Jak to jest być nauczycielem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Jak to jest być nauczycielem?

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 276 do 330 z 331 ]

276 Ostatnio edytowany przez Kamil2205 (2012-11-18 00:10:27)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

vinnga, ale oferta pracy dla kierownika zakładu, prezesa wymaga ukończenia np zarządzania, albo ekonomii. To samo tyczy się innych kierunków, informatyk - informatyka, nauczyciel j.polskiego - filologia polska, analityk finansowy - ekonomia, studenci/absolwenci informatyki/kierunki techniczne, i inne prace, które wymagają odpowiedniego wykształcenia. Często też liczą się umiejętności i doświadczenie i wcale nie trzeba mieć wykształcenia wyższego. Chociaż bywają też oferty, w których wymaganiem jest mieć tylko wyższe wykształcenie, ale takich ofert jest mało i często oprócz samego wyższego wykształcenia trzeba mieć dodatkowe umiejętności/doświadczenie. Przejrzyj sobie może oferty pracy na stronach internetowych do tego przeznaczonych to się przekonasz smile

Ale warto studiować, bo może jednak się uda znaleźć prace? Nic nigdy nie wiadomo. Oprócz szkoły są jeszcze redakcje.

Zobacz podobne tematy :

277

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Myślę, że zakładająca ten wątek ma odpowiedź, czy warto być nauczycielem. Poziom chamstwa mamuś i ich arogancja wobec nauczycieli załamuje. Martwi mnie, że te kobiety mają dzieci. Czego je uczą? Tu oczywiście jest jedno wielkie utyskiwanie na nauczycieli i dowartościowywanie się ich kosztem. Gojka czy jakaś tam nie jest na pewno nauczycielem, choć tak się przedstawia. Tak pisać może tylko ktoś, kto pracy nauczyciela kompletnie nie zna i nie wie, że 18 godzin pensum to nie są rzeczywiste godziny jego pracy. Inna zazdrości nauczycielowi przerw, bo sikać powinien chodzić po i przed pracą, herbaty nie ma prawa wypić, bo to za duży luksus. Brak słów jakie to wstrętne, bo prostu brzydzi mnie taka postawa. Jedna z drugą nie ma pojęcia, że na przerwie nauczyciel luzu nie ma. Najczęściej odpowiada ich dzieciom na pytania, dyżuruje: dwa razy w tygodniu przez pół dnia, odnosi dziennik, przygotowuje materiały na następną lekcję. Zawiść i małostkowość największej próby. Nie wiedzą o tym, że gminy, które wprowadziły nauczycielom 40 h tydzień pracy źle na tym wyszły. Okazało się bowiem, że większość nauczycieli pracuje ponad 40 h w tygodniu. Nauczycielka mojego dziecka w soboty wychodzi z nimi na rajdy (pracuje czy odpoczywa według was?), jeździ z dziećmi na zieloną szkołę (praca 24h/dobe), sprawdza prace - nie robi tego na lekcji, prowadzi zebrania, na które przygotowuje kartki, przygotowuje się do lekcji, bo reforma odbywa się co 4 lata i zmienia się podstawa programowa itd. Zamiast pretensji do szkoły i nauczycieli wszystkie mamusie zapraszam do obywatelskiej dyskusji nad edukacją. Wymagania edukacyjne wynikają bowiem z podstawy programowej MEN i nauczyciel musi ją realizować. Jeśli na oświatę w Polsce łoży się grosze i żadna z tych mamuś nie protestuje przed sejmem, przeciwnie nauczycielom należy tylko dokopać, bo i tak mają za dobrze. I na koniec: kto tu jest idiotą?

278

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Epilenka czy jakaś tam mimo,że nauczycielem nie jest wie lepiej od niejednego nauczyciela jak to jest nim być:)
Jaaasne,znasz mnie lepiej niż ja sama:))Rozgryzłaś mnie,kurczę,nie jestem nauczycielem,jestem bezrobotną kasjerką ale nudzę się w domu i lubię sobie pogadać na tematy,które znam z komentarzy w "pudelku":)

Proponuję by jakaś tam Epilena złożyła stosowny wniosek o pozbawienie mnie praw rodzicielskich.

Nie wiem kto jest idiotą.Ale wiem kto może być idiotką...

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

279 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-11-29 18:15:38)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Z tym że Epilenka ma sporo racji w tym, co napisała.
Nie myślę tu o osobistych wycieczkach, lecz o tych słowach:

18 godzin pensum to nie są rzeczywiste godziny jego pracy. Inna zazdrości nauczycielowi przerw, bo sikać powinien chodzić po i przed pracą, herbaty nie ma prawa wypić, bo to za duży luksus. Brak słów jakie to wstrętne, bo prostu brzydzi mnie taka postawa. Jedna z drugą nie ma pojęcia, że na przerwie nauczyciel luzu nie ma. Najczęściej odpowiada ich dzieciom na pytania, dyżuruje: dwa razy w tygodniu przez pół dnia, odnosi dziennik, przygotowuje materiały na następną lekcję. Zawiść i małostkowość największej próby. Nie wiedzą o tym, że gminy, które wprowadziły nauczycielom 40 h tydzień pracy źle na tym wyszły. Okazało się bowiem, że większość nauczycieli pracuje ponad 40 h w tygodniu. Nauczycielka mojego dziecka w soboty wychodzi z nimi na rajdy (pracuje czy odpoczywa według was?), jeździ z dziećmi na zieloną szkołę (praca 24h/dobe), sprawdza prace - nie robi tego na lekcji, prowadzi zebrania, na które przygotowuje kartki, przygotowuje się do lekcji, bo reforma odbywa się co 4 lata i zmienia się podstawa programowa itd.

Dodam, że w szkole mojej mamy każdy z nauczycieli ma codziennie dyżur.
Gdy mama prowadziła pierwszą klasę, często na przerwach nie miała nawet czasu dojść do pokoju nauczycielskiego.
Teraz jest nauczycielem wspomagającym w przedszkolu, ma pod opieką jednego chłopczyka, ale wiadomo zajmuje się nie tylko nim, ale i całą grupą. Mówi, że odpoczywa w porównaniu do pracy w szkole. Choć czasu na pójście do toalety też często nie ma, ale przynajmniej nie musi na okrągło stać pod tablicą. Bo praca ta nie wiąże się z tym, że nauczyciel wchodzi do klasy i siada na tyłku. Codziennie było tak, że pierwszym momentem, kiedy sobie usiadła, był powrót do domu, w którym też za bardzo odpocząć się nie da.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

280 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-11-29 21:26:17)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Jago-Babo ale to jest jasne,że nauczyciel nie siedzi w pokoju na przerwie- choć znam takich co owszem tam właśnie spędzają swój dyżur.Ale to ich sprawa,w razie wypadku jakiegoś będą pociągnięci do odpowiedzialności i raczej już w szkole pracować nie będą. Poza tym dyrektor takie rzeczy widzi i wyciąga konsekwencje.

