Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Strony Poprzednia 1 5 6 7

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 229 do 255 z 255 ]

229

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Nie pojmuję, dlaczego ten wątek kręci się przez 6 stron. Powiedziałaś szwagierce, co o niej myślisz i tyle. Obraziła się? Co z tego?

Stało się - żyj dalej.

Ja serio nie dostrzegam, gdzie tu jest problem...

Zobacz podobne tematy :

230

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

bo chciała dalej zachowac poprawne stosunki ze wzgledu na Miska. Ale nie wyszlo, bo jej się ulało. Bywa. W sumie się nie dziwię. Ja juz dawno bym olała tę babę, ktora z opisu jest koszmarkiem. I postawilabym stanowcze veto swojemu Miskowi w kwestii finansowaniu tego koszmarka. Wolałabym, żeby na caritas wpłacał. Pod tym względem jestem mniej wyrozumiala niż BB. Teraz będzie w rodzinie robić za megierę. Ale co za problem? Ta rodzina to i tak raz na ruski rok jest w komplecie, więc faktycznie zaden problem. Bardziej bym się przejmowala, gdyby to mamuśka Miśka była. Wtedy faktycznie kaszana wink A tak? Misiek przecież i tak niespecjalnie ma dobre zdanie o tej swojej bratowej. Ale za to mientkie serce wink

231

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

BB dobrze zrobilas i powinnas byla to zrobic duzo wczesniej. Mialas tzw "trigger reaction" do tych nawarstwionych emocji spowodowanych zachowaniem bratowej wobec ciebie. Ty jako kobieta sie zmieniasz i dojrzewasz i wreszcie dojrzalas by uciac ten  negatywny dla ciebie zwiazek, no i dobrze, nie rob sobie z tego powodow zadnych wyrzutow.
U niej nigdy nie mialas szans bo od poczatku widziala cie jako zagrozenie dla jej wspanialych mozliwosci wyciagania kasy z Miska, a poza tym to jako prymitywna Angielka to ona mysli ze jestes ponizej niej, wiec szacunek ci sie nie nalezy.

Odnosnie tych tutaj co na ciebie nalatuja odnosnie kasy to niestety sie myla - jak Misiek zachoruje to ty bedziesz pracowac i placic mortgage. Mozecie miec jeszcze swoje dziecko (nigdy nie jest za pozno) i ty bedziesz musiala sie nim zajmowac i zaspokajac jego potrzeby. Juz widze jak bratowa by to dofinasowywala... Tacy ludzie maja tylko w jedna strone - do siebie.
Jestescie razem i macie wspolny budzet, twoja opinia jak on zarzadza pieniedzmi jest tu bardzo wazna. Jak Misiek sie z toba poklocil ze jej nawrzucalas to on sam ma problem. Co mu emocjonalnie daje dawanie jej pieniedzy? Odpowiedzial ci kedykolwiek na to pytanie?

A poza tym to Misiek przekazuja bratankom zla lekcje zyciowa - na pieniadze nie musisz pracowac, wystarczy ze wyciagniesz reke do wujka...

A czemu on sie czuje winny i daje tej babie ciagle pieniadze? Czy on sie zastanawial kiedykolwiek dlaczego ma takie emocje w stosunku do niej? Czy on daje wszystkim naokolo pieniadze czy tylko jej?

Odnosnie ciebie - nie znam twojej przeszlosci ale z tego co napisalas pochodzisz z rodziny dysfunkcyjnej i nie otrzymalas milosci i akceptacji od matki tylko ciagla krytyke.

Zachwujac sie w ten sposob wobec tej baby chcialas uzyskac akceptacje i szacunek nowej rodziny - rodziny Miska. Powtorzylas schemat z dziecinstwa - ty jako male mocno starajace sie dziecko blagajace  matke o milosc i tutaj znow jako dorosla osoba starajaca sie uzyskac akceptacje i szacunek od podobnej hetery...

Moim zdaniem to co zrobilas - nawrzucanie jej- swiadczy o twoim psychicznym rozwoju i umocnieniu sie - juz nie chcesz znosic jej zachowan wobec ciebie. Zaslugujesz na duzo lepsze traktowanie.

