Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 103 z 103 ]

77

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Jaki temat chcesz "delikatnie" poruszać? Jaki i po co, w jakim celu?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski
Reklama
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Nie chcę poruszać, tylko się nad tym zastanawiałam.
A jaki temat?  Alkoholu,  który zapewne będzie podczas świąt.
Po co? Po to aby mąż wiedział, że się tego obawiam i nie chciałabym aby go pił.
W jakim celu?  Jeśli będzie wiedział, że znów o tym myślę i obawiam się tego,  może nie siegnie po kieliszek,  w końcu przez ten czas który nie pił  ( nie pije).  Przestał ze względu na mnie,  jemu to nie przeszkadzało, tylko mi.  Może wiedząc, że  boje się aby się nie napił, nie zrobi tego.
Jednak tak jak już wcześniej napisałam,  postanowiłam nie poruszać tego tematu i tego się trzymam. W końcu  zna moje zdanie na ten temat,  co by nie postanowił,  tym razem to ma być jego decyzja,  której sama jestem ciekawa i której się obawiam.

79

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s
żanetka napisał/a:

(...) Postanowiłam,  tego tematu nie poruszać, ani teraz ani podczas świąt,  sama jestem ciekawa, jak się zachowa? czy będzie potrafił odmówić?  czy to zrobi?
A może jednak,  powinnam jakoś delikatnie poruszyć ten temat,  zamiast rozmyślać? (...)


Nie chcę poruszać, tylko się nad tym zastanawiałam. (...)

Różnimy się. smile Gdy czegoś nie chcę, gdy podejmę na jakiś temat decyzję, to nie rozmyślam i nie zastanawiam się nad nim, innych też o zdanie na ten temat nie pytam. Dlaczego? Bo podjęłam decyzję.
Inaczej mam, gdy waham się, gdy stoję przed wyborem. Wtedy zastanawiam się, pytam inne osoby o zdanie.

Skoro jednak mąż zna Twe zdanie na temat alkoholu i jego picia/niepicia, zna Twe obawy, to poruszanie tego tematu po raz kolejny nie ma sensu. Nie ma sensu tym bardziej, że mąż od pięciu miesięcy nie pije alkoholu.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski
Reklama

80

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Na temat świąt rozmawiałam ze swoją mamą, powiedziałam, że wolałabym aby w czasie świąt jak u nich będziemy,  nie było alkoholu.
Mój mąż zna moje zdanie,  na temat alkoholu,  ale znał je już od lat,  i kiedyś miał to gdzieś.
To,  że podjęłam decyzję to jedno a to,  że o tym rozmyślam  to drugie,  nie da się wyrzucić niektórych myśli z głowy.  Tym bardziej teraz kiedy nadchodzi czas,  gdzie będziemy spotykać się z innymi,  gdzie być może ten alkohol się pojawi,  nic na to nie poradzę,  że różne myśli i obawy się w mojej głowie pojawiają. Do męża tego nie mówię,  nie poruszam z nim tego tematu,  więc chyba zachowuję się OK.

81

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Wigilia,  święta, Sylwester upłynęły spokojnie,  w gronie bliższej i dalszej rodziny.  Był też i alkohol,  mój mąż jednak wogóle się nie napił. Przed Sylwestrem kiedy byliśmy na zakupach,  spytał czy kupić szampana. Powiedziałam,  że nie mam na niego ochoty,  więcej do tematu nie wrócił.  Nie było też z tego powodu żadnych foch.
Wiem, że to była jego decyzja bo gdyby chciał się napić,  nic bym na to nie poradziła. Jednak uważam,  że dobrze zrobiłam,  okazując mu swoje nie zadowolenie kiedy znalazłam ukrytą butelkę po wódce,  że namawiałam go na spotkanie z terapeutą,  że mówiłam mu, że ma problem z piciem.  Gdybym nic się nie odzywała,  on sam pewnie jeszcz długo by nie widział problemu.

Reklama

82

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s
żanetka napisał/a:

namawiałam go na spotkanie z terapeutą

???

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

83

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

? ? ?

84 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-01-03 23:25:26)

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s
Amethis napisał/a:
żanetka napisał/a:

namawiałam go na spotkanie z terapeutą

???

