Młodszy partner-wady takiego związku. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Młodszy partner-wady takiego związku.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 40 ]

Temat: Młodszy partner-wady takiego związku.

Witajcie.

Jestem w związku od 2,5 roku z młodszym od siebie mężczyzną. Ja mam 35 lat za chwilę 36, a on 27.
Na początku było świetnie, jego młody wiek sprawiał, że i ja czułam się młodziej, było fantastycznie.
No i co jest najważniejsze po nieudanym wcześniejszym związku poznałam faceta, który mnie pokochał i okazywał mi to na każdym kroku.
Jednak sielanka nie trwała wiecznie. No wiecie mi zaczyna głośno tykać zegar biologiczny, czuję jak mi czas zapiernicza, ucieka strasznie i boję się, że nie zdążę np. być mamą. Ja chcę normalnego związku....ten związek to bycie na odległość...dzieli nas 180 km. Przez ten cały czas ja dojeżdżam do niego.
Spędzamy tydzień razem w domu jego rodziców. Mam tego dość! Chcę z nim zamieszkać, wynająć mieszkanie i zacząć pracować na nasze wspólne życie.
Niestety On nie jest do tego skory. Kiedyś w rozmowie powiedział "przecież ja mam dopiero 27 lat". O nie myślę sobie....dlaczego nie pomyślałeś o tym gdy wlazłeś w moje życie??? Nie wiem co robić. Czekać i dalej żyć na walizkach? A może odejść....niech szuka młodszej, która nie będzie chciała ślubu, dziecka, normalnego życia.

Jakie są Wasze doświadczenia? Byłyście w takich związkach?
Powiedzcie co myślicie.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Esthere (2018-01-11 12:25:09)

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
kulik-aga napisał/a:

Witajcie.

Jestem w związku od 2,5 roku z młodszym od siebie mężczyzną. Ja mam 35 lat za chwilę 36, a on 27.
Na początku było świetnie, jego młody wiek sprawiał, że i ja czułam się młodziej, było fantastycznie.
No i co jest najważniejsze po nieudanym wcześniejszym związku poznałam faceta, który mnie pokochał i okazywał mi to na każdym kroku.
Jednak sielanka nie trwała wiecznie. No wiecie mi zaczyna głośno tykać zegar biologiczny, czuję jak mi czas zapiernicza, ucieka strasznie i boję się, że nie zdążę np. być mamą. Ja chcę normalnego związku....ten związek to bycie na odległość...dzieli nas 180 km. Przez ten cały czas ja dojeżdżam do niego.
Spędzamy tydzień razem w domu jego rodziców. Mam tego dość! Chcę z nim zamieszkać, wynająć mieszkanie i zacząć pracować na nasze wspólne życie.
Niestety On nie jest do tego skory. Kiedyś w rozmowie powiedział "przecież ja mam dopiero 27 lat". O nie myślę sobie....dlaczego nie pomyślałeś o tym gdy wlazłeś w moje życie??? Nie wiem co robić. Czekać i dalej żyć na walizkach? A może odejść....niech szuka młodszej, która nie będzie chciała ślubu, dziecka, normalnego życia.

Jakie są Wasze doświadczenia? Byłyście w takich związkach?
Powiedzcie co myślicie.

Ja bym odeszła. To nie ma sensu. Nie zmusisz go.

Mój partner jest młodszy o 4 lata, ja mam 36. Oboje jednak chcemy tworzyć rodzinę. On nawet jest bardziej rodzinny ode mnie.

Szukaj osoby, która ma podobne oczekiwania do związku .

Ps. Czemu właściwie ciągle tylko Ty jeździsz do niego te 180 km? Pan nie może ruszyć 4 liter?

3

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
Esthere napisał/a:

Mój partner jest młodszy o 4 lata, ja mam 36. Oboje jednak chcemy tworzyć rodzinę. On nawet jest bardziej rodzinny ode mnie.

Szukaj osoby, która ma podobne oczekiwania do związku .

Ps. Czemu właściwie ciągle tylko Ty jeździsz do niego te 180 km? Pan nie może ruszyć 4 liter?

On przyjeżdża owszem, ale tylko co dwa, trzy miesiące na jeden, dwa dni.
Ja mieszkam w małym mieszkanku z koleżankami więc nie ma miejsca dla jeszcze jednej osoby.
Dlatego to ja głównie dojeżdżam.

Reklama

4

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Z innej beczki, ale mając 36 lat nie usamodzielniłaś się na tyle, żeby mieć małe, ciasne, ale samodzielne mieszkanie?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
Lady Loka napisał/a:

Z innej beczki, ale mając 36 lat nie usamodzielniłaś się na tyle, żeby mieć małe, ciasne, ale samodzielne mieszkanie?

Próbowałaś kiedyś utrzymać się w mieście sama? Wynająć mieszkanie i przeżyć?
Skoro zadajesz takie pytanie to chyba nie wiesz co piszesz. Albo jesteś panią prezes albo masz bogatego męża.

Skoro wynajmuję coś z kimś, a nie siedzę na głowie rodzicom to chyba się usamodzielniłam nieprawdaż!?
Poza tym nie pytałam czy jestem samodzielna czy nie.

