Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 110 z 110 ]

77

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Dziewczynie naprawdę musi się to wymiernie opłacać albo go naprawdę kocha że tak łyka te gorzkie kawałki. Tego nie wiadomo. Z drugiej strony nie da się podważyć że z Ewcia łączyło go coś wyjątkowego i ona jest wyjątkowa w jego ocenie skoro tyle jej obiecał i nadal dotrzymuje słowa. Nie zgadzam się że stwierdzeniem o toksyczności . Po prostu zdarzają się takie pary w których mimo zerwania więź jest tak wielka że nie potrafią inaczej niż chociaż mieć kontakt. Jeśli ludzi laczylo coś wyjątkowego na tle innych zwiazkow to tak często jest. Dlatego ja radzę by usiąść i porozmawiać. By przedstawić swoją wersję i opowiedzieć o tym co się czuje i zobaczyć. Lepiej zaryzykować niż żałować całe życie. Nie takie historie się zdarzają. Przecież to zaszło tak daleko że jeśli Ewcia nie określi jasno swoich uczuć a nawet nie spróbuję zawalczyć o ile są jeszcze szansę to jego nowa dziewczyna w zależności od tego na ile jej wytrwala będzie dążyła do zupełnej eliminacji ewci z życia swojego chłopaka albo odejdzie. Ktoras wypadnie z tego trójkąta .

Reklama
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Ewcia napisz proszę ile czasu już nie jesteście razem i od kiedy twój ex ma nową dziewczynę? Pisałaś że chodzisz na randki ale czy próbujesz dawać szansę tym mężczyznom na coś więcej czy tylko dlatego żeby sobie pokazać że coś robisz z własnym życiem? Dlaczego Twój ex jak zerwał to się nie wyprowadził od razu skoro i tak Ci obiecał że nigdy Cię nie wyrzuci?

79

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Wam w ogóle nie przychodzi do głowy, że ten facet to nie przedszkolak i jakby nie chciał się odizolować od Ewci, to by się nie dał?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
Reklama

80

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

I dlatego tutaj to Ewa powinna się wycofać. Jeżeli go kocha to powinna pozwolić mu na bycie szczęśliwym, z kimkolwiek on to szczęście chce budować.
Pomimo wielkiej deklarowanej przyjaźni Ewa dopero teraz powiedziała, że zwyczajnie teskni. A to jest normalne. I normalne jest przejście żałoby bo związku. Tylko trzeba sobie na nią zrobić kiejsce zamiast wciskać sobie i innym o szacunku i zaangażowaniu.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

81 Ostatnio edytowany przez ewcia38 (2018-01-09 23:41:34)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

i

Reklama

82

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Pomyśl sama. Postaw się w sytuacji drugiej strony.
Poznajesz faceta. Przyprowadza Cię do domu. A tam była dziewczyna, która jeszcze oczekuje, że będziecie spędzać czas wszyscy razem. Przecież to chore.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

83

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Druzgocące. Nowa dziewczyna twojego ex ewidentnie robi wszystko by on był z nia. W sumie to cię zrobiła na szaro. Jeśli wie lub podejrzewa raczej jaka twój ex darzy cię sympatią to z premedytacją krok po kroku cię eliminuje z jego życia i raczej nie spocznie aż się ciebie nie pozbędzie. A ile czasu nie jesteście już razem? Kiedy ją poznał? On też się zachowywał tak jakby cię trzymał w odwodzie. Nie dziwi mnie że chcesz zadośćuczynienia. Śniadania, kolacyjki, obowiązki i tylko seksu brak?

84

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?
Doralove napisał/a:

Nowa dziewczyna twojego ex ewidentnie robi wszystko by on był z nia.

No chyba to jest logiczne, skoro jest jego dziewczyną? Czy może jest taka moda teraz, że trzeba robić wszystko, żeby Twój facet zajmował się swoją ex?

