Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 104 z 104 ]

77 Ostatnio edytowany przez basiakalic (2014-09-22 13:27:58)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Ja również uważam, że relacja mojego męża z matką oparta jest na poczuciu strachu i odpowiedzialności. Doskonale się z Tobą zgadzam. Mąż widzi jedno rozwiązanie: unikać jej, tzn. że ja mam jej unikać. Powiedział też, że parę razy powiedział jej (w tym dwa przy mnie) by przestała mówić takie rzeczy, ale to nic nie daje, tzn. chwilę jest spokój a za jakiś czas jest to samo. On uważa też, że jak ona powiedziała "Jak ktoś zarabia więcej, to z nim trzeba się liczyć, bo kto ma kasę ten ma władzę" to mówiła ogólnie, a nie do mnie. Albo jest takim idiotą albo udaje że nim jest, obstawiam to drugie, - by tylko nie sprzeciwić się tej starej. Inaczej już jej nazywać nie mam siły.

Gdy jesteśmy sami maż traktuje mnie bardzo dobrze, dba o mnie, o moje potrzeby, pomaga w złych chwilach... ale na matkę ma filtr, prawie wszystko co ona powie on określa jako "mówiła ogólnie, nie o Tobie. W ogóle ona jest nienormalna nie zwracaj uwagi, nie wie co mówi.". O czyżby?

Pewnie masz rację, MamaMamuśka, pewnie nadejdzie taki dzień, że to poczucie, że mam z kimś walczyć o własnego faceta i to z kim - jego własną matką, zabije we mnie resztki chęci utrzymywania tego związku. Teraz ciężko byłoby mi odejść, kocham go, ale nie wiem jak długo jeszcze ta miłość wytrzyma. Czasem odchodzisz od kogoś mimo że go kochasz. Są różne przyczyny... Przed ślubem, owszem, było widać już od początku, jeszcze długo przed ślubem, jak sie poznalismy, że jak on nawet pierwszy raz mi cośtam powiedział o swojej matce to miał w oczach dziwny niepokój jakbym miała za chwilę tę matkę zaatakować słownie nie znając jej (bardzo mnie to zdziwiło, ten strach w jego oczach i ten wzrok, takie "okamgnienie" agresywne jakby, trwające ze dwie sekundy) tymbardziej że ja nikogo nie oceniam zanim go nie poznam, wrecz marzyłam byśmy sie polubiły. Nie udało się. Zresztą on od pcozatku  nie chciał byśmy sie poznały, nie rozumiałam dlaczego. Ja byłam jej ciekawa. Teraz wiem, że ciekawość to jednak pierwszy, a tutaj raczej ostatni stopien do piekła.

Mąż przy mnie o matce wypowiada się od dłuższego czasu niemal wyłącznie niepochlebnie. Powtarza tekst o jej nienormalności. Mimo to, utrzymuje z nią całkiem normalne, niezaburzone kontakty jakby nigdy nic. Wręcz sam zaczyna dyskusję z nią. Wtedy we mnie wszystko odżywa, duszę to w sobie, czasem popłaczę w poduszkę, czasem przypomnę sobie coś wrednego z jej ust i mu wypomnę, że się nie odezwał, że olał...i wtedy on zaczyna się denerwować i znowu jest kłótnia. Tylko o matkę się kłocimy jeśli w ogóle.

Czy nie widziały gały co brały? Widziały, ale w mniej intensywnej postaci. Kiedyś tych tekstów aż takich i tyle nie było, i nie były takiego kalibru. Plus to, że moja matka, moja ciotka, i wszystkie inne oosby którym z tesciowymi się nie poszcześciło (niektórym w rodzinie się poszczęściło, żeby nie było) powtarzały mi zawsze, że z teściową nie żyjesz, więc się nie martw, grunt to nie mieszkaj z nią, olewaj, a reszta się ułoży. Ale mi się jakoś nie układa. Myślałam że jak one dały radę to i ja dam radę, liczyłam też że z czasem teściowa się przyzwyczai do mnie i zaakceptuje choć trochę, bo naprawdę się starałam. Wierzyłam, że się ułoży.

Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Czasem w relacjach z osobami dorosłymi trzeba zastosować metody , które stosujemy w przypadku dzieci. Twój mąż powiedział mamie - nie obrażaj mojej żony. Nawet jeśli to prawda, to co z tego wynika? A no pogadał sobie i tyle. Nawet dziecko nie zwróciłoby uwagi na takie coś. Gdyby powiedział jej - "Mamo, jeśli nadal będziesz obrażać moja żonę, to przestaniemy cie odwiedzać, ani ona nie będzie do ciebie przychodzić, ani ja, bo ja tu jestem po jej stronie" -to teściowa dużo musiałaby sobie przemyśleć. Gdyby był konsekwentny i wprowadził słowa w czyn, teściowa szybko by zmiękła i byłoby po sprawie. Pytanie - czy twój mąż mógłby by coś takiego zrobić? A jeśli nie, to dlaczego?

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

79 Ostatnio edytowany przez basiakalic (2014-09-22 13:43:14)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
MamaMamusia napisał/a:

Czasem w relacjach z osobami dorosłymi trzeba zastosować metody , które stosujemy w przypadku dzieci. Twój mąż powiedział mamie - nie obrażaj mojej żony. Nawet jeśli to prawda, to co z tego wynika? A no pogadał sobie i tyle. Nawet dziecko nie zwróciłoby uwagi na takie coś. Gdyby powiedział jej - "Mamo, jeśli nadal będziesz obrażać moja żonę, to przestaniemy cie odwiedzać, ani ona nie będzie do ciebie przychodzić, ani ja, bo ja tu jestem po jej stronie" -to teściowa dużo musiałaby sobie przemyśleć. Gdyby był konsekwentny i wprowadził słowa w czyn, teściowa szybko by zmiękła i byłoby po sprawie. Pytanie - czy twój mąż mógłby by coś takiego zrobić? A jeśli nie, to dlaczego?

Cóż, na 99%możemy być pewne, że tego nie powiedział. Dlaczego? Bo matkę traktuje jak św. krowę. Santa Geriatria której wszystko wolno, bo ma kuku na móniu, a z wariatami się nie dyskutuje. Dla mnie  śmieszne wytłumaczenie. On wierzy, że jak zacznie się od niej stopniowo coraz bardziej odcinać, to sama zrozumie i się zmieni. Taką on ma metodę. Ja uważam, że będzie bezskuteczna.

Czy powiedziałby to? Pewnie tak, ale dopiero wtedy jakby mnie zwyzywała albo powiedziała coś personalnie przykrego, np. "jesteś głupia". Ale ona ma "swój rozum", stosuje metody ukryte, czyli takie że niby coś powiedziała żartem i w ogóle. A prawda jest taka że nie każdy żart śmieszy, za to niektóre "zarty" są gorsze niż cios z buta.

Wiesz, na wszystko jest wytłumaczenie : ONA JUŻ TAKA JEST.

Zastanawiam się, dlaczego ci ludzie jej tak pobłażają. Córka, siostry, synowie. Co ona musiała kiedyś robić, by doprowadzić do takiej adoracji?

Ostatnio zaczynam się bardzo martwić tym, że dostałam jakiejś obsesji na punkcie tej teściowej. Na każdy dzwonek w telefonie męża reaguję obawami, że może to znowu ona i znowu mi się przypomni co ostatnio powiedziała. Jak tam czasem przychodziłam, to przed drzwiami miałam taki stres, że naprawdę. Tak się bałam. Boję się tej kobiety i myślę o niej za dużo, ale nie wiem jak to zmienić. Myślę o tym dużo, bo codziennie widzę jak kontaktuje się z synem telefonicznie. Albo co gorsza jak on sam się poczuwa do odpowiedzialnosci by napisać, mimo tej calej jej wredoty. I cały żal we mnie odżywa. Boże, przecież ja od grubych miesięcy co kilka dni mam lęki związane z tą osobą, a bywa, że codziennie. Wykończę się...wtedy odejdę. I się odnowię. Ale na razie ciągle czekam na CUD, że będę żyła w spokoju :( Może nadejdzie dzień że on jej powie raz na zawsze i stanowczo, ostro...czekam na to.

