Opiekun prawny dziecka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

Temat: Opiekun prawny dziecka

Witam serdecznie

Mamy problem dotyczacy dziecka dla ktorego moja Zona jest opiekunem prawnym

Moja Zona zostala opiekunem prawnym dla dziecka swojej siostry kilka lat temu ktora popadla w Nalog Narkotykowo / Alkoholowy.
Siostra mojej zony stracila 3 dzieci z tego wzgledu.

Moja Zona wyjechala do mnie za granice(UK), wrazam z dzieckiem ( pozwolenie od sadu na pobyt i edukacje dziecka za granica )

Dziecko regularnie kontaktuje sie ze swoja matka w kazda sobote, ktora na dzien dzisiejszy jest juz po terapi odwykowej, bez objawow nawrotow. Wspolnie uzgodnilismy ze Matka dziecka moze sie kontaktowac Online z dzieckiem w kazda sobote i tak tez sie do odbywa caly czas.

Dzisiaj gdy moja Zona ( jak co kazda sobote ) kontrolowala przebieg rozmowy Online (Skype), Matka dziecka oznajmila mojej Zonie ze ta zlozyla wniosek do sadu o czestsze kontakty z dzieckiem, nie tylko w soboty ale kilka razy w tygodniu badz mozliwosc zabierania dziecka od czasu do czasu ( Anglia - Poska )

Jestesmy zdruzgoceni ta wiadomoscia, nie wiemy co i jak ?
czy jest mozliwosc iz polski sad rozpatrzy takowy wniosek pozytywnie ?
Z gory dziekujemy za odpowiedz

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Opiekun prawny dziecka

Matka stanęła na nogi i chce odzyskać dziecko.
Powinniście się cieszyć i jej w tym pomóc, wszak to jej mama.
Nie utrudniajcie sprawy.

3

Odp: Opiekun prawny dziecka

Mama? Na miano mamy trzeba sobie zasłużyć.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

4

Odp: Opiekun prawny dziecka
Nataluszek napisał/a:

Mama? Na miano mamy trzeba sobie zasłużyć.

Owszem, może ta kobieta teraz właśnie próbuje zasłużyć na miano mamy.

5 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2018-12-15 18:49:21)

Odp: Opiekun prawny dziecka

Teraz jak siostra odwaliła za nią "robotę"?
Dobre sobie. Nie dziwię się, że chcą walczyć o dziecko. Na ich miejscu robiła bym dokładnie to samo.

Dziecko być może nie miało wyboru. Może chciało zostać z mamą, która wolała się naćpać? Zatem na tę chwilę jego "matka" powinna ponieść konsekwencje swoich wyborów i pozwolić dziecku żyć w rodzinie, która dała mu szczęście i normalne życie.
Tyle ode mnie smile

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

6

Odp: Opiekun prawny dziecka
MartinSoner napisał/a:

Witam serdecznie

Mamy problem dotyczacy dziecka dla ktorego moja Zona jest opiekunem prawnym

Moja Zona zostala opiekunem prawnym dla dziecka swojej siostry kilka lat temu ktora popadla w Nalog Narkotykowo / Alkoholowy.
Siostra mojej zony stracila 3 dzieci z tego wzgledu.

Moja Zona wyjechala do mnie za granice(UK), wrazam z dzieckiem ( pozwolenie od sadu na pobyt i edukacje dziecka za granica )

Dziecko regularnie kontaktuje sie ze swoja matka w kazda sobote, ktora na dzien dzisiejszy jest juz po terapi odwykowej, bez objawow nawrotow. Wspolnie uzgodnilismy ze Matka dziecka moze sie kontaktowac Online z dzieckiem w kazda sobote i tak tez sie do odbywa caly czas.