Jakoś nie chce mi się wierzyć,że co sobota dzieci mają rajd.Zielona szkoła jest raz lub dwa razy w roku.Wywiadówki dwa,trzy razy w roku.Nie ma co histeryzować bo ja jeszcze raz powtórzę- kto nie pracował w innym zawodzie NIE WIE,że można pracować o wiele ciężej.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

281

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Nie ma co histeryzować bo ja jeszcze raz powtórzę- kto nie pracowała w innym zawodzie NIE WIE,że można pracować o wiiele ciężej.

Nic dodać, nic ująć.

282

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Wywiadówki dwa,trzy razy w roku.

Uuu, to chyba każdy dyrektor ustala sam, bo w mamy szkole co miesiąc są konsultacje z rodzicami.
O szkoleniach nie wspomnę, bo te ma nawet dwa razy w miesiącu.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

283

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Jago-Babo ale to jest jasne,że nauczyciel nie siedzi w pokoju na przerwie- choć znam takich co owszem tam właśnie spędzają swój dyżur.Ale to ich sprawa,w razie wypadku jakiegoś będą pociągnięci do odpowiedzialności i raczej już w szkole pracować nie będą. Poza tym dyrektor takie rzeczy widzi i wyciąga konsekwencje.

Jakoś nie chce mi się wierzyć,że co sobota dzieci mają rajd.Zielona szkoła jest raz lub dwa razy w roku.Wywiadówki dwa,trzy razy w roku.Nie ma co histeryzować bo ja jeszcze raz powtórzę- kto nie pracował w innym zawodzie NIE WIE,że można pracować o wiele ciężej.

Dla mnie to oczywiste, że nauczycielem nie jesteś i o jego pracy nie masz zielonego pojęcia. Arogancja z jaką wypowiadasz się o tym zawodzie, lekceważenie oczywistych dla każdego nauczyciela faktów (naturalnym jest to, że moim celem było wskazanie tylko niektórych, a nie wszystkich czynności wykonywanych w ramach godzin pracy przez nauczycieli, stąd przykład zielonej szkoły i rajdów). Gdybyś nauczycielem była wiedziałabyś, że:  nieodpłatnie prowadzi dokumentację szkolną - na zachodzie Europy robi to administracja w tym celu zatrudniona, dyżuruje - to samo, sprawdza w roku - jeśli nie jest nauczycielem w-f ok. 2500 prac, przygotowuje i przeprowadza zatrzęsienie konkursów szkolnych, pracuje w komisjach np. ewaluacji, psychologiczno - pedagogicznych (nowe rozporządzenie ministra), zajmuje się eurosierotami - w szkole mojego dziecka nauczycielka pełni funkcję opiekuna prawnego 2 dzieci, monitoruje nieobecności dzieci i zawiadamia o nich rodziców, pracuje  w komisji promocji szkoły, stronę internetową szkoły, socjalnej, zdrowotnej, rekrutacyjnej, sprawdza próbne testy, matury, siedzi nad projektami maturalnymi uczniów - choć to jego obowiązkiem nie jest, jak jest polonistą to ma koło teatralne, jasełka, ślubowanie, początek i zakończenie roku - przygotowanie części artystycznej, protokoły rady pedagogicznej (ok. 200stron w ciągu roku szkolnego), prowadzi gazetkę szkolną, ma obowiązek ciągłego dokształcania za które sam musi zapłacić, nieodpłatne są wszelkie wyjazdy służbowe, wywiadówki raz w miesiącu, przygotowanie kartek na wywiadówkę - ok. 3 h pracy przed każdą itd., 4 razy w roku rady szkoleniowe po ok. 4 godziny każda, oprócz tego 10 w ciągu roku rad pedagogicznych (4: klasyfikacyjna i plenarna trwają po ok 5 godzin). Nie wymieniłam wszystkiego. O szkole nie masz pojęcia - tylko jak typowy zawistny Polak, jakich na forach internetowych pełno - zazdrościsz nauczycielom. Znam jak widzisz pracę nauczyciela od podszewki. I naprawdę nie zazdroszczę. Nie ma czego. Zatrudnij się w szkole, to pogadamy.

284 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-11-29 22:29:32)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

epilenka- Gojka jest nauczycielem,wystarczy najpierw przeczytac wczesniejsze wypowiedzi, bo znow temat zaczyna sie od nowa krecic, w tym piszecie to co zostalo juz kilkukrotnie napisane
Tu rowniez się nauczycielki ponad miesiąc  temu spieraly,polemizowaly nad swoją pracą jak to wyglada "od kuchni" tak kobiety ,ktore pracują w szkole mialy rozne punkty widzenia,, jedne byly za gojką, inne mialy takie zdanie jak ty epilenka,i do zadnego consensu sie nie doszlo

285

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Może i by doszly do konsensusu, gdyby nie moderacja, ktora usunęła merytoryczny, moim zdaniem watek, i usunęła Komę 5 z naszego grona...Nie mogłam się powtrzymać, Epilenka ma w 100%rację. Nie wiem, w jakiej szkole pracuje Gojka. Poproszę o taką, bo ja funkcjonuję w takiej, jaką przedstawila Epilenka. Jestem polonistką, bywa, że wychodzę ze szkoly ok. 20 , będąc od 8 rano(zwłaszcza w kontekscie przygotowania akademii itp, itd, o czy wyżej, i nie tylko), ale nie narzekam.Nie rozumiem tylko, własnie, tej arogancji, udowadniania, ze mozna mieć gorzej(praca w banku, innych zawodach), a tak naprawde-nikt tu nie narzekał, tylko przedstawiał realia, z własnego punktu widzenia.

286 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-11-29 23:06:07)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Epilenka- arogancka to jesteś Ty.Od pierwszego postu.Moja "arogancja" wg Ciebie to fakt,że nie narzekam,nie uczestniczę w chóralnym użalaniu się nad dolą nauczyciela.
Nie szanujesz interlokutorów mających inne zdanie niż Twoje
.Mam w nosie czy wierzysz mi,że jestem nauczycielem czy nie.Nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji tylko literkami na moim monitorze.Nie pogadamy:)
Ale jeśli masz ochotę możesz dalej przekonywać mnie i innych,że kłamię w kwestii swojego zawodu.

Ilono-ile razy w tygodniu pracujesz od 8 do 20?

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

287

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Gojka:"Ilono-ile razy w tygodniu pracujesz od 8 do 20?"

