Przyjaźń - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Przyjaźń

Mam koleżanke, ktorą od lat nazywam przyjaciólką.

Ale nie czuję bliskości, nasza "przyjaźń" polega na upijaniu się raz na jakiś czas i zwierzeniach ze smutkow. Odnoszę wrażenie, że bez alkoholu nasza relacja nie istnieje. To działało, gdy byłysmy młode, ale ja już nie lubię alkoholu, żal mi skacowanych dni, dawno z tego "wyrosłam". Poza tym ona wiele razy nie zachowywała się jak ktoś, kto chce dla mnie jak najlepiej, mam nadzieję, że nie robiła tego celowo. Poza tym jest trochę przewrażliwiona na swoim punkcie. Ale nie chcę jej zranić, dlatego nie jestem w stanie zakończyć wprost tej znajomości. Liczę, że samo się rozmyje i tak widujemy się coraz rzadziej.

Ale nie mam bliskiej koleżanki poza nią, a marzy mi się ktoś, kto nie bedzie mnie traktował jak konkurencji, z kim bedzie mnie łączyc szczera relacja, bo jestem zmęczona jej ciąglym ocenianiem i moim udawaniem lepszą, niż jestem. I nie chcę, zeby alkohol był jedynym sposobem na szczerosc. Fajnie byłoby mieć bratnią duszę, z którą mozna poruszyc rózne głębsze i płytsze tematy, ale w moim wieku trudno o nowe, zażyłe znajomosci.

Szukam inspiracji: gdzie i jak poznalyscie swoje przyjaciolki od serca poza studiami/szkolą?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przyjaźń

Moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak przyjaźń od serca na całe życie. Wystarczy, że w przyjaźń wejdzie facet i już przyjaźni praktycznie nie ma.
Przyjaciółki przychodzą i odchodzą. Nie podoba Ci się ta relacja, to szukaj innej.

Też mam wrażenie, że im kobiety starsze, tym mniej takiej przyjaźni potrzebują. To jest coś na czas szkoły średniej, studiów. Potem zakłada się rodzinę i nie ma czasu na przyjaźń "od serca". Relacja jest już innej jakości.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Przyjaźń

Troche sie nie zgodze z tym, ze jak juz mamy rodzine, i w starszym wieku, to przyjazn traci na wartosci. Sama mam dwie przyjaciolki, i bardzo sobie te ralacje cenie, zwlaszcza teraz, jak jestem juz mocno dorosla wink
Jedna, z czasu jeszcze LO, przetrwala lata, choc pare razy troche tą relacją zachwialo. Druga, z czasow studiow, widujemy sie kilka razy w roku, ale zawsze mozemy na siebie liczyc. Tą znajomosc odnowilam kilka lat temu, po dluzszym czasie, i odzyla na nowo.
jaka rada? Przyjazn podlega tym samym prawom, co inne relacje - mianowicie - trzeba o nią dbac.

" ..niektóre etapy tego procesu bywają nużące i cały sekret polega na tym, żeby je przekształcić w spotkania z samym sobą, albo czymś wzniosłym." Czarownica z Portobello

4

Odp: Przyjaźń

Sama się aktualnie zastanawiam nad poluźnieniem (i tak już coraz luźniejszej) znajomości z "ostatnią z koleżanek". Przyjaźnią bym tej relacji nie nazwała, mówiłam o niej "bliska/najbliższa koleżanka". Ale mijałam się z prawdą. Koleżanka z niej żadna.

I właśnie, z mojego doświadczenia wynika, że jeśli ja się nie postaram, to ta druga strona już na pewno tego nie zrobi. Nie mówię o pijawkach, co to jak się przyssą to nie puszczą aż cię sobą nie zaduszą.

Też marzę o dojrzałej bliskiej relacji, niekoniecznie z kobietą (lepiej mi szło koleżeństwo z facetami), wspierającej, ciepłej i "na równych prawach". Coraz bardziej wątpię, że to jest możliwe. Zwłaszcza w dobie internetów...

5

Odp: Przyjaźń

Mam dwie przyjaciolki z liceum, ktore zawszze mi pomoga, ktore zawsze mnie wysluchaja i tym samym chce im sie "odplacac".
To nie czestosc widywania sie, lecz jakas wiez ktora mimo odleglosci jest.
Najlepsze sa relacje z osobami, ktore mieszkaja blisko, z ktorymi mozesz pogadac przez telefon, ktore cie nie zawioda.
Na studiach nie mialam zadnej przyjaciolki od serca, ot, zwykle kolezanki.
Kazdy marzy o przyjazni, ale trudno o przyjaciela chyba nawet bardziej niz o faceta...
A jesli juz ktos ma facweta-przyjaciela albo dziewczyne-przyjaciolke to jest w raju big_smile

I tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
i gdzie muzyka gra...

