koleżanka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: koleżanka

Witam, pracuję w pewnej firmie od 3,5 roku. Dwa lata temu zostałem przeniesiony do innego działu gdzie przez dwa lata do końca września tego roku pracowałem w dwuosobowym zespole z pewną koleżanką. Stety bądź niestety od października zostałem przeniesiony na nowe stanowisko, do siedziby firmy w innej części mojego miasta, nie bardzo chciałem ale cóż. Na moje miejsce został przeniesiony też ktoś kto nie chciał iść na to miejsce, a tym bardziej ta koleżanka nie chciała z nim pracować. Nic nie poradzimy. Przez te dwa lata bardzo ją polubiłem i wydaje mi się, że ona mnie też, zaprzyjaźniliśmy się, otworzyłem się przed nią, pomagałem jej i czasami ją odwoziłem po pracy do domu. Myślałem, że będziemy się przyjaźnić dalej. Przez październik dalej utrzymywaliśmy znajomość, dzwoniłem do niej raz, dwa w tygodniu gadaliśmy po 30-45 min zazwyczaj. Poszliśmy raz do kina i raz na kawę i spacer. Ale pod koniec października dokładnie 25 rozmawialiśmy przez telefon ostatni raz. Następnego dnia w pracy byłem w okolicy gdzie ona pracuję i chciałem przyjechać ją odwiedzić na chwile ale jak podjechałem widziała mnie pomachaliśmy sobie i jak szukałem miejsca zaczepił mnie ktoś inny z pracy i gadaliśmy z 15 min po czym zadzwonił przełożony, że mam gdzieś jechać coś załatwić więc pojechałem. Widziała mnie jak odjeżdżam, pomachałem jej i tyle się widzieliśmy. Potem 31 października zadzwoniłem do niej pogadać, odrzuciła połączenie. Myślałem że biega i zadzwoni jak skończy albo coś. Ale nie zadzwoniła. Potem było święto zmarłych weekend też cisza, ok myślałem, że jest zajęta. Wieczorem w poniedziałek po weekendzie chciałem zadzwonić. Ale w poń w pracy jak byłem (pracuję w siedzibie firmy) na parkingu firmowym stało rozbite jedno z aut firmowych i zdarzało się, że ona czasem nim jeździła. Przestraszyłem się, zadzwoniłem, nie odbiera, wysłałem smsa nic nie odpisała, potem po 19 zadzwoniłem dalej nic. No i już czarne myśli. Po firmie popytałem, mówili, że jakaś dziewczyna jechała ale nie znają. Potem we wtorek się dowiedziałem, że jednak nie ona. Kamień z serca spadł ale się już wkurzyłem na nią i zdałem sobie sprawę, że pewnie ma focha, że do niej nie wpadłem na chwile. Potem w niedziele chciałem zadzwonić i znowu nie odebrała. Potem w poń napisała mi smsa, że nie ma ostatnio czasu, bo obowiązki (jest rozwódką z 2 dzieci 12 i 13 lat) miłość (na wiosnę zerwała z facetem ale nie spotyka się z nikim, sama mówiła że nie szuka nikogo bo na razie ma sprawy związane z zakupem i urządzeniem nowego mieszkania) i ma focha o to co pisałem wcześniej. Popisaliśmy trochę, z jej strony raczej lakonicznie, aż przestała odpisywać. To było 12 listopada. Potem 16 ją spotkałem u mnie w siedzibie jak coś załatwiała, ale pogadaliśmy z 5 min, pośmiała się trochę, trochę się "zimna wobec mnie wydała" zwłaszcza pod koniec tak jakby sobie przypomniała, że jednak ma na mnie focha. Nie dzwoniłem ani nic, cisza. Sama nie zadzwoni ani nic. Potem znowu w czwartek ją spotkałem w siedzibie, pogadaliśmy, o mieszkaniu, co nowego itp, zapytałem, czy kiedyś jeszcze ode mnie odbierze to powiedziała, że dzwonie zawsze jak jest zajęta albo w pracy. W piątek wysłałem smsa o 19 z pytaniem co robi. Napisała, że skończyła gotować i będzie pranie wieszać, napisałem, czy chce pogadać czy woli smssować, napisała, że sms, napisałem, co dzisiaj robiła, jak jej minął dzień i już mi nie odpisała. Do dzisiaj cisza. We wtorek albo czwartek będę się z nią w pracy widział i coś razem będziemy musieli robić z jakiś 1,5-2 godziny. Trochę mnie już wqrwia ale bardzo ją lubię i się z nią zżyłem, lubię z nią gadać i ją rozśmieszać, pomagać jej i nie chce tej relacji stracić. Nie wiem co mam zrobić teraz. Całe życie jak zamykam jakiś etap/ rozdział to tracę z niego znajomości, teraz chciałem, żeby było inaczej, zwłaszcza, że planuję zakup mieszkania w bloku obok niej. Poradźcie co robić? Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: koleżanka