Gojko, dlaczego Ty się tak uwzięłaś? W szkole- niecodziennie, to oczywiste, bo niecodziennie robi się akademie czy projekty. Ale co drugi dzień do 17.25 z  okienkami, dyzurami...Poza tym są inne rzeczy, o których pisala nasza przedmówczyni, a nie możesz/nie chcesz przyjąć tego do wiadomości: w zeszła srodę wyszłam o 19.40-spotkania w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej z rodzicami, w te środę-od 17 d0 19 dyżur na szkolnej dyskotece, a są inne sprawy , ktore nie zdarzają się codziennie, ale CYKLICZNIE. Nie pamiętam, zebym obiad jadła w domu poza weekendami. Gojka, litości, dlaczego mierzysz wszystkich/wszystkie szkoły swoją/swojej szkoły miarą?!I czy ktoś tu kiedykolwiek narzekał?...Brak mi słów...

288

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

To chyba wszystko zależy od tego, jakiego przedmiotu się uczy, czy jest się wychowawcą klasy, czy nie, no i od stopnia zaawansowania zawodowego...

A epilenkę proszę o zachowanie odrobiny kultury osobistej.

289

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Staramy się, by nasze Forum było miejscem przyjaznym; spotykamy się, by otrzymać/dać pomoc, by wymienić swoje uwagi, by dyskutować. Dyskusja może być prowadzona, mimo znacznie odbiegających od siebie poglądów, w sposób kulturalny. Obrażanie interlokutora naszym celom nie sprzyja.

Proszę o dostosowanie się do zasad tutaj panujących oraz powrót do tematu wątku.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

290

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Baba Osiadła:"To chyba wszystko zależy od tego, jakiego przedmiotu się uczy, czy jest się wychowawcą klasy, czy nie, no i od stopnia zaawansowania zawodowego..."

Tak, to też ma znaczenie, specyfika szkoły, przydział obowiązków, w każdej palcówce jakże inny,yh..

291

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Wielokropek napisał/a:

Staramy się, by nasze Forum było miejscem przyjaznym; spotykamy się, by otrzymać/dać pomoc, by wymienić swoje uwagi, by dyskutować. Dyskusja może być prowadzona, mimo znacznie odbiegających od siebie poglądów, w sposób kulturalny. Obrażanie interlokutora naszym celom nie sprzyja.

Proszę o dostosowanie się do zasad tutaj panujących oraz powrót do tematu wątku.

Wielokropku, kiedyś rozmawialysmy, dyskutowalysmy, wydawałoby się, kulturalnie(wykasowane posty). Komuś się to nie spodobało.Powyższa uwaga to do kogoś? Konkretnie?

292

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Gojka - uderz w stół a nożyce się odezwą. Dlaczego bierzesz wszystko do siebie? Pisałam ogólnie o idiotach - nie adresowałam tej wypowiedzi do nikogo, o dzieciach również. Uwierz - żadnego wniosku, co do Twojej osoby nie stawiam.
W mojej drugiej wypowiedzi przestawiłam fakty z życia szkolnego.Ty natomiast nie przedstawiasz żadnych merytorycznych argumentów. Podkreślam:  ŻADNYCH. Przeczytałam niektóre z Twoich postów i ręce opadają, jak mijasz się z prawdą, co dobitnie świadczy o tym, że kompletnie nie znasz pracy nauczyciela. Piszesz na przykład, że nauczycie zarabia ponad 3 tyś. miesięcznie (na rękę - rozumiem). Wytłumacz mi zatem, dlaczego oficjalne zarobki nauczyciela dyplomowanego przedstawione (każdy to może sprawdzić) wynoszą bez stażu pracy: 3109 brutto (można chyba znaleźć w Karcie Nauczyciela), czyli 2232 netto (obliczyłam kalkulatorem również dostępnym w internecie).
Piszesz o negatywnej selekcji do zawodu nauczyciela, którą rzekomo obserwujesz. Tak się składa, że kończyłam jedno z najlepszych liceów w Polsce. Z mojej licealnej klasy wszyscy są po studiach (a w komunie odsetek kończących studia był nieco inny niż obecnie), a wśród nich jest trzech lekarzy (jeden prof. ginekologii), jedna farmaceutka, ekonomistka, większość to inżynierowie (klasa mat. fiz.). W tej klasie miałam dwie koleżanki najzdolniejsze ze wszystkich - obie są nauczycielkami (fizyki i matematyki). Nikt z mojej byłej klasy nie pozwoliłby sobie na taką ocenę naszych koleżanek, czy nauczycieli w ogóle, na jaką ty sobie pozwalasz. Zresztą nikt z moich znajomych sobie na to nie pozwala i nie pozwala swoim dzieciom - to jest odbierane jako brak kultury (na szczęście drodzy nauczyciele są jeszcze tacy ludzie). Dyrektorka w szkole mojego starszego dziecka jest laureatką olimpiady historycznej, nauczycielka polskiego - również. W szkole jest także matematyczka, która w komunie kończyła edukację i jak ją zrozumiałam została wytypowana na studia matematyczne jako osoba wybitna. Tak się składa, że są absolwentkami mojego liceum. Jednocześnie jako rodzic obserwuję coraz większe chamstwo - nazwijmy rzeczy po imieniu - rodziców. Na początku edukacji nie wygląda to źle, potem coraz gorzej.
I na końcu: jeśli ktoś nie rozumie, że dzieci są obciążone nauką, bo podstawa programowa napisana przez MEN tak wygląda, a winą obciąża za ten stan rzeczy szkołę - to polecam np. Raporty pisane przez pracowników np. UW. Tobie gojka także.

293

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Epilenko, dobrze, ze jesteś..Muszę Cię jednak zasmucić: Gojka Twojej wypowiedzi nie zrozumie. Z pojedynczyh słów/zdań wybiera jedno, potem atakuje...

Wielokropku, można powrócić do tematu watku, pisząc o realiach, o tym, co nas otacza. Są jednak osoby, ktore to skutecznie uniemozliwiaja, piszą, że użalamy się nad sobą, a przeciez to nie tak..

294

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Znam sporo nauczycieli.
I tych świetnych, i tych kiepskich.
I tych, którzy pracują bardzo wiele, i tych, którzy pracę swą kończą z ostatnim dzwonkiem ich lekcji.
I tych, dla których zawód nauczyciela jest powołaniem, i tych, którzy wybrali specjalizację nauczycielską, bo "nie mieli innego wyjścia".

Dlaczego o tym wspominam? Bo nie ma jednego słusznego portretu nauczyciela (podobnie jest z przedstawicielami każdego zawodu), bo generalizowanie nie ma sensu.