Na namawianiu się skończyło?
Dzieje się coś w tej sprawie, uczestniczy w czymś

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

85

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Dzieje się to,  że nie pije. Gdyby nie było rozmów na ten temat,  gdyby mi to nie przeszkadzało,  pewnie by się nad tym nawet nie zastanawiał,  że może mieć jakiś problem.  Nie uczestniczy,  był na spotkaniu. W końcu ktoś inny niż ja porozmawiała z nim na ten temat,  na razie jest spokój  i tego się trzymamy.
Co będzie dalej czas pokaże.

86

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Cześć Żanetka,

Moim zdaniem sama się oszukujesz. Zobaczysz, że prędzej, czy później wszystko powróci. Tak to już jest z tym problemem.
On musi chodzić na terapię.

I wiesz co? Pisałaś na pierwszej stronie, że macie dwójkę dzieci i dlatego się nie wyprowadzisz.

Wszystko fajnie, a pomyślałaś może jaką krzywdę wyrządzasz swoim dzieciom brakiem swojego zdecydowania?
Pewnie są już DDA. Wiesz, że mogą mieć w przyszłości problemy ze stworzeniem szczęśliwego związku?

Nie ma żadnego "tego się trzymamy", tylko niech chodzi na terapię. Mam kolegę alkoholika, który nie pił prawie rok, ale w końcu nie wytrzymał. Nie wyszło mu z dziewczyną i poszło z górki... Jak zaczął pić, tak nie mógł skończyć, okłamując nawet mnie, mimo że ja wiem o jego problemie.

Zlituj się nad dziećmi, będą miały w przyszłości rezultaty mieszkania w takim domu.
I do kogo będą wtedy mieć pretensje? Do Ciebie, bo Ty jako osoba dorosła, dojrzała i niealkholiczka, możesz coś tu zrobić. Mówię Ci, pomyśl o nich.

Pozdrawiam i życzę dużo samozaparcia i więcej działania.

87

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Przykro nie przykro ... pora na pozbieranie kawałków i ułożenie puzzli ! On nie chce sie zmienić dla CB dla rodziny a juz wogole jak ma wsparcie w postaci teściów ... zostaw go zacznij żyć ! Zajmij sie dziećmi ! Myślisz zd one podziękują ci ze zostałaś z mężem tak długo jak sie zalewa ? To naprawdę wpływa negatywnie na rozwój maluszków !

Ja zostAwilam mojego partnerA miesiac temu i po 2 tygodniach odczułam taaaaka ulgę na psychice ze polecam każdemu haha dodam ze mam maleńkie dziecko i nie było łatwo ...
Wbrew pozorom kobiety sa silniejsze z dziećmi niz same daja sobie kredyt !

Powodzenia !

88

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s
Sandik napisał/a:

a juz wogole jak ma wsparcie w postaci teściów

To jest typowy kazus. I znając życie, oni po prostu uważają, że on jest towarzyskim, sympatycznym człowiekiem. A że się od czasu do czasu napije? A kto nie pije? Wolno mu, za swoje pije. A Żanetka to pewnie ta zła, co się tylko czepia...

89

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Sama niewiem co o tym wszystkim myśleć.  Z jednej strony znajomi,  rodzina,  osoby które znamy w realu,  nikt z nich się ze mną nie zgodzi, że On jest alkoholikiem,  wszyscy i to naprawdę wszyscy którzy poznali nasz problem uważają, że przesadzam.  Że chyba każdy a na pewno większość ludzi,  była kiedyś w życiu pijana,  nie jeden pije piwo nie tylko w weekendy ale dużo częściej, i nie są żadnymi alkoholikami.  Ponoć przez to, że sama raczej nie pije,  to tak na to patrzę. Z drugiej strony,  jesteście Wy,  którzy twierdzicie coś przeciwnego niż oni. A co myślę ja?  Myślę,  że mąż lubi alkohol,  że jest na jakimś etapie który prowadzi do uzależnienia,  ale alkoholikiem nie jest.  Jeszcze nie. Nie przeszkadzała mi ta lampka wina którą wypijalismy w weekend,  panowała cisza, spokój, ale już ukryta butelka po wódce, przeszkadzała mi i to BARDZO. Nie przeszkadzało mi to, że w towarzystwie wypite było pół litra,  ale przeszkadzało mi to kiedy pojawiały się następne i MUSIAŁY być wypite. Nie przeszkadzało mi to kiedy napił się na jakimś weselu,  czy innej podobnej imprezie, ale nie podobało mi się to, że musi naprawdę wiele tych kieliszków wypić,  zanim wstanie i zatańczy. A później po tych kilku kieliszkach, kończyła się jego kontrola nad wypijanym alkoholem. Przy tesciach nie wolno mi się było odezwać,  bo zaraz byłam gaszona. I dalej mu polewano, a przecież robili to jego rodzice a przecież rodzice zawsze chcą jak najlepiej dla swoich dzieci.
Pogubiłam się w tym wszystkim, naprawdę się pogubiłam.
.

