błąd w myśleniu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » błąd w myśleniu?

Strony Poprzednia 1 76 77 78 79 80 201 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,927 do 2,964 z 7,630 ]

2,927

Odp: błąd w myśleniu?

Rampampam dobrze, że od razu zaczynasz myśleć o tym co ewentualnie zrobisz. Lepiej dmuchać na zimne.

jestem kobietą niezależną ..................... nikomu na mnie nie zależy tongue
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2,928

Odp: błąd w myśleniu?
katerina81 napisał/a:

Rampampam dobrze, że od razu zaczynasz myśleć o tym co ewentualnie zrobisz. Lepiej dmuchać na zimne.

Tak. Życie mnie już odpowiednio przeszkoliło :-)
Co nie zmienia faktu, że w gruncie rzeczy bywam tym przerażona...

2,929

Odp: błąd w myśleniu?

Czasy są jakie są, ale wydaje mi się, że nie można wzbraniać się z tego powodu przed podejmowaniem ważnych decyzji, które jakość życia mogą poprawić.
A ja cóż, miałam w weekend nie wychodzić z łóżka, oglądać filmy czytać, ale były ma sprawy "prywatno-zawodowe", które uniemożliwiają mu spędzenie weekendu z dzieckiem...

Reklama

2,930

Odp: błąd w myśleniu?
Aga30 napisał/a:

Czasy są jakie są, ale wydaje mi się, że nie można wzbraniać się z tego powodu przed podejmowaniem ważnych decyzji, które jakość życia mogą poprawić.
..

Ja czuję się obciążona koniecznością podejmowania takich decyzji, tym bardziej,  że nie tylko za siebie jestem odpowiedzialna. Oczywiście,  zrobię the best I can, ale to zawsze jest trudne w pojedynkę. Mój syn jest jeszcze za mały, by współdecydować.

2,931

Odp: błąd w myśleniu?

Tymczasem ostatni dłuższy weekend za nami. Mróz okropny, ale jakoś odpoczęłam, nie powiem. Jednak moje myśli cały czas krążą wokół moich dylematów... Na razie bez konkretnych efektów...

Reklama

2,932

Odp: błąd w myśleniu?

Jestem dziś w dołku.
Przedstawienie w przedszkolu z okazji dnia babci i dziadka. Moje dziecko ma 2 babcie i 2 dziadków i nikogo nie będzie. Moi rodzice byli u nas 2 tyg, wyjechali na początku stycznia, są poniekąd usprawiedliwieni (choć też nie do końca). Babcia ze strony ojca jest bardziej ogarnięta i mobilna, w Trójmieście jest często, ale na przedstawienie nie przyjedzie. Dowiedziałam się dzisiaj, po tygodniu pytań bez odpowiedzi. Pytam się więc ex czy w związku z tym, że dziś jest jego dzień z dzieckiem, to przyjedzie na przedstawienie i potem będzie mógł od razu Małą zabrać od siebie. Brak odpowiedzi. No więc sama jadę, żeby ktoś był. Jest mi bardzo przykro.

2,933 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-01-10 12:11:37)

Odp: błąd w myśleniu?

Ach, a mnie się taka zima podooooba! smile Wreszcie śniegu pod dostatkiem i nie roztapia się we wstrętną breję. I tak ładnie chrupie pod butami smile Ja wiem, że zima to mnóstwo kłopotów, ale dla mnie zawsze była pełna magii. Taka już ze mnie "pogięta" romantyczka (Ach! ta Anna Karenina z mufką! i ten skrzący się w słońcu zimowy Petersburg! smile ).
Byłam z synkiem dwa razy na łyżwach, w niedzielę zamierzałam wziąć udział w pieszym rajdzie organizowanym przez PTTK, ale niestety dzielni turyści wystraszyli się mrozu i odwołali rajd - dziwni jacyś wink . A może obawiali się braku chętnych?
U mnie bez zmian, przyziemne sprawy jakoś się toczą. Z mniej przyziemnych, a bardziej emocjonalnych, odezwał się do mnie niegdysiejszy randkowicz, taki tam z wąsami i dekadą więcej niż ja. Powrócił do niezrealizowanego pół roku temu wyjścia na basen, ale tak jakoś ofensywnie, bez pozostawienia mi chwili do namysłu. Poczułam wahanie, presję i w rezultacie odmówiłam. Niby mam święty spokój i brak dylematów, ale trochę mnie gryzie, że tak bezwzględnie go spławiłam. W końcu to miało być zupełnie niezobowiązujące spotkanie. Jakoś mi z tym niekomfortowo. Może trzeba było dać szansę, zweryfikować niezbyt udane pierwsze wrażenie.