Mąż nie jest typem flei, pantofla czy nieudacznika, wręcz przeciwnie, Jest to osoba zaradna i stanowcza. Odnosi sukcesy. Stanowcza...Wobec wszystkiego i wszystkich oprócz niej. Pantoflem to on na pewno nie jest, no chyba, że swojej matki.

80

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Boisz sie teściowej....zapytaj siebie - dlaczego? co ona może mi zrobić? Dzięki temu odkryjesz w jaki sposób ona działa, co takiego ma w sobie, że wszyscy przed nią drżą.
Nie czekaj aż się wykończysz, odejdź od razu jeśli nie widzisz przyszłości swojego małżeństwa.
Ona już taka jest...no jasne...to tylko pełna lęku interpretacja twojego męża, który nie ma odwagi się przeciwstawić
Wierze, że na każdą teściową jest jakiś sposób, pod warunkiem, że mąż stoi murem za żoną.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

81

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
MamaMamusia napisał/a:

Ona już taka jest...no jasne...to tylko pełna lęku interpretacja twojego męża, który nie ma odwagi się przeciwstawić

Dawno mnie diabli nie nadali... ;)
A CO - jeżeli to żadna lękiem podszyta interpretacja? Co jeżeli to jego świadoma diagnoza i świadomy wybór postępowania?? Zdaje się, że gross życia TAK spędził: "Zanim mnie poznał, praktycznie siedział z mamą przez 80% swojego czasu, chodził z nią na zakupy, jeździł z nią do lekarza, (dodam że matka jego jest w pełni sił, i fizycznie zdrowa jak ryba, do tego jaki język cięty!)" - a jeżeli to jego "druga natura" i NIE DA rady jej zmienić... abstrahując od tego, iż wygląda na to, że nie ma ZAMIARU?
Co jeżeli to oczekiwanie będzie wciąż BEZOWOCNE?
Obsesja, obsesją... ale co będzie za 5, 10, 15 lat? ILE można znosić COŚ co nam życie rujnuje (i bez różnicy czy to teściowa czy inny czort)?

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

82 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-23 08:40:16)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Trochę inne relacje panują między dziećmi a rodzicami, gdy mamy do czynienia z uzależnieniem od nich, a inne gdy mówimy o toksycznych.

Ja tu widzę uzależnionych chłopów. On mamy potrzebuje jak powietrza. Możliwe, że nie ma komu zwierzać się, pogadać. Taką rolę pełnią przyjaciele, dobrzy kumple. Komuś trzeba wyżalić się na żonę, dzieci, pracodawcę. Możliwe, iż matka zaspokaja te potrzeby, a ona w zamian może liczyć na to samo.

Jeszcze jest za mało telefonów, jeszcze uszami nie wypłynęły mamine skargi. Co najmniej jeden, bądź kilka dziennie! I mnóstwo zadań dla synka, banalnych pierdół, ale nie do ogarnięcia przez mamusię. Zapomniałam o przychodniach, szpitalach, lekarzach - koniecznie niech synek tam jeździ.

Anhedonia dobrze prawi, co będzie za kilkadziesiąt lat? Wytrzymacie taki kawał czasu? Nie ma co liczyć, że mamusi się odmieni, albo kopytami strzeli, teraz żyje się coraz dłużej.
Odda mamusię do zakładu? Aż tak wysoką ma teściowa emeryturę? A może nie będzie mógł żyć bez mamusi ględzenia i weźmie pod swój dach.
DPS to koszt 2500 zł i wzwyż, taki prywatny niezarejestrowany można znaleźć podobno już za 1500 zł, ale podkreślam "podobno".

83 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2014-09-23 10:34:14)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
Anhedonia napisał/a:
MamaMamusia napisał/a:

Ona już taka jest...no jasne...to tylko pełna lęku interpretacja twojego męża, który nie ma odwagi się przeciwstawić

Dawno mnie diabli nie nadali... ;)
A CO - jeżeli to żadna lękiem podszyta interpretacja? Co jeżeli to jego świadoma diagnoza i świadomy wybór postępowania?? Zdaje się, że gross życia TAK spędził: "Zanim mnie poznał, praktycznie siedział z mamą przez 80% swojego czasu, chodził z nią na zakupy, jeździł z nią do lekarza, (dodam że matka jego jest w pełni sił, i fizycznie zdrowa jak ryba, do tego jaki język cięty!)" - a jeżeli to jego "druga natura" i NIE DA rady jej zmienić... abstrahując od tego, iż wygląda na to, że nie ma ZAMIARU?
Co jeżeli to oczekiwanie będzie wciąż BEZOWOCNE?
Obsesja, obsesją... ale co będzie za 5, 10, 15 lat? ILE można znosić COŚ co nam życie rujnuje (i bez różnicy czy to teściowa czy inny czort)?