Reklama

6

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
kulik-aga napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Z innej beczki, ale mając 36 lat nie usamodzielniłaś się na tyle, żeby mieć małe, ciasne, ale samodzielne mieszkanie?

Próbowałaś kiedyś utrzymać się w mieście sama? Wynająć mieszkanie i przeżyć?
Skoro zadajesz takie pytanie to chyba nie wiesz co piszesz. Albo jesteś panią prezes albo masz bogatego męża.

Skoro wynajmuję coś z kimś, a nie siedzę na głowie rodzicom to chyba się usamodzielniłam nieprawdaż!?
Poza tym nie pytałam czy jestem samodzielna czy nie.

Ale nie jesteś, a podobne kwestie zarzucasz temu swojemu. Dziwisz się, że go to nie nastraja do poważnych myśli? I tak, jak najbardziej da się samodzielnie utrzymać w mieście nie będąc żadnym prezesem, najwyżej będzie dość skromnie.

I am Jack's complete lack of surprise.

7

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Jeśli chodzi o kwestie mieszkania, skądże nie jest to takie trudne, mam 24 lata, mój facet 23. Mieszkamy sami wynajmujemy mieszkanie, na rachunki z życiem wychodzi 1700 zł, na 3 pokojowe mieszkanie, jeszcze udaje się coś z jednej pensji zaoszczędzić, druga idzie totalnie na odkładanie, gdzie nie można totalnie z tego konta przez 2 lata wybierać. Wiec sądzę że dla chcącego nic trudnego, kawalerki nie są takie drogie, nic dziwnego że nie traktuje kwestia dzieci poważnie, itd bo tak na prawde nie macie gdzie mieszkać, nie macie stabilnej sytuacji.

8

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Też w Twoim wieku wolałabym być samodzielna, jestem młodsza, a utrzymuje siebie i mieszkanie sama.
Odnośnie chłopaka to porozmawiaj z nim jak widzi swoje życie za dwa, trzy lata i zobacz, czy w ogóle macie podobne priorytety. Dziwie się, że jeszcze tego nie ustaliłaś, ja jestem młodsza a wchodząc w związek tworze go z kimś, kto ma podobne priorytety.

9

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Z życia mojej mamy. Miała o 11 lat młodszego partnera. Byli ze sobą 20 lat. Niestety kiedy było już widać wizualną różnicę w wieku partner się wypiął. Plus doszło jeszcze jego chęć posiadania potomstwa kiedy moja mama już była po menopauzie. I chyba na ta druga rzecz w twoim przypadku bym zwróciła uwagę. Zegar tyka, jeżeli przeoczysz moment to skończysz jako bezdzietna, a partner nagle się obudzi, że "ojojoj skończyłem 35 lat, czas na dziecko". Co wtedy?

10 Ostatnio edytowany przez kufajka2 (2018-01-11 17:45:52)

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
senszyciax3 napisał/a:

Jeśli chodzi o kwestie mieszkania, skądże nie jest to takie trudne, mam 24 lata, mój facet 23. Mieszkamy sami wynajmujemy mieszkanie,


super tekst - wpierw zarzucic komuś że jego samego w pojedynkę nie stać na opłacanie mieszkania po czym napisać ,,a mi sie udaje, tzn razem z partnerem" big_smile no super hipokryzja big_smile A sama byś dała rade ze swojej JEDNEJ pensji? dziekuje, koniec tematu

11

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
kufajka2 napisał/a:
senszyciax3 napisał/a:

Jeśli chodzi o kwestie mieszkania, skądże nie jest to takie trudne, mam 24 lata, mój facet 23. Mieszkamy sami wynajmujemy mieszkanie,


super tekst - wpierw zarzucic komuś że jego samego w pojedynkę nie stać na opłacanie mieszkania po czym napisać ,,a mi sie udaje, tzn razem z partnerem" big_smile no super hipokryzja big_smile A sama byś dała rade ze swojej JEDNEJ pensji? dziekuje, koniec tematu

Najwyraźniej umknął Ci ten fragment, że utrzymują się z jednej pensji, a drugą odkładają. To nawet ciężej niż mieć jedną pensję na jedną osobę, bo dwie mimo wszystko zużyją wszystkiego więcej.

I am Jack's complete lack of surprise.

12

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Jestem ponad 10 lat mlodsza od Ciebie, meza nie mam, pania prezes tez nie jestem. Daje rade.

Wyobrazam sobie mieszkanie z kolezankami na start. Zeby odlozyc kase i isc calkiem na swoje.
Nie wyobrazam sobie miec 36 lat i mieszkac ze wspollokatorkami.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

13 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-01-11 20:51:30)

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
kulik-aga napisał/a:

Skoro wynajmuję coś z kimś, a nie siedzę na głowie rodzicom to chyba się usamodzielniłam nieprawdaż!?
Poza tym nie pytałam czy jestem samodzielna czy nie.

Różnica jest taka, że on mieszka z rodziną, a Ty z obcymi. Poza tym to niczym to się nie różni.

kulik-aga napisał/a:

Mam tego dość! Chcę z nim zamieszkać, wynająć mieszkanie i zacząć pracować na nasze wspólne życie.
Niestety On nie jest do tego skory. Kiedyś w rozmowie powiedział "przecież ja mam dopiero 27 lat". O nie myślę sobie....dlaczego nie pomyślałeś o tym gdy wlazłeś w moje życie??? Nie wiem co robić. Czekać i dalej żyć na walizkach? A może odejść....niech szuka młodszej, która nie będzie chciała ślubu, dziecka, normalnego życia.

