Państwo policyjne ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 221 do 275 z 423 ]

221

Odp: Państwo policyjne ?

Nie sądzę, żeby Kaczyński się cieszył. Potrzebna mu to zaostrzenie aborcji jak dziura w moście i on o tym wie. Z dużo w okół tego emocji i za dużo ludzi wychodzi na ulicę protestować. Im więcej ludzi będzie protestować, tym mniej będzie się mu to podobało.

Jeszcze na dokładkę po ostatniej takiej aferze zwiększyła się liczba osób, które są za złagodzeniem.

Przyznam, że nasza parlamentarna opozycja jest beznadziejna. Ale po PO i Nowoczesnej nigdy się niczego specjalnego nie spodziewałam.

Zobacz podobne tematy :

222

Odp: Państwo policyjne ?

To nie Duda wygrał wybory, ale Komorowski przegrał i to z kretesem, z pozycji pewniaka w trakcie kampanii jak zaczął się pokazywać i mówić to stracił cała przewagę .

To nie PIS wygrał , ale PO przegrało .
Nieudolnością , arogancja , chciwością i aferami.
Pamietam do dziś , wieczór wyborczy w TVP, kiedy prowadzący tak arogancka, nieudolnie usiłowali manipulować wypowiedziami przedstawicieli partii opozycyjnych, ze obecni prowadzący programy w TVP "reżimowej" mogliby do nich iść na nauki.

obecnie PIS nic nie musi robić żeby wygrać następne wybory.
Nieudacznicy z PO, N. i Razem sami się wykończą swoimi "genialnymi" pomysłami .

Jedynie stare SLD nie robi jakichś dziwnych , głupich ruchów .

223 Ostatnio edytowany przez polis (2018-01-12 18:55:36)

Odp: Państwo policyjne ?

Czemu Razem wrzucasz z PO i Nowoczesną? Jakby nie patrzeć to w kwestiach aborcji mają klarowne poglądy i się nie ukrywają z nimi. Z wpadką Nowoczesnej i PO nie mają nic wspólnego.

Natomiast SLD jest w sprawie złagodzenia niewiarygodne. Był czas, że mogli coś z tym zrobić i nie zrobili nic.

224

Odp: Państwo policyjne ?
polis napisał/a:

Przyznam, że nasza parlamentarna opozycja jest beznadziejna. Ale po PO i Nowoczesnej nigdy się niczego specjalnego nie spodziewałam.

Podobnie.
Porażką jest to, że nie widzę dla siebie żadnej opcji politycznej, z którą mogłabym się utożsamiać, popierać i wspierać. Żadnej sensownej alternatywy.

Trzeba chyba coś własnego stworzyć wink

225

Odp: Państwo policyjne ?
polis napisał/a:

Nie sądzę, żeby Kaczyński się cieszył.

Cieszy się, bo kiedy ludzie emocjonują się aborcją to on w spokoju przepycha budżet.

polis napisał/a:

Potrzebna mu to zaostrzenie aborcji jak dziura w moście i on o tym wie. Z dużo w okół tego emocji i za dużo ludzi wychodzi na ulicę protestować. Im więcej ludzi będzie protestować, tym mniej będzie się mu to podobało.

Przy pierwszej akcji moja tablica na FB była cała w logo akcji, a teraz 2 - 3 osoby coś w temacie napisały także temat stygnie. Są też akcje z drugiej strony. Gdyby PiS naprawdę chciał to wprowadzić to teraz jest idealny moment. Rzecz w tym, że PiS nie chce. Aborcja jest jedynie tematem zastępczym.

polis napisał/a:

Jeszcze na dokładkę po ostatniej takiej aferze zwiększyła się liczba osób, które są za złagodzeniem.

W moim środowisku jest dokładnie odwrotnie. Teksty o płodzie jako zlepku komórek w tym pomogły. Ludzie zaczynają myśleć.

polis napisał/a:

Przyznam, że nasza parlamentarna opozycja jest beznadziejna. Ale po PO i Nowoczesnej nigdy się niczego specjalnego nie spodziewałam.

To nie opozycja tylko agentura wpływu naszych sąsiadów...

polis napisał/a:

Czemu Razem wrzucasz z PO i Nowoczesną? Jakby nie patrzeć to w kwestiach aborcji mają klarowne poglądy i się nie ukrywają z nimi. Z wpadką Nowoczesnej i PO nie mają nic wspólnego.

Partia Razem to coś innego.

summerka88 napisał/a:

Porażką jest to, że nie widzę dla siebie żadnej opcji politycznej, z którą mogłabym się utożsamiać, popierać i wspierać. Żadnej sensownej alternatywy.

Gdyby moje poglądy były lewicowe to postawiłbym na partię Ikonowicza, a gdyby były lewackie to na partie Razem.

Nobody Is Born Gay - GOD

226

Odp: Państwo policyjne ?
summerka88 napisał/a:

Podobnie.
Porażką jest to, że nie widzę dla siebie żadnej opcji politycznej, z którą mogłabym się utożsamiać, popierać i wspierać. Żadnej sensownej alternatywy.

Trzeba chyba coś własnego stworzyć wink

mam tak samo. Przyglądałam się głosowaniu na temat projektów ustaw o aborcji i potem czytałam wyjaśnienia tych, którzy nie głosowali, że oni po prostu są za takim kompromisem jak teraz. I kurcze, ja też jestem. I fakt faktem nie ma żadnej propozycji, która by ten kompromis chciała. Jedni są za legalizacją, inni za zakazem i tacy, co się nie utożsamiają są w kropce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

227

Odp: Państwo policyjne ?

Dziś jest wywiad z Dornem na ten temat. Przewiduje polityczną hekatombę  na temacie aborcji. Oczywiście obecnie ustawa zostanie zaostrzona. PO i Nowoczesna udowodniły, że nie są już zdolne do niczego. Nawet nie potrafią określić kogo reprezentują.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

228 Ostatnio edytowany przez polis (2018-01-13 16:40:23)

Odp: Państwo policyjne ?

Cieszy się, bo kiedy ludzie emocjonują się aborcją to on w spokoju przepycha budżet.

Myślisz? Sądzę, że plan raczej był taki, że pchnie obie propozycję do dalszych prac w komisji, gdzie mogłyby sobie wygodnie utknąć i poleżeć w szufladzie. Przy okazji obie propozycje w szufladzie łagodziłyby napięcie społeczne, na którym moim zdaniem wcale mu nie zależy.

Tłumaczyłoby to czemu nie głosował za odrzuceniem propozycji liberalizacji prawa. O tym, że parlamentarna opozycja sama sobie strzeli w stopę wiedzieć nie mógł, no chyba że potrafi przewidywać przyszłość.

W moim środowisku jest dokładnie odwrotnie. Teksty o płodzie jako zlepku komórek w tym pomogły. Ludzie zaczynają myśleć.

No to obracamy się w innych. wink Ja się spotykałam z ludźmi, którzy pragmatycznie podeszli do problemu i uznali, że zakaz jest bezsensu, jeśli nie rozwiązuje problemu, a tylko spycha go do podziemia i zwiększa turystykę medyczną w sąsiednim kraju, co zresztą tyczy się również obecnego kompromisu. Zakazywanie nic nie daje i jest to rozwiązanie godne pięciolatka – jak zamknę oczy/spuszczę wzrok to problem nie istnieje, bo go nie widzę.

No niestety przykra wiadomość jest taka, że dalej istnieje. Skutecznym działaniem zmniejszającym liczbę aborcji jest szeroki dostęp do antykoncepcji i dobra edukacja seksualna. Co zresztą widać po krajach zachodnich, gdzie liczba aborcji spadła, pomimo że jest dostępna. Jakoś kobiety nie lecą tam masowo na skrobankę w przerwie między kosmetyczką a kinem.

229

Odp: Państwo policyjne ?
Snake napisał/a:

Dziś jest wywiad z Dornem na ten temat. Przewiduje polityczną hekatombę  na temacie aborcji.

Nie tyle przewiduje co straszy. Warto poczytać o historii Projektu Zmiany Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej dotyczącego ochrony życia ludzkiego. Marek Jurek vs Jarosław Kaczyński. To co mamy dzisiaj to już kiedyś było. Nie po to Kaczyński przesunął rząd w stronę centrum, ocieplił wizerunek, zamienił się w PO-bis, żeby wyskakiwać z zaostrzaniem na chwilę przed wyborami.

Snake napisał/a:

Oczywiście obecnie ustawa zostanie zaostrzona. PO i Nowoczesna udowodniły, że nie są już zdolne do niczego. Nawet nie potrafią określić kogo reprezentują.

KC PiS wcale nie chce zaostrzać tej ustawy. Problem w tym, że mają część wyborców, która tego oczekuje i episkopat Polski. Jak ustawa zostanie bez zmian pomimo tego, że są ku temu możliwości to będzie trzeba za to zapłacić, żeby nie szczekali na nich.

polis napisał/a:

Myślisz? Sądzę, że plan raczej był taki, że pchnie obie propozycję do dalszych prac w komisji, gdzie mogłyby sobie wygodnie utknąć i poleżeć w szufladzie. Przy okazji obie propozycje w szufladzie łagodziłyby napięcie społeczne, na którym moim zdaniem wcale mu nie zależy.

Bardziej popchnie oba projekty do komisji, żeby zostały uwalone, ale nie Jego rękami. Dzięki nieudolności pseudo opozycji udało się ugrać zdecydowanie więcej. Napięcia społecznego w temacie aborcji na dzisiaj praktycznie nie ma.

polis napisał/a:

Ja się spotykałam z ludźmi, którzy pragmatycznie podeszli do problemu i uznali, że zakaz jest bezsensu, jeśli nie rozwiązuje problemu, a tylko spycha go do podziemia i zwiększa turystykę medyczną w sąsiednim kraju, co zresztą tyczy się również obecnego kompromisu.

Twoi ludzie uznali, że gwałty, pobicia i kradzieże też należy wyciągnąć z podziemia czy poprzestali na aborcji? Jedno i drugie się zdarza. Argument, że skoro jakieś zjawisko naganne moralnie się dzieje to należy uczynić je legalnym, żeby działo się bez zbędnego stresu jest nielogiczny i delikatnie mówiąc słaby...

polis napisał/a:

Zakazywanie nic nie daje i jest to rozwiązanie godne pięciolatka – jak zamknę oczy/spuszczę wzrok to problem nie istnieje, bo go nie widzę.


Rzecz w tym, że tego tematu nie można rozpatrywać w oderwaniu od innych czynników, a pewne środowiska próbują to robić. Legalizując aborcję czy też zostawiając obecny kompromis państwo musi zrezygnować z zapewnienia prawa do życia dla każdego obywatela lub wprowadzić możliwość pozbawiania określone grupy ludzi prawa do życia poprzez proces legislacyjny. Konsekwencja jest taka, że w przyszłości ktoś inny będzie mógł z tego skorzystać i zapewne skorzysta w stosunku do seniorów czy poważnie chorych, bo to ogromne  obciążenie dla budżetu.

polis napisał/a:

No niestety przykra wiadomość jest taka, że dalej istnieje.


Problem istniał, istnieje i będzie istniał prawdopodobnie zawsze, a jedyne na co mamy wpływ to skala zjawiska.

polis napisał/a:

Skutecznym działaniem zmniejszającym liczbę aborcji jest szeroki dostęp do antykoncepcji i dobra edukacja seksualna.

Brzmi jak Unia Europejska gwarantem bezpieczeństwa albo Program partii programem narodu. Nie ma takiej zależności. Antykoncepcji u nas nie brakuje, a dobra edukacja seksualna to pojęcie względne. Jedni będą chcieli konserwatywnej ścieżki, a inni liberalnej. W dobie Internetu każdy się dowie tego co mu potrzeba o ile zechce.

polis napisał/a:

Co zresztą widać po krajach zachodnich, gdzie liczba aborcji spadła, pomimo że jest dostępna. Jakoś kobiety nie lecą tam masowo na skrobankę w przerwie między kosmetyczką a kinem.

Skąd te dane? Niektóre mają na koncie tyle aborcji co Rosjanki - 6, 7 albo 8. Szczególnie tam gdzie jest pełna refundacja aborcja jest traktowana jako późna antykoncepcja.

Do zwolenniczek prawa do aborcji - tak mnie zastanawia dlaczego chcecie zgotować tak okrutny los swoim córkom i wnuczkom? Wbijanie do głów hasła - Moje ciało, moja sprawa - to najlepszy przepis na wychowanie pokolenia nieodpowiedzialnych mężczyzn. Czy nie zastanowiło Was co się stanie, kiedy oni w to hasło uwierzą? Dzisiaj jak dziewczyna jest w ciąży to chłopak przeważnie czuje się w obowiązku otoczyć ją opieką, a najlepiej się ożenić. W postępowych czasach będzie co raz więcej sugestii typu, Kochanie, są tacy lekarze, którzy pozbawią cię problemu, szantaży odejściem, nacisków i innych form wywierania wpływu. Pod wpływem emocji aborcja zostanie dokonana, a efekty mogą być odczuwane przez kobietę do końca życia. Nie po każdej to spłynie. Inna sprawa, że po urodzeniu dziecka chłopak może poprzestać na pomocy finansowej. Moje ciało, moja sprawa to także wykluczenie ojca poprzez zniszczenie więzi z nim jeszcze przed narodzinami dziecka.

Nobody Is Born Gay - GOD

230

Odp: Państwo policyjne ?

A z drugiej strony zmuszanie kobiety do urodzenia dziecka, którego nie chce bo jest np. po gwałcie, jest okrucieństwem. Albo jak usłyszę od lekarza, że moje dziecko urodzi się bez mózgu. Mam przez 9 miesięcy przyzwyczajać się do dziecka tylko po to, żeby zmarło na moich oczach godzinę po urodzeniu?