6 Ostatnio edytowany przez justyna1973 (2019-01-03 10:51:29)

Odp: Przyjaźń

Myślę, ze z wiekiem jest trudniej o przyjaźń, przyjaźnie z dzieciństwa gdzieś ulatują, każdy goni za swoimi sprawami.
Niecałe 3 lata temu poznałam bratnią dusze przez internet, dzieli nas 500 km, duża różnica wieku ale nie przeszkadza to nam, gadamy codziennie o głupotach, smutkach i radościach..nie wiem czy przetrwa to całe życie ale póki co jest nam razem "dobrze" ze sobą i nazywam ją swoją przyjaciółką.

7

Odp: Przyjaźń

Sama od jakiegoś czasu zaczęłam zastanawiać się czy w dzisiejszych czasach da się mieć takiego przyjaciela/Przyjaciłółkę.
Kiedyś wydawało mi się, że taką mam. Mogłam o wszystkim jej powiedzieć, zawsze była przy mnie gdy coś złego działo się w moim życiu. Potem zaczęła być zazdrosna praktycznie o wszystko, o moje studia, wyjazd z Polski.
I owa"przyjaźń" się skończyła. Przez długi czas nie miałam żadnej przyjaciółkiu do momentu kiedy odnowiła się moja relacja z pewną koleżanką, którą gdzieś kiedyś poznałam. Nie miałyśmy kontaktu przez 5 lat, a potem jakoś przez internet zaczęłyśmy ze sobą pisać codziennie. Wróciłam do Polski. "Przyjaźń" trwała mniej więcej rok, dopoki nie poznała swojego ówczesnego narzeczonego. Ja jestem z reguły osobą dość wyrozumiałą, cieszyłam się bardzo z jej szczęścia. Niestety w tym czasie w moim życiu zaczęły pojawiać się pewne problemy, bardzo jej potrzebowałam. Gdy jej napisałam, że dzieje się źle odpisała tylko, że jej przykro ale nie może rozmawiać bo jest z narzeczonym. Przestałam się narzucać. Po jakimś czasie odezwała się z pretensjami, że ja ją zaniedbałam, że to moja wina. Napisałam jej co o tym myślę, powiedziała że to zmieni a za chwilę zapytała czy mogłabym pożyczyć jej pieniądze. Tylko po to napisała. Kiedy na to pytanie odpowiedziałam, że niestety w tej chwili nie mogę, kontakt nagle się urwał. Nie rozmawiamy ze sobą już od kilku miesięcy. Także tyle by to było na temat przyjaźni... Fajnie byłoby mieć kogoś z kim można porozmawiać o problemach, ale nauczyłam się tego, że niestety w życiu można liczyć tylko na siebie, bo niestety zawsze jak pojawiają się problemy, przyjaciele nagle znikają, lub nie maja czasu.

8

Odp: Przyjaźń

Sama od jakiegoś czasu zaczęłam zastanawiać się czy w dzisiejszych czasach da się mieć takiego przyjaciela/Przyjaciłółkę.
Kiedyś wydawało mi się, że taką mam. Mogłam o wszystkim jej powiedzieć, zawsze była przy mnie gdy coś złego działo się w moim życiu. Potem zaczęła być zazdrosna praktycznie o wszystko, o moje studia, wyjazd z Polski.
I owa"przyjaźń" się skończyła. Przez długi czas nie miałam żadnej przyjaciółkiu do momentu kiedy odnowiła się moja relacja z pewną koleżanką, którą gdzieś kiedyś poznałam. Nie miałyśmy kontaktu przez 5 lat, a potem jakoś przez internet zaczęłyśmy ze sobą pisać codziennie. Wróciłam do Polski. "Przyjaźń" trwała mniej więcej rok, dopoki nie poznała swojego ówczesnego narzeczonego. Ja jestem z reguły osobą dość wyrozumiałą, cieszyłam się bardzo z jej szczęścia. Niestety w tym czasie w moim życiu zaczęły pojawiać się pewne problemy, bardzo jej potrzebowałam. Gdy jej napisałam, że dzieje się źle odpisała tylko, że jej przykro ale nie może rozmawiać bo jest z narzeczonym. Przestałam się narzucać. Po jakimś czasie odezwała się z pretensjami, że ja ją zaniedbałam, że to moja wina. Napisałam jej co o tym myślę, powiedziała że to zmieni a za chwilę zapytała czy mogłabym pożyczyć jej pieniądze. Tylko po to napisała. Kiedy na to pytanie odpowiedziałam, że niestety w tej chwili nie mogę, kontakt nagle się urwał. Nie rozmawiamy ze sobą już od kilku miesięcy. Także tyle by to było na temat przyjaźni... Fajnie byłoby mieć kogoś z kim można porozmawiać o problemach, ale nauczyłam się tego, że niestety w życiu można liczyć tylko na siebie, bo niestety zawsze jak pojawiają się problemy, przyjaciele nagle znikają, lub nie maja czasu.

