Poczucie zmarnowanego życia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Poczucie zmarnowanego życia

Strony Poprzednia 1 2 3 4 30 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 1,118 ]

39

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ela to prawda co piszesz, nikt nie wie jak potoczy się jego życie, ważne jest zdrowie,ale ważne jest tez aby mieć drugą osobę u swojego boku. samotna starość jest okrutna. Mając dzieci też można być samotnym na starość,ale zawsze jest nadzieja,ze dzieci się od nas nie odwrócą.
Poza tym wiesz jak to jest w małych środowiskach gdzie panuje kult małżeństwa, rodzicielstwa. Taka osoba jak ja traktowana jest jak ktoś gorszy,nieudacznik życiowy, jest obgadywany przez rodzinę, sąsiadów. W dużych miastach samotna kobieta to singielka, a w małych mieścinach i wsiach 'stara panna".

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Tak wiem , bo sama zyje w takim małym srodowisku . I wiem jaj sa spostrzegani samotni ludzie .
  Ja mieszkam w miejscowosci bardzo religijnej , i np. tak jak ja to patrzy sie troszke na takich ludzi jak tredowaci rozwodka i sama dzieci wychowuje .
widzisz mimo , ze mam rodzenstwo ale nie mamy kontaktow takich super .
jednak sie tym nie przejmuje , nie przejmuje sie tym co przyniesie jutro .
Ciesze sie tym co jest dzisiaj .
bo zamartwianie sie tym mozna dostac wrzodow zoładka .
To prawda kazdy człowiek potrzebuje tej bliskiej osoby , tylko nie kazdy ja ma
i zamartwianie sie na zapas tez niema sensu .

41

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

akurat w moim środowisku samotna kobieta jest gorzej postrzegana niż rozwódka. sama bo nikt jej nie chciał, rozwiedziona -biedna, mąż ja porzucił, została sama z dziećmi.. taki tok rozumowania.
to nie jest tak,ze ja się jakoś celowo zamartwiam. po prostu ta pustka tkwi we mnie czy tego chcę czy nie. Doświadczam tego mimo woli. i cokolwiek bym nie robiła to uczucie pustki,osamotnienia nie opuszcza mnie. Mogę się w pracy śmiać, żartować, pójść ze znajomymi na kawę i dobrze się bawić w ich towarzystwie, ale wracam do domu  i łzy napływają do oczu....

Reklama

42

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

milka jak na moje oko, to zwyczajnie uparłaś się przy tym poczuciu nieszczęścia z powodu braku rodziny. Do tego  trzymasz się tego poglądu tak kurczowo, że aż śmiesznie. Szczerze mówiąc, to nie wiem, czy w ogóle istnieje na świecie ktoś taki, kto tę Twoją wewnętrzną pustkę byłby w stanie jakoś zapełnić. Jeżeli nawet, to najwyżej na chwilę. Bardzo szybko znalazłabyś sobie inny  powód do bycia nieszczęśliwą, bo albo mąż nie poświęcałby Tobie wystarczająco dużo uwagi, albo miałby inne zainteresowania niż Twoje, albo cokolwiek innego. Uwierz mi, że oczekiwanie iż inni ludzie przyczynią się do Twojego szczęścia nie jest dobrym kierunkiem. Ponadto przestań się zadręczać przyszłością i zrób, to co dla niej najlepsze - podejmij działanie w teraźniejszości. Dopóki nie zrozumiesz, że problem jest w Tobie, a nie w braku rodziny, to nie ruszysz z miejsca. Poczucie bezpieczeństwa i szczęścia oparte na rzeczach zewnętrznych niestety jest pułapką, ponieważ sytuacje i ludzie zmieniają się, co oznacza, że Twoja "mityczna rodzina" niczego Ci nie gwarantuje. Chcesz zmienić coś w swoim życiu, to zacznij od siebie i swoim do niego nastawieniu. Na początek przestań się może już tak skupiać na tym czego nie masz, a zacznij doceniać co masz smile

