Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 79 z 79 ]

56

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

(...) cąły pic polega na tym byś dobrał sobie partnerkę, która ma taką samą definicje zdrady jak Ty (...)

Nie chcę partnerki, która będzie miała taką samą definicję zdrady jak ja ani takiej, która jednostronnie będzie tolerowała moje hobby. Nie wyobrażam sobie życia w takim związku. Przecież to patologia sad

Nirvanka87 napisał/a:

No i kwestia zdrady  z przyjaciółką, znajomą, jest podwójną zdradą. Bo partner zdradza nasze uczucie i zaufanie, rozwala związek, a przyjaciółka rozwala poczucie zaufania wobec niej, czyli tracimy dwie osoby i dwie relacje. co nie zmienia dla mnie faktu, że uprawianie seksu z kimkolwiek poza partnerem z którym jest się w związku  to zdrada, a ja zdrady nie wybaczę nigdy, chociaż wiem, ze łatwiej pogodzić się ze zdradą czysto fizyczną niźli emocjonalną.

Znam taką historię - facet miał dużo większe potrzeby seksualne niż jego żona. Ona się starała, ale nie wychodziło tak jak chciał, więc chodził na prostytutki. Ona nic o tym nie wiedziała. Opowiadała za to przyjaciółkom o problemie. I jedna czy dwie próbowały pomóc rozwiązać problem małżeński, a przy okazji swój. Oczywiście bez wiedzy żony. Mąż, klient agencji towarzyskim, zdecydowaniem odmawiał czego one nie mogły zrozumieć, bo jak to - Brakuje mu seksu, a one zainteresowane same do niego przychodzą, a tu nic. Także nie zawsze to źle wychodzi. Dodam, że w tej historii poza tym jednym obszarem para bardzo dobrana. I co teraz... Rozstawać się?

Nirvanka87 napisał/a:

I wiem, ze z prostytutkami sie nie sypia wink tak mi się napisało, aczkolwiek sa takie które oferują całe noce, ale  to już droższy gips wink

Prawie wszystkie oferują, ale między maksymalnie 200 PLN za godzinę, a 2 000 PLN za noc jest spora różnica i może się wydać jak ktoś na noc nie wróci. Osobiście nigdy nie zdecydowałbym się spędzić nocy z kobietą do której nic nie czuję. Obojętnie czy za pieniądze czy za darmo. Wiem, że rano pojawiłby się straszny moralny kac. Taki wręcz zwierzęcy seks to luz.

Nobody Is Born Gay - GOD
Zobacz podobne tematy :

57 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-03-12 01:07:32)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

marioosh, to jakiego podejścia do zdrady, ewentualnie innych relacji damsko męsko romansowo fizycznych- seksualnych  oczekujesz od kobiety, kobiety z którą chciałbyś tworzyć związek? Pytam z ciekawości, nie złośliwości. Co do Twojego przykładu o znajomym małżeństwie, wiesz, jeżeli sprawa by się rypła, ze on zdradzał, ale "tylko" z prostytutkami, to już jest decyzja tej żony czy ona jest w stanie to zaakceptować. Są takie związki, gdzie kobieta ma mniejsze potrzeby i przymyka oko na skoki w bok męża.
Jeżeli zarówno małżonek, jak i małżonka się godzą na taki "układ" to ok, dla mnie spoko. Ja ogólnie uważam, ze ludzie powinni żyć tak jak chca, póki nie krzywdzą innych, zatem jeżeli dwie osoby tworzą otwarty związek, albo nie mają problemu z tym, ze partner sypia z kimś innym to ja nie mam nic do tego.

Wiesz, masz rację, ja się wcześniej nad tym nie zastanawiałam, ale też nie chciałabym spędzać całej nocy z człowiekiem, który jest mi obojętny, do seksu ok (aczkolwiek obecnie nie mam już opcji sypiania z kim popadnie, jednak co się ślubowało, to sie ślubowało, poza tym nie czuje takiej potrzeby), ale co ja bym z nim miała robić całą noc, gadać o bzdurach, oglądać film i to jeszcze za grubą kasę- w wersji prostytutkowej, Nieee

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

58

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

marioosh, to jakiego podejścia do zdrady, ewentualnie innych relacji damsko męsko romansowo fizycznych- seksualnych  oczekujesz od kobiety, kobiety z którą chciałbyś tworzyć związek?