Jakie są Wasze doświadczenia? Byłyście w takich związkach?
Powiedzcie co myślicie.

Chyba mało kto wchodząc w związek planuje od razu wspólne życie do końca. Ślub i dziecko, nie koniecznie zależne są od wieku. Fakt jest taki, że jesteście na innym etapie życia, macie inne potrzeby. Jeśli czujesz, że Ci to nie pasuje to rozstańcie się w pokoju i tyle. Czym szybciej, tym będziesz miała więcej czasu na to czego poszukujesz.

Nana666 napisał/a:

Ale nie jesteś, a podobne kwestie zarzucasz temu swojemu. Dziwisz się, że go to nie nastraja do poważnych myśli? I tak, jak najbardziej da się samodzielnie utrzymać w mieście nie będąc żadnym prezesem, najwyżej będzie dość skromnie.

Dla niektórych to bezcelowe, bo wolą odłożyć czy lepiej czują się z bliskimi, albo sobie nie radzą, albo nie chcą poświęcać całego życia na pracę. Powodów może być wiele. Inni wolą żyć skromnie, byle samemu. Jeszcze inni z obcymi, byle z dala od rodziców.Szkoda czasu na rozmyślanie czy tak lepiej czy inaczej.

14

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Dokładnie. Jesteście raczej na innym etapie życiowym. Gdyby tak nie było, to oboje byście odkładali i zamieszkalibyście razem, nie mieszkałabyś już z koleżankami. Moim zdaniem ten związek nie ma sensu, tym bardziej, że on może traktować Cię lekko lub być gotowy na dziecko ale np wtedy, gdy Ty już nie będziesz mogła. Faktycznie w wieku 35 lat chcąc mieć dziecko to trzeba szukać już kogoś dojrzałego, to nie jest już czas na błędy, bo możesz stracić szansę na bycie mamą. Szukaj kogoś o podobnych priorytetach, kto chce założyć rodzinę. Oczywiście musi też być miłość, ale nie ma sensu wiązanie się z kimś kto chce czegoś zupełnie innego niż my. To prowadzi tylko do cierpienia.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

15

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Mój mąż jest 7 lat młodszy. Wszystkie rozkminy były na początku (w pierwszym roku). Byłam świadoma, że dzieli nas różnica wieku, że z pewnością, z czasem,  będę chciała mieć dzieci, a on niekoniecznie. U nas jakoś spokojnie to poszło. Mieszkaliśmy razem, małżeństwo i dzieci. W Twoim przypadku nie wiem czy jednak czasu nie marnujesz.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

16

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
Nana666 napisał/a:
kufajka2 napisał/a:
senszyciax3 napisał/a:

Jeśli chodzi o kwestie mieszkania, skądże nie jest to takie trudne, mam 24 lata, mój facet 23. Mieszkamy sami wynajmujemy mieszkanie,


super tekst - wpierw zarzucic komuś że jego samego w pojedynkę nie stać na opłacanie mieszkania po czym napisać ,,a mi sie udaje, tzn razem z partnerem" big_smile no super hipokryzja big_smile A sama byś dała rade ze swojej JEDNEJ pensji? dziekuje, koniec tematu

Najwyraźniej umknął Ci ten fragment, że utrzymują się z jednej pensji, a drugą odkładają. To nawet ciężej niż mieć jedną pensję na jedną osobę, bo dwie mimo wszystko zużyją wszystkiego więcej.

Najwyraźniej umknęło Ci czytanie ze zrozumieniem - ona napisała że z jednej pensji się utrzymują ale prawie nic nie zostaje. Juz widze jakby sama mieszkała i cała wypłatę traciła na utrzymanie domu taaaa. No mysl trochę. Jak sama napisała moze sobie na to pozwolić bo wie że druga pensja jest odkładana. Masakra, wystarczy czasem używać mózgu big_smile Ta? 2 osoby to wiecej? o ile? o 100 zł? no chyba że ktoś żre jak świnia bo prądu i wody to opłaty wzrosną że hoho....o całe 50 zł

17

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
Miłycham napisał/a:
kulik-aga napisał/a:

Skoro wynajmuję coś z kimś, a nie siedzę na głowie rodzicom to chyba się usamodzielniłam nieprawdaż!?
Poza tym nie pytałam czy jestem samodzielna czy nie.

Różnica jest taka, że on mieszka z rodziną, a Ty z obcymi. Poza tym to niczym to się nie różni.

no no mieszkanie z rodzicami a ludźmi obcymi w swoim wieku to prawie to samo. Ty zapewne też sprowadzasz panienki do swoich rodziców i się bzykacie za ścianą a rodzice dopingują i mówią ci co dalej robić. Też z rodzicami siadasz w niedziele i mówisz ,,niezła dupa nie? rucha..." taaaa to to samo big_smile

18

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
Lady Loka napisał/a:

Jestem ponad 10 lat mlodsza od Ciebie, meza nie mam, pania prezes tez nie jestem. Daje rade.