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

43

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Do Autorki- po przeczytaniu Twojego pierwszego posta miałam ochotę napisać do Ciebie @, teraz gdy Ciebie czytam mogę przypuszczać, że nawet byś nie odpowiedziała. Bulwersujesz się, że osoby czytające forum oceniają Cię tak a nie inaczej- oceniamy Cię na podstawie tego co o sobie piszesz..Zastanów się bez oburzania i bez emocji- skoro jedna, druga, kolejna osoba ma podobne zdanie na Twój temat, to coś może być na rzeczy.
Zakładając, że jesteś czy próbujesz być osobą otwartą, poznajesz ludzi, nie zamykasz się w czterech ścianach, masz swoje zainteresowania i mimo tego czujesz się nieszczęśliwa i samotna i myśl o posiadaniu (braku) rodziny towarzyszy Ci na każdym kroku- polecam terapię. SZCZERZE.

Reklama

44

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Kaja 74 wyjełaś mi z ust, to słowa Terapia.Zdecydowanie popieram .Tym bardziej po tym jak otrzymałam od Ciebie e-maila milko76.Do Twojej wiadomości: przeczytaj teraz! bo prywatnie nie będę pisać... jest to forum publiczne sama tu napisałaś, a więc poddałas się ocenie innych.

https://youtu.be/uE1uubeaNfo
Wierność jest aktem nadziei, a trwała miłość aktem wierności.
https://youtu.be/I_O37cE1j64

45 Ostatnio edytowany przez Volver (2016-10-16 10:13:48)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ale tu nie chodzi o to, żeby kogoś "oceniać". Osobiście nie mam takiej intencji, szczególnie jeżeli chodzi o ocenianie w tym tradycyjnym pojęciu. Autorka wątku tak bardzo zafiksowała się na swoim "nieszczęściu", że nawet nie dostrzega iż cała nim emanuje. To nie jest krytyka, to jest tylko stwierdzenie faktu. Rozumiem, że czytanie lub słuchanie takich opinii może być mało przyjemne szczególnie dla osoby z niskim poczuciem własnej wartości, ale warto powtarzające się opinie innych osób, wziąć jednak pod rozwagę... dla własnego dobra smile Ponadto samo spotykanie się z innymi ludźmi nic nie da,  kiedy podczas takich spotkań skupimy się jedynie na swoim nieszczęściu i ono dominuje w naszych wypowiedziach. Mniej lub bardziej wprost. Na innych trzeba się otworzyć, być autentycznie ich "ciekawym", wtedy coś fajnego z takich relacji może wyjść... w innym przypadku owe relacje zawsze pozostaną powierzchownymi.

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

46

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

A ja doskonale rozumiem autorkę, choć jestem kilka lat młodsza. Dziwię się krytycznym głosom, zwłaszcza że napisały je w wiekszości żony i matki (!), które nie mają zielonego pojęcia co oznacza wieloletnia samotnośc i brak własnej rodziny. Spójrzecie chociażby na wywiady z kobietami-naukowcami lub sportsmenkami - na pytanie o największe dokonanie w życiu i tak odpowiedzą, że jest nim dziecko a nie medal olimpijski. Owszem są ludzie poniekąd stworzeni do samotności, którzy czują się z nią dobrze ale autorka najwyraźniej do nich nie należy więc po co to krytykować? Sama marzę o tym by dojśc do etapu (chociażby) zaręczyn, by mieć śiadomośc że ktos chce spędzić ze mną tak zwaną resztę życia, dlatego też nie dziwię się że w odczucie społecznym singielki/stare panny postrzegane są jako gorsze niż rozwódki bo z tymi drugimi ktoś chciał być, tyle tylko, że nie wyszło. Chciałabym mieć tę świadomość, że gdy powiem facetowi, że zostanie ojcem to będzie absolutnie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Chciałabym być w ciąży, czuć w sobie ruchy dziecka (tego nie da wolonatriat), a potem wychowywać je, robić kanapki do szkoły i tysiące innych prozaicznych czynności, o których my samotne marzymy, a Wy matki narzekacie. Piszecie o samotności w związku/małżeństwie ale jakoś tak się składa że nawet najbardziej kłócąca się na codzień para ma kogo pocałować o północy w Sylwestra, my niekoniecznie...Nie mówiąc o tym jak dołujące są dla mnie codzienne obowiążki od których wyręczyłby mnie fajny partner, chociażby te typowo męskie jak wizyta u mechanika - nienawidzę jeździć chociazby na wulkanizację, odwlekam to w czasie jak tylko mogę. Brak bliskości to temat rzeka, zwłaszcza że mam niemałe libido. Reasumując czuję się gorsza od każdej kobiety która usłyszała pytanie "wyjdziesz za mnie?", zwłaszcza jeśli nie zostało ono "zainspirowane" ciążą. Czuję się gorsza od kazdej żony, zwłaszcza tej wiecznie ględzącej i narzekając bo najwyrazniej jej maz jest aniołem skoro to znosi. W kwestii dzietności to spotkałam się z nastawieniem ze nieródka po 30stce to pewnie taka która nie chce/nie lubi dzieci, po prostu uwazane jest to za dziwne - a ja głupia myślałam ze to jest atut ze nie mam przychówku z genami innego samca...