Dzisiaj gdy moja Zona ( jak co kazda sobote ) kontrolowala przebieg rozmowy Online (Skype), Matka dziecka oznajmila mojej Zonie ze ta zlozyla wniosek do sadu o czestsze kontakty z dzieckiem, nie tylko w soboty ale kilka razy w tygodniu badz mozliwosc zabierania dziecka od czasu do czasu ( Anglia - Poska )

Jestesmy zdruzgoceni ta wiadomoscia, nie wiemy co i jak ?
czy jest mozliwosc iz polski sad rozpatrzy takowy wniosek pozytywnie ?
Z gory dziekujemy za odpowiedz

Matka dziecka w takiej sytuacji powinna być pozbawiona praw rodzicielskich, oczywiście nie wyklucza to jej prawa do kontaktów z dzieckiem - pytanie co to oznacza że wy wspólnie ustaliliście częstotliwość tych kontaktów? Nie ma żadnej decyzji sądu w tym zakresie, czy to jest właśnie ta decyzja którą matka chce żeby sąd zmienił?
Na pewno możecie zażądać ograniczenia jej kontaktów z dzieckiem, uzasadniając to dobrem dziecka, np. poprzez ustanowienie zakazu zabierania dziecka poza miejsce jego stałego pobytu, czy ograniczyć kontakty do określonych sposobów porozumiewania się na odległość.
A tak w ogóle to najlepiej skontaktować sie z prawnikiem który prowadzi sprawy z zakresu prawa rodzinnego.

7

Odp: Opiekun prawny dziecka

Uzależnienie to choroba. Ta kobieta doszła do siebie i chciałaby częściej widywać córkę. Ja nie widzę problemu, jeśli ma dobre zamiary.

8

Odp: Opiekun prawny dziecka

Niektóre dzieci nie mają rodziny, która w takich sytuacjach może się nimi zaopiekować.
Niektóre trafiają do domów dziecka lub obcych ludzi i przeżywają przez to piekło.
Nagle wraca "mama", która się nawróciła i stwierdza, że już się wyszalała i może zająć się swoim własnym dzieckiem i co?
Odwróci to to, co to biedne dziecko przeżyło?
Można je od tak po prostu przerzucać? Miotać jego emocjami?

W takich sytuacjach taka "matka" powinna uszanować przede wszystkim to, co ktoś zrobił dla jej dziecka i nie burzyć wszystkim dookoła, ułożonego już życia. Zwłaszcza dziecku.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

9

Odp: Opiekun prawny dziecka

Ona nie chce tego dziecka zabrać z powrotem, chce tylko częściej widywać własną córkę, której być może wynagrodzi ten czas, kiedy nie miała matki przy sobie.

Uważam, że zasługuje na drugą szansę, jeśli faktycznie wyzdrowiała i jej intencje są dobre.

10

Odp: Opiekun prawny dziecka

moim zdaniem warto poznać szczegóły historii zanim wysunie się jednoznaczne wnioski. np. ile dziecko ma lat i jaki jest jego stosunek do matki, ile czasu to wszystko trwało itd

11

Odp: Opiekun prawny dziecka

Chce wyrywać dziecko z otoczenia, które zna i w którym dziecko jest kochane do otoczenia, które być może będzie przypominało o tym, że alkohol i narkotyki były ważniejsze, niż jego wychowywanie.
Teraz to częstsze wizyty. Potem częstsze opiekowanie się, a z czasem chęć zabrania dziecka do siebie.
Sam fakt w jaki sposób "matka" dziecka załatwia tę sprawę jest podejrzany. Z szacunku do siostry, która wzięła jej dziecko powinna najpierw próbować rozmawiać z nimi, z dzieckiem, a nie od razu lecieć do sądu.
Zwłaszcza, że z opisu autora wynika, że nie utrudniał on kontaktów "matka"- córka.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

12

Odp: Opiekun prawny dziecka
Nataluszek napisał/a:

Sam fakt w jaki sposób "matka" dziecka załatwia tę sprawę jest podejrzany. Z szacunku do siostry, która wzięła jej dziecko powinna najpierw próbować rozmawiać z nimi, z dzieckiem, a nie od razu lecieć do sądu.
Zwłaszcza, że z opisu autora wynika, że nie utrudniał on kontaktów "matka"- córka.