Standardowego smile Może mieć takie podejście jak Ty. Mi to nie przeszkadza.

Nirvanka87 napisał/a:

Co do Twojego przykładu o znajomym małżeństwie, wiesz, jeżeli sprawa by się rypła, ze on zdradzał, ale "tylko" z prostytutkami, to już jest decyzja tej żony czy ona jest w stanie to zaakceptować.

Zawsze jest decyzja żony albo męża, bo do związku trzeba dwojga. Jeżeli będziesz super żoną, a mąż postanowi odejść to możesz mu to utrudniać, ale nie uniemożliwisz. Gdyby moje hobby wyszło to sam starałbym się możliwie szybko ewakuować. Nie prosiłbym o cokolwiek. Mając już dzieci raczej zrezygnowałbym z tego hobby, bo zbyt duże potencjalne straty.

Nirvanka87 napisał/a:

Są takie związki, gdzie kobieta ma mniejsze potrzeby i przymyka oko na skoki w bok męża. Jeżeli zarówno małżonek, jak i małżonka się godzą na taki "układ" to ok, dla mnie spoko.

A dla mnie to jest normalna patologia. Wszystkie te otwarte związku. Ble i fuj!

Nirvanka87 napisał/a:

Wiesz, masz rację, ja się wcześniej nad tym nie zastanawiałam, ale też nie chciałabym spędzać całej nocy z człowiekiem, który jest mi obojętny, do seksu ok (aczkolwiek obecnie nie mam już opcji sypiania z kim popadnie, jednak co się ślubowało, to sie ślubowało, poza tym nie czuje takiej potrzeby), ale co ja bym z nim miała robić całą noc, gadać o bzdurach, oglądać film i to jeszcze za grubą kasę- w wersji prostytutkowej, Nieee

Najpierw jakieś wyjście na alkohol i jedzenie albo to samo na miejscu, później seks, kilka godzin snu, rano znów seks i do domu. Zazwyczaj tak to wygląda. Znam bardziej z opowieści. Zdarza się, że ktoś chce seks przez całą noc, bo się nałyka wspomagaczy, ale prostytutki tego nie lubię. Lepiej, żeby zapłacił jeszcze z napiwkiem, w nocy spał, a rano szybko wyszedł...

Nobody Is Born Gay - GOD

59

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
kwadrad napisał/a:

A nad czym pani boleje, że maż musi prostytutce płacić żeby mieć sex , czy nad tym że prostytutka wzięła pieniądze ?
Proszę określić swoją opcje.

big_smile

60

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Z prostytutką to nie zdrada. Każdy powinien raz na jakiś czas się wybrać. Chociażby ze względu na umiejętności.

Wow! To strasznie otwarty jestes, jesli akceptujesz, gdy Twoja kobieta sypia z panami do towarzystwa i przynosi do domu choroby weneryczne smile najwazniejsze, ze poskakal po niej za hajs! Ufff...czyli nie zdrada. Kamien z serca

Optymiści maja wiecej energii!!! ;D

61

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Jovanna napisał/a:

To strasznie otwarty jestes, jesli akceptujesz, gdy Twoja kobieta sypia z panami do towarzystwa i przynosi do domu choroby weneryczne smile najwazniejsze, ze poskakal po niej za hajs! Ufff...czyli nie zdrada. Kamien z serca

W tą stronę to nie tylko zdrada, ale zjawisko określane słowem zaczynającym się na literę K.

