Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 1,298 1,299 1,300 1,301 1,302 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49,363 do 49,400 z 49,452 ]

49,363

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Remi napisał/a:

Kasja - mądrze piszesz, tak z doświadczeniem. Zastanowiła mnie kwestia właśnie rozmawiania i wspierania.  Kto wie czy nie najważniejsza sprawa. Tak się dogadać, by było dobrze każdemu. Tylko żeby to było, to trzeba myślę słuchać siebie i iść na kompromisy. Bo nie zawsze co mi to pasuje, komuś innemu także. A wielu nie potrafi rozmawiać i jak jest problem to robią wielkie oczy i mówią sobie do widzenia. A problemy sa po to, by je razem pokonywać, co związek wzmacnia. Jak sądzisz - czy warto iść bardziej na kompromisy czy warto robić co się chce samemu? W ogóle czy to ważne?
Kwestia druga-  mąż poszedł koleżance rozwiedzionej coś montować. Nie obawiasz się, że ona jest wysokiego ryzyka? A jak to się mawia ---wszystko zaczyna się od rozmowy... Tak pytam - bo powiem Ci, że chyba bym nie chciał, by moja połówka spotykała się z facetami. Jakoś mnie to denerwuje...

Wszysko jest kwestią zaufania

Noworoczne postanowienie? Więcej cierpliwości i spokoju dla mojego męża...
Reklama
Zobacz podobne tematy :

49,364

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak w ogóle, to cześć dziewczyny, wiem wiem, dawno mnie nie było, ale trochę się u mnie działo. A poza tym mam nowego pieska :-) Pozdrowionka

Noworoczne postanowienie? Więcej cierpliwości i spokoju dla mojego męża...

49,365

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Remi, ale co to znaczy "grupa ryzyka"? Jeśli mój mąż będzie mnie chciał zdradzić, to ma do tego dwa miliony okazji, jak pracuje na kontraktach z dala od domu. Poza tym co za różnica, czy koleżanka jest rozwiedziona czy nie? To nie ona mi ślubowała wierność i to nie ona ma wobec mnie zobowiązania. Poza tym, myślisz, że zamężne koleżanki nie mogą uwodzić? A w związku z tym, ze mogą, mam męża zamknąć w klatce i zakazać mu kontaktów z ludźmi, których zna jeszcze ze szkoły? On mi obiecywał miłość i wierność, a nie wyłączność tongue
Cieszę się, ze mój mąż ma ochotę pomagać innym ludziom. Ufam mu i wierzę, że nie chce mnie zdradzać smile Żyjemy ze sobą już ponad 10 lat, on przynajmniej połowę roku jest na kontraktach. Gdybym miała się martwić i zastanawiać nad jego okazjami, to chyba bym zwariowała. Z resztą, to działa w dwie strony; jak P jest za granicą, to ja jestem sama w domu i też mogłabym poszaleć big_smile Grunt to zaufanie smile

Aga, witamy serdecznie. Opowiadaj, co słychać. Jakiego masz pieska?

Reklama

49,366 Ostatnio edytowany przez Remi (2017-11-23 16:33:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Remi, ale co to znaczy "grupa ryzyka"? Jeśli mój mąż będzie mnie chciał zdradzić, to ma do tego dwa miliony okazji, jak pracuje na kontraktach z dala od domu. Poza tym co za różnica, czy koleżanka jest rozwiedziona czy nie? To nie ona mi ślubowała wierność i to nie ona ma wobec mnie zobowiązania. Poza tym, myślisz, że zamężne koleżanki nie mogą uwodzić? A w związku z tym, ze mogą, mam męża zamknąć w klatce i zakazać mu kontaktów z ludźmi, których zna jeszcze ze szkoły? On mi obiecywał miłość i wierność, a nie wyłączność tongue
Cieszę się, ze mój mąż ma ochotę pomagać innym ludziom. Ufam mu i wierzę, że nie chce mnie zdradzać smile Żyjemy ze sobą już ponad 10 lat, on przynajmniej połowę roku jest na kontraktach. Gdybym miała się martwić i zastanawiać nad jego okazjami, to chyba bym zwariowała. Z resztą, to działa w dwie strony; jak P jest za granicą, to ja jestem sama w domu i też mogłabym poszaleć big_smile Grunt to zaufanie smile

Aga, witamy serdecznie. Opowiadaj, co słychać. Jakiego masz pieska?

