Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę.

Problem z dziewczyną- proszę o porady

Cześć wszystkim, mam na imię Adam, mam 22 lata. Jest to mój pierwszy post tutaj, pomyślałem, że będzie to najlepsze miejsce do tego aby opowiedzieć o swoim problemie i poprosić wszystkich zainteresowanych o porady. Wszystkie opinie będą mile widziane. Co prawda historia, którą chcę przedstawić jest dość długa i pewnie trochę pogmatwana, ale jeśli komuś będzie chciało się ją przeczytać od początku do końca będę bardzo wdzięczny. A więc bez zbytniego przeciągania wszystko zaczęło się w Sylwestra. Razem z trójką przyjaciół pojechaliśmy na sylwestrową imprezę, do pewnego pensjonatu, gdzie praktycznie nikt z nikim zbytnio się nie znał, gdyż była to impreza zorganizowana na zasadzie, że dziewczyna, właścicielka pensjonatu wstawiła na fb posta o tym, że organizuje imprezę i wszyscy chętni mają się zapisywać. W sumie zdeklarowało się chyba z 60 osób... Przyszedł ostatni dzień roku i impreza. Na początku wiadomo jak to jest gdy wchodzi się między nowych, zupełnie obcych ludzi... Było troszkę drętwo i niezręcznie, ale potem zabawa się rozkręciła i było naprawdę fajnie... W pewnej chwili poszliśmy z kumplem na chwilę się przewietrzyć na zewnątrz i wróciliśmy do środka... Zobaczyliśmy, że w kącie na kanapie zebrała się spora grupka osób, o czymś tam ze sobą rozmawiali, jakieś fotki itd. Podeszliśmy do nich no i dołączyliśmy się do konwersacji. Minęło chyba z 15 minut i nagle wszyscy ludzie dosłownie wyparowali nie wiedzieć gdzie... Wszyscy poza mną i jedną dziewczyną. Wiecie siedzieliśmy tak sobie obok siebie i rozmawialiśmy o wszystkim... Z racji tego, że był to Sylwester to cała rozmowa miała być luźna, taka jak była atmosfera podczas imprezy... Ale coś ewidentnie poszło nie tak jak zaplanowałem. Weszliśmy na dość poważne tematy i w pewnym momencie doszło do tego, że dziewczyna zaczęła przy mnie płakać... Wiadomo, nie był to jakiś histeryczny płacz, tylko po prostu zaszkliły jej się oczy, i potem się do mnie przytuliła i tak siedzieliśmy na tej kanapie zapominając o całej imprezie.... Na następny dzień każdy wrócił do siebie, potem znalazłem ją na fb, no i zapytaem jak tam się czuje itd i powiedziałem, że jeśli będzie miała chwilę czasu kiedyś to możemy się spotkać na jakiejś kawie czy coś, ale z racji tego, że potem przyszedł styczeń, luty czyli sesja, egzaminy itd, to po prostu jakoś nie było czasu, ani sposobności, żeby się spotkać. W międzyczasie cały czas ze sobą pisaliśmy na fb i rozmawiało się z nią super... Aż pewnego dnia, już w marcu gdy było trochę luźniej wyszła od niej propozycja takiego luźnego wyjścia na jedzenie. Z racji tego, że jakoś nie miałem nic twórczego do roboty to pojechałem. Co prawda nie było to wyjście w 4 oczy, bo razem z tą dziewczyną była też jej koleżanka, więc powiedziałbym, że po prostu była to luźna pogawędka przy jedzeniu... Spotkanie jak najbardziej udane, ale raczej tylko czysto koleżeńskie.

Minęłty dwa tygodnie i w pewną sobotę zapytałem jej czy ma jakieś plany na ten dzień. Napisała, że przyjeżdża do niej koleżanka z Wrocławia (my mieszkamy w Poznaniu, to znaczy aktualnie bo studiujemy i pracujemy tutaj) i że wieczorem pewnie gdzieś pójdą i że mogę do nich dołączyć, jeżeli mam ochotę. W sumie po zajęciach i tak nie miałem nic ambitnego do pracy, więc poszedłem razem z nimi. Byliśmy w klubie do 2 w nocy (ja i 4 dziewczyny, to znaczy ona i jej koleżanki), tam w pewnym momencie nawet się do mnie przytuliła gdy siedziała obok i było naprawdę super. Potem popisaliśmy jeszcze trochę, aż stwierdziłem, że trzeba się wziąć w garść i zabrać ją gdzieś, tak żebyśmy byli samy, typowo w 4 oczy. No więc zaproponowałem jej wyjście na kolację, a ona powiedziała, że trochę ją zaskoczyłem, ale że generalnie się zgadza. Wyjście miało być w piątek wieczorem i wszystko było ok... Aż do środy, kiedy to dostałem od niej wiadomość, że wypadło jej jakieś bardzo ważne głosowanie w jakiejś tam grupie na studiach, i że musi na nim być... Także piękne plany spotkania legły w gruzach no i znowu zostałem w punkcie wyjścia. Teraz zrobiła się dość głupia sytuacja bo ona ma jakąś 2-tygodniową przerwę na studiach (ona studiuje dziennie psychologię) i pojechała na ten czas do domu, a mieszka dość daleko od Poznania, także póki co nie ma szansy się spotkać... Z tego co mi pisała to wraca do Poznania bodajże 7 maja, więc jeszcze trochę... Ale jest jeszcze jedna sprawa... Otóż chodzi o pisanie. Ja potrafię do niej napisać co dwa dni chociażby durne "Co tam, jak się czujesz " itd, a ona nie pisze wcale. Chyba tylko raz w ciągu naszego 4-miesięcznego pisania to ona napisała do mnie pierwsza... A tak nic. Dziś mija pięć dni odkąd wysłałem jej ostatnią wiadomość, a ona od tamtego czasu nie dała żadnego znaku życia. I co myślicie? Mam dalej do niej pisać czy dać sobie spokój i poczekać... Pytanie tylko czy jest na co...? Proszę was o opinie, pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia big_smile.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę.

