Moja znajoma okazała się bluszczem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Moja znajoma okazała się bluszczem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez Tojeść rozesłana (2018-11-28 11:22:40)

Temat: Moja znajoma okazała się bluszczem

Mam pewną znajomą od 6 miesięcy-zadbana, ładna kobieta, samotna, ma tylko córkę 3 letnią.Od początku była miła, aż cukier się lał strumieniami.Następnie przylgnęła do mnie, dzwoniła po 100 razy dziennie, nawet jak jej mówiłam,że nie mam czasu rozmawiać przez tel, bo coś ważnego robię czy jestem w pracy.Chce się wkupić w moje środowisko branżowe, snuje plany,że my obie to góry przeniesiemy,ale ona jest początkująca w mojej dziedzinie, to jest jej jakaś pasja,a moja pasja i zarazem praca zawodowa.Pracuję w dziedzinie hobbystycznej, każdy może przyjść na targi branżowe, na wystawę,ale zawodowcy mają pojęcie,a laik nie.
Wielokrotnie do mnie przyjeżdżała, nawet kiedy nie miałam zbyt wiele czasu i siedziała do późna ze swoim dzieckiem, które rozrabiało, krzyczało i wrzeszczało do nocy,a mój syn nie mógł zasnąć i wyspać się do szkoły przez to.Kazała się odwozić mojemu mężowi, bo ona taka biedna, nie ma pieniędzy, jest sama..bez wdzięczności, wręcz jakbyśmy musieli jej pomóc, bo jak nie my to kto, ona nie ma nikogo..Jestem DDA i nie zawsze mogę wszystko wychwycić kiedy ktoś jest miły faktycznie,a kiedy już mnie wykorzystuje czy mną manipuluje.Ona stwierdza,że zawsze marzyła o takiej przyjaciółce jak ja, bo jestem tak samo jak ona zadbana i atrakcyjna,a ona lubi selfi, lubi się lansować, jest przekonana,że swoim wdziękiem może wiele osiągnąć, jednak ja nie działam w ten sposób, jestem w swojej pracy zawodowcem,a nie lolitą.Zaczęła mnie buntować na moją koleżankę z branży, która też nie jest jakimś fachowcem mega, uczyła się ode mnie,ale pracujemy już na tyle długo,że wie co i jak, orientuje się.Ona chce zająć jej miejsce, knuje podstępne gierki.Przykład pojechała ze mną na mistrzostwa branżowe, w których brałam udział ja i ta druga moja koleżanka.I Pani bluszcz stwierdziła,że tamta się do mnie nie przyznaje,że chwaliła się innym,iż projekty, które ja z nią robiłam i byłam głową wszystkiego,że ona to robiła sama itp..Tym samym podjudza mnie bym tamta koleżankę odpaliła,a ona wejdzie na jej miejsce i będzie ze mną organizować wiele cudownych i ambitnych projektów. Organizuję imprezę branżową na mikołajki i bluszczowa tak bardzo chciała mi pomóc,że zorganizowała ludzi, którzy tą prelekcję zrobią za mnie..po to tylko bym nie robiła prezentacji z tamta koleżanką..Ale ja mówię jej,że chyba się nie zrozumiałyśmy, prezentację robię ja jak zwykle,a koledzy z branży mogą zrobić dodatkowo.Ta się wściekła,że jej nie doceniam,że ona chce mnie uwolnić od tamtej koleżanki, co jest taka wredna dla mnie,a ja ciągnę za sobą ten ogon i że ona to robi dla mojego dobra, że jej się marzy ze mną wszystko organizować,a ja ją od tego odsuwam,że jej jest przykro itd..Wielokrotnie brała ode mnie różne rzeczy np. z pracy, za które nie płaciła, wzięła pulę rzeczy i następnie dzwoni bym nie zapomniała jej zabrać jeszcze tego i tego,żeby jej dać podczas spotkania. Czuję się wykorzystywana, zostawiała mi też swoje dziecko do pilnowania, stale podkreśla,że ona nie ma nikogo, że nie ma jej kto pomóc i że ona najlepiej by się przeprowadziła obok mnie, wtedy bym mogła jej dziecka popilnować itd..A jej dziecko robi kupę w majtki, ostatnio zrobiła w ten sposób i ona ją umyła u mnie w domu,a jej brudne majtki zostawiła w wannie, był już wieczór i mój syn chciał się wykąpać.Nie założyła wtedy swojej córce majtek i po chwili ponownie jej dziecko puściło kleksy na mojego laptopa firmowego i do kapci mojego syna.Ona nie widzi w tym problemu, przecież to tylko dziecko, to dziecko nią rządzi, bije ją, terroryzuje, szarpie za włosy, wymusza wszystko.A ona jest typem osoby, która prowadzi wiele znajomości na fb, pełno czatów ma z ludźmi i stale tylko z telefonem,żyje internetem, rozmawia ze mną i stale w telefon i stale odpisuje, kokietuje też facetów, którzy do niej piszą, jeden jej nawet miłość wyznał, mając żonę i dwoje dzieci i ona mi stale o tych wszystkich ludziach opowiada, jakby to mnie interesowało, ja nie znam ich nawet.Czuję się wykorzystywana, stale czegoś ode mnie potrzebuje, stwarzając pozory,że ona też mi pomaga, jednak ciągnie ode mnie korzyści,a ja nie jestem osobą, która wykorzystuje ludzi i sama nie chcę być też wykorzystywana. Pomóżcie-jak się mam zachować,żeby jej to wyperswadować,że nie jestem karitasem, gdzie ona tylko bierze.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem

Autorko, uwolnij sie od tej relacji, bo ta babka to typowy toksyk, ktory powoli zaczyna żyć Twoim życiem. Odmow jej raz, drugi, trzeci; wyjasnij, ze nie chcesz byc wykorzystywana i nie odpowiada Ci taki typ relacji; wyznacz w tym wszystkim granice i w momencie, w którym zostaną przekroczone, po prostu ja pogoń. Dajesz sobie wejść na głowę, a ona wyczuła Twoja słabość i teraz bedzie wysysać z Ciebie tyle, ile sie da.

less is more

3

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem

Odzyskaj wolną wolę, którą gdzieś zgubiłaś i po prostu powiedz stop tej relacji.

DDA to żadne wytłumaczenie dla braku asertywności. JEŚLI Twoje zachowanie sprawia Ci problemy, zawsze możesz poszukać pomocy.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

4

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem
Cyngli napisał/a:

Odzyskaj wolną wolę, którą gdzieś zgubiłaś i po prostu powiedz stop tej relacji.

DDA to żadne wytłumaczenie dla braku asertywności. JEŚLI Twoje zachowanie sprawia Ci problemy, zawsze możesz poszukać pomocy.

Dokladnie. Zreszta w tej konktretnej sytuacji DDA niczego nie utrudnia bo juz jestes swiadoma Autorko ze ta relacja jest toksyczna. Mimo to nic z tym nie robisz.

5

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem
Tojeść rozesłana napisał/a:

ona nie ma nikogo..

J Czuję się wykorzystywana, zostawiała mi też swoje dziecko do pilnowania, stale podkreśla,że ona nie ma nikogo, że nie ma jej kto pomóc i że ona najlepiej by się przeprowadziła obok mnie, wtedy bym mogła jej dziecka popilnować itd..

A ona jest typem osoby, która prowadzi wiele znajomości na fb, pełno czatów ma z ludźmi i stale tylko z telefonem,żyje internetem, rozmawia ze mną i stale w telefon i stale odpisuje, kokietuje też facetów, którzy do niej piszą, jeden jej nawet miłość wyznał, mając żonę i dwoje dzieci i ona mi stale o tych wszystkich ludziach opowiada, jakby to mnie interesowało,


I to mowi samo za siebie - jak to jest ze ona nie ma nikogo kiedy ma setki znajomych?

Zacznij od nie odbierania telefonow od niej, a jak juz to odbierz na krotko z tekstem "sorry, jestem zajeta, nie moge teraz rozmawiac", na teksty zeby opiekowac sie jej dzieckiem - "sorry, wyjezdzamy do rodziny, nie moge sie zajac".

Nie daj sobie wejsc dalej na glowe bo juz dalas sobie wejsc i tak to jest. W pewnym momencie owa znajoma wygryzie Cie z pracy, i "podziekuje" odpowiednio. Tacy ludzie tak maja. Zero pozyczania czegokolwiek, a juz zwlaszcza pieniedzy bo mozesz nie zobaczyc z powrotem.
Nie odbieraj telefonow, ignoruj, mow ze nie mozesz, ze nie dasz rady, ze cos tam masz innego.
Takie osoby lubia pasozytowac na innych i jak kogos slabszego, uprzejmego znajda to go zalatwia i wykorzystaja calkiem.