Grupa ryzyka to wszystkie osoby, którym kogoś brak i nie mają większego problemu jeśli dana osoba ma kogoś. Dziś to coraz bardziej powszechne, jak i ghosting choćby. Zgodne to jest z powiedzeniem, że jak człowiek czegoś chce, to osiąga to.
Natomiast cieszę się, że ufasz,ze zbudowana została super relacja oparta na szczerości i zaufaniu. I myślę, że trzeba sporo pracy włożyć by tak było. Osobiście, krew by mi się burzyła na opowieści o kontraktach albo jakichś firmowych bankietach, czy wyjazdach, bo wiem jak to wygląda roboczo. I tak się zastanawiam też, co mogłabyś powiedzieć tym wszystkim kobietom, których faceci jeżdżą na delegację czesto albo pracują daleko?
Aga, też cię witam.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

49,367

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Wam.


Aga a Ciebie witam szczególnie,dawno tu nie zaglądałaś smile Pisz jak tam u Ciebie,jak mąż.

Kasjanaa napisał/a:

Remi, ale co to znaczy "grupa ryzyka"? Jeśli mój mąż będzie mnie chciał zdradzić, to ma do tego dwa miliony okazji, jak pracuje na kontraktach z dala od domu. Poza tym co za różnica, czy koleżanka jest rozwiedziona czy nie? To nie ona mi ślubowała wierność i to nie ona ma wobec mnie zobowiązania. Poza tym, myślisz, że zamężne koleżanki nie mogą uwodzić? A w związku z tym, ze mogą, mam męża zamknąć w klatce i zakazać mu kontaktów z ludźmi, których zna jeszcze ze szkoły? On mi obiecywał miłość i wierność, a nie wyłączność tongue
Cieszę się, ze mój mąż ma ochotę pomagać innym ludziom. Ufam mu i wierzę, że nie chce mnie zdradzać smile Żyjemy ze sobą już ponad 10 lat, on przynajmniej połowę roku jest na kontraktach. Gdybym miała się martwić i zastanawiać nad jego okazjami, to chyba bym zwariowała. Z resztą, to działa w dwie strony; jak P jest za granicą, to ja jestem sama w domu i też mogłabym poszaleć big_smile Grunt to zaufanie

Chyba myślimy tak samo Kasjanoo smile Co prawda już mnie to nie dotyczy,ale przez lata przeciez przerabiałam wyjazdy męża i w sumie nie miałam powodów aby myslec że on mnie tam zdradzi.



A ogólnie co u Was?
Moglibyście się tu częściej odzywać,jakoś tak wracam tu z sentymentem,bo jesteście dla mnie jak starzy dobrzy znajomi z podwórka big_smile wink

Miriam zapomniałaś o nas? ja wiem że masz męża już na wyłączność ale bez przesady tongue czasem mogłabyś tu zajrzeć wink

Reklama

49,368

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Remi, błagam cię. Na każdą nowo poznaną osobę i każdego starego znajomego mam patrzeć pod kątem potencjalnego zagrożenia? Przecież to prosta droga do nerwicy i jakiejś obsesji. Powtarzam; jak mój mąż będzie chciał mnie zdradzić, to zdradzi. Ma do tego mnóstwo okazji w ciągu roku i szczerze mówiąc byłby głupi, gdyby szukał okazji blisko mnie tongue Z resztą ufam mu smile I tyle w temacie.
Każdemu, kogo partner wyjeżdża często mogę powiedzieć tylko jedno; albo to zaakceptuje i uwierzy, że partner nie zdradza, albo zwariuje i zatruje sobie związek. Ja zdaję sobie sprawę z tego, jak wyglądają kontrakty. Mąż wiele razy mi opowiadał, jak jego koledzy z kwatery sprowadzali sobie do mieszkania prostytutki; jeden nawet przez dwa miesiące kontraktu mieszkał z jakąś miejscową kobietą (chyba w Urugwaju) smile To, że wierzę, że mój mąż nie ma na koncie takich "ekscesów" wynika z tego, że mu ufam, znam jego podejście do wierności i dbam o swoje zdrowie psychiczne smile