Nobody Is Born Gay - GOD

62

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Ja bym się rozwiodła... Tym bardziej jeśli nie ma dzieci, a Ty pewnie jesteś jeszcze w miarę młodą osobą i jeszcze możesz ułożyć sobie życie z kimś kto będzie tego wart.
Małżeństwo to nie chowanie głowy w piasek, gdy są problemy, tylko wspólne ich rozwiązywanie. Przecież na tym to polega, żeby usiąść i porozmawiać o potrzebach, pomóc w postaci np. terapii u seksuologa. Dla mnie to jasne, że jeśli ktoś idzie na taką łatwiznę to ma za nic swoje małżeństwo oraz nie kocha i nie szanuje osoby, z którą jest przez sam czyn ale również narażenie na choroby.
Boli, na pewno boli po tylu latach... Ale na Twoim miejscu skupiłabym się na sobie, znalazła jakieś hobby, które pozwoli mi rzadziej bywać w domu i uświadomiła sobie, że w życiu nastąpiły pewne nieodwracalne zmiany i nigdy nie będzie jak dawniej.

63

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

marioosh666, ale facet ktory chodzi na dziwki i w ten sposób ''nie zdradza żony'' to pospolity ... KURWIARZ. I tyle w tym temacie. Dorabianie ideolo do tegoże z pania ka kase to nie zdrada, to żenujące. Ja rozumiem, malzenstwo się umawia, kazdy chodzi na boki i o tym kazde wie,  nie ma sprawy, jak ludzie zyja, skoro tak im wygodnie. Ale często tacy KUrwiarze dostaja szalu, jak ta ich przykladna zonka pójdzie na boki. Hipokryzja i tyle.

64

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
cataga napisał/a:

Ja rozumiem, malzenstwo się umawia, kazdy chodzi na boki i o tym kazde wie,  nie ma sprawy, jak ludzie zyja, skoro tak im wygodnie.

Dla mnie to patologia, a nie małżeństwo sad

cataga napisał/a:

Ale często tacy KUrwiarze dostaja szalu, jak ta ich przykladna zonka pójdzie na boki. Hipokryzja i tyle.

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

Nobody Is Born Gay - GOD

65

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

A facet, który pójdzie na boki  będąc w związku?

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

66

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

Albo prowokujesz, albo stosujesz podwójne standardy.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

67

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

A facet, który pójdzie na boki  będąc w związku?

Jeżeli to będzie czysta fizyczność, czyli z prostytutką albo obcą kobietą daleko od domu to nie ma sprawy.

Olinka napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

Albo prowokujesz, albo stosujesz podwójne standardy.

To nie jest kwestia podwójnych standardów tylko naturalnych różnic smile

Nobody Is Born Gay - GOD

68

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

A facet, który pójdzie na boki  będąc w związku?

Jeżeli to będzie czysta fizyczność, czyli z prostytutką albo obcą kobietą daleko od domu to nie ma sprawy.

Czyli to jest hipokryzja, bo facet może bo to tylko fizyczność czyli nie zdrada. A kobieta to dziwka bo przespała sie też tylko dla fizyczności, no ale kobieta nie może. Miałam inne zdanie o Tobie, szkoda. Nie toleruję podwójnych standardów.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

69

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

Czyli to jest hipokryzja, bo facet może bo to tylko fizyczność czyli nie zdrada.

Czyli Twoim zdaniem między kobietą, a mężczyzną nie ma różnic np.: w konstrukcji psychiki?

Nirvanka87 napisał/a:

A kobieta to dziwka bo przespała sie też tylko dla fizyczności, no ale kobieta nie może.

Nie ma czegoś takiego, że tylko dla fizyczności. U kobiety to przekroczenie wielkiej wody. Znam trochę mężczyzn korzystających z usług prostytutek i będących w związkach mających dzieci i to się utrzymuje całymi latami. Jak kobieta się puści to praktycznie od razu zaczynają się problemy w związku. Zupełnie inne są konsekwencje. Tak jak kobieta, która łapie faceta na dziecko. Przeważnie są problemy. W drugą stronę to wygląda inaczej. Różnimy się i to staram się podkreślić.

