Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

Witam Was kochane,
Piszę, ponieważ cały czas zastanawia mnie temat pozostawiania dziecka bez opieki. Z jednej strony my rodzice chcialibysmy wychowac swoje dzieci na wolnych i samodzielnych ludzi, z drugiej zas strony wiemy ile niebezpiecenstw moze je spotkac. Pozostaje takze sprawa dojrzałości samego dziecka do pozostania samego. Jak to jest u Was z Tym zostawianiem... Czy wedlug Was są jakieś granice wiekowe oprocz tego okreslonego w prawie, ze nie mozna zostawiac dziecka samego ponizej 7 roku zycia... A co ze starszymi dziecmi? Czy np. 8 lub 10 a moze 12 letnie dziecko mozna zostawic na placu zabaw albo w domu same? Ja mam problem odnosnie tego wieku. Napisze o swoich doswiadczeniach. Jak to jest u Was w domu i rowiesnikow Waszych dzieci...
To ogólnie chyba cieżki temat, bo juz nie raz slyszalam, ze dzieci bawily sie same w jakims niedozwolonym miejscu... Z drugiej zas strony jesli dajemy dziecko ta samodzielnosc to mamy tego swiadomosc, ze moze ono wejsc tam gdzie nie powinno...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia
MamaMajki napisał/a:

Witam Was kochane,
Piszę, ponieważ cały czas zastanawia mnie temat pozostawiania dziecka bez opieki. Z jednej strony my rodzice chcialibysmy wychowac swoje dzieci na wolnych i samodzielnych ludzi, z drugiej zas strony wiemy ile niebezpiecenstw moze je spotkac. Pozostaje takze sprawa dojrzałości samego dziecka do pozostania samego. Jak to jest u Was z Tym zostawianiem... Czy wedlug Was są jakieś granice wiekowe oprocz tego okreslonego w prawie, ze nie mozna zostawiac dziecka samego ponizej 7 roku zycia... A co ze starszymi dziecmi? Czy np. 8 lub 10 a moze 12 letnie dziecko mozna zostawic na placu zabaw albo w domu same? Ja mam problem odnosnie tego wieku. Napisze o swoich doswiadczeniach. Jak to jest u Was w domu i rowiesnikow Waszych dzieci...
To ogólnie chyba cieżki temat, bo juz nie raz slyszalam, ze dzieci bawily sie same w jakims niedozwolonym miejscu... Z drugiej zas strony jesli dajemy dziecko ta samodzielnosc to mamy tego swiadomosc, ze moze ono wejsc tam gdzie nie powinno...

Z doświadczeń własnego dzieciństwa mogę powiedzieć, że już jako dziecko przedszkolne ok. 5-6 lat na pewno chodziłam sama na podwórko, potrafiłam tam spędzać całe dnie bez żadnego nadzoru rodziców czy innych dorosłych. To właściwie był standard wśród moich podwórkowych kolegów i koleżanek. Faktem jest też, że mieliśmy różne DZIWNE a czasami zwyczajnie niebezpieczne dla zdrowia pomysły typu przechodzenie wpław przez przepływająca nieopodal rzekę, skakanie z coraz wyższych płotów i budynków. Jak sobie o tym teraz myślę, to mnie ciarki przechodzą. Mój syn ma dopiero 2 lata i nie spuszczam go z oka, jeśli jest pod moją opieką i prawdę powiedziawszy na dzisiaj nie wyobrażam sobie, że to się zmieni kiedykolwiek yikes

3

Odp: Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

Ja zaczęłam zostawiac moją córkę samą, z koniecznosci, bardzo wczesnie. W zasadzie od urodzenia stopniowo byla do tego przyzwyczajana, że dużo czasu bawi się sama. Potem, tak w wieku ok. 2,5 roku zaczęłam zwiększać dystans i np. zostawiać ją samą na podwórku i obserwować przez okno jak się zachowuje. Jak się zajęła zabawą to potrafiła tak spędzić godzinę czy dwie. Pierwszy raz sama w domu zostala na ok. godzine jak miala 5/6 lat.  A poniewaz była nauczona zajmowania się sobą i nigdy nie wpadała na "glupie pomysly" to stopniowo zaczelam ten czas wydłużać.