Tez takich mialem - ciagle ich gdzies zawiez, pomoz, pozycz pieniedzy, a jak mi trzeba bylo pomoc przy przeprowadzce lodowke zawiezc i zaniesc na 1 pietro to nie bylo komu bo kazdy "zajety" w sobote, o czym wiedzieli z wyprzedzeniem paro tygodniowym ze sie przenosze.

6

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem

Myślę tak, jak Martin. Jak już pijawka Twoim kosztem osiągnie swój cel, znajdzie sobie innego żywiciela, a może to Ty staniesz się tą do wygryzienia - jak Twoja koleżanka.
Ja na Twoim miejscu ograniczyłabym kontakt do kulturalnych odmów, a jakby próbowała wzbudzać litość tekstami o tym, że ma tylko Ciebie, krótka informacja, że masz swoją rodzinę, którą musisz się zająć, nie musisz się tłumaczyć.

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem

Zerwanie w 100% znajomości. Nie odbieranie telefonów, blokada, nie otwieranie drzwi ale można też sprytnie, kilka razy się umówić, nie dotrzymać słowa, kiedy będzie cię obwiniać możesz to wykorzystać a jak nie umiesz sprytnie to się po prostu odetnij.

8

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem

@ Tojeść rozesłana

Owa znajoma ma w malym palcu manipulowanie ludzmi, wykorzystywanie ich, i zycie jak pasozyt.
nie daj sie wplatac w jej brudne gierki, bo zle skonczysz. Jak widzisz juz proboje sklocac Cie i te kolezanke. Ona nie bedzie miala skrupulow sklocic Ciebie i jakiegos szefa nad Toba o ile takiego masz i wskoczyc na Twoje miejsce. Ona to ma opanowane i sporo doswiadczenia. Licza sie tylko wlasne korzysci a nie dobro innych. Zachowanie jej corki w trakcie wizyty u gosci. Wchodzenie komus na glowe ze Twoj maz ma ja odwiezc, zatem czym z  corka przyjechala? Taksowkarze chyba nie strajkuja to niech bierze taksowke, numer telefonu zawsze sie znajdzie. Uber jest tani.
Ktoregos dnia wyskoczy z prosba o pozyczke wiekszej sumy i wtedy dopiero sie wrobisz bo tych pieniedzy nie dosdtaniesz. Takie pasozyty to potrafia najpierw pozyczac male sumy i oddawac na czas, zeby wyrobic sobie zaufanie.
Nie daj sobie dalej wejsc na glowe, wynajduj powody dlaczego musisz odmowic - wyjazd do rodziny, brak czasu. Jesli masz telefon z mozliwoscia przypisania dzwonka do dzwoniacej osoby przypisz to jej i nie odbieraj albo krotko - "zajata jestem, zadzwon za 4 godziny, nie moge rozmawiac"
Taka osoba sonduje kogo moze opanowac a kogo nie, jak ma setki znajomych to mow jej o tym ze ma te setki wspanialych znajomych, to moze dziecko u nich zostawic, bo sami nie macie czasu bo wyjezdzacie. Kiedys jej ochota minie jak bedziesz odmawiac, a jak pozwalac wchodzic na glowe to tylko przegrasz.