2,934

Odp: błąd w myśleniu?
Aga30 napisał/a:

Jestem dziś w dołku.
Przedstawienie w przedszkolu z okazji dnia babci i dziadka. Moje dziecko ma 2 babcie i 2 dziadków i nikogo nie będzie. Moi rodzice byli u nas 2 tyg, wyjechali na początku stycznia, są poniekąd usprawiedliwieni (choć też nie do końca). Babcia ze strony ojca jest bardziej ogarnięta i mobilna, w Trójmieście jest często, ale na przedstawienie nie przyjedzie. Dowiedziałam się dzisiaj, po tygodniu pytań bez odpowiedzi. Pytam się więc ex czy w związku z tym, że dziś jest jego dzień z dzieckiem, to przyjedzie na przedstawienie i potem będzie mógł od razu Małą zabrać od siebie. Brak odpowiedzi. No więc sama jadę, żeby ktoś był. Jest mi bardzo przykro.

No, cóż. Aga, przykra sytuacja i mogę tylko wyrazić współczucie.

2,935

Odp: błąd w myśleniu?
Aga30 napisał/a:

Jestem dziś w dołku.
Przedstawienie w przedszkolu z okazji dnia babci i dziadka. Moje dziecko ma 2 babcie i 2 dziadków i nikogo nie będzie. Moi rodzice byli u nas 2 tyg, wyjechali na początku stycznia, są poniekąd usprawiedliwieni (choć też nie do końca). Babcia ze strony ojca jest bardziej ogarnięta i mobilna, w Trójmieście jest często, ale na przedstawienie nie przyjedzie. Dowiedziałam się dzisiaj, po tygodniu pytań bez odpowiedzi. Pytam się więc ex czy w związku z tym, że dziś jest jego dzień z dzieckiem, to przyjedzie na przedstawienie i potem będzie mógł od razu Małą zabrać od siebie. Brak odpowiedzi. No więc sama jadę, żeby ktoś był. Jest mi bardzo przykro.

Aga, następnym razem nie pytaj, tylko informuj. W razie jak ktoś się pojawi, dziecko będzie miało miłą niespodziankę i już. A jak nie, ty będziesz miała czyste sumienie.

2,936

Odp: błąd w myśleniu?
Piegowata'76 napisał/a:

U mnie bez zmian, przyziemne sprawy jakoś się toczą. Z mniej przyziemnych, a bardziej emocjonalnych, odezwał się do mnie niegdysiejszy randkowicz, taki tam z wąsami i dekadą więcej niż ja. Powrócił do niezrealizowanego pół roku temu wyjścia na basen, ale tak jakoś ofensywnie, bez pozostawienia mi chwili do namysłu. Poczułam wahanie, presję i w rezultacie odmówiłam. Niby mam święty spokój i brak dylematów, ale trochę mnie gryzie, że tak bezwzględnie go spławiłam. W końcu to miało być zupełnie niezobowiązujące spotkanie. Jakoś mi z tym niekomfortowo. Może trzeba było dać szansę, zweryfikować niezbyt udane pierwsze wrażenie.

Ty jesteś wartościowa kobieta, a nie instytucja charytatywna wink
Jak wrażenie było złe, to było i kropka! smile
U mnie ciąg dalszy dylematów i rozmyślań, choć życie się toczy, praca wre...

2,937

Odp: błąd w myśleniu?

Rampampam, a bez przeprowadzki się nie da?

2,938

Odp: błąd w myśleniu?
Aga30 napisał/a:

Rampampam, a bez przeprowadzki się nie da?