Pozdrawiam autorkę bardzo gorąco - czytam to forum od kilku dni ale zdecydowałam się zarejestrowac by napisać tego posta.

47

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Równie dobrze w odpowiedzi na informacje o ciąży, możesz usłyszeć od ojca dziecka pytanie : A z kim ? Wewnętrzna potrzeba zrealizowania się w roli matki i żony, to jedno... a gloryfikowanie tych ról przez Ciebie, to drugie. Zapewne nie przyjmiesz tego do wiadomości, ale wiele mężatek ma  podobne marzenia do Twoich. Fakt, że z powodu niedoświadczenia aktu oświadczyn można się czuć gorszym, nawet nie skomentuje. Mnie to autentycznie śmieszy... ale skoro chcesz się czuć gorszą, to każdy powód będzie dobry.

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

48

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

rzuciłyście się na Milkę jak nie wiem co....
dziewczyna nie ma takiego życia jak marzyła i ma z tego powodu doła, to chyba łatwo zrozumieć...
Milka ja mam inaczej - mam dzieci (partnera od czasu do czasu bo życia uczuciowego nie mam poukładanego). Ale całe dzieciństwo marzyłam o karierze naukowej - czytałam tony książek, jak miałam 10 lat to znałam "vademecum lekarza ogólnego" i "biologię " villego na pamięć. w podstawówce rozwiązywałam zadania z matematyki i fizyki da studentów, w wieku 6 lat przeczytałam młodego technika z ostatnich 10 lat u mojego dziadka... i co?... i g*** właśnie - poszłam na humanistyczny  kierunek i zmarnowałam sobie życie bo już nigdy nie będę robić zawodowo tego o czym marzyłam,  w pewnym momencie zabrakło mi wiary w siebie i zamiast na wymarzone studia poszłam na inne, a dlaczego? BO SIĘ BAŁAM ŻE NIE DAM RADY, HAHAHA. Nie piszę tego żeby się chwalić, ale zobacz jak sama sobie odebrałam prawo do szczęścia przez swoje fałszywe przekonania... ja sam to sobie zrobiłam. teraz oczywiście nie pójdę już studiować fizyki, ale cały czas się czegoś uczę (tak realnie, na podyplomowkach) i już myślę o następnej, a nawet zaczęłam wierzyć w to, że jak odchowam dzieci to pójdę na jeszcze jedne studia - takie normalne, magisterskie.
Mój wiek przestaje mi się wydawać przeszkodą bo widzę że im więcej się uczę, tym więcej jestem w stanie się nauczyć.
aha, i mieszkam w pipidówie, żeby nie było że w mieście uniwersyteckim - tak łatwo to nie mam.
pisze o tym, żebyś zrozumiała, że w życiu nie ma deadline - do kiedy możesz coś zrobić. dopóki żyjesz dopóty wszystko możesz ze swoim życiem robić.
zobacz ile wdów i wdowców spotyka miłość na jesieni życia. ilu rozwodników po 50 kogoś spotyka... to znaczy że miłość jest, ale trzeba być na nią otwartym. a to oznacza  nie zafiksowanie na tle - czy kogoś znajdę, tylko dawanie miłości od siebie (nie mówię że nie dajesz czy że jesteś zła osobą, o nie! mówię o kochaniu życia za nic, bezwarunkowo). miłość to poczucie wdzięczności za to co masz. Masz siostrzenicę, wiesz ile ludzi na świecie by o tym marzyło? takich prawdziwie samotnych, którzy NIKOGO nie mają?