Tu nie chodzi o to, żeby dostęp do aborcji był nieograniczony. Nie chodzi o to, żeby aborcja była antykoncepcją. Chodzi o to, żeby nie wejść w przesadę i nie zmuszać do rodzenia tego, kto rodzić nie chce. Dostęp do ellaone jest ciężki. Sporo aptek twierdzi, że nie ma jej w sprzedaży. Niektórzy lekarze nie chcą jej przepisywać. Sorry, jak ktoś nie zgadza się z tym, co powinien robić w swoim zawodzie, mógł zostać okulistą, a nie ginekologiem...

To tak jak historia o tej kobiecie, pielęgniarce chyba, która wyjechała do któregoś z krajów Skandynawskich i tam odmówiła udziału w aborcji pomimo tego, że była to normalna część jej pracy, a tam nie ma klauzuli sumienia. Z pracy ją wywalili oczywiście. I w Polsce ludzie robili jakieś mega wsparcie dla niej, a nikt nie pomyślał przez minutę o tym, że ona sama zgodziła na takie, a nie inne warunki pracy. Podpisała umowę i wywalili ją za niesubordynację, a nie za to, jakie miała poglądy,

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

231 Ostatnio edytowany przez polis (2018-01-13 23:07:28)

Odp: Państwo policyjne ?

Skąd te dane? Niektóre mają na koncie tyle aborcji co Rosjanki - 6, 7 albo 8. Szczególnie tam gdzie jest pełna refundacja aborcja jest traktowana jako późna antykoncepcja.


Jest o tym mnóstwo artykułów na internecie. Skąd są Twoje dane?

Zresztą jest gdzieś na tym forum wątek o aborcji, gdzie podawane były artykuły między innymi o Szwajcarii, gdzie po liberalizacji prawa liczba aborcji spadła.

Możesz też sobie poczytać o badaniach zrobionych przez the Lancet

Liczba aborcji spada
W maju 2016 r. prestiżowy brytyjski tygodnik medyczny „The Lancet” analizował zjawisko aborcji na świecie. Porównał lata 1990-1994 i 2010-2014:

w latach 1990-1994 przeprowadzano rocznie 40 aborcji na 1000 kobiet w wieku 15-44, a w latach 2010-2014 35 aborcji. Oznacza to spadek – o 5 punktów (12,5 proc.) w ciągu 20 lat,
jednocześnie w tym samym czasie liczba samych zbiegów wzrosła z 50,4 milionów rocznie do 56,3 milionów  – z powodu zwiększenia się populacji,
w latach 2010-2014 wciąż jedna czwarta ciąż kończyła się aborcją.

Zakaz raczej nie działa

Nie zauważono silnego związku pomiędzy prawem aborcyjnym i liczbą aborcji – jest różnica trzech punktów promilowych (0.3 pkt proc.).

W krajach, gdzie aborcja jest zakazana lub dozwolona tylko, gdy zagrożone jest życie matki dokonuje się 37 aborcji na 1000 kobiet. W krajach, gdzie aborcja jest dozwolona na życzenie – 34 zabiegów na 1000 kobiet.

Z artykułu:
Kondomy i tabletki Zachodu. W cywilizacji śmierci aborcji jest mniej

Co do tego, że zarodek jest człowiekiem, no nie jest, może nim się stać, ale nie musi, równie dobrze może stać się zaśniadem groniastym.


“Profesor Kuczyński długo i cierpliwie o tym, że w momencie powstania zarodka niewiele wiemy na temat jego dalszych losów zaplanowanych przez naturę: może się okazać pustym jajem płodowym. Może się okazać zaśniadem groniastym. Może stać się ciążą pozamaciczną i nie będziemy jej przecież ratować kosztem życia kobiety. Wreszcie może przekształcić się w potworniaka, którego żadną miarą nie można uznać za człowieka mimo posiadania resztek zębów, włosów czy kości. Dlatego zakładanie a priori, że każdy zarodek jest „człowiekiem” jest niezgodne z nauką biologiczną.

Nawet w Biblii nie ma równości pomiędzy zarodkiem a urodzonym człowiekiem. Za doprowadzenie do poronienia można było dostać tylko grzywnę, nie traktowano tego równie surowo jak zabójstwa urodzonego człowieka.
Ksiega Wyjscia 21:
"22 Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to [winny] zostanie ukarany grzywną, jaką <na nich> nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. 23 Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie, 24 oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, 25 oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, siniec za siniec"

232 Ostatnio edytowany przez szakisz (2018-01-13 23:23:35)

Odp: Państwo policyjne ?
polis napisał/a:

Zresztą jest gdzieś na tym forum wątek o aborcji, gdzie podawane były artykuły między innymi o Szwajcarii, gdzie po liberalizacji prawa liczba aborcji spadła.

Nie zauważono silnego związku pomiędzy prawem aborcyjnym i liczbą aborcji – jest różnica trzech punktów promilowych (0.3 pkt proc.).

W temacie o aborcji były różne rzeczy wink np to, że około 80% narodu nie chce wolnego dostępu do skrobanek. Są bardziej za utrzymaniem kompromisu z 93, wypracowanego w bólach zresztą. Te statystyki o ile pamiętam przytoczył kolega Snake.

Pytanie co robimy z tymi 0,3 pkt. % Czy uznajemy demokrację, czy dajemy się sterroryzować grupie podstarzałych femi-marksistek, które o aborcję nie muszą się martwić już od dawna tongue

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

233 Ostatnio edytowany przez polis (2018-01-13 23:42:42)

Odp: Państwo policyjne ?
szakisz napisał/a:
polis napisał/a:

Zresztą jest gdzieś na tym forum wątek o aborcji, gdzie podawane były artykuły między innymi o Szwajcarii, gdzie po liberalizacji prawa liczba aborcji spadła.

Nie zauważono silnego związku pomiędzy prawem aborcyjnym i liczbą aborcji – jest różnica trzech punktów promilowych (0.3 pkt proc.).

W temacie o aborcji były różne rzeczy wink np to, że około 80% narodu nie chce wolnego dostępu do skrobanek.

Już od dłuższego czasu jest to nieaktualne.  smile 

Wpisz sobie w Google
Już 42 proc. Polaków za liberalizacją ustawy antyaborcyjnej. Nowy sondaż OKO.press

Powszechne jest przekonanie, że w Polsce nie ma zgody społecznej na liberalizację ustawy. I są badania, w których zwolenników zaostrzenia ustawy jest o wiele więcej (np. sondaż IPSOS dla Ordo Iuris z lutego 2017). Różnice wynikają ze sposobu zadania pytania. Ordo Iuris pytało badanych „czy popiera Pan(i) pełną ochronę życia ludzkiego od momentu poczęcia?”. Tak ogólne sformułowanie pytania zachęca do odpowiedzi „tak”. Każdy jest za pełną ochroną życia, tylko nie wiadomo, co rozumie pod tym określeniem.

W OKO.press uznaliśmy, że najuczciwiej jest zadać pytanie bardzo konkretnie i poprzedzić je opisem obecnej ustawy:

„W tej chwili prawo dopuszcza przerywanie ciąży w trzech przypadkach: zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiety, ciężkiego upośledzenie lub choroba płodu, pochodzenia ciąży z gwałtu. Czy Pana/Pani zdaniem prawo zakazujące aborcji należałoby zaostrzyć, zakazując aborcji całkowicie, nie zmieniać, czy zliberalizować dopuszczając przerywanie ciąży ze względu na trudną sytuację kobiety”.

I takie pytanie znajduje się w naszym sondażu.

234

Odp: Państwo policyjne ?
polis napisał/a:

Wpisz sobie w Google
Już 42 proc. Polaków za liberalizacją ustawy antyaborcyjnej. Nowy sondaż OKO.press

Fajne źródło informacji.

235

Odp: Państwo policyjne ?
Lady Loka napisał/a:

Mam przez 9 miesięcy przyzwyczajać się do dziecka tylko po to, żeby zmarło na moich oczach godzinę po urodzeniu?

Występuje gdzieś zmuszanie do rodzenia dziecka bez mózgu?

Z ciekawości jak podchodzisz do np. usunięcia dziecka z Zespołem Downa?

236 Ostatnio edytowany przez szakisz (2018-01-14 00:12:52)

Odp: Państwo policyjne ?

Ani jedne, ani drugie statystyki nie są dla mnie wiarygodne. Uważam, że oboje przeginacie, Ordo Iuris w jedną ty w drugą stronę. Za to statystyki Snaka jak najbardziej pokrywają się z moimi obserwacjami... smile

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

237

Odp: Państwo policyjne ?
Miłycham napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Mam przez 9 miesięcy przyzwyczajać się do dziecka tylko po to, żeby zmarło na moich oczach godzinę po urodzeniu?

Występuje gdzieś zmuszanie do rodzenia dziecka bez mózgu?

Z ciekawości jak podchodzisz do np. usunięcia dziecka z Zespołem Downa?

jeżeli wejdzie w życie ustawa, która obecnie poszła do dalszych prac może się tak zdarzyć. Chociaż 100% pewności nie mam, bo nie mogę znaleźć jej tekstu nigdzie w sieci, ale Kaja Grodek, która się zajmuje "promocją" jest za zakazem w każdym takim przypadku. Swoją drogą ona jest też za tym, żeby kobieta musiała udowadniać, że poronienie było naturalne, a nie wywołane.

Szczerze mówiąc co do Zespołu Downa mam mieszane uczucia. Z jednej strony to oczywiście dziecko jak każde inne, ale z drugiej to jest też człowiek, który praktycznie do końca życia będzie potrzebował pomocy w prawidłowym funkcjonowaniu w społeczeństwie. A ja będąc matką na pewno nie będę w stanie zagwarantować takiej pomocy przez całe życie dziecka, więc obowiązek w końcu spadnie na innych. Rodzeństwo, wnuki (moje). Z tego co się orientuję, w Polsce nie ma żadnych dobrze ogarniętych ośrodków, w których ludzie z ZD mogliby przebywać i byliby tam traktowani jak ludzie, a nie jak osobny gatunek. Gdyby państwo gwarantowało pomoc, nawet nie pieniężną, ale specjalne szkoły/ośrodki choćby po to, żeby rodzice mogli dalej pracować, wykwalifikowany personel, odpowiednie traktowanie dziecka, świadomość, że po śmierci rodziców dziecko nie zostanie samo sobie, to ZD jak i każde inne upośledzenie psychiczne nie byłby aż tak stygmatyzowane społecznie, a decyzja odnośnie urodzenia takiego dziecka nie byłaby aż tak ciężka.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

238 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-01-14 13:46:49)

Odp: Państwo policyjne ?
Lady Loka napisał/a:

Szczerze mówiąc co do Zespołu Downa mam mieszane uczucia.

Jakie byś nie miała podejście i uczucia do jakiejkolwiek kwestii, to pamiętaj, że to zawsze będzie TWOJE, a inni mają prawo i często mają odmienne od ciebie - podejście i uczucia.
I teraz jest TWÓJ WYBÓR, czy uznajesz siebie i swoje poglądy i uczucia jako WZORCOWE i będziesz je narzucała wszystkim INNYM, czy pozwolisz im być sobą i samodzielnie dokonywać SWOICH WYBORÓW.


polis napisał/a:

Zresztą jest gdzieś na tym forum wątek o aborcji, gdzie podawane były artykuły między innymi o Szwajcarii, gdzie po liberalizacji prawa liczba aborcji spadła.

Możesz też sobie poczytać o badaniach zrobionych przez the Lancet

Dorzucę jeszcze link do ciekawych danych poglądowych:
http://media.wix.com/ugd/cacd2b_7806916 … dd9383.pdf

239 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-01-14 13:28:15)

Odp: Państwo policyjne ?
Lady Loka napisał/a:

jeżeli wejdzie w życie ustawa, która obecnie poszła do dalszych prac może się tak zdarzyć. Chociaż 100% pewności nie mam, bo nie mogę znaleźć jej tekstu nigdzie w sieci, ale Kaja Grodek, która się zajmuje "promocją" jest za zakazem w każdym takim przypadku. Swoją drogą ona jest też za tym, żeby kobieta musiała udowadniać, że poronienie było naturalne, a nie wywołane.

A kim ona takim jest, że wszyscy się tak jej boją, liczą ze zdaniem?

Lady Loka napisał/a:

Szczerze mówiąc co do Zespołu Downa mam mieszane uczucia. Z jednej strony to oczywiście dziecko jak każde inne, ale z drugiej to jest też człowiek, który praktycznie do końca życia będzie potrzebował pomocy w prawidłowym funkcjonowaniu w społeczeństwie. A ja będąc matką na pewno nie będę w stanie zagwarantować takiej pomocy przez całe życie dziecka, więc obowiązek w końcu spadnie na innych. Rodzeństwo, wnuki (moje). Z tego co się orientuję, w Polsce nie ma żadnych dobrze ogarniętych ośrodków, w których ludzie z ZD mogliby przebywać i byliby tam traktowani jak ludzie, a nie jak osobny gatunek. Gdyby państwo gwarantowało pomoc, nawet nie pieniężną, ale specjalne szkoły/ośrodki choćby po to, żeby rodzice mogli dalej pracować, wykwalifikowany personel, odpowiednie traktowanie dziecka, świadomość, że po śmierci rodziców dziecko nie zostanie samo sobie, to ZD jak i każde inne upośledzenie psychiczne nie byłby aż tak stygmatyzowane społecznie, a decyzja odnośnie urodzenia takiego dziecka nie byłaby aż tak ciężka.