Mi to wygląda na typowy przypadek śmierci przyjaźni po zakończeniu wspólnej pracy. Mieliście kiedyś wspólne tematy i obowiązki, więc kontakt był czymś normalnym, a teraz im mniej ze sobą spędzacie czasu tym ona bardziej się od ciebie odsuwa. Może z jej strony to nigdy nie była przyjaźń, a byłeś tylko kolegą. Około rok temu moja bardzo dobra koleżanka odeszła z firmy, w której aktualnie pracuję. Dzwoniłam, pisałam, chciałam się spotkać i zawsze nie miła czasu, obiecywała, że później, za tydzień, po weekendzie, a wcześniej zapewniała, że chce kontynuować ze mną znajomość. Próbowałam umówić się z nią kilka razy i nie wyszło, więc zrozumiałam, że ona tego kontaktu nie chcę, nie potrzebuje, nie zależy jej.

3

Odp: koleżanka

Też mi się tak trochę wydaje, z tego co wiem ona nie ma za bardzo przyjaciół też, ani rodziny oprócz dzieci.  Ja nie mam przyjaciół a za swoją rodziną nie przepadam. Myślałem, że będziemy kontynuować znajomość zwłaszcza, że za jakiś czas będziemy blisko mieszkać, że się czasem spotkamy prywatnie. Przez prawie miesiąc gdy już nie pracowaliśmy było ok gadaliśmy przez tel, spotkaliśmy się dwa razy ale po tym zajściu głupim się pogorszyło. Chciałem ją zaprosić gdzieś jak dzwoniłem ale nie odbierała, a jak pisałem z nią za pierwszym razem to przestałą odpisywać po propozycji spotkania. Chciałem gdzieś ja zabrać pogadać kupić jakiegoś kwiatka na przepraszam. Teraz jak dwa razy gadaliśmy to w miarę ok mi się wydawała ale nie byliśmy sam na sam. We wtorek albo czwartek jak się zobaczymy to wziąć ją na bok i pogadać poważnie czy się lubimy dalej czy kończymy znajomość?

4

Odp: koleżanka

Zapytać możesz, ale czy uzyskasz prawdziwą odpowiedź czy tylko wymówkę tego już nie wie nikt poza nią... Powiedz, że chciałbyś utrzymywać znajomość, ale też nie chcesz się jej narzucać. Trochę moim zdaniem przesadzasz z tym zajściem, bo ta głupota miałaby przekreślić znajomość? Przecież ona widzi, że często do niej dzwonisz i szukasz tego kontaktu, ale sama to nie odwzajemnia i trochę cię olewa niestety. Może nie widzi dalszego sensu tej znajomości i daje jej powoli umrzeć licząc, że po kilku telefonach i wiadomościach dasz sobie spokój. Oczywiście może faktycznie nie ma czasu, ale tego chyba się nie dowiesz.

5

Odp: koleżanka

Wtedy się własnie pogorszyło, to był piątek, a w czwartek dzień wcześniej normalnie przez telefon gadaliśmy z 30 min. Wtedy stała na zewnątrz przez kilka godzin, nie miała gdzie usiąść nawet i było zimno, i mi to wypomniała, że nawet jej na chwile do auta nie dałem usiąść odpocząć i się zagrzać bo bardzo zmarzła. Głupio wyszło i napisałem jej to to mi odpisała, że zdecydowanie tak. Zwłaszcza, że była tam z musu bo zazwyczaj robi co innego, coś lepszego. Myślałem, żeby oziębić z mojej strony kontakt, to zatęskni i się sama odezwie ale obawiam się, że to całkiem utnie znajomość. Zobaczę co będzie jak się zobaczymy. Gadaliśmy, że jak będziemy mieszkać koło siebie to na kawy będziemy chodzić do siebie itp. Nawet jak odchodziłem to mówiła, że przecież będziemy mieszkać blisko i w ogóle.

6

Odp: koleżanka

naprzykrzasz jej się. ona widocznie nie jest zainteresowana bliższą relacją z tobą, powinieneś to uszanować.

7

Odp: koleżanka

Mam nadzieje, że tak nie jest, była by to przemiana o 180 stopni z jej strony. Wcześniej mi doradzała, jak się ubrać dobrze, uczesać itp. Jak się zachowywać, do innych dziewczyn, doradzała mi, a tu bach. Koniec, wiem, że z tym gościem biegała jak było ciepło, z tym co na moje miejsce wskoczył. Sama mi kiedyś mówiła, że fajnie tak znajomości z pracy poza utrzymywać.

8

Odp: koleżanka

no ale było - minęło.

