Nauka w domu (homeschooling) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Nauka w domu (homeschooling)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: Nauka w domu (homeschooling)

Ciekawi mnie jeden temat - czy w Polsce można nauczać w domu dzieci w ramach homeschoolingu?
Co myślicie na ten temat?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Nie wiem czy w Polsce jest to mozliwe ale idea mi sie podoba. Czemu nie? Jesli komus pasuje

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

3

Odp: Nauka w domu (homeschooling)
Sadie napisał/a:

Nie wiem czy w Polsce jest to mozliwe ale idea mi sie podoba. Czemu nie? Jesli komus pasuje

mnie też. Chociażby jako dodatek do reżimowej szkoły publicznej

znalazłem coś takiego:
http://www.edukacjadomowawpolsce.pl/ książka o edukacji domowej w polsce
http://www.edukacjadomowa.piasta.pl/ strona dla rodziców
http://www.edukacjadomowa.pl/ stowarzyszenie

Po zapoznaniu się z materiałami mogę powiedzieć że wygląda to ciekawie, a dzieci takie (z badań tak wynika) osiągają lepsze wyniki w nauce i często szybciej chłoną wiedzę.

4

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Uzyles dobrego stwierdzenia-rezimowa smile Tego w szkole nie lubilam. O 8 rano musisz byc, siedzisz do 14-15. Przerwy na dzwonek, obiad na dzwonek. Co ja jestem pies Pawlowa?
Uwazam ze wiedze o swiecie mozna spokojnie zdobywac w domu. Literatury uczyc sie na ksiazkach ktore sie lubi a matematyki uczyc w stopniu ktory bedzie przydatny. Na co komu calki jesli planuje byc historykiem? Na co komu funkcje jesli chce byc instruktorem fitnesu?
W kraju gdzie mieszkam latwiej o home school i zasady sa troche luzniejsze. W Polsce pewnie to nadal jest w powijakach smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

5

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

dobrze jak jest mozliwosc  nauki w domu jesli  by zaszla tak potrzeba ... niestety uwazam ze spoleczenstwo jest tak zbudowane ze musimy sie nauczyc zyc  w grupie i "siusiac" na  zawolanie ... nawet jak to glupio brzmi ...szkola jest przedsionkiem  tego  doroslego spolecznistwa  w ktorym potem sie  znajdziemy ...dobrze moze zaczac  przywyczajac sie za mlodu wink smile

6

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

fajnie jest naucza dziecko w domu bo wtedy wiesz ze przekazesz dziecku cala wiedze i nic go nie bedzie rozpraszac... ale czy watro odcinac dziecko od szkolnego spoleczenstwa?! mozna homeschooling zamienic na wspolne odrabianie lekcji czy tzw korepetycje smile nie dosc ze dziecko ma kontakt z rowiesnikami i jakie fajne sa potem wspomnienia z szkolnych lat tongue to jeszcze w domu podczac odrabiania dzecko spedza czas z rodzicem smile

Każdy człowiek rozumie miłość po swojemu, lecz wszyscy dalecy jesteśmy od prawdziwego jej rozumienia.

Jakub smile
Ur.24.01.2011, (3360g i 57cm) godz: 13:30 smile

7

Odp: Nauka w domu (homeschooling)
maugosha napisał/a:

dobrze jak jest mozliwosc  nauki w domu jesli  by zaszla tak potrzeba ... niestety uwazam ze spoleczenstwo jest tak zbudowane ze musimy sie nauczyc zyc  w grupie i "siusiac" na  zawolanie ... nawet jak to glupio brzmi ...szkola jest przedsionkiem  tego  doroslego spolecznistwa  w ktorym potem sie  znajdziemy ...dobrze moze zaczac  przywyczajac sie za mlodu wink smile

Nie znam zadnych badan ktore by stwierdzaly ze dzieci uczone w domu maja problemy z socjalizacja. Przeciez moga spotykac przyjaciol, bawic sie z innymi dziecmi. Moga chodzic np na lekcje muzyki czy tanca jesli rodzice tego chca i tam tez poznaja rowiesnikow. Nauczanie w domu nie od razu oznacza kompletna izolacje.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

8 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-01-05 12:13:36)