9 Ostatnio edytowany przez Tojeść rozesłana (2018-12-03 22:15:02)

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem

Od kilku dni czuję się fatalnie, wycisnęła ze mnie wszystkie soki i widzę teraz z perspektywy czasu jak próbuje z niczego się wspiąć po czyichś plecach do swoich celów.
Upatrzyła sobie mnie, bo w jakiś tam sposób pasjonuje się tym, co ja, z tym że ja oprócz pasji robię to jeszcze zawodowo i z tego żyję.Jej w życiu nie idzie, same klapy, mieszkanie wynajmuje, kasy nie ma, faceci raz po raz ją wykorzystają i rzucą. Jeden kolega jej pożyczał samochód, drugi ją niekiedy wozi taksówką, trzeciego prosi by ją odwoził do domu,ale on nie może i ona jest niezadowolona, bo twierdzi,że jest z jej osiedla  to powinien ją odwieźć do domu.Ten, co jej auto pożyczał, pracuje w jako mechanik samochodowy i pożyczył jej samochód szefa, taki co nie był potrzebny chwilowo.Natomiast po jakimś czasie kazał jej go oddać i była wściekła na jego szefa, bo to on mu kazał.Po kilku dniach tamten szef jechał tym samochodem i podobno tir mu go skasował, na co ona,że życie jest sprawiedliwe i że go zgubiła chytrość, bo chciał jej opchnąć żyncha za 3 tysiące,a on wedle jej rozumowania nie był wart nawet tysiąc zł i ma za swoje..
A mnie od kilku dni ostro krytykuje,że jej nie doceniam,że ona tak mi chciała pomóc, chce mnie uwolnić od tej koleżanki, co według niej mnie nie docenia,a ja na to jestem zimna, nie daję jej szansy,żeby zawładnęła moim życiem i moją firmą, bo ona już chce do mnie przyjechać do firmy i mi"pomagać".Na razie organizuję te mikołajki dla dzieci, ona psioczy,że plakat jest niewłaściwy, bo ona na nim nie błyszczy, tylko ja i tamta koleżanka moja..
Zalewa mnie wiadomościami prywatnymi typu"albo jesteśmy drużyną, albo dalej jesteś sama, jak tak Ci z tym świetnie. D..(tamta druga koleżanka) jest taka nieprofesjonalna,a wszędzie ją wypychasz przede mną, to jawna hipokryzja.A ja kocham to co robię, Ty nie myślisz mnie gdziekolwiek dopuścić, tylko ją.Boisz się czegoś?, to się nie bój, bo ja jestem obok,a nie przeciwko Tobie, także kuźwa weź się w końcu opanuj!.Rób swoją prezentację ze swoją asystentką, najlepszą w przytakiwaniu i dążeniu do swojego,a mnie daj spokój z konkursami.Ty mnie nigdzie nie dopuszczasz.Na plakacie jestem gdzieś pokątnie w tłumie.."
Wspomniana"asystentka", to moja koleżanka z branży, która mi nieco pomagała w prezentacjach na temat tego, czym się zajmuję zawodowo.Natomiast pani bluszcz o tym nie ma pojęcia jak na razie i nawet chciałam ją wprowadzić hobbystycznie w dany rejon,ale jak zobaczyłam jej zachowanie, to już mi się odechciało.

10

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem

Wlasnie widzisz jak taki pasozyt dziala - jak dalej pozwolisz, to wygryzie Ciebie przed jakims Twoim szefem o ile takiego masz, bo nie wiem jak tam wyglada Twoja sytuacja zawodowa, ale zakladam ze jestes podpieta pod kogos, jakies zlecenia, firmy, cokolwiek to jest i je slowa:

A mnie od kilku dni ostro krytykuje,że jej nie doceniam,że ona tak mi chciała pomóc, chce mnie uwolnić od tej koleżanki, co według niej mnie nie docenia,a ja na to jestem zimna, nie daję jej szansy,żeby zawładnęła moim życiem i moją firmą, bo ona już chce do mnie przyjechać do firmy i mi"pomagać".

Wiec jak tam masz jakiegos szefa nad soba, to uwazaj bo owa znajoma ma w planach "uwolnic" go do Ciebie, powolutku, omotac, zdobyc kontakty i wyeliminowac kogos dzieki sie jakim uprzejmie sie wspielo na wyzyny. tak jak Ciebie "uwolnilala" od kolezanki to kogoy wyzej ona ma w planach "uwolnic" od Ciebie, a przy odpowieniej metodzie manipulacji to sie moze udac, zas ciezka robote beda musieli robic jedynie ci co na robocie sie naprawde znaja.