Wyobrazam sobie mieszkanie z kolezankami na start. Zeby odlozyc kase i isc calkiem na swoje.
Nie wyobrazam sobie miec 36 lat i mieszkac ze wspollokatorkami.

to moze jeszcze doprecyzuj w JAKIM MIESCIE MIESZKASZ, bo nie wiem czy ogarniasz, ale w duzym miescie sie płaci wiecej niz w małym, serio, taki szok yikes I co wynajmujesz? kawalerkę metr na metr na obrzeżach miasta ? no wiecej szczegółów a nie bla bla bla a ja mam mniej i bla bla, no pochwal się, śmiało

19 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-01-12 20:26:17)

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Kufajka, zawsze jesteś taka chamska i agresywna? Masakra...

Kulik-aga, co to znaczy "wlazł w moje życie"? Przecież sama go do tego swojego życia zaprosiłaś...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

20

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Cyngil - a będzie jakiś argument czy znowu bla bla bla bez żadnych konkretów? standard jak widać big_smile

21

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
kulik-aga napisał/a:

Próbowałaś kiedyś utrzymać się w mieście sama? Wynająć mieszkanie i przeżyć?

Ja bym się sama nie utrzymała. Moja pensja nie wystarczyłaby nawet na rachunki, a gdzie życie?
Za to z nim coś wynająć i wspólnie opłacać i żyć, to już inna sprawa. I tutaj nasuwa się pytanie dlaczego tego nie zrobiliście?

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

22

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Wiek partnera nie ma nic do rzeczy w związku. Ważna jest dojrzałość partnera. A Twój chyba ma to jeszcze przed sobą skoro w wieku 27 lat mieszka z rodzicami.

23

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
kufajka2 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Jestem ponad 10 lat mlodsza od Ciebie, meza nie mam, pania prezes tez nie jestem. Daje rade.

Wyobrazam sobie mieszkanie z kolezankami na start. Zeby odlozyc kase i isc calkiem na swoje.
Nie wyobrazam sobie miec 36 lat i mieszkac ze wspollokatorkami.

to moze jeszcze doprecyzuj w JAKIM MIESCIE MIESZKASZ, bo nie wiem czy ogarniasz, ale w duzym miescie sie płaci wiecej niz w małym, serio, taki szok yikes I co wynajmujesz? kawalerkę metr na metr na obrzeżach miasta ? no wiecej szczegółów a nie bla bla bla a ja mam mniej i bla bla, no pochwal się, śmiało

W Krakowie. Czyli na spokojnie jedno z większych miast w Polsce. Wiem ile płaci się w dużym mieście, nie musisz wylatywać na mnie od razu z pyskiem.
Przeglądając oferty tutaj na spokojnie można mieszkać samemu w jednopokojowym mieszkaniu. Co to za problem, że na początku mieszkanie jest małe i nie w ścisłym centrum? Zresztą Krakow to w sumie w dużej części obrzeża, trzeba tylko wybrać stronę i to tam są osiedla. Dla mnie najważniejsze jest to, że ma się coś swojego, na co nikt nie wchodzi, nikt nie nudzi nad głową i nikt nie jojczy. Obojętne czy są to współlokatorzy czy rodzice. Będę zarabiać więcej, to będzie mnie stać na większe, proste. Albo odłożymy z chłopakiem i kupimy na własność.
Nie jestem głupia, więc nie mierz wszystkich swoją miarą.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

24

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
kufajka2 napisał/a:

Cyngil - a będzie jakiś argument czy znowu bla bla bla bez żadnych konkretów? standard jak widać big_smile

A to lepiej mieć za standard chamskie odzywki?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

25 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-01-12 23:27:34)

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
senszyciax3 napisał/a:

Jeśli chodzi o kwestie mieszkania, skądże nie jest to takie trudne, mam 24 lata, mój facet 23. Mieszkamy sami wynajmujemy mieszkanie, na rachunki z życiem wychodzi 1700 zł, na 3 pokojowe mieszkanie, jeszcze udaje się coś z jednej pensji zaoszczędzić, druga idzie totalnie na odkładanie, gdzie nie można totalnie z tego konta przez 2 lata wybierać. Wiec sądzę że dla chcącego nic trudnego, kawalerki nie są takie drogie, nic dziwnego że nie traktuje kwestia dzieci poważnie, itd bo tak na prawde nie macie gdzie mieszkać, nie macie stabilnej sytuacji.

Nie wiem gdzie są takie ceny, ale u mnie w większym mieście. Dwupokojowe ok. 45-55m ok. 2000 - 2700 (średnio ok. 2400), a 3 pokojowe 2600  w górę, nawet do 4k. Do tego rachunki, internet, TV i żywienie oraz drobne przyjemności. Niższe ceny bliżej obrzeży, albo nieciekawy standard.

kufajka2 napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Różnica jest taka, że on mieszka z rodziną, a Ty z obcymi. Poza tym to niczym to się nie różni.

no no mieszkanie z rodzicami a ludźmi obcymi w swoim wieku to prawie to samo.