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Sadi  ja nie pisalam o problemach z socjalizacja i napewno dzieci uczone  w domu wlasnie  z powodu zajec poza szkolnych moga uczyc sie zyc w  grupie smile ja, tylko tak spontanicznie, uwazam ze wiekszosc z nas musi nauczyc sie  wstawac  rano na okreslona godzine , jesc w przerwach w okreslonym czasie  i wspolpracowac z innymi (czy nam sie to podoba czy nie wink ) bo tylko nieliczni maja farta  ze prace  beda mieli taka super bez "przymusu" wspolpracy z kims ....
Szkola mimo wszystko uczy ( albo powinna uczyc wink ) pewnej tolerancji na prace w grupie , wiesz, typ znalezienie samej siebie w kolchozie roznych mysli, zdan i kultury osobistej, tam gdzie, ze wzgledu na to by przezyc, musimy sie znajdowac - bo pozaszkolne zajecia  tego nie ucza, z tej racji ze sa dobrowolne i mozna bez szkody z nich zrezygnowac jak nam cos nie odpowiada....
Niewiele czytalam na ten  temat  ale czasem  cos w ucho wpadnie i jak wszedzie sa  dwa obozy o roznych zdaniach na ten temat  i ja wybralam ten preferujacy szkole ale nie wylaczajacy mozliwosci domowego nauczania smile

9

Odp: Nauka w domu (homeschooling)
Sadie napisał/a:
maugosha napisał/a:

dobrze jak jest mozliwosc  nauki w domu jesli  by zaszla tak potrzeba ... niestety uwazam ze spoleczenstwo jest tak zbudowane ze musimy sie nauczyc zyc  w grupie i "siusiac" na  zawolanie ... nawet jak to glupio brzmi ...szkola jest przedsionkiem  tego  doroslego spolecznistwa  w ktorym potem sie  znajdziemy ...dobrze moze zaczac  przywyczajac sie za mlodu wink smile

Nie znam zadnych badan ktore by stwierdzaly ze dzieci uczone w domu maja problemy z socjalizacja. Przeciez moga spotykac przyjaciol, bawic sie z innymi dziecmi. Moga chodzic np na lekcje muzyki czy tanca jesli rodzice tego chca i tam tez poznaja rowiesnikow. Nauczanie w domu nie od razu oznacza kompletna izolacje.

ten argument z braku socjalizacji jest nietrafiony. Homeschooling sam w sobie zakłada socjalizację.

Zresztą jest kilka fajnych materiałów wideo:
http://www.dailymotion.com/video/x5ezip … _lifestyle
http://www.dailymotion.com/video/x5eios … _lifestyle

10

Odp: Nauka w domu (homeschooling)
n_talcia25 napisał/a:

fajnie jest naucza dziecko w domu bo wtedy wiesz ze przekazesz dziecku cala wiedze i nic go nie bedzie rozpraszac... ale czy watro odcinac dziecko od szkolnego spoleczenstwa?! mozna homeschooling zamienic na wspolne odrabianie lekcji czy tzw korepetycje smile nie dosc ze dziecko ma kontakt z rowiesnikami i jakie fajne sa potem wspomnienia z szkolnych lat tongue to jeszcze w domu podczac odrabiania dzecko spedza czas z rodzicem smile

jedynie co to trzeba mieć też na to czas. W dzisiejszym zabieganym świecie w większości przypadków (idę o zakład), że rodzice mają takie podejście, że odstawmy dzieci do szkoły i niech inni się martwią. Już niejednokrotnie takie stwierdzenie słyszałem i za każdym razem nóż mi się otwiera w kieszeni. Bo gdyby się innych chciało tak jak im się nie chce to było by zupełnie inaczej.

Z tego co wyczytałem to w Niemczech homeschooling był zakazany ale teraz spowrotem się do niego wraca.

11

Odp: Nauka w domu (homeschooling)
majster napisał/a:

ten argument z braku socjalizacji jest nietrafiony. Homeschooling sam w sobie zakłada socjalizację.

jak bys byl cwanszy i przeczytal  wszystko co napialam, to zwrocilbys uwage ze to zaden  argument  tylko spontaniczna mysl  na temat  "co  o tym myslicie" wink

Nic nie jest biale  czy czarne i  rzucaja okiem w net  mozesz znalesc  tyle  samo  argumentow  za,  co i przeciw ...
Nauka w domu  nie  jest dla wszystkich, tak jak, zreszta, czasem  nauka w szkole  nie jest  dobra  dla niektorych... w dalszym ciagu  uwazam ze jest to dobra  mozliwosc dla niektorych i  jako komplement  do publicznej szkoly, a nie  " w zamian za" -  z wielu powodow ... i nie ma to nic w spolnego z problemem socjalizacji ...Jak to jest  w polsce to nie wiem  - wiem tylko ze mozna miec domowe nauczanie ...
wiem tez ze tu  gdzie mieszkam tez jest mozliwe i niektorzy korzystaja  jak maja mozliwosci. Natomias  nikt tu sie nie zachwyca domowym nauczaniem , nawet jak mozliwosci sa na taka nauke sa dobre smile

12

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Oczywiście, że nauczanie domowe jest w Polsce dozwolone prawem.

Rodzice zgłaszają, że obowiązek nauki będą realizować w domu i już! Muszą tylko uczyć przedmiotów obowiązkowych zgodnie z programem i w odpowiednim momencie poddac dziecko egzaminowi, aby mogło przejść do następnej klasy lub skończyć dany poziom kształcenia.