90

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Zanetko!
Jestem tu nowy i troche mi zajelo przeczytanie tego watku od poczatku. Nie jestem alkoholikiem, nigdy tez nim nie bylem. Ale jak bylem mlodszy to potrafilem sporo i czesto wypic. Znamy tu tylko twoja wersje i twoj punkt widzenia. Od poczatku watku bylem pewien ze twoj maz to pijak i menel. Teraz zmienilem zdanie. Niezaleznie od tego czy z milosci do ciebie czy dla swietego spokoju, ale jak piszesz od kilku miesiecy nie pije. Moze on po prostu nie znal innych rozrywek niz zalewanie robaka?
Fajnie jak ktos mieszka w Warszawie, Katowicach czy Wroclawiu. Ale co z tymi ktorzy mieszkaja w Pcimiu Dolnym, Myszykiszkach czy innej metropolii. Nie ma w poblizu silowni, biblioteki, czy teatru. Jest paru znajomych i monopolowy. Wieczory dlugie, flaszki pelne...
Wielu kumpli sie stacza, wielu balansuje na krawedzi, niektorzy tylko staraja sie nie odstawac.
Na jakim etapie jest/byl twoj maz? Chodzilas na terapie, wiec masz wiedze w tej kwestii. Powinnas umiec to ocenic.
Czasem zycie daje nam po dupie i wydaje nam sie ze zaraz niebo spadnie nam na glowe.

Ale jak twoj maz nie pije to go w tym wspieraj. Nie rozmawiaj z nim jak bardzo nie chcesz zeby pil. Mow mu jak sie cieszysz ze dla ciebie przestal pic. Pokaz ze to doceniasz i go podziwiasz. Ale bron Boze nie codziennie. Ot co jakis czas drobna uwaga po spotkaniu ze znajomymi. Zrob mu czasem jego ulubione jedzenie, w lozku powiedz ze lubisz jego zapach (moja zona tak walczyla u mnie z paleniem i wiem ze to dziala). A jesli sie zlamie, to tez bez stawiania sprawy na ostrzu noza powiedz mu ze troche ci przykro ze mu sie nie udalo. Uzyj kobiecej, wrodzonej inteligencji :-) i troche nim pomanipuluj.

91

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Minął już rok od kąd mój mąż wypił po raz ostatni alkohol.
Rok od tego koszmarnego dnia, kiedy to znalazłam pustą butelkę po wódce, schowaną przede mną, przez mojego męża.
Oby tak już pozostało.

92

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Żanetko bardzo serdecznie gratuluję i trzymam kciuki za trzeźwość męża, abyście wytrwali. Mi się to nie udało, niestety. Facet woli się wyprowadzić niż przyznać do problemów z piciem.

93

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Mija już prawie półtora roku,  jak mój mąż pił po raz ostatni alkohol. Przynajmniej ja znam taką wersję.  Jednak czasami jest to męczące. Świadomość, że nie możemy spotkać się ze znajomymi, że nigdzie nie wychodzimy. Zbliża się kolejny sylwester który przesiedzimy sami w domu.  Nie ma alkoholu, nie ma wyjść i zabawy. Teraz w święta byliśmy u teści, którzy jak zobaczyli, że jest trzech kierowców to będzie miał kto wracać do domu, postawili wódkę. Myśleli, że mąż będzie z nimi pił i się rozczarowali, kiedy córka i jej partner powiedzieli, że się napiją i wyszło na to, że mąż będzie prowadził. Córka specjalnie się odezwała, że ona się z nimi napije aby jemu już nie polewali. Wypiła tylko jeden kieliszek, jej partner, przy drugim już podziękował. Więc zaczęły się pytania, dlaczego ona nie może wracać?  Mąż jednym słowem się nie odezwał, nie potrafił podziękować, nie potrafił powiedzieć, że nie będzie pił. Żałuję, że córka się odezwała, miałaby możliwość zobaczenia jak zachowa się mój mąż. Chciałabym , aby to była jego decyzja,  aby teście przestali patrzeć na mnie, jak na kogoś kto krzywdzi ich syna . Za tydzień będą imieniny teścia,  i tak myślę, żeby się na nie wybrać, pojedziemy sami, więc nie będzie miał kierowcy na zmianę. Chcę zobaczyć jak się zachowa. Może to otworzy nam drogę do spotkań z innymi znajomymi, tak bez alkoholu?