Lena, bo Twój mąż też wyjeżdżał, a to wymaga maksymalnego zaufania. Inaczej związek nie ma szans na przetrwanie.

U nas sezon na jesienne wichury; głowę chce urwać średnio 3 razy w tygodniu tongue Poza tym szykujemy się do chrztu Młodej, obskakuję szkołę, dwa przedszkola. Starszaki mają teraz turnus hipoterapii, Młody ma turnus rehabilitacyjny w szpitalu. Czasu brak na cokolwiek..... Ale moja córka brała dziś udział w konkursie recytatorskim i świetnie jej poszło smile Pani w przedszkolu była dumna big_smile

Miriam, Nina, Ola, Pigwa, Niki; wszystkie zdezerterowały tongue Wracać baby, paskudne wieczory już się zaczęły big_smile

Buziaki smile

49,369

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej kochani.

Miałam ostatnio napisać ale nie mam zbytnio czasu. Przede mną pracowity czas, który mam nadzieję zaowocuje tym co bym chciała.

Co do pytania Remi mam takie samo zdanie jak Kasjana. Mój mąż czasem mówi że ja wcale nie jestem o Niego zazdrosna. Ale my też sporo przeszliśmy i o mało się nie rozstaliśmy właśnie przez to że mój mąż w każdej osobie zaczął widzieć potencjalne zagrożenie. Zaczął się tak zachowywać jak by chciał mnie zamknąć w złotej klatce. Obudził się jak na pierwszej wizycie terapii małżeńskiej Pani psycholog zapytała go czy on chce naprawić nasze relacje powiedział że tak, a ja na to samo pytanie odpowiedziałam że nie bo nie wierzę że on się zmieni, że będzie dobrze na chwilę a po czasie znowu nie będę mogła z nikim porozmawiać i spóźnić się z pracy chwilę bo na pewno się z kimś spotykam. Także Remi takie zachowanie prowadzi bardziej do rozpadu związku, bo po czasie taka osoba widzi potencjalne zagrożenie nawet w tej samej płci co jest partner. No tyle z moich doświadczeń.

Aguś witaj i pisz co u Was. A piesio śliczny smile

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,370

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej dzziewczyny

Mój nowy piesek, wabi się Nelka, moja perełka jest najukochańsza na świecie.
Maleństwo daje nam tyle szczęścia.
A tak poza tym, to teściową mam w odwiedzinach, będzie z nami na święta.
Tydzień temu byłam na koncercie mojej ukochanej Kasi Kowalskiej. Zrobilam sobie z nią fotkę i dostałam autograf.

Noworoczne postanowienie? Więcej cierpliwości i spokoju dla mojego męża...

49,371

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aga widziałam pieska,śliczny.Na pewno daje wam mnóstwo radości.
Ja mam trzy i zauważyłam że jeden jest o drugiego zazdrosny.Najlepsze jest to że  ten najmniejszy, warczy na dużego jak do mnie podchodzi.
Remi jeśli ktoś widzi zagrożenie w znajomej,w koledze to coś nie tak jest w związku.Poza tym chyba ta osoba ma niskie poczucie wartości.
U mnie ogólnie po staremu,mam trochę problemów ze zdrowiem.Ale o tym od dawna wiedziałam tylko olewałam .Teraz się ocknełam i doszłam do wniosku że trzeba się wziąść.
Piszcie częściej.
Ogólnie to forum poza kafejkami wydaje mi się bezdennie durne.
Ktoś opisze swój problem i zaraz zjawia się dziesięciu psychologów i już wszystko wiedzą , co z tym zrobić itd.
Aż mi głupio że kiedyś brałam udział w tych dyskusjach.