Nirvanka87 napisał/a:

Miałam inne zdanie o Tobie, szkoda. Nie toleruję podwójnych standardów.

To nie tak, ze nie tolerujesz podwójnych standardów. Ty nie akceptujesz naturalnych różnic. W pewnych obszarach nie da się zastosować prostej analogii i postawić znaku równości.

Nobody Is Born Gay - GOD

70 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-03-24 13:17:51)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

marioosh możemy uogólniać, jasne. Ale uwierz mi są kobiety, które tak jak faceci sypiają z innymi bo z innym fajniej w łóżku, bo coś nowego, bo po prostu miały ochotę, a potem wracają do męża/ chłopaka i jedzą wspólne obiady, śmieją się wygłupiają, jeżdżą razem na wakacje i chodzą do znajomych.
Fakt większość kobiet ma zupełnie inna psychikę, zupełnie inne podejście, jak zdradzi to od razu sobie wizualizuje, jak cudownie byłoby w związku z tym jednorazowym wyskokiem. Dlatego ja nie mówię o kobietach, które angażują sie w relacje z jednym facetem, poza mężem/ stałym partnerem, tylko o analogicznych sytuacjach jak skoki w bok facetów. Może ja mam inny mózg, może bardziej męski, ale ja jak zdradziłam i jakbym miała zdradzać nadal to właśnie na takiej zasadzie. Fakt, faktem teraz moja psychika została troche przeorana, ale opieram się na swoich pogladach, uczuciach i psychice sprzed problemów.

Oczywiście nadal uważam, że zdrada to świństwo bez względu na to jaka i czy dotyczy faceta, czy kobiety. JEdynie stwierdzam fakt, że podejście o którym piszesz dotyczyc zarówno kobiet, jak i mężczyzn, z tym, ze rzeczywiście prawdopodobnie większość kobiet ma inne podejście, ale zresztą facetów też. Inaczej żony by nie wyczuwały zdad, a wyczuwają. bo jednak zachowanie faceta sie zmienia.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

71

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Prostytutki nie używają perfum w pracy, więc wyczuć ciężko wink

Nobody Is Born Gay - GOD

72

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Prostytutki nie używają perfum w pracy, więc wyczuć ciężko wink

używają wink i to nawet nie wiesz na jakie miejsca tongue ale co kto lubi

A tak serio widzisz to zalezy na serio od charakteru, a  nie płci:
I. są faceci/ kobiety, którzy skaczą tylko w bok bez emocji
a) maja wyrzuty sumienia i partner wyczuwa, ze coś nie tak, albo sie przyznają sami/same- chodzi o zmiane w zachowaniu
b) bez mrugnięcia okiem kłamią, albo zatajaja prawdę, a ich relacje  w związku sie nie zmieniają
c) sa w układzie, ze mogą sobie robić co chca, a partner to akcpetuje
d) związki otwarte
II. Związki emocjonalne z seksem, lub bez
a) mają wyrzuty sumienia zawzwyczaj sie to wydaje i dochodzi do rozstania pierwszego związku, albo do walki o niego
b) nie mają wyrzutów sumienia i ciągna na dwa fronty, gdzie i tak można wyczuć, ze coś nie halo, bo zdradzacz zaczyna sie bardziej angażować w romans i czuje, ze tak na prawdę zdradza kochanka/ kochankę z żoną/ mężem


Fakt, kobiety podchodza bardziej emocjonalnie, ale w dzisiejszych czasach te tendencje się zmieniają. Kobiety sa bardziej pewne tego czego chcą i stają sie tak samo odczuciowione jak faceci. Ogólnie coraz więcej osób ma podejście hedonistyczne. Może znasz za mało kobiet, albo znasz tylko te bardziej emocjonalne, ale uwierz mi coraz więcej kobiet się wyemancypowało w ten sposób, że upodobniły się do facetów pod względem prowadzenia podwójnego życia.