W kwestii samodzielności niczym to się nie różni.

kufajka2 napisał/a:

Ty zapewne też sprowadzasz panienki do swoich rodziców i się bzykacie za ścianą a rodzice dopingują i mówią ci co dalej robić. Też z rodzicami siadasz w niedziele i mówisz ,,niezła dupa nie? rucha..." taaaa to to samo big_smile

Pisząc w ten sposób dajesz świadectwo nie tylko tego kim jesteś, ale również z jakiej rodziny pochodzisz. Dbaj o kulturę. Możesz będziesz kimś z kim warto rozmawiać, może coś z tej rozmowy ktoś wyniesie. Nie będzie wtedy towarzyszyło wrażenie, że zamiast z kimś z dobrego domu, rozmawia się z osobą, której bliższy jest chlew.

26 Ostatnio edytowany przez kufajka2 (2018-01-13 03:49:42)

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
Lady Loka napisał/a:

W Krakowie. Czyli na spokojnie jedno z większych miast w Polsce. Wiem ile płaci się w dużym mieście, nie musisz wylatywać na mnie od razu z pyskiem.
Przeglądając oferty tutaj na spokojnie można mieszkać samemu w jednopokojowym mieszkaniu. Co to za problem, że na początku mieszkanie jest małe i nie w ścisłym centrum? Zresztą Krakow to w sumie w dużej części obrzeża, trzeba tylko wybrać stronę i to tam są osiedla. Dla mnie najważniejsze jest to, że ma się coś swojego, na co nikt nie wchodzi, nikt nie nudzi nad głową i nikt nie jojczy. Obojętne czy są to współlokatorzy czy rodzice. Będę zarabiać więcej, to będzie mnie stać na większe, proste. Albo odłożymy z chłopakiem i kupimy na własność.
Nie jestem głupia, więc nie mierz wszystkich swoją miarą.


aha, czyli jak widać można mieć tyle lat i nadal nie ogarniać że w miastach typu Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań zarabia sie zdecydowanie wiecej niz np w duzym Lublinie, to tylko o tobie świadczy i rozumku wszechwielkim. Nastepnym razem zanim napiszesz ,,Nie jestem głupia, " zapytaj lepiej kogoś obok żeby to na pewno sprawdzić big_smile Podpowiem ci jesli dalej tego nie ogarniasz - jakies 40% ludzi w Lublinie zarabia 2 tys, wynajecie mieszkania to 1200-1500 + opłaty, no rzeczywiscie sie opłaca big_smile weź się wiecej nie kompromituj, chyba że tak to lubisz. Wyskoczyła pannica że zarobki w Krakowie to prawie takie same jak w reszcie Polski...no odjazd
A i z tego co przebąknełaś to mieszkasz z chłopakiem....super big_smile

27 Ostatnio edytowany przez kufajka2 (2018-01-13 03:47:06)

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
Miłycham napisał/a:

W kwestii samodzielności niczym to się nie różni.

Zabiłeś kiedyś dzdżownice, nie róznisz się niczym od Hitlera, to morderstwo i to.
A możesz nam wyjaśnić w czym mieszkanie ze wspollokatorami rózni sie od samodzielnosci? Rozumiem ze jak ty kiedys z nimi mieszkałes to za ciebie gotowali, prali sprzatali, tak? aaa no to teraz by się to zgadzało. Podpowiem ci - reszta ludzi mieszkając nawet z innymi, robią wszystko sami. Z rodzicami zawsze cos rodzice pomogą lub dołozą. No ale jak widać nie miałeś jeszcze takich przygód




Miłycham napisał/a:

Pisząc w ten sposób dajesz świadectwo nie tylko tego kim jesteś, ale również z jakiej rodziny pochodzisz. Dbaj o kulturę. Możesz będziesz kimś z kim warto rozmawiać, może coś z tej rozmowy ktoś wyniesie. Nie będzie wtedy towarzyszyło wrażenie, że zamiast z kimś z dobrego domu, rozmawia się z osobą, której bliższy jest chlew.

Oj naprawdę, nie musisz od razu wszystkich mierzyć swoją miarą. Jesli do kogoś podstawowe informacje nie docierają to trzeba mu je zobrazować, a to jak widać, też nie zawsze pomaga.

28

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

A czy ja gdziekolwiek powiedziałam cokolwiek o zarobkach w Krakowie? To mi nie wmawiaj. Nie mieszkam z chłopakiem, co też powiedziałam. Zaraz zaczniesz porównywać zarobki konkretnych ludzi, żeby mi pokazać, że pani z Biedry nie zarobi tyle co informatyk, w związku z czym nie stać jej na mieszkanie. A z tych liczb które podałeś/aś wychodzi, że wcale nie ma różnicy między Krakowem a innym miastem. Jest dokładnie tak samo. A żeby trafić na tanie mieszkanie to też trzeba się naszukać, ale to jest możliwe. Nie czaję zupełnie co się tak czepiasz i to o rzeczy, których nie napisałam. Adwokat czy alterego autorki tematu?

Chodzi o to, że jak się chce to się da i już. Choćby trzeba się było gnieść w jednym pokoju na początku, żeby odłożyć na większe mieszkanie.
Ja rozumiem mieszkanie z koleżankami, kiedy ma się 23 lata i człowiek chce się bardzo usamodzielnić, a to pierwsza praca i nie za bardzo jest kasa. Ale mieć 36 lat i nie mieć własnego kąta poza jednym pokojem? Poważnie?

