Samotna z Gliwic - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotna z Gliwic

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Samotna z Gliwic

Witajcie, po raz pierwszy w życiu piszę na takim portalu i kompletnie nie wiem, czy ktoś jest w stanie mi pomóc. Mój partner zakończył związek i mój świat legł w gruzach. Jestem bardzo wrażliwa, wszystko przeżywam mocniej niż przeciętny człowiek więc teraz czuję się jak popękana szyba. Jedyna osoba, która mogłaby mnie posklejać mnie nie chce a ja pozostałam sama, słaba i przerażona. Czuję się bardzo samotna. Przeraża mnie myślenie o godzinach przede mną. Zawsze kochałam świat a teraz chcę z niego zniknąć bo po co mam być skoro nikt mnie nie chce. Straciłam sens. Mieszkam w Gliwicach. Może znajdzie się osoba podobna do mnie, która zechce wypić wspólnie kawę, spędzić parę chwil. Może odzyskam sens i barwy bo teraz nie mam zupełnie nic. Tylko ból.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotna z Gliwic
stuardek napisał/a:

Witajcie, po raz pierwszy w życiu piszę na takim portalu i kompletnie nie wiem, czy ktoś jest w stanie mi pomóc. Mój partner zakończył związek i mój świat legł w gruzach. Jestem bardzo wrażliwa, wszystko przeżywam mocniej niż przeciętny człowiek więc teraz czuję się jak popękana szyba. Jedyna osoba, która mogłaby mnie posklejać mnie nie chce a ja pozostałam sama, słaba i przerażona. Czuję się bardzo samotna. Przeraża mnie myślenie o godzinach przede mną. Zawsze kochałam świat a teraz chcę z niego zniknąć bo po co mam być skoro nikt mnie nie chce. Straciłam sens. Mieszkam w Gliwicach. Może znajdzie się osoba podobna do mnie, która zechce wypić wspólnie kawę, spędzić parę chwil. Może odzyskam sens i barwy bo teraz nie mam zupełnie nic. Tylko ból.

Hej, właśnie przeżywam to samo co Ty i czuję się tak samo jak Ty i też jestem tak samo wrażliwa. Więcej znajdziesz w moim poście - ostrzegam, że jest tam niezły chaos. Mieszkam w Pyskowicach a więc niedaleko.

3

Odp: Samotna z Gliwic

Nadwrażliwość to straszna cecha. Nie potrafię nie myśleć, w środku wszystko we mnie płacze. Zaangażowalam się bardzo, on był moim światem. Mój przyjaciel, który jest daleko, mówi że takich kobiet już nie ma. Tak ufnych i skierowanych na drugą osobę. Tylko co z tego? Zapłaciłam za to przywiązanie bardzo wysoką cenę. Jak masz na imię i ile masz lat? Czujesz się równie samotna jak ja?

4

Odp: Samotna z Gliwic
stuardek napisał/a:

Nadwrażliwość to straszna cecha. Nie potrafię nie myśleć, w środku wszystko we mnie płacze. Zaangażowalam się bardzo, on był moim światem. Mój przyjaciel, który jest daleko, mówi że takich kobiet już nie ma. Tak ufnych i skierowanych na drugą osobę. Tylko co z tego? Zapłaciłam za to przywiązanie bardzo wysoką cenę. Jak masz na imię i ile masz lat? Czujesz się równie samotna jak ja?

Czuję się jakby ktoś mi wyrwał serce i przejechał po nim walcem.
Czuję straszny ucisk w klatce piersiowej.
Miałam wszystko mając jego miłość.
Teraz nie mam nic.
Był dla mnie wszystkim.
Świata poza nim nie widziałam.
Większość znajomych mówi mi, żebym się ogarnęł, że są inni. Ja nadal kocham...
Mam 28 lat.

5

Odp: Samotna z Gliwic

Ja też umieram. Byłam szczęśliwa ale teraz już umieram. On uważa że w kilka dni się otrząsnę i zapomnę. Boże, skazał mnie na piekło. Najbliższy mi człowiek. Wszyscy mówią "Zostaw, zapomnij, nie jest ciebie wart, nie zasługuje na Ciebie skoro Cię nie docenił" a ja marzę tylko, żeby mnie przytulił i powiedział, że zatęsknił, że jednak coś znaczę. Nie wiem jak się pozbierać. Nie potrafię. Chcę tylko jego. Nie ma już kolorów jest tylko ból.