Nie wahaj sie odciac sie od tej znajomosci, nie podlegaj slodzeniu i lukrowaniu komplementow - tacy ludzie tak dzialaja, bezwglednie, nie licza sie z zyciem innych ludzi, wszystko stawiaja tylko na wlasne korzysci.
W przypadku tej znajomosci to nie ulegaj zadnej sympatii, wspolczuciu, bo pewnie przedstawia sie jako samotna matka, bez wsparcia innych, pokrzywdzona przez partnera i los, a probuje przewalic opieke nad corka i wlasne dojazdy na innych.
Prosta rzecz zaradna kobieto, zaradna nad innych - zrob prawo jazdy, kup samochod, co stoi na przeszkodzie? skora taka inteligentna to czemu nie zrobila do tej pory?
W razie takich problemow to zacznij jej podsuwac "oferty" samochod do kupienia, bo wynika ze prawo jazdy ma, komis jakis, ogloszenie jakies, coby ja wlasne auto uwolnilo od problemow  z dojazdem. Jak nie ma opieki nad dzieckiem to , ze widzialas oferte opieki nad diezckiem w sklepie, ze jakas studenta zajmie sie i chesz jej pomoc - wszystko na niby, ale do niej wykonaj telefon z "oferta pomocy". To naprawde rozwala takei osoby, ze po jakims czasie orientuja sie ze nie poposyzytuja dluzej na kims
dzwon do niej z takim czyms:
"kochana...masz dlugopis i papier pod reka??? bierz i zapisuj, nr telefonu, widzialam ogloszenie, studentka chce dorobic i szuka pracy opiekowac sie nad dzieckiem, wez i zapisuj zaraz bo moze byc nieauktualne z amoment, ...co nie chcesz? to ja chcialam ci pomoc, samotnej matce, zostawionej przez wszystkich bez opieki a co tu nie chcesz?"

Po prostu w ramach pomocy "odbij pileczke" w kazdej jednej dziedzinie w jakiej szuka pomocy. Powolutku - "despacito" jak to bylo w pewnym swiatowym utworze. Powolutku bo jeszcze by sie mogla oodegrac agresywnie.

"albo jesteśmy drużyną, albo dalej jesteś sama, jak tak Ci z tym świetnie. D..(tamta druga koleżanka) jest taka nieprofesjonalna,a wszędzie ją wypychasz przede mną, to jawna hipokryzja.A ja kocham to co robię, Ty nie myślisz mnie gdziekolwiek dopuścić, tylko ją.Boisz się czegoś?, to się nie bój, bo ja jestem obok,a nie przeciwko Tobie, także kuźwa weź się w końcu opanuj!.Rób swoją prezentację ze swoją asystentką, najlepszą w przytakiwaniu i dążeniu do swojego,a mnie daj spokój z konkursami"

a na jakiej zasadzie jestescie druzyna? Jaki wklad owa koelzanka co ja znasz ledwie 6 miesiecy wniosla? jesli sie prosi o spokoj z jakimis konkursami to nie dawaj jej nic a potem odpisz o jakie to konkursy chodzi, i ze dalas jej spokoj przeciez. Nie wchodzisz jej na glowe to niech i ona nie wchodzi Tobie na glowe

Nie daj sie pasozytowi!!!

11 Ostatnio edytowany przez Tojeść rozesłana (2018-12-05 11:34:14)

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem

Tak bardzo jej nie pasował plakat o mikołajkach dla dzieci,że niby tak była w nim pominięta,że ogłosiła iż zaprasza wszystkich jako"organizator imprezy"...
Nie znosi każdego, kto w jakikolwiek sposób mógłby zagrozić przy jej dorwaniu się do koryta.

12

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem

Wiec sama widzisz w jaka to strone idzie.
Lepiej zerwac te znajomosc juz teraz niz czekac bo potem bedzie tylko gorzej. Znajoma bedzie zawlaszczala coraz wiecej i wiecej az zostaniesz wygryziona z tej pracy. Potem to ona bedzioe organizowa ci zarzadzac, mimo, ze sie na tym nic nie zna, a bedzie przypisac sobie ordery za to co zrobili inni. Tacy ludzie to bardzo lubia cos osiagac cudzymi rekami.

Co ona zorganizowala w sprawie tych mikolajek? No ma zarzuty o pominiecie, bo jakims tam "organizatorem imprezy" sie oglasza.

