Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 202 ]

39

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Widzę, że ciężki temat... Zamierzam dołączyć do rozważań.
Otóż mój problem polega na braku orgazmu, a mianowicie... taki niepełny orgazm. Właściwie nie wiem czy orgazm pochwowy kończy się tak samo jak łechtaczkowy? Odwiecznym moim pytaniem jest JAK WYGLĄDA ORGAZM (pochwowy)? Co wtedy czujecie? Może na podstawie Waszych odczuć dowiem się, czy to co ja czuję jest orgazmem czy nie....
Czuję takie uczucie niepełności, braku spełnienia, tak, jakby jeszcze trochę, jeszcze i w końcu chyba nie miałam w ogóle tego orgazmu. Dziwne sad

Pozdrawiam, Klaudia
Reklama
Zobacz podobne tematy :
Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

hej;)
ja mam podobny problem.. nigdy nie mialam orgazmu pochwowego, ale za to łechtaczkowe- 'od ręki' z tymi nigdy nie mialam problemu. Z reguły przy każdym stosunku wydaje mi się, że jestem o krok od orgazmu ale nie wiem co wtedy robić, napiąc się? Jeśli tak to w jaki sposób? Dodam że przy orgazmach łechtaczkowych ZAWSZE muszę być napięta, inaczej nie da rady..

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

mona09 a możesz opisac jakie to uczucie mieć orgazm pochwowy?

Reklama

42

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

no własnie....... ja rowniez zeby osiagnac orgazm lechtaczkowy w momencie szczytu musze napinac miesnie bo tylko wtedy dojdę :-)
jak jest w przypadku pochwowego.... nie wiem nie mialam jeszcze pełnego stosunku hehehe zonk! ;-)
ale jestem z partnerem od dluzszego czasu i final tuz tuz.....
wiec jak to jest.
jak wyglada orgazm pochwowy i czy tez wtedy napinanie miesni, sciskanie pochwy powoduje pojawinie sie orgazmu?

pozdrawiam wszyskich ;-)

Zapraszam każdego fana cięższej muzyki do "Kącika mrocznych duszyczek" w dziale nasza społeczność! Niech moc rocka będzie z Wami! :-) http://www.netkobiety.pl/t26355.html

43

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Ja w swoim życiu miałam trzech partnerów seksualnych, tym trzecim jest mój mąż.
Powiem wam szczerze,że ja mam wszystkie możliwe orgazmy.
Łechtaczkowy, przez dotyk ręką, pochwowy,przez miłość francuską.
Nie mam z tym najmniejszego problemu smile

Jest tu jakaś kobieta,która ma też tak jak ja, orgazm w każdej postaci ? smile

Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka. (Jan Paweł II)
      Łukaszek 14.10.2010 , 2.570kg , 50cm smile
             MOJE SZCZĘŚCIE !!!
Reklama