W wieku ok. 7-8 lat zaczela zostawac na jakies 2-3h sama, choc bardzo sporadycznie, a w wieku powyzej 9 lat na 5-6 w okresie ferii szkolnych. Zawsze rano, nigdy po zmroku.

Pewnie dwójki dzieci bym tak nie zostawiła, bo wiadomo, ze wredy jedno nakręca drugie, ale ona sama byla taka, ze jak miala jedzenie i lapka pod reka, to potrafiła nawet z lozka nie wyjsc...

Odp: Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

Moja córka ma 10 lat. Od ponad półtora roku sama chodzi do szkoły i wraca. Do mojego powrotu z pracy jest sama w domu. Mam lęki czy zamknie drzwi od środka, żeby nikt jej nie wszedł. Wie natomiast, że nikomu ma nie otwierać. Czasami przychodzą do niej koleżanki i siedzą razem. Póki co, nie wydarzyło się nic złego ani podejrzanego.

5 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2018-06-07 11:11:25)

Odp: Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

Moja córka jako siedmiolatka samodzielnie chodziła do sklepu.Jej drogę do i ze sklepu obserwowałam z okna.Miała jedną koleżankę i kolegę z muzycznej-starszych od niej o trzy lata i czasem z nimi wychodziła na dwór.
Sama zaczęła zostawać w domu na godzinkę lub dwie gdy miała sześć lat.Dopiero niedawno powiedziała mi,że bała się się jakichś odgłosów-jak w to w bloku- i chowała się pod swoje biurko.Nigdy nie zostawała sama wieczorem.
Pamiętam raz sytuację, gdy córka miała ponad pięć lat a ja pracowałam w weekendy i musiałam juz wyjść do pracy a moja mama się spóźniała.Zostawiłam córkę może na 10 minut.Gdy córka usłyszała,że jedzie winda wyskoczyła z mieszkania z wołaniem do babci: babciu,mama mnie zostawiła a ja się bałam! Widziała to moja sąsiadka i hmmm...próbowała mi udzielać cennych rad bym nie zostawiała córki samej w domu na tyle godzin smile
Od tamtej pory wolałam zabrać ją do pracy niż zostawić choć na chwilę w domu.
Sama od czasu do czasu jechała do szkoły lub wracała szkolnym autobusem w wieku ośmiu lat.Od czasu do czasu bo do autobusu trzeba było przejść jakieś 400 metrów i to być na przystanku o 7.20.
Regularnie sama zaczęła wracać do domu w czwartej klasie i sama siedziała przez parę godzin.Sama także zaczęła jeździć autobusem do szkoły muzycznej.Ponieważ kończyła późno-zawsze ktoś z nas ją odbierał.Tak zresztą jest do tej pory: córka ma 13 lat,kończy dwa razy w tygodniu o 18.45 i jest przez nas odbierana.Szkoła jest na starówce-niezbyt przyjazne miejsce dla nastolatek- a do tego trzeba od przystanku do domu kawałek przejść.
Trochę obawiałam się czy będzie chętnie zostawała sama w dużym domu,na uboczu,w nowym miejscu.Ale okazało się,ze czuje się tu super bezpiecznie:)
Teraz ma do szkoły blisko więc sama chodzi i wraca.Sama też porusza się po mieście i chodzi do galerii handlowych.
Ale mama jej koleżanki na przykład zabrania jej chodzenia do galerii czy do parku,które to miejsca są dosyć blisko i można dostać się tam na piechotę.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