Nie da się, bo mieszkanie jest hm "służbowe"....

2,939 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2017-01-12 19:29:47)

Odp: błąd w myśleniu?

Ja póki co pracuje, ale niektórzy już na początku roku się pakowali... I też mam dylemat. Jako samotna matka mogę się odwołać od decyzji. Ale nie wiem co lepsze  (czy gorsze)? Odwolac sie i zostac w tak naprawde nowej firmie, na nie wiadomo jakim stanowisku, z niepewna przyszłością?  Czy wziąć sporą odprawę, szukac zupełnie nowej pracy, również bez pewnej przyszłości?

Mam też pytanie natury prawnej, Piegowata jest najbardziej w temacie.  Ex znow odwołał weekend, chciał zamienić na następny. Zgodziłam się, ale okazało się  ze znów chce przełożyć na kolejny. A ja na kolejny mam juz z Małą plany. On oczywiście ma to w dupie i oznajmia mi, ze przyjedzie wtedy i wtedy, a nie przyjedzie wtedy. Chcę złożyć wniosek o ukaranie grzywna za nierealizowanie postanowien sądu.  I pytanie czy zlozyc nowy wniosek, czy dolaczyc go do tej sprawy o kontakty, która się już toczy?

2,940

Odp: błąd w myśleniu?

Aga: musisz złożyć nowy wniosek
R

2,941

Odp: błąd w myśleniu?
Aga30 napisał/a:

Mam też pytanie natury prawnej, Piegowata jest najbardziej w temacie.  Ex znow odwołał weekend, chciał zamienić na następny. Zgodziłam się, ale okazało się  ze znów chce przełożyć na kolejny. A ja na kolejny mam juz z Małą plany. On oczywiście ma to w dupie i oznajmia mi, ze przyjedzie wtedy i wtedy, a nie przyjedzie wtedy. Chcę złożyć wniosek o ukaranie grzywna za nierealizowanie postanowien sądu.  I pytanie czy zlozyc nowy wniosek, czy dolaczyc go do tej sprawy o kontakty, która się już toczy?

Co jest z tymi facetami? Gdzie są normalni ojcowie, którym zależy na ich własnych dzieciach?

2,942 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-13 08:34:28)

Odp: błąd w myśleniu?
rampampam napisał/a:

Co jest z tymi facetami? Gdzie są normalni ojcowie, którym zależy na ich własnych dzieciach?

Obawiam się, że zaniedługo będzie można oglądać takich tylko w muzeum...
Aga, musisz złożyć nowy wniosek. Sąd, jeśli ewentualnie uzna to za stosowne, to sobie połączy sprawy, ale wątpię, bo to jednak dwa różne tematy. 

Mam zalamanie jakieś big_smile nie wyrabiam z niczym, czasu brakuje mi na wszystko, totalnie wszystko big_smile
Jutro zabieram się za malowanie pokoju w nowym mieszkaniu. Już zaplanowałam, że najpierw pójdę na zakupy i kupię sobie - nowy czajnik, nowe szklanki, nowe łyżeczki i będę przy malowaniu pić zupełnie nową kawę. Tak dla poprawy humoru.

Miłego piątku 13 Wam życzę wink

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

2,943

Odp: błąd w myśleniu?
santapietruszka napisał/a:

Miłego piątku 13 Wam życzę wink

Niby człowiek nie wierzy, ale jakiś niepokój jednak jest smile
Ech, ja też jakaś przetrenowana jestem w tym nowym roku. Roboty sporo i w domu, i w pracy, a dylematy jak były tak są... Ech...

2,944

Odp: błąd w myśleniu?