Rozumiem oburzenie nauczycieli, którzy pracując z oddaniem, spotykają się z negatywnymi i uogólnionymi na wszystkich przedstawicieli ich zawodu, uwagami.
Rozumiem osoby, które nie miały szczęścia i spotkały na swej drodze kiepskich nauczycieli.

Nie rozumiem zacietrzewienia, obrażania.
Kiedyś pewna mądra osoba powiedziała mi, że takie zachowanie jest efektem braku argumentów.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

295

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Powyższa wypowiedź, jakże słuszna, pozwala mi na spokojny powrót do diagnoz: muszę zrobić raport do jutra, policzyć wskaźniki łatwości, stworzyć konkretny plan działań dla zespołu.Trochę tego jest, ale ze siedzę nad tym od popołudnia z przerwami, to dam radę:-)Byle word nie zaszwankował:-/
Dziecię śpi, więc i ja na spokojnie opiszę wszystko, jak być powinno.
Miłej nocki forumowiczkom życzę;-)

296 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-11-30 09:34:35)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Raz jeszcze- chyba już ostatni: Ilono ja nie atakuję.Kiedy piszesz pisz precyzyjnie: co drugi dzień kończysz o 17,zdarza się,że wychodzisz z pracy o 20.A Ty przedstawiasz to tak jakbyś codziennie pracowała do 17 lub do 20. Ja mogę powiedzieć tak:  wychodzę nieraz z pracy o 19 ale nie zdarza się to częściej niż trzy,cztery razy w miesiącu.
Ja proszę o uściślanie,nie zamierzam atakować ale mam wrażenie,że kiedy proszę o precyzowanie jesteś wkurzona.

Epilenko- owszem stawiasz.Zarzucasz mi,że kłamię,masz wątpliwości czy dobrze wychowuję swoje dziecko i zastanawiasz czego mogę go nauczyć.To są osobiste wycieczki nijak mające się meritum.

Zauważyłam,że temat umiera śmiercią naturalną gdy nie ma kogoś kto ma opinie,że praca nauczyciela nie jest najtrudniejszym zawodem świata i jest całkiem nieźle płatna.Więc ja pozwolę mu umrzeć:)

Potraficie tylko o tym? Catwoman,chcąc rozładować atmosferę zadała parę pytań nt zawodu- prześledźcie temat i może spróbujcie na nie odpowiedzieć zamiast skupiać się na opisywaniu co dziś zrobiłyście a za co Wam nie zapłacono.

I z prawdziwą przyjemnością pójdę sobie do pracy by pracować z ludźmi,którzy to lubią i NIE narzekają:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

297

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

uczenie innych może być satysfakcjinujące i dawać dużą satysfakcję

mnie bardziej przeraża kwadratura koła naszego zawodu - narzekamy na głupotę przepisów oświatowych, tworzonych przez teoretyków a nie praktyków, brak finansów idących za kolejnymi reformami. To wszystko prawda, tylko gdzie w tym są nauczyiele - utyskujemy, ale nie jesteśmy w stanie się zsolidaryzować, podkulamy ogon i pomstując staramy sie dogodzić władzy.

przez wszelkie przepisy, ku dobru dziecka i szkoły zaomniano o dzieku, liczy się zgodność papierologiczna

staram sie miec to w d....ale......nie tak łatwo
jednak nic tak nie dodaje mi skrzydeł jak usmiech mojej uczennicy z autyzmem

zamiast jęczeć zacznijmy mówić głośne nie!!!!!!!Chcemy uczyć a nie spełniac oczekiwania rodziców i wypełniać papierki, itd.

Czujesz? Wiatr pachnie wolnością.....

298 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-12-20 00:48:27)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Gojka, a nie uważasz jednak,że coś jest w Twoich wypowiedziach dziwnego,że popadasz w coraz to nowe konflikty z tu piszącymi...

Dobra- masz super odpowiedź na wszystko- to powiedz ,kto Twoim zdaniem powinien powiedzieć współpracownikowi, że roztacza-jakby to ująć delikatnie- bardzo nieprzyjemną woń??? Pracodawca czy współpracownik???? No kurcze mamy taki problem  i nie wiemy jak z tego wybrnąć???


No i ostatnie pytanie skierowane jest nie tylko do Gojki ! yikes Ratunku ! smile

299

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Zuzia z Warszawy, miałam taką sytuację smile

Jedna z koleżanek w pracy właśnie taką woń roztaczała i uznano że JA jestem najodpowiedniejszą osobą by jej o tym powiedzieć. Zwykły wypych ale cóż... big_smile podjęłam się tego wyzwania big_smile

Porozmawiałam z nią twarzą w twarz, nie chcąc jej oczywiście urazić, wyznałam jej, że po pierwsze jest wspaniałą osobą (przed "krytyką" należy najpierw mówić o zaletach! smile ) i dobrze się nam współpracuje, ale ostatnio da się wyczuć, że jej antyperspirant nie działa tak jak powinien big_smile
No tak, wysłano mnie bo wiadome było, ze posiadam dość dużą dozę poczucia humoru i umiem nawet g*** owinąć w złotko big_smile 
No więc powiedziałam- bez śmiechów, chichów oczywiście- tylko tutaj tak piszę. A ona.... podziękowała mi smile Nie było to tak trudne jak mi się na początku wydawało smile

300

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Zuzia z Warszawy napisał/a:

Gojka, a nie uważasz jednak,że coś jest w Twoich wypowiedziach dziwnego,że popadasz w coraz to nowe konflikty z tu piszącymi...

Dobra- masz super odpowiedź na wszystko- to powiedz ,kto Twoim zdaniem powinien powiedzieć współpracownikowi, że roztacza-jakby to ująć delikatnie- bardzo nieprzyjemną woń??? Pracodawca czy współpracownik???? No kurcze mamy taki problem  i nie wiemy jak z tego wybrnąć???


No i ostatnie pytanie skierowane jest nie tylko do Gojki ! yikes Ratunku ! smile

Zuzia- ja chyba wiem co jest nie tak w moich wypowiedziach- to,że nie narzekam i jestem zadowolona.I bezczelnie nakłaniam innych by pomyśleli i znaleźli trochę dobrych stron tej "harówy":)

Co do faktu,że ktoś śmierdzi- chyba najlepiej byłoby,żeby ktoś ze współpracowników o tym powiedział.Pracodawca jest w końcu szefem,trochę inna relacja niż ze współpracownikiem i to może okropnie zawstydzić i speszyć tą osobę.A tu chyba chodzi o delikatne acz ostateczne rozwiązanie problemu.
Wybrnąć najlepiej szczerze ale i z taktem.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

301 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-12-20 18:50:22)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Dzięki, dziewczyny, nie wiem jakoś wydawało mi sie ,że to szef powienien powiedzieć, ale dzisiaj zrobiła to jedna z koleżanek no i zobaczymy... co bedzie  dalej....