W terapii jest dosc dobrze znane zjawisko ze po tym jak juz sie zmienilismy i zauwazyliscy co jest niedobre w naszych emocjach i zachowaniu z reguly jeszcze raz powtarzamy ten sam blad, z cala swiadomoscia wiedzac ze robimy zle. Trwa to tylko krocej ( w twoim przypadku dosc dlugo). Potem to konczymy i juz tego bledu nie powtarzamy.

A na przyszlosc to jak jej bedziesz chciala cos podarowac to kup w funciaku - I tylko jeden present! Najlepiej myjki, niech wreszcie posprzata jak goscie przychodza.

Zainteresuj sie tez terapia wewnetrznego dziecka - dobra by przerobic dziecinstwo i wypelnic luki w podswiadomosci.

232

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Newlife, totalna zgoda w temacie.

Prawda jest taka, że projektowałam dużo negatywnych uczuć na bratową, które tak naprawdę żywię do mojej matki. Stąd agresja, przeplatana z ciągłym pragnieniem bycia akceptowaną- tyle z mojej strony. Ale zachowanie bratowej to był taki trigger. Nie miałam takich reakcji do innych członków rodziny przyszłego męża, bo jacy by nie byli- niektórych lubię, niektórych nie- traktowali mnie zawsze porządnie i z szacunkiem. Teściowa może i jest nudnawa, na przykład, ale nigdy nie doświadczyłam od niej nawet grama impertynencji, wtrącania się czy innych atrakcji.

Generalnie, im dłużej po zdarzeniu, tym lepiej się ze sobą czuję. Bratowa nie odpowiedziała na przeprosiny, więc zakładam, że nasze stosunki są bezpowrotnie zerwane.

233

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Ciężko w życiu mają ci, którzy uważają, że to inni odpowiadają za ich stany emocjonalne
wszyscy wtedy sa winni wokol: ten zdenerwował, ten zirytowal, ten to jest taki glupi, ze zawsze mnie wkurza

zdradzę Ci tajemnicę, Bb
za swoje stany emocjonalne jestes odpowiedzialna tylko Ty
pocwicz to sobie, to wtedy zaden glupiec nie bedzie w stanie Cię zirytowac

234

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

A ja tylko dodam, ze "wygarnianie" komus nie swiadczy wcale o dojrzalosci, jak chcialaby nefliwe, a wlasnie o niedojrzalosci - nie uzywajmy innych jako workow treningowych, bo nimi nie sa. Ludzie mają emocje, i czasem niepotrzebnie mozna wyrządzic komus przykrosc, ktorej moznaby uniknąc, gdyby postapilo sie inaczej, z korzyscia dla siebie i innych.

Byle na przekór...:P

235

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Ale przecież nie piszę, że dumna jestem z tego wybuchu- wręcz przeciwnie. Lata temu powinna byłam ochłodzić stosunki, bez żadnego wulgarnego wygarniania.

Natomiast, tak w sumie, to mi ulżyło.

236

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Ulzylo Ci, bo pewnie wraz z "wywaleniem" szwagierce, uswiadomilas tez moze sama sobie - ze masz te negatywne emocje, i konfrontujac sie z nimi, to moglo byc oczyszczajace.

Ja kiedys tak "wygarnelam" swoje mamie pewne sprawy, bylo bardzo ostro i przykro, -  po czasie uznalam, ze to bylo niepotrzebne (choc czulam, ze w tamtej chwili mialam racje).

Byle na przekór...:P

237 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2018-06-08 16:33:57)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Benita72 napisał/a:

Ulzylo Ci, bo pewnie wraz z "wywaleniem" szwagierce, uswiadomilas tez moze sama sobie - ze masz te negatywne emocje, i konfrontujac sie z nimi, to moglo byc oczyszczajace.

Ja kiedys tak "wygarnelam" swoje mamie pewne sprawy, bylo bardzo ostro i przykro, -  po czasie uznalam, ze to bylo niepotrzebne (choc czulam, ze w tamtej chwili mialam racje).

Tylko część tego co spowodowało mój wybuch jest moimi nieprzepracowanymi emocjami- taki zapalnik- większość jest jednak niegrzecznymi i po prostu chamskimi zrachowaniami bratowej, która sobie wyobrażała, że my z Miśkiem jesteśmy od kasy i prezentów jako prywatny bank, ale że żaden szacunek się nam nie należy. To mnie ubodło do żywego, bo jaka normalna osoba tak myśli?