Ahedonio, zauważ że w relacjach, o których mówi autorka strach odgrywa rolę dominującą. Jej mąż boi się przeciwstawić matce, boi się nawet zwrócić jej uwagę. Dlatego wygodniej powiedzieć mu - ONA TAKA JEST - bo dzięki temu nie musi się  z tym strachem mierzyć, nie musi nic robić. Co z tego, że ona taka jest? Każdy jest jaki jest i jakoś mimo to mamy prawo oczekiwać, że nie będziemy obrażani i poniewierani. Dlatego uważam, że to jednak jest jego podszyta strachem interpretacja i jego wybór mniej lub bardziej świadomy.
Jestem też zdania, że mąż i żona powinni stać z a sobą murem, wspierać sie i bronić siebie nawzajem. Jeśli ten element nie występuje, to znaczy, że coś jest nie tak w związku. Tak, to jest problem  między małżonkami, a nie problem z teściową. Dlaczego teściowe rozbijają małżeństwa? Dlatego , że ktoś je do tych małżeństw wpuszcza. Najczęściej robi to niedojrzały chłopiec, który nie umie mamusi emocjonalnie porzucić i rozpocząć nowego etapu z kobietą, którą przecież sam wybrał. Niedojrzałość jest tu słowem kluczowym, bo wykazuje sie nią też kobieta, która z takim chłopczykiem decyduje sie związać i ma nadzieję, że go odmieni po swojemu. Są osoby, które nigdy nie dorosną do związku, bo tworzą toksyczną, bądź uzależniająca relację z rodzicem. Dyskusja o tym czyja to jest wina i wniosek, że na pewno teściowej, nie pomoże takiemu małżeństwu, ale za to przy rozwodzie będzie na kogo złożyć.
Ja nie doradzam Autorce oczekiwania na zmiany, wręcz przeciwnie -  uważam, że powinna działać. Jeśli związek , który stworzyła okazał sie pomyłką i jest dla niej źródłem stresu to powinna odejść. Nie jestem zwolenniczką rujnowania sobie życia i i egzystencji w nieustannym napięciu.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

84

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
MamaMamusia napisał/a:

Ahedonio, zauważ że w relacjach, o których mówi autorka strach odgrywa rolę dominującą(...) Dlatego wygodniej powiedzieć mu - ONA TAKA JEST - bo dzięki temu nie musi się  z tym strachem mierzyć, nie musi nic robić. Co z tego, że ona taka jest? Każdy jest jaki jest i jakoś mimo to mamy prawo oczekiwać, że nie będziemy obrażani i poniewierani. Dlatego uważam, że to jednak jest jego podszyta strachem interpretacja i jego wybór mniej lub bardziej świadomy.

Dla mnie strach nie jest tożsamy z wygodnictwem :)
Choć to sprytna racjonalizacja... raczej ze strony zony niż synka ;)

MamaMamusia napisał/a:

Jestem też zdania, że mąż i żona powinni stać z a sobą murem, wspierać sie i bronić siebie nawzajem. Jeśli ten element nie występuje, to znaczy, że coś jest nie tak w związku(...) Są osoby, które nigdy nie dorosną do związku.

A ja się z Tobą całkowicie zgadzam,.
Bo co się zmieni w związku jeżeli cała winą obarczy się teściową?
DOKŁADANIE NIC.
Ani to nie WZBUDZI odwagi męża ani nie pozbawi go wygodnictwa. I tyle na ten temat... przykre, ale prawdziwe.