44

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Przeczytałam wszystkie Wasze wypowiedzi i są bardzo interesujące smile W swoim życiu przeżyłam orgazm łechtaczkowy i pochwowy ... I tu Was zaskoczę. Z poprzednim partnerem przeżywałam tylko łechtaczkowy no nie powiem jest bardzo przyjemny ale mało satysfakcjonujący? Chyba to słowo będzie odpowiednie. Gdy dochodziłam w ten sposób (łechtaczką) było dobrze ale po ty sex to już nie to samo ... po długich próbach wszystko mnie bolało i wolałam już udawać (orgazm) i mieć to z głowy... Z obecnym partnerem mogę szczerzę powiedzieć chyba dochodzę więcej razy pochwowo niż on ... Jak to możliwe? Podczas jednego stosunku może dojść kilka razy. Chyba znalazł na mnie sposób. Uwielbiam dziki sex.. nie nawiedzę jak się do mnie mówi i pyta ''czy jest mi dobrze'' więc mu o tym powiedziałam. Rozkojarzyło mnie to i nie pozwoliło dojść. Moja rada bądź szczere próbujecie wszystkiego czego sobie wymarzyłyście. Ktoś wyżej powiedział, że kobiety o tym nie rozmawiają i się nie chwalą. No to chyba nie jestem kobietą 100 %. Ja o tym rozmawiam nawet bardzo dużo z partnerem, kolegami, koleżankami i znajomymi. Dowiaduję się setki ciekawych rzeczy i przydatnych w łóżku. Np. wiem że niektóre moje koleżanki/ znajome dochodzą tylko wtedy gdy maja adrenalinę np uprawiają sex w miejscach publicznych albo tam gdzie jest możliwość przyłapania na gorącym uczynku. Pewnie większość z Was będzie uważało to za ohydne i nigdy tego nie spróbuje bo każda kobieta jest inna ...
Ktoś zapytała jakie to uczycie jak się ma pochwowy... Hmmm ja opisałabym go tak. jakieś kilka sekund przed jego dostaniem czuje zgromadzoną energie tam na dole po chwili cała się rozchodzi po ciele że mam ochotę wrzeszczeć  po czym cała się strzęsę. Zdarzały mi się kilka razy zawroty głowy przed orgazmem.
Nie wiem czy to ważne ja np jestem biseksualna ... i metoda na orgazm bez faceta ? Obejrzyj sobie porno ale dobre jakieś ze smakiem takie jakie lubisz... uruchom swoją wyobraźnie wyobrażaj sobie sobie w niektórych scenach i delikatnie stymuluj łechtaczkę aż do górowania.
Widziałam tego pytania o pozycje... Moja ulubiona to od tyły ale tu taka uwaga poproś faceta żeby dociskał twój tyłek i zmieniał kąty włożenia kiedy poczujesz że " trafił" powiedz mu. Przecież on nie czyta w Twoich myślach... Pozycję tą możesz urozmaicić poprzez poniesiecie jednej nogi do góry (wyprostować)   albo np położyć głowę na poduszce. Próbujecie smile Dla kobiet które nie mogą dojść polecam kazać partnerowi osiąść na kanapie żeby jego ciało było pod kątem 90 stopni wtedy do dosiadasz.. Spróbuj poruszać się na boki do przody i tyło w górę i w dół na początku rób to powoli musisz poczuć jak ci najlepiej stopniowo przyspieszaj trafiając w punkt gdzie ci najprzyjemniej. Jeżeli braknie Ci sił a jest Ci dobrze połóż ręce partnera na  biodra i pomoże ci się podnosić. Uważam, że to jedna z lepszych pozycji na orgazm. Już nie mówię o jej walorach patrzenie na ukochana osobę i pocałunki. Partner może bawić sie Twoimi sutkami pieścić je i całować a także może ręką stymulować Twoja łechtaczkę. Pamiętaj, że musi robić to ostrożnie, bo gdy nie będziesz zbyt dobrze nawilżona lub gdy będzie trwało to zbyt długo może to dawać odwrotny efekt.
Mam nadzieje, że swoja wypowiedzią komuś pomogę smile powodzenia

45

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Mi się zdarza dojść pochwowo, ale raczej łechtaczkowo.
Tego pochwowego jednak nie okreslilabym jak koffanie222, tylko po prostu u mnie to tak, ze jest mi bardzo cudownie, cieplutko tam , czuje wielka rozkosz ( nawet nie umiem jej opisac slowami jak niektore kobietki ) no i opadam z sil smile nic wiecej, nie czuje tego na calym ciele, ale jest cudnie.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

46

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Ja niestety jeszcze nie osiągnęłam orgazmu pochwowego, myślę że wynika to z tego, że oboje nie jesteśmy doświadczeni. Nasz stosunek raczej kończy się jego orgazmem ale pod warunkiem, że w ogóle dam radę wytrzymać, bo czasem jednak mnie boli. Nie daje rady w pozycjach gdzie panis wchodzi głęboko np na pieska, na jeźdźca( odchylona do tyłu), czy z nogami do góry bo wtedy boli mnie dół podbrzusza... Jak na razie najlepsza pozycja dla nas to łyżeczka, ale jednak zaczyna mi się ona nudzić, a przy pozycji klasycznej mój partner szybko dochodzi. Tak więc, dla mnie to na razie walka... ale mam nadzieje, że z czasem będzie mi łatwiej. Problem w tym, że nie mamy też za wielu okazji do zbliżeń więc często mamy długie przerwy...
Ale za to nie mam problemu z osiągnięciem orgazmu łechtaczkowego, dla mnie każdy jest inny. Lubie jak chłopak robi mi minetę, wtedy też osiągam orgazm, bardzo lubię ocieranie się o mojego chłopaka wtedy najszybciej dochodzę tongue
Ciekawy wątek, wychodzi, że każda z nas ma jakieś problemy, jedne mają orgazm pochwowy a inne łechtaczkowy  wink Zazdroszczę tym, które moga osiągnąć każdy orgazm smile

47

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Nie mogę się zgodzić że orgazm pochwowy jest wymyślony.Taki orgazm miałam tylko raz w życiu - kiedy mój mąż trochę zaniemógł.Nie spieszył się więc dotykał i pieścił  - a do orgazmu "doprowadził" mnie palcem !!!!I tylko ten jeden raz miałam pochwowy orgazm.To może cenna informacja dla mężczyzn którzy umartwiają się wielkością swojego członka.Nie rozmiary są ważne,technika ale cierpliwość ,skupienie się na partnerce.Zadbanie o jej komfort psychiczny aby czuła się dobrze i bezpiecznie.Mężczyżnie nic nie jest w stanie przeszkodzić ,kobiecie wystarczy że zmarzną stopy i już po seksie.
   Orgazm pochwowy w moim przypadku dłużej trwał...
   Kiedyś miałam kobiecy wytrysk - też tylko jeden raz ...
Innym razem mężczyzna doprowadził mnie do takiego stanu że się rozkleiłam tj popłakałam.

