Czy na taki sms można nie odpisać? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czy na taki sms można nie odpisać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Czy na taki sms można nie odpisać?

Mam jedno pytanie.
Miałyście dobrą relację z facetem, niby bez zobowiązań, ale jednak często rozmawialiście ze sobą i spotykaliście się. Coś pomiędzy wami się dość szybko wydarzyło. Jednak to on zawsze inicjował kontakt. Nagle z dnia na dzień zamilknął. Tłumaczył się problemami i zarzucił, że wy też nie odzywałyście się pierwsze. Co było prawdą.
No i teraz przechodzę do sedna. Po takim jego zarzucie piszecie smsa w stylu "jestem jutro około południa w twoich okolicach, jakbyś miał ochotę to daj znać :)".
Nie dostajecie żadnej odpowiedzi na to. Myślicie, że po prostu nie powinno się w taki sposób proponować spotkania? Że nie odpisał bo potraktował to nie na poważnie? Może to moja wina bo w taki sposób nie proponuej się spotkań, wychodzi to zbyt olewczo. Co sądzicie? Czy po prostu nie odpisał bo ma mnie gdzieś

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?

Może ma plany z żoną?

gg 48623644

3

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
rossanka napisał/a:

Może ma plany z żoną?

Nie ma żony. Po prostu się zastanawiam czy to nie posypało się też przeze mnie. Kilka razy prosił żebym się też czasami odezwała. A jak już to zrobiłam to takim smsem, jak wyżej opisałam. Jestem ciekawa czy to po prostu go tłumaczy...

4

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?

A po co Ci opinia czy coś go tłumaczy czy nie? Jeśli uważasz, że coś zrobiłaś nie tak to powiedz mu o tym, przeproś itd., a jeśli nie to daj spokój.

5

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?

Jak  to było bez zobowiązań, to co Cię obchodzi to, czy i co on sobie pomysli?

gg 48623644

6

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
ikara25 napisał/a:

"jestem jutro około południa w twoich okolicach, jakbyś miał ochotę to daj znać :)".

Ja bym to zrozumiał że jak ma ochotę się z Tobą spotkać to ma odpisać a jak nie ma to nie . Zgodnie z twoim zaleceniem nie odpisał co samo przez się się rozumie że nie miał ochoty. Trochę sztywno ustaliłaś koło południa może miał ochotę ale miał już inne plany.

7

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?

Nie chodzi mi o to co sobie pomyśli. Chodzi mi o to czy miał prawo nie odpisać na smsa tego typu. A ja teraz zarzucam mu, że mnie olał. Chociaż prawdą jest , że milczy od prawie półtorej miesiąca... to mnie męczy.

8

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
ikara25 napisał/a:

Nie chodzi mi o to co sobie pomyśli. Chodzi mi o to czy miał prawo nie odpisać na smsa tego typu. A ja teraz zarzucam mu, że mnie olał. Chociaż prawdą jest , że milczy od prawie półtorej miesiąca... to mnie męczy.

Milczy to milczy, widać nie chce się kontaktować. Co Cię to tak męczy skoro to było bez zobowiązań?

gg 48623644

9

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
uleshe napisał/a:
ikara25 napisał/a:

"jestem jutro około południa w twoich okolicach, jakbyś miał ochotę to daj znać :)".

Ja bym to zrozumiał że jak ma ochotę się z Tobą spotkać to ma odpisać a jak nie ma to nie . Zgodnie z twoim zaleceniem nie odpisał co samo przez się się rozumie że nie miał ochoty. Trochę sztywno ustaliłaś koło południa może miał ochotę ale miał już inne plany.

Tylko czy jeśli komuś zależy na kontakcie z drugą osobą, nie ma na nią wywalone to czy nie powinno się na takie coś odpisać , że np "dzisiaj nie mogę, może następnym razem". Cokolwiek. A nie to zbyć milczeniem. Po prostu zabolało.

10

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
ikara25 napisał/a:
uleshe napisał/a:
ikara25 napisał/a:

"jestem jutro około południa w twoich okolicach, jakbyś miał ochotę to daj znać :)".

Ja bym to zrozumiał że jak ma ochotę się z Tobą spotkać to ma odpisać a jak nie ma to nie . Zgodnie z twoim zaleceniem nie odpisał co samo przez się się rozumie że nie miał ochoty. Trochę sztywno ustaliłaś koło południa może miał ochotę ale miał już inne plany.