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

85 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-24 08:42:13)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Natomiast ja jestem jednej rzeczy ciekawa: same krytykujecie teściowe, ale czy nie powielicie jej postępowania? Czy już dbacie o duże grono osób, żeby nie być tą samotną, upierdliwą babą? Macie prawko, umiecie same coś naprawić, czy będziecie synka wzywały do byle pierdoły.
Łatwo dziewczyny kogoś krytykować, ale żeby samemu nie zostać tą opisywaną matką, siedzącą na głowie synka, trzeba już zacząć się przygotowywać. Córek też to dotyczy, bo moją znajomą o mało mąż nie porzucił - mamusia przeprowadziła się na to samo osiedle, co córka, codziennie zaczęła tam bywać. Chłop nie zdzierżył i dał nogę. Wrócił, ale mamusia była przez ileś lat odstawiała śmiertelnie obrażoną.

86

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Ja nie krytykuję teściowych, wręcz przeciwnie - jestem ich wielką fanką. Przyjaźnie się ze swoją to i wiem mniej więcej jak to wygląda z drugiej strony. W tym nieustannym syczeniu teściowych słyszę coś więcej niż tylko jad, ale to jest temat na inny wątek.

chaber05 - masz rację, nie zawsze będziemy młode, a i nasze dzieci szybko wyrosną z etapu słodkich bąbelków. Wtedy role sie odmienią nieco i opinie pewnie też.

Anhedonia - ja to widzę następująco : w przypadku strachu mamy do wyboru dwie drogi - albo stawimy czoła temu czego sie boimy, albo uciekniemy i sie schowamy(no możemy jeszcze ewentualnie strach zakrzyczeć, ale to inna bajka).Załóżmy, że mąż autorki boi się reakcji matki i dlatego nie chce sie jej przeciwstawiać i stanąć po stronie żony. Jeśli rzeczywiście tak jest, to łatwiejszą droga według niego jest powiedzenie żonie, że ona taka jest i koniec, a on nie może nic zrobić. Taka pozorna bezsilność, to jest czasem dobry schron, bo w kierunku otoczenia idzie komunikat - dajcie  mi spokój, ja nic nie mogę. Tak więc moim zdaniem jest to jakaś forma wygodnictwa. No chyba, że sie mylę i pan , o którym mowa mamy sie nie boi, a napiętą sytuację między matką a żoną w pełni akceptuje i ani go to strzyka ani ziębi.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

87 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2014-09-25 07:13:08)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Jest jeszcze trzecie rozwiązanie. Mężczyzna czuje się jednak w małżeństwie tym wykorzystanym i matka jest tą, która go wspiera, bądź bierze na siebie rolę tego złego, który żonie to i owo wygarnie, dogryzie, bo on sam boi się reakcji, konsekwencji ze strony swojej ślubnej (słynny ban na seks, foch). Po prostu teściowa mówi to, czego mąż nie ma odwagi wyartykułować.

A ilu mężczyzn porównuje matkę i żonę? Cała masa. Nie zawsze żona w tym rankingu wygrywa. Kobiety również widzą to, co chcą zobaczyć. Może nie ma strachu przed matką, a jest zwykłe przywiązanie i chęć jak najczęstszych kontaktów, bo u mamy było i jest dobrze, i to żoneczka jest tą zaborczą bestią, zazdrosną o każdy telefon, wyciskającą faceta jak cytrynę. Jeśli ktoś spędza z własnej i nieprzymuszonej woli 80% czasu z matką, nie ma bata, on to musi lubić, a żona nagle chce go "odzwyczaić ".

Zupełnie inaczej zachowują się toksycy. Oni wypominają dziecku każdą chwilę spędzoną z kimś innym, traktują jak niewolnika, który jest im wiele winien, bo oni.... i tu wpisujemy całą listę tych niby zasług. Toksyczny rodzic wypomina bez końca.

88

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

A czemu nie NAJLEPSZA rzecz, jaką powiedziała o Was teściowa? (jeśli kogoś w ogóle aż tak interesuje to, co mówi teściowa)....

89

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
Catwoman napisał/a:

A czemu nie NAJLEPSZA rzecz, jaką powiedziała o Was teściowa? (jeśli kogoś w ogóle aż tak interesuje to, co mówi teściowa)....