13 Ostatnio edytowany przez Tojeść rozesłana (2018-12-19 12:58:24)

Odp: Moja znajoma okazała się bluszczem

Dotrwałam do tych mikołajek dla dzieci, chociaż moja psychika bardzo ucierpiała z tą osobą.Czuję się strasznie przybita i rozchorowałam się, to tak toksyczna jest osoba.
Podczas mikołajek było min. setka dzieci, gwar, hałas, trzeba było zapanować nad dziećmi, mikrofony miały słabe nagłośnienie, straciłam głos po tych mikołajkach, dałam z siebie wszystko.Od 10 trzeba było być na sali, pani bluszcz zjawiła się tuż przed rozpoczęciem imprezy, po 13,a o 14 się zaczynało. Wpadła na wstępie z pretensjami, że przecież wiedziałam,że ona będzie ze sobą mieć to i to,a inni postawili swoje rzeczy obok mnie na wystawie dla dzieci..przecież nikt nie będzie czekał jak się hrabina zjawi,żeby dostosować swoje dekoracje na wystawie do jej. Impreza był sygnowana moją firmą, ona miała jedynie pomagać, jej pomoc ograniczała się do zaproszenia dzieci z domów dziecka, natomiast moja praca polegała na organizacji wszystkiego-w tym wielu nagród dla dzieci, współpracowałam z wieloma sponsorami, którzy powierzyli mi różne materiały do rozdania dla dzieci oraz wiele słodyczy.Moja siostra wraz z ciocią i jeszcze jedną panią do pomocy rodzielały to wszystko do paczek dla dzieci, było z 200 paczek plus maskotki i inne. A tamta wpadła i zrobiła awanturę, bo tam gdzie nagrody położyła swoje kalendarze do sprzedania i one o tym nie wiedziały więc też zaczęły pakować te kalendarze do paczek dl dzieci.Jednak po chwili oddały jej to, pomyłka i tyle,ale zrobiła larum straszne i powiedziała,że moja siostra na nią wyskoczyła cyt" z ryjem".Natomiast moja siostra wcale na nią nie krzyczała, tylko skomentowała,że nie wiedziała,że to są jej kalendarze  i robiła to, o co ja jako organizator ją poprosiłam. Pani bluszcz wiła się i puszyła odwalona, latała wśród mężczyzn i ich adorowała, kazała sobie zrobić zdjęcie z magazynem branżowym, który to ja osobiście zaprosiłam i był sam redaktor naczelny tego pisma, do którego ja pisuję mnóstwo artykułów. Ona nie napisała tam jednego zdania,ale fotografować się kazała. O godz. 14 podeszłyśmy do sceny powitać gości, a ona wyrwała mi mikrofon z rąk żeby pierwsza ich powitać, podkreślam ja byłam organizatorem, ona pomocnikiem...po chwili dopiero ja od niej odebrałam mikrofon i powitałam dzieci. Były tam też nasze dzieci, jej dziecko z gorączką leżało jak worek ziemniaków na podłodze za sceną..o czym ja nie wiedziałam, dowiedziałam się na krótko przed końcem i prosiłam by jak najszybciej jechała z tym dzieckiem do domu. Chciała ode mnie wyłudzić jeszcze 150 zł, bo poprosiła jakiegoś pana od dźwięku, który przyjechał,ale nie był potrzebny, bo w domu kultury był już pan od dźwięku, natomiast ten załatwiony przez nią chciał z góry zapłatę 150 zł i ona nie miała.Zatem koleżanka która ją przywiozła zapłaciła, ta jej koleżanka ufundowała też dla dzieci kilka paczek puzzli.Jak wyszła z imprezy to po 10 minutach zadzwoniła,że czeka w samochodzie a tamta koleżanka kupuje jej leki dla dziecka, bo ona nie ma pieniędzy,żeby podkreślić,że nie dałam jej tych 150 złotych..podkreślam-dziecko w aucie z gorączką,a ta dzwoni i gada o pierdołach i na moją siostrę jechała..rozłączyłam się, inni ludzie przy mnie byli, nie mogłam się z nią kłócić w tym momencie. Następnie 3 dni ciszy..i wstawiłam podziękowania na fb. Po sekundzie do mnie napisała,że czuje się pominięta w tych podziękowaniach itd..ona ma obsesje na punkcie swojej osoby i pisała do 3 rano jaka to ja jestem zła,a następnie od rana do nocy kolejnego dnia pisała do mnie zażalenia. M.in. że jestem jak moja matka, to ona mnie nauczyła tego chamstwa, że jestem podła, wredna, egocentryczna,że przyjaciele nie liczą pieniędzy, tylko dają..

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Moja znajoma okazała się bluszczem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018