Oczywiście patrząc statystycznie wychodzi, ze kobiety zdradzają najczęściej dla zaspokojenia także emocjonalnego, żeby podbudować swoją ocenę, a faceci bo po prostu tak- serio nie ma wiodącego powodu, bo raczej facet najpierw zdradza, a potem szuka usprawiedliwienia/powodu wink
Statystyki są także nieubłagalne dla kobiet, to częściej one sypiają za korzyści: awans, kasę, prostytucja małżeńska itp.
Tak samo w kwestii molestowania, do tej pory to faceci byli na podium, nadal są, ale ilość molestujących kobiet wzrosła gigantycznie, tak samo jak coraz więcej facetów kupczy swoim ciałem dla awansu, albo wiąże sie z bogatymi kobietami i stają się utrzymankami.

Oczywiście możemy nadal żyć wierząc w stereotypy, wierząc, ze świat, także świat seksu się nie zmienia, ale to nie jest prawdą. Wcześniej układ był prosty kobiety siedziały w domu i wychowywały dzieci, facet utrzymywał rodzinę i sobie skakał na boki, ale najważniejsze było, żeby utrzymał rodzinę, na wszystko inne przymykało się oko. Teraz kobiety same potrafią utrzymać i siebie i dzieci, zmieniło sie to, ze nie są już zależne od facetów, odkryły swoją seksualność i hedonistyczne podejście do życia, nie są już emocjonalnie rozchwiane i zagubione, nie sa tak emocjonalne, też kłamią zdradzają, oszukują, też się potem uśmiechają ładnie do męża i zapewniają o wierności, bo przecież raz na jakiś czas sam seks z kimś przypadkowym to nie zdrada.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

73

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

@Nirvanka87, to nie tak, ze znam za mało kobiet. Te nowoczesne o których piszesz kompletnie mnie nie interesują ani do związku ani do przyjaźni. Wolę te mocno konserwatywne i tradycyjne. Jak wyczuwam lewactwo, feminizm czy postęp rozumiany jako upodabnianie się do faceta to natychmiast się wycofuje. Żadne otwarte związki, friend with benefits czy równouprawnienie mnie nie interesuje. Może mam zbyt praktyczne, a momentami cyniczne podejście, ale u mnie to się sprawdza.

Nobody Is Born Gay - GOD

74

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

@Nirvanka87, to nie tak, ze znam za mało kobiet. Te nowoczesne o których piszesz kompletnie mnie nie interesują ani do związku ani do przyjaźni. Wolę te mocno konserwatywne i tradycyjne. Jak wyczuwam lewactwo, feminizm czy postęp rozumiany jako upodabnianie się do faceta to natychmiast się wycofuje. Żadne otwarte związki, friend with benefits czy równouprawnienie mnie nie interesuje. Może mam zbyt praktyczne, a momentami cyniczne podejście, ale u mnie to się sprawdza.

Rozumiem Twoje podejście, mam inne zdanie, ale do niego nie przekonuję. Piszę to tylko w kontekście że są i tacy faceci, którzy myślą jak Ty i takie kobiety, które skaczą w bok dla samego seksu, sa faceci po których od razu widać zdradę i takie kobiety, po których nigdy nie poznasz. A to jakie osoby wybieramy do związków to już nasze prywatne i subiektywne preferencje. Twoich wyborów i Twojego podejścia do związków- seksu itp nie będę komentować, bo ani  nas to nie rozwinie, ani przyjemności nie sprawi wink Pozdrawiam

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

75

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

taaak, dla facetów to ''męska natura '', ale dla kobiet - podwójne standardy. Żenada. Wielkie wspoołczucie kobietom, kotre zwiąża sie z takimi gnojami i dupkami. 
''Może mam zbyt praktyczne, a momentami cyniczne podejście, ale u mnie to się sprawdza.'' No jasne, bo to takie wygodne, postepowac w ten sposób. Ciekawe, czy dla Twojej kobiety Twoje podejscie sie sprawdza,. i w jakiej perspektywie czasowej...
I co chwalisz sie na kobiecym forum,jaki to ty cyniczny hipokryta?  mamy ci bic brawo?