94 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-12-27 14:31:11)

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

trochę tak przekornie, będzie

a ten Twój mąż to własne zdanie ma?

jeśli nie ma tej "decyzji" w nim, według jego własnego JA, to ile to wytrzyma na przymusie/kontroli

może odbierana mu jest szansa, aby właśnie się wypowiedział, nie wchodzi za kierownice lęk, przewidywanie co będzie, co by mogło być?

to że teście patrzą, jest ważne? do czego Ci to przekonanie potrzebne jest? powiedział Ci ktoś wprost że go krzywdzisz? a nawet jeśli to ma to znaczenie wink

może warto otwierać drogę, na neutralnym dla każdego gruncie, coś tak czuję że spotkania rodzinne to mocno przesączone schematami miejsca

spontaniczność, to jakoś kojarzę budzić poznawczością, ciekawością
a co tam ciekawego nowego u teści, jak widać nic smile

swoją drogą nikt nie rozumie, problemu jak osoby w niego zaangażowane, na teści zrozumienie ciężko liczyć, inne czasy

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

95 Ostatnio edytowany przez Meg73 (2017-12-29 08:51:05)

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Żanetko. Twój mąż jest typowym alkoholikiem i ciężko będzie Ci go wyrwać z nałogu. Zakładając wersję optymistyczną, że zgłosi się na leczenie odwykowe ... pytanie czy to w ogóle pomoże. Ja przeżyłam z alkoholikiem ponad 20 lat łudząc się nadzieją,  że zrozumie, przestanie pić i wszystko wróci do normy. Nic bardziej złudnego. To my krzywdzimy same siebie popadając nieświadomie we współuzależnienie. Ja myślałam że mnie to nie dotyczy ... a jednak. Nauczyłam się żyć przy nim , żyć cicho by tylko był spokój. Jego ciągi alkoholowe trwały po kilka miesięcy i nie było to upijanie się do nieprzytomności ale dwa  piwka. Lekarz na odwyku stwierdził że takie piwko to również ciąg alkoholowy. Zniszczyłam siebie ... swoje życie i zdrowie. To ja stałam się wrakiem człowieka ... emocjonalnym wrakiem potrzebującym terapii bardziej niż on. Wyrwałam się z tego piekła biorąc rozwód. On po kilku terapiach dalej pije ale ja nareszcie zaczynam żyć. Przemyśl to co napisałam. Zastanów się czy warto zatracić siebie dla złudnej nadziei która i tak umrze. Ratuj siebie jak jeszcze możesz bo nie wiem czy dla niego jest jeszcze jakaś szansa.

96

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Amethis , mój mąż własne zdanie ma i obawiam się, że zupełnie odwrotne od mojego. Tego się obawiam, że decyzja była bardziej moja niż jego i faktycznie może w niej długo już nie wytrzymać . Na razie jest to bardziej pokazanie mi, że on nie ma problemu skoro tyle czasu nie pije. Ja jaki by ten powód nie był mam na razie spokój. Jednak co jakiś czas podszyty niepokojem. To nie on powiedział, stop,  nie chcę już pić. On nadal nie widzi w tym nic złego. Co do teści to, tak zależy mi aby oni zrozumieli, że nie wyrządzam mu żadnej krzywdy, nie chcąc aby pił. Pytasz czy powiedział mi ktoś wprost, że go krzywdzę. Słyszałam od teścia, że co to za kobita, która nie pozwala się mężowi napić,  że on by ze mną nie wytrzymał, nie zgodził się ze mną, bo jak to żeby facetowi rządzić. Teściowa dodała, że jak inni mężowie piją, to kobieta gębę zamknie i się nic nie odzywa. W rodzinie, też opowiadają, jaką to ma żonę, która mu się napić nie da. A on słysząc to nawet jednym słowem się nigdy nie odezwał.  Gdyby to był jego wybór,  to wtedy mógłby się odezwać, nie piję bo sam tego nie chcę.
To, że pojechaliśmy do teści nie było ciekawością z mojej strony. Teściowa już od listopada wydzwaniała z pytaniem, czy przyjedziemy. Kiedy nie mogłam udzielić jej odpowiedzi, była oburzona, że tak mało czasu zostało a ja jeszcze nie wiem. Gdybyśmy zostali w domu, mąż by miał przez całe święta focha, on nie wyobraża sobie świąt bez rodziców. Chociaż z drugiej strony to, pojechaliśmy też nie wiele zmieniło, ponieważ przez cały pobyt nie powiedział do mnie jednego zdania.

