3 letni związek - koniec? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » 3 letni związek - koniec?

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 115 do 136 z 136 ]

115

Odp: 3 letni związek - koniec?

Normalne. Ja jak odchodziłam po czterech latach z eksem miałam kontakt z trzy mc jeszcze i wciąż się wahałam.

Ciekawe jak Ona ...?

Zobacz podobne tematy :

116

Odp: 3 letni związek - koniec?

Ok dla zainteresowanych - napiszę coś więcej.

Nie jestem do końca zadowolony jak to się odbyło, ale dałem radę. Wszystko odbyło się w miarę spokojnie, z szacunkiem smile , nie padły wulgarne słowa, brak pretensji. Dominował za to szok, płacz, niedowierzanie, (lęk).

Do końca się wahałem, ale gdzieś w głębi czułem, że to zrobię już w tej dzień, że jak tego nie zrobię to będę to ciągnął dalej.. i dalej..

Około godzinna rozmowa, w skrócie: potraktowanie to jako żartu, niedowierzanie, szok, płacz, chęć rozmowy, utwierdzenie, że to ostatnie spotkanie, przytulenie, brak akceptacji, płacz (czytam to co napisałem, było jakoś inaczej, nie potrafię tego napisać składnie, więc wymienię jakoś w kolejności). Innymi słowy: było jej ciężko, strasznie to przeżywa sad ... , nic nie mogę już dodać. Ona mnie kocha. Złamałem jej serce.

Jestem dość w dobrej kondycji. Już po poczułem ogromny żal, chwilową ulgę, może niepewność. Zasnąłem dość szybko. Co prawda rano jak wstałem zadałem sobie pytanie, czy na pewno dobrze zrobiłem (pewnie te myśli jeszcze powrócą; nie będę się już rozwodził na ten temat). Później/teraz poczułem ogromną ulgę, tutaj pisząc to smutek.

Sorki za chaos w wypowiedzi. Dziękuję wszystkim za porady, wpisy. To będzie ostatni wpis z mojej strony. Zajrzę tu jeszcze wieczorkiem, czy w ciągu dnia. Opuszczam Wasze kobiecie forum - dziękuję. Temat można zamknąć za parę dni, może ktoś będzie chciał coś dodać.

Jeżeli czytasz mój wątek - i się wahasz - to wiedz, że coś jest na rzeczy. Nie krzywdź tej drugiej osoby. Gra na emocjach, puste obietnice do niczego nie doprowadzą. Traktuj ją/go z szacunkiem, pamiętaj, że to człowiek, który ma emocje, uczucia, swoje plany i marzenia. Przepraszam.

____________________________________

Specjalny wpis dla Kata~ (i innych) - wiem, że łatwo się mówi, ale jeżeli siedzisz tu tylko po to by znaleźć odpowiedz "dlaczego", dowartościować się, żywić czyimś nieszczęściem to proszę nie czytaj już forum, odejdź, zacznij żyć!!

Am I bluffing? try me

117

Odp: 3 letni związek - koniec?

Hmm jak teraz się czujesz z tym??? Jeśli nie kochałem jej to lepiej niż żebyś jej coś oboecywal, żeby ona miała nadzieję, na małżeństwo.

Zaw­sze trze­ba po­dej­mo­wać ry­zyko. Tyl­ko wte­dy uda nam się pojąć, jak wiel­kim cu­dem jest życie,
gdy będziemy gotowi przyjąć nies­podzian­ki, ja­kie niesie nam los.

118

Odp: 3 letni związek - koniec?

Nie czaje. Myślisz,ze czerpie satysfakcję bo ktoś cierpi. No to źle myślisz. Szukam bardziej odpowiedzi, co mysli facet kiedy rezygnuje z kobiety z która jest mu dobrze. I jak to zrobi. Ciesz się,ze nie jesteś porzucony ,bo wnioski w tym stylu nie świadczą o tobie najlepiej. I obyś się nigdy nie musiał przekonać co tacy jak ja i inni robia na tym forum...