Jak tak was czytam, to mam wrażenie, że Wy gdzieś w kosmosie latacie zamiast spojrzeć na sytuację w całości.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

85

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Nie chce bronić żadnej strony. Bo ja bym na miejscu tej drugiej dziewczyny w ogóle nie była z chłopakiem który mi przedstawia swoją ex i jeszcze mówi że jej będzie pomagał bo ona ma trudną sytuację. Ale dziewczyna ma w tym widać jakiś interes że sobie na to pozwala albo bardzo się zakochała i dlatego chcę się pozbyć ewci. A jak zauważyła jak Ewcia jest ważna dla swojego chlopaka tzn ex chłopaka to go zabiera od niej bo w trójkę nie chce. To normalne. Ale biorę też pod uwagę że Ewcia nie jest zwyczajna dziewczyna bo wychowywali się razem. Ewcia pisała że ich rodzice są parą. Więc oni się przyjaźnią a nową dziewczyną chce to zniszczyć bo tego nie akceptuje że on Ewcie nie traktuje jako zwykła była i na tej podstawie oczekuje zrozumienia. Żeby widzieć w niej rodzinę a nie była. Ja to tak postrzegam. Ex to rozumie, Ewcia to rozumie tylko nowa dziewczyna ma z tym problem.

86

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Ewcia
Czy wtedy macie razem dziecko? Ślub? Wspólne kredyty, dom, mieszkanie?
Ja nie mogę tego zrozumieć jak Ty możesz znosić to , że Twoje juz ex przytula , całuje, kocha się z inną kobietą? ??I Ty mówisz ze to tylko seks i bagatelizujesz to. Przecież seks w związku jest bardzo ważny. To są emocje, czułości, pieszczoty dalej mam wymieniać. To ona go pociąga nie Ty i zrozum to wreszcie albo rób mu te herbatki i kanapeczki i nie oczekuje bo między wami juz nic nigdy nie będzie. Juz powinno dać Tobie to do myślenia ze śpi w innym pokoju, to znaczy ze nie chce Twojego dotyku. Proszę na co Ty liczysz.

87 Ostatnio edytowany przez ewcia38 (2018-01-09 23:41:03)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

i

88

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Współczuję Tobie. Musisz sobie sama przed sobą odpowiedzieć czego bys oczekiwała od niego. Jeśli przyjazni to licz się z tym proszę ze on w końcu zakocha się w kimś albo już to robi i będzie sobie chciał ułożyć życie i pozwól mu na to. Ale jesli go kochasz to może  zawalcz o niego.

89 Ostatnio edytowany przez ewcia38 (2018-01-09 23:40:43)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

i

90

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

a powiesz mi, o co on miał walczyć, skoro to on odszedł? Gdzie tutaj jest logika? On odszedł. On Cię nie chciał. On z Ciebie zrezygnował. On stwierdził, że gdzie indziej będzie mu lepiej. Ty wtedy uniosłaś się honorem, trzeba było ratować to jak się pokłóciliście i zerwał. Ale no zerwał. To niby po jaką cholerę teraz to On powinien walczyć? Nic Ci się teraz już od niego nie należy. Nie istnieje zadośćuczynienie za zerwanie związku. Sorry. Nie będzie i dobrze. Trzeba było wziąć ślub to byście teraz sprzedawali mieszkanie, żeby podzielić pieniądze.
Mogłaś tych upokorzeń, pretensji i uwag nie znosić i wynieść się wcześniej. Nie zrobiłaś tego. Wybaczyłaś. Więc nic Ci się nie należy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