Jest też wielu takich ludzi, którzy radzą sobie dość dobrze. Nie jestem pewien czy jest na tyle upośledzone, by nie mogło się urodzić. Kiedyś czytałem teksty National Down Syndrome Society, ale niestety już dawno nie jestem w temacie. Istnieją również okienka życia. Obecnie też nie ma obowiązku wychowania urodzonego dziecka, którego to obowiązku można się zrzec.  Druga kwestia to nie czy, ale kiedy można dokonać aborcji. Według mnie, gdy już dochodzi do sytuacji, gdzie dziecko ma rozwinięty układ nerwowy tzn. zaczyna czuć, odczuwać strach, ból ect. przepisy powinny się radykalizować czym bliżej końca (nie piszę w stosunku do tego co jest, bo nie znam dokładnie), a we wcześniejszych etapach liberalizować. Natomiast w przypadku czym trudniejszych przypadków również liberalizować lub inaczej czym łagodniejszych, radykalizować. Nie należy też postrzegać aborcji jako prawa do decyzji wyłącznie kobiety o własnym ciele, bo w pewnym momencie już nie decyduje wyłącznie o ciele własnym, ale też życiu drugiej osoby. Przy każdym działaniu czy to seks czy innym, należy też ludzi uczyć ponoszenia konsekwencji własnych decyzji. Tak jak to powinno wyglądać wśród osób dorosłych. Niedługo dojdzie do sytuacji, że gdy mężczyzna będzie chciał aborcji, a kobieta nie to będzie się domagał usunięcia obowiązku alimentacyjnego, bo wpływa to na jego całe życie. Takie rzeczy trzeba przemyśleć bardzo ostrożnie. Nie na zasadzie jestem za, albo jestem przeciw. To raczej zawsze będzie na zasadzie mniej złego wyjścia, którego też nie da się oddzielić całkowicie od moralnych decyzji jednostki czy od całego społeczeństwa. Ludzie nie żyją jako pojedyncze odseparowane byty, a prawo jednostki wpływa na prawa ogółu i na odwrót. Wszystko to też wpływa na kulturę w jakiej żyjemy. Takie decyzję mają również wpływ na postrzeganie życia przez ludzi w ogóle, nie tylko w kontekście aborcji, eutanazji, opieki nad niepełnosprawnymi czy osobami starszymi. Z historii wiadomo, że różnie było postrzegane życie czy podejście do praw człowieka.

240

Odp: Państwo policyjne ?
Lady Loka napisał/a:

A z drugiej strony zmuszanie kobiety do urodzenia dziecka, którego nie chce bo jest np. po gwałcie, jest okrucieństwem.

Hmhm... Jak Pan X coś mi zrobi to mam wymierzyć sprawiedliwość jego dziecku? Dziecko nie powinno być karane za grzechy ojca. Ponadto zawsze przy debatach o aborcji grzany jest temat gwałtów, a to przyczyna zaledwie 0 do 3 legalnych aborcji na całą Polskę rocznie. W 2015 r. był tylko jeden taki przypadek na 1044 aborcji. Istnieje ryzyko, że skorzysta z tego np.: nastolatka pod wpływem rodziny, a później będzie żałować przez resztę życia. Bardzo mnie interesują świadectwa takich kobiet. Jeżeli coś macie to proszę o podrzucenie. Chodzi o takie co skorzystały z tej możliwości, minęło np.: 10 lat i z tej perspektywy patrzą na swoją decyzję.

Lady Loka napisał/a:

Albo jak usłyszę od lekarza, że moje dziecko urodzi się bez mózgu. Mam przez 9 miesięcy przyzwyczajać się do dziecka tylko po to, żeby zmarło na moich oczach godzinę po urodzeniu?

Diagnozy lekarzy nie zawsze są trafne, a problem polega na tym, że chociaż prawo się nie zmienia to liczba aborcji rośnie z roku na rok. Powodem prawie wszystkich jest właśnie ten punkt, ale o tym później. W tej całej debacie nie chodzi o dzieci bez mózgów, które bierze się na tapetę.

Lady Loka napisał/a:

Tu nie chodzi o to, żeby dostęp do aborcji był nieograniczony.

Wystarczy nieco szerzej otworzyć furtkę, a pojawią się organizacje, które z aborcji zrobią sobie świetny biznes, a wtedy już nikt nad tym nie zapanuje.

Lady Loka napisał/a:

Sorry, jak ktoś nie zgadza się z tym, co powinien robić w swoim zawodzie, mógł zostać okulistą, a nie ginekologiem...

Przysięga mówi aby po pierwsze nie szkodzić, więc naturalnym jest, że uczciwy lekarz może mieć opory przed wykonaniem aborcji czy przepisaniem antykoncepcji hormonalnej.

Lady Loka napisał/a:

To tak jak historia o tej kobiecie, pielęgniarce chyba, która wyjechała do któregoś z krajów Skandynawskich i tam odmówiła udziału w aborcji pomimo tego, że była to normalna część jej pracy, a tam nie ma klauzuli sumienia.

Historia miała miejsce w Norwegii, a Polka ostatecznie wygrała w drugiej instancji, bo kierowanie się wolnością sumienia jest prawem człowieka.

polis napisał/a:

Jest o tym mnóstwo artykułów na internecie. Skąd są Twoje dane?

Do swoich danych jeszcze wrócę, a te mnóstwo artykułów w Internecie nie jest obiektywne. Przynajmniej te na które trafiłem. Tak jak artykuły o wpływie prawa do posiadania broni czy wpływie kary śmierci na przestępczość.

polis napisał/a:

Zresztą jest gdzieś na tym forum wątek o aborcji, gdzie podawane były artykuły między innymi o Szwajcarii, gdzie po liberalizacji prawa liczba aborcji spadła.

W Europie Zachodniej w ciągu ostatnich kilkunastu albo trochę więcej lat socjal został mocno rozbudowany. Dla dziewczyny w wieku 15 - 19 lat możliwość dostania od Państwa mieszkania i wysokiego kieszonkowego jest ciekawsza niż aborcja i dalsze uzależnienie od rodziców. Wiem, że w UK tak to działa.

polis napisał/a:

Nawet w Biblii nie ma równości pomiędzy zarodkiem a urodzonym człowiekiem. Za doprowadzenie do poronienia można było dostać tylko grzywnę, nie traktowano tego równie surowo jak zabójstwa urodzonego człowieka.

Po pierwsze, tam jest mowa o nieświadomym doprowadzeniu do poronienia, a po drugie to Stare Przymierze. My od zasady oko za oko, ząb za ząb odeszliśmy. Nie można wyciągać z tego wniosku, że przed narodzinami to można ubijać do woli, a po narodzinach to się zmienia.

szakisz napisał/a:

Pytanie co robimy z tymi 0,3 pkt. % Czy uznajemy demokrację, czy dajemy się sterroryzować grupie podstarzałych femi-marksistek, które o aborcję nie muszą się martwić już od dawna tongue

Oddawanie praw człowieka w ręce ludu jest bardzo niebezpieczne. Nawet w sytuacji, kiedy pogląd, który wyznajesz zwycięża. Ludzi starych czy chorych może być mniej niż młodych i zdrowych, ale żadna z cywilizacji, które ich eksterminowały nie przetrwała.

Lady Loka napisał/a:

Swoją drogą ona jest też za tym, żeby kobieta musiała udowadniać, że poronienie było naturalne, a nie wywołane.

Nawet ks. Małkowski, ten kapłan, który miał zostać zamordowany, jako pierwszy przed ks. Popiełuszką od kilkudziesięciu lat broniący prawa do życia, nie domagał się karania kobiet więzieniem za wywołanie sztucznego poronienia, a dzisiejsi obrońcy życia kombinują.

Stąd moje wrażenie, że te ruchy organizuje ktoś kto chce słuszną ideę ośmieszyć zbijając na tym kapitał polityczny, a także otworzyć furtkę dla klinik aborcyjnych, których działalność będzie finansowana przez NFZ, a jeżeli na początku nie to i tak będzie bardzo dochodowa i to jest prawdziwe zagrożenie.

Lady Loka napisał/a:

Szczerze mówiąc co do Zespołu Downa mam mieszane uczucia. Z jednej strony to oczywiście dziecko jak każde inne, ale z drugiej to jest też człowiek, który praktycznie do końca życia będzie potrzebował pomocy w prawidłowym funkcjonowaniu w społeczeństwie. A ja będąc matką na pewno nie będę w stanie zagwarantować takiej pomocy przez całe życie dziecka, więc obowiązek w końcu spadnie na innych. Rodzeństwo, wnuki (moje). Z tego co się orientuję, w Polsce nie ma żadnych dobrze ogarniętych ośrodków, w których ludzie z ZD mogliby przebywać i byliby tam traktowani jak ludzie, a nie jak osobny gatunek. Gdyby państwo gwarantowało pomoc, nawet nie pieniężną, ale specjalne szkoły/ośrodki choćby po to, żeby rodzice mogli dalej pracować, wykwalifikowany personel, odpowiednie traktowanie dziecka, świadomość, że po śmierci rodziców dziecko nie zostanie samo sobie, to ZD jak i każde inne upośledzenie psychiczne nie byłby aż tak stygmatyzowane społecznie, a decyzja odnośnie urodzenia takiego dziecka nie byłaby aż tak ciężka.

O to się toczy cała gra. To dzieci z zespołem Downa dominują w statystykach. Ich prawo do życia nie jest respektowane. W USA infrastruktura jest, a w UE nie ma i nie trudno domyślić się dlaczego. Ona może powstać tylko tam gdzie takie dzieci będą się rodzić. Nie powstanie w sytuacji gdy 9/10 dzieci będzie zabijane przed narodzeniem. Taka jest smutna prawda.

Miłycham napisał/a:

Nie należy też postrzegać aborcji jako prawa do decyzji wyłącznie kobiety o własnym ciele, bo w pewnym momencie już nie decyduje wyłącznie o ciele własnym, ale też życiu drugiej osoby.

Dokładnie tak. Sama sobie tej ciąży nie zrobiła. Skoro ojciec ma prawa i obowiązki po narodzinach, obowiązki przed narodzinami to powinien mieć też jakieś prawa.

Miłycham napisał/a:

Niedługo dojdzie do sytuacji, że gdy mężczyzna będzie chciał aborcji, a kobieta nie to będzie się domagał usunięcia obowiązku alimentacyjnego, bo wpływa to na jego całe życie.

Dokładnie tak. Wszystko kryje się w tym magicznym haśle. Skoro jej sprawa i zdecydowała, że się urodzi, a on miał inne zdanie to niech będzie zwolniony z obowiązku łożenia na dziecko po narodzinach.

Nobody Is Born Gay - GOD

241 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-01-14 17:37:13)

Odp: Państwo policyjne ?

Marioosh, odnośnie tej pielęgniarki, to wolność sumienia to jedno, ale kobieta wiedziała, gdzie idzie do pracy. Musiała znać swoje obowiązki. Dla mnie to głupota, że zrobił się cyrk z jej winy. Bo sama zgodziła się na takie warunki pracy, a nie inne.
Jak ktoś chce być ginekologiem i nie musieć przeprowadzać aborcji, niech ma prywatny gabinet i niech wprost napisze na drzwiach, że nie i już. Albo niech zostanie okulistą bądź ortopedą. Nikt mu nie każe być ginekologiem. Wykształcanie się w stronę konkretnego zawodu w WOLNOŚCI sprawia, że trzeba też pojmować konsekwencje swoich wyborów. A one są dokładnie takie, że jak ktoś jako pielęgniarka chce pracować w Norwegii w szpitalu to może mieć do czynienia z asystowaniem przy aborcji. I w WOLNOŚCI można było wcześniej iść do innej pracy, np. prywatnego gabinetu lekarza pierwszego kontaktu, a nie do szpitala.

Jak ktoś mnie kiedyś zgwałci to chcę mieć dostęp do ellaone i już. Nie będę biegać po dziesięciu ginekologach, z których 8 nie przepisze, bo sumienie, a potem przejdę pięćdziesiąt aptek, bo realia są takie, że tych tabletek praktycznie nie ma. A jak nie zdążę to chcę mieć dostęp do aborcji. Będąc jednocześnie przeciwniczką aborcji na życzenie nie mam zamiaru doprowadzać do tego, żeby przestępstwo randomowego faceta wpłynęło na następny rok mojego życia. Jako normalna, młoda kobieta, byłabym dużo bardziej stygmatyzowana przez moje środowisko za oddanie dziecka do okna życia. Bo przecież ludzie widzieli przez kilka miesięcy brzuch. Musiał być poród. A gdzie jest w takim razie dziecko? Poza tym jak moje ciało ma się zmieniać, jak mam rodzić, to chcę dziecko, które będzie moje i mojego partnera, a nie jakiegoś obcego faceta tylko dlatego, że był gwałcicielem.
To łatwo mówić, że dziecko kara się za winę ojca. Kara się kobietę, która przeszła jedną traumę drugą traumą. To kobiety ciało się zmieni, to ona będzie rodzić, to ona może mieć konsekwencje porodu. Wiesz, że czasami konsekwencją porodu jest bezpłodność? I teraz co, urodzę dziecko z gwałtu i w konsekwencji nie będę mogła już więcej dzieci urodzić?

Jasne jest dla mnie to, że jak jestem dorosła i wpadnę, bo stwierdzę z chłopakiem, że zabezpieczanie się jest be, to powinnam ponieść konsekwencje moich działań. Aborcja nie jest antykoncepcją. Jak ktoś uprawia seks, to powinien znać konsekwencje. I tutaj oczywiście, prawo powinno być radykalne i nie pozwalać na aborcję na własne życzenie, bo tak i już.