Jak się chce, to znajdzie się sposób, a jak się nie chce to powód. Autorce widać się nie chce.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

29

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Można mieć 18 lat, żadnych oszczędności, być w klasie maturalnej i ogarnąć pracę oraz mieszkanie.
Znam z autopsji.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

30

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
kufajka2 napisał/a:

aha, czyli jak widać można mieć tyle lat i nadal nie ogarniać że w miastach typu Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań zarabia sie zdecydowanie wiecej niz np w duzym Lublinie, to tylko o tobie świadczy i rozumku wszechwielkim. Nastepnym razem zanim napiszesz ,,Nie jestem głupia, " zapytaj lepiej kogoś obok żeby to na pewno sprawdzić big_smile Podpowiem ci jesli dalej tego nie ogarniasz - jakies 40% ludzi w Lublinie zarabia 2 tys, wynajecie mieszkania to 1200-1500 + opłaty, no rzeczywiscie sie opłaca big_smile weź się wiecej nie kompromituj, chyba że tak to lubisz. Wyskoczyła pannica że zarobki w Krakowie to prawie takie same jak w reszcie Polski...no odjazd
A i z tego co przebąknełaś to mieszkasz z chłopakiem....super big_smile

Kufajka2 - widzę, że Regulamin Forum sprawia Ci duże trudności, może mała ściągawka od życzliwej koleżanki pomoże Ci w Twoich zmaganiach:

Vausti napisał/a:

7. Miejsce na luźne pogawędki użytkowników na każdy temat znajduje się w netkafejkach. W celu nawiązania bezpośredniego kontaktu z innym użytkownikiem, wyślij do niego wiadomość prywatną poprzez kontakt mailowy. Podawanie jakichkolwiek danych kontaktowych w poście (mail, GG, Skype, jakiekolwiek inne dane itp.) będzie skutkowało usunięciem wypowiedzi, a kolejne próby łamania regulaminu ostateczną blokadą konta w serwisie.
(...)
12. Nie pisz swoich postów jeden pod drugim - jeśli chcesz coś dopisać edytuj swój post. Nie nabijaj "licznika postów" na przykład lecąc od góry do dołu forum i dopisując w kolejnych tematach po jednozdaniowym poście. Jeśli na jakieś pytanie lub temat nie znasz odpowiedzi lub nie wiesz co napisać, to nic nie pisz.  Jak to powiadają - milczenie bywa czasem złotem... Na pewno jest mnóstwo innych dyskusji na forum, w których będziesz mieć coś do powiedzenia. Posty typu "Ja nie wiem, ale na pewno ktoś odpowie" - także są traktowane jako "pompowanie" swoich postów. Tak samo jak posty typu "Zgadzam się", lub cytujące zawartość poprzedniej wypowiedzi z dopiskiem np. "Super", "Zgadzam się" itd. lub emotikonką. Nie kopiuj swoich postów i nie przeklejaj ich w inne miejsca.
Takie działania tylko zaciemniają temat, nie wnoszą niczego sensownego do dyskusji i będą sukcesywnie wychwytywane i usuwane przez Moderatorów. Posty mające charakter reklamy - także są usuwane.

13. Aby zachować dotychczasowy bardzo dobry poziom forum - stawiamy na merytoryczne, sensowne i pomagające innym użytkowniczkom wypowiedzi i wątki. Autor/Autorka postów/wątków jednozdaniowych, nie rozwijających i niczego sensownego nie wnoszących do dyskusji lub uznanych przez Moderatorów oraz innych użytkowników za prowokację otrzyma ostrzeżenie, które przy braku reakcji może ostatecznie zakończyć się banem.
(...)
18. Forum jest dedykowane kobietom. Mężczyźni są jedynie gośćmi naszego portalu i liczymy na to, że dostosują się do zasad i kultury tutaj panującej. Posty Panów powinny być szczególnie merytoryczne: posty zawierające wulgaryzmy; zaniżające poziom forum nieznajomością zasad ortografii; posty zbyt krótkie - aby naświetlić właściwie temat lub mało konkretne - w których panuje chaos i nie wiadomo o co chodzi, będą systematycznie usuwane bez ostrzeżenia, a jeżeli jest to działanie nagminne - osoba tak postępująca kwalifikuje się do zbanowania. Z uwagi na fakt, że Netkobiety są forum kobiecym, mężczyźni mają prawo do jednego ostrzeżenia. Jeżeli chodzi o netkafejki - Panowie mają wstęp jedynie do netkafejki męskiej. W przypadku chęci przystąpienia do kobiecych netkafejek muszą poprosić o zgodę pań tam przebywających.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

31

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Proszę, aby dyskusja przebiegała w tonie zgodnym z regulaminem - z zachowaniem zasad współżycia społecznego i dobrych obyczajów, bez napastliwości i zbędnego ironizowania, co w niektórych postach pojawia się nagminnie (kilka zostało usuniętych). 

kufajka2, wysłałam do Ciebie wiadomość, odbierz, proszę, pocztę.

Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

32 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-01-13 21:54:21)

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
kufajka2 napisał/a:

Zabiłeś kiedyś dzdżownice, nie róznisz się niczym od Hitlera, to morderstwo i to.