Tu się zgodzę. Nieładnie to załatwia. Może mama wyliczyła sobie, ze opłaca się jej dostać 500+, bo znane są takie przypadki, kiedy rodzice nagle sobie o dzieciach przypominają... ale nie znamy szczegółów, wstrzymałabym się z opinią - może faktycznie pozbierała się, skoro kontakty są, a Autor wcale nie jest taki fajny, jak mówi?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

13 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-12-15 20:05:31)

Odp: Opiekun prawny dziecka

Na razie chodzi o częstsze wizyty. Nie ma sensu wyolbrzymiać i snuć domysłów.

Nie wiemy, dlaczego poszła do sądu. Ale jest to odpowiedni organ do załatwiania tego typu spraw.

14 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2018-12-15 20:22:21)

Odp: Opiekun prawny dziecka

Santapietruszka, nigdy niewiadomo jak jest tak naprawdę, zgadzam się. Bazuje jednak na tym co autor napisał póki co.

Sąd jest do wydawania wyroków. Skoro "matka" dziecka się "ogarnęła" to powinna być na tyle ogarnięta i dorosła, żeby przeprowadzić rzeczową rozmowę i próbować się porozumieć ze względu na dobro dziecka.
Mała pewnie już wiele przeżyła. Teraz ma znowu włóczyć się po sądach bo "matka" stwierdziła, że "chce" i koniec?
Ciekawe czy faktycznie kieruje się dobrem dziecka czy tylko i wyłącznie swoim.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

15 Ostatnio edytowany przez MartinSoner (2018-12-15 22:41:42)

Odp: Opiekun prawny dziecka

Matka dziecka zostala calkowicie pozbawiona praw rodzicielskich , gdy jej dziecko mialo 3 lata i nie ma ustalonych przez sad widzen. Aktualnie ma tylko prace, ogromne dlugi i mieszka w hostelu w osrodku uzaleznien.
Zlozyla wnisek poniewaz jest jej za malo kontatkowac sie z dzieckiem raz w tygodniu.  Skad wziac wiecej dni na kontakt skoro dziecko powinno skupic sie na nauce zwlaszcza ze posluguje sie obcym jezykiem tutaj w UK.
Naszym zdaniem wykorzystuje nas i nasza dobroc wysyla tylko 200 zl miesiecznie ( Alimenty nadane w zeszlym roku ) i nie musi miec zadnych obowiazkow moze spokojnie pracowac, jezdzic na wycieczki i kupowac sobie co tylko zapragnie a zeby kupic dziecku prezent na swieta to juz nie pamieta. A my musimy jakos sobie radzic by oboje nas moglo pracowac i zapewnic dziecku dobrobyt.
Prawda jest taka ze gdyby bardzo chciala odzyskac dziecko splacila by dlugi jak najszybciej ( jezeli to w ogole mozliwe ),  wynajela mieszkanie, zapewnila  dogodne warunki i walczylaby o powrot dziecka do domu. Niestety oznak tych zachowan i staran z jej strony brakuje.
Zona jest bardzo zwiazana z dzieckiem od samego urodzenia, pod swoja prawna opieka ma juz ja od 5 lat  i to nas traktuje jak swoich rodzicow.

Czy " Matka" sie nawrocila ? Bo to biologiczna matka ?
Ta kobieta stracila trojke dzieci, to z jej winy dziecko teraz wychowuje sie bez obojga rodzicow ( jej Ojciec odszedl i zniknal tuz po narodzinach ), 1000km od rodzenstwa ( rodzenstwo ma innego ojca z ktorym mieszka ).