6

Odp: Samotna z Gliwic

Pocies,yl bym was ale daleko mieszkam

7

Odp: Samotna z Gliwic

Potrzebuję bratniej duszy. Kogoś kto mnie zrozumie i nie będę samotna. Pocieszyć może mnie tylko jedna osoba ale on tego nie chce. Dlatego muszę mieć z kim porozmawiać i pójść na kawę. Chodzi o kobiety. One rozumieją co to znaczy zostać porzuconą.

8

Odp: Samotna z Gliwic
stuardek napisał/a:

Ja też umieram. Byłam szczęśliwa ale teraz już umieram. On uważa że w kilka dni się otrząsnę i zapomnę. Boże, skazał mnie na piekło. Najbliższy mi człowiek. Wszyscy mówią "Zostaw, zapomnij, nie jest ciebie wart, nie zasługuje na Ciebie skoro Cię nie docenił" a ja marzę tylko, żeby mnie przytulił i powiedział, że zatęsknił, że jednak coś znaczę. Nie wiem jak się pozbierać. Nie potrafię. Chcę tylko jego. Nie ma już kolorów jest tylko ból.

Ja miałam dziś szansę porozmawiać ze sprawcą mojej pustki w sercu. Przyjechał by ze mną porozmawiać. Chciałam do niego pojechać, ale powiedział, że przyjedzie. Miałam mu tyle do powiedzenia ale gdy go zobaczyłam nagle odjęło mi mowę, zaczęłam czaić ze on juz nie jest mój, zaczęłam się trząść, płakać przeprosiłam i powiedziałam ze nie dam rady opanowac emocji. Położył rękę na moim ramieniu powiedział że nie mogę się tak tym przejmować, że mam się uspokoić. Przytulil mnie ale było czuć dystans to już nie to samo przytulenie co kiedyś. Porozmawialiśmy w końcu ale stwierdził że sie wypalił, żeczujęe pustkę, że nie chce mnie ranić, że czune się pusty. Zaczęłam płakać przytulił mnie z dystansem. Chciałam go pocałować. Nie pozwolil. Czułam mega dystans. Mimo że że mówił nie widać było że walczy sam ze sobą.

9

Odp: Samotna z Gliwic

Współczuję. Kiedy traci się kogoś kogo kocha się bezgranicznie odchłań otwiera się pod nogami.
Nie powinnaś się z nim kontaktować. Lepiej zrobić jedno decydujące cięcie.

10 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2018-08-22 21:52:37)

Odp: Samotna z Gliwic
SmutnaDusza napisał/a:
stuardek napisał/a:

Ja też umieram. Byłam szczęśliwa ale teraz już umieram. On uważa że w kilka dni się otrząsnę i zapomnę. Boże, skazał mnie na piekło. Najbliższy mi człowiek. Wszyscy mówią "Zostaw, zapomnij, nie jest ciebie wart, nie zasługuje na Ciebie skoro Cię nie docenił" a ja marzę tylko, żeby mnie przytulił i powiedział, że zatęsknił, że jednak coś znaczę. Nie wiem jak się pozbierać. Nie potrafię. Chcę tylko jego. Nie ma już kolorów jest tylko ból.

Ja miałam dziś szansę porozmawiać ze sprawcą mojej pustki w sercu. Przyjechał by ze mną porozmawiać. Chciałam do niego pojechać, ale powiedział, że przyjedzie. Miałam mu tyle do powiedzenia ale gdy go zobaczyłam nagle odjęło mi mowę, zaczęłam czaić ze on juz nie jest mój, zaczęłam się trząść, płakać przeprosiłam i powiedziałam ze nie dam rady opanowac emocji. Położył rękę na moim ramieniu powiedział że nie mogę się tak tym przejmować, że mam się uspokoić. Przytulil mnie ale było czuć dystans to już nie to samo przytulenie co kiedyś. Porozmawialiśmy w końcu ale stwierdził że sie wypalił, żeczujęe pustkę, że nie chce mnie ranić, że czune się pusty. Zaczęłam płakać przytulił mnie z dystansem. Chciałam go pocałować. Nie pozwolil. Czułam mega dystans. Mimo że że mówił nie widać było że walczy sam ze sobą.

Smutne.. Czasem lekarstwem jest inna miłość, albo zwyczajne "zauroczenie" choć na krótko kimś innym. Wiem, jak to brzmi, ale działa..

Poza tym.. odcięcie się na 100% od sprawcy cierpienia.. Wszystko wykasować; numer telefonu, adresy, zdjęcia  i co tam możliwe.