Popatrz zobacz...
Zupełnie, jakbyś w myślach mi czytała. Idąc do biblioteki sobie pomyślałam: "CZEMUŻ na Boga, miałoby mieć dla mnie znaczenie COKOLWIEK co powie osoba, którą GARDZĘ" ;) ?

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

90

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
Catwoman napisał/a:

A czemu nie NAJLEPSZA rzecz, jaką powiedziała o Was teściowa? (jeśli kogoś w ogóle aż tak interesuje to, co mówi teściowa)....

A ja myślałem że to form dla kobiet a nie dla czarodziejek.

Jak dla ukochanej nie zrobisz wszystkiego, to znaczy że nie zrobisz nic.

91

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Dla mnie nie ma znaczenia czy mówimy o mojej matce czy teściowej. Obie traktuję tak samo i obie mogą (czego teściowa nie robi od wielu lat a matka od roku) nas odwiedzić.
Moja żona, kiedyś chętnie rozmawiała ze swoją matką, ale z czasem jej przeszło. Matka koniecznie chciała nas rozdzielić, co jej się nie udało. Nie mam dobrego zdania o teściowej, bo nie mogę mieć. Moja żona osiągnęła sukces. Pochodzi z małej wioski. Zdała na trudne studia ( nauki o zdrowiu), ukończyła je, "chociaż nie miała pieniędzy i nie miała żadnych szans" - jak mawiał teść. Ale ona dała radę. Oczywiście jak skończyła studia to wszyscy wypinali pierś do medalu. Więc sprowadziłem ich powoli na ziemię. Dodatkowo, teściom marzył się zięć gospodarz, z którym faktycznie była przez kilka lat. I nagle z nim zerwała i pojawiłem się ja. I zacząłem zabierać ją z ich życia. Nie muszę mówić, że nie przysporzyło mi to sympatii. Szalę goryczy przelała jej wyprowadzka z domu na nasze wynajęte mieszkanie.
Wiele się nasłuchałem jaki ze mnie cham i tp itd.
Również moja matka nie szczędziła "mądrości". A to nie tak poukładane, a to nie tak poustawiane, a to nie tak a to nie tak. Po kolejnej uwadze stwierdziłem. Nie podoba się to wracaj do domu, ale nie będziesz Agi ustawiać po swojemu. Zyskałem w oczach wtedy partnerki a dzisiaj żony.
I tak własnie wyglądają nasze relacje. Na słowa teściowej/teścia nie zwracam uwagi.

Jak dla ukochanej nie zrobisz wszystkiego, to znaczy że nie zrobisz nic.

92

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
Anhedonia napisał/a:
Catwoman napisał/a:

A czemu nie NAJLEPSZA rzecz, jaką powiedziała o Was teściowa? (jeśli kogoś w ogóle aż tak interesuje to, co mówi teściowa)....

Popatrz zobacz...
Zupełnie, jakbyś w myślach mi czytała. Idąc do biblioteki sobie pomyślałam: "CZEMUŻ na Boga, miałoby mieć dla mnie znaczenie COKOLWIEK co powie osoba, którą GARDZĘ" ;) ?

Ja kocham moją teściową, słucham, co mówi, ale mam swój system wartości, swoje życiowe szczęście, nie opieram się więc na jej opiniach na temat sposobu życia. Nie jestem już dzieckiem. Obie prowadzimy dorosłe życie. Chcę być zawsze wobec niej fair; jak wobec każdego człowieka.

93

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Catwomen - to dokładnie tak jak ja ;) Zastanawiam sie też dlaczego akurat w teściowej tak trudno zobaczyć człowieka, takiego zwyczajnego, czasem trudnego, z wadami i z bagażem doświadczeń. Skąd to oczekiwanie, że teściowa będzie słodziutka jak miód, że będzie prawic jedynie komplementy lub milczeć jak grób?

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

94

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

A w "przyjaciółce", która mówiłaby Tobie/o Tobie wspominane w tym wątku rzeczy: że zbrzydłaś w ciąży, że jesteś w rodzinie zbędnym dodatkiem, że mąż wymieni Cię na inną, też byś dopatrywała się zwykłego człowieka z bagażem doświadczeń?

Bo jedna rzecz zrozumieć że ktoś jest taki jaki jest.
Druga sprawa na co mu pozwolić a na co nie.