Czy sadzicie ze skoro chce zalatwiac widzenia droga sadowa, to powinnismy wstrzymac sobotnie kontakty ONLINE az do wyjasnienia sprawy poprzez Sad ?

Dodam jeszcze ze to my ustalilismy Sobotnie kontakty Matka - Dziecko by dziecko wiedzialo ze ma matke

16

Odp: Opiekun prawny dziecka
MartinSoner napisał/a:

Czy sadzicie ze skoro chce zalatwiac widzenia droga sadowa, to powinnismy wstrzymac sobotnie kontakty ONLINE az do wyjasnienia sprawy poprzez Sad ?

Nie. W razie czego to będzie tylko dowodem przeciwko Wam.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

17

Odp: Opiekun prawny dziecka

A ja mam wrażenie, że Twoja żona jest zazdrosna o te kontakty dziecka z matką biologiczną. I że uważa, że skoro wychowywaliście dziecko przez pięć lat (co jest naprawdę godne podziwu), to dziecko będzie w imię lojalności nie chcieć utrzymywać tych kontaktów. Jednak to tak nie działa, bo człowiek ma naturalną potrzebę utrzymywania więzi z biologicznymi przodkami. Których często idealizuje (zwłaszcza gdy nie ma wcale z nimi kontaktu lub ma go ograniczonego). Częste są historie poszukiwania biologicznych rodziców przez dzieci adoptowane czy nawet te, które urodziły się przez in vitro z komórek nie pochodzących od swoich rodziców.
Tak że myślę, że częstsze kontakty dziecka z biologiczną matką mogą bardziej pomóc dziecku niż zaszkodzić (oczywiście nie mówimy tu o sytuacji, gdy te kontakty zagrażają zdrowiu czy życiu dziecka). I przygotujcie się, że na 99% usłyszycie w pewnym momencie od córki, że wolałaby mieszkać z matką biologiczną. Spróbujcie poszukać pomocy psychologicznej, żeby ktoś mógł Wam pomóc w wypełnianiu tej niełatwej roli. W każdym razie życzę powodzenia.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

18

Odp: Opiekun prawny dziecka
MartinSoner napisał/a:

Prawda jest taka ze gdyby bardzo chciala odzyskac dziecko splacila by dlugi jak najszybciej ( jezeli to w ogole mozliwe ),  wynajela mieszkanie, zapewnila  dogodne warunki i walczylaby o powrot dziecka do domu. Niestety oznak tych zachowan i staran z jej strony brakuje.

To chcecie w końcu, żeby miała możliwość zabrania dziecka do siebie czy nie?
Bo sam sobie przeczysz moim zdaniem.

Na razie ona prosi jedynie o częstszy kontakt z córką.
Przez skype chyba nie zrujnuje Waszego idealnego życia.

Zamiast się cieszyć, że siostra wychodzi na prostą, wyszła z nałogu i próbuje stanąć na własnych nogach, co wymaga dużego samozaparcia, Wy będziecie teraz żonglować dzieckiem?
Bardzo ładnie, że się zajęliście siostrzenicą. Na razie jej się żadna krzywda nie dzieje i nie zadzieje, jeśli rozegracie to mądrze.

Naprawdę nic by się nie stało, gdyby Mała miała w życiu i Was, i matkę. Po prostu jedna osoba więcej do kochania. To naprawdę takie straszne?

19

Odp: Opiekun prawny dziecka

Gdzie ta biologiczna " Matka " miala rozum kilka lat temu ?
Jak wytlumaczyc to ze zamiast wychowywac dzieci wolala "dawac w kanal" i spac gdzie popadnie ?

Usprawiedliwimy to choroba ? Jasne, zaczym zaczela brac miala pelna swiadomosc tego ze ma trojke dzieci w opiece.