91

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Wybacz Ewcia ale i mi się coś nie zgadza. Rozumiem że Ty czujesz się skrzywdzona ale mam niejednoznaczne wrażenie ze chcesz mu dokopać ale nie wiesz jak bo jesteś trochę u niego w kieszeni. Że tłumaczysz to mieszkanie zadośćuczynieniem bo cię uwiódł ale stałe wymagasz określonych warunków życia od wszystkich facetów. Piszesz że pracujesz a nowa jest pasożytem ale nie stać cię na wynajem. Mogłabyś do niego wrócić ale nie chcesz a z drugiej strony życzysz mu tyle samo szczęścia co i żeby mu się nie szczęścilo. Chyba dla ciebie lepiej byś jak najszybciej o nim zapomniała. Bo po zerwaniu jeśli się nie jest gotowym na prawdziwą walkę o drugą połówkę a wiem z doświadczenia ile to kosztuje to lepiej herbaty nie robić tylko po to by przyklejać prawo do mieszkania. Była dziewczyna nawet jak jej zrobisz herbatę będzie cię zawsze miała za element niepożądany. Co do waszego seksu to mam wrażenie że albo nie wiesz ile daje seks w związku albo on taki kiepski był w te klocki. Bo opisujesz to tak jak przykry obowiązek lub zadośćuczynienie bo ci zaproponował lepsze warunki niż mąż. To że robisz dobra minę do złej gry ratuje cię może i w jego oczach i w oczach rodziny ale na nowej dziewczynie nie zrobisz tym wrażenia nawet jakbyś wszystkiego co dotykasz zamieniła w złoto. Ponadto sobie robisz krzywdę jeszcze większą taka sytuacja. Byłaś w tym wszystkim. Próbowałaś się odnaleźć. Nie udało się więc założyłaś maskę ale sama przez to nie wiesz jak wygląda twoja prawdziwa twarz.

92

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Lady Loka ma rację. Musisz się z tym pogodzić i zakończyć ten układ, bo to nic dobrego nie przyniesie Tobie.

93 Ostatnio edytowany przez ewcia38 (2018-01-09 23:40:23)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

i

94

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

czyli w sumie byl taką opiekunko-przyjaciolką, która jeszcze funduje ci mieszkanie smile
nic dziwnego, ze chcesz go nadal big_smile

95 Ostatnio edytowany przez ewcia38 (2018-01-09 23:40:05)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

i

96

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

po ostatnim wpisie stwierdzam, ze masz paskudny charakter hmm

97

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Dołóż jeszcze filtr na jej ego i postrzeganie tego faceta.

Oj zły niedobry...wybrał przyjaciółkę która nie ma godności i nie jest takim wulkanem seksu ale chyba za to ma to coś czego ewci brakuje...
lepszy charakter :>
No jak on mógł nie docenić takiego egzaltowanego skarba pełnego godności o którą rycerze się zabijają ;-)

Znałem kogoś takiego jak ona.Także miała powodzenie.Dopóki mężczyźni nie poznawali jej lepiej...żaden dekolt ani czynność seksualna ich nie była w stanie powstrzymać przed ucieczką...:D

superba graditur ante lapsum

98 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-01-09 18:08:42)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?
_v_ napisał/a:

po ostatnim wpisie stwierdzam, ze masz paskudny charakter hmm

Po przeczytaniu tego wątku stwierdzam to samo i dziwię się facetowi, że wciąż Autorce pomaga. Ja bym od tak toksycznej osoby zwiewała jak najdalej.

Ewciu - jego kobieta nie musi Cię akceptować. Nawet nie ma obowiązku Cię tolerować. Za jakiś czas skończy się pomaganie Tobie, nowa partnerka pomoże Twojemu byłemu przejrzeć na oczy.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

99 Ostatnio edytowany przez ewcia38 (2018-01-09 23:39:41)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

i

100

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?
ewcia38 napisał/a:

Łatwo jest oceniać kogoś w czyjej skórze się nigdy nie było. Całe życie musiałam się dostosowywać do cudzych zadań by zyskać to co inni mają tylko za to że żyją. Nikomu nie życzę takiego życia. Muszę odpocząć od tego wszystkiego i jeśli mam paskudny charakter to przez ludzi jacy mnie otaczają i ich wymagania.

Nie musiałaś się dostosowywać, taką drogę obrałaś, dlaczego - tylko Ty sama znasz odpowiedź.