Co do chorych dzieci, to jak już powiedziałam, mam mieszane uczucia. Nie wiem, czy sama w sobie znalazłabym na tyle siły, żeby poświęcić całe życie ciężko choremu dziecko. Zakładam, że takie uczucia przychodzą w trakcie macierzyństwa, a ja matką nie jestem jeszcze. Natomiast pracuję w poradni lekarza pierwszego kontaktu więc mam do czynienia z rodzinami dzieci z ZD i z samymi dziećmi i naprawdę widzę braki opieki dla takich ludzi. Widzę, jak czasami ciężko 70 letniej matce przyprowadzać na pobranie krwi 45 letnią córkę, która się awanturuje, bo nie wie, co jej będą robić i jazda na całe pomieszczenie jest. Jak matki z małymi dziećmi nawet mają problem. Z takim dzieckiem trzeba być 24/7.
Moim zdaniem pieniądze, które do tej pory wydano na wszystkie protesty, podpisy i inne (z obu stron barykady) powinny być przeznaczone na stworzenie infrastruktury dla tych z ZD, których mamy dookoła siebie. Żeby wszystkie matki zobaczyły perspektywę. Bo jak teraz dostaną nakaz rodzenia, a reszta powstanie za 50 lat to ich to nie urządzi. A jak teraz zaczną powstawać centra, budynki, szkoły, dla ludzi z ZD, to zawsze może jakaś matka pomyśli, że to nie jest koniec świata.
Diagnozy lekarzy są błędne odnośnie takich chorób i jeżeli dla takiej matki nie będzie to oznaczało końca świata zawodowego i w kontaktach towarzyskich (a tak najczęściej jest), to będzie może bardziej skłonna do rodzenia.

Bo w tym momencie może powstać nakaz i już. A środków nie ma. Szkół, ośrodków nie ma. Rodzice są zostawieni sami sobie.


A co do "moje ciało, mój problem". Dla mnie to normalne, że jak decyduję się na dziecko, to robię to razem z moim partnerem. Wpadka po to, żeby partner ze mną został to słaba opcja i nie miałabym za złe facetowi gdyby się zmył. Dziecko to nie jest przedmiot do postawienia na szafce i ja nie chcę być samotną matką. Podejmę decyzję razem z moim facetem i wtedy zaczniemy się starać o dziecko.
Jak jakaś kobieta nie zabezpiecza się bo jej się nie chce, albo facet "w gumkach nie lubi" i wpadną to powinni ponosić konsekwencje własnej głupoty.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

242 Ostatnio edytowany przez polis (2018-01-14 18:54:44)

Odp: Państwo policyjne ?

Panowie, widzę, że do poparcia swoich tez nie dajecie żadnych wiarygodnych źródeł albo jak się coś nie podoba to odrzucacie. Podczas gdy ja dałam namiary między innymi na artkuł napisany na podstawie wyników badań zrobionych przez recenzowane naukowe czasopismo medyczne The Lancet , z których jasno wynika, że kobiety, nawet jeśli kobiety mają wybór i mogą dokonać aborcji, to mając dobrą edukację seksualną i szeroki dostęp do antykoncepcji najpierw wolą się przede wszystkim zabezpieczyć, co realnie zmniejsza problem aborcji.

Rozumiem, że to musi być dla was bolesne, że kraje zachodniej Europy, gdzie aborcja jest dozwolona, wychodzą w statystykach tak dobrze, że całkowicie podważają sens restrykcyjnego prawa do aborcji.

243

Odp: Państwo policyjne ?

Możemy sobie dyskutować o wielu sensach tylko czy jest sens? wink W odpowiednim temacie wiele razy pisałem, że nie ma takiej siły politycznej, która byłaby zdolna zliberalizować przepisy aborcyjne. Nawet ta tzw. opozycja nie ma takiej potrzeby i nie miała jak sama rządziła. Zostaje pozaparlamentarna lewica nie bez powodu pozaparlamentarna...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

244

Odp: Państwo policyjne ?

ja nie chcę liberalizacji smile chcę żeby został kompromis

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

245 Ostatnio edytowany przez polis (2018-01-14 20:48:18)

Odp: Państwo policyjne ?
Snake napisał/a:

Możemy sobie dyskutować o wielu sensach tylko czy jest sens? wink W odpowiednim temacie wiele razy pisałem, że nie ma takiej siły politycznej, która byłaby zdolna zliberalizować przepisy aborcyjne.

Teraz nie, ale czy tak będzie zawsze? wink Zwłaszcza, że ludzie się przekonują, że legalizacja aborcji nie prowadzi do czarnych scenariuszy snutych przez pro-lifów, a działaniem realnie zmniejszającym problem aborcji jest dobra edukacja seksualna i szeroki dostęp do antykoncepcji.

Co do Partii Razem, wynik, który uzyskali w wyborach w żadnym razie nie jest tragiczny dla partii, która powstała zaledwie kilka miesięcy przed wyborami i nie miała żadnych struktur oraz bogatych sponsorów.

246

Odp: Państwo policyjne ?
Snake napisał/a:

Możemy sobie dyskutować o wielu sensach tylko czy jest sens? wink W odpowiednim temacie wiele razy pisałem, że nie ma takiej siły politycznej, która byłaby zdolna zliberalizować przepisy aborcyjne. Nawet ta tzw. opozycja nie ma takiej potrzeby i nie miała jak sama rządziła. Zostaje pozaparlamentarna lewica nie bez powodu pozaparlamentarna...

A zauważyłeś, że większość Polaków lubi być w tyle jeśli chodzi o rozwój. W szerokim tego słowa znaczeniu. Można by rzec, że zacofanie to nasz drugie imię big_smile Nasza historia naszpikowana jest dążeniami, które niweczenie były przez wewnętrzne tarcia oraz ciągłymi próbami „dogonienia” tych, którzy się rozwijają, co skutecznie były hamowane przez tych, którym zacofanie było na rękę. Wieki mijają, ale duch w narodzie nie ginie big_smile

Lady Loka napisał/a:

ja nie chcę liberalizacji smile chcę żeby został kompromis

Ja w sumie również.

247

Odp: Państwo policyjne ?
summerka88 napisał/a:

A zauważyłeś, że większość Polaków lubi być w tyle jeśli chodzi o rozwój. W szerokim tego słowa znaczeniu. Można by rzec, że zacofanie to nasz drugie imię big_smile

Osobiście nie zauważyłem. O jakich przypadkach piszesz?

248 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-01-15 12:46:45)

Odp: Państwo policyjne ?
Miłycham napisał/a:
summerka88 napisał/a:

A zauważyłeś, że większość Polaków lubi być w tyle jeśli chodzi o rozwój. W szerokim tego słowa znaczeniu. Można by rzec, że zacofanie to nasz drugie imię big_smile

Osobiście nie zauważyłem. O jakich przypadkach piszesz?

Dlaczego niby miałoby mi się udać to, czego nie zdołali nauczyć cię twoi nauczyciele historii? big_smile
Może będzie ci łatwiej pewne rzeczy sobie ułożyć w głowie, gdy zaczniesz szukać odpowiedzi na pytania:
Jaka jest pozycja Polski w globalnej ekonomii i DLACZEGO?
Ja wygląda w Polsce kultura pracy i organizacji (zaufanie społeczne, efektywność pracy, modele zarządzania) na tle krajów „zachodnich” i DLACZEGO?
Jak wygląda obyczajowość w sensie promowanych wartości a tego, jak wygląda przeciętny obrazek i DLACZEGO?

EDIT: Zapomniałabym, a to może najważniejsze
Jaka jest pozycja Polski na mapie geopolitycznej i DLACZEGO?

249

Odp: Państwo policyjne ?
summerka88 napisał/a:

EDIT: Zapomniałabym, a to może najważniejsze
Jaka jest pozycja Polski na mapie geopolitycznej i DLACZEGO?

Zależy jak to rozpatrywać. Teoretycznie pozycja Polski jako miejsca na świecie jest bardzo ważna. Ci co powinni wiedzą o tym od dawna i od dawna opanowali sztukę wmawiania mieszkańcom tego terenu jak jest gówniany i nic nie wart. To jest ciężka praca pokoleń wink, budowanie agentur itp. Tu nie trzeba być nawet wyznawcą teorii spiskowych lol Ogólnie nikomu specjalnie nie zależy żebyśmy myśleli samodzielnie i decydowali samodzielnie, a większości to wręcz przeszkadza.
Nie do końca wiem o co chodzi z tym naszym zacofaniem w przeszłości? Nasza ścieżka rozwoju była zupełnie inna od krajów Zachodu i w wielu przypadkach różniła się, bo się musiała różnić. Taki przykład z historii wojskowości. Polska armia, która pokonała wojska rosyjsko-szwedzkie i przed którą bramy otworzyła Moskwę była zorganizowana na wzór polski. Była w stanie skutecznie działać na wielkich obszarach terenu. 200 lat później Napoleon zdobył Moskwę z armią zorganizowaną na wzór zachodni i przegrał, nawet nie z Rosjanami tylko z terenem i przyrodą. Przegrali wtedy też Polacy, którzy mu towarzyszyli, bo już zorganizowani byli nowocześnie, po zachodniemu. Gdyby przenieść Żółkiewskiego 200 lat w przyszłość i dać mu dowodzenie nad armią Napoleona, to stawiam dolary przeciw orzechom, że historia potoczyłaby się zdebko inaczej.
My po prostu wieki całe toczyliśmy wojny na tych terenach i wiedzieliśmy jak tego nie robić. My się lubimy samobiczować i dlatego w większości źródeł przeczyta się, że polska armia w 1939 r. była przestarzała, zamiast czołgów mieliśmy kawalerię itp. Nikt potem nie dodaje, że Niemcy i Sowieci mieli i używali kawalerii do końca wojny. Dowiemy się, że Polska nie była przygotowana do wojny. Tak, nie była przygotowana do wojny z Niemcami, bo przez 20 lat szykowaliśmy się do wojny z Sowietami, a do wojny z Niemcami pół roku... Przez 20 lat Polska wydawała ciężkie pieniądze na wypadek wojny z Sowietami i państwo było na nią przygotowane. Na przykład większość najlepszych okrętów w przededniu wojny odpłynęła do Anglii tylko z tego powodu, że te okręty od pierwszej kreski na desce projektanta powstawały do walki z sowiecką marynarką wojenną, bo wszyscy wiedzieli, że na wypadek wojny z Niemcami nie ma sensu rozwijać takiej marynarki wojennej. No ale samobiczowanie i proszę - wtedy wyrzeczeniami narodu kupiliśmy tyle okrętów i co? Odesłali je bez walki. 20 lat budowano linie umocnień wzdłuż wschodniej granicy, ta wyśmiewana kawaleria była najlepszym związkiem do operowania w trudnym geograficznie terenie np. Polesia. I tak dalej, i tak dalej. Zostaliśmy wmanewrowani w wojnę, której nigdy nie chcieliśmy i nie zakładaliśmy tylko po to aby chronić interes państw, które były głównym celem potencjalnej wojny, a też nie były przygotowane. Zostaliśmy całkowicie cynicznie wykorzystani przez Francuzów i Brytyjczyków jako mięso armatnie żeby mogli sobie kupić trochę czasu. Proszę sobie sprawdzić dalej jak brytyjskie służby specjalne przeprowadzały akcje, przewroty, zabójstwa żeby wciągnąć całe społeczeństwo w wojnę na swoją korzyść. A to tylko jedna z form oddziaływania i tylko jednego państwa.
Jesteśmy w takim nieszczęśliwym położeniu, że nikt nam nie pozwoli jak Szwajcarii ogłosić się neutralnymi. Zawsze ktoś będzie chciał mieć kontrolę nad nami. Nawet to co się dzieje obecnie w kraju jest w gruncie rzeczy odpryskiem takich rozgrywek wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

250

Odp: Państwo policyjne ?
Snake napisał/a:

Teoretycznie pozycja Polski jako miejsca na świecie jest bardzo ważna. Ci co powinni wiedzą o tym od dawna i od dawna opanowali sztukę wmawiania mieszkańcom tego terenu jak jest gówniany i nic nie wart. To jest ciężka praca pokoleń wink, budowanie agentur itp. Tu nie trzeba być nawet wyznawcą teorii spiskowych lol Ogólnie nikomu specjalnie nie zależy żebyśmy myśleli samodzielnie i decydowali samodzielnie, a większości to wręcz przeszkadza.
(...)
Jesteśmy w takim nieszczęśliwym położeniu, że nikt nam nie pozwoli jak Szwajcarii ogłosić się neutralnymi. Zawsze ktoś będzie chciał mieć kontrolę nad nami. Nawet to co się dzieje obecnie w kraju jest w gruncie rzeczy odpryskiem takich rozgrywek wink

Snake, do pięt ci nie dorastam w zakresie wiedzy o historii polskiego oręża i przygotowania wojskowego  smile Serio, mówię to bez cienia ironii.
Ale też i nie o to mi chodziło.
To, co miałam na myśli, świetnie w sumie ująłeś w słowa a ja tylko,powyżej wytłuściłem. Nijak pojąć nie mogę, że dajemy się tak prowadzić na smyczy różnym ośrodkom wpływów, czesto zresztą wewnętrznym, które dbając o egocentryczne interesy, mają gdzieś „dobro i rozwój”.

251 Ostatnio edytowany przez Snake (2018-01-15 14:33:19)

Odp: Państwo policyjne ?
summerka88 napisał/a:

Nijak pojąć nie mogę, że dajemy się tak prowadzić na smyczy różnym ośrodkom wpływów, czesto zresztą wewnętrznym, które dbając o egocentryczne interesy, mają gdzieś „dobro i rozwój”.

Po to są agentury wpływu. W podręcznikach do historii się o tym pisze wprost, bo dotyczy naszych dziejów sprzed 200 lat jak to ambasador tego kraju płacił pensje tym rodom, a ambasador tamtego kraju płacił innym rodom. W tej materii nic się nie zmieniło, metody może są subtelniejsze lol Tu czasem mi przychodzi do głowy taka refleksja, przy całej mojej nie sympatii jakie zakłopotanie musi budzić facet, który mieszka w starym domu, bo mu taki pasuje, nie ma i nie potrzebuje samochodu, nie potrzebuje pieniędzy, bo nie ma na co ich wydawać. Nie ma dzieci, żony, nie wiem jak z innymi konfiguracjami wink A to jest problem, bo na każdego się szuka haka, dźwigni, przełożenia.
Obecnie ewidentnie w dupę dostaje jedna agentura, nie wiem czy do końca wiadomo na rzecz kogo pracuje druga, są rozbieżności w ocenach lol

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

252

Odp: Państwo policyjne ?
Snake napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Nijak pojąć nie mogę, że dajemy się tak prowadzić na smyczy różnym ośrodkom wpływów, czesto zresztą wewnętrznym, które dbając o egocentryczne interesy, mają gdzieś „dobro i rozwój”.