95 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2014-09-26 13:17:52)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Przyjaciółka to jest mój wybór, teściowa nie do końca. Z przyjaciółką mam więź emocjonalną, z teściową nie muszę. Słowa osób na których mi nie zależy mnie nie ranią . Gdyby coś takiego mówiła do mnie moja teściowa i mąż by na to nie reagował, to zrobiłabym to samo co doradzam Autorce wątku - powiedziałbym mężowi, że ma stać za mną i nie pozwolić mamusi mnie obrażać. Gdyby mój mąż nie umiał odciąć pępowiny i przyklaskiwał we wszystkim mamie, to bym od niego odeszła. Nie żyłabym z maminsynkiem. Nigdy. Mimo tego teściowa byłaby dla mnie nadal zwykłym człowiekiem z bagażem doświadczeń i tak bym ją traktowała.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

96

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Z przyjaciółką masz więź emocjonalną, z teściową nie musisz, ale mimo wszystko stanowicie rodzinę (tu widzę problem, w tej bliskości na siłę, kiedy osoby często z różnych bajek trafiają do jednej piaskownicy i mają się teraz bawić razem) i jest to osoba ważna w życiu męża.

Ja z kolei nie rozumiem takiego podejścia: jeśli ktoś (nie teściowa) wygaduje takie rzeczy jak wyżej zacytowałam, to nie ma problemu z uznaniem, że to on ma problem i że trzeba się przed tym bronić. NO, ALE jeśli to teściowa, to nagle trzeba ją zrozumieć i zobaczyć w niej człowieka.

97

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Ja nie mówię, że teściowej trzeba na wszystko pozwolić, i że teściowa może obrażać i robić co sie jej podoba. Ja nigdy nie pozwalałam się obrażać ani teściowej ani nikomu innemu. Staram sie  zobaczyć człowieka w każdym , w teściowej również. Zaznaczam jednak i będę to robić nadal, że problem teściowej nie istnieje, jeśli mamy do czynienia ze zdrowym małżeństwem. Gdybym miała się rozstać z mężem, bo on nie umiałby pożegnać mamusinej spódniczki, to -i mówię to absolutnie szczerze - obwiniłabym o to siebie i swoją niedojrzałość, którą wykazałam się wybierając partnera. Nie powiedziałabym na pewno - to ta wstrętne baba, rozwaliła moje idealne gniazdko.
Pewnie, że wychodząc za mąż wchodzi się do jakiejś konkretnej rodziny, ale piaskownicę, o której piszesz tworzą mąż i żona i to jest ich zabawa. Jeśli któreś z nich wpuści do niej kogoś trzeciego, to jest duża szansa, że ta osoba nie będzie umiała sie bawić tak jak oni  i że im zniszczy zabawki.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

98

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Nawet jeśli ktoś mówi coś niefajnego:CO Z TEGO? Nie mam wpływu na to, co ktoś mówi, ale mam wpływ na to, co z tym zrobię; i z tego korzystam.

99

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Witam

Potrzebujesz porady.OD pewnego czasu izoluje sie OD spotkan rodzinnych.powod?Konflikt ze szwagierka I chlodne relacje z mama narzeczonego.Przyznam jest mi przykro.Grile nie grille a ja nie Jade.Boje sie.Z bracmi mojego chlopaka mam dobre relacje.Przyznam ze popelnilam pare bledow.

Mam juz dosc zycia.Szwagierka Malo mnie nie pobila ostatni.CO zrobic? Czekac?Rozmowy nie wchodzi w GRE....Mam depresja z tego,ja umiem wybaczac ale zaczynam wierzyc ze ze mna jest problem....Chcemy sie pobrac mamy dzieci,ale jak pomysle o weselu to Boje sie ze nikt nie przyjdzie....