49,372

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Żeby zabić nie trzeba kupować karabinu. Żeby zdradzić nie trzeba wyjeżdżać za granicę. 1 i 2 kwestia chęci.

49,373

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jej a tu znowu pusto.... Halo halo jesteście tam???

Aguś widziałam foto psinki, śliczna jest smile

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,374

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Hej kochani.

Miałam ostatnio napisać ale nie mam zbytnio czasu. Przede mną pracowity czas, który mam nadzieję zaowocuje tym co bym chciała.

Co do pytania Remi mam takie samo zdanie jak Kasjana. Mój mąż czasem mówi że ja wcale nie jestem o Niego zazdrosna. Ale my też sporo przeszliśmy i o mało się nie rozstaliśmy właśnie przez to że mój mąż w każdej osobie zaczął widzieć potencjalne zagrożenie. Zaczął się tak zachowywać jak by chciał mnie zamknąć w złotej klatce. Obudził się jak na pierwszej wizycie terapii małżeńskiej Pani psycholog zapytała go czy on chce naprawić nasze relacje powiedział że tak, a ja na to samo pytanie odpowiedziałam że nie bo nie wierzę że on się zmieni, że będzie dobrze na chwilę a po czasie znowu nie będę mogła z nikim porozmawiać i spóźnić się z pracy chwilę bo na pewno się z kimś spotykam. Także Remi takie zachowanie prowadzi bardziej do rozpadu związku, bo po czasie taka osoba widzi potencjalne zagrożenie nawet w tej samej płci co jest partner. No tyle z moich doświadczeń.

To już zazdrość chorobliwa jest. Sytuacje, gdy czujemy się w klatce, osaczeni, sprawdzani to nie komfortowo. Natomiast gdy zazdrość nie taka aż, to daje do zrozumienia że ten ktoś nie jest obojętny. Totalna zlewka też nie jest najlepsza. Inną kwestią jest, że kobiety czasem celowo wzbudzają zazdrość, by wiedzieć, jak facet zareaguje i by upewnić się, że mu zależy...

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

49,375

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Remi dokładnie chorobliwa. To jest tylko namiastka czego przeszłam bo nie chcę tu wszystkiego pisać. Jednym słowem piekło na ziemi. Fakt mąż później chodził na terapię i się zmienił ale ja nie potrafię zapomnieć i ma mi to za złe.
Ja go nie zlewam,  nie wiem może coś się we mnie wypaliło. Nie wzbudzam celowo zazdrości bo boję się że będzie wszystko na nowo.
Moje doświadczenia troszkę zmieniły moje poglądy na ten temat.

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,376 Ostatnio edytowany przez niki71 (2017-12-06 21:17:24)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
czekoladazfigami napisał/a:

Żeby zabić nie trzeba kupować karabinu. Żeby zdradzić nie trzeba wyjeżdżać za granicę. 1 i 2 kwestia chęci.

Strasznie lakoniczne te twoje wpisy.

49,377

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Wszystkim.
Długo nie pisałam, czasem zaglądnęłam co u Was słychać.
Witam ciepło nowe osoby. Kasjanaa GRATULACJE CÓRECZKI, niech Wam zdrowo rośnie i daje radość.
Co u mnie....................za kilka tyg kończę staż w GOPS. Raczej nie zostawią mnie do pracy bo gorący kres przyjmowania wniosków i wydawania decyzji już mija.
Młodsza córeczka zaaklimatyzowała się w przedszkolu. A reszta tzn z mężem jest coś jak u Bombelini kilka lat temu.
Nie chcę opisywać wszystkiego, napiszę krótko zazdrość zamiast budować to niszczy.
Bmbelini może na pocztę bym skontaktowała się z Tobą?
Pozdrawiam serdecznie i spokojnego weekendu życzę.

49,378

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina malina. Oczywiście nie ma problemu.