Po to są agentury wpływu. W podręcznikach do historii się o tym pisze wprost, bo dotyczy naszych dziejów sprzed 200 lat jak to ambasador tego kraju płacił pensje tym rodom, a ambasador tamtego kraju płacił innym rodom. W tej materii nic się nie zmieniło, metody może są subtelniejsze lol Tu czasem mi przychodzi do głowy taka refleksja, przy całej mojej nie sympatii jakie zakłopotanie musi budzić facet, który mieszka w starym domu, bo mu taki pasuje, nie ma i nie potrzebuje samochodu, nie potrzebuje pieniędzy, bo nie ma na co ich wydawać. Nie ma dzieci, żony, nie wiem jak z innymi konfiguracjami wink A to jest problem, bo na każdego się szuka haka, dźwigni, przełożenia.
Obecnie ewidentnie w dupę dostaje jedna agentura, nie wiem czy do końca wiadomo na rzecz kogo pracuje druga, są rozbieżności w ocenach lol

Agentury wpływu big_smile Gdyby tak przełożyć dzisiejsze określenia na inne okresy z polskiej historii to mielibyśmy całe mnóstwo agentów wpływu. Wyobraźmy sobie, że internet istnieje już w Średniowieczu big_smile Kogo internauci określiliby agentami wpływu ? No pewnie zaczęli by od Mieszka I. Przybył nie wiadomo skąd, prawdopodobnie z terenu Moraw i się rządzi. Obcą religię sprowadził. A z nią kolejną obcą agenturę. Agent Mieszko założył dynastie resortowych dzieci, które lały się między sobą i w końcu doprowadziły do końca swoich działań. Ale wtedy przybył inny agent wpływu, z Litwy. Władek mu było. Dzikus ze wschodu tongue I też założył siatkę agenturalną, która panoszyła się u nas przez długi czas. Ale na szczęście skończyła tak jak ta siatka tego "Dagome"...  No i można tak kontynuować. Mieliśmy też agentów wpływu ze Szwecji. Jeden nawet do dzisiaj stoi na słupie w Warszawie.

253

Odp: Państwo policyjne ?
wilczysko napisał/a:

Agentury wpływu big_smile Gdyby tak przełożyć dzisiejsze określenia na inne okresy z polskiej historii to mielibyśmy całe mnóstwo agentów wpływu.

Poniekąd tak tylko wszystko zależy od okoliczności i współczesnych realiów. Za czasów Mieszka i podobnych nikogo nie dziwiło, że czyjąś przychylność się kupowało. Nie było wtedy jakichś interesów, które dziś określilibyśmy narodowymi. De facto kontynent był podzielony na różne gangi, które nawzajem się zwalczały usiłując zdobyć większe, lepsze tereny, z których można zbierać haracz. Potem ładnie to nazwano dynastiami, rodami itd. ale to były zwyczajne gangi, które dbały tylko o swój interes i dokładnie tak utożsamiały interes państwa, którymi rządziły. W realiach feudalnych dochodziły jeszcze wzajemne zależności lennicze, wszelakie zobowiązania itp. Dopiero dużo później krystalizowała się świadomość bycia narodami, oddzielania interesu tego narodu od interesu doraźnych grup rządzących. Wspominany Mieszko zresztą potrafił świetnie rozgrywać uległość i siłę do maksymalizowania swoich zysków, które z czasem stały się zyskami państwa. Litwin i Szwed byli świadomym wyborem ówczesnej warstwy decydującej czyli szlachty, która mogładokonać wyboru. To, że różne siły sypały groszem aby ten wybór był korzystny dla nich nie budzi wątpliwości i nie musi budzić jakichś złych emocji. Tak się wtedy robiło politykę. Litwin zresztą chyba został wybrany mimo bardzo dużej "pracy" zasobniejszych konkurentów.
Nie o to chodzi, że dziś ma tak nie być, bo to nierealne. Nawet pomijając tą kasę czy inne prywatne frukty, państwo samo w sobie też musi wybierać z kim chce trzymać, a z kim nie. Tylko decyduje nie nierzeczywiste państwo tylko konkretni ludzie. Pytanie czy decydują mając w myślach interes państwa czy swój? Najwięksi polscy mężowie stanu bywali agentami obcych wywiadów. Czasem po prostu może nie warto się za bardzo przejmować. Wojnę zawsze lepiej przeżyć niż dać się zabić biegnąc ze sztandarem w pierwszej linii wink U nas i tak nie jest najgorzej. Wystarczy popatrzeć na Ukrainę, gdzie się wprost walą po pyskach agenci wpływu i to wcale nie strony rosyjskiej...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

254 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-01-15 19:04:15)

Odp: Państwo policyjne ?
summerka88 napisał/a:
Miłycham napisał/a:
summerka88 napisał/a:

A zauważyłeś, że większość Polaków lubi być w tyle jeśli chodzi o rozwój. W szerokim tego słowa znaczeniu. Można by rzec, że zacofanie to nasz drugie imię big_smile

Osobiście nie zauważyłem. O jakich przypadkach piszesz?

Dlaczego niby miałoby mi się udać to, czego nie zdołali nauczyć cię twoi nauczyciele historii? big_smile

To było bardzo dawno temu i może nie pamiętam, albo nie zwrócili mi uwagi na pewne kwestie smile Swoją drogą bardzo wymijająca odpowiedź. Poproszę uzasadnić, rozwinąć. Będę mógł się odnieść. Choć i tak spróbuje.

summerka88 napisał/a:

Może będzie ci łatwiej pewne rzeczy sobie ułożyć w głowie, gdy zaczniesz szukać odpowiedzi na pytania:
Jaka jest pozycja Polski w globalnej ekonomii i DLACZEGO?

Jeśli rozwiniesz pytania to z chęcią spróbuje się zastanowić. Temat ciekawy. Ale zbyt ogólnikowe, bo np. pozycja ekonomiczna jest dobra. Mamy  obecnie bardzo dobre PKB, jakoś 4,9 procent. Struktura wzrostu gospodarczego jest naprawdę niezła. 2,9 konsumpcja, 1,1 inwestycję, 0,6 eksport netto. Co ważne przy mocnej walucie. Gdzie zwykle wysoki eksport tego typu, występuje przy walucie słabej. Do tego zmniejszający się deficyt. Najniższe bezrobocie od bardzo dawna. Zobacz Rumina, 9 procent wzrost z czego 8,1 z tego to konsumpcja. Choć na pewno cieszenie się ze wzrostów i silnej gospodarki, może nieco zamazywać obecność sąsiada, który ma jedno z czołowych miejsc w gospodarce światowej.


summerka88 napisał/a:

Ja wygląda w Polsce kultura pracy i organizacji (zaufanie społeczne, efektywność pracy, modele zarządzania) na tle krajów „zachodnich” i DLACZEGO?
Jak wygląda obyczajowość w sensie promowanych wartości a tego, jak wygląda przeciętny obrazek i DLACZEGO?

Na efektywność pracy składa się wiele czynników np. jesteśmy pracowici, pracujemy dużo na tle europy, ale jeszcze mamy zbyt mało maszyn, które podnoszą efektywność np. zmniejszenie zatrudnia w górnictwie i większe zautomatyzowanie, zwiększyło by efektywność. Nie wiem co złego jest w modelach zarządzania, bo to zbyt ogólnikowe w kontekście wielu różnych zawodów. Jest zarządzanie oparte na "szefowaniu". Jest oparte na wpływie pracownika na wdrażanie rozwiązań w firmie i jej działań. Są rozwiązania dzielenia się zyskiem firm, poprzez udział procentowy w akcjach.
Co do obecnej sytuacji i roli jaką będziemy odgrywać, bardzo interesująco w temacie wypowiedział się George Friedman, na łamach Geopolitical Futures. Można znaleźć również po polsku, przeszukując google.

summerka88 napisał/a:

EDIT: Zapomniałabym, a to może najważniejsze
Jaka jest pozycja Polski na mapie geopolitycznej i DLACZEGO?

Zbyt ogólnikowe. Na mapie geopolitycznej świata jest naprawdę ok. I ekonomicznie i militarnie. Właśnie awansowaliśmy do krajów najlepiej rozwiniętych na świecie (od września 2017). Jesteśmy militarnie w okolicach 20 miejsca wśród największych światowych potęg.

255

Odp: Państwo policyjne ?

Polis, wywołała temat który nawet na tym forum był kilka razy wałkowany i nie doprowadził do żadnej sensownej konkluzji.
Obie strony bronią swoich przekonań i są zaimpregnowane na argumenty drugiej strony.

Co do statystyk na które się powołujesz - popatrz na statystyki WHO- 56 mln aborcji każdego roku, najwiecej w Ameryce Południowej , w Europie liczba wzrosła w ostatnich latach, co tłumacza napływem emigrantek. (?)

Inna spraw jest liczba aborcji wśród dziewczyn poniżej 20 roku życia - w UK 24% wszystkich aborcji,w Belgii 25%, w Hiszpanii, Niemczech , Portugalii 10-12%.
W Polsce 7%, w Grecji 4%.
Pomijam Polskę  o zaraz padnie argument o zaściankowości .
Ale , dlaczego w UK i Belgii dwa razy więcej dziewczyn decyduje się na aborcje niż w Niemczech, Hiszpanii ?
Brak dostępu do edukacji seksualnej ? Brak dostępu do antykoncepcji ?
Nie.
Może i lepszy niż w Hiszpanii lub Portugalii.

To na kwestia edukacji ale kwestia świadomości .

Tej świadomości która tak bardzo starają się zniszczyć Ci którzy trywializującą problem starając się sprowadzić go do prawa do swojego brzucha lub "innej" części ciała .

Co do przykładu pielęgniarki w Norwegii - nie jest tak, ze podejmując jakaś prace musimy wyzbyć się swoich przekonań .
Tak tłumaczyli się Niemcy w czasie wojny, ze przełożony kazał wiec musieli zabijać cywili.
Ten argument został już dawno zdegradowany.

Najlepszym przykładem , jest to ze została uniewinniona, właśnie z powodu prawa do obrony swojego światopoglądu .

Na naszym podwórku : N. i PO zabroniły swoim posłom posiadać swój światopogląd podczas głosowania i kiepsko na tym wyszły .
Natomiast Razem, wpuściła ich na minę , podsuwając pod głosowanie projekt w wersji która musiała wzbudzić podział .
Sekciarskie podejście nie sprawdza się w polityce.
A PIS zawija sreberka...

256

Odp: Państwo policyjne ?
Secondo1 napisał/a:

Na naszym podwórku : N. i PO zabroniły swoim posłom posiadać swój światopogląd podczas głosowania i kiepsko na tym wyszły .
Natomiast Razem, wpuściła ich na minę , podsuwając pod głosowanie projekt w wersji która musiała wzbudzić podział .
Sekciarskie podejście nie sprawdza się w polityce.
A PIS zawija sreberka...

Cała akcja jest ostatecznym dowodem, że PO i N. zatraciły resztki instynktu samozachowawczego. Dały się wmanewrować w obronę projektu, który budzi sprzeciw sporej części swojego elektoratu, za to jest jak najbardziej zgodny z poglądami Razem. PO smile jakiego gwinta, to robią nijak nie kapuję. Nie zdobędą elektoratu Razem, a potencjalnie stracą część swojego zdegustowanego tym zagraniem. Dlatego właśnie tyle lat PO starannie unikała wikłania się w spory aborcyjne, bo ma w swoich szeregach dużą grupę zwolenników co najmniej popierających dotychczasowy kompromis, a na pewno alergicznie reagujących na pomysły liberalizacji. W sumie jak iść na dno, to z pompą!

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

257

Odp: Państwo policyjne ?

Pytanie tutaj brzmi, czy faktycznie posłowie powinni wyrażać w takich wypadkach swoje zdanie czy zdanie ich partii. Jakby na to nie patrzeć, kiedy głosuję na jakąś partie, sprawdzam ich program, patrzę, na ile ich poglądy są zgodne z moimi. Więc jak przychodzi co do czego i jest głosowanie, uważam, że mam prawo oczekiwać, że partia zagłosuje zgodnie ze swoim programem, przez wzgląd na który głosowałam na nich, a nie na innych.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

258 Ostatnio edytowany przez assassin (2018-01-15 21:03:11)

Odp: Państwo policyjne ?

W temacie aborcji, nikogo nie dziwi najwyższe odznaczenie watykańskie nadawane osobom świeckim, które z rąk "papieża" powędrowało do pewnej Holenderki?? Kto jest zainteresowany, ten sobie bez trudu znajdzie, to o czym piszę.
A co do pisu, a właściwie rządu... skręca coraz bardziej w lewo, w miejsce, w którym parę lat temu prym wiodło po.... tylko po co??

259 Ostatnio edytowany przez szakisz (2018-01-15 21:11:25)

Odp: Państwo policyjne ?

Loka nie do końca tak jest. Gdyby były JOWy i poseł pochodził z twojego okręgu to faktycznie wobec tego jednego konkretnego posła mogłabyś mieć jakieś tam osobiste oczekiwania. Natomiast nie można oczekiwać od 136 indywidualnych osób w sejmie, że (być może) nie zagłosują zgodnie ze swoim sumieniem na korzyść programu partii. Poza tym nie widzę w praktyce jakby to miało działać. Nie ma chyba człowieka któremu podoba się program partii w całości, wyłapujemy sobie 2-3 punkty, które są dla nas priorytetem. Ktoś może być przeciw aborcji, a np. zagłosował na PO, bo są proeuropejscy i to się dla tego kogoś liczy. Jak to byś pogodziła w sytuacji gdy partia głosuje jak jeden mąż?