Może faktycznie nie powinnam zaglądać do tego tematu, na szczęście są tutaj mądrzy ludzie i kumaja,ze swoje trzeba przegadać a jeśli ciężko zrozumieć to zwyczajnie zaakceptować.
Powodzenia.

119

Odp: 3 letni związek - koniec?
Katastrofa1988 napisał/a:

Nie czaje. Myślisz,ze czerpie satysfakcję bo ktoś cierpi. No to źle myślisz. Szukam bardziej odpowiedzi, co mysli facet kiedy rezygnuje z kobiety z która jest mu dobrze. I jak to zrobi. Ciesz się,ze nie jesteś porzucony ,bo wnioski w tym stylu nie świadczą o tobie najlepiej. I obyś się nigdy nie musiał przekonać co tacy jak ja i inni robia na tym forum...

Może faktycznie nie powinnam zaglądać do tego tematu, na szczęście są tutaj mądrzy ludzie i kumaja,ze swoje trzeba przegadać a jeśli ciężko zrozumieć to zwyczajnie zaakceptować.
Powodzenia.

Chciałaś powiedzieć akceptowalnie. Myślisz że Ona nie zasługuje na więcej? Ty masz z nią żyć, czy autor?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

120 Ostatnio edytowany przez Gilotyna1988 (2018-12-23 13:58:10)

Odp: 3 letni związek - koniec?
Ela210 napisał/a:
Katastrofa1988 napisał/a:

Nie czaje. Myślisz,ze czerpie satysfakcję bo ktoś cierpi. No to źle myślisz. Szukam bardziej odpowiedzi, co mysli facet kiedy rezygnuje z kobiety z która jest mu dobrze. I jak to zrobi. Ciesz się,ze nie jesteś porzucony ,bo wnioski w tym stylu nie świadczą o tobie najlepiej. I obyś się nigdy nie musiał przekonać co tacy jak ja i inni robia na tym forum...

Może faktycznie nie powinnam zaglądać do tego tematu, na szczęście są tutaj mądrzy ludzie i kumaja,ze swoje trzeba przegadać a jeśli ciężko zrozumieć to zwyczajnie zaakceptować.
Powodzenia.

Chciałaś powiedzieć akceptowalnie. Myślisz że Ona nie zasługuje na więcej? Ty masz z nią żyć, czy autor?


odniosłam się do zarzutów ,że jestem tu bo czerpie satysfakcję z nieszczęścia. ..nie wiem skąd Ty też jakieś wnioski dziwne bierzesz...

Jestem na różnych wątkach bo mi zwyczajnie ciężko i szukam sposobu na szybsze wyreanie się z myśli o byłym. A Twój wątek pokazał,ze jak facet nie kocha to nie wróci. I już powinnam przestać czekać 1,5 mc temu.

O
PS nie wiesz co chciałam napisać wink i daj spokój ,nie czepiaj się nie wiadomo czego. Swieta są

121

Odp: 3 letni związek - koniec?

Jasne że nie wiem co ktoś chciał powiedzieć bo niby skąd.
Odniosłam się do tego, że napisałaś, że mu dobrze z nią.
Jak komuś dobrze, To jest przy kimś po prostu.
Co nie znaczy absolutnie, że winą opuszczonego jest to.
Nie znam wątku Twojego, wypowiem się więc ogólnie. Masz za sobą rozstanie- to trzeba posprzątać po związku by było miejsce dla zbłąkanego wędrowca przy Tobie. Po prostu tego miejsca nie blokuj dłużej niż potrzeba.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

122

Odp: 3 letni związek - koniec?

Ta, ale wchodzenie ze związku w zwiazek to jest najgorsza plaga. Nie chce ryzykować, bo zaraz wyrwe bana, ale wiadomo kto tak robi przeważnie. W kazdym razie prowadzi to do tego, ze czlowiek nie ma czasu na zadne refleksje, nie szuka błędu w sobie. Bo i po co, skoro tylu chętnych wokół. A potem w glowie ma jednego, a z drugim bawi sie w zwiazki. Tak jak gdyby czlowiek nie mógł sam ze sobą chwilę zostać. A z kazdej kolejnej relacji zostaje frustracja.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

123

Odp: 3 letni związek - koniec?