Taka terapia szokowa..

Bolesna, ale jedyna skuteczna.

Trzymaj sie, jestem z tobą.

11

Odp: Samotna z Gliwic

Hej stuardek, jesteś tam jeszcze? Dajesz radę, jest coś lepiej? Jestem w podobnej sytuacji, jestem z Gliwic. Chętnie pogadam, jak znajdziesz chwilę to napisz do mnie, wyślę też do Ciebie wiadomość prywatną. Możemy spokojnie gdzieś na kawę wyskoczyć albo pogadać nawet przez internet. Już z resztą poznawałam w ten sposób i dziewczyny i facetów, więc dla mnie to nic dziwnego w dzisiejszych czasach. podobnie jak samotność, która dopada bardzo wiele osób.

Odp: Samotna z Gliwic

To jest prawda co mówią wasi znajomi i przyjaciele, obecna dekada to nie lata 80 i 90, takich dziewczyn teraz generalnie nie ma, takie jak wy zdarzają się może 1/100 tys. ale jak widać wasza osobowość, poświęcenie i oddanie nie jest doceniane przez drugą stronę, przez co cierpicie. To naprawdę szokujące że osoby które są dla was ważne rewanżują się w taki sposób, doprowadzając was do takiego stanu psychicznego. Oczywiście prawdą jest, że w żadnym stopniu na was nie zasługują, niestety taka rada w niczym nie pomaga.

Odp: Samotna z Gliwic
marzajac555 napisał/a:

Hej stuardek, jesteś tam jeszcze? Dajesz radę, jest coś lepiej? Jestem w podobnej sytuacji, jestem z Gliwic. Chętnie pogadam, jak znajdziesz chwilę to napisz do mnie, wyślę też do Ciebie wiadomość prywatną. Możemy spokojnie gdzieś na kawę wyskoczyć albo pogadać nawet przez internet. Już z resztą poznawałam w ten sposób i dziewczyny i facetów, więc dla mnie to nic dziwnego w dzisiejszych czasach. podobnie jak samotność, która dopada bardzo wiele osób.

Ja chętnie pójdę na kawę z wami dziewczyny ;) Powspieram Was trochę wyslucham :) nie jestem w takiej sytuacji ale byłam. Mogę Was zapewnić ze minie. Jestem tego żywym przykładem. A ze samotność i doskwiera chętnie Poznań nowe koleżanki ;)

14

Odp: Samotna z Gliwic

zabierzcie mnie ze sobą :D

I am by myself, hidden in the shadow of life, you cannot see, acknowledge that there is a me.

15

Odp: Samotna z Gliwic

Jesteście tu jeszcze Dziewczyny? Coś te Gliwice takie samotne i trudno na siebie trafić ;)

16

Odp: Samotna z Gliwic

Witam wszystkie samptne panie tez jeste samotny i chetnie sie z kims spotkam staram sie ne myslec z rana co bedzoie jak znow wruce do domu i zastane puste pokoje kiedys mi to nie przeszkadzalo tera coraz bardziej mam znajoomych ale oni  maja swoje rodziny swoje zycie i nie moge ciagle im zawracac glowy bardzo chetnie poznam jakas mila i uczciwa pania o sobie opowiem wiecej przy rozmowie dodam tylko tyle z e mam 38 lat

17

Odp: Samotna z Gliwic

U mnie nic się nie zmieniło nadal bardzo cierpię. Wiem nie byłam bez winy, ale nadal tęsknię.

18

Odp: Samotna z Gliwic

Hej z chęcią nawiąże  kontakt.  Również jestem z Gliwic.  Pozdrawiam czekam.na wiadomość

19

Odp: Samotna z Gliwic

Witam
Ja też jestem z Gliwic i brakuje mi znajomych.
Jestem starsza niż założycielka tematu - okolice czterdziestki, mam męża i dwójkę dzieci. Dotychczas dość mocno skupiałam się na pracy i dzieciach, teraz coraz bardziej brakuje mi kontaktu z rówieśniczkami. Dawne kontakty się pozrywały niestety, a ja mimo trwania w związku, czuję się coraz bardziej samotna. Chętnie poznam kogoś z kim będzie można umówić się na kawę, pójść do kina czy na zakupy, poplotkować...
Jeśli jakieś dziewczyny są zainteresowane, proszę o kontakt.
Aga

20

Odp: Samotna z Gliwic

Na Śląsku jest tylu samotnych facetów że można następnego znaleźć w godzinę na portalu randkowym.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotna z Gliwic

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018