Gojka, dobra Ty nie narzekasz, a inni może lubią właśnie sobie ponarzekać ( smile bo jest na co) i wolno im... Zresztą wg mnie ( i sorki , ale mam prawo miec taką opinię , większość tu piszących nie narzeka, tylko przedstawia realną sytuację- bo taka prawda!!!)) Jesteś przewrażliwiona!!!

A mnie wkurza  np wizerunek nauczyciela i jego pracy przedstawiany przez media, dziennikarzy itp - którzy zielonego pojęcia nie mają na czym w czasach obecnych polega praca nauczyciela , albo w ogóle praca nauczyciela... Bo z pozycji bocznej to wygląda tak - przyjdzie , popieprzy 45 minut, zada pracę domową ,wypije kawę w zaciszu pokoju nauczycielskiego albo , co gorsza, ma czelność przynieść kubek do sali lekcyjnej , i po 18 godz. w tyg. spada do domu i ma święty spokój!!! Ha ha ha ha !!!!!! i jeszcze jego średnia pensja wynosi 4 tys z czymś bu ha ha ha ha ha ha!!!!!!

I narzekam właśnie na to,że tak nie jest... Bo kurde może ktoś w końcu oświeciłby to nasze społeczeństwo - tylko nas
nauczycieli nikt nie chce słuchać .....

Napisałabym jeszcze coś o tzw karpiówce- której nie ma , nawet marnych 300 zł nie dostajemy w talonach czy coś , a inne działy budżetówki potrafią dostać na święta ponad 2tyś na przykład - i tu sie nikt nie czepia!!!

Gojka, jak Ci zabiorą w następnej kolejności trzynastkę - to też będziesz HAPPY!!! ???? No proszę Cię!!!!

I jak od września dostaniesz 4 lekcje więcej do przeprowadzenia w etacie , a ani grosza podwyżki , albo  parę  groszy obniżki ( jak w tym roku) to dalej będziesz gadać ,że jest cudownie i ,że jesteś zadowolona.... Błagam Cię !!! Nie uwierzę!!!

A jeśli, to możemy sobie pogratulować , nie robimy nic - władze robią z nami co chcą !!! Taka prawda!!!

Więc dalej nie narzekajmy, tylko cieszmy się ,że nie wykonujemy najtrudniejszego zawodu świata!!!!

302 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-12-20 19:36:12)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

No i znowu pewnie wywołam burzę moim poglądem na trzynastkę.Trzynastka w budżetówce to pozostałość po epoce Gierkowskiej.Z tego co wiem to nagroda z zysku i należy się pracownikom,którzy pracują w zakładach przemysłowych.

Na pensje urzędników państwowych idą podatki wszystkich pracujących. Moim zdaniem to niesprawiedliwe.
Ci płacący podatki mają prawo zaprotestować by każdy kto przepracuje rok miał prawo do trzynastki z jego podatków.


Otwieram własny biznes i nie będę dostawać trzynastki:)Mało tego,nie będę jej wypłacać swoim pracownikom:)
I uwierz- będę pracować dużo więcej niż teraz.Ale cieszę się bo sama sobie będę szefową:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

303 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-12-20 20:09:09)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Gojka, czyli nie lubisz jednak swojej szefowej ( i tu Cie mam) skoro cieszysz się ,że sama sobie będziesz szefową smile

Czyli jednak nie jest tak wszystko ok jak piszesz .... Ja tam nie narzekam  i nie chcę być sama sobie szefową, widocznie jestem za leniwa.... smile

Nie mów ,że nie miło jest dostawać trzynastki - ha ha  i że jest Ci niepotrzebna i że w ogóle to skandal!!! Ale mozesz sie cieszyć , bo juz niedługo jej nie będzie- tyle ,że tylko dla nauczycieli sad Reszta budżetówki dostanie... sad smile

Śmiać sie czy płakać?

Wiesz, tak czytam Gojka Twoje posty- i myślę ,że Ty tam w szkole to ciężkie życie miałaś ( masz) z tymi swoimi poglądami i dlatego otwierasz własny biznes smile

304 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-12-20 21:07:14)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Zuziu- ja nigdy nie pisałam,że moje szefowe/szefowie są super.Ja tylko pisałam,że z zawodu jestem zadowolona.Tak to bywa niestety w pracy,że nie wszyscy się kochają ale to przecież nie koniec świata.Ja jestem w stanie zrozumieć,że nie każdy musi mnie lubić bo mam   odwagę mówić prawdę w oczy.Nieraz na  tym sporo straciłam.Ale wiem jedno:nie straciłam godności i człowieczeństwa.
Mam koleżanki,które trzęsły się ze strachu gdy wchodziła  dyrektorka.Nie miała jeszcze gabinetu,tylko własne biurko w pokoju nauczycielskim.Potrafiła papiery (zresztą swoje) zrzucać ze wściekłością na podłogę.Ja wychodziłam a moja koleżanka kucała i zbierała.Ja wolę się szanować niż pracować z kimś takim.Już od dawna u niej nie pracuję,ale spotykamy się.A w zeszłym roku potrzebowała anglisty i zadzwoniła do mnie.Była uprzejma ale ja też uprzejmie odmówiłam:)


Heh- ja po prostu widzę,że  w pracy w szkole już nie mam nic do osiągnięcia,nie chce mi się tu kisić do emerytury.Na swoim biznesie jeszcze się wielu rzeczy nauczę.A poza tym trochę mi wstyd,że jestem nauczycielem.

Nie jestem konformistką i nie zmienię poglądów tylko dlatego,że się komuś nie podobają:). Tak,wiem,że to w szkole trudne.Ale nie niemożliwe:)
Mam to szczęście,że w obecnej szkole,w której pracuję jest naprawdę sporo osób,które myślą jak ja.I takich ludzi chcę u siebie zatrudniać- nie tracących kreatywności na jęczenie ale na coś ciekawego i potrzebnego.
Twoje tłumaczenie dlaczego otwieram własny biznes- bezcenne:).Pewnie wszyscy nauczyciele co mieli ciężkie życie w swoich szkołach założyli własne.))
A ja naiwna sądziłam,że byli po prostu bardziej kreatywni od swoich kolegów/koleżanek z pracy.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

305 Ostatnio edytowany przez ilona123 (2012-12-20 21:25:59)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Zuziu, naprawdę niepotrzeba jest trzynastka;-) Relikt czasów słusznie minionych;-) Gojka by jej nie chciała zapewne, bo i po coż- wszak to niesprawiedliwe;-) No i wstydzi się, że jest nauczycielem...hmmm...