Co innego, na ile rodzice sa w stanie to nauczanie zapewnić - muszą przecież wynająć fachowców ...

Wg mnie nauczanie domowe nie gwarantuje wlaściwego rozwoju dziecka.
Twierdzenie, że socjalizacja jest podstawą takiego pomysłu jest dość pokrętne. Raczej przypomina się, jak ona jest ważna. Zapewnienie dziecku "uspołecznienia" poprzez zabawy na podworku czy nawet różne zajęcia dodatkowe nie spełni swojej roli!

W rozwoju ważne jest budowanie przez dziecko właściwej samooceny, a jest to możliwe tylko w kontakcie z rówieśnikami w rożnych sytuacjach. Podobnie z wypracowywaniem postaw...Do tego dochodzi wszystko to, o czym pisze maugosha.

13

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Jestem na TAK dla tego nauczania, ale ciekawi mnie zachowanie wielu ludzi.Tutaj wypowiedzi są wyważone i kulturalne, przemyślane jednakże na innych forach można spotkać się z zajadłością i poniżaniem osób,które chcą iść pod prąd. Sama zastanawiam się nad tą formą nauczania -mam 5 letnią córkę tylko zanim podejmę już tak poważną decyzję przeczesuję fora, blogi itp.
Wzięło się to z osobistego doświadczenia jak i reali jakie mają miejsce w polskich szkołach choć nie wszystkich. Są szkoły z potencjałem. Dla mnie najważniejsze jest aby moja córka realizowała swoje marzenia nie moje i myślę że takie nauczenie pozwoli na wyłapanie jej pasji o ile takie będą bo przecież równie dobrze może nic nie robić. Ja pomyślałam tak, trochę inaczej weźmy takie założenie że dziecko ma swoje marzenia wiadomo, że teraz może nas dorosłych to bawić- ile razy my jako młodzi ludzie zmienialiśmy zawód ? smile ale powiedzmy , że lubi zajmować się zwierzętami ( może kiedyś być weterynarzem ) w szkole dzieci siedzą od 8 do 14 bardzo często nawet później kiedy rodzice pracują do późnych godzin. Program w szkołach musi iść do przodu nie ma miejsca dla indywidualnych jednostek. Jedne dziecko będzie się nudziło na zajęciach drugie będzie w stresie , że nic nie rozumie a wstyd mu ponieść rękę , że nie rozumie ( tak było w moim przypadku ) z kolei mój mąż był tym , który wiecznie się nudził bo wszystko było " za łatwe" dziecko nauczane w domu ma szanse rozwinąć swoją pasję jak choćby o tych zwierzętach. Więcej czasu możemy poświęcić na opowiadania o ssakach, gadach i wielu innych a gdy zaistnieje problem z którymś z przedmiotów możemy pomóc takiemu maluchowi. Gdy jeden przedmiot idzie gładko można go skrócić a drugi  wydłużyć. Nie spieszy się nam. Gdy dziecko jest znużone robimy przerwę na solidny obiad - nie stołówkowy , ani kanapkowy. Kiedy system by się sprawdził po kilku latach ( ja tylko robię takie założenie ) w wieku X lat taki nastolatek może pracować jako wolontariat. Pomagać np w schronisku. Jeżeli lubiłby dalej zwierzęta opiekę nad nimi co w tym złego żeby poznał to wszystko do podszewki. W taki sposób zbiera cenne doświadczenia. Rośnie ma już powiedzmy 18 lat. Swobodnie może podjąć pracę w jakimś ośrodku dla zwierząt nie wykluczając nauki szkoły średniej o danym profilu. Doświadczenie przybywa , później może zechce iść na studia pracując i się ucząc a po studiach już nie ma problemu typu " a ma pan/pani doświadczenie ?" to taki tylko przykład. Moje osobiste odczucie, że może jednak warto ? a co do socjalizacji ? jakby było jej mało na podwórku czy dodatkowych zajęciach, które oferują nawet domy kultury lub dla Katolików praktykujących zajęcia w kościele i klubach osiedlowych wink

14

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Mój sąsiad (23lata teraz) był właśnie uczony przez rodziców w domu, chodził do szkoły 2x w roku na egzaminy i zawsze na 6 wszystko zaliczał. Jednak po obserwacji widzę, że taka nauka dla jedynaka, to niezbyt dobra sprawa. Maturę zdał super, poszedł na prawo na UWr, ale po pierwszym semestrze zawalił większość przedmiotów. Mówił, że nie ma przyjaciół, wpadł w deresję, bo nie był ideałem chodzącym, pojawiła się konkurencja itd.
Nie dla każdego jest dobra taka szkoła.
Czytałam o rodzinach wielodzietnych, których jedno z rodziców rezygnowało z pracy żeby dzieci uczyć i owe dzieci świetnie sobie radziły w życiu, dużo lżej im szła nauka itd.