Czy tak zachowuje sie Matka ? Nie sadze

Czy warto teraz mieszac 8 letniemu dziecku w glowie ? Psycholog ? W jaki sposob niby to pomoze?
Mamy pelna swiadomosc tego jaka krzywde ta kobieta wyrzadzila swoim dzieciom
Doskonale wiemy jak wazny jest kontakt dziecka z matka, ale przeciez ten kontakt zapewnilismy i co teraz kochana (sarkazm ) mamusia chce z nia rozmawiac czesciej ?
Dlaczego nie zlozy wniosku do sadu o przywrocenie praw i odzyskania tej malej bezbronnej istoty ? Odpowiedz prosta: gdyby tak sie stalo musiala by ( Matka ) wywrocic wlasne zycie do gory nogami w zamian za wywracanie naszego.

Naprawde kazdy moze sie nawrocic ale matka ktora traci trojke dzieci ze znajomych powyzej powodow  powinna zachowac pewien dystans

Z tego co mi wiadomo to osoby po leczeniu takim jak Matka opisywana powyzej, dba i ma na celu zadbanie tylko i wylacznie o to co dla niej najwazniejsze
Zaczynamy sie czuc jak jakies narzedzie pomocnicze, by Matka mogla odbudowac swoja sytuacje w ciagu kilku lat, my mamy wychowac jej dziecko a potem jak gdyby nigdy nic matka ja sobie odbierze, od tak !
A co z nami ? co z wiezia ktora zbudowalismy przez ten czas ?

20 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-12-15 23:54:29)

Odp: Opiekun prawny dziecka
MartinSoner napisał/a:

Matka dziecka zostala calkowicie pozbawiona praw rodzicielskich , gdy jej dziecko mialo 3 lata i nie ma ustalonych przez sad widzen. Aktualnie ma tylko prace, ogromne dlugi i mieszka w hostelu w osrodku uzaleznien.
Zlozyla wnisek poniewaz jest jej za malo kontatkowac sie z dzieckiem raz w tygodniu.  Skad wziac wiecej dni na kontakt skoro dziecko powinno skupic sie na nauce zwlaszcza ze posluguje sie obcym jezykiem tutaj w UK.
Naszym zdaniem wykorzystuje nas i nasza dobroc wysyla tylko 200 zl miesiecznie ( Alimenty nadane w zeszlym roku ) i nie musi miec zadnych obowiazkow moze spokojnie pracowac, jezdzic na wycieczki i kupowac sobie co tylko zapragnie a zeby kupic dziecku prezent na swieta to juz nie pamieta. A my musimy jakos sobie radzic by oboje nas moglo pracowac i zapewnic dziecku dobrobyt.
Prawda jest taka ze gdyby bardzo chciala odzyskac dziecko splacila by dlugi jak najszybciej ( jezeli to w ogole mozliwe ),  wynajela mieszkanie, zapewnila  dogodne warunki i walczylaby o powrot dziecka do domu. Niestety oznak tych zachowan i staran z jej strony brakuje.
Zona jest bardzo zwiazana z dzieckiem od samego urodzenia, pod swoja prawna opieka ma juz ja od 5 lat  i to nas traktuje jak swoich rodzicow.

Czy " Matka" sie nawrocila ? Bo to biologiczna matka ?
Ta kobieta stracila trojke dzieci, to z jej winy dziecko teraz wychowuje sie bez obojga rodzicow ( jej Ojciec odszedl i zniknal tuz po narodzinach ), 1000km od rodzenstwa ( rodzenstwo ma innego ojca z ktorym mieszka ).


Czy sadzicie ze skoro chce zalatwiac widzenia droga sadowa, to powinnismy wstrzymac sobotnie kontakty ONLINE az do wyjasnienia sprawy poprzez Sad ?