Zmieniając temat.. Kochane...dziś usłyszałam o fantastycznej szkole w Choszcznie(zaraz zamierzam ją namierzyć  internecie), prześwietnie wyposażonej, w ktorej to nauczyciele matematyki łączą się z netem i wspolnie z uczniami rozwiązują zadania matematyczne z rówieśnikami z Niemiec. Lekcja związana z kulturą Chin owocuje w kącik herbaciany, przygotowywanie chińskich herbat(jak oni to robią?)... i wiele innych rzeczy organizują w tej szkole i nauczyciele, i uczniowie..... To tylko jeden przykład, a zakładam, ze szkoła ma więcej pomysłow tego typu... Wspaniałe...Zatanawiam się, jak wygląda tam język polski. Moja szkola biedniutka, jak nadążyć za tymi nowościami?

306

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Ech,moja córka mam nadzieję,że też będzie w czymś takim uczestniczyć.Jej klasa (jak i cała szkoła) jest taka trochę wielonarodowa.Raz w miesiącu jest tydzień....jakiejś kultury.Na tygodniu chińskim była nie tylko herbatka ale i rózne przysmaki dziecięce- chińskie chipsy i cukierki.Była też nauka chińskiego- przyszła mama małej Chinki,która chodzi z córką.Mama była nauczycielką angielskiego w swoim kraju i trochę dzieciaki uczyła.Nauczyły się fajnej piosenki z pokazywaniem:)
No ale to jest prywatna szkoła...

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

307

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Nie mogę namierzyć, jutro dowiem się więcej...Nie, no jakoś to dla mnie odrealnione. Brak środków finansowych uniemożliwia realizację takich zamierzeń.Nie dopytałam czy to była szkoła prywatna, czy państwowa(?wątpię-:-(). Ale to jest chyba to, za czym powinniśmy, choć częściowo , podążać. Macie pomysł, jak? Jak placowki są niedoposażone, chce się czegoś więcej dla dzieciaków, a ręce ma się związane?

308

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

A co masz na myśli ilona123 mówiąc że czegoś więcej dla dzieciaków i ręce związane?

309 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-12-20 22:07:03)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Wiesz- z tym niedposażeniem to bym nie przesadzała.Szkoła,do której chodzi moja córka nie jest jakoś super wyposażona ale za to rodzice i dyrekcja mają chęci i świetne pomysły.Uroczystości takie jak dzień nauczyciela,jasełka są naprawdę super profesjonalnie przygotowane- ja w państwowych szkołach jeszcze czegoś takiego nie widziałam.

Pracowałam w róznych szkołach- w takiej w małej  wioseczce gdzie każda klasa miała własną pracownię komputerową- w szkole było 190 komputerów! Wyobrażacie to sobie??
Gmina w której pracuję jest bogata jak cholera- takich sal gimnastycznych niejedno duże miasto by pozazdrościło.
Tylko,że z inwencją jest kiepsko.Pamiętam jak w tej wioseczce dyrektor dostał środki na ciekawe działania szkolne.
Nauczyciel,który zgłosił ciekawy projekt podpisywał umowę- zlecenie i realizował projekt. Ja na  mój projekt miałam 8 tysięcy.Ale byli i tacy co mieli więcej.Dyrektor łaził po nauczycielach i prosił by coś zrobić bo on ma jeszcze kasę do zagospodarowania i MUSI ją wydać.I to jest szkoła jak najbardziej publiczna.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

310 Ostatnio edytowany przez ilona123 (2012-12-20 22:05:53)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Catwoman napisał/a:

A co masz na myśli ilona123 mówiąc że czegoś więcej dla dzieciaków i ręce związane?

No właśnie- miałam na myśli, że chcialabym pracować w podobnej szkole,  w obecnej przecież nie dołożę z wypłaty na doposażenie w komputery, rzutnik, dostęp do internetu np. swojej sali;-)

311

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

a czy w każdej klasie potrzebne są komputery? w sumie to po co one? smile

312 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-12-20 22:20:58)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Heh- ja po prostu widzę,że  w pracy w szkole już nie mam nic do osiągnięcia,nie chce mi się tu kisić do emerytury.Na swoim biznesie jeszcze się wielu rzeczy nauczę.A poza tym trochę mi wstyd,że jestem nauczycielem.

Nie no  naprawdę zaskakujesz mnie ...

Nie masz, nic do osiągnięcia??? To się dokształcaj,zdobywaj nowe kwalifikacje... , działaj ! Zwykłe odbębnianie lekcji rzeczywiście może być nużące...

Ja po studiach byłam tak zmeczona wieloma latami nauki ( szczególnie LO dało mi w kość),że pamiętam jak dziś ,że ściskałam dyplom mówiąc - Nareszcie, nigdy więcej szkoły... I co?w tym roku zaczęłam nowy kierunek... Trzeci już.... Nie wiem czy kiedyś zrezygnuję z nauczania swojego przedmiotu i nie wiem czy mogłabym nauczać czegoś innego, prowadzę w szkole też zajęcia specjalistyczne - trochę z przymusu , bo mam do tego kwalifikacje - i nie czuje sie w tym dobrze- ale w swoim przdmiocie- jak ryba w wodzie - jak mi sie chce to jestem super kreatywna i mogłabym tak cały czas- tylko na ziemię sprowadzają mnie zupełnie niekreatywni uczniowie . Nie wiem czy kiedyś w pełni wykorzystam to czego teraz się uczę, ale uczę się i daje mi to satysfakcję... Jeżeli twierdzisz,że niczego w szkole już nie osiągniesz to dziwię się, bo ja osiągam miesiąc w miesiąc- realizując coraz to nowe projekty, przedstawienia, poprawiając wyniki egzaminów , osiągając sukcesy wychowawcze ( nawet niewielkie) Wszystko to są doświadczenia - i z każdą zakończona pracą - osiągam sukces! I satysfakcję.



Wstyd Ci,że jesteś nauczycielem...??? W kontekście Twoich wcześniejszych wypowiedzi brzmi to dość dziwnie....

Mogłabyś coś dorzucić do tego stwierdzenia???

313

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Hm- wiesz jak jest jedna pracownia komputerowa to tylko jedna klasa może z niej korzystac na danej godzinie.Poza tym nie tylko lekcje informatyki mogą odbywać się w pracowni.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

314 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-12-20 22:17:43)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Catwoman, z racji tego ,że się właśnie dokształcam, miałam okazję uczestniczyć w lekcjach modelowych w szkole specjalnej- i doznałam szoku...

Pracuję w dość nowoczesny sposób i nie stronie od technologii komputerowej, która wykorzystuję w przeróżny sposób. To, co zobaczyłam na tych moich praktykach to było coś niesamowitego- tablica interaktywna w silnym użyciu w każdej klasie na różnym poziomie... Albo pokazówa, ale nie sądzę - tam chyba tak pracują...