48

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
daria1968 napisał/a:

Nie mogę się zgodzić że orgazm pochwowy jest wymyślony.Taki orgazm miałam tylko raz w życiu - kiedy mój mąż trochę zaniemógł.Nie spieszył się więc dotykał i pieścił  - a do orgazmu "doprowadził" mnie palcem !!!!I tylko ten jeden raz miałam pochwowy orgazm.To może cenna informacja dla mężczyzn którzy umartwiają się wielkością swojego członka.Nie rozmiary są ważne,technika ale cierpliwość ,skupienie się na partnerce.Zadbanie o jej komfort psychiczny aby czuła się dobrze i bezpiecznie.Mężczyżnie nic nie jest w stanie przeszkodzić ,kobiecie wystarczy że zmarzną stopy i już po seksie.
   Orgazm pochwowy w moim przypadku dłużej trwał...
   Kiedyś miałam kobiecy wytrysk - też tylko jeden raz ...
Innym razem mężczyzna doprowadził mnie do takiego stanu że się rozkleiłam tj popłakałam.

Też kiedyś popłakałam się, ale ponoć u kobiet to dobry stan, znaczy, że było cudownie smile
Z tym, że ja na początku zdziwiłam się czemu płaczę wink

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

49

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Jeśli nie możecie dojść z mężczyzną to spróbujcie z kobietą ooo tongue.
ja potrafie mieć obydwa orgazmy, obydwa fajne smile Czasem się zastanawiam jak to możliwe aby nie osiągać orgazmu, może ta druga osoba wcale Was nie pociąga ?? Może dobraliście ją bardziej ze względów uczuciowych, a fizycznie Was nie kręci ??

Pamietam jak byłam z facetem i jego najgłupsze pytanie po seksie brzmialo "czy miałaś orgazm" Wkurzało mnie, że on tego nie potrafił tegowyczuć.
Teraz jestem z kobietą i przed nią nic sie nie ukryje, wie czy miałam orgazm czy nie i czy był intensywny....a to chyba stąd że potrafi się skupić na mnie ... a nie tylko na sobie.

50

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
sunrise napisał/a:

Jeśli nie możecie dojść z mężczyzną to spróbujcie z kobietą ooo tongue.
ja potrafie mieć obydwa orgazmy, obydwa fajne smile Czasem się zastanawiam jak to możliwe aby nie osiągać orgazmu, może ta druga osoba wcale Was nie pociąga ?? Może dobraliście ją bardziej ze względów uczuciowych, a fizycznie Was nie kręci ??

Pamietam jak byłam z facetem i jego najgłupsze pytanie po seksie brzmialo "czy miałaś orgazm" Wkurzało mnie, że on tego nie potrafił tegowyczuć.
Teraz jestem z kobietą i przed nią nic sie nie ukryje, wie czy miałam orgazm czy nie i czy był intensywny....a to chyba stąd że potrafi się skupić na mnie ... a nie tylko na sobie.

Myślę, że nie u każdego tak jest. Mój były nie był nawet w moim typie, był raczej brzydki, ale umiał mi zrobić dobrze, a czemu ? Bo byłam zakochana w nim. U mnie seks łączy się z miłością, to pewnie dlatego smile Dlatego właśnie nie chodziło czy ma super fizyczność, tylko zakochiwałam się i wcale nie musiał być przystojniakiem, a wtedy przyjemność seksualna sama przychodziła.
No choć przyznam, że obecny ukochany to ciacho, ale też przede wszystkim patrzyłam na charakter, tym bardziej, ze poznałam przypadkiem przez net i na początku fotki nie widziałam. Ja dochodze praktycznie zawsze, ale jak widać nie jestem szczęśliwczynią, ktora moglaby często dochodzić pochwowo, choć kto wie trening czyni mistrza, więc możę kiedyś. Jak na razie bardzo dobrze mi jest jak facet jest we mnie, ale żebym tak doszła, to musiałabym się napocić i naprawde dlugo tak kochać, jak doszlam pochwowo , to chyba tylko na jeźdzca i trwało to długo smile No, ale taki nasz kobiet urok ,każda z nas jest inna, nie ma co uogolniac.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

51

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

No wlasnie ale zakochanie idzie w parze z tym, że ktoś pociaga Cie seksualnie.  Bo jeśli nie ma tej "chemi" to i nie będzie orgazmu... przynajmnie ja tak uważam.
Zdażało mi się poznć kogoś bardzo fajnego, mieliśmy o czym rozmawiać, mogliśmy się wspólnie pośmiać, spędzać fajnie czas ale nie było tego czegoś... nie iskrzyło fizycznie.