Ona po prostu nie jest Tobą zainteresowana. A na pewno nie w taki sposób jak Ty nią. Gdyby zależało jej na bliższym poznaniu Cię to w przypadku konieczności odwołania spotkania od razu zaproponowałaby inny termin lub dała do zrozumienia że jak zaproponujesz inny to chętnie pójdzie. Nic takiego nie miało miejsca. To że nie inicjuje kontaktu tez nie wygląda zbyt dobrze. Ja bym sobie ją na Twoim miejscu odpuścił.

3

Odp: Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę.

Może jestem w ogóle jakiś ułomny w tych sprawach, bo pomimo 22 lat na karku nigdy w życiu nie byłem z żadną dziewczyną nawet na durnej kawie, ale nawet jeśli nie jest zainteresowana, to po co w ogóle dalej ze mną pisze i nawet zaprasza na spotkania? Gdybym to ja był dziewczyną, która nie jest zainteresowana facetem to pewnie prędzej czy później urwałbym kontakt i tyle. A tu ciągle coś i to błędne koło trwa już 4 miesiące. Swoją drogą zastanawiam się co by było gdyby to spotkanie w 4 oczy faktycznie doszło do skutku. Ciekawe czy to coś by między nami zmieniło...? No ale tego już nigdy się nie dowiem. A może to i nawet lepiej, bo jak to się mówi "Im mniej wiesz tym lepiej śpisz".

4

Odp: Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę.

Kobiety takie niestety są. W przeciwieństwie do facetów nie rozumują prostymi kategoriami i często zamiast wywalić kawę na ławę zwodzą i kombinują. Czasem jest to pewnie zwykłe wyrachowanie (np. podtrzymywanie znajomości z facetem trzymanym jako koło ratunkowe) czasem faktyczny brak zdecydowania i niemożność wyboru czego się chce. Tak to działa i wiele razy się potkniesz zanim tego się na własnych doświadczeniach nauczysz.

5

Odp: Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę.

No dobra, przyjmijmy teraz hipotetyczną sytuację, że miną jeszcze powiedzmy dwa dni i ona może napisze coś od siebie, cokolwiek. No i co wtedy? Mam dalej z nią pisać jak gdyby nigdy nic czy po prostu olać ją i milczeć? Ta druga opcja może nie jest zbytnio kulturalna, ale co zrobić? Dalej tak pisać o pierdołach jeżeli na 99 procent wiadomo, że i tak happy endu z tego nie będzie? Czy po prostu odkreślić to grubą krechą i tyle? Nie wiem może jestem dziwny, bo tak w gruncie rzeczy co ja ją znam, ale tak już mam, że jakoś tak nie potrafię po prostu od niechcenia powiedzieć pas jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło. I może to jest właśnie fundamentalny błąd... Tak jak powiedziałem moje obycie z płcią przeciwną na obecną chwilę jest zerowe, więc jeżeli uważacie że to co piszę to głupota to macie do tego prawo. Może po prostu potrzebuję jakiegoś wstrząsu z zewnątrz, a może po prostu nie nadaję się do tego wszystkiego, bo kim trzeba być żeby mając 22 lata nie mieć praktycznie żadnej styczności z dziewczynami... Może po prostu najzwyczajniej w świecie się do tego nie nadaję i tyle...

6

Odp: Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę.

Czyli najzwyczajniej w świecie dać sobie spokój? Cóż, w sumie to chyba jedyne racjonalne wyjście z tej kretyńskiej sytuacji. Mam nadzieję, że kiedyś nie spotkam jej przypadkiem w tramwaju czy na mieście, bo co jej wtedy powiem smile? Eee, przepraszam zaraz pociąg mi zwieje big_smile.

7

Odp: Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę.
adamss127 napisał/a:

Aż do środy, kiedy to dostałem od niej wiadomość, że wypadło jej jakieś bardzo ważne głosowanie w jakiejś tam grupie na studiach, i że musi na nim być... Także piękne plany spotkania legły w gruzach

adamss127 napisał/a:

Ale jest jeszcze jedna sprawa... Otóż chodzi o pisanie. Ja potrafię do niej napisać co dwa dni chociażby durne "Co tam, jak się czujesz " itd, a ona nie pisze wcale..

Jak ktoś chce, znajdzie sposób.
Jak ktoś nie chce, znajdzie powód.

Dobra rada, zostaw ją i idź dalej. Przestań pisać. Po dwóch tygodniach ciszy, które nieuchronnie nastąpią, będziesz już miał wszystko jasne.

adamss127 napisał/a:

Mam nadzieję, że kiedyś nie spotkam jej przypadkiem w tramwaju czy na mieście, bo co jej wtedy powiem

Powiesz jej uprzejme cześć i wyminiesz.

8

Odp: Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę.

Z jednej strony trochę szkoda, bo to była chyba pierwsza dziewczyna, z którą miałem taki dobry kontakt i w ogóle, ale w sumie skoro po drugiej stronie nie ma inicjatywy chociażby do durnego pisania to po co się wysilać. Zawsze to mniej problemów na głowie.

9 Ostatnio edytowany przez adamss127 (2018-12-09 19:47:35)

Odp: Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę.

.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » Problem z nowopoznaną dziewczyną. Pomóżcie proszę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018