Wszystko zależy od rodziny i dzieci. Ja bym się nie poświęciła w ten sposób, bo mimo, że jestem nauczycielem, to za dużo cierpliwości nie mam hmm mój mąż to co innego smile mógłby godzinami wszystkie prawa fizyki tłumaczyć dzieciom i przeprowadzać z nimi eksperymenty smile
Ja swoim duuuużo czytam, rozwijam talenty muzyczne i plastyczne, mąż jest od ścisłych rzeczy. Uczy naszego 4,5 letniego synka tabliczki mnożenia. Mały się nie buntuje, a ja się nie wtrącam w ich "męskie" tematy big_smile
Najważniejsze to rozbudzać w dziecku ciekawość świata wink

Have I gone mad? I'm afraid so. You're entirely bonkers. But I'll tell you a secret. All the best people are.

In Gegensatz zu Menschen Katzen lecken nur eigene Ärsche. tongue

15

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Rodzice masowo zabierają dzieci ze szkół! Czy wiecie, że od września 2013 roku AŻ 2000 uczniów będzie zdobywać edukację w domu?

16

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

babaosiadła - aż dwa tysiącę??
a ile dzieci uczy się w szkołach? tak ogól,nie?
\jaki to odsetek?/


ja rozumiem ideę uczenia w domu
zastanawiam się tylko, jak rodzic ma zamiar zapewnić dziecku pełną, niezbędną wiedzę, doświadczenia pracy w grupie, zasady współpracy, a nie raz koniecznośc rozwiązania konfliktu...
zastanawiam się nad tym, który rodzic czuje się na siłach ograniczyć świat swojego dziecka do takiego bezpieczno - szklarniowego systemu -w którym to JA wybieeram dziecku zabawy i zabawki, to ja uczę i egzekwuję, to ja steruję jego czasem, to ja wybioeram mu przyjaciół
wspaniale toivo, że chcesz dziecku zapewnic mozliwośc realizacji marzęń
ale  - jest jedno ale - jesli dziecko MOŻE realizowac marzenia, jeżeli NIE MUS o nie walczyc i zabiegać.. to zawsze może to zrobić TROCHĘ pÓżniej- prawda??
jesli kupisz dziecku rowerek jeszcze zanim ono zamarzy ten rowerek, zanim zacznie o nim z zapałem opowiadać, czy snuć marzenia, jak to będzie się na nim przejechać i jaki powinno miec kolor.... jesli na ten rowerek nie poczeka - to się z niego nawet nie ucieszy...
tak już jest

zwiększa się odsetek samobójstw wśród młodych ludzi - dotyka to roczników urodzonych w wolnej polsce, z zapewnionym standardem dobrego życia, ze wsparciem rodziny i otoczenia - ano młodziez nie ma.. celów, nie potrafi dażyc do celów
nie pottrafi radzić sobie z trudnościami
nie widzi perpektyw i sensu zabiegania o cokolwiek
'
zycie przestaje mieć sens..
staje się pasmem powszedności - wszystko masz... nic nie potrzebujesz.. ile się mozna bawić.. i ciągle się przy tym dobrze bawić?/ co jest sukcesekm - jak wszystko jest takie łatwe, proste, bezpieczne??


ja uważam, że nauka w domu to.. tchórzostwo rodzicó
i wychowywanie dziecka w duchu egocentryzmu - bo ja, bo moje dziecko, bo wyjątkowośc, bo inaczej, bo ja, bo moje dziecko

może, szanowni rodzcie -pracujmy nad tym, żeby szkoła stała się taka, jaka powinna być?/
zlikwidujmy karty nauczyciela, zmusmy nauczycieli, żeby zabiegali o swoje pozycje w szkołąch, uczestniczmy w zyciu szkół???

sadie - rozumiem, że w szkole nie było fajnie - ale czy naprawde jako alternatywę widzisz to, że mama cię rano budzi, daje sniadanko, a potem przy stole rozwiazuje z tobą zadania (oczywiście w formie zabawy...) a potem tata uczy cię wierszA??  (oczywiście w formie niewymudszonej, lekkiiej bezstresowej zabawy) potem jesz obiad, a potem z ciocia idziesz obejrzec listki na polu, żeby nauczyć się o roslinack...
NAPRAWDE CHCIAŁABYS PRZEZ - 6 lub 9 lub 12 lat BAWIĆ SIĘ w szkołe z rodzicami??

ja tam kocham moich rodzicó, szanuję ich - ale ja dziękuję bardzo...

tworzymy dzisiaj nad dziećmi takie ogromne bezpieczne kokony, zakłądamy tysiące naszych czujnych, opiekuńczych, kochających oczu nad nimi... i..... obserwujemy, dbamy, decydujemy, wspieramy, budujemy scenariusze, kształcimy, dajemy najlepsze narzędzia....