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,379

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witajcie wink

Co tam u was?
U mnie jakoś pomału do przodu.Przygotowania do świąt ,może nie tam jakieś szczególne ale wzięłam się w końcu za okna big_smile I jakieś tam inne drobne porządki.
Gotuję kapuchę i grzyby na farsz do pierogów,bigosik już w słoikach,zastanawiam się czy może jeszcze łazienki nie pomalować big_smile akle nie wiem czy mi się chce big_smile
Prezenty o dziwo w tym roku jak nigdy zakupione.A na sylwestra jakie macie plany?
Ja nie planuję,ale wstępnie wiem że raczej będę u koleżanki.
Dzieci ok,chodzą do szkoły,starszy sobie technikum chwali,a młody to szogun,jak nie gadał tak teraz buzia mu sie nie zamyka i teksty też ma ciekawe smile


To może w końcu wpadniecie tu i rozruszacie tą kafejkę jak za starych dobrych czasów smile

49,380

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej wszystkim smile

Lena, no to jesteś super przygotowana do świąt smile U nas wszystko w rozsypce, bo w poniedziałek mój trzylatek trafił do szpitala i jesteśmy strasznie rozbici między ogarnianiem domu a ogarnianiem szpitala... Na nic nie ma czasu.
W sylwestra planuję odespać tongue A z prezentów mam tylko część. I szczerze mówiąc nawet nie czuję, że to już trzeba tongue Zima na pomorzu jest do bani tongue

Nina, współczuję kolejnych przejść z mężem. I bardzo się cieszę, że przynajmniej z dziewczynkami się układa smile

Buziole tongue Lecę do szpitala zmienić P smile

49,381

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kochani życzę Wam wesołych, rodzinnych i ciepłych Świąt Bożego Narodzenia.

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,382

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kochani życzę Wam w tym nadchodzącym Nowy Roku 2018 zdrowia, szczęścia i spokoju,aby nie był gorszy od mijającego.




A tak ogólnie to co u Was? Jak minęły święta? U nas spokojnie,w dobrej atmosferze i dobrym towarzystwie smile
Pozdrawiam i odzywajcie się częsciej wink

49,383

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć wszystkim.

Jak w nowym roku? Może zrobiłyście sobie postanowienie, żeby tu więcej pisać?? big_smile

U nas wszystko stanęło na głowie, bo P wyjechał i teraz organizujemy się sami. Mała zdziwiona ilością wyjść w ciągu dnia; do tej pory wychodziła 1-2 razy, a teraz nawet 5, bo trzeba wszystkich rozwieść i odebrać tongue Poza tym musiałam zabrać Młodego z przedszkola, w związku z nowymi problemami zdrowotnymi.... Także kołowrotek.

Z postanowień noworocznych, spięłam tyłek i niezależnie od całodziennego zmęczenia zaczęłam ćwiczyć smile Ileż można chodzić w ciąży spożywczej, nie??

Buziakuje smile Piszcie, co u was.

49,384

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Halooooo!!!! Jest tam kto???

49,385

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Widać przysypało albo wszyscy na nartach.

49,386

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.
Ja jestem. Mam póki co sporo czasu. Przez najbliższe 2 tygodnie oszczędzający tryb życia. Nie muszę mówić że już w łeb dostaję siedząc w domu...

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,387

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Życie w domu też można sobie zorganizować.

49,388

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czekoladazfigami  nie mówię że nie. Ale jestem po zabiegu. Zakaz dźwigania itd itp. Zakaz uprawiania sportów. To było k9je życie treningi, praca, nauka, dzieci. Zostały mi dwie ostatnie. Dzieci nim wrócą do domu jest popołudnie. Do tego czasu zazwyczaj byłam w pracy lub na treningu a teraz muszę siedzieć... No nie moje życie.