OK, nie chcesz prezentów, to powiedz po prostu, że źle się z tym czujesz. Następnym razem prześlę tylko kartkę. Ale jak przyjmujesz dotacje i bonusy, z uśmiechem prezentując to na fejsie, przynajmniej podziękuj. Albo nie poniżaj mnie, kiedy odwiedzam, bo to totalna siara i dno. Nikt na tym nie korzysta.

238

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:
Benita72 napisał/a:

Ulzylo Ci, bo pewnie wraz z "wywaleniem" szwagierce, uswiadomilas tez moze sama sobie - ze masz te negatywne emocje, i konfrontujac sie z nimi, to moglo byc oczyszczajace.

Ja kiedys tak "wygarnelam" swoje mamie pewne sprawy, bylo bardzo ostro i przykro, -  po czasie uznalam, ze to bylo niepotrzebne (choc czulam, ze w tamtej chwili mialam racje).

Tylko część tego co spowodowało mój wybuch jest moimi nieprzepracowanymi emocjami- taki zapalnik- większość jest jednak niegrzecznymi i po prostu chamskimi zrachowaniami bratowej, która sobie wyobrażała, że my z Miśkiem jesteśmy od kasy i prezentów jako prywatny bank, ale że żaden szacunek się nam nie należy. To mnie ubodło do żywego, bo jaka normalna osoba tak myśli?

OK, nie chcesz prezentów, to powiedz po prostu, że źle się z tym czujesz. Następnym razem prześlę tylko kartkę. Ale jak przyjmujesz dotacje i bonusy, z uśmiechem prezentując to na fejsie, przynajmniej podziękuj. Albo nie poniżaj mnie, kiedy odwiedzam, bo to totalna siara i dno. Nikt na tym nie korzysta.

Tak z ciekawosci, dlaczego edytowalas swoj wpis i usunelas czesc o ratlerku i rotweilerze? :-)

239

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Ponieważ moja osobista niechęć i wonty nie powinny zakłócać sedna problemu.

240

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:

Ponieważ moja osobista niechęć i wonty nie powinny zakłócać sedna problemu.

A nie uważasz, że to miałoby sens akurat w dotarciu do sedna problemu? Ja też czytałam to o ratlerku. Skoro tak myślisz o sytuacji z bratową, to dlaczego ona Cię aż tak denerwuje? Rottweiler ma w nosie takiego ratlerka... skacze sobie mucha i jazgocze, a ten nic, ani nie drgnie...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

241

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:

Ponieważ moja osobista niechęć i wonty nie powinny zakłócać sedna problemu.

Mysle, ze zrobilas to, bo zdalas sobie sprawe, ze stawia Ci to w zlym swietle. Jestes osoba, ktora przywiazuje wage do pozorow, wiec bylo to wazne dla Ciebie. Zadzialalas impulsywnie (tak samo, gdy wyslalas wiadomosc na FB) tyle, ze tutaj dalo sie to edytowac.

Szwagierka nadal stanowi dla Ciebie emocjonalny problem. Przestanie byc problemem, gdy bedzie Ci zupelnie zwisalo, co w zyciu osiagnela i co robi. Nie bedzie mialo znaczenia, czy mniej/wiecej, niz Ty. Ot, bedziesz miala ja gleboko w ... Ale na razie tak nie jest - usuniety wpis byl tego dowodem.

Jestem tego pewna, bo sama bylam w podobnej sytuacji. Z malym wyjatkiem - nie zerwalam relacji w tak wybuchowy sposob, ale ograniczylam wszelkie kontakty do minimum. Zabawne bylo widac otrzezwienie osoby, ktorej sie wydawalo, ze moje zabieganie o jej wzgledy jest rzecza naturalna. A do tego nie moze nawet nikomu na mnie sie poskarzyc, bo co powie?

242

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Macie rację, że to głupie, że taka randomowa osoba wywołuje u mnie negatywne odruchy. Jak napisałam, powód w dużej części leży we mnie i moich nieprzepracowanych emocjach. I to jest lekcja dla mnie.

O tyle łatwiejsza, że teraz już nie mam towarzyskiego przymusu ani prezentów ani spotkań.

243

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Beyondblackie przepraszam, że nie na temat i że tutaj Cię zaczepam. Chciałam zapytać Cie o wróżbę czy wróżysz? Czmogę zadać Ci pytanie?