76 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2018-03-25 16:28:50)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
cataga napisał/a:

Wielkie wspoołczucie kobietom, kotre zwiąża sie z takimi gnojami i dupkami.

Hmhm... Można znacznie zminimalizować ryzyko. Jeżeli ktoś ma w domu dobry obiad i to jeszcze często to nie musi jeść świństwa na mieście wink

cataga napisał/a:

Ciekawe, czy dla Twojej kobiety Twoje podejscie sie sprawdza,. i w jakiej perspektywie czasowej...

Zanim ona się połapie to mi się znudzi i wymienię na lepszy model.

cataga napisał/a:

I co chwalisz sie na kobiecym forum,jaki to ty cyniczny hipokryta?  mamy ci bic brawo?

Nie chwalę się i nie jestem hipokrytą. Mam inną naturę niż moje kobiety. Im takie przygody mogą nieodwracalnie zryć psychikę.

Nobody Is Born Gay - GOD

77 Ostatnio edytowany przez wikix (2018-05-28 11:44:04)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Trochę to smutne, ale niektórym osobą wydaje się, że tak zwana ciepła woda w kranie powinna wystarczać. Sama nie pracujesz nad związkiem. Wydaje ci się, że robisz mu po prostu łachę. Później dziwisz się, że twoja łacha po prostu jemu zbrzydła. Ze strony twojego partnera widać, że wszystko jeszcze funkcjonuje, bo inaczej nie płacił by za seks. Wspomniałaś już, że on siedzi przy komputerze. Ale z częstości zbliżeń i twojej chęci do tego nie zastanowiłaś się, że każdy ma swoją godność i ile można o to żebrać. Po za tym wyżebrany seks jest tak samo bolesny dla mężczyzny jak dla kobiety. Żadna kobieta by nie chciała aby facet po numerku nawet nie postarał się o jej przyjemność poszedł sobie na papierosa. Nie wiem czy tak masz ale jak tak masz i z tego powodu nie masz ochoty to powinniście o tym rozmawiać. Popracujcie nad twoim orgazmem, przyjemność jak nałóg ochota ne tego typu zabawy powróci wraz z pamięcią o poprzedniej przyjemności. Jest wiele sposobów na seks, nie zawsze po bożemu, polecam fachową literaturę. Tak samo jest w drugą stronę aby on musiał zeskakiwać bo już się spuścił, a z łaski był numerek raz na miesiąc po wypłacie. Raczej jest to obraźliwe i pozostawia niesmak oraz rozgoryczenie u partnera, że ten nie potrafi zaspokoić swojej partnerki. I ostatecznie przekonuje się, że prostytutka nieraz da więcej niż tak zwana kochająca żona. Po za tym od setek lat w małżeństwie uznano, że współżycie seksualne jest częścią związku, nie spełnianie się partnera w tym przypadku bez jakich kol wiek przyczyn zdrowotnych jest tak samo traktowane jak zdrada. Po prostu porozmawiajcie o swoich potrzebach. Jak ty zmienisz postępowanie, to on możliwe że także zmieni postępowanie. Bo dziwne jest aby przyznawał ci się do jakiś pijackich wybryków pocałunku z jakąś koleżanką. Raczej w głupi sposób próbuje zmusić cię do działania. Możliwe, że jeszcze nie skorzystał z tych prostytutek ale to na pewno zrobi jak się nic między wami nie zmieni. Tak to jest jak zachowujecie się obaj jak dzieciaki i się szantażujecie. Trudno mi powiedzieć na czym twój problem, ale brak libida powinnaś próbować leczyć. Albo poradzić się specjalistów aby oni znaleźli problem i wam pomogli. Oczywiście możesz zganiać na niego że nie zaspokaja twoich potrzeb emocjonalnych. Ale jak ma spełnić twoje potrzeby jak nie dajesz sygnałów czego tak naprawdę potrzebujesz. Zawsze od ciebie usłyszy wymówki, aż w końcu nawet że masz to w dupie i seksu nie potrzebujesz. Ale mimo że nie spełniasz się tu i tego nie potrzebujesz, to żądasz od niego wierności. Jak pies ogrodnika sam nie weźmie a innemu nie da.