49 Ostatnio edytowany przez Summertime (2016-10-16 11:55:14)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Glorofikowanie ,to jedno, a zmierzenie się z rzeczywistością to drugie.Pamiętam jak rok temu na którymś z forum wyczytałam historię kobiety ,która walczyła ze wszystkich sił,aby zajść w ciąże. Po wielu latach jak opisywała udało się.Była szczęśliwa ,jednak po 3 misiącach po urodzeniu kobieta była załamana .Runął jej różowy glorofikowany obraz mamusi z niemowlaczkiem.słodkim bobaskiem wiecznie uśmiechnìętym i wyciągającym potulnie łapki do Swoich rodziców.Ta kobieta była sfrustrowana że od 3 miesięcy nie śpi,że dziecko choruję.Że lekarze są mało empatyczni ,że mąż nie taki ...że  ona wygląda teraz jak każda(?) kobieta na ulicy...itp ..idd..przelewała ten żar goryczy ...Tak samo Tutaj co niektórzy skupiają się na rzeczach których nie mają myśląc że wszystko to bajka.Lepiej skupić się na rzeczywistości na kontaktach z bliskimi na pomocy innym .Priorytety w życiu są ważne dla każdego jest ,to coś innego ,ale rodzina ,to nie tylko miód i mleko ...niestety to obowiązki,które wycofują nas z życia towarzyskiego, to rezygnacja z siebie na rzecz członków .Tak kochamy ich strasznie mocno !!Życie oddamy !!!Ale Ci co lamentują nie nie myślą że to takie proste....Bo jak ta kobieta wyżej opisana jak co do czego przyszło to nie podołała...

P.S.
My jasno stwierdzamy fakty ,a oceniamy sytuacje, które są opisywane jak one wyglądaja okiem postronnym.W taki sposób, to robimy na jaki każdy z nas ma doświadczenia życiowe i swój własny inwidualny pogląd.

https://youtu.be/uE1uubeaNfo
Wierność jest aktem nadziei, a trwała miłość aktem wierności.
https://youtu.be/I_O37cE1j64

50

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

samadama82- dziękuje za słowo zrozumienia. napisałaś dokładnie to co myślę tylko nie potrafiłam tego przekazać w formie pisemnej.
Ja nie idealizuje małżeństwa ani rodzicielstwa. Obserwując rodziny dookoła widzę,ze nie zawsze bywa różowo. w małżeństwach bywają burze,ale po nich często wychodzi słońce. znajome matki często narzekają na dzieci, a za chwile są z nich dumne, cieszą się z ich osiągnięć.
Wigilia, sylwester-w pierwszej kolejności sparowani składają sobie życzenia a ja stoję sama jak ten kołek:-( To może zrozumieć tylko ten kto tego doświadczył.
Pannapanna-na edukacje faktycznie nigdy nie jest za późno człowiek może uczyć się całe życie. na pewne rzeczy(mam tu na myśli macierzyństwo) w pewnym momencie jest już za późno.
Podobno na miłość nigdy nie jest za późno,ale jak tu mieć nadzieję  , gdy wielu mężczyzn daje mi sygnały,ze nie jestem dobrą partią dla nich ,bo zwyczajnie oni jeszcze marzą o dziecku.
Zaraz ktoś powie,ze są rozwodnicy, którzy maja już dzieci. Owszem  są. Byłam krótko w relacji z rozwodnikiem a w tle eks zona  i dzieci(oczywiście przy matce). Tak układ nie jest dla mnie :-(