9

Odp: koleżanka

Teraz nie wiem jak się zachować w pracy jak ją spotkam. Powiedzieć tylko cześć  zrobić swoje i dowiedzenia, jakby jej nie było? Rozmawiać z nią normalnie o dupie marynie, okazać zainteresowanie? Czy zapytać czy będziemy się kumplować dalej czy koniec znajomości i mogę sobie już skasować do niej telefon?

10

Odp: koleżanka
budowniczyx napisał/a:

Teraz nie wiem jak się zachować w pracy jak ją spotkam. Powiedzieć tylko cześć  zrobić swoje i dowiedzenia, jakby jej nie było? Rozmawiać z nią normalnie o dupie marynie, okazać zainteresowanie? Czy zapytać czy będziemy się kumplować dalej czy koniec znajomości i mogę sobie już skasować do niej telefon?

traktować jak każdego innego współpracownika. ani nie nie unikać ani nie stroić pawiana, nie ma sensu pytać czy będziecie się kumplować. po prostu normalnie funkcjonuj i nie dręcz jej już telefonami/wiadomościami. odpal jakiś portal randkowy czy tinder i umów się na kawę z jakąś miłą dziewczyną.

11

Odp: koleżanka

Ok, może sama się "nawróci" kiedyś, może ma rzeczywiście na głowie dużo, mieszkanie, dzieci itp. Tu nie chodziło o relację facet kobieta taką normalną, raczej była mi jak starsza siostra i w sumie sama mi chciała pomagać znaleźć miłość. Nie pierwsza znajomość jaka nie wyszła i pewnie nie ostatnia. Ale dzięki za pomoc.

12

Odp: koleżanka

wyluzuj, spinasz się bo miałeś  tylko ją. powinieneś poznawać nowych ludzi i wtedy nie będziesz taki dziki smile

13 Ostatnio edytowany przez Realista (2018-11-26 09:03:21)

Odp: koleżanka
budowniczyx napisał/a:

Teraz nie wiem jak się zachować w pracy jak ją spotkam. Powiedzieć tylko cześć  zrobić swoje i dowiedzenia, jakby jej nie było? Rozmawiać z nią normalnie o dupie marynie, okazać zainteresowanie? Czy zapytać czy będziemy się kumplować dalej czy koniec znajomości i mogę sobie już skasować do niej telefon?



Weź ją na bok zapytaj szczerze i konkretnie czy chce się przyjaźnić czy to koniec znajomości. Będziesz wiedział na czym stoisz, a to bardzo wiele, ludzie mają jakiś problem wielki by szczerze porozmawiać i unikają tematu nie rozumiem tego jest to wręcz zabawne, a co by nie powiedzieć infantylne.

14

Odp: koleżanka

A teraz tak szczerze... czy stać Cię było, czy miałeś odwagę powiedzieć jej że:

budowniczyx napisał/a:

ale bardzo ją lubię i się z nią zżyłem, lubię z nią gadać i ją rozśmieszać, pomagać jej i nie chce tej relacji stracić. ....

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

15 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2018-11-26 11:34:03)

Odp: koleżanka

ja mysle, ze ona nie jest zainteresowana znajomoscia, a ty ja meczysz.
Z jakiegos powodu ona nie ma odwagi ci tego wprost powiedziec, wiec ty napisz albo powiedz wprost:
wiesz, polubilem cie i fajnie mi bylo przy tobie.
Ale widze, ze ty wyluzowalas.
Mam sie odczepic? Szkoda by bylo...

Tak jej napisz. Prosto z mostu.

16 Ostatnio edytowany przez justa_pl (2018-11-26 22:53:57)

Odp: koleżanka

A na mój gust to manipulantka i świetnie Cię  urabia. Wybacz, że tak być może dosadnie  ale nie można inaczej tego określić. Może poczuła się zlekceważona i urażona że w końcu do niej nie przyszedłeś więc  " zostałeś ukarany".  Ostentacyjne nieodbieranie telefonów przez tyle dni i idiotyczne wymówki że jest zajęta świadczą o tym , że jest niedojrzała i prowadzi jakieś szczeniackie gierki. No na pewno jej zachowanie normalne nie jest.

17

Odp: koleżanka

We wtorek w pracy byłem byliśmy w jednym pomieszczeniu z 10 min. Było tam jeszcze 4 kolegów. Jak przyjechałem z wszystkimi się przywitałem, podałem rękę i jej też. I nic więcej do niej nie gadałem. Z kolegami tylko. Zażartowałem z jednego śmiała się, ale potem tylko z nimi rozmawiałem. W pewnym momencie koledzy tylko gadali ja stałem obok niej i słyszałem tylko jak parę razy tylko zacharczała czy coś jakby coś jej się do gardła przykleiło, tak jakby chciała uwagę zwrócić. T trwało z te 10 min i wyszedłem powiedziałem do wszystkich cześć i tyle. Usunąłem do niej nr. tel. żeby nie korciło i to koniec znajomości.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018