Tylko czy jeśli komuś zależy na kontakcie z drugą osobą, nie ma na nią wywalone to czy nie powinno się na takie coś odpisać , że np "dzisiaj nie mogę, może następnym razem". Cokolwiek. A nie to zbyć milczeniem. Po prostu zabolało.

Może on właśnie ma wywalone?

gg 48623644

11

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
rossanka napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Nie chodzi mi o to co sobie pomyśli. Chodzi mi o to czy miał prawo nie odpisać na smsa tego typu. A ja teraz zarzucam mu, że mnie olał. Chociaż prawdą jest , że milczy od prawie półtorej miesiąca... to mnie męczy.

Milczy to milczy, widać nie chce się kontaktować. Co Cię to tak męczy skoro to było bez zobowiązań?

Nie padły żadne deklaracje, ale jednak coś nas łączyło. Uważam, że nie odchodzi się bez słowa i męczy mnie to czy to nie była też moja wina, że takie smsy to mało. Choć jeżeli zależałoby mu na kontakcie to by mógł się odezwać przez ten czas. Nie wiem po prostu jak on mnie traktuje.

12

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
rossanka napisał/a:
ikara25 napisał/a:
uleshe napisał/a:

Ja bym to zrozumiał że jak ma ochotę się z Tobą spotkać to ma odpisać a jak nie ma to nie . Zgodnie z twoim zaleceniem nie odpisał co samo przez się się rozumie że nie miał ochoty. Trochę sztywno ustaliłaś koło południa może miał ochotę ale miał już inne plany.

Tylko czy jeśli komuś zależy na kontakcie z drugą osobą, nie ma na nią wywalone to czy nie powinno się na takie coś odpisać , że np "dzisiaj nie mogę, może następnym razem". Cokolwiek. A nie to zbyć milczeniem. Po prostu zabolało.

Może on właśnie ma wywalone?

Właśnie o to mi chodzi. Czy to, że mi nie odpisał na takiego smsa mam tłumaczyć faktem, że po prostu powinnam to inaczej ująć i zbył go bo uznał go za niepoważnego czy po prostu nie mogę tego tak tłumaczyć bo była to jednak jakaś propozycja i skoro nie odpisał to znaczy, że mnie po prostu olał. Staram się sobie wytłumaczyć czy jest w tym moja wina czy facet po prostu ma mnie gdzieś i odzywa się jak mu wygodnie.

13

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?

6

ikara25 napisał/a:
rossanka napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Nie chodzi mi o to co sobie pomyśli. Chodzi mi o to czy miał prawo nie odpisać na smsa tego typu. A ja teraz zarzucam mu, że mnie olał. Chociaż prawdą jest , że milczy od prawie półtorej miesiąca... to mnie męczy.

Milczy to milczy, widać nie chce się kontaktować. Co Cię to tak męczy skoro to było bez zobowiązań?

Nie padły żadne deklaracje, ale jednak coś nas łączyło. Uważam, że nie odchodzi się bez słowa i męczy mnie to czy to nie była też moja wina, że takie smsy to mało. Choć jeżeli zależałoby mu na kontakcie to by mógł się odezwać przez ten czas. Nie wiem po prostu jak on mnie traktuje.

Hmm, z boku to tak wygląda, że wg Ciebie Was coś łączyło. Może podświadomie miałaś na coś nadzieję. On najwyraźniej nie. Dla niego był to tylko układ. Skoro nie odzywa się 1,5miesiaca to może po prostu kogoś poznał.

gg 48623644

14 Ostatnio edytowany przez ikara25 (2019-01-19 22:58:59)

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
rossanka napisał/a:

6

ikara25 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Milczy to milczy, widać nie chce się kontaktować. Co Cię to tak męczy skoro to było bez zobowiązań?

Nie padły żadne deklaracje, ale jednak coś nas łączyło. Uważam, że nie odchodzi się bez słowa i męczy mnie to czy to nie była też moja wina, że takie smsy to mało. Choć jeżeli zależałoby mu na kontakcie to by mógł się odezwać przez ten czas. Nie wiem po prostu jak on mnie traktuje.