51

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Dziewczyny - Milka i Samadama - a może spróbowałybyście skorzystać z usług biura matrymonialnego? Profesjonalnie i z większą szansą na spotkanie mężczyzny, który zdąża w tym kierunku co wy /no bo te portale randkowe.../

Może warto poddać się profesjonalnej swatce big_smile?

Jestem?

52

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Weronka44-byłam swego czasu w biurze matrymonialnym. Wiesz panowie często piszą jedno, a potem w realu wychodzi co innego. i to często w takich podstawowych kwestiach.

53

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Jak w życiu. Nie poddawaj się za szybko, są na świecie samotni mężczyźni, wdowcy, rozwodnicy którzy też marzą o miłości, o swojej kobiecie... trzeba ich tylko /ha!/ odnaleźć. Szukać w różnych miejscach, oczywiście bez nadmiernego parcia. Może za granicą?...
A póki co żyć i starać sie dobrze bawić.

Co z tym psem /kotem/? Wiesz jak jest fajnie jak wracasz do domu i on ZAWSZE się cieszy na twój widok? /no chyba, że jest akurat obrażony - o kocie mówię/ big_smile

Jestem?

54

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

w ciągu dnia za długo mnie nie ma w domu,żeby pozwolić sobie na psa. a kotów nie lubię.

55

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

wiesz ja mam psa i nieraz w domu sam był ponad pól dnia i nic sie nie działo .
ale jak sie wraca co za radosc

56

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

uważam,ze zostawianie psa samego w domu na 11 czy 12 h to barbarzyństwo... Takie jest moje zdanie. A w mojej sytuacji by tak było.

57 Ostatnio edytowany przez Volver (2016-10-16 20:58:06)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

uważam,ze zostawianie psa samego w domu na 11 czy 12 h to barbarzyństwo...

Trudno w tym przypadku nie przyznać Tobie racji smile Z drugiej strony dla psa z adopcji, to i tak lepsze życie niż to w schronisku...  Warto jednak pamiętać, że utrzymanie pasa również kosztuje, a w przypadku chorób zwierzęcia, koszt opieki weterynaryjnej potrafi być spory. Nie jestem przekonana, czy dla osoby samotnej i o niewysokich dochodach zwierzak w domu, to dobra opcja...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

58 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2016-10-16 14:58:06)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka, a co ćwiczysz?  A w ogóle to skąd jesteś? Może tu na forum jest ktoś z okolicy?

Ela, zaproś Milkę do kafejki big_smile, zawsze miałaby z kim pogadać /anonimowo... i w domu.../

Jestem?

59

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

milka76 - dokładnie, ktoś kto tego nie zna, ten nie ma pojęcia dlatego wkurza mnie pseudo kołczing typu "zacznij zmianę od siebie blablabla"  albo rady typu piesek/kotek bo pies to ani mąż ani dziecko, chociaż ja akurat psa posiadam. Problemem nie jest poznanie kogoś bo chętnych facetów jest mnóstwo, ale poznanie właściwej osoby. Też przerabiałam znajomośc z dzieciatym rozwodnkiem i nigdy więcej, głownie dlatego, że mial córki z cyklu "tata kup" - może to zabrzmi strasznie ale po pewnym czasie stwierdziłam, że nie mój cyrk, nie moje małpy, chociaż sam facet niczego sobie ale czułam, że...on już ma rodzinę, do której ja bym była tylko dodatkiem (chociaż deklarował chęć posiadania kolejnego dziecka, ba nawet szukał działki pod budowę domu - taki zakochany)

60

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Weronka44-cwiczę głownie we własnym pokoju, bo z pracy wracam późno i w moje mieścinie nie ma już wtedy żadnych grup aerobiku. Ćwiczę przy filmikach na youtube na co w danej chwili mam ochotę :-)
samadama82--właśnie facetów na przygodę nie brakuje,a normalnego na cale życie trudno zaleźć.
Tez uważam,ze rozwodnik, który z byłą zoną ma dzieci tak naprawdę pomimo rozwodu ma ciągłe własną rodzinę, bo dzieci z poprzedniego małżeństwa zawsze będą jego dziećmi. to normalne,ale ja nie potrafię się odnaleźć w takim związku.

