co dalej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: co dalej?

Witajcie. Nie chciałem się z tym tematem żalić i działać sam, ale widzę, że jednak nie dam rady. Otóż poznałem na dyskotece dziewczynę, trochę potańczyliśmy, pogadaliśmy i na końcu dała mi bezproblemowo numer, sama zapewniała na koniec, że się zobaczymy itp itd. 2 dni później zadzwoniłem, nie odbierała, ale napisała, że oddzwoni, nie oddzwoniła. Kolejne 2 dni później zadzwoniłem znowu i odebrała, przepraszała, bo miała ważne sprawy itd, zaproponowałem spotkanie, powiedziała, że nie może, ale sama zaznaczyła, że może w przyszłym tygodniu a że jeszcze było trochę czasu to powiedziałem że się odezwe, i sama stwierdziła "to mam nadzieje, do usłyszenia". no i zadzwoniłem po bodajże kolejnych 4 dniach, pierwszy raz nie odebrała, ale drugi raz tak, już coś mi wtedy nie pasowało, miała jakiś inny głos już raczej bez entuzjazmu, ale zgodziła się na spotkanie następnego dnia, jednak na ok. 2h przed dostałem smsa, że przeprasza ale nie może przyjść, bez powodu, tak po prostu. minął już tydzień i się do niej nie odzywałem, dodam, że wcześniej nie bawiłem się w żadne smsy czy fb, czyli tak naprawdę znaliśmy się tylko z tego klubu. niby krótka znajomość więc nie powinno być mi tak żal, ale tak się zastanawiałem czy nie powinienem jeszcze raz spróbować zadzwonić do niej i dać jej ostatnią szansę? dziewczyna mi się naprawdę spodobała i generalnie mi zależy ale nic na siłę. tylko czy powinienem po prostu ją zaprosić znowu na spotkanie? czy może z nią szczerze porozmawiać, czemu zmieniła podejście o mojej osoby o ile zmieniało i jak to w ogóle jest? chociaż pewnie tego mi nie powie... będę wdzięczny za rady wink

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: co dalej?

Zero kontaktu z Twojej strony.
Daj sobie spokój.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

3 Ostatnio edytowany przez andrew23 (2016-11-06 22:54:34)

Odp: co dalej?

Zero kontaktu? A co miałem do niej natrętnie wydzwaniać codziennie? W smsy się nie bawiłem, bo dla mnie to bez sensu, napisze się, stracę czas i nic z tego nie wyniknie.
Jeśli chodzi o odstępy między telefonami, no to starałem się nie być jakimś natrętem czy desperatem, a teraz tydzień przerwy, bo jednak wydawało mi się, że trzeba było trochę przeczekać, zresztą nie było mnie też w mieście bo miałem służbowy wyjazd i nawet nie miałem przez ostatnie 3 dni szans się z nią spotkać.

Czy może jednak powinienem się odezwać do niej w trakcie tygodnia, chociaż coś napisać?

4

Odp: co dalej?

Uwierz, gdyby Jej zależało na kontakcie z Tobą już byś dawno przeczytał od Niej sms'a.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

5

Odp: co dalej?
andrew23 napisał/a:

zresztą nie było mnie też w mieście bo miałem służbowy wyjazd i nawet nie miałem przez ostatnie 3 dni szans się z nią spotkać.

A miałeś szansę w ogóle? Ja widzę, to tak klub + alkohol i typowa sytuacja. Nie raz byłem świadkiem jak znajome w klubie bawiły się z przypadkowymi kolesiami i od czasu do czasu któryś dostał nawet numer, a następnego dnia wystraszone z oczami jak "koń na bagnach" rozkminiały co zrobić jak gość się odezwie i jak go spławić.
W mojej ocenie dałeś już szansę na spotkanie tyle razy, że gdyby chciała się spotkać to by to doszło do skutku. Jakiekolwiek dalsze Twoje próby kontaktu i umówienia się będą zwykłym "narzucaniem się". Dziewczyna ma Twój numer i potrafi korzystać z telefonu - jeśli tylko będzie chciała nawiązać jakąkolwiek formę kontaktu z Tobą to się odezwie.

But before you come to any conclusions
Try walking in my shoes

6

Odp: co dalej?

Chyba niestety masz rację... Alkohol sprawił że dostałem nr bez problemu, może i nie tylko ja dostałem ten nr, kto wie...
Wiem, że gdyby była zainteresowana to na pewno by dała coś znać, jakiś sms czy coś.
Tylko czemu przy pierwszym telefonie sama sugerowała żebym zadzwonił później? Mam jeszcze pewną teorię że może jest jakaś nieśmiała i się trochę obawiała tego spotkania. Nie wiem czy mój kolejny telefon będzie aż takim narzucaniem się, tydzień minął. A z drugiej strony ja nie mam nic do stracenia mimo że pewnie nic z tego nie będzie.

7

Odp: co dalej?
andrew23 napisał/a:

Chyba niestety masz rację... Alkohol sprawił że dostałem nr bez problemu, może i nie tylko ja dostałem ten nr, kto wie...
Wiem, że gdyby była zainteresowana to na pewno by dała coś znać, jakiś sms czy coś.
Tylko czemu przy pierwszym telefonie sama sugerowała żebym zadzwonił później? Mam jeszcze pewną teorię że może jest jakaś nieśmiała i się trochę obawiała tego spotkania. Nie wiem czy mój kolejny telefon będzie aż takim narzucaniem się, tydzień minął. A z drugiej strony ja nie mam nic do stracenia mimo że pewnie nic z tego nie będzie.


Masz racje, nie masz nic do stracenia - zrobisz co uznasz za stosowne. Mnie rozchodzi się o to, że jeśli się napaliłeś to zwyczajnie się rozczarujesz. Po prostu podejdź do tego na zimno.

But before you come to any conclusions
Try walking in my shoes

8 Ostatnio edytowany przez andrew23 (2016-11-07 18:44:05)

Odp: co dalej?

Nakręcony to ja byłem na początku. Teraz to już mogę się co najwyżej mile zaskoczyć.
Ale jak sądzisz, jaki procent szans mi dajesz że to się może jeszcze udać? Czy nie sądzisz, że może być nieśmiała i dlatego się tak zachowuje?

9

Odp: co dalej?
andrew23 napisał/a:

Teraz to już mogę się co najwyżej mile zaskoczyć.

No i to mi się wydaje będzie najlepsze podejście, a co do % to nie jestem analitykiem, a tym bardziej jasnowidzem. Zwyczajnie z doświadczenia życiowego wiem po Twoim opisie sytuacji, że właśnie takie scenariusze w zdecydowanej przewadze kończą się zwyczajnie niczym.

Być może intuicja Cię nie myli i ta dziewczyna jest "nieśmiała" - biorąc to pod uwagę to nie jest powiedziane, że przy kolejnej próbie kontaktu przełamie "ową nieśmiałość" - tak więc ja to odbieram jako dodatkowy czynnik utrudniający. Mimo wszystko Ty decydujesz i jak stwierdziłeś nic nie tracisz, a skoro nic nie tracisz to pomimo malej szansy powodzenia możesz "coś" zyskać.

But before you come to any conclusions
Try walking in my shoes

10

Odp: co dalej?

Zastanawia mnie mimo wszystko że sama sugerowała wcześniej żebym zadzwonił itd. Chyba że tak z grzeczności powiedziała a naprawdę liczyła że już nie zadzwonię.
Ta pierwsza rozmowa dawała nadzieję i dlatego jestem ciekaw co się zmieniło więc pewnie po raz ostatni spróbuję.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018