a potem??? dziecko to zupełnie inny nowy człowiek - nie jest mną, nie jest moim mężem, nie zaprojektuję go, nie jest programem komputerowym, nie jest przewidywalny

czemu nie możemy zaufac w jego siły, jego energię, jego mozliwości

chcemy dla niego jak najlepiej -ja to rozumiem
ale dla mnie nie oznacza to toksycznych macek nadopiekuńczych rodziców 24 godziny na dobę.
to pozwolenie dziecku na zderzenie z rzeczywostością, uczenie się - także na błędach - i czekanie z plasterkiem -jesli będzie potrzebne - po to jestesmy -by pokazywac dziecku wiele scieżek i wspierac, jesli wybierze złą... pomóc mu wejśc na kolejną

a nie po to, żeby całe zycie trzymać za rączkę

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

17

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

ak podało MEN w roku szkolnym 2012/2013 we wszystkich typach szkół liczba uczniów wynosi 4 mln 669 tys.

czyli twoje 2000 osób babo osiadła to jest jakieś... 0,042%

JACIE!!!

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

18

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Procenty procentami, dla mnie to jest duża liczba i o czymś świadczy.

19

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Nie babo. Nawet biorąc pod uwagę statystyczna krzywa gaussa to to jest mniejsza liczba niz najzadsze w Polsce zespoły abberacji chromosomow...

To jest nic nie znacząca, bardzo pojedynczA, bardzo sporadyczna sytuacja.

Nie ma znaczenia ani statystycznie ani społecznie.
To tak jakbyś powiedziała ze znaczące jest to ze 2000 osob przed snem w Polsce
Pije Rumianek. Żadna informacja..

To ma tylko jedno znaczenie. Znaczenie dla dzieci których rodzice takie decyzje podejmują.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

20

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Mnie się wydaje, że edukacja domowa nie jest dla wszystkich dobra. Uważam, że jedynacy nie powinni z niej korzystać. Dlaczego? Ano dlatego, że nie mają naturalnego środowiska w którym mogą ćwiczyć asertywność, bronienia własnego zdania, tak zwanego postawienia się drugiemu człowiekowi. Wiadomo, że nie u wszystkich, ale u wielu może pojawić się myślenie, że jestem jedyny, najwspanialszy, że tylko ja mam rację. Gdy będę musieli iść do pracy, będzie bardzo ciężko im pracować w grupie, gdzie każdy jest inny...

21

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

uważam nauczanie w domu za zły pomysł, myślę, że poza szkołą dziecku po pierwsze trudniej znaleźć przyjaciół, przyjaciół a nie koleżanki/kolegów, bo nic tak nie sprzyja więziom międzyludzkim jak wspólna niedola;), poza tym znacznie trudniej będzie mu się orientować w prawdziwości intencji obcych ludzi wobec niego, w szkole to wychodzi z czasem bo chcąc nie chcą musi się przebywać w grupie i z dziećmi które się lubi i z tymi co się ich nie lubi, i z tymi miłymi i z tymi co knują za plecami smile  na podwórku (dziś chyba dzieci nie bawią się na podwórkach?) i zajęciach dodatkowych już niekoniecznie, nie ufałabym więc też tym wszystkim fantastycznym badaniom, które wskazują że dzieci mogą osiągnąć lepsze wyniki (zapewne mogą bo mniej rzeczy ich rozprasza) i nie stracić nic na zdolności odnalezienia się w społeczności. Badania najczęściej wychodzą tak jak mają wyjść, a nie tak jak w rzeczywistości jest (zwłaszcza jeśli np uzna się że państwowa edukacja jest za droga i pożera sporo kasy z budżetu.. tongue )

A tak jeszcze całkiem serio, to nie tęsknicie nigdy za czasem szkolnym? Nie chcieliście nigdy do niego wrócić? Ja bardzo smile to najlepszy czas w życiu i to dzięki przymusowi chodzenia do szkoły, masa znajomych, masa wspomnień, te pierwsze miłości! hihi, najtrwalsze przyjaźnie i ileż wtedy było wolnego czasu! Osobiście nie zamierzam odebrać mojemu dziecku tego wszystkiego:)