315 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-12-20 22:20:16)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Uroczystości takie jak dzień nauczyciela,jasełka są naprawdę super profesjonalnie przygotowane- ja w państwowych szkołach jeszcze czegoś takiego nie widziałam.

Widać, nie byłaś w mojej smile

Jutro właśnie prezentujemy z dzieciakami koncert kolęd i piosenek świątecznych w różnych językach. Zrobiłam to z nimi - i nie jestem nauczycielem muzyki...:)

316

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Zuzia z Warszawy napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Heh- ja po prostu widzę,że  w pracy w szkole już nie mam nic do osiągnięcia,nie chce mi się tu kisić do emerytury.Na swoim biznesie jeszcze się wielu rzeczy nauczę.A poza tym trochę mi wstyd,że jestem nauczycielem.

Nie no  naprawdę zaskakujesz mnie ...

Nie masz, nic do osiągnięcia??? To się dokształcaj,zdobywaj nowe kwalifikacje... , działaj ! Zwykłe odbębnianie lekcji rzeczywiście może być nużące...

Ja po studiach byłam tak zmeczona wieloma latami nauki ( szczególnie LO dało mi w kość),że pamiętam jak dziś ,że ściskałam dyplom mówiąc - Nareszcie, nigdy więcej szkoły... I co w tym roku zaczęłam nowy kierunek... Trzeci już.... Nie wiem czy kiedyś zrezygnuję z nauczania swojego przedmiotu i nie wiem czy mogłabym nauczać czegoś innego, prowadzę w szkole też zajęcia specjalistyczne - trochę z przymusu , bo mam do tego kwalifikacje - i nie czuje sie w tym dobrze- ale w swoim przdmiocie- jak ryba w wodzie - jak mi sie chce to jestem super kreatywna i mogłabym tak cały czas- tylko na ziemię sprowadzają mnie zupełnie niekreatywni uczniowie . Nie wiem czy kiedyś w pełni wykorzystam to czego teraz się uczę, ale uczę się i daje mi to satysfakcję... Jeżeli twierdzisz,że niczego w szkole już nie osiągniesz to dziwię się, bo ja osiągam miesiąc w miesiąc- realizując coraz to nowe projekty, przedstawienia, poprawiając wyniki egzaminów , osiągając sukcesy wychowawcze ( nawet niewielkie) Wszystko to są doświadczenia - i z każdą zakończona pracą - osiągam sukces! I satysfakcję.



Wstyd Ci,że jesteś nauczycielem...??? W kontekście Twoich wcześniejszych wypowiedzi brzmi to dość dziwnie....

Mogłabyś coś dorzucić do tego stwierdzenia???

Wiesz- no wstyd z tego powodu,że widzę jak zachowują się starsze ode mnie nauczycielki.Im się już totalnie nic nie chce,one chcą doczekać emerytury bez niepotrzebnego wydatkowania energii. Znam  nauczycieli,którzy cokolwiek w szkole robią w momencie gdy gromadzą dokumentację do awansu.Mają papierek na wszystko.Ale umieją niewiele.
Wstydzę się gdy słyszę,że nauczycielka polskiego- dyplomowana,z 20 stażem pracy uważa,że Zbrodnię i karę napisał Tołstoj.Zastanawia mnie wtedy na czym polegał jej awans? Przecież to fikcja,samonapędzająca się papierkowa machina nie biorąca pod uwagę kwalifikacji.

Ja nie chcę brać w tym udziału bo mi wstyd.W normalnych instytucjach awansują dobrzy fachowcy- tutaj- miernoty na równi z dobrymi.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

317

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Zuzia z Warszawy napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Uroczystości takie jak dzień nauczyciela,jasełka są naprawdę super profesjonalnie przygotowane- ja w państwowych szkołach jeszcze czegoś takiego nie widziałam.

Widać, nie byłaś w mojej smile

Jutro właśnie prezentujemy z dzieciakami koncert kolęd i piosenek świątecznych w różnych językach. Zrobiłam to z nimi - i nie jestem nauczycielem muzyki...:)

Widocznie nie widziałaś tego co ja:))
Ja też takie coś robiłam z uczniami- i też nie uczę muzyki ale umiem grać na skrzypcach,fortepianie i nieźle śpiewam:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

318

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Widocznie nie widziałaś tego co ja:))

A Ty widocznie nie byłaś w świetnej państwowej szkole- a takich jest multum!!!

319 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-12-20 22:35:52)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Gojka, przecież nie obchodzą Cię inni - ważne jest Twoje zdanie!!!

To awansuj, z poczuciem ,że słusznie, niech Ci dyr przyznaje najwyższe motywacyjne za świetne przedsiewzięcia, kreatywność, pomysły... U nas tak to właśnie działa....

A Ty? Czyżbyś zaczynała narzekać??? Ha ha ha..... A jednak !


Ja już nie mam jak awansować.... A się nie nudzę  i nie wyczekuję emerytury.... A ,że się czasem wkurzam,że mam tyle roboty???? No cóż ??? Świetna jestem- to dostaję różne ważne zadania! smile I nie powiem, czasem mnie to wkurza yikes

320

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Weźcie przestańcie , ticzerki big_smile

321

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Wiesz mnie to nie wkurza- mnie to zawstydza.Ja narzekam na tłumoków po prostu.Ja mam dyplomowanego i doktorat.Już wyżej awansować nie dam rady:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

322

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Gojka 102:"Wiesz- z tym niedposażeniem to bym nie przesadzała.Szkoła,do której chodzi moja córka nie jest jakoś super wyposażona ale za to rodzice i dyrekcja mają chęci i świetne pomysły"...No, to chyba  mam odpowiedź w  kontekście mojej szkoly-państwowej, dyrekcja i rodzice nie działają...

323 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-12-20 23:34:37)

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Catwoman - wszak o "ticzerkach" - to wątek...

Gojka, tez mam dyplomowanego, a doktorat w kontekście naszej polskiej szkoły nie ma nic do awansu, chyba tylko to,że startuje sie z kontraktowego...

Hmmm, dyplomowany nic mi nie dał, nawet satysfakcji  żadnej właściwie... no parę groszy więcej w pensji - to i owszem... Zawsze pracowałam i pracuję tak samo ... To ,że nie mam jak awansować - ma się nijak do mojej pracy...

Gdy zaczynałam pracę - to nikomu nie śniło sie nawet o jakichś stażystach , kontraktowych, mianowanych, dyplomowanych...

Było tylko mianowanie - dokonywanie przez dyr. I wtedy wszyscy mieli po równo, a bardzo miło wspominam tamte czasy...