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

260 Ostatnio edytowany przez polis (2018-01-15 21:19:18)

Odp: Państwo policyjne ?

Co do statystyk na które się powołujesz - popatrz na statystyki WHO- 56 mln aborcji każdego roku, najwiecej w Ameryce Południowej , w Europie liczba wzrosła w ostatnich latach, co tłumacza napływem emigrantek. (?)

Proszę podaj na co się powołujesz dokładnie, bo statystyki WHO w których jest napisane, że rocznie dokonuje się 56 milionów aborcji, to dokładnie te same, które zostały opublikowane w the Lancet.
Z artykułu na stronie WHO:
Abortion rates drop in more developed regions but fail to improve in developing regions.

A new study, undertaken by the Guttmacher Institute and WHO, has estimated that, worldwide, during the period 2010-2014, there were 35 abortions per 1000 women aged 15-44. This translates to over 56 million abortions per year.

The study shows marked differences between the regions that are classified by the UNPD as developed (Europe, North America, Australia, New Zealand, Japan) and those that are classified as developing regions.

While, in the more developed regions the abortion rate has declined by 41% since 1990-94 to a current rate of 27 abortions per 1000 women, the abortion rate in developing regions has remained virtually unchanged for the past 25 years at a rate of 37 abortions per 1000 women. Nearly 88% of all abortions take place in developing regions.

I tak, to może być kwestia edukacji. W Anglii za dobrą szkołę się często płaci i to całkiem słono.

Tej świadomości która tak bardzo starają się zniszczyć Ci którzy trywializującą problem starając się sprowadzić go do prawa do swojego brzucha lub "innej" części ciała .

Skoro każda zapłodniona komórka jajowa jest człowiekiem, to czy zaśniad groniasty, będący jak najbardziej skutkiem zapłodnienia, jest również człowiekiem? Podpowiem, że człowieczeństwo zaśniada jest dyskusyjne nawet dla katolickich teologów.

Co do posłów PO i Nowoczesnej, to przecież nie głosowali za wejściem ustawy w życie, tylko za skierowaniem do dalszych prac. To było niewiarygodnie głupie z ich strony za projektem legalizacji nie zagłosować. Kaczyński ewidentnie chciał pchnąć obie propozycje do dalszych prac, żeby obie mogły sobie leżeć w szufladzie i zbierać kurz, a w tym czasie pewnie słyszelibyśmy, że trwają prace nad jedną i drugą, a to jak wiadomo zabiera czas i w ogóle tralalala. PiS nie musiał więc uwalać propozycji legalizacji w pierwszym czytaniu.

Podejrzewam, że Kaczyński potem najchętniej by już tych propozycji z szuflady nie wyją, a jeśli by to zrobił, to pewnie zrobiłby to w końcu dużo później, albo w jakieś wygodnej sytuacji i dopiero wtedy uwalił. Politycy bidnej intelektualnie opozycji tego nie przewidzieli, chyba z jakiegoś powodu byli przekonani, że PiS to uwali na pierwszym czytaniu, no ale jak się niektórzy 2 lata nie nauczyli, jak wygląda proces legislacyjny, to jak mogliby cokolwiek przewidywać i sensownie działać.

261

Odp: Państwo policyjne ?
Lady Loka napisał/a:

Marioosh, odnośnie tej pielęgniarki, to wolność sumienia to jedno, ale kobieta wiedziała, gdzie idzie do pracy. Musiała znać swoje obowiązki. Dla mnie to głupota, że zrobił się cyrk z jej winy. Bo sama zgodziła się na takie warunki pracy, a nie inne.

Nie wiem, nie czytałem jej umowy o pracę, wewnętrznych regulacji szpitala ani nie znam na tyle prawa norweskiego, żeby się do tego odnosić. Media donoszą, że jej warunki przedstawione podczas rozmowy rekrutacyjnej zostały przez szpital zaakceptowane. Problem zrobił się dopiero, kiedy jakaś pacjentka narobiła szumu. Niedawno była podobna historia w Polsce. Jeden lekarz z sumieniem w Warszawie, który nie chciał przepisać antykoncepcji hormonalnej, a zostały wytoczone takie działa jakby odmówił udzielenia pierwszej pomocy gejowi. W Warszawie gdzie gabinet na gabinecie, do wyboru, do koloru jeden lekarz z sumieniem był problemem. Hipokryzja i obłuda środowisk pro-choice sięga zenitu.

Lady Loka napisał/a:

Jak ktoś chce być ginekologiem i nie musieć przeprowadzać aborcji, niech ma prywatny gabinet i niech wprost napisze na drzwiach, że nie i już. Albo niech zostanie okulistą bądź ortopedą. Nikt mu nie każe być ginekologiem. Wykształcanie się w stronę konkretnego zawodu w WOLNOŚCI sprawia, że trzeba też pojmować konsekwencje swoich wyborów. A one są dokładnie takie, że jak ktoś jako pielęgniarka chce pracować w Norwegii w szpitalu to może mieć do czynienia z asystowaniem przy aborcji. I w WOLNOŚCI można było wcześniej iść do innej pracy, np. prywatnego gabinetu lekarza pierwszego kontaktu, a nie do szpitala.

OK, ale dlaczego wszyscy mamy się podporządkowywać dyktatowi jedynej słusznej ideologii? Czym człowiek o konserwatywnych poglądach jest gorszy od człowieka o liberalnych poglądach? Dlaczego ten drugi ma robić co mu się żywnie podoba za pieniądze wszystkich obywateli, a ten pierwszy ma chodzić kanałami? Praca ginekologa nie polega na przeprowadzaniu aborcji. Lekarz może być absolutnie rewelacyjny w prowadzeniu ciąży, leczeniu niepłodności czy innych chorób ginekologicznych. Akurat z aborcją można poczekać te kilka dni aż się zgłosi taki bez sumienia. To nie jest zabieg ratujący życie i zdrowie.

Lady Loka napisał/a:

Jak ktoś mnie kiedyś zgwałci to chcę mieć dostęp do ellaone i już. Nie będę biegać po dziesięciu ginekologach, z których 8 nie przepisze, bo sumienie, a potem przejdę pięćdziesiąt aptek, bo realia są takie, że tych tabletek praktycznie nie ma.

Spokojnie... Dla większości pieniądze droższe od sumienia. Kupisz swoje EllaOne.

Lady Loka napisał/a:

A jak nie zdążę to chcę mieć dostęp do aborcji. Będąc jednocześnie przeciwniczką aborcji na życzenie nie mam zamiaru doprowadzać do tego, żeby przestępstwo randomowego faceta wpłynęło na następny rok mojego życia. Jako normalna, młoda kobieta, byłabym dużo bardziej stygmatyzowana przez moje środowisko za oddanie dziecka do okna życia. Bo przecież ludzie widzieli przez kilka miesięcy brzuch. Musiał być poród. A gdzie jest w takim razie dziecko? Poza tym jak moje ciało ma się zmieniać, jak mam rodzić, to chcę dziecko, które będzie moje i mojego partnera, a nie jakiegoś obcego faceta tylko dlatego, że był gwałcicielem.

Większą masz szansę, że jutro wygrasz 6kę w Lotto niż, że zostaniesz zgwałcona, a gwałt zakończy się ciążą.

Lady Loka napisał/a:

To łatwo mówić, że dziecko kara się za winę ojca. Kara się kobietę, która przeszła jedną traumę drugą traumą. To kobiety ciało się zmieni, to ona będzie rodzić, to ona może mieć konsekwencje porodu. Wiesz, że czasami konsekwencją porodu jest bezpłodność? I teraz co, urodzę dziecko z gwałtu i w konsekwencji nie będę mogła już więcej dzieci urodzić?

Tak jak pisałem - chętnie poczytam świadectwa. Na razie trafiłem na nastolatki, które poddały się pod presją i niespecjalnie były z tego zadowolone. Równie dobrze może być tak, że abortujesz jedyne dziecko, które mogłaś urodzić...

Lady Loka napisał/a:

Bo jak teraz dostaną nakaz rodzenia, a reszta powstanie za 50 lat to ich to nie urządzi. A jak teraz zaczną powstawać centra, budynki, szkoły, dla ludzi z ZD, to zawsze może jakaś matka pomyśli, że to nie jest koniec świata.

Lepszej sytuacji na zajęcie się tematem nie będzie, bo na szczytach władzy jest młody, zdolny i ambitny człowiek wychowujący dziecko z zespołem Downa. Trzeba do niego uderzać. Na pewni nie odmówi pomocy, a wręcz działa bez nacisków.

polis napisał/a:

Panowie, widzę, że do poparcia swoich tez nie dajecie żadnych wiarygodnych źródeł (...)

To jeszcze nie jest odpowiedni moment.

polis napisał/a:

Rozumiem, że to musi być dla was bolesne, że kraje zachodniej Europy, gdzie aborcja jest dozwolona, wychodzą w statystykach tak dobrze, że całkowicie podważają sens restrykcyjnego prawa do aborcji.

Liczba aborcji nie jest jedynym kryterium oceny sytuacji.

polis napisał/a:

Co do Partii Razem, wynik, który uzyskali w wyborach w żadnym razie nie jest tragiczny dla partii, która powstała zaledwie kilka miesięcy przed wyborami i nie miała żadnych struktur oraz bogatych sponsorów.

Partia Razem nie jest partią jednego sezonu. Została zbudowana na jakimś fundamencie. Jak SLD wyleci z gry to przekroczy próg. Inna sprawa, że Polacy są w większości konserwatywni i prawicowi. Na przejęcie władzy raczej nie mają szansy, ale egzotyka i folklor czemu nie.

summerka88 napisał/a:

A zauważyłeś, że większość Polaków lubi być w tyle jeśli chodzi o rozwój. W szerokim tego słowa znaczeniu. Można by rzec, że zacofanie to nasz drugie imię big_smile Nasza historia naszpikowana jest dążeniami, które niweczenie były przez wewnętrzne tarcia oraz ciągłymi próbami „dogonienia” tych, którzy się rozwijają, co skutecznie były hamowane przez tych, którym zacofanie było na rękę. Wieki mijają, ale duch w narodzie nie ginie big_smile

Nobody Is Born Gay - GOD

262

Odp: Państwo policyjne ?
Lady Loka napisał/a:

Pytanie tutaj brzmi, czy faktycznie posłowie powinni wyrażać w takich wypadkach swoje zdanie czy zdanie ich partii. Jakby na to nie patrzeć, kiedy głosuję na jakąś partie, sprawdzam ich program, patrzę, na ile ich poglądy są zgodne z moimi. Więc jak przychodzi co do czego i jest głosowanie, uważam, że mam prawo oczekiwać, że partia zagłosuje zgodnie ze swoim programem, przez wzgląd na który głosowałam na nich, a nie na innych.

W takim razie ci posłowie PO, którzy zagłosowali przeciw dalszemu rozpatrywaniu projektu ustawy liberalizującej aborcję lub wyjęli karty do głosowania postąpili słusznie, bo w programie PO nie uświadczysz nigdzie takiego zapisu.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

263

Odp: Państwo policyjne ?
marioosh666 napisał/a:

OK, ale dlaczego wszyscy mamy się podporządkowywać dyktatowi jedynej słusznej ideologii? Czym człowiek o konserwatywnych poglądach jest gorszy od człowieka o liberalnych poglądach? Dlaczego ten drugi ma robić co mu się żywnie podoba za pieniądze wszystkich obywateli, a ten pierwszy ma chodzić kanałami? Praca ginekologa nie polega na przeprowadzaniu aborcji. Lekarz może być absolutnie rewelacyjny w prowadzeniu ciąży, leczeniu niepłodności czy innych chorób ginekologicznych. Akurat z aborcją można poczekać te kilka dni aż się zgłosi taki bez sumienia. To nie jest zabieg ratujący życie i zdrowie.

Odwrócę to. Dlaczego mamy podporządkowywać się dyktatowi jedynej słusznej ideologii? Czy człowiek o liberalnych poglądach jest gorszy od człowieka o konserwatywnych poglądach? Dlaczego ten drugi może robić wszystko, a ten pierwszy próbując to blokować jest uznawany za czarownice i doradza się palenie na stosie (via fanpage Kai Godek, to babka, która walczy o zakaz aborcji).

Żyjmy jak chcemy i pozwólmy na to innym. Ja jestem za zachowaniem kompromisu w sprawie aborcji. W ten sposób obie strony były częściowo zadowolone. A w tym momencie liberalni mają się podporządkować kato-konserwatystom.


Snake - chyba obecnie żadna partia nie potrafi w swoim programie zająć stanowiska co do aborcji. Sprawdzałam przed ostatnimi wyborami.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

264 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2018-01-15 22:42:56)

Odp: Państwo policyjne ?

Proszę podaj na co się powołujesz dokładnie, bo statystyki WHO w których jest napisane, że rocznie dokonuje się 56 milionów aborcji, to dokładnie te same, które zostały opublikowane w the Lancet.

Powołuje się na ten sam raport.
Traktujesz określenie "developed countries" jako synonim Europy zachodniej , co nie jest prawda , defincjia jest następująca "The study shows marked differences between the regions that are classified by the UNPD as developed (Europe, North America, Australia, New Zealand, Japan) and those that are classified as developing regions." Czyli Europa Zachodnia to jedynie cześć i wcale nie najliczniejsza.
Nie studiowałam całego raportu, ponieważ dostęp do niego wymaga konta, ale w podsumowaniu dostępnym np Polska the tmes, jest stwierdzenie o  wzroście aborcji w Europie Zachodniej, co tłumaczone jest wzrostem emigracji.