244

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
nina_malina napisał/a:

Beyondblackie przepraszam, że nie na temat i że tutaj Cię zaczepam. Chciałam zapytać Cie o wróżbę czy wróżysz? Czmogę zadać Ci pytanie?

Idź do mojego wątku o Lenormand i zadaj pytanie smile

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 9&p=10

245

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Rodzinna telenowela update.

Ponieważ bratowa wkurzyła się na mnie za moje obserwacje na jej temat, nadała na mnie teściowej, która stanęła w mojej obronie. Wybuchła kłótnia i bratowa śmiertelnie obraziła się na teściową, bo nie poparła jej, a wręcz jej wygarnęła dokładnie to samo.

Mamy wojnę.

246

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Nie podsycajcie, to za jakiś czas ucichnie.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

247

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Cyngli napisał/a:

Nie podsycajcie, to za jakiś czas ucichnie.

Nie zamierzam. Przeprosiłam bratową raz, nie odpowiedziała, to olałam. Nie przyszło mi do głowy że za moimi plecami pójdzie jątrzyć do teściowej. Zresztą z teściową rozmawiałam wczoraj przez telefon i obie się zgodziłyśmy, że bratowa ochłonie po jakimś czasie.

248

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

widac obie jestescie siebie warte wink
troche jak moda na sukces big_smile
zaraz was Stephanie wezmie za lby smile))

249 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2018-07-04 20:02:58)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Fałka, to nie ja poleciałam na skargę do teściowej. To nie ja zachowuję się jak sfochana nastolatka, która jak nie umie rozwiązać sytuacji, to leci z rykiem do mamusi. Już sobie wyobrażam co reszta rodziny usłyszała- pewnie zostałam przedstawiona jako wredna sucz, która bratową, niewinną sarenkę, znieważyła niecnie i do tego jeszcze torturowała tymi Loubutinami co jej się nie podobają hmm Wcale nie byłabym tym wielce zdziwiona, bo bratowa- ironicznie nazwana Anielą- udaje zawsze małe biedactwo, a jak się człek obróci, to potrafi tak dowalić, że głowa mała.

Szczerze pisząc, to nie rozumiem, jak tak może postępować dorosła baba. Nie wyobrażam sobie, żebym jak mam problem z innym pełnoletnim członkiem rodziny, latała po pomoc do teściowej, ciotki, wujka czy psa sąsiadów. Przecież to jest śmieszne. Masz jakieś wonty, to je wykładasz na ławę przed osobą z którą masz zakwasy i wyjaśniacie sobie sprawę.

Nie zamierzam wchodzić w niedojrzałe gierki bratowej. Cenię sobie spokój psychiczny. Zresztą teściowa i tak wie jaka jest prawda.

250 Ostatnio edytowany przez Kryska3 (2018-11-24 17:21:57)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Wpis jest dawny i może już nie będzie przez Ciebie przeczytany , ale jedno mnie w  nim uderzyło, to to że zwlekałaś z wywaleniem tego wszystkiego co czułaś przez tyle lat. To jak erupcja wulkanu , zbiera sie , zbiera i nagle jak jest za dużo wybucha. Niestety często tak działamy i ja to nazywam dniem w którym wybucha szambo. Wybuchło i teraz tym gównem ty sama też czujesz się opryskana. Piszesz jest mi wstyd. Twój partner też nie jest zadowolony , jego tez pobrudziło , może dotarło do bratanków i poczuli sie nieswojo , bo może ten wujek coś im funduje a w  gruncie rzeczy to nie chciał itd. Szwagierka może sobie w  nwjlepszym wypadku pomysleć - co ta wariatka ode mnie chce  lub cos  w  tym rodzaju jak tak ni z gruszki ni z  pietruszki na nia napadłaś.  Jaka jest na to rada? Dla Ciebie , dla mnie dla innych , którzy też tak mają -  jedna- na bieżąco reagować , mówić , że coś jest nie tak , że źle się z  tym czuję.  np. Połozyła kwiaty na blacie zamiast włożyć je do wazonu - nie podobało Ci się to od razu mogłaś jej coś powiedzieć , nie wiem  co? coś bez agresji , bo agresja rodzi agresję , np. wstawić Ci je do wazonu , bo boję sie , że zwiędną , a są takie śliczne no coś chodzi o to żeby od razu i bez agresji. Kumulowanie uczuć sprawia , że potem wybuchają i to z wielka mocą . Inna sprawa , że z niektórymi osobami łatwiej nam z  innym nie. Tak zawsze jest , ale z wszystkim przynajmnie powinniśmy spróbować tak postępować, po prostu asertywnie jak to się mówi . Mówić o swoich odczuciach jasno i wyraźnie , liczyć się ze zdaniem innych , ale bronić swojego jednak bez agresji i oceniania. Ty o tej kobiecie mówisz w sposób bardzo lekceważący i agresywny. Pada tu wiele inwektyw, po prostu spuszczasz wentyl . Nie wiem , nie znam tej kobiety, ale to w jaki sposób się o niej wyrażasz , wybacz, ale nie świadczy dobrze o Tobie.
pozdrawiam

251

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Kryska, dziękuję za Twój wpis i poświęcenie mi czasu smile

Na chwilę obecną nie mam żadnego kontaktu z tą kobietą. Usunęła mnie z fejsa i nawet nie zadzwoniła jak narzeczony miał urodziny (choć to akurat nie jest dziwne). Za to aktywnie zaczęła mnie obmawiać za plecami, a to nadając teściowej, a to opowiadając reszcie rodziny jaka ze mnie wariatka. Ja pozostałam obojętna na te zagrywki. Jak ktoś o niej wspomni, to po prostu mówię, że to sprawa pomiędzy nią a mną i nie życzę sobie o tym publicznie rozmawiać.

Co do tego, że tak długo czekałam, to mogę napisać tylko tyle, że widywałam ją tylko kilka razy w roku, bo mieszka ponad 300 km od nas. Każdego razu jak czułam się urażona, wmawiałam sobie, żeby zacisnąć zęby, bo to tylko kilka godzin przez które nie warto robić siary. No, niestety, jak to w życiu, kumulowane wonty w końcu się ulewają z wielkim hukiem hmm

252

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:

Za to aktywnie zaczęła mnie obmawiać za plecami, a to nadając teściowej, a to opowiadając reszcie rodziny jaka ze mnie wariatka. Ja pozostałam obojętna na te zagrywki. Jak ktoś o niej wspomni, to po prostu mówię, że to sprawa pomiędzy nią a mną i nie życzę sobie o tym publicznie rozmawiać.

I tu odniosłaś sukces, nawet jeśli tego jeszcze nie wiesz.

253

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
ósemka napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Za to aktywnie zaczęła mnie obmawiać za plecami, a to nadając teściowej, a to opowiadając reszcie rodziny jaka ze mnie wariatka. Ja pozostałam obojętna na te zagrywki. Jak ktoś o niej wspomni, to po prostu mówię, że to sprawa pomiędzy nią a mną i nie życzę sobie o tym publicznie rozmawiać.

I tu odniosłaś sukces, nawet jeśli tego jeszcze nie wiesz.

Nie mam w zwyczaju obmawiać ludzi, więc to dla mnie nie było trudne. A co ona robi, to już jej działka.

254

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.
Beyondblackie napisał/a:
ósemka napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Za to aktywnie zaczęła mnie obmawiać za plecami, a to nadając teściowej, a to opowiadając reszcie rodziny jaka ze mnie wariatka. Ja pozostałam obojętna na te zagrywki. Jak ktoś o niej wspomni, to po prostu mówię, że to sprawa pomiędzy nią a mną i nie życzę sobie o tym publicznie rozmawiać.

I tu odniosłaś sukces, nawet jeśli tego jeszcze nie wiesz.

Nie mam w zwyczaju obmawiać ludzi, więc to dla mnie nie było trudne. A co ona robi, to już jej działka.

Beyondblackie, i tego się trzymaj smile

255 Ostatnio edytowany przez Emaus (2018-12-20 20:36:43)

Odp: Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Udawanie że nic się nie dzieje i ciągłe przytakiwanie złemu traktowaniu to droga do nikąd. Myślę że szczerość do bólu jest lepsza niż udawanie że wszystko jest ok choc tak nie jest.

Posty [ 229 do 255 z 255 ]

Strony Poprzednia 1 5 6 7

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Obraziłam szwagierkę i jest mi wstyd.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018