22

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Przeeciw. Dziecko musi umieć współpracować w grupie, zespole i ma mieć na uwadze ,ze wiecznie nie będzie w centrum zainteresowania jako jednostka, tylko on i nikt poza tym. W szkole więcej samodyscypliny sie wymaga i podporzadkowania sie do panujących zasad i reguł w klasie .Dziecko nie jest jedyne, ale inne dzieci tez przebywają w tym samym miejscu, z którymi należy sie liczyc . Poza tym szkola to takie oderwanie od domowego zycia codziennego. Wiecznie ,ten dom,dom,dom. W szkole wiele nowych znajomości i twarzy sie poznaje, socjalizuje z grupą. W domu to nie to samo , w domu dosyć inna panuje polityka ,w szkole inna.vMusi dziecko mieć oderwanie od tego domu i rodzica. Wiecznie pod kloszem trzymać nie można i ciamkac, chuchać ,nie wypuszczać z domu dokąd indziej. Tak niewola. Co z tego ,z edziecko na podowrko wyjdzie po odrobieiu lekcji? to nie to samo.  Dzien jest bardziej atrakcyjny kiedy dziecko kilka godz w szkole spedza a nast. w domu, a nie alodobowo dom. Umarlabym z braku towarzystwa i zachowanych tajemniczek ,fajnych przygód,anegdot  jakie w szkole sie wyczynialo smile

23

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Mam kontakt z dziećmi ,które przez kilka lat miały domowe nauczanie, boszsze co to za wypusty,brak slow , nasczescie rodzice w pore sie opamiętali i w końcu posłali do normalnych szkol. Dzieci w pore zaczęły sie zachowywać tak jak należy . Zobaczyły ,że nie są jednostka, poznały  prawidłowe funkcjonowanie w grupie i co to znaczy dostosować  sie pod reszte a  nie wszyscy pod jednego. Rozumiem ,ze tacy rodzicie chcieli dzieciom ograniczyć stres i dlatego domowe nauczanie  wnieśli,aby dziecko z tymi "bee" dziećmi się nie zadawało, wytworzyć sztuczny idealny świat w oczach dziecka nie pozwalając na naukę w normalnej klasie, ale w końcu efekt taki był, ze to ich dzieciaki były niedotrzymanie w towarzystwie. Efekt pepka świata i traktowania jako jednostki.  Bachory jednym słowem , cale szczęście już normalnieją

24

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Wydaje mi się, że nauczanie domowe mogłoby być fajnym pomysłem, ale no właśnie... mogłoby. Na pewno rozważę je jako jedną z opcji, ale przed podjęciem decyzji pomyślałabym też o minusach i zastanowiłabym się jak można te minusy zamienić w plusy. O ile można. Sporo też zależy od samego dziecka, jego potrzeb, tego jak się rozwija. Dla jednego dziecka szkoła może być lepsza, dla innego nie.

Nie zgadzam się natomiast z opinią, że dziecko koniecznie powinno być klonem społeczeństwa pod tym względem, że musi umieć rano wstawać (to nie fizyka kwantowa), musi umieć znosić pracę, której nie lubi oraz ludzi za którymi nie przepada, musi umieć znosić podłego szefa, musi przebywać w jakiejś niedoli, by nawiązać satysfakcjonujące znajomości itp. Dziecko powinno być uczone, że ma wybór i może tak pokierować swoim życiem, by nie musieć tego wszystkiego znosić. Naprawdę chętnie posłuchałabym argumentów przeciw nauczaniu domowemu, ale rozsądnych. Argumenty o wychowywaniu bachorów pod kloszem są tak głupie, że aż śmieszne. A to dlatego, że taką opinię można wygłosić na temat dużej liczby uczniów różnych szkół. Szkoła nie sprawi, że dziecko nie będzie egocentryczne, niewychowane, że będzie umiało nawiązywać znajomości. Tak samo jak nie sprawi, że dziecko nie będzie wychowywane pod kloszem. Szkoła nie jest magicznym rozwiązaniem wszystkich problemów. Gdyby tak było, to mielibyśmy same mądre, dobrze wychowane dzieci. A jak jest to każdy widzi. Ponadto dzieci kończą szkoły i nie potrafią budować zdrowych relacji międzyludzkich, nie są przygotowane do dorosłego życia, do pracy zawodowej, zaliczają bolesne zderzenie z rzeczywistością. Większość wiedzy wyniesionej ze szkoły i tak ulatnia się z głowy, jest kompletnie bezużyteczna. Czy to naprawdę jest coś, czego warto zaciekle bronić?

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

25

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

wydaje mi się, że to dobry pomysł uczyć się w domu. Z przedmiotami pomogą korepetycje. a egzaminy można przyjść i oddać raz w roku))

26

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Dla mnie homeschooling niesie jedno  ryzyko - tak jak dzieci uczone w tradycyjny sposob sa nasiakniete tradycyjnym sposobem myslenia, tak dzieci uczone przez rodzicow sa nasiakniete ich, rodzicow, sposobem myslenia. To Eldorado dla wszelkich dziwakow i odszczepiencow tongue (i nie, nie twierdze, ze kazdy kto mysli o indywidualnym toku nauczania jest dziwakiem, ale że nad tymi dziwakami, ktorzy sie zdarza nie ma kontroli). To jest furtka dla wszelkiego rodzaju nacjonalistow, fanatykow religijnych, fanatykow naukowych itd.
Jeden egzamin to za malo, by stwierdzic czego dziecko tak naprawde jest uczone, a jedna/dwie osoby (bo to w koncu rodzice maja ostatnie slowo) to za malo zeby pokazac cale spektrum. W szkolach nauczyciele sie zmieniaja, dzieci/nastolatkowie rozmawiaja z rowiesnikami dzieki czemu moga poznawac te same tematy z roznych stron, wymieniac opinie, wspolpracowac i rywalizowac.