97

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Meg73 To, że mąż się zgłosi na jakieś leczenie, nie mam nawet co marzyć. Ciesze się tym , że od półtora roku nie pije,  chociaż pewności nie mam. Pare razy wydawało mi się, że jednak jest coś na rzeczy. Nie chciałam jednak w to wnikać,  nie mam na to zdrowia, on i tak wszystkiemu zaprzeczał, więc chciałam w to wierzyć.
Dobrze, że Tobie się udało, że miałaś w sobie tyle siły.
Ja niestety oprócz tego problemu, mam duże problemy ze zdrowiem, często zaczyna brakować mi na wszystko sił. Próbuję się trzymać. Ale jest bardzo ciężko.
Jakoś z każdej strony zaczyna mnie to życie przytłaczać.

98

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Problem powrócił.  Ale tylko ja tak uważam.

99

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Tzn mąż zaczął pić znów? Powiedz coś więcej. Przeczytałam cały wątek i bardzo Ci współczuję, miałam nadzieję na pozytywne zakończenie.

100

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

W Sylwestra do naszej córki przyszła jej koleżanka.  O północy przyszli po nią rodzice  ( nasi znajomi ) Przynieśli ze sobą szampana. W pierwszym momencie myślałam, co tu wymyślić, aby go nie otwierali. Jednak po chwili doszłam do wniosku, że jest okazja aby to mąż podjął decyzję,  dosyć już rezygnowania, ze spotkań z innymi i unikania ludzi. Wyjęłam lampki do szampana, znajomy otworzył i napełnił je.  Mąż znał moje zdanie na ten temat. Pare dni wcześniej rozmawialiśmy o tym. Widziałam, że był zmieszany, spoglądał na mnie,  udawała, że tego nie widzę. Kiedy znajomi podnieśli lampki, zrobiliśmy to samo. Tyle, że ja odstawiłam swoją nie wypitą a on wypił. Nie poruszyłam tego tematu, nie było rozmowy , aż do następnego razu. Byliśmy na urodzinach u znajomej, był szampana, którego on się napił, co prawda miał go tylko na spodzie, ale jednak. Ja nie chciałam aby nie nalewano, więc nikt mnie nie namawiał, były też inne osoby, które również nie piły. Mówię o samym szampanie, innego alkoholu nie było. Niewiem, już sama co o tym myśleć?

101

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Ech, na przykładzie z mojego otoczenia.
Po odwyku i terapii, bliska mi osoba przestała pić całkowicie. Nie pije już ponad dwa lata, nie tyka w ogóle alkoholu.

Szczerze, to obawiam się, że ten szampan to znowu miłe złego początki.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

102

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Tego się właśnie obawiam. Sama otworzyłam tą puszkę pandory.

103

Odp: Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s
żanetka napisał/a:

Tego się właśnie obawiam. Sama otworzyłam tą puszkę pandory.

Czego się obawiasz?
Ze jeśli do końca życia nie będziesz za męża myśleć twórczo zapije? Sięgnie po alkohol

Zrobi to jeśli będzie chciał, paradoksalnie pozbawiając go odpowiedzialności, ulqtwiasz mu to

Daj mu ponieść konsekwencje

Ustalcie pewne sprawy ponownie, nie chodzi o to abyś listę tak i nie zrobiła

Rozmowa o sobie, bez oskarżania, oceniania, krytykowania

Daj mu pole, chodzi o wolność w ramach wspólnych, i konsekwencje wspolna

Ale nie pod biczem.

Więcej nie możesz nic, albo się buduje albo burzy

Spokojnosci

"Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać"
"Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz"

Posty [ 77 do 103 z 103 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak pomóc sobie, przy pijącym mężu , ukrywajacym to? Zostałam z tym s

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016