Dodam jeszcze ze to my ustalilismy Sobotnie kontakty Matka - Dziecko by dziecko wiedzialo ze ma matke

W ogóle nie musieliście sie godzić na jakiekolwiek kontakty jeżeli nie ma ustalonych przez sąd widzeń. I mozecie ich teraz zaniechać. Nie macie takiego obowiązku.  Natomiast w jaki sposób bronić sie przed zbytnią ingerencją matki tego dziecka w wasze życie kosztem jego dobra, tego tutaj na forum nikt Ci nie powie. Konieczna jest konsultacja z prawnikiem który zajmuje się takimi sprawami, któremu przedstawicie cały stan faktyczny sprawy. To nie jest miejsce do pomocy w takich sprawach.
Nie wiadomo czy ona będzie chciała odzyskania praw rodzicielskich czy tylko uzyskania formalnego potwierdzenia praw do kontaktów z dzieckiem.  To dziecko na pewno nie jest przedmiotem do swobodnego zaspokajania potrzeb dorosłych, tutaj matki tego dziecka, bez względu na jego aktualną sytuację. U was ma to czego potrzebuje do prawidłowego wychowywania sie, ona na razie nie jest mu w stanie tego zagwarantować, nie powinna też burzyć waszego zycia, ani życia dziecka.
Kluczem jest tutaj dobro dziecka. To co leży w jego interesie, a nie interesie jego matki. Nie chodzi o to czego ona chce lub chciałaby, ale czy to co jest mu w stanie zaoferować jest dla niego korzystne. Moze nawet te kontakty nie są korzystne.
Możliwe że jest to tylko jej słomiany zapał, rozbudzony waszym postępowaniem. Bo jak do tej pory nie wnioskowała o kontakty z dzieckiem.

21

Odp: Opiekun prawny dziecka

Jej cel jest nam dobrze znany. Mamy wychowac jej dziecko do czasu az jej sytuacja materialno-bytowa sie nie unormuje a pozniej bez zadnych skrupolow odbierze nam dziecko. Powiedziala nam to otwarcie. Mamy na to od tak pozwolic ?
Dziecko jest tego swiadome ze matka ja zostawila i wcale nie jest chetna na rozmowy z nia.
W tej chwili ma nas jest szczesliwa ze ma druga Matke i Ojca.
Niestety upartosc jej biologicznej matki moze drastycznie wplynac na zycie tgeo dziecka w wiadomy nam sposob.

Glownie zalezy nam na szczesciu dziecka, na jej edukacji jak i wychowaniu
Jest to teraz bardzo ciezkie gdy ona musi sie temu przygladac co sie dzieje, bo napewno w jej glowie rodzi sie wiele pytan, co jak i dlaczego ?

Czy bledy Matki bilogicznej beda mialy wplyw na dorastanie tego dziecka?

Czy waszym szczerym i przemyslanym zdaniem dziecko pomimo tych wszystkich faktow powinno wrocic do Matki ? Bo do tego wlasnie czestsze kontakty beda prowadzily

22 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-12-16 00:22:56)

Odp: Opiekun prawny dziecka
MartinSoner napisał/a:

Jej cel jest nam dobrze znany. Mamy wychowac jej dziecko do czasu az jej sytuacja materialno-bytowa sie nie unormuje a pozniej bez zadnych skrupolow odbierze nam dziecko. Powiedziala nam to otwarcie. Mamy na to od tak pozwolic ?
Dziecko jest tego swiadome ze matka ja zostawila i wcale nie jest chetna na rozmowy z nia.
W tej chwili ma nas jest szczesliwa ze ma druga Matke i Ojca.
Niestety upartosc jej biologicznej matki moze drastycznie wplynac na zycie tgeo dziecka w wiadomy nam sposob.

Glownie zalezy nam na szczesciu dziecka, na jej edukacji jak i wychowaniu
Jest to teraz bardzo ciezkie gdy ona musi sie temu przygladac co sie dzieje, bo napewno w jej glowie rodzi sie wiele pytan, co jak i dlaczego ?

Czy bledy Matki bilogicznej beda mialy wplyw na dorastanie tego dziecka?

