

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...
Vanilla44 napisał/a:

Cześć dziewczyny, jestem nowa w tym wątku a na forum miałam początki kilka lat temu. Mieszkam w Krakowie i pracuje w korpo smile To tak w skrócie o mnie. Wpadłam, żeby trochę podpatrzeć co u dziewczyn w moim wieku smile

Chyba nie za wiele dzieje się na w tej kafejce. Jak się przeczyta kilka ostatnich postów, to nawet jest dość strasznie :-D

A szkoda, bo na forum jest trochę osób 25+ i mogłoby się coś dziać.

2,023

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Smutno. Może dziewczyny mają za dużo problemów i skupiają się bardziej w innych wątkach.

2,024 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-08-14 14:55:39)

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

To chyba teraz dość przewalony okres dla kobiet i dla facetów te 25-30.

-

Posty [ 2,015 do 2,024 z 2,024 ]

Strony Poprzednia 1 52 53 54

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018