9

Odp: Przyjaźń
aniap86 napisał/a:

Sama od jakiegoś czasu zaczęłam zastanawiać się czy w dzisiejszych czasach da się mieć takiego przyjaciela/Przyjaciłółkę.
Kiedyś wydawało mi się, że taką mam. Mogłam o wszystkim jej powiedzieć, zawsze była przy mnie gdy coś złego działo się w moim życiu. Potem zaczęła być zazdrosna praktycznie o wszystko, o moje studia, wyjazd z Polski.
I owa"przyjaźń" się skończyła. Przez długi czas nie miałam żadnej przyjaciółkiu do momentu kiedy odnowiła się moja relacja z pewną koleżanką, którą gdzieś kiedyś poznałam. Nie miałyśmy kontaktu przez 5 lat, a potem jakoś przez internet zaczęłyśmy ze sobą pisać codziennie. Wróciłam do Polski. "Przyjaźń" trwała mniej więcej rok, dopoki nie poznała swojego ówczesnego narzeczonego. Ja jestem z reguły osobą dość wyrozumiałą, cieszyłam się bardzo z jej szczęścia. Niestety w tym czasie w moim życiu zaczęły pojawiać się pewne problemy, bardzo jej potrzebowałam. Gdy jej napisałam, że dzieje się źle odpisała tylko, że jej przykro ale nie może rozmawiać bo jest z narzeczonym. Przestałam się narzucać. Po jakimś czasie odezwała się z pretensjami, że ja ją zaniedbałam, że to moja wina. Napisałam jej co o tym myślę, powiedziała że to zmieni a za chwilę zapytała czy mogłabym pożyczyć jej pieniądze. Tylko po to napisała. Kiedy na to pytanie odpowiedziałam, że niestety w tej chwili nie mogę, kontakt nagle się urwał. Nie rozmawiamy ze sobą już od kilku miesięcy. Także tyle by to było na temat przyjaźni... Fajnie byłoby mieć kogoś z kim można porozmawiać o problemach, ale nauczyłam się tego, że niestety w życiu można liczyć tylko na siebie, bo niestety zawsze jak pojawiają się problemy, przyjaciele nagle znikają, lub nie maja czasu.

Takie prawdziwe przyjaźnie to są tylko w filmach, książkach smile No dobra, pewnie są tacy co powiedzą, że mają prawdziwego przyjaciela. I można im zazdrościć. Generalnie to rzadkość. Sam mogę powiedzieć chyba tylko o jednej osobie, że jest moim przyjacielem, choć i tak oczywiście w pewnych granicach. Ale powiedzmy, że wie o mnie tyle ile nikt nie wie. No poza terapeutą big_smile
Przyjaźnie to relacje, które każdy interpretuje indywidualnie. Bywa tak, że ktoś traktuje cię za swojego przyjaciela, a ty jego nie smile Miałem taką sytuację. Poza tym każdy ma swoje wymagania co do przyjaźni. Czasami są bardzo wysokie, a czasami nie. No i w sumie to o przyjaźń jak i o każdą bliższą relację trzeba dbać. Pielęgnować ją, bo też ma tendencję do usychania. Mnie wiele na przestrzeni lat uschnęło. Przyjaźniłem się przeważnie z dziewczynami i te przyjaźnie nie wytrzymywały przeważnie tego kiedy te osoby zakładały swoje rodziny, rodziły dzieci itd. Samo życie.
Masz całkowitą rację, że o ile łatwiej jest znaleźć kogoś z kim można sobie pogadać nawet o trudnych sprawach, to realnie w rozwiązywaniu problemów trzeba liczyć głównie na siebie.

10

Odp: Przyjaźń

Z przyjaźnią bywa różnie, ciężko znaleźć kogoś komu zaufamy, kto jest szczery i nie utrzymuje znajomości tylko dlatego, że jesteśmy danej osobie do czegoś potrzebni..ciężko też się przed kimś otworzyć jak zdarzyło się nam na kimś "przejechać", mi zawsze jakoś łatwiej było dogadać się z facetami. Jeśli się trafi osoba z którą nadajemy na tych samych falach to trzeba o relację dbać, tylko to już powinny zrobić dwie osoby, to nigdy nie powinno być jednostronne

11

Odp: Przyjaźń

Moją najlepszą przyjaciółkę poznałam w szpitalu. Połączyły nas wtedy podobne problemy. To osoba o wielkim sercu, chodzące dobro.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018