Nie chodzi o szukanie aktywne kogoś na zastępstwo, tylko o skończenie w głowie z poprzednim związkiem. Może ktoś pojawi się szybko, a może za   x lat.
Codo refleksji- czasami związek "stary" rozpada się tak długo- że wszystko już przerobione. A są tacy co zdolności do refleksji nie mają nawet po latach leżenia odłogiem..Generalnie jest żle gdy ktoś się nie "uwolni" i buduje coś nowego na strachach z poprzedniego.. Np żona zdradziła- to teraz na zimne dmucham, staję się zaborczy.. itp.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

124

Odp: 3 letni związek - koniec?

Te "strachy z poprzedniego związku" vs wyciąganie wniosków. Można się pomylić, brzmi podobnie. Mi np. raz terapeuta powiedział, że stałem się zbyt mało agresywny przez swój związek (oczywiście jak to psycholog ujął to nieco inaczej) i powinienem to odbudować. Jednak gdy to komuś powiem, jestem pewien, że brzmi to właśnie jak to, co napisałaś na końcu swojego posta.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

125

Odp: 3 letni związek - koniec?
Ela210 napisał/a:

Jasne że nie wiem co ktoś chciał powiedzieć bo niby skąd.
Odniosłam się do tego, że napisałaś, że mu dobrze z nią.
Jak komuś dobrze, To jest przy kimś po prostu.
Co nie znaczy absolutnie, że winą opuszczonego jest to.
Nie znam wątku Twojego, wypowiem się więc ogólnie. Masz za sobą rozstanie- to trzeba posprzątać po związku by było miejsce dla zbłąkanego wędrowca przy Tobie. Po prostu tego miejsca nie blokuj dłużej niż potrzeba.

Prawdę mówiąc nie pamiętam abym tak napisała, to już musialas wyciągnąć jakieś wnioski nie wiem skąd... Nie napisałam tak. Źle mu było z nią więc odszedł. A mi zarzucił ,że rajcuje mnie jej/jego nieszczęście wink to można pomyśleć tak o każdym na tym forum i tym którzy doradzali tez,bo przecież też kiedyś zostali -porzuceni. Słabe,zwlaszcza że dużo osób się naprodukowalo dla Autora. Nieważne.

Burzowy, nie weszlam w żaden związek od razu. A z ciekawości - kto tak robi ?;)

126

Odp: 3 letni związek - koniec?

Szok co czytam. Proszę zamknąć temat.

Am I bluffing? try me

127

Odp: 3 letni związek - koniec?

Od razu po rozstaniu było łatwo - ulga, poczucie wolności, odżyłem. Gdy byłem przy ludziach - rodzinny stół (Święta) itp. nie myślałem prawie o tym, nie czułem tęsknoty.

Ciągle siedzę z wyłączonym telefonem, na wypadek gdyby mi coś odwaliło.

Dziś zostałem sam i nie wierzę, że aż tak mnie to męczy, nie mogłem się niczym konkretnym zająć. Później troszkę wypiłem. wink

Co mam robić? Nie chcę na tę chwilę zawierać nowych znajomości.

Miał ktoś podobne doświadczenia z perspektywy osoby porzucającej, a nie porzuconej? Jakieś porady?

Znaleźć sobie zajęcie próbowałem, znajomość z kobietą odpada. Zostaje mi "czas leczy rany"?

Wesołych jeszcze Świąt wszystkim. smile

Am I bluffing? try me

128

Odp: 3 letni związek - koniec?

Absolutnie do niej nie dzwoń.! i mówię to jako porzucona. Daj jej i sobie czasu. Podjąłeś decyzję bądź konsekwentny. Jest możliwe, że jak oboje to przełkniecie to zostanie pozytywna znajomość. Ale na Boga! Zostaw ją teraz w spokoju. i męcz się sam:) 
A po za tym wysiłek fizyczny zabiera myśli. zmuś się może do biegania wieczorem.  Bo pewnie jeszcze długo, długo będziesz się zastanawiał czy to była dobra decyzja. Ja myślę, że doobra.