61

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Znaleźć wolnego faceta w wieku 40lat, bez przeszłości, z zupełnie czystą kartą- powodzenia życzę smile

62

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

niestety rozwodnik z dzieci nie dla mnie. nic na to nie poradzę. znaleźć faceta bez tego typu obciążeń w wieku ok.40 lat wcale nie jest aż tak trudno  tylko wiadomo "do tanga trzeba dwojga", poza tym owi panowie właśnie szukają młodszych kobiet  bo maja nadzieję na posiadanie dzieci.

63

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Kaja74 napisał/a:

Znaleźć wolnego faceta w wieku 40lat, bez przeszłości, z zupełnie czystą kartą- powodzenia życzę smile

Jej nie chodzi o prawiczka tylko o mężczyznę który nie ma dzieci czy żonę lub jest rozwodnikiem. Więc takich to jest masę, teraz ogólnie dużo osób nie chcę brać ślub i mieć dzieci więc jest duża szansa że można na taką osobę trafić. Może lepiej jak na początek kogoś poznasz ale czysto w relacji koleżeńskiej czy przyjacielskiej ? Swoją drogą skąd jesteś ? Pełno jest tu samotnych osób może akurat ktoś z okolicy się znajdzie.

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

64

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

napiszcie tu ogłoszenie matrymonialne tu tez sa panowie na forum .
moze sie znajdzie jakis .
przeciez nic nie tracicie

65

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
elzbieta47 napisał/a:

napiszcie tu ogłoszenie matrymonialne tu tez sa panowie na forum .
moze sie znajdzie jakis .
przeciez nic nie tracicie

Problem w tym że tu takich ogłoszeń nie można zamieszczać.

His body is made out of swords, His blood is of iron and his heart of glass, He survived through countless battles, Not even once retreating, Not even once being understood, He was always alone, Intoxicated with victory in a hill of swords, Thus, his life has no meaning, That body was certainly made out of swords

66

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

witam drogie panie...
czytam i czytam i wiem jedno ,wykręcasz się niesamowicie ,sama szukasz powodu do tego by niczego nie zmieniać w swoim życiu ...o wiele łatwiej jest użalać się nad sobą niż rozejrzeć się w około siebie samej i zauważyć ,że wcale nie jest tak źle...
jesteś zdrowa..pracujesz...masz co jeść ..gdzie spać..samotność..hmm jak dla mnie to my sami się zamykamy przed innymi i zawsze są ku temu jakieś powody ale i widzisz zawsze jest to ale czy warto?sama piszesz ,ze praca zajmuje ci wiele czasu....to po drodze z niej wjedź do kawiarni...kwiaciarni...gdziekolwiek gdzie są ludzie ...i małymi krokami zawalcz o siebie...uwierz mi są kobiety w o wiele gorszym położeniu niż ty i muszą dawać sobie radę....
każda z nas tutaj ma jakieś problemy większe czy też mniejsze ...robimy głęboki wdech...robimy fryzurkę..makijaż ...i pokazujemy,że jest ok ,bo ludzie ,znajomi nie lubią przebywać w towarzystwie wiecznie gmerających o swoim nieszczęśliwym życiu ludzi...bo po prostu to ich dołuje przygnębia...i odstrasza

67

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

w tragicznej sytuacji jesteś, masz 40 lat, powinnaś znaleźć jakieś plusy swojej sytuacji, pamiętam tą wesołą piosenkę "40 lat minęło jak jeden dzień..."