Jeśli się otaczasz niefajnymi ludźmi, to ponownie - z własnej woli. Środowisko można zawsze zmienić. Kręgi również.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

101 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-01-09 18:25:37)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?
ewcia38 napisał/a:

Łatwo jest oceniać kogoś w czyjej skórze się nigdy nie było. Całe życie musiałam się dostosowywać do cudzych zadań by zyskać to co inni mają tylko za to że żyją. Nikomu nie życzę takiego życia. Muszę odpocząć od tego wszystkiego i jeśli mam paskudny charakter to przez ludzi jacy mnie otaczają i ich wymagania.

Tia, obciąż jeszcze innych winą za swój charakter... :-)
No pacz : a ja byłem w Twojej skórze i jednak na ludzi wyszedłem.Ba! Nie dostosowywałem się.

Mam swoje wady, bywam uparty. głośny, jak zrobię co miałem zrobić z założonego planu to wypoczywam (patrz:  brak ambicji i lenistwo!).
A jakoś toksyczny i wredny,'dystygowany' i zgorzkniały nie jestem.Ba! Wyszedłem z ubogiego domu i nikt mi nic nie dał. ;-)
Da się? - Da się...
No patrz! Oni mają wymagania??? A Ty nie? ;-)

Czy tylko mnie się wydaje,czy po nowym roku jakiś wysyp marudnych,toksycznych i samotnych się zrobił? Patrzę po tematach ;-)

superba graditur ante lapsum

102

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Jesteś mężczyzną więc było Ci łatwiej niż kobiecie. Ja po prostu jestem rozgoryczona i smutna czasami ale wiem jakie są podstawowe wartości i nigdy nie zrobiłam nikomu krzywdy. To że podziwiam i odrzuca mnie jak niektóre kobiety traktują mężczyzn nie znaczy że ja bym mogła wywierać presję. Piszesz że wyszedłeś na ludzi. A czym się zajmujesz? Mój ex nie musiał się starać. On ma wszystko od matki. A ona się dorabia kosztem mojego ojca.

103 Ostatnio edytowany przez ewcia38 (2018-01-09 23:38:22)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

i

104 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-01-09 18:46:12)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?
ewcia38 napisał/a:

Jesteś mężczyzną więc było Ci łatwiej niż kobiecie. Ja po prostu jestem rozgoryczona i smutna czasami ale wiem jakie są podstawowe wartości i nigdy nie zrobiłam nikomu krzywdy. To że podziwiam i odrzuca mnie jak niektóre kobiety traktują mężczyzn nie znaczy że ja bym mogła wywierać presję. Piszesz że wyszedłeś na ludzi. A czym się zajmujesz? Mój ex nie musiał się starać. On ma wszystko od matki. A ona się dorabia kosztem mojego ojca.

Ławtiej bo jestem mężczyzną? Dobre sobie ;-) Do tego byłem schorowanym dzieciakiem i nastolatkiem .O wszystko musiałem się starać.Od zera.I jakoś się nie użalam nad sobą.
Jestem pracownikiem branży IT, wszystko własnym sumptem.

Robisz krzywdę np. takiemu facetowi którego krytykujesz,oceniasz, i wykorzystujesz do opieki nad sobą oraz umilania czasu.Tym samym Twoje wartości są lekko mówiąc trącące brzydkim zapachem.Bo jednocześnie nim gardzisz, co widać i czuć.

Niech sie dorabia, jeśli sie z nim dogadała.W czym problem? Ich sprawa ich decyzja.