"Ninja nie może być miętka"

129 Ostatnio edytowany przez ulle (2018-12-27 09:49:37)

Odp: 3 letni związek - koniec?

Skoro zakończyłes, to bądź konsekwentny i daj spokój tej dziewczynie. Każdy człowiek dobrze się czuje, gdy wie na czym stoi. Ona wie, że jej nie kochasz i nie chcesz jej. Nie jest to miłe, ale dziewczyna WIE.
Jeśli zaczniesz do niej wydzwaniać wtedy zburzysz jej spokój i będzie jej ciężko wrócić do równowagi.
Nie kieruj się więc egoistycznymi pobudkami, lecz weź odpowiedzialność za dziewczynę i nie zawracaj jej głowy.
Ona szybciej pogodzi się z tym wszystkim, nie będzie miała złudzeń itd.

130

Odp: 3 letni związek - koniec?

Tak - od momentu zerwania zero kontaktu z mojej strony i nie zamierzam tego zmienić. Spokojnie.

Chodzi mi o to, że też jest ciężko z perspektywy osoby zostawiającej. sad

Am I bluffing? try me

131

Odp: 3 letni związek - koniec?
2018Facet27 napisał/a:

Tak - od momentu zerwania zero kontaktu z mojej strony i nie zamierzam tego zmienić. Spokojnie.

Chodzi mi o to, że też jest ciężko z perspektywy osoby zostawiającej. sad

Uwierz mi, że jej jest jeszcze bardziej ciężko niż tobie (pisze ci to porzucona). Cieszę się, że jednak nie napisałeś tego listu (Boże co za okropny ppomysł), czytam twój wątek od początku, ale jakoś nie miałam siły się udzielać. Myślę, że mój były miał takie rozkminy jak ty, jednak koniec-końców nie zachował się jak facet ( z dnia na dzień zaczął mnie unikać, a było to po wspólnych wakacjach, kolejny cios), jakoś wymusiłam na nim spotkanie, żeby załatwić to w 4 oczy. I prawdę piszą dziewczyny wyżej. Nie odzywaj się. Ja przez tydzień jak się nie odzywał, byłam takim kłębkiem nerwów, obaw, po prostu to było straszne. Nie powiem, że jak się dowiedziałam tego, co podejrzewałam, też nie było łatwo, ale wiedziałam na czym stoję. Mimo, iż u mnie minęły 2 miesiące od rozstania, ja dalej cierpie, choć jest o wiele, wiele lepiej (ale też nasz związek był krótki, 4 miesiące). Jednak zawsze ten co zostawia jest po prostu w lepszej sytuacji. Ty zapewne za dwa miesiące będziesz sobie żył i funkcjonował całkiem normalnie, ona na pewno jeszcze długo będzie cierpieć.

"Czyż to nie miłość sprawia, że pada deszcz?
Woda zmienia się w chmurę i z radością uderza
o ziemię, by nawilżyć wszystkie nasiona..."

132

Odp: 3 letni związek - koniec?
Katastrofa1988 napisał/a:

Nie czaje. Myślisz,ze czerpie satysfakcję bo ktoś cierpi. No to źle myślisz.

Nie Kata~ przeczytaj ze zrozumieniem jeszcze raz moją wypowiedź. Jeżeli Cie to uraziło to sorki. smile

Goldenna napisał/a:

Uwierz mi, że jej jest jeszcze bardziej ciężko niż tobie (pisze ci to porzucona).

Tak na pewno.

Goldenna napisał/a:

Cieszę się, że jednak nie napisałeś tego listu (Boże co za okropny ppomysł)

Tak to było "zaćmienie" umysłu. Dzięki.

Am I bluffing? try me

133 Ostatnio edytowany przez Poker (2018-12-30 00:56:46)

Odp: 3 letni związek - koniec?