68

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

kirke06--a gdzie ja napisałam,ze narzekam w swoim środowisku i przez to odstraszam?chyba nie do końca uważnie przeczytałaś moje wypowiedzi. Pisałam ,ze:
- brakuje mi bliskości drugiego człowieka a konkretnie mężczyzny,
-ze ciężko pogodzić mi się z faktem,ze nie zostanę matką,
- ciężko znaleźć fajnego faceta ok. 40 , bo ci wolni bez przeszłości w postaci eks zony i dzieci szukają kobiety w takim wieku, ze jest większa szansa na dziecko (i nie jest to jakieś moje urojenie tylko pobyt na portalach randkowych, w biurze matrymonialnym, a także kontaktów z mężczyznami spotkanymi w realu
Poza tym dbam o siebie, dobrze wyglądam i zakładam maskę pod tytułem "ale się świetnie dzisiaj czuję". ale co z tego jak wracam do pustego mieszkania to chce mi się płakać...

69

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Każda zmiana zaczyna się od akceptacji tego co jest. Nie chodzi o potulne godzenie się, że jest do dupy, ale poczucie, że "ok, przyjmuję, że TERAZ jest jak jest". U mnie przyszło to w momencie, kiedy byłam tak bardzo nieszczęśliwa w swojej samotności, że gorzej być już nie mogło( plus praca na terapii). I od tego można się potem odbić.
Może jestem nudna, ale poczucie pustki (o którym wcześniej pisałaś), samotności, której nie można niczym ukoić zazwyczaj ma swoją przyczynę we wczesnym dzieciństwie może warto nad tym popracować.

70

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Kaja są rożne rodzaje miłości- rodziców do dziecka i odwrotnie, miłość siostrzana, braterska, miłość do drugiej osoby( w moim przypadku do mężczyzny) . I fakt,ze jestem kochana przez rodziców, siostrę (czuje to ) i odwrotnie to nie zmienia faktu,ze brakuje mi tej miłości jaka tworzy się miedzy kobieta a mężczyzną, miedzy matka a dzieckiem (ja w roli matki) i tej pustki nic nie zapełni ,zadne kotki,pieski,wolontariaty, pasje i inne rzeczy.

71

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

No brakuje Ci miłości,  mi też.  I co teraz?

72

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Założenie rodziny to nic godnego podziwu. Na pocieszenie tylko jednostki dokonują istotnych zmian. Jednostki dążą do lepszego a lepsze prawdopodobnie dotknie i ciebie. Mężczyźni to statystycznie najczęściej dupki wiele więc nie tracisz.

Jestem widmem i marzę o tym, o czym marzy każde widmo: o ciele. Długo płynęłam przez bezwonne aleje przestrzeni, gdzie nie ma życia, tylko brak koloru i brak zapachu śmierci

73 Ostatnio edytowany przez 0junona0 (2016-10-20 18:57:53)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

111000000011

Jestem widmem i marzę o tym, o czym marzy każde widmo: o ciele. Długo płynęłam przez bezwonne aleje przestrzeni, gdzie nie ma życia, tylko brak koloru i brak zapachu śmierci

74

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Skoro NIC tej pustki nie jest w stanie ukoić, to rób WSZYSTKO, absolutnie WSZYSTKO, by dostać to czego tak pragniesz. No bo jaka przyszłość przed Tobą?

75

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

sa mozliwosci wszelkie  aby zapewnic pustke ktora gosci w twym sercu .
w kazdym wieku mozna zakochac sie i zaznac uczuc od drugiej osoby ,
a dziecko tez sa mozliwosci chociazby inwitro

76

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Kaja nie wiem co mam jeszcze robić....
Ela tak na miłość nigdy nie jest za późno,ale nie ma się co łudzić z wiekiem jest coraz trudniej...i nadziei coraz mniej....

Posty [ 39 do 76 z 1,118 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 30 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Poczucie zmarnowanego życia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016