Co do edukacji seksualnej... uważasz ze w UK jest dostępna jedynie w dobrych, płatnych szkołach ?
Jeżeli by tak było , znaczyłoby to totalna porażkę systemu edukacji w Belgii czy UK. Istny zaścianek w tej Europie Zachodniej smile

265 Ostatnio edytowany przez polis (2018-01-15 23:06:04)

Odp: Państwo policyjne ?
Lady Loka napisał/a:

Snake - chyba obecnie żadna partia nie potrafi w swoim programie zająć stanowiska co do aborcji. Sprawdzałam przed ostatnimi wyborami.

Partia Razem ma stanowisko w tej sprawie.

Deklaracja programowa Partii Razem napisał/a:

Jesteśmy przeciwnikami rozwiązywania problemu przerywania ciąży poprzez represje 
karne. Prawo, które obowiązuje w Polsce, nie działa – bez kłopotu omijają je kobiety zamożne, uderza natomiast w kobiety biedne, znajdujące się w ciężkiej sytuacji życiowej. Niezależnie od różnic, jakie dzielą nas w etycznej ocenie przerywania ciąży, jesteśmy przekonani, że rolą państwa nie jest stawanie w tej sprawie po stronie jednego światopoglądu. Decyzja o macierzyństwie powinna pozostawać w rękach kobiety.

Stanowisko też dość jasno zajeli przy okazji projektu zaostrzającego prawo aborcyjne sprzed prawie dwóch lat.

Stanowisko ws. prób zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej

Stanowczo protestujemy przeciwko dalszemu ograniczaniu prawa kobiet do aborcji. Rzekomo broniąc życia zarodków i płodów, PiS, Kościół katolicki i prawicowe organizacje pozarządowe dążą do dalszego ograniczenia prawa kobiet do decydowania o swoim ciele i życiu oraz narzucenia im skrajnie konserwatywnej obyczajowości seksualnej. W zakazie aborcji nie chodzi o ochronę życia – gdyby tak było, środowiska popierające taki zakaz dążyłyby do ograniczenia liczby niechcianych ciąż, opowiadając się za powszechną edukacją seksualną i szeroką dostępnością środków antykoncepcyjnych (w tym antykoncepcji awaryjnej, która według planów PiS ma stać się wkrótce znów dostępna wyłącznie na receptę).

Zakaz aborcji jeszcze bardziej uderzy w kobiety najuboższe – zmuszone do płacenia wygórowanych cen za zabieg w podziemiu aborcyjnym (którego cena z całą pewnością jeszcze wzrośnie) lub na pokątne przerywanie ciąży w niebezpiecznych warunkach – a także w kobiety i dziewczęta będące ofiarami gwałtów i molestowania. Każda ciężarna stanie się podejrzaną, a każde poronienie – potencjalną zbrodnią.

Partia Razem zgodnie ze swoją deklaracją programową nie wypowiada się w kwestii człowieczeństwa płodu, uznając, że sprawę tę należy pozostawić indywidualnemu sumieniu kobiet. Zapraszamy do udziału w naszych protestach wszystkie organizacje chcące bronić prawa obywatelek Polski do kontroli nad własnym ciałem.

Stanowisko przyjęte przez Radę Krajową 15 kwietnia 2016 roku

To partia, której trudno coś zarzucić w tej kwestii i chyba jedyna, jedna z nielicznych, która zajęła jasne stanowisko.

Secondo1 napisał/a:

Powołuje się na ten sam raport.
Traktujesz określenie "developed countries" jako synonim Europy zachodniej , co nie jest prawda , defincjia jest następująca "The study shows marked differences between the regions that are classified by the UNPD as developed (Europe, North America, Australia, New Zealand, Japan) and those that are classified as developing regions." Czyli Europa Zachodnia to jedynie cześć i wcale nie najliczniejsza.
Nie studiowałam całego raportu, ponieważ dostęp do niego wymaga konta, ale w podsumowaniu dostępnym np Polska the tmes, jest stwierdzenie o  wzroście aborcji w Europie Zachodniej, co tłumaczone jest wzrostem emigracji.

Ok, ze strony Guttmacher Institute
Artykuł: Induced Abortion Worldwide
REGIONAL INCIDENCE AND TRENDS

• The highest annual rate of abortion in 2010–2014 was in the Caribbean, estimated at 59 per 1,000 women of childbearing age, followed by South America, at 48. The lowest rates were in Northern America, at 17, and Western and Northern Europe—at 16 and 18, respectively.

• Across regions, Eastern Europe experienced the largest decline in the abortion rate, from 88 in 1990–1994 to 42 in 2010–2014. Despite this decline, there is a persistent gap in rates between Eastern and Western Europe (42 vs. 16) likely reflecting lower use of effective, modern contraceptive methods in Eastern Europe.

Czyli w północnej Europie aborcję ma 18 na 1000 kobiet. W zachodniej Europie wychodzi, że aborcję ma 16 na 1000 kobiet. W Europiej Wschodniej jest to 42 na 1000 kobiet.

266

Odp: Państwo policyjne ?

Określenie Europa Wschodnia obejmuje również Rosję, co zupełnie zmienia statystyki. Na deser jeszcze Ukraina.

267 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-01-15 23:58:55)

Odp: Państwo policyjne ?
Lady Loka napisał/a:

Pytanie tutaj brzmi, czy faktycznie posłowie powinni wyrażać w takich wypadkach swoje zdanie czy zdanie ich partii. Jakby na to nie patrzeć, kiedy głosuję na jakąś partie, sprawdzam ich program, patrzę, na ile ich poglądy są zgodne z moimi. Więc jak przychodzi co do czego i jest głosowanie, uważam, że mam prawo oczekiwać, że partia zagłosuje zgodnie ze swoim programem, przez wzgląd na który głosowałam na nich, a nie na innych.

Platforma od początku była partią, gdzie w kwestiach światopoglądowych nie było dyscypliny. Każdy kto na nią głosował, powinien się zainteresować. Zresztą dyscyplina w takim momencie jest zaprzeczeniem demokracji. W programie chyba nic o tym nie mam. Nie pamiętam, bo ostatnio się interesowałem w okolicach wyborów.

268 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-01-16 00:14:48)

Odp: Państwo policyjne ?
Lady Loka napisał/a:

A w tym momencie liberalni mają się podporządkować kato-konserwatystom.

Nie mieszaj konserwatyzmu z katolicyzmem. To jak wrzucanie Piłsudskiego do prawicy, tylko dlatego że był patriotą. Już można pomijać lewicowych chrześcijan.

269 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-01-16 12:48:58)

Odp: Państwo policyjne ?
Snake napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Nijak pojąć nie mogę, że dajemy się tak prowadzić na smyczy różnym ośrodkom wpływów, czesto zresztą wewnętrznym, które dbając o egocentryczne interesy, mają gdzieś „dobro i rozwój”.

Po to są agentury wpływu. W podręcznikach do historii się o tym pisze wprost, bo dotyczy naszych dziejów sprzed 200 lat jak to ambasador tego kraju płacił pensje tym rodom, a ambasador tamtego kraju płacił innym rodom. W tej materii nic się nie zmieniło, metody może są subtelniejsze lol Tu czasem mi przychodzi do głowy taka refleksja, przy całej mojej nie sympatii jakie zakłopotanie musi budzić facet, który mieszka w starym domu, bo mu taki pasuje, nie ma i nie potrzebuje samochodu, nie potrzebuje pieniędzy, bo nie ma na co ich wydawać. Nie ma dzieci, żony, nie wiem jak z innymi konfiguracjami wink A to jest problem, bo na każdego się szuka haka, dźwigni, przełożenia.
Obecnie ewidentnie w dupę dostaje jedna agentura, nie wiem czy do końca wiadomo na rzecz kogo pracuje druga, są rozbieżności w ocenach lol

Hmmm...agentury powiadasz. Zwał jak zwał.
Ale z tym facetem, który niczego w życiu nie osiągnął, oprócz upokorzeń, za które teraz szuka pomsty, nie bacząc na koszty, jakie przyjdzie zapłacić jego rodakom (bo jak sam jak najbardziej słusznie zauważyłeś - on nie ma rodziny, której dobrem mógłby się kierować), to strzał w 10tkę. To ten egocentryzm, który wymieniłam wcześniej.
Ale okazuje się, że takich, którym w życiu nie wyszło jest więcej i szukają pomsty dla swoich „wyimaginowanych” mniej lub bardziej krzywd. I szukają winnych w najróżniejszej postaci, żeby tylko swoje niezadowolenie z życia i brak zaradności komuś przypisać.


EDIT:

Miłycham napisał/a:

To było bardzo dawno temu i może nie pamiętam, albo nie zwrócili mi uwagi na pewne kwestie
Swoją drogą bardzo wymijająca odpowiedź. Poproszę uzasadnić, rozwinąć. Będę mógł się odnieść. Choć i tak spróbuje.

Wymijająca, bo odpowiedź na nią byłaby czasochłonna, a nie mam aż tyle czasu i prawdę mówiąc ochoty, żeby się tak wysilać. Wybacz.

Miłycham napisał/a:

Jeśli rozwiniesz pytania to z chęcią spróbuje się zastanowić. Temat ciekawy. Ale zbyt ogólnikowe, bo np. pozycja ekonomiczna jest dobra. Mamy  obecnie bardzo dobre PKB, jakoś 4,9 procent. Struktura wzrostu gospodarczego jest naprawdę niezła. 2,9 konsumpcja, 1,1 inwestycję, 0,6 eksport netto. Co ważne przy mocnej walucie. Gdzie zwykle wysoki eksport tego typu, występuje przy walucie słabej. Do tego zmniejszający się deficyt. Najniższe bezrobocie od bardzo dawna. Zobacz Rumina, 9 procent wzrost z czego 8,1 z tego to konsumpcja. Choć na pewno cieszenie się ze wzrostów i silnej gospodarki, może nieco zamazywać obecność sąsiada, który ma jedno z czołowych miejsc w gospodarce światowej.

Najgorzej nie jest, ale i tak trzeba być minimalistą (a ja nie jestem minimalistką), żeby nie dostrzegać, że Polska ma status peryferyjnego zaścianka na tle gospodarki światowej. O tym pisałam. Do tego możesz się odnieść.
Nawiązując jednak do twojej wypowiedzi, mogę tylko napisać, że utrzymujemy się jeszcze jako tako na powierzchni z uwagi na niskie koszty pracy. Biorąc jednak pod uwagę niestabilność prawną i niezrozumiałą szczególnie dla zagranicznych inwestorów - nieprzewidywalność działania obecnego rządu, nie dziwi spadek inwestycji prywatnych, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Inwestycje w tej chwili w naszym kraju napędzane są przez fundusze unijne realizowane przez jednostki centralne, samorządy i instytucje oraz przedsiębiorców zasilanych przez dotacje unijne.
Każdy, kto ma podstawowe wiedzę na temat ekonomii, ma też świadomość, że aktualna niezła sytuacja nie będzie trwała jeszcze zbyt długo, bo właśnie inwestycje prywatne są uznawane za najlepszy predyktor dla rozwoju i wzrostu gospodarki, a przypominam, że te spadają. Gdy do tego dołożymy wizję dużo niższego niż dotychczas budżetu unijnego dla Polski (a obecny rząd podejmuje szereg kroków, żeby były w przyszłości jak najniższy), to nie maluje się przed nami zbyt optymistyczny obrazek, zarówno jeśli chodzi o przyszłe PKB, jak i przyszłe wskaźniki bezrobocia.

Miłycham napisał/a:

Na efektywność pracy składa się wiele czynników np. jesteśmy pracowici, pracujemy dużo na tle europy, ale jeszcze mamy zbyt mało maszyn, które podnoszą efektywność np. zmniejszenie zatrudnia w górnictwie i większe zautomatyzowanie, zwiększyło by efektywność. Nie wiem co złego jest w modelach zarządzania, bo to zbyt ogólnikowe w kontekście wielu różnych zawodów. Jest zarządzanie oparte na "szefowaniu". Jest oparte na wpływie pracownika na wdrażanie rozwiązań w firmie i jej działań. Są rozwiązania dzielenia się zyskiem firm, poprzez udział procentowy w akcjach.
Co do obecnej sytuacji i roli jaką będziemy odgrywać, bardzo interesująco w temacie wypowiedział się George Friedman, na łamach Geopolitical Futures. Można znaleźć również po polsku, przeszukując google.

Nie chcę lekceważyć tego, co napisałeś, bo najwidoczniej w to wierzysz, ale nie opierałabym efektywności pracy na...pracowitości. A przykład z górnictwem wydaje mi się już strasznym przegięciem, bo zdaje się, że nie wiesz w jaki sposób jest ograniczane zatrudnienie w górnictwie (poprzez wydzielanie spółek rzekomo poza sektor górniczy) oraz dotowanie tego sektora poprzez inne spółki skarbu państwa, co de facto oznacza, że podatnicy dotują górników.
Właśnie taki sposób zarządzania przez pokrywanie strat nierentownych działalności poprzez przesuwanie środków z bardziej rentownych spółek, rodem z okresu komuny, przy panującym w sektorze prywatnym folwarcznym systemie zarządzania miałam na myśli pisząc o kulturze i organizacji pracy. Frustracja i koszty psychiczne komunistycznym zarządzaniem, brak poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji polskiego pracownika odbijają się na efektywności i wydajności pracy. A bierze się to po prostu z braku szacunku Polaka do drugiego Polaka oraz hipokryzji, która przelewa się np. wśród obrońców życia, którzy jakoś nie pałają miłością do tegoż życia, które ucieka przed śmiercią ze swojego kraju.

Miłycham napisał/a:

Zbyt ogólnikowe. Na mapie geopolitycznej świata jest naprawdę ok. I ekonomicznie i militarnie. Właśnie awansowaliśmy do krajów najlepiej rozwiniętych na świecie (od września 2017). Jesteśmy militarnie w okolicach 20 miejsca wśród największych światowych potęg.