Jedyna rada jaką Ci dam: weź się sama za swoje życie, przestań wmawiać innym swoje 'szlachetne' i 'godne podziwu' cechy i najpierw ogarnij siebie i swoje życie a potem oceniaj innych.
Proste i skuteczne.
'

superba graditur ante lapsum

105

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Nie ukrywam, że sytuacja w jakiej jestem jest prosta. W każdym razie nie znalazłam tutaj czego szukałam. Nie zrobiłam nikomu niczego złego. Zawsze ja byłam oszukiwana i wykorzystywana i jeszcze musiałam się na to godzic by mieć za co żyć. Jeśli ktoś wybiera przybłędę ze wsi i ją ozłaca moim kosztem i kosztem moich uczuć to niech tak będzie. Jeśli ktoś inny wolil nietrakcyjną i wyrodną kobietę to niech tak będzie. Jeśli ktoś woli być z żoną która go nie kocha dla pieniędzy a może mieć wszytsko za nic to też niech tak będzie. Chcę usunąć ten wątek.

106 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-01-09 21:42:11)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?
ewcia38 napisał/a:

Nie ukrywam, że sytuacja w jakiej jestem jest prosta. W każdym razie nie znalazłam tutaj czego szukałam. Nie zrobiłam nikomu niczego złego. Zawsze ja byłam oszukiwana i wykorzystywana i jeszcze musiałam się na to godzic by mieć za co żyć. Jeśli ktoś wybiera przybłędę ze wsi i ją ozłaca moim kosztem i kosztem moich uczuć to niech tak będzie. Jeśli ktoś inny wolil nietrakcyjną i wyrodną kobietę to niech tak będzie. Jeśli ktoś woli być z żoną która go nie kocha dla pieniędzy a może mieć wszytsko za nic to też niech tak będzie. Chcę usunąć ten wątek.

Jakich uczuć?
Zero uczuć do niego widac w każdej wypowiedzi.
V ma rację.Masz paskudny charakter i do tego grasz ofiarę aż miło...
Miałby wszystko kiepskie oprócz uczuć.A do tego Twoje zrzędzenie, krytykę, czepialstwo, nadęcie i przebijajacą próżność :-)
Moja droga - byłaś z nim z wyrachowania, dla zaspokojenia własnych potrzeb :-)

dramat.pl

superba graditur ante lapsum

107

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Prix, dziewczyny już jej radziły, tłumaczyły, aby zajęła się sobą i własnym życiem, ale Ewcia38 wciąż, z uporem maniaka powtarza, że będzie egzekwować od eksa, aby dotrzymał obietnicy zajęcia się nią i dzieckiem... Tak w ramach zadośćuczynienia.

108

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?
ewcia38 napisał/a:

Nie ukrywam, że sytuacja w jakiej jestem jest prosta. W każdym razie nie znalazłam tutaj czego szukałam. Nie zrobiłam nikomu niczego złego. Zawsze ja byłam oszukiwana i wykorzystywana i jeszcze musiałam się na to godzic by mieć za co żyć. Jeśli ktoś wybiera przybłędę ze wsi i ją ozłaca moim kosztem i kosztem moich uczuć to niech tak będzie. Jeśli ktoś inny wolil nietrakcyjną i wyrodną kobietę to niech tak będzie. Jeśli ktoś woli być z żoną która go nie kocha dla pieniędzy a może mieć wszytsko za nic to też niech tak będzie. Chcę usunąć ten wątek.

Nie rób z siebie ofiary.
Doskonale wiedziałaś, co robisz, każdy krok był przemyślany.

O zamknięcie wątku możesz poprosić moderację.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

109 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-01-09 22:58:58)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?
evalougo napisał/a:

Prix, dziewczyny już jej radziły, tłumaczyły, aby zajęła się sobą i własnym życiem, ale Ewcia38 wciąż, z uporem maniaka powtarza, że będzie egzekwować od eksa, aby dotrzymał obietnicy zajęcia się nią i dzieckiem... Tak w ramach zadośćuczynienia.