Hmm, z boku to tak wygląda, że wg Ciebie Was coś łączyło. Może podświadomie miałaś na coś nadzieję. On najwyraźniej nie. Dla niego był to tylko układ. Skoro nie odzywa się 1,5miesiaca to może po prostu kogoś poznał.

Czyli dla mojego spokoju, uważasz że te jego obiecanki, że odezwie się jak się pozbiera itp. i to że ja teraz się zamęczam i doszukuje się przyczyny we mnie, że nie było mojej inicjatywy albo była ona (jak teraz myślę) żałosna... że to niewiele wnosi? Bo jeżeli traktowałby mnie w miarę poważnie i z szacunkiem to kontakt nadal by był?
Mimo, że miał te swoje problemy, brak czasu i uznał, że ja się nie odzywam pierwsza

15

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
ikara25 napisał/a:
rossanka napisał/a:

6

ikara25 napisał/a:

Nie padły żadne deklaracje, ale jednak coś nas łączyło. Uważam, że nie odchodzi się bez słowa i męczy mnie to czy to nie była też moja wina, że takie smsy to mało. Choć jeżeli zależałoby mu na kontakcie to by mógł się odezwać przez ten czas. Nie wiem po prostu jak on mnie traktuje.

Hmm, z boku to tak wygląda, że wg Ciebie Was coś łączyło. Może podświadomie miałaś na coś nadzieję. On najwyraźniej nie. Dla niego był to tylko układ. Skoro nie odzywa się 1,5miesiaca to może po prostu kogoś poznał.

Czyli dla mojego spokoju, uważasz że te jego obiecanki, że odezwie się jak się pozbiera itp. i to że ja teraz się zamęczam i doszukuje się przyczyny we mnie, że nie było mojej inicjatywy albo była ona (jak teraz myślę) żałosna... że to niewiele wnosi? Bo jeżeli traktowałby mnie w miarę poważnie i z szacunkiem to kontakt nadal by był?
Mimo, że miał te swoje problemy, brak czasu i uznał, że ja się nie odzywam pierwsza

Czekaj, co to był za układ? Bo najpierw piszesz że bez zobowiązań A teraz zachowujesz się jakby to był Twój partner?

gg 48623644

16

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
rossanka napisał/a:
ikara25 napisał/a:
rossanka napisał/a:

6
Hmm, z boku to tak wygląda, że wg Ciebie Was coś łączyło. Może podświadomie miałaś na coś nadzieję. On najwyraźniej nie. Dla niego był to tylko układ. Skoro nie odzywa się 1,5miesiaca to może po prostu kogoś poznał.

Czyli dla mojego spokoju, uważasz że te jego obiecanki, że odezwie się jak się pozbiera itp. i to że ja teraz się zamęczam i doszukuje się przyczyny we mnie, że nie było mojej inicjatywy albo była ona (jak teraz myślę) żałosna... że to niewiele wnosi? Bo jeżeli traktowałby mnie w miarę poważnie i z szacunkiem to kontakt nadal by był?
Mimo, że miał te swoje problemy, brak czasu i uznał, że ja się nie odzywam pierwsza

Czekaj, co to był za układ? Bo najpierw piszesz że bez zobowiązań A teraz zachowujesz się jakby to był Twój partner?

Często się spotykaliśmy, dużo gadaliśmy, wylądowaliśmy w łóżku... po prostu uważam, że przy takiej relacji należy się jakieś słowo. Zastanawiam się też ile jest w tym mojej winy.

17

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
ikara25 napisał/a:
rossanka napisał/a:
ikara25 napisał/a:

Czyli dla mojego spokoju, uważasz że te jego obiecanki, że odezwie się jak się pozbiera itp. i to że ja teraz się zamęczam i doszukuje się przyczyny we mnie, że nie było mojej inicjatywy albo była ona (jak teraz myślę) żałosna... że to niewiele wnosi? Bo jeżeli traktowałby mnie w miarę poważnie i z szacunkiem to kontakt nadal by był?
Mimo, że miał te swoje problemy, brak czasu i uznał, że ja się nie odzywam pierwsza

Czekaj, co to był za układ? Bo najpierw piszesz że bez zobowiązań A teraz zachowujesz się jakby to był Twój partner?

Często się spotykaliśmy, dużo gadaliśmy, wylądowaliśmy w łóżku... po prostu uważam, że przy takiej relacji należy się jakieś słowo. Zastanawiam się też ile jest w tym mojej winy.