A co moze dziecko w sytuacji 1 do 1?

Moze to sie sprawdzac w bardzo poczatkowej fazie nauki, kiedy rodzic/prywatny nauczyciel ma wiecej czasu dla dziecka niz jest to mozliwe w klasie 30-osobowej.

Ale skoro kogos stac na zatrudnianie korepetytora to tez byloby go stac na dobrą szkole prywatna. Chyba, że mieszka gdzies na odludziu i ma do dyspozycji jedna szkole o watpliwym poziomie.

Owszem, taki system nauki moze sie sprawdzac u osob, ktore duzo podrozuja, mieszkaja na odludziu - czyli ogolnie w warunkach szczegolnych. Ale w duzym miescie, gdzie szkol jest pod dostatkiem?

Faktycznie to podchodzi pod egocentryzm i silenie sie na "wyprodukowanie" genialnego dziecka. Zaprogramowanie go na okreslona droge zycia, wybrana przez rodzica, a nie przez dziecko. To jest dokladnie ta sama droga, ktora idzie szkolnictwo publiczne.

A tak naprawde to nawet w krajach gdzie to jest mozliwe ludzie, ktorzy maja takie mozliwosci nie funduja dzieciom nauczania domowefo ze sztabem nauczycieli, tylko jednak posylaja do dobrych szkol.

Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie by dziecko doksztalcac po szkole tongue

27

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Próbowałam z moim synem homeschoolingu, ponieważ w szkole prześladowało go dwóch łobuzów. Niestety nie sprawdziło się to zbyt dobrze. Syn był rozkojarzony kiedy wszędzie w okół widział swoje zabawki. Dodatkowo brak interakcji z rówieśnikami dość szybko sprawił, że syn stał się dość mocno zamknięty i markotny. Rozwiązanie na szczęście znalazło się samo bo jeden z tych łobuzów musiał się przeprowadzić i zmienić szkołę. A drugi pozostawiony sam już nie był taki odważny. Syn ostatecznie wrócił do szkoły i wyszło mu to na dobre.
Z nauki w domu pozostał nam jeden nawyk. Kiedy syn uczył się w domu zakupiłam mu dostęp do platformy edukacyjnej [spam]. Gry edukacyjne na tyle mu się spodobały, że korzystamy do tej pory.

28 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-03-13 11:16:15)

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Wydaje mi się, że dziecko powinno przebywać wśród rówieśników jeżeli pozwala mu na to zdrowie. Nauka w domu to chyba nie jest najlepszy pomysł, bo faktycznie jest bardzo dużo czynników, które będzie dzieciaka rozpraszało. Ja ze swoją córką pracuję w domu przy lekcjach, a homeschooling przejawia się przy nauce języka, gdyż w szkole jest zdecydowanie za mało, a chciałabym, żeby córka dobrze mówiła po angielsku od małego. Dlatego też pracujemy na różnych książkach i czytankach w domu. Ostatnio kupiłam takie książeczki z opowiadaniami i ćwiczeniami od spam i efekt jest rewelacyjny. Czytanie i nauka słówek ruszyły dynamicznie do przodu, bo córka chce wiedzieć co jest w kolejnym rozdziale.

29 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-04-24 10:33:43)

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

A ja uważam że po to są szkoły aby dzieci do nich chodziły. Jeżeli nie jesteśmy zadowoleni ze szkoły państwowej można zdecydować się na szkołę prywatną. Moja córka uczęscza właśnie do prywatnej placówki reklama na naszym forum jest płatna na warszawskiej Ochocie. Oferują rozszerzony program nauczania, ciekawe zajęcia pozalekcyjne które pomagają rozwijać zainteresowania naszych dzieci.

30

Odp: Nauka w domu (homeschooling)