Cóż za elokwencja.

kufajka2 napisał/a:

A możesz nam wyjaśnić w czym mieszkanie ze wspollokatorami rózni sie od samodzielnosci?

Ilu was jest? By być samodzielnym, nie ma znaczenia czy ktoś mieszka z rodzicami,  samemu czy ze współlokatorami. Odwrotność samodzielności, może występować we wszystkich przypadkach. Czy trzeba tłumaczyć czy umiesz sobie to wyobrazić?

kufajka2 napisał/a:

Rozumiem ze jak ty kiedys z nimi mieszkałes to za ciebie gotowali, prali sprzatali, tak? aaa no to teraz by się to zgadzało. Podpowiem ci - reszta ludzi mieszkając nawet z innymi, robią wszystko sami. Z rodzicami zawsze cos rodzice pomogą lub dołozą. No ale jak widać nie miałeś jeszcze takich przygód.

Nie wygląda jakbyś rozumiał. Za to jakbyś miał problemy emocjonalne.

kufajka2 napisał/a:

Oj naprawdę, nie musisz od razu wszystkich mierzyć swoją miarą. Jesli do kogoś podstawowe informacje nie docierają to trzeba mu je zobrazować, a to jak widać, też nie zawsze pomaga.

Sam dajesz świadectwo o sobie wypowiedziami. Jedyne co zobrazowałeś to skąd pochodzisz.

33 Ostatnio edytowany przez mergi (2018-01-14 13:45:23)

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
Lady Loka napisał/a:

Z innej beczki, ale mając 36 lat nie usamodzielniłaś się na tyle, żeby mieć małe, ciasne, ale samodzielne mieszkanie?

Wszystko zależy kto gdzie mieszka (koszty wynajmu są różne w różnych miastach)i przede wszystkim jakie ma dochody (ile zarabia).
Ciężko myśleć o własnym M mając pensję,która ledwo starcza na życie.
Ludzie mają różne sytuacje,a my nie wiemy ile autorka zarabia.

Autorko,Ty i On macie różne oczekiwania.
Ty chcesz czegoś poważniejszego ( co jest jak najbardziej zrozumiałe),on ..póki co nie.
Pytanie czy Tobie to odpowiada?
Czy chcesz  pomimo tego nadal ciągnąć tę znajomość i  czekać aż on 'dojrzeje' do pewnych decyzji?

Szczera rozmowa powinna dać jakiś obraz.
I wtedy decyzja należy do Ciebie...sama najlepiej wiesz czego chesz.

Powodzenia! smile

34

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Co do kwestii mieszkania, tak mocno tutaj wałkowanej, może autorki zwyczajnie na to nie stać. Sytuacje bywają różne. Ja mieszkam samodzielnie, ale dlatego,  że zarabiam w miarę przyzwoicie + imam się dodatkowych zajęć.  Niemniej rozumiem autorkę, bo w niektórych miastach ceny za kawalerkę zaczynają się od 2000 zł, jak ktoś zarabia 2200 zł, to się nie utrzyma za tę kasę, chyba że będzie jadł naprawdę marnie, ale chyba nie o to chodzi, by jechać na zupkach w proszku, ale mieszkać bez współlokatorek.  Jakby zamieszkała z facetem, to mogłaby coś wynająć, bo nawet jeśli obydwoje zarabiają po 2000 zł, to jedna pensja zostaje na życie. Dlatego nie naskakujcie tak na dziewczynę, bo to akurat nie jest problemem w tej dyskusji.

Co do faceta, to związek z młodszym mężczyzną może być udany, ale musicie mieć podobne priorytety. Zapytaj go, dlaczego nie chce z Tobą zamieszkać - może chodzi o to, że trudno o pracę w jego zawodzie, a jedno z was musiałoby się przeprowadzić. Może tobie byłoby łatwiej to zrobić, bo masz bardziej poszukiwany zawód? Możesz też go zapytać wprost, kiedy jego zdaniem jest pora na dziecko.

35 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2018-01-14 15:56:46)

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Mieszkanie z rodzicami zazwyczaj wywołuje jakieś niezdrowe emocje i zarzuty o niesamodzielność. Pomijając fakt, że niektórzy mieszkają i dokładają się do budżetu albo wręcz pomagają rodzicom spiąć domowy budżet to duża oszczędność. Lekko licząc 1 000 PLN miesięcznie więcej można odkładać. Przez 5 lat to 60 000 PLN, a przez 7 lat to 84 000 PLN przy jednej osobie, a przecież jest jeszcze pensja z której też coś można odłożyć. W moim małym mieście godzinę drogi od Warszawy za 150 000 PLN można kupić mieszkanie ok. 40 metrów, 2 pokojowe z garażem w stanie deweloperskim. Piszę o tym, bo najwięcej zarzutów jest od tych co wynajmują albo wzięli kredyt hipoteczny na 30 lat i dumnie mówią KUPIŁEM/KUPIŁAM mieszkanie. Teraz są rekordowo niskie stopy procentowe. Jak trochę wzrosną to będą jęczeć nie mniej niż dzisiejsi frankowicze, którzy chcieli MIESZKAĆ JAK LUDZIE i oczywiście są niewinni, nie wiedzieli, że frank może zdrożeć, miał tylko tanieć, więc my wszyscy pod hasłem, Państwo polskie, powinniśmy im pomóc.