A czyli łączył was tylko seks. Cóż, wygląda na to, że nie ma tu żadnej twojej winy, bo i żadnego związku nie było. Na moje oko on poznał inną i tyle.

gg 48623644

18

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
ikara25 napisał/a:

Jednak to on zawsze inicjował kontakt. Nagle z dnia na dzień zamilknął. Tłumaczył się problemami i zarzucił, że wy też nie odzywałyście się pierwsze. Co było prawdą.
No i teraz przechodzę do sedna. Po takim jego zarzucie piszecie smsa w stylu "jestem jutro około południa w twoich okolicach, jakbyś miał ochotę to daj znać :)".
Nie dostajecie żadnej odpowiedzi na to. Myślicie, że po prostu nie powinno się w taki sposób proponować spotkania? Że nie odpisał bo potraktował to nie na poważnie? Może to moja wina bo w taki sposób nie proponuej się spotkań, wychodzi to zbyt olewczo. Co sądzicie? Czy po prostu nie odpisał bo ma mnie gdzieś

Mieliście układ było facetowi fajnie inicjował kontakt. Nagle zamilknął bo wasza relacja przestała mu odpowiadać. Podjął decyzję że to nie to i zajął się swoim życiem. Ty zdezorientowana miałaś pewnie pretensje. On podjął już wcześniej decyzję więc Ci odpisał na odczepnego że też się nie odzywałaś tyle że wcześniej mu to nie przeszkadzało.

I tak oto wasza relacja jest trupem bo on nie ma już dla Ciebie czasu. Być może obraca już inną albo zmieniły mu się priorytety. Ty tego nie dostrzegasz więc próbujesz zaczynasz się starać ale tak naprawdę to nic nie możesz zrobić. Jemu się odwidziało nie ma już na Ciebie ochoty i cokolwiek w tym momencie byś zrobiła to nie ma znaczenia. Zadręczasz się czy odpowiednio napisałaś sms. Jak by mu zależało to byś mogła pusty wysłać i i tak by odpisał. A jak przestało mu zależeć to możesz napisać poemat trzynastozgłoskowcem podając swoje serce na tacy a i tak to nic nie zmieni.
Zakończył to niezbyt fajnie zostawiając Cie tak bez słowa ale zakończył i tyle. Jak szukasz przyczyn to wcześniej musiało się coś popsuć. Być może wcale nie ma w tym twojej winy bo on poznał inną. A może po prostu uznał że skoro to jest bez zobowiązań to nie ma potrzeby Ci wyjaśniać czemu to kończy.

19

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?

Jeżeli wszystkie Twoje smsy z propozycjami wyglądały tak jak ta wyżej, to ja się facetowi absolutnie nie dziwię.
Wygląda to z zewnątrz jakbyś zupełnie nie była zaangażowana w relację z nim. A przynajmniej ani trochę nie pokazywałaś tego na zewnątrz, skoro nawet umówić się z nim porządnie nie umiałaś.
Facet zwiał i bardzo dobrze zrobił.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

20

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?

To "mieć ochote" moglo zabrzmiec bardzo dwuznacznie.

21

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?
ikara25 napisał/a:
uleshe napisał/a:
ikara25 napisał/a:

"jestem jutro około południa w twoich okolicach, jakbyś miał ochotę to daj znać :)".

Ja bym to zrozumiał że jak ma ochotę się z Tobą spotkać to ma odpisać a jak nie ma to nie . Zgodnie z twoim zaleceniem nie odpisał co samo przez się się rozumie że nie miał ochoty. Trochę sztywno ustaliłaś koło południa może miał ochotę ale miał już inne plany.

Tylko czy jeśli komuś zależy na kontakcie z drugą osobą, nie ma na nią wywalone to czy nie powinno się na takie coś odpisać , że np "dzisiaj nie mogę, może następnym razem". Cokolwiek. A nie to zbyć milczeniem. Po prostu zabolało.

Jakbym miała na kogoś totalnie wywalone to właśnie bym nie odpisała.

22

Odp: Czy na taki sms można nie odpisać?

Autorko, jeszcze jeden dubel, i otrzymasz ostrzeżenie.
https://www.netkobiety.pl/t115873.html

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Czy na taki sms można nie odpisać?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018