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,389

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Proszę, chociaż wy dwie usłyszałyście jak wrzeszczę tongue

Bombelku, ale zaraz się wygoi i będzie dobrze. No i to dla Twojego zdrowia. Przeżyjesz tongue Jak chcesz, to poćwiczę za ciebie. Wielkanoc blisko - zrób sobie ozdoby big_smile Będziesz mieć z głowy tongue

czekoladazfigami, a Ty na nartach?? smile

49,390 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2018-01-18 20:37:04)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjana o tak bardzo proszę.
A swoją drogą jak to człowiek szybko się uzależnia od takiego tempa, czasem miałam ochotę zwolnić a teraz siedzę i marudzę. No babie nie dogodzisz tongue No bynajmniej mnie wink

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,391

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Kasjana o tak bardzo proszę.
A swoją drogą jak to człowiek szybko się uzależnia od takiego tempa, czasem miałam ochotę zwolnić a teraz siedzę i marudzę. No babie nie dogodzisz tongue No bynajmniej mnie wink

Byliśmy w górach na weekend. Przynajmniej, a nie bynajmniej. To nie synonimy...

49,392

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
czekoladazfigami napisał/a:
Bombelini napisał/a:

Kasjana o tak bardzo proszę.
A swoją drogą jak to człowiek szybko się uzależnia od takiego tempa, czasem miałam ochotę zwolnić a teraz siedzę i marudzę. No babie nie dogodzisz tongue No bynajmniej mnie wink

Byliśmy w górach na weekend. Przynajmniej, a nie bynajmniej. To nie synonimy...

Nigdy nie byłam dobra z języka polskiego. No cóż nie każdy jest idealny...

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,393

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wiadomo, że nikt nie jest... Moja polonistka tępiła za to przynajmniej i bynajmniej, że do śmierci cała klasa zapamiętała... Zwłaszcza jak jakiś błąd musiałaś przepisać kilkanaście razy.

49,394

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej. Czy jeszcze ktoś tu zagląda?

-------------------------------------------------------------------------------
Moja obojętność? Pracuję nad nią już bardzo długo...

49,395

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć.
Ja tu czasem zaglądam,ale prawie nic nie piszecie.

U mnie w porządku , w sumie wszystko po staremu.Ferie u nas już były,dobrze że już luty,coraz bliżej wiosny,chociaz ta zima i tak jest łagodna.
W sumie niewiem co pisać,bo się nie odzywacie więc że tak powiem na razie szkoda mojego stukania w klawiaturę big_smile wink
Ale jak się odezwiecie to i ja coś napisze wink

49,396

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też zaglądam, ale się zniechęciłam tongue Jak piszę, to i tak nikt nie odpisuje tongue 

U nas ferie trwaja, Młoda chora.

Buziaki smile

49,397

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka

Też czasami zaglądam, a nie piszę, bo bardzo trudny czas za mną, a jeszcze trudniejszy przede mną. Dobrze, że mąż jest na miejscu, to przynajmniej logistycznie jest mi łatwiej ogarnąć pewne sprawy. Od grudnia zleciałam z wagi 12 kilo nie odchudzając się - ot  taki ''bonus'' od życia, który w innych okolicznościach przyrody pewnie bardzo by mnie cieszył.

Trzymajcie się ciepło w ten mroźny poranek (u mnie -12).

49,398

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

ja tez zaglądam, Miriam chyba nie jesteś chora...

49,399

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To może się umówimy  że od dziś zaczniemy pisać? Zobaczymy czy się da reaktywować kafejkę. Czekam na odzew.
Miriam co się dzieje?
Ola co u ciebie?
U mnie stara bieda.Nie pracuję już ,może to i lepiej bo już miałam tej pracy dość.Mordownia za najniższą krajową.
szukam coś innego i na razie kiepsko to idzie.
Tak poza tym zostanę babcią,co mnie bardzo cieszy.
Z mężem ok.
Piszcie......

49,400

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dostałam propozycję współpracy z dużą agencja reklamową z Wrocławia. Zdalnie, więc mi odpowiada.

Posty [ 49,363 do 49,400 z 49,452 ]

Strony Poprzednia 1 1,298 1,299 1,300 1,301 1,302 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018