Szkoda gadać...
Dzięki za poradę prawną smile

2,945

Odp: błąd w myśleniu?
Aga30 napisał/a:

Jestem dziś w dołku.
Przedstawienie w przedszkolu z okazji dnia babci i dziadka. Moje dziecko ma 2 babcie i 2 dziadków i nikogo nie będzie. Moi rodzice byli u nas 2 tyg, wyjechali na początku stycznia, są poniekąd usprawiedliwieni (choć też nie do końca). Babcia ze strony ojca jest bardziej ogarnięta i mobilna, w Trójmieście jest często, ale na przedstawienie nie przyjedzie. Dowiedziałam się dzisiaj, po tygodniu pytań bez odpowiedzi. Pytam się więc ex czy w związku z tym, że dziś jest jego dzień z dzieckiem, to przyjedzie na przedstawienie i potem będzie mógł od razu Małą zabrać od siebie. Brak odpowiedzi. No więc sama jadę, żeby ktoś był. Jest mi bardzo przykro.

Aga wiem co czujesz i przytulam z całego serca.

Aga mój syn jest w zerówce obecnie, akurat trafił na taka wychowawczynie, która nie robi żadnych imprez typu dzien babci, czy dzien matki. I ja sie cieszę. Mój syn nie ma żadnej babci, bo obie juz nie żyją. Ma dziadków. jeden mieszka na stałe za granica, więc tak jakby go nie było. A mój tata z kolei ma taką pracę, że nie może sobie wolnego brać na takie uroczystości w przedszkolu.

Dla mnie takie imprezy są zawsze stresem. Wcześniej w przedszkolu jeśli była potrzeba by być na jakiejś uroczystości, to byłam po prostu ja. To jest przykre szczególnie dla dziecka. Moim zdaniem nauczyciele najpierw powinny zrobic dyskretny wywiad i uzgodnić z rodzicami, kto bedzie, a kto nie, bo dzieci strasznie przezywają jak nie ma babci, czy dziadka, a jest mama np.


Pietruszka to jest dbanie o siebie właśnie. big_smile

jestem kobietą niezależną ..................... nikomu na mnie nie zależy tongue

2,946

Odp: błąd w myśleniu?

Katerina, córka w tym roku była strasznie rozczarowana. W ogóle nie miała frajdy z tego przedstawienia, po prostu odbębniła z ponurą miną wszystkie wierszyki i piosenki.
A pani dyrektor na wstępie powiedziała jeszcze coś w stylu, witamy wszystkie babcie i dziadków, bo myślę, że rodzice to są przy okazji...

2,947

Odp: błąd w myśleniu?
Aga30 napisał/a:

A pani dyrektor na wstępie powiedziała jeszcze coś w stylu, witamy wszystkie babcie i dziadków, bo myślę, że rodzice to są przy okazji...

A to nieładnie się zachowała. Mam to szczęście teraz, że w nowym przedszkolu syna bardzo uważają na takie rzeczy. Choćby dlatego, że jest to przedszkole z oddziałami specjalnymi, jest sporo dzieci niepełnosprawnych, a co niestety za tym idzie - sporo samotnych matek również...
Dnia Ojca jeszcze w tym przedszkolu nie przerabiałam. Ale w poprzednim synek robił jakąś tam ozdóbkę, wybitnie podpisaną "dla taty" - mimo że panie doskonale wiedziały, że jego ojciec nie żyje. Na szczęście - nie zakumał, czasem autyzm to dobra rzecz... Ale ja miałam ochotę panie wychowawczynie pogryźć smile

Byłam u klienta, wstąpiłam do sklepu i co zobaczyłam? Zarąbiste kubki na kawę big_smile więc pierwszy zakup z wyżej wymienionych już za mną big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

2,948 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2017-01-13 22:00:43)

Odp: błąd w myśleniu?

Pietruszka, pysznej kawki smile Tylko na noc nie pij wink
Ja przepadam za kawka z ekspresu.  Jak mnie zwolnią, to kupię sobie ekspres smile

2,949

Odp: błąd w myśleniu?

Aga...
Ekspres do kawy właśnie podarowałam synowi, temu, który się żeni, ja jakoś nie przepadam. Znaczy, ogólnie nawet lubię, ale ekspres był w sumie własnością mojego byłego męża, a jego ojca, ja nawet nie używałam, więc - jak przyjedziesz na kawę, to sobie nowy kupię wink

Kubki kupiłam przed południem. Po południu kawę - różne rodzaje, parzoną, puszczalską itp. - i cukierniczkę. Cukru zapomniałam. Łyżeczek nie było. Ale jak któraś ma ochotę do mnie na kawę, to ogarniemy big_smile nawet ekspres big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

2,950

Odp: błąd w myśleniu?
rampampam napisał/a:

Co jest z tymi facetami? Gdzie są normalni ojcowie, którym zależy na ich własnych dzieciach?