Czy waszym szczerym i przemyslanym zdaniem dziecko pomimo tych wszystkich faktow powinno wrocic do Matki ? Bo do tego wlasnie czestsze kontakty beda prowadzily

Dlaczego nie zdecydowaliście sie na adopcję tego dziecka?
Do tego aby odebrać wam dziecko lub żeby dziecko mogło wrócić do matki, matka musialaby odzyskac prawa rodziecielskie a żona musiałaby zostać zwolniona z opieki. Nie tak prosto.

23

Odp: Opiekun prawny dziecka

Nie możemy adoptowac, ponieważ według angielskiego prawa osoba będąca członkiem rodziny nie może zostać rodzina adopcyjna.
Tutaj matka jak jest pozbawiona władzy rodzicielskiej to nawet nie ma prawa się kontaktować z dzieckiem to tylko jest nasza dobra wola.
Nawet w Polsce również nie możemy bo nie ma czegoś takiego jak adopcja zagraniczna a powrót do kraju nie wchodzi w rachubę.

24 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-12-16 01:03:16)

Odp: Opiekun prawny dziecka
MartinSoner napisał/a:

Nie możemy adoptowac, ponieważ według angielskiego prawa osoba będąca członkiem rodziny nie może zostać rodzina adopcyjna.
Tutaj matka jak jest pozbawiona władzy rodzicielskiej to nawet nie ma prawa się kontaktować z dzieckiem to tylko jest nasza dobra wola.
Nawet w Polsce również nie możemy bo nie ma czegoś takiego jak adopcja zagraniczna a powrót do kraju nie wchodzi w rachubę.

W Polsce istnieje możliwość adopcji zagranicznej.
Tylko w tym momencie to ja nie wiem o co ty tak naprawdę pytasz, bo jeśli o angielskie rozwiązania prawne, to coż od razu to trzeba było zaznaczyć.

25

Odp: Opiekun prawny dziecka

Nie wiem, po co te pisanie o powrocie dziecka do matki, skoro matka nie wniosła o nic takiego.

A uzależnienie to choroba. Czy Ci się to podoba, czy nie. Oczywiście pewnie razem z żoną plujecie sobie w brodę, że szkoda, że się siostra nie zapiła i nie zaćpała gdzieś w przydrożnym rynsztoku, przynajmniej by Wam nie komplikowała życia...

26

Odp: Opiekun prawny dziecka

Możliwe że istnieje Ale procedury trwają miesiącami A my nie możemy zrezygnować z pracy i wyjechać na tyle do Polski.

Chodzi nam o wasze zdanie czy powinniśmy pozwolić toksycznej Matce na częstsze kontakty by później za kilka lat mogła ją do siebie zabrać?

Czy to źle że chcemy by miała prawdziwy dom dogodne warunki na życie i  naukę w angielskiej szkole.

Jej matka nie kieruje się dobrem dziecka tylko terapeuci z ośrodka dają jej za cel odzyskać dziecko za wszelką cene.

Naszym zdaniem uzależnienie to nie choroba tylko świadomie podjęta decyzja. Wiedziała że straci dzieci.Podczas prób ratowania jej wyjścia z nałogów gdzie była świadoma ponieważ przebywała w szpitalu jakiś czas nie miała z tym żadnego problemu. Wszystko to trwało 3 lata.

Żona jako jedyna uchroniłam dziecko przed domem dziecka bo NIKT z rodziny jej nie chciał.

Daliśmy jej kontakt z dzieckiem polubownie, widziałam się z nią w Polsce bez ciągania po Sądach dla dobra dziecka.
Co zrobiliśmy źle bo nie rozumie?

27 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-12-16 10:15:13)

Odp: Opiekun prawny dziecka

Nic nie róbcie. Zadecyduje sąd.

28

Odp: Opiekun prawny dziecka
Cyngli napisał/a:

Nic nie róbcie. Zadecyduje sąd.