No offence zadośćuczynienia za heterę w 'domu'? Bez krztyny szacunku do siebie :-)?
Jak to mawia moja 4latka : "Woooolne żarty albo inna abstrakcja" :-)

Dodam tylko:
" Wszyscy się przecież kłócą. To że jest to poważniejsza kłótnia zorientowałam się wtedy jak zaczął sypiać w innym pokoju. Mimo to nie zrobiło to na mnie większego wrażenia,seks nigdy nie był najważniejszy tylko dziecko, dom i plany. On ma luźne podejście do tych spraw. To co przeszkadzałoby innym w seksie na nim nie robi wrażenia. To potrzeba biologiczna i indywidualna jak jedzenie więc nikt nie miał do siebie pretensji kiedy jednej stronie się chciało a drugiej nie. Nie widziałam w tym nic niezwykłego że z powodu kłótni jakich wiele spał w oddzielnym pokoju. Kiedy trwało to zbyt długo to zaczęliśmy się kłócić ponownie ale on nadal poza seksem traktował mnie tak samo jak wcześniej. Nie zachowywał się tak jakby zerwał naprawdę. Nadal opiekował się dzieckiem, sprzątał, robił zakupy, odpisywał na smsy, słuchał mnie, doradzał, komplementował, pocieszał, przytulał. Byliśmy razem na wieczornej kolacji, na sztuce. Robiłam mu śniadania, przynosiłam herbatę do pokoju tak jak w naszym związku. A on nie oodmawial, nie prosił bym przestała. Nie pokazał  że coś mu nie pasuje. Oznaki że coś się zmieniło zauważyłam kiedy zaczął dużo rozmawiać przez telefon. Coraz mniej czasu miał dla rodziny. Wtedy sobie uświadomiłam że jednak coś jednak jest nie tak. Później kilka razy wspomniał o tym że kogoś poznał. Ja też zaczęłam chodzić na randki z nadzieją że zawalczy jednak jak mężczyzna. Ale on nie zawalczył a zaczął spędzać w domu coraz mniej czasu."

Skoro non-stop były kłótnie, a potem słodko (niech zgadnę Ty Ewciu je urządzałaś) , to nic dziwniego że seks zaczął umierać, że facet przeniósł sie do innego pokoju, a jak już na złość zaczęłaś randki - to był definitywny znak że koniec z Wami.
Nie ma takiej możliwości aby być z krytykującą ,awanturującą się ,niezadowoloną z seksu,zgorzkniałą  kobietą na dłuższą metę.Wtedy lepiej zmienić kobietę....

Tak to widzę. Do tego jest mnówstwo sprzeczności w Twoich opisach - tym samym zgadzam sie z Cyngli. Zaplanowane, kroko po kroku, 'uczucia' symulowane w ramach nagrody za jego opiekę i wyznania miłości....
Gdzieś już to słyszałem. Kobieta kochała faceta, bo przynosił kwiatki i był oddany jej mimo że podle go traktowała i wiedziała o tym.I dlatego był kochaniutki.Bo nadal okazywał jej serce ;-)
Border/NPD big_smile
A teraz znajdzie się jakiś pocieszyciel ,biednej skrzywdzonej ofiaty i cykl się powtórzy...;-)

superba graditur ante lapsum

110

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Ewcia38.Jeśli jeszcze tu zaglądasz to głowa do góry. Nic nie jest tak zle na jakie wygląda hi hi hi. Niezależnie co by się działo nie dawaj sobie wmówić że masz jakieś zaburzenia bo ich nie masz. Jeśli w to uwierzysz to przegrasz to o co walczysz. Zaczniesz się zastanawiać i stracisz z oczu cel. A lepiej zawsze żałować tego co się zrobiło niż tego czego się nie zrobiło. Czytam i widzę w Tobie lustrzane odbicie hi hi hi. Czasami trzeba stracić to na czym najbardziej nam zależy by stracił też kto inny a wtedy zyskasz na cudzej stracie to czego nigdy nie zyskasz slepo pilnując celu. Napisz do mnie na priw hi hi hi. I nigdy nie daj sobie wmówić że masz brzydki charakter. Jesteś jaka jesteś i niech się wszyscy cieszą że jesteś akurat taka. Pamiętasz reklamę "każda kobieta ma wiele twarzy...?" Hi hi hi.

Posty [ 77 do 110 z 110 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018