Dla mnie homeschooling to dużo lepsza opcja niż szkoła państwowa czy nawet wiele szkół prywatnych. Oczywiście, każde rozwiązanie ma plusy i minusy, ale minusy szkoły są tak przeważające, że w ogóle nikt już nie powinien myśleć o szkole jako opcji, która ma rację bytu. Czemu tak uważam:
1. każdy uczeń jest inny. w żadnym innym momencie życia nie musisz robić nic w dokładnie takim samym tempie, tym samym stylu, tym samym sposobem jak wszyscy inni, i nikt za nie spełnianie standardów cię nie karze; nie jesteś do tego zmuszony przez wszystkich - presja rodziców, nauczycieli i kolegów; nawet w pracy tak nie ma - nie podoba ci się praca, jej tempo i wymagania, to ją zmieniasz;
2. każdy uczeń jest inny; w żadnym innym momencie życia nie jesteś zmuszany do totalnego podporządkowania się głosowi silniejszego  i zmuszony do robienia rzeczy, których sensu nie widzisz (jak w poprzednim - praca? możesz zmienić);
3. każdy uczeń jest inny - nie ma jednego zestawu umiejętności, które przydadzą się każdemu, z tego względu większość przedmiotów w szkole to strata czasu;
4. w żadnym innym miejscu nie musisz podporządkować się rytmowi dnia narzuconemu przez innych i przestrzeganemu co do minuty (przynajmniej nie w Polsce);
5. w żadnym innym miejscu nie ma tak, że twoje zdanie jako jednostki ma ZEROWE znaczenie; nawet w pracy masz swoje prawa; nigdzie indziej prawa ludzkie nie są tak nadwerężane jak w szkole - przymusowe prace domowe, ciągłe oceny, brak ochrony przed dzieciakami które się się znęcają nad innymi, przymus siedzenia w sali, wstawaj i siadaj jak ci każą, używaj takiej kartki, takich długopisów, w ćwiczeniach nie wolno pisać długopisem, nie wolno, nie możesz, musisz; systematyczne odbieranie prawa głosu, ignorowanie problemów, brak odpowiedniej opieki, zauważania indywidualnych osób;
6. skupienie na wynikach bez względu wysiłek; ocenianie wszystkich jedną miarą - systematyczne karanie osób, które nie mieszczą się w niedużym procencie i nie uczą się w "standardowy sposób"
7. program nie dający narzędzi na przyszłość; po co tyle godzin przedmiotów, które nie uczą człowieka, jak skorzystać z tej wiedzy, gdzie ona może się przydać,
8. szkoła też nie radzi sobie z wprowadzaniem dzieci w życie w grupie, raczej stwarza tylko okazję, a reszta to "radź sobie sam", nie interweniowanie w sprawne działanie klas, a nawet często utwierdzanie złych wzorców współpracy;
9. stres, stres, stres

I pewnie mnóstwo jeszcze innych wad szkoły da się znaleźć. Homeschooling ma podstawową zaletę - bycie dostosowanym do potrzeb danego dziecka. Jest jego tempo i nie ma szans, że zostanie w tyle, czegoś nie zrozumie. Jest dużo szans na uczenie się rzeczy praktycznych i za pomocą różnych modalności, więc zostaje to w głowie - nie ma tak wielkiego poczucia straty. Dziecko ma więcej do powiedzenia, to nie jest zwykła pamięciówka, uczy się rozmawiać, argumentować, bronić swojego zdania itd.
Jedna z większych wad, o których się mówi - brak towarzystwa. Dla ogarniętego rodzica, który wie, że o rozwój społeczny dziecka również trzeba dbać, to nie jest problem, żeby umawiać się z innymi rodzicami na wspólne wyjścia, wycieczki, wysyłać dziecko na dodatkowe zajęcia, do harcerstwa, na kolonie itd. ucząc dziecka jak wygląda REALNIE nawiązywanie kontaktów społecznych, no bo sorry - życie społeczne w żadnym stopniu nie przypomina życia społecznego szkoły  - nie spędzasz całych dni tylko z tą samą grupą; nie - w dorosłości musisz zadbać o kontakty, spotykasz się od czasu do czasu, budujesz więź nie dlatego, że przypadkiem (przymusem) jesteś codziennie w tym samym miejscu, tylko dlatego, że CHCESZ. To samo w homeschoolingu - jeśli się nie postarasz, to nie masz.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

31

Odp: Nauka w domu (homeschooling)
Kobitqa napisał/a:

Wydaje mi się, że dziecko powinno przebywać wśród rówieśników jeżeli pozwala mu na to zdrowie. Nauka w domu to chyba nie jest najlepszy pomysł, bo faktycznie jest bardzo dużo czynników, które będzie dzieciaka rozpraszało. Ja ze swoją córką pracuję w domu przy lekcjach, a homeschooling przejawia się przy nauce języka, gdyż w szkole jest zdecydowanie za mało, a chciałabym, żeby córka dobrze mówiła po angielsku od małego. Dlatego też pracujemy na różnych książkach i czytankach w domu. Ostatnio kupiłam takie książeczki z opowiadaniami i ćwiczeniami od spam i efekt jest rewelacyjny. Czytanie i nauka słówek ruszyły dynamicznie do przodu, bo córka chce wiedzieć co jest w kolejnym rozdziale.

jestem tego samego zdania dlatego wraz z moim dzieciakami uczymy sie razem angielskiego za pomocą fenomenalnych readersów, gdzie dzieci się po prostu nie nudzą

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Nauka w domu (homeschooling)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018