A chciałam Ci powiedzieć ,że w wielu innych instytucjach nie awansują najlepsi tylko z najlepszymi plecami....

Tu w szkole każdy ma szansę ten "awans" ( musiałam w cudzysłowiu wink ) dostać - i to zalezy tak naprawdę tylko od niego samego- czy podejmie ten trud czy nie... No i jeszcze od komisji- bo ta zawsze może go uwalić!

324

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Ehh,sama mam pedagogiczne studia ale co mi z tego? pracy niestety nie mogę znaleźć bo wszdzie znajomości. Trudno o cokolwiek. Zreszta, jak tak patrze na to z perspektywy czasu - chyb nie mialabym nerwów do dzieciaków. sama wiem jak wygladala nauka w szkole, ja to jest z perspektywy ucznia, a teraz nagle tak uczyć tych, którzy chodzą do skzoly "za karę"? Chyba bym nie wytrzymała...

325

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Dziś Dzień Nauczyciela, z tej okazji wszystkim przedstawicielom tej trudnej profesji życzę mnóstwa sukcesów oraz ogromnej przyjemności z pracy z młodzieżą, a przy okazji być może kogoś jeszcze uda mi się zachęcić, by opowiedział jak to jest być nauczycielem smile.
Jak oceniacie swoją pracę, co przynosi Wam największą satysfakcję, a co sprawia najwięcej trudności? Czy gdybyście dziś raz jeszcze mieli wybierać swoją ścieżkę zawodową - wybór byłby taki sam?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

326

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

nie wiem i nigdy nie chciałabym się przekonać, bo to niewdzięczna i trudna praca, nie bez kozery kiedyś się złorzeczyło innym - obyś cudze dzieci uczył wink Dzisiaj chyba niewiele się zmieniło w tym względzie. Podejrzewam nawet, że nauczyciele mają gorzej. Niejednokrotnie muszą jeszcze użerać się z rodzicami tych wszystkich "geniuszy".  Tym bardziej szacun dla nich. Zwłaszcza w tym dniu smile

327

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Olinka napisał/a:

Dziś Dzień Nauczyciela, z tej okazji wszystkim przedstawicielom tej trudnej profesji życzę mnóstwa sukcesów oraz ogromnej przyjemności z pracy z młodzieżą, a przy okazji być może kogoś jeszcze uda mi się zachęcić, by opowiedział jak to jest być nauczycielem smile.
Jak oceniacie swoją pracę, co przynosi Wam największą satysfakcję, a co sprawia najwięcej trudności? Czy gdybyście dziś raz jeszcze mieli wybierać swoją ścieżkę zawodową - wybór byłby taki sam?

Dzięki za zyczenia:)
Wybrałabym z pewnością zawód nauczyciela smile
Odpowiada mi zarówno fakt pracy z młodymi ludźmi,formy i to,że wielu rzeczy przydatnych mi w funkcjonowaniu z moją nastoletnią córką dowiaduję się od uczniów:)
Trudności sprawia mi akceptacja gadania nauczycielek ( bo od mężczyzn tego nie słyszałam) jak to mają ciężko i jak mało zarabiają a więc w związku z tym starać się nie ma po co.I słyszę to także od nauczycielek młodszych ode mnie-o dziwo- bo zawsze myślałam,że to domena starszych.
Mam też często trudności z zachęceniem bardziej krnąbrnych uczniów do tego,że np. języka obcego warto się uczyć.Dzieciak nie widzi sensu bo jego tata pracuje na budowie za granicą i nie zna języka.I zyje i zarabia.
Satysfakcję przynosi mi tekst gdy uczeń mówi,że nigdy nie lubił angielskiego ale odkąd go uczę to polubił:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

328

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
gojka102 napisał/a:

Satysfakcję przynosi mi tekst gdy uczeń mówi,że nigdy nie lubił angielskiego ale odkąd go uczę to polubił:)

Gojko, widocznie masz coś takiego, co nazywamy powołaniem do pracy wink, w tym wiesz w jaki sposób przekazać uczniom posiadaną wiedzę oraz w jaki sposób do nich dotrzeć, a równocześnie sprawia Ci to przyjemność.

Moim zdaniem dobry nauczyciel, to ten, który potrafi się z młodzieżą komunikować, nie udaje wszechwiedzącego i nieomylnego, nie wywyższa się, a kiedy trzeba umie też zejść do poziomu ucznia - aby go lepiej zrozumieć. Nie wspominając o indywidualnym podejściu do każdego, bo tak jak każdy z nas jest inny, tak samo każde dziecko/nastolatek/młody człowiek jest inny i inną trzeba znaleźć do niego drogę.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

329

Odp: Jak to jest być nauczycielem?

Witam, ja również zastanawiam się nad byciem nauczycielem. Już jak byłam mała udawałam nauczycielkę mówiąc do siebie i poprawiałam własne zeszyty hehe. Jednak kiedy wybierałam zawód skupiłam się na tym aby był dobrze płatny. Wiem, że są osoby który tutaj piszą, że nauczyciele dużo zarabiają, jednak dla mnie to bardzo małe pieniądze. Z tego też powodu + "znajomości" nie ma tak wielu dobrych nauczycieli wg mnie. Mam dobrą prace po studiach inżynierskich a po pracy od kilku lat już udzielam korepetycji. Wiem, że najbardziej spełniam się jako nauczycielka, jednak brakuje mi odwagi aby zaryzykować i obniżyć swój status. Jestem zła trochę na nauczycieli którzy idą w tym kierunku bez powołania zabierając miejsce tym którzy rzeczywiście mają do tego serce. Myślę, że dla nauczycieli z pasją dobrą alternatywą jest organizowanie jakiś prywatnych zajęć, można przynajmniej wtedy uczyć na jakiś swoich zasadach które uważają za dobre.

330

Odp: Jak to jest być nauczycielem?
Nathii napisał/a:

Od dziecka marzyłam żeby zostać nauczycielem. Niestety tak się złożyło że wybrałam inny zawód ale ciągle żałuję że nie zostałam nauczycielem. I chciałabym się dowiedzieć jak to jest być nauczycielem tak naprawdę (plusy i minusy) tej pracy i czy łatwo jest znaleźć prace. Rozważam wszystkie za i przeciw ponieważ myślę nad studiami podyplomowymi z pedagogiki.

Będę wdzięczna za wszelkie spostrzeżenia i porady.

A myślałaś może o udzielaniu korepetycji? Bo praca w szkole nie jest dla wszystkich, niestety. Szkoła to instytucja. Wiesz, biurokracja, i tak dalej.

Posty [ 276 do 330 z 331 ]

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Jak to jest być nauczycielem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018