Z żonami, na których też im zależy. Nie potrafię zrozumieć faceta, który opuszcza żonę, a opuszczenie dziecka to już tylko dalszy ciąg.

2,951

Odp: błąd w myśleniu?
santapietruszka napisał/a:

Aga...
Ekspres do kawy właśnie podarowałam synowi, temu, który się żeni, ja jakoś nie przepadam. Znaczy, ogólnie nawet lubię, ale ekspres był w sumie własnością mojego byłego męża, a jego ojca, ja nawet nie używałam, więc - jak przyjedziesz na kawę, to sobie nowy kupię wink

Kubki kupiłam przed południem. Po południu kawę - różne rodzaje, parzoną, puszczalską itp. - i cukierniczkę. Cukru zapomniałam. Łyżeczek nie było. Ale jak któraś ma ochotę do mnie na kawę, to ogarniemy big_smile nawet ekspres big_smile

Polecam kawiarkę. Roboty niby więcej, do tego nie da się bez mycia po każdej kawie, ale smak i aromaaat. Hmm.
To tak jak sypana bez fusów, a może nawet lepiej.

2,952

Odp: błąd w myśleniu?

Oooo, mój ulubiony forumowicz do nas zawitał, dziewczyny, klękajmy i radujmy się big_smile big_smile big_smile

A poważnie to miło, trollu, Cię widzieć u nas smile Przyda nam się męski punkt widzenia, aczkolwiek - nie ukrywam - Twój jest akurat statystycznie rzadki big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

2,953 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2017-01-14 09:17:50)

Odp: błąd w myśleniu?

Nie znam trolla i nie czytałam go wcześniej,  Ale punkt widzenia rzeczywiście ździebko stereotypowy wink

2,954

Odp: błąd w myśleniu?

Nie jestem w temacie ale wypowiem się o kawie bo jestem-niestety-koneserką.Napisałam "niestety" bo zarówno dobra kawa jak i dobry ekspres nie są tanimi rzeczami.
A o jakim ekspresie piszesz Pietruszko? O ciśnieniowym czy przelewowym?

Troll-mam kawiarkę i mam dobry ekspres.I wybieram zdecydowanie kawę z dobrego ekspresu ciśnieniowego z młynkiem.

Picie wódki to jest wprowadzenie elementu baśniowego do rzeczywistości.
J.Himilsbach

2,955

Odp: błąd w myśleniu?
santapietruszka napisał/a:

Oooo, mój ulubiony forumowicz do nas zawitał, dziewczyny, klękajmy i radujmy się big_smile big_smile big_smile

Pietruszka, przestan bo sie rumienie neutral

santapietruszka napisał/a:

w poprzednim synek robił jakąś tam ozdóbkę, wybitnie podpisaną "dla taty" - mimo że panie doskonale wiedziały, że jego ojciec nie żyje. Na szczęście - nie zakumał, czasem autyzm to dobra rzecz... Ale ja miałam ochotę panie wychowawczynie pogryźć

Chyba niepotrzebnie. To ze Tata nie zyje, nie znaczy ze dziecko nie moze go kochac i przygotowywac dla niego prezentow.
Nie wiem ile dziecko autystyczne rozumie z otaczajacego swiata, ale z tego co gdzies tam obilo mi sie o uszy, to moze to byc wiecej niz widac na zewnatrz. Ale jak juz napisalem, takie "wirtualne" kontakty nie musza byc wcale zle i moga dziecku nawet pomoc przezyc pewne sprawy.

2,956

Odp: błąd w myśleniu?