Ale za to miałam inaczej tz poznałam osobę ktora mnie na maxa wkurzała i irytowałą...a mimo tego czułam wręcz potrzebe bliskości. No i rzeczywiście w życiu trochę się kłóciliśmy ale w łóżku była dzika namiętność smile))

więc jeśli ktoś pisze "mam kochanego faceta , ale w łóżku jest kiepsko" to jest ewidentny brak "chemi" hmm...dla mnie tz. związek z rozsądku.
Oczywiście nie chce nikogo urazić, mówie tylko przez pryzmat swojego życia smile

pozdr.

52 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-02 02:50:41)

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

No tak, powiedzmy tak, czasem zdarzało mi się, że ktoś nie podobał mi się fizycznie np ten były , więc początkowo nie był dla mnie przyciągający, nie podobał mi się wizualnie, ale jak dałam mu szansę, by go poznać i zaczął mi się jego charakter podobać co jest najważniejsze, to wtedy zakochałam się i automatycznie zaczął mnie pociągać, bo wiadomo jak już zakochamy się, to jest ten pociąg - nawet jak na początku nam się facet nie podobał, chcemy go od tej pory ciągle dotykać, kręci nas, mimo że cudem świata nie jest smile Chyab dużo kobiet tak ma, choć wiadomo sa też takie , które nie dają szansy temu, który na początku nie spodoba im się, bo uważaja, że musi być ciacho.
Oczywiście mogłóby też być tak, że mimo fajnego charakteru nic bym do niego nie poczula - no wiadomo serce nie sluga.

Rozumiem sunrise, masz rację, jeśli na dłuższą metę jest beznadziejnie w lozku, to nie ma tej chemii i to bardziej zwiazek z rozsadku. Ja nie powiem z wlasnych doswiadczen, bo zawsze jak bylam z facetem to kochalam go i byla chemia i super w lozku, a moj obecny jest 2 partner. Poza tym jak juz sie kocha to raczej zawsze jest chemia smile chyba ze ktos kocha miloscia braterska tongue no ale nie wyobrazam sobie takiego związku, bo nie potrafiłabym być z kimś kogo nie kocham, takich facetow zawsze odrzucalam, nie moglabym kogos tak zranić, a po drugie sama nie byłabym w tkaim związku szczesliwa . No ale u mnie milosc jest, chemia jest, wiec wiesz smile Chociaz niby ludzie mogą zle dobrac sie seksualnie, ale ja widocznie mialam to szczescie, ze latwo potrafilismy sie zadowolic, moze dlatego naiwnie pewnie keidys myslalam, ze jak juz sie kocha, to zawse bedzie dobrze w lozku wink no ale chyba nie, bo mogą też być roznice temperamentow. No ale to nie znaczy, ze beznadziejnie im w lozku.
W sumie na poczatku to jeszcze uwazam wiadomo nie musi byc ochow i achow, ale z czasem juz powinno byc lepiej
jeszcze co do tych orgazmow to uwazam, ze kobiet moze dlugo nie miec z partnerem orgazmow i mimo tego go kochac i jest ta chemia, po prostu niektore ciezko go osiagaja
ale masz racje jezeli nie ma zadnej przyjemnosci z sexu , a zwiazek juz trwa troche i po prostu zero przyjemnosci, tylko niezadowolenie, to raczej kiepsko.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

53

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Witaj!
Poznaj najpierw swoje ciało sama i zacznij je lubieć. Jeśli czujesz sie idiotycznie gdy się sama dotykasz i stymulujesz, to masz jakiś problem sama ze sobą, albo blokadę. Polecam zamówić sobie parę zabawek, np. wibrujące jajko. Potem obejrzyj sobie najpierw dobry film pornograficzny, gwarantuję Ci, że ochota przyjdzie szybko. Ważny jest też dobry żel intymny (na sucho dużo tracisz na przyjemności), możesz go zamówić razem z zabawkami. Wibrującym jajkiem stymuluj sobie okolice łechtaczki, zacznij od małych wibracji, te najszybsze mogą być na początek nieprzyjemne. W głowie poleci ci kino z filmu, który wcześniej obejrzałaś, albo oglądaj i stymuluj się jednocześnie. I odpręż się, daj się ponieść fantazji. Gwarantuję Ci taki odlot, że będziesz sztywna jