Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.

Cześć,
Jak można zorientować się po nicku mam 20lat.
Od miesiąca spotykam się z dziewczyną, która daje mi sprzeczne sygnały, a to napędza moją zazdrość i szukanie problemu.
Rzadko kiedy wychodzimy, widujemy się wieczorami i zazwyczaj jesteśmy u niej i oglądamy filmy, a to staje się po prostu nudne.
Tylko ja poruszam temat związku, co mi przeszkadza itp., ona jest "bezproblemowa", a ja bardziej odbieram to, że jej jest to obojętne.
Pod wpływem natłoku myśli zapytałem się jej czy jej zależy, bo chce wiedzieć na czym stoję to odpowiedziała pytaniem "Czy ty naprawdę myślisz, że mi nie zależy?" tak, tak myślę...
Nie zapoznała mnie ze swoimi znajomymi, jak już gdzieś jesteśmy to takie mini interakcje w stylu chodzenie za rękę lub w objęciu będą miały miejsce, gdy ja to zainicjuje.
Już od samego początku relacji (chociaż wciąż jest to początek) była oszczędna w okazywaniu uczuć, na co zwróciłem jej uwagę, że czasem jest chłodna i nie okazuje mi ciepła, to się poprawiło.
Przez to, że potrafi nie odezwać się do mnie przez 1-2dni, a podczas tego wyjść ze znajomymi czuje, że się ode mnie oddala, a to sprawia, że jeszcze częściej o niej myślę...
Zacząłem żyć związkiem co jest tragiczne w skutkach, nie potrafię zająć się sobą, bo ciągle siedzi mi w głowie i nie jestem w stanie się skupić.
Pojawiają się pytania "co robi?" "z kim?"...
To jest początek związku, a ja boje się, że pytając czy się spotkamy dostane odpowiedź, że nie. Ona prawie nigdy nie pyta o spotkanie.
Jedyny problem jaki ze mną ma to właśnie to, że czuje, że szukam problemu na siłę tylko po to żeby się pokłócić, widzę, że męczę ją tymi rozmowami, ale ciężko jest mi się zachowywać obojętnie jak coś mnie mocno zdenerwowało, ona jest opanowana w tej kwestii, w ogóle nie okazuje zazdrości, ja tak nie umiem, dlatego mnie to dziwi...

Postaram się pójść do psychologa, widzę, że mam ostatnio problemy z samooceną.
W jaki sposób przestać żyć związkiem i szukać tych problemów..?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.

A ja jako kobieta mogę powiedzieć, że ona albo cię sprawdza czy się będziesz o nią starał, albo jest z tobą bo jest, bez większych uczuć.
Albo to taki typ kobiety co potrzebuje więcej przestrzeni. Może boi się zaangażować.

Jesteście razem miesiąc, a to powinien być czas fajerwerków w brzuchu itd. Hmmmm ciężko ocenić mi trochę sytuację, bo nie znam za bardzo tej dziewczyny. Możesz napisać coś o jej charakterze, albo jak się poznaliście? Z czyjej inicjatywy wyszedł związek?

3

Odp: Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.

Przede wszystkim napisz ile ona m lat.

Odp: Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.
Zagubionalandrynka napisał/a:

A ja jako kobieta mogę powiedzieć, że ona albo cię sprawdza czy się będziesz o nią starał, albo jest z tobą bo jest, bez większych uczuć.
Albo to taki typ kobiety co potrzebuje więcej przestrzeni. Może boi się zaangażować.

Jesteście razem miesiąc, a to powinien być czas fajerwerków w brzuchu itd. Hmmmm ciężko ocenić mi trochę sytuację, bo nie znam za bardzo tej dziewczyny. Możesz napisać coś o jej charakterze, albo jak się poznaliście? Z czyjej inicjatywy wyszedł związek?

Dystyngowana, trochę wstydliwa, ale na pierwszy rzut oka tego nie widać. Zdystansowana to mężczyzn, od roku jej się podobałem, a mimo tego sama nie inicjowała kontaktu. Poznaliśmy się w szkole, związek wyszedł raczej z mojej inicjatywy, tj. zaprosiłem ją na randkę, po trzecim spotkaniu byliśmy już razem.

balin napisał/a:

Przede wszystkim napisz ile ona m lat.

19

Odp: Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.

Daj jej kilka dni samotności, nie pisz pierwszy, nie dzwoń, ewentualnie krótki SMS na dzień dobry "miłego dnia" czy coś w tym rodzaju żeby wiedziała że o niej myślisz. Nic więcej. Zobacz czy ona się odezwie, zaproponuje wypad.
Jeśli nie, to spytaj czy jej zależy na tym związku i jeśli tak, niech to pokaże a nie gra w udawanie niedostępnej.
Jej zachowanie jest dla mnie dziecinne i niepoważne.

6

Odp: Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.
Zagubionalandrynka napisał/a:

Jej zachowanie jest dla mnie dziecinne i niepoważne.

Jego też. Taki to związek. smile 
Autorze zapewne trafiasz, albo już trafiłeś u niej do zbioru misie i adoratorzy. Nic nie poradzisz. Popracuj nad sobą, Nie uzależniaj się tak szybko od związku, którego tak po prawdzie nie ma. Masz niestety tendencje do toksyczności, kieruje Tobą bardziej zazdrość, niż miłość. Kobieta nie jest Twoja własnością. Może robić co chce. Ta zdaje się być jeszcze nie gotową na stały związek.

7 Ostatnio edytowany przez Problematyczny20 (2019-02-02 13:43:48)

Odp: Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.
Zagubionalandrynka napisał/a:

Daj jej kilka dni samotności, nie pisz pierwszy, nie dzwoń, ewentualnie krótki SMS na dzień dobry "miłego dnia" czy coś w tym rodzaju żeby wiedziała że o niej myślisz. Nic więcej. Zobacz czy ona się odezwie, zaproponuje wypad.
Jeśli nie, to spytaj czy jej zależy na tym związku i jeśli tak, niech to pokaże a nie gra w udawanie niedostępnej.
Jej zachowanie jest dla mnie dziecinne i niepoważne.

Dodam, że widuje się z nią w szkole, więc ciężko o te kilka dni samotności. Dzisiaj sama się odezwała, ale to chyba kropla w morzu. Na ten moment nie będę proponował spotkania. Dodam, że kilka dni samotności bardziej chyba na mnie zadziała bo jak pisałem ja wręcz żyje tą relacją (bardzo złe z mojej strony, nie wiem dlaczego aż tak się zaangażowałem. Wczoraj jej zapytałem czy jej zależy, więc chyba pozostaje czekać na efekty, ale wiem, że to chyba ja mam problem ze sobą.

balin napisał/a:
Zagubionalandrynka napisał/a:

Jej zachowanie jest dla mnie dziecinne i niepoważne.

Jego też. Taki to związek. smile 
Autorze zapewne trafiasz, albo już trafiłeś u niej do zbioru misie i adoratorzy. Nic nie poradzisz. Popracuj nad sobą, Nie uzależniaj się tak szybko od związku, którego tak po prawdzie nie ma. Masz niestety tendencje do toksyczności, kieruje Tobą bardziej zazdrość, niż miłość. Kobieta nie jest Twoja własnością. Może robić co chce. Ta zdaje się być jeszcze nie gotową na stały związek.

Ma sporo adoratorów, a mimo tego żaden z nich nie jest na moim miejscu więc chyba nieco odstaje od tego zbioru.
Widzę, że mam tą tendencję dlatego założyłem ten temat, chce się tego wyzbyć żeby było łatwiej mi i osobie, z którą jestem.
Wiem, że nie jest własnością i może robić co chce i jej niczego nie zakazuje, ale gdy coś zrobi jestem zły (staram się nie dawać poznawać po sobie żeby miała swoją przestrzeń).

Odp: Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.

Dodam, że zaproponowałem jej wyjście na kawę, ale "jest już umówiona z koleżanką bo się tydzień nie widziały, a później idą coś zjeść", powiedziałem, że no ze mną też się nie widziała (nie liczę szkoły, a ona tak). Nie wiem co o tym myśleć, nigdy nie wychodzimy nigdzie.

Odp: Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.

Wiem że to trudne ale staraj się nie angażować. Znajdź jakieś zajęcie. Co lubisz robić? Gry? Rysunek? Wiem że łatwo mówić ale jak mój luby jedzie na studia w weekendy i całe dnie nie ma jak pisać (chyba że wieczorem) to oglądam filmu, rysuje, czytam coś, a czas leci jak szalony i nawet nie mam chwili by pomyśleć "ojej ale mi go brakuje" big_smile

Nie bierz tego związku na poważnie, jeśli będzie chciała sama się tobą zainteresuje. Myśl raczej w kategoriach "jest to super, ale zawsze może zniknąć"

Wiem na własnym przykładzie, że jak chłopak nagle znikał i się nie odzywa to zaczynałam o nim myśleć (halo, czemu się nie odzywasz, ja tu jestem! smile )

Odp: Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.
Zagubionalandrynka napisał/a:

Wiem że to trudne ale staraj się nie angażować. Znajdź jakieś zajęcie. Co lubisz robić? Gry? Rysunek? Wiem że łatwo mówić ale jak mój luby jedzie na studia w weekendy i całe dnie nie ma jak pisać (chyba że wieczorem) to oglądam filmu, rysuje, czytam coś, a czas leci jak szalony i nawet nie mam chwili by pomyśleć "ojej ale mi go brakuje" big_smile

Nie bierz tego związku na poważnie, jeśli będzie chciała sama się tobą zainteresuje. Myśl raczej w kategoriach "jest to super, ale zawsze może zniknąć"

Wiem na własnym przykładzie, że jak chłopak nagle znikał i się nie odzywa to zaczynałam o nim myśleć (halo, czemu się nie odzywasz, ja tu jestem! smile )

To czym się zajmuje (zainteresowanie) wymaga 100% skupienia, a ja w ogóle nie mogę się skupić... Z nią ciągle filmy oglądam więc to ostatnia rzecz jaką chce robić samemu bo nie wiem czy istnieje film, którego nie widziałem...

11

Odp: Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.

Być może różnicie się temperamentami; ona jest spokojna, zdystansowana, ostrożna i "dystyngowana" jak sam określiłeś, a Ty w gorącej wodzie kąpany
""Jesteście w związku", tak ustaliliście po trzecim spotkaniu smile, ale przecież związek, to przede wszystkim więź emocjonalna, wspólne sprawy, przeżycia, bliskość, seks itd Na to potrzeba czasu,  nie wystarczy podpisać cyrograf "jesteśmy w związku" i przeskoczyć cały ten etap poznawania się, budowania zaufania i bliskości.
Ludzie są różni, niektórzy jak Ty "rzucają się" całym sobą w nową relację, motylki szaleją, czasami szybko płoną i szybko spalają się, inni chcą powoli i ostrożnie.
Może ona właśnie taka jest, potrzebuje czasu, żeby przekonać się do Ciebie, ale może też pogrywać z Tobą, wchodzić w rolę księżniczki.
Jednak skąd możesz o tym wiedzieć jeśli zbliżyliście się do siebie dopiero miesiąc temu?
Poczekaj, wyluzuj, nie osaczaj jej i jak najbardziej czekaj też na jej inicjatywę, bo w związku powinna być równowaga. Obydwoje dajcie sobie czas na to, żeby przekonać się, czy faktycznie do siebie pasujecie.
Tymczasem przekonałeś się, że samo podobanie się sobie, to ciut za mało.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jestem zazdrosny, szukam problemu, żyje związkiem.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018