Życie bez kawy byłoby zdecydowanie gorszej jakości

2,957 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-01-14 15:59:59)

Odp: błąd w myśleniu?
troll napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

w poprzednim synek robił jakąś tam ozdóbkę, wybitnie podpisaną "dla taty" - mimo że panie doskonale wiedziały, że jego ojciec nie żyje. Na szczęście - nie zakumał, czasem autyzm to dobra rzecz... Ale ja miałam ochotę panie wychowawczynie pogryźć

Chyba niepotrzebnie. To ze Tata nie zyje, nie znaczy ze dziecko nie moze go kochac i przygotowywac dla niego prezentow.
Nie wiem ile dziecko autystyczne rozumie z otaczajacego swiata, ale z tego co gdzies tam obilo mi sie o uszy, to moze to byc wiecej niz widac na zewnatrz. Ale jak juz napisalem, takie "wirtualne" kontakty nie musza byc wcale zle i moga dziecku nawet pomoc przezyc pewne sprawy.

Sęk w tym, trollu, że to były rzeczy przygotowane jako prezenty dla tatusiów. I on biedny nie wiedział, co ma z tym zrobić, kiedy wszystkie dzieci na hasło "A teraz idziemy dać prezenty naszym tatusiom" rzuciły się do stolików. gdzie siedzieli rodzice... To jakoś naprawdę mogły panie ominąć, uważam, mogły np. powiedzieć ogólnie, że "dajemy rodzicom" czy coś takiego i posłać dzieci łącznie do mam i tatusiów, a nie osobno. Zresztą to nie tylko moje zdanie, bo ja tam wcale nie byłam jedyna w takiej sytuacji smile

Inną zupełnie sprawą jest, że moje dzieci swojego pseudotatusia nie pamiętają w ogóle, bo ponieważ gdyż mamusia zmuszona była wykopać gościa za drzwi, jak córa miała niecały rok, synek dwa lata. Od tamtej pory tatuś widział się z dziećmi tylko raz, jak go mamusia zmusiła, żeby pojechał podpisać wniosek na dowody osobiste, musiała po niego zajechać, zawieźć jaśnie pana do urzędu i odwieźć z powrotem, a jaśnie pan marudził, że strasznie długo to trwa, a on się spieszy...  Potem był uprzejmy wziąć i zabić się po pijaku autem, dzięki czemu mamusia nie musi już główkować, co skłamać dziecku w odpowiedzi na pytanie "a gdzie jest mój tata i dlaczego do mnie nie przychodzi". Alimentów dzieci nie dostały od niego ani grosza (łącznie w chwili śmierci było tego coś 38 tysięcy zaległości, nie liczyłam dokładnie, bo nie korzystałam z funduszu alimentacyjnego i nie było mi to do niczego potrzebne, alimenty zresztą zostały przyznane wyrokiem zaocznym, bo nie miał czasu stawić się na żadną z 4 spraw), renty po nim również nie mają, bo jakoś tak zapomniał chyba na nią zapracować big_smile Na grób nie chodzimy, zresztą nawet nie wiem, gdzie jest pochowany.  Prezenty dla tatusia w tej sytuacji mijają się z celem smile


A co do kawy - właśnie kupiłam nowe łyżeczki, zapraszam big_smile
Gojka, to chyba ciśnieniowy ekspres był, taki, co cappuccino też w nim się robiło? Ja nie pamiętam, nie używałam, po prostu były mąż go zostawił, jak wyprowadzał się ostatecznie z domu i on sobie tak leżał gdzieś w kącie, a ostatnio syn go odkrył i sobie wziął big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

2,958

Odp: błąd w myśleniu?
gojka102 napisał/a:

Nie jestem w temacie ale wypowiem się o kawie bo jestem-niestety-koneserką.Napisałam "niestety" bo zarówno dobra kawa jak i dobry ekspres nie są tanimi rzeczami.
A o jakim ekspresie piszesz Pietruszko? O ciśnieniowym czy przelewowym?

Troll-mam kawiarkę i mam dobry ekspres.I wybieram zdecydowanie kawę z dobrego ekspresu ciśnieniowego z młynkiem.