A wracając do tematu byłem w takim związku i bardzo szybko się rozwalił ze względu na inny etap życia na którym byliśmy. Nie sam wiek. Kobiety mają młodszych partnerów, dzieci i jest OK.

Osobiście jestem zwolennikiem sytuacji, kiedy to kobieta jest zauważalnie młodsza, ale czasem życie pisze inne scenariusze...

Nobody Is Born Gay - GOD

36

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

Mam 28 lat a mój partner ma 25 lat. Jesteśmy razem trzy lata po pół roku zamieszkaliśmy razem wynajęliśmy mieszkanie. Po roku zdecydowaliśmy sie na dziecko, póżniej drugie. Niedawno kupilismy mieszkanie i nikt nam na to nie dał sami sobie poradzilismy. Za tydzien bierzemy ślub. Tworzymy szczęsliwa rodzine. Na początku troche nie mogłam się przyzwyczaić do młodszego chłopaka a to tylko trzy lata teraz już nie widzę różnicy miedzy nami.

37 Ostatnio edytowany przez kufajka2 (2018-01-15 04:29:47)

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.
Lady Loka napisał/a:

A czy ja gdziekolwiek powiedziałam cokolwiek o zarobkach w Krakowie? To mi nie wmawiaj. Nie mieszkam z chłopakiem, co też powiedziałam. Zaraz zaczniesz porównywać zarobki konkretnych ludzi, żeby mi pokazać, że pani z Biedry nie zarobi tyle co informatyk, w związku z czym nie stać jej na mieszkanie. A z tych liczb które podałeś/aś wychodzi, że wcale nie ma różnicy między Krakowem a innym miastem. Jest dokładnie tak samo. A żeby trafić na tanie mieszkanie to też trzeba się naszukać, ale to jest możliwe. Nie czaję zupełnie co się tak czepiasz i to o rzeczy, których nie napisałam. Adwokat czy alterego autorki tematu?

Chodzi o to, że jak się chce to się da i już. Choćby trzeba się było gnieść w jednym pokoju na początku, żeby odłożyć na większe mieszkanie.
Ja rozumiem mieszkanie z koleżankami, kiedy ma się 23 lata i człowiek chce się bardzo usamodzielnić, a to pierwsza praca i nie za bardzo jest kasa. Ale mieć 36 lat i nie mieć własnego kąta poza jednym pokojem? Poważnie?

Jak się chce, to znajdzie się sposób, a jak się nie chce to powód. Autorce widać się nie chce.

może jeszcze raz jesli nie łapiesz nadal big_smile uwaga skup się - gdzie łatwiej wynajac mieszkanie
A - w Lublinie gdzie kosztuje 1500 zł a zarabia sie 2000 zł
B  - w Warszawie gdzie kosztuje 1800-2000 zł a zarabia sie 3500 zł?

ogarniasz czy nadal to stanowi jakiś niebotyczny problem? big_smile masakra


Cyngli napisał/a:

Można mieć 18 lat, żadnych oszczędności, być w klasie maturalnej i ogarnąć pracę oraz mieszkanie.
Znam z autopsji.


ja znam z autopsji ludzi ktorzy w wieku 18 lat są już prezesami firm, i co? jaki z tego wniosek?


Miłycham napisał/a:

Ilu was jest? By być samodzielnym, nie ma znaczenia czy ktoś mieszka z rodzicami,  samemu czy ze współlokatorami. Odwrotność samodzielności, może występować we wszystkich przypadkach. Czy trzeba tłumaczyć czy umiesz sobie to wyobrazić?.

jesteś w stanie napisać coś co nie jest ogolnym bełkotem? jesteś w stanie napisać konkret czy tylko swoje ,,nie bo nie". A wg mnie jak komuś przywali to nie jest pobicie tylko poprawa krążenia ,,tak bo tak" big_smile masakra jak z dzieckiem, cos powiedziało i teraz bedzie tupać nózką bo on tak mówi wiec tak musi być

Miłycham napisał/a:

Nie wygląda jakbyś rozumiał. Za to jakbyś miał problemy emocjonalne.

znów się doczekałem na konkrety big_smile niesamowite, musisz tylko w słowniku jeszcze sprawdzić co znaczy ,,ogólnik" ,,banał" i ,,konkret" jak ogarniesz te niesamowite rzeczy to wtedy się zgłoś

Miłycham napisał/a:

Sam dajesz świadectwo o sobie wypowiedziami. Jedyne co zobrazowałeś to skąd pochodzisz.

zatrudnij się w ezo tv, podobno jest wakat po wrózu Macieju big_smile tam tacy ludzie którzy wrózą ze szklanej kuli są nieocenieni, zrobisz furorę swoimi fachowymi ocenami big_smile A jakiś konkret będzie? tak sądziłem big_smile

38

Odp: Młodszy partner-wady takiego związku.

A taki z tego wniosek, że trzeba dupę ruszyć i zapierniczać,  a nie jęczeć na forum..

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Posty [ 1 do 38 z 40 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Młodszy partner-wady takiego związku.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018