6

Odp: Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

Gdybym ja była dzieckiem we współczesnych czasach to pewnie zapukałyby do moich rodziców moje koleżanki po fachu, czyli praccownice socjalne. Moi rodzice do pomocy nie mieli nikogo, a pracować musieli. Pracowali w tej samej firmie na zmiany które się mijały. Mama schodziła z nocki, a tata szedł na pierwszą zmianę od rana. To ich mijanie trwało ok godziny w godzinach 4-5 rano, a ja miałam niecałe 2 lata. Możecie mi nie wierzyć, ale pamiętam jedną taka sytuację, obudziłam się w nocy i poszłam siku, w kuchni  gdzie był nocnik miałam zawsze zapalone światło (moja mama twierdzi, ze zapalali mi światło też w przedpokoju, ale ja pamiętam, ze wtedy było zgaszone, ewentualnie może jakaś mała lampka była zapalona). Zdjęłam śpiochy , wysikałam się, zapiąć ich już nie potrafiłam. Wlazłam na krzesło i patrzyłam przez okno czy mama już jedzie (z okna było widać tramwaje), bałam się jak cholera, zaczęłam tak głośno płakać będąc już w przedpokoju, że usłyszała to nasza sąsiadka mieszkajaca przez ścianę, uspokajała mnie, a ja szukałam w szufladzie jakichś kluczy, żeby otworzyć drzwi, oczywiście to były stare klucze od wszystkiego, szafek, piwnic itp. Od czasu tej historii i tak nadal zostawałam sama, ale rodzice zawsze podrzucali klucze właśnie tej sąsiadce, że gdybym znowu zaczęła wyć, to żeby mogła do mnie przyjsć. Sytuacja się nie powtórzyła. Gdy zmieniali się w dzień czyli po pierwszej zmianie, zostawiali mnie u którejś z sąsiadek, najbardziej lubiłam właśnie tę zza ściany, zawsze dostawałam obiadek (gotowała lepiej niż mama, a ja byłam niejadkiem) i zawsze mogłam sobie zażyczyć jaki chce kompocik i jej mąż zawsze leciał do piwnicy po ów kompot. Nazywałam ich babcią i dziadkiem i nawet jak w zerówce był dzień babci to właśnie tę sąsiadkę poprosiłam, żeby przyszła jako moja babcia- przyszła smile

Gdy byłam już starsza miałam 5-6 lat i mama np szła do lekarza, albo na zakupy to się bałam, że np. umrze, albo coś jej się stanie i już nie wróci, a tata wróci dopiero późnym wieczorem. Tak samo było z odprowadzaniem i przyprowadzaniem ze szkoły. JAk mnie odprowadzali do szkoły, to bałam się sama iść pod klasę, bo miałam jakąś fobię, że jak tam nikogo nie będzie to co ja zrobię, a jak zbliżał się czas żeby ktoś po mnie przyszedł po zajęciach to bałam się, ze nikt nie przyjdzie. Ewidentnie miałam jakąś fobię porzucenia. Z wychodzeniem na dwór nie było problemu, u mnie na osiedlu było wielu rówieśników, jak byliśmy młodsi 2-5 lat to zawsze któryś rodzic nas pilnował, a jak już poszliśmy do zerówki byliśmy doglądani przez okna.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

7

Odp: Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

Ja tak samo bawilam sie od pewnie okolo 5 lat na podworku pod blokiem, ale mieszkalam w wiekszej, spokojnej wsi i i nasza grupke dzieci zawsze obserwowal jakis rodzic zza okna... Ale niedlgo bede mieszkac w duzym miescie w bloku i to mnie przeraza... Miasto, a czasy tez sie zmienily. Corka ma 6 lat, a ja nie wiem w jakim wieku pozwolic jej na wieksza samodzielnosc. Jest madra dziewczynka, ale zdarzaja sie jej takie "glupiutkie" pomysly. Z drugiej zas strony dziwnie to wyglada, ze matka 6-7 letnich dzieci i starszych pilnuje ich pod blokiem... Jesli chodzi o zostawianie dzieci samych w domu, to w ogole nie mam pojecia, bo ja mialam to szczescie, ze zawsze ktos  byl w domu i nie wiem tez w jakim wieku dziecko moze zostac samo w domu na kilka godzin, albo na czas pracy rodzicow. Troszke sie tym martwie, bo ani przepisy prawa sie sa sprecyzowane, ani tez zbytnio nie moge sie opierac na swoich doswiadczeniach... Z drugiej zas strony cały czas słyszy sie o porwaniach dzieci, krążących pedofilach... Wtedy przychodzi mi mysl, ze chyba nigdy JA nie bede gotowa na to, ze zostawic dziecko bez opieki... Jak dzialacie w zyciu mamuski? Zwlaszcza te, ktore nie maja babc, cioć i przemilych sąsiadek? Moze jest u Was jakas granica wiekowa, Wasza indywidualna, ze np. w tym wieku zdecydowaliscie sie zostawiac dziecko pod blokiem, w tym wieku na kilka godzin w domu, a w tym na caly dzien...?

Odp: Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

No tak, przepis brzmi:
"Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany."

Zatem można zakładać, że nie wolno pozostawić bez opieki dzieci poniżej 7 roku życia.

Moje dziecko chodziło do przedszkola, więc nie miałam takiego problemu. Zaczęła zostawać sama mając 9 lat i to na kilka godzin.
Wiadomo, że każda matka ma obawy, ale czasem nie ma wyboru i dziecko musi zostać samo w domu. Trzeba ustalić zasady, że ma nikomu nie otwierać drzwi, nie włączać kuchenki gazowej itp. Na początku, dzwoniłam do niej co 2-3 godziny z pytaniem, czy wszystko ok.
Na dwór chodzi z koleżankami i nie oddalają się od bloku. Jak chcą gdzieś pójść dalej, to zawsze każda z nich, pyta się swojej mamy o zgodę. Wiedzą, że nie wolno im brać niczego od nieznajomych, nie chodzić oglądać żadnych szczeniaczków w samochodzie jakiegoś gościa, nie słuchać jak ktoś mówi, że jest np. moją koleżanką i moja córka ma z nią gdzieś iść. itp
Zagrożenia były, są i będą. Nie możemy dać się zwariować, ale możemy uświadamiać i tłumaczyć naszym dzieciom podstawowe zasady bezpieczeństwa. Dot. to również korzystania z internetu.

9

Odp: Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

Moja Mama chodzila sama w czasie okupacji do szkoly - zaliczyla kilka, w czasie i po bo zmienialy sie systemy. Nigdy sie nie bala,ani Ona, ani Babcia. Czasem zajecia byly pozno, wracala po ciemku. Mama mowila ze wtedy sie nikt nie bal - a teraz strach dziecko samo nawet w dzien puscic samo.

10

Odp: Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

Nie zostawiłabym dziecka bez opieki, nigdy nie wiadomo co się wydarzy. Kiedyś dzieci biegały z kluczem na szyi, ale też ludzie bardziej się sobą interesowali i w razie czego matka zawsze dowiedziała, gdyby się coś działo.  Dziś  nie zawsze tak bywa.

11

Odp: Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

Z doświadczeń własnego dzieciństwa mogę powiedzieć, że już jako dziecko przedszkolne ok. 5-6 lat na pewno chodziłam sama na podwórko, potrafiłam tam spędzać całe dnie bez żadnego nadzoru rodziców czy innych dorosłych. To właściwie był standard wśród moich podwórkowych kolegów i koleżanek. Faktem jest też, że mieliśmy różne DZIWNE a czasami zwyczajnie niebezpieczne dla zdrowia pomysły typu przechodzenie wpław przez przepływająca nieopodal rzekę, skakanie z coraz wyższych płotów i budynków. Jak sobie o tym teraz myślę, to mnie ciarki przechodzą. Mój syn ma dopiero 2 lata i nie spuszczam go z oka, jeśli jest pod moją opieką i prawdę powiedziawszy na dzisiaj nie wyobrażam sobie, że to się zmieni kiedykolwiek yikes

Zgadzam się

"(...)Biżuteria nie ma sprawiać, że kobieta wygląda na bogatszą, tylko ma ją ozdobić, a to zupełnie co innego."
Christopher W. Gortner - Mademoiselle Chanel

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Przebywanie dziecka bez opieki - Wasze doswiadczenia i odczucia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018