Ludki mam taką sprawę.

Dziś - po tygodniu od naszej ostatniej rozmowy wydarzyło się coś.

Jestem teraz w swoich rodzinnych stronach z okazji Świąt, Nowego Roku, urlopu itd. Ona przyjechała do Nas, moja rodzina ją wpuściła. Usłyszałem "chcę pogadać, ale teraz to ja będę mówić". Mówię, że powiedziałem już ostatnio wszystko, i nie chcę rozmawiać, ale żeby nie robić scen wyszedłem z nią na zewnątrz. Wyszliśmy i rozmawialiśmy 1h, może 1,5h. Mówiła, że wyłączyłem telefon, nie odzywam się itp. to postanowiła przyjechać, a wiedziała że mnie tu znajdzie.

Cała rozmowa była bardzo kulturalna, bez wyzwisk, zbędnych nerwów. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, próby tłumaczeń, czy na pewno, pytań, trochę pretensji. Ja trzymałem się tego co czuję i co jej wcześniej wyznałem. Wyjaśniliśmy wszystko na spokojnie raz jeszcze. Ona miała chyba nadzieję, że przemyślałem sprawę i zmienię zdanie. Powiedziałem jej, że definitywnie chcę zakończyć kontakt dla mojego i jej dobra. Zgodziła się. Pewnie powiedziałem też parę zdań za dużo.

Wiem, że to może zabawnie zabrzmi. Przyjechała kawałek drogi, wpuścili ją, zostałem postawiony przed faktem dokonanym. Rozmowa odhaczona. Pożegnaliśmy się pokojowo.

Najgorsze jest to, że mam teraz wątpliwości, czy aby na pewno zrobiłem dobrze. Mętlik w głowie. Jakieś rady? Czy w ogóle nie powinienem już dziś z nią rozmawiać i grzecznie ją wyprosić?

Am I bluffing? try me

134

Odp: 3 letni związek - koniec?

Wg mnie podjales decyzję i się jej trzymaj ,za pół roku będzie znów to samo. Nie kochasz jej. Ona niestety zachowuje się jak typowa odrzucona, nie myśl o niej źle....kocha Cię i nie ma nadzieję. Nie jest to zabawne ,osoby porzucone głupoty robią żeby odzyskać ,,ukochanego,, kac moralny się pojawia dopiero za jakiś czas.
A gdzie ona śpi ? Jak ja wyprosisz to dokąd pójdzie ?
Zupełnie mało czasu minęło od rozstania na takie akty ..No ale.
Nie wiem. Może ktoś mądrzejszy napiszę coś więcej, ja po sobie wiem,ze lepiej być konsekwentnym a ja też rozumiem.

135

Odp: 3 letni związek - koniec?

Nie myślę, o niej źle i nie jest to dla mnie zabawne. Rozumiem ją.

Gdzie śpi? U siebie. Nie rozumiem pytania. / Ahh chyba rozumiem - przyjechała, mieszka ok. 20 km ode mnie. Śpi podejrzewam w domu. Wróciła do siebie.

Am I bluffing? try me

136

Odp: 3 letni związek - koniec?
2018Facet27 napisał/a:

O mnie: 27 lat - na swój sposób inteligentny; z pewnymi wadami; żądny rozwoju, tolerancyjny, dociekliwy; starający się zmieniać stereotypy; dobry i starający się być w porządku, czasem infantylny, bez szczególnej przeszłości (związki)

Co masz robić? Rozwijaj się i dociekaj smile
A tak serio - rób rzeczy, których z nią nie mogłeś robić.
W moim przypadku to były narty, góry w zimie, morze w zimie, wspinaczka, łyżwy i co weekend zwiedzanie nowego miasta.
A zanim zerwałam (dawno, dawno temu) był telewizor w niedziele, domówki z morzem alkoholu i eskapady od knajpy do knajpy.

Posty [ 115 do 136 z 136 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » 3 letni związek - koniec?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018