100

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Świeżo po przeprowadzce zasugerowała, że nie radzę sobie z ogarnięciem domu. Jestem w 7 miesiącu ciąży, zaczynają mi dokuczać już plecy to wiadomo że nie będę już ogarniać jak wcześniej. Dodała jeszcze ze jak dziecko się pojawi to już całkiem sobie nie poradzę. Była u nas w gościach z teściem i córką, przy córce wyciągnęła wiadro w którym trzymam ziemniaki i cebulę.. Były w siatkach.. A ona do wszystkich patrzcie jakie Monika ma tu skarby... Mój partner nie stanął w mojej obronie, co po ich wyjściu skończyło się kłótnia. To ja jestem u siebie gospodynią nie jego mamusia i jak ją sobie układam tak ma być, ja u niej w domu niczego nie przestawiam. Najgorsze ze mój luby nie widzi w tym problemu.. Moja własna rodzina matka nie ustawia mi rzeczy w szafkach a ona będzie się tu ładować

101

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Sama decydujesz o swojej granicy -masz to na co godzisz się. Teściowa to twój gość więc moze grzecznie zwróć jej uwagę że chętnie ją widzisz w swoim domu jako gościa tak samo jak i swoją rodzinę I nie chcesz żeby zagladala tobie we wszystkie kąty ponieważ ciebie tak wychowano ze niegrzeczne jest chodzić do kogoś w odwiedziny i zaglądać w cudze szafy. Teściową też można sobie wychowac.

Miłość szanuje. Kocham cię, więc w ciebie wierzę. Wiem, że jesteś wystarczająco silny, mądry, dobry, żebyś
dokonywał własnych wyborów. Nie muszę za ciebie decydować.
Sam to potrafisz.

102

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

A moja teściowa próbowała mojego już wówczas męża umówić na randkę z córką swojej koleżanki. Nie obchodził jej fakt, że była na naszym ślubie, ani to, że byłam wtedy już w ciąży.
Zawsze według niej byłam rozrzutna i mało oszczędna np. nie gotuję z łodyg brokułów i kalafiorów zupy. Nie przyrządzam surowej kapusty i ziemniaki gotuję tylko dwa-trzy razy w tygodniu. A i nie zbieram wszystkich słoików i butelek jakie znajdą się u mnie w domu.
Ale ja to traktuję jako nieszkodliwe zapędy na moje terytorium.
Faktem jest, że gdy potrzebowaliśmy kasy na mieszkanie to pierwsza nam zaoferowała pomoc. Pierwsza dostrzegła chorobę naszego syna (u niej w rodzinie jest dziedziczna) dzięki czemu mogliśmy szybko podjąć terapię. A ostatnio dała się namówić na grila i lody!
Największym komplementem dla mnie było, gdy po odwiedzinach u nas zrobiła remont swojego mieszkania i skopiowała wiele naszych rozwiązań :)

A jaką ja będę teściową? Oczywiście najgorszą z możliwych. Już teraz podejrzliwie traktuję każdego kawalera kręcącego się koło mojej córki, i każdą dziewczynę która zna mojego syna. :D

103

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Nie wprost, ale za plecami do byłego już męża '' Mówiłam żebyś się z nią nie żenił'' albo na 5 dzień po narodzinach pierwszej córki '' Co ona robi cały dzień że ona nie sprząta'' też za plecami.
Wprost to mi powiedziała przy robieniu sałatki na święta '' ta sałatka ma za mało jajek'' spróbowała tylko jedną łyżkę po czym stwierdziła '' Dlaczego tyle uszykowałaś na święta? Przecież ja i tak nie będę tego jadła''

104

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Ja mam teściową która od początku naszego małżeństwa zaczęła kontrolować swojego syna- co żona gotuje,co żona robi, co kupuje .gdzie synuś chodzi z żoną itd. Mój mąż mieszkał z matką przez 45 lat- jak sam mówił była osobą dominującą w domu,kontrolującą  itd.Zaraz po ślubie zaczęła wyraźnie pokazywać że mnie nie szanuje, obrażała się na wszystko bez powodu.Mąż mi opowiadał co mówiła na mnie. Miała pretensje że syn się ze mną ożenił i sugerowała nawet rozwód a ja jej nic złego nie robiłam. Przez to wszystko przestałam robić wizyty u teściowej w domu a i tak czepiała się mojej osoby.Najgorsze,że mąż nie obstawał za mną tylko za swoją mamusią.  I tak teściowa wygrała że mną- musiałam się wyprowadzić od męża a teściowa nadal ingeruje pomimo że jej syn ma już 55 lat.

Posty [ 77 do 104 z 104 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018