Czyli dalej pozwolić się kontaktować i udawać że nic się nie stało?

29 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-12-16 11:06:04)

Odp: Opiekun prawny dziecka
MartinSoner napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Nic nie róbcie. Zadecyduje sąd.

Czyli dalej pozwolić się kontaktować i udawać że nic się nie stało?

Nie, zabronić dziecku kontaktów z matką, do których już się zapewne przyzwyczaiło, byle tylko dać do zrozumienia matce dziecka, że przegięła...

30

Odp: Opiekun prawny dziecka
Cyngli napisał/a:
MartinSoner napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Nic nie róbcie. Zadecyduje sąd.

Czyli dalej pozwolić się kontaktować i udawać że nic się nie stało?

Nie, zabronić dziecku kontaktów z matką, do których już się zapewne przyzwyczaiło, byle tylko dać do zrozumienia matce dziecka, że przegięła...

Wcale się nie przyzwyczaiła, bo nie czeka na jej tel w oczekiwaniu o tu dziś sobota i jej mama dzwoni , nie pyta o nią i nie jest chętna na rozmowy.

31 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-12-16 11:25:42)

Odp: Opiekun prawny dziecka
MartinSoner napisał/a:
Cyngli napisał/a:
MartinSoner napisał/a:

Czyli dalej pozwolić się kontaktować i udawać że nic się nie stało?

Nie, zabronić dziecku kontaktów z matką, do których już się zapewne przyzwyczaiło, byle tylko dać do zrozumienia matce dziecka, że przegięła...

Wcale się nie przyzwyczaiła, bo nie czeka na jej tel w oczekiwaniu o tu dziś sobota i jej mama dzwoni , nie pyta o nią i nie jest chętna na rozmowy.

To utnijcie kontakt. Po co ma z matką rozmawiać.

32

Odp: Opiekun prawny dziecka

Autorze, najlepiej jak niezależnie od zachcianek "matki" będziecie nadal trzymać się dotychczasowych zasad w kwestii kontaktu.
Chyba, że Mała wyrazi chęć, aby były one częstsze- wtedy kierując się dobrem dziecka, musicie uszanować jego decyzję choć pewnie nie byłoby to łatwe.
Jeśli niepokoisz się co zdecyduje sąd, może poproście o pomoc adwokata i zróbcie go pełnomocnikiem na wypadek, gdybyście nie mogli przelecieć do Polski.
Będziecie czuli się bezpieczniej- moim zdaniem.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

33

Odp: Opiekun prawny dziecka

Wasz problem jest dużo bardziej złożony. Tutaj nie tylko chodzi o biologiczną mamę dziecka, która pragnie częstszych kontaktów, ale o wasz lęk przed stratą. Tylko, że nie macie żadnej gwarancji, że pewnego dnia córka sama nie podejmie decyzji o głębszych relacjach z matką.
Uważam, że wszystko można pogodzić. Przecież to jest siostra twojej żony! Przestańcie myśleć w kategoriach: odbierze nam dziecko, tylko jak zadbać o interesy tego dziecka. Skoro do tej pory co sobotę mała miała kontakt z matką to tak dalej powinno zostać. Przestancie myśleć o winie, bo uzależniony człowiek nie jest sobą. Siostra podjęła walkę z nałogiem i pragnie większej bliskości z córką- w tym nie ma nic dziwnego. Czy sąd zgodzi się na więcej kontaktu- czas pokaże.

34

Odp: Opiekun prawny dziecka
MartinSoner napisał/a:

Wcale się nie przyzwyczaiła, bo nie czeka na jej tel w oczekiwaniu o tu dziś sobota i jej mama dzwoni , nie pyta o nią i nie jest chętna na rozmowy.

A może nie mówi wam, że jednak czeka na ten kontakt bo widzi i czuje wasze negatywne nastawienie do tych kontaktów?

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018