De gustibus non est disputandum

Musiałbym zapytać o definicję określenia "dobry ekspres", bo piłem różną kawę z różnych ekspresów. Poczynając na dwóch modelach Saeco (ca. 3k pln/szt) z Kronungiem i Wosebą, przez nie wiem co z Siemensów i Franke na stacjach benzynowych (n/b w tej kategorii polecam Orlen), po czerwoną Lavazzę z małego i dużego prawie przemysłowego ekspresu Jura.
I stwierdzam, że tak naprawdę smakuje mi tylko Kronung (ale nie nowe smaki, tylko normalny, tradycyjny) z kawiarki. Po zrobieniu wlewam go do mojego ulubionego kubka z @ i czekam chwilę żeby osiadł muł. Piję ok 90% zawartości, a reszta do zlewozmywaka. Jak mam naprawdę czas i chcę żonie zrobić mega przyjemność, to biorę szklanki do machiato, ręczny spieniacz i robię taką kawę, że nigdy i nigdzie takiej nie piłem. Wprawdzie nie porównywałem tego z zawodowymi baristami, ale nigdy nie piłem lepszej kawy niż ta którą robię sam.

2,959

Odp: błąd w myśleniu?

Przerobiłam już kilka ekspresów.
Teraz mam Krupsa- takiego z wyższej nieco pólki.
Nie pijam kaw, októrych piszesz.Mam dostęp do kolumbijskich kaw.Dwukilowe opakowanie kawy niemielonej to połowa mojej pensji.
Ale znajomy sprzedaje trochę taniej.Moja ulubiona to Oma.Kiedyś piłam jeszcze La Brasiliana Marfisa-też niezła.

Picie wódki to jest wprowadzenie elementu baśniowego do rzeczywistości.
J.Himilsbach

2,960

Odp: błąd w myśleniu?

O, to nie moja liga. Ja jestem prosty chłopak, więc o takich luksusach nawet nie słyszałem big_smile

2,961

Odp: błąd w myśleniu?

Mój dorosły syn mi powiedział właśnie jakoś przedwczoraj, że jak chcę, żeby mi pokój w nowym mieszkaniu pomalował, to mam mu kupić jakąś superhiperekstrakawę, do której koty srają i dlatego jest taka superekstrahiper i za bodajże 240 zeta za 100g big_smile

Zaproponowałam, że ponieważ gdyż itp. jestem biedna, to mogę mu zaoferować jedynie kota, który mu nasra do kawy... no więc jutro malujemy, stanęło na zwykłej Primie big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

2,962

Odp: błąd w myśleniu?

To ja też prosta kobieta jestem.Nie słyszałam o kawie do której srają koty. smile
Znam kopi luwak-to taka kawa,której całymi ziarnami karmi się łaskuny i z jego kupy wydobywa się ziarna.No,może łaskun trochę do kota jest podobny:)
Ale to chyba nie ta bo kopi luwak kosztuje ponad tysiąc euronów za kg smile

Picie wódki to jest wprowadzenie elementu baśniowego do rzeczywistości.
J.Himilsbach

2,963

Odp: błąd w myśleniu?
gojka102 napisał/a:

To ja też prosta kobieta jestem.Nie słyszałam o kawie do której srają koty. smile
Znam kopi luwak-to taka kawa,której całymi ziarnami karmi się łaskuny i z jego kupy wydobywa się ziarna.No,może łaskun trochę do kota jest podobny:)
Ale to chyba nie ta bo kopi luwak kosztuje ponad tysiąc euronów za kg smile

Gojka, to może ta. Szczerze mówiąc, umysł mi się wyłączył, nie przetworzyłam kawy po sraniu, aż takim kawoszem nie jestem big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
gg 63442251

2,964

Odp: błąd w myśleniu?

Podobno jeszcze droższa-Black Ivory-jest z kupy słonia.
Ja pierdzielę-jest się czym zachwycać smile

Picie wódki to jest wprowadzenie elementu baśniowego do rzeczywistości.
J.Himilsbach

Posty [ 2,927 do 2,964 z 7,630 ]

Strony Poprzednia 1 76 77 78 79 80 201 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » błąd w myśleniu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016