Miejsce Polski na mapie geopolitycznej jest dla ciebie zbyt ogólnikowym określeniem? I jeszcze te dane - nie wiem skąd masz te dane - miło byłoby, żebyś podawał źródło, to można by się odnieść do tego, kto je zrobił, w jakich okolicznościach i w jakim „towarzystwie” big_smile
Powiem krótko: dyplomacja. Jesteśmy zaściankiem dyplomacji, bo rządzą naszym krajem obecnie „buraki”, które zrzucają nas w przepaść niebytu na arenie międzynarodowej, a z uwagi na nasze położenie powinno to być jednym z naszych priorytetów. A tu znowu wyłazi nkrotkowroczność i brak bardziej perspektywistycznego myślenia.


EDIT 2:
Polis, może i RAZEM ma pomysł, odwagę, jasne stanowisko i dużo determinacji w kwestii aborcji, ale ich tzw. program gospodarczy jest dla mnie i mi podobnych osób nie do zaakceptowania. Nie widzę możliwości budowania państwa opiekuńczego w tak wielkiej skali, jak oni proponują, bo sprzyja to ucieczce kapitału (finansowego, ale przede wszystkim ludzkiego w postaci osób najbardziej kreatywnych i zaradnych z kraju). Dla mnie to są mrzonki o idealnym państwie dla ludzi, którzy nie potrafią o siebie zadbać. Tak to widzę.

EDIT 3:

inne, różne, dziwne napisał/a:

...

Trudno nawet o komentarz.
Przyjmijmy, że nie łapię twojego zbyt górnolotnego jak dla mnie sposobu myślenia.

270

Odp: Państwo policyjne ?
summerka88 napisał/a:

Ale z tym facetem, który niczego w życiu nie osiągnął, oprócz upokorzeń, za które teraz szuka pomsty, nie bacząc na koszty, jakie przyjdzie zapłacić jego rodakom (bo jak sam jak najbardziej słusznie zauważyłeś - on nie ma rodziny, której dobrem mógłby się kierować), to strzał w 10tkę. To ten egocentryzm, który wymieniłam wcześniej.

Ale że co miał osiągnąć, bo nie rozumiem? Finansowo się przecież ustawił już dawno temu. Że nie założył rodziny? A to mus jakiś? Kryterium oceny? Facet od dawna żyje polityką i co mu się w niej nie udało? Brata zrobił prezydentem, siebie premierem, miał i znów ma władzę wstawiania ludzi na najwyższe stołki w państwie. To status, który osiągnęło w ciągu ostatnich dziesięcioleci może kilka osób. To jest żadne osiągnięcie? Założył partię, którą wyciągnął na szczyt, spadł na dno i utrzymał ją w dobrej formie, żeby znów wejść na szczyt. Jakieś podobne przykłady nieudacznictwa? Co do szukania pomsty. Program jego partii prawie się nie zmienił 10 lat. Teraz znów realizują praktycznie to samo co głosili idąc do wyborów jako przyjaciele PO. Że grają na jakichś emocjach i kompleksach? Bo to działa!

summerka88 napisał/a:

Powiem krótko: dyplomacja. Jesteśmy zaściankiem dyplomacji, bo rządzą naszym krajem obecnie „buraki”, które zrzucają nas w przepaść niebytu na arenie międzynarodowej, a z uwagi na nasze położenie powinno to być jednym z naszych priorytetów. A tu znowu wyłazi nkrotkowroczność i brak bardziej perspektywistycznego myślenia.

Wcześniej nie byliśmy zaściankiem? No tak, byliśmy przybudówką niemieckiej dyplomacji, to zawsze można było wejść na salony...
To tak z ogólnej perspektywy. Mam wrażenie, że niektórzy się zachłysnęli wejściem Polski do "rodziny" państw zachodnich, oj oj, UE jakie to szczęście. Będziemy żyć wszyscy razem, wspólnie i szczęśliwie. Nie, nie będziemy tj. możemy tak żyć jeśli będziemy siedzieć cicho i robić co nam każą. Mieliśmy wejść do UE, bo nikt nie chciał pozwolić aby jakaś grupa krajów latała sobie samopas w tak istotnym miejscu Europy. Nawet UE zreformowano tak aby zapewnić kontrolę nad nowymi członkami, bo ta obecna UE niewiele ma wspólnego ze starą. To jest nic innego jak forma kontroli. Jeśli ktoś myśli, że np. polityka niemiecka dziś jest inna niż za Hitlera czy Bismarcka, to się myli wink Cele tej polityki są dokładnie takie same tylko narzędzia zmieniono jak stare okazały się niedobre. Jesli ktoś myśli, że Niemcom zależy żeby na wschód od Odry rozwinęło się bogate, pełne dużych polskich firm państwo, to się myli. Zawsze mieliśmy być niemieckim zapleczem. Dostawcą tanich podzespołów, które niemieckie firmy po doklejeniu swojego znaczka mogą nam odsprzedać doliczając swoją odpowiednio dużą marżę. Mamy wolny rynek wspólnotowy, a taki polski producent ciągników jest przez niemieckich urzędników czołgany jak bura suka, bo wymyślił sobie sprzedawać swoje towary w Niemczech. Trzeba było interwencji na szczeblu premier - kanclerz żeby w kilka dni okazało się, że nie ma żadnych przeszkód. Czy za każdym takim przypadkiem trzeba aby polski premier musiał dzwonić do niemieckiego kanclerza? To tak działają mechanizmy Unii w zakresie swobody handlu? Zagraniczne inwestycje? Super, z 20-30 letnimi okresami zwolnienia od podatków. Na przykład przychodzi zagraniczny inwestor i mówi, że może zaszczyci nas swoją inwestycją tj. zbuduje hutę szkła za 200 mln. No ale zwolnienia z podatków na 30 lat itp. mają być. Targują, targują i nasi szczęśliwi, bo wytargowali, że zwolnienie z podatków "tylko" na 25 lat. Huta się buduje, powstaje 1 piec z przyległościami. Czas pracy takiego pieca, to 12 lat potem go wygaszają na amen, a w międzyczasie zaczyna działać drugi piec. Łącznie huta działa 24 lata, a potem się ją likwiduje... Interes życia. Świetna inwestycja zagraniczna produkcji płyt drewnopodobnych z malutką spalarnią odpadów produkcyjnych. W końcu do ludzi dociera, że produkcja płyt, to jest działalność uboczna, a sercem zakładu jest ta spalarnia, do której właściciel zwozi odpady ze wszystkich swoich fabryk w Europie. Z państw, które sobie nie pozwalają na takie spalanie ale my gonimy Zachód, to się cieszymy jak głupki z inwestycji... Nikt nam nie obetnie funduszy unijnych, bo z każdego euro wysłanego z dotacji do Polski do Niemiec wraca 3/4. I tyle było w temacie kar.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

271 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-01-16 14:02:36)

Odp: Państwo policyjne ?

Snake,
W pierwszym temacie. Masz rację i jej nie masz. Bo jeśli szczytem czyichś marzeń jest mieszkać z kotem w domu po mamusi, w oderwaniu od świata i rzeczywistości zwykłych ludzi, „pomagać” bratu, który - jak mniemam po twoich słowach - sam nie umiałby niczego zbudować, wpędzać kraj w zaścianek świata, w którym rządzi pogarda i agresywne nastawienie wobec każdego, kto nie jest wyznawcą „ideologii szukania winnych tego, że jest mi źle”, to faktycznie odniósł sukces. Nieco gorzki, mimo wszystko, ale nie będę się upierać.

W drugiej kwestii. Dałbyś spokój z tym sarkazmem, antyunijnymi nastawieniem i licytowaniem się, kto bardziej zawalił, bo aż nadto tych głosów słychać że sceny politycznej. Ja nie jestem politykiem uważam, że nie trzeba być w strukturach ani unijnych, ani żadnych innych, żeby umieć poruszać się w świecie dyplomacji, umieć rozmawiać, łączyć zamiast dzielić. Wolałabym, żeby nasz kraj i ich przedstawicieli szanowano, zamiast tolerowano.
A z dwojga złego, w polityce, jak nigdzie indziej, sprawdzała się prędzej pokora, wstrzemięźliwość i odwaga bronienia tego, co ważne zamiast buty, arogancji i wyszydzania.

EDIT: I jeszcze jedno. Wiele razy już ci pisałam, że na mnie nie robią wrażenia pojedyńcze przykłady, z których bije skrajność i stronniczość, bo zawsze takowe się znajdą.

272 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-01-16 14:02:55)

Odp: Państwo policyjne ?

Dubel

273

Odp: Państwo policyjne ?
summerka88 napisał/a:

Bo jeśli szczytem czyichś marzeń jest mieszkać z kotem w domu po mamusi

Sorki ale ten argument mnie zawsze rozwala, bo to nie argument tylko złośliwość. Naprawdę nie wiem o co chodzi z tym zarzucaniem facetowi, że mieszka w domu po rodzicach i że ma kota. Serio?

summerka88 napisał/a:

„pomagać” bratu, który - jak mniemam po twoich słowach - sam nie umiałby niczego zbudować.

To twoja interpretacja. Jarosław po prostu zawsze był ich maszyną napędową.

summerka88 napisał/a:

W drugiej kwestii. Dałbyś spokój z tym sarkazmem, antyunijnymi nastawieniem

Ja nie mam antyunijnego nastawienia. Wręcz przeciwnie tylko nie daję sobie zamydlić oczu frazesami, że ktoś, coś robi żeby było nam dobrze. Nikt, niczego nie robił żeby nam było dobrze. Osobiście nawet uważam, że "przytulenie" do Niemiec zawsze było rozsądną opcją jako rozwiązanie tymczasowe dla nas. Tylko nie ma co się oszukiwać, że im podoba się wizja, że my chcemy kiedyś z tego przytulenia wyjść "na swoje". Chyba, że komuś pasuje zawsze być w pozycji parobka i namaszczać swoje dzieci jako dziedziców tego stanowiska. To przepraszam.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

274 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-01-16 15:40:36)

Odp: Państwo policyjne ?
Snake napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Bo jeśli szczytem czyichś marzeń jest mieszkać z kotem w domu po mamusi

Sorki ale ten argument mnie zawsze rozwala, bo to nie argument tylko złośliwość. Naprawdę nie wiem o co chodzi z tym zarzucaniem facetowi, że mieszka w domu po rodzicach i że ma kota. Serio?

Hahaha big_smile
No masz rację. Nie mogę zaprzeczyć. Wyzłośliwiam się, bo nie lubię go.
Facet z kotem, mieszkający kątem u mamusi (wiadomo, że ten konkretny już bez mamusi z oczywistych względów) to wg mnie antyteza mężczyzny. Ujdzie tylko w przypadku dwudziestokilku latka, albo jak się komuś mocno wywróciło życie, ale jak to jest WYBÓR, to mamy do czynienia z pseudo-mężczyzną.


Snake napisał/a:
summerka88 napisał/a:

„pomagać” bratu, który - jak mniemam po twoich słowach - sam nie umiałby niczego zbudować.

To twoja interpretacja. Jarosław po prostu zawsze był ich maszyną napędową.

A to już twoja interpretacja. Moim zdaniem to taki mały gnom, który truje, aż zatruje.


Snake napisał/a:
summerka88 napisał/a:

W drugiej kwestii. Dałbyś spokój z tym sarkazmem, antyunijnymi nastawieniem

Ja nie mam antyunijnego nastawienia. Wręcz przeciwnie tylko nie daję sobie zamydlić oczu frazesami, że ktoś, coś robi żeby było nam dobrze. Nikt, niczego nie robił żeby nam było dobrze. Osobiście nawet uważam, że "przytulenie" do Niemiec zawsze było rozsądną opcją jako rozwiązanie tymczasowe dla nas. Tylko nie ma co się oszukiwać, że im podoba się wizja, że my chcemy kiedyś z tego przytulenia wyjść "na swoje". Chyba, że komuś pasuje zawsze być w pozycji parobka i namaszczać swoje dzieci jako dziedziców tego stanowiska. To przepraszam.

Mam inne wrażenie odnośnie twoich zapatrywań na nasza integracje europejska, czytając twoje niektóre posty.

Przecież wiadomo, że UE to nie instytucja charytatywna ani zbawcy świata, którym tylko dobro Polski i Polaków leży na sercu. Obie strony ponoszą koszty i wynoszą korzyści z wzajemnej WSPÓŁPRACY. Tylko powiedz to „burakom” big_smile , którzy uważają, że oni wszystko mogą - nic nie muszą, inni powinni - oni mogą, zasady są zasadami tylko wtedy, gdy mi pasują. Ech, zresztą tych odrealnień rzeczywistości jest od groma i ciut ciut.

275

Odp: Państwo policyjne ?
summerka88 napisał/a:

Przecież wiadomo, że UE to nie instytucja charytatywna ani zbawcy świata, którym tylko dobro Polski i Polaków leży na sercu. Obie strony ponoszą koszty i wynoszą korzyści z wzajemnej WSPÓŁPRACY. Tylko powiedz to „burakom” big_smile , którzy uważają, że oni wszystko mogą - nic nie muszą, inni powinni - oni mogą, zasady są zasadami tylko wtedy, gdy mi pasują. Ech, zresztą tych odrealnień rzeczywistości jest od groma i ciut ciut.

Oczywiście mówisz o burakach Schultzu, Timmermansie Verhofstacie i innych prawda? big_smile Poprzednia partia wykonywała wszystkie rozkazy Brukseli bez zająknięcia, czego najlepszym i najbardziej widocznym dowodem jest Pan Donald Tusk na stanowisku szefa Rady Europejskiej. Raz jeden się postawiliśmy w sprawie tzw. "uchodźców" i od razu ta "współpraca" nabrała jakiegoś dziwnego charakteru, no nie wiem... zastraszania?

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

Posty [ 221 do 275 z 423 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018