78

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
adiaphora napisał/a:

no jak z "często" spadło do "raz na miesiąc" i to moze jeszcze z łaski, to ja się nie dziwie,  ze on chodzi na boki. Częstotliwość niczym w małżeństwie 60 latkow.  Normalny, zdrowy, mlody facet dlugo tak nie pociagnie. Niektore kobiety są dziwne. Traktuja po slubie swojego faceta jak mnicha i uwazaja, ze to jest ok, bo przeciez jak kocha to zniesie wszystko. Otóż nie.
Niejedna potem mysli, a to zlamany ku*as, jak mogl, przeciez taka dobra bylam, pralam mu, sprzatalam, gotowalam pyszne obiadki, dziećmi zajmowalam....   No ok, on to moze i bardzo docenia i szanuje, ze jestes taka perfekcyjną pania domu i nieraz zastepujesz mu mamusie, piorac jego gacie i skarpetki, i sprawdzajac, czy nie zapomnial szalika zalozyc... ale bardziej potrzebuje do szczescia czulej i namietnej kochanki. Mozesz wiec byc najcudowniejsza piastunka domowego ogniska, ale jak nie bedziesz dla niego kochanką to byle prostytutka zastąpi Cie w tej roli. I milosc nie ma tu nic do rzeczy.  Tacy juz są w większości faceci, ze bardziej doskwiera im w związku  brak seksu niż obiadu czy uprasowanej koszuli..

Absolutnie się zgadzam.
To taki prosty przepis dla kobiety na udany związek.
Dla wielu kobiet to okrutne i okropne, chcą tupać nogami, krzyczeń "nieeee!" i płakać.
Ale naprawdę - wystarczy być po prostu dobrą osobą, taką miłą niemarudną żoną i dawać mu fajny seks / często. Facet będzie wniebowzięty, będzie Cię kochał, nosił na rękach i chwalił się Tobą przed kolegami. I naprawdę nie będzie go nosiło na boki.
Kobiety często marudzą "ale niech on się zmieni najpierw". Nie, zacznij od siebie. Bądź miłą kobietą i dawaj mu bliskość seksem - bo dla mężczyzn seks to najwyższa forma bliskości. I zobacz jak on się zmieni.

Nie, nie bronię zdrady, ale widzę jak okropnie zachowywała się autorka. Wycofywała się w ostatniej chwili ze wspólnego wyjazdu? Seks raz na dwa miesiące? No kurde...

79

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Przeczytałam cały wątek googlujac kolejny raz to co mi się przydarzyło szukając odpowiedzi. To co pisali poprzedni wywnioskowałam ze „ facet po prostu musi bo ma taka naturę” , nie cytuje kim jest kobieta kiedy musi.. ja za rękę ( albo w tej sytuacji zupełnie co innego) nie złapałam ale dowody mam na te całe prostytutki. Tylko tu wychodzi co mówił forumowicz wyżej- taka natura albo już sama nie wiem,  jestem osoba która nigdy seksu nie odmawiała, ciuchy, przebieranie się nawet za takie szmaty z burdeli. Czemu nie, niech ma wszystko. Ale dalej mało albo uzależnienie nie wiem. Mam praktycznie wrażenie ze każde wyjście na piwo z kolegami kończy się wizyta u prostytutki. Może tu już jest brak zaufania totalny, nie wiem, i kto mi to wytłumaczy? Jestem zadbana, wysportowana kobieta, kim właściwie jest mój partner? Bywało tak ze przed wyjściem było seksuuuuu ze 2 h po czym niechcący w telefonie znajdowałam  nr do pani szmaty, chyba się przyzwyczaiłam .. i nie chce już tego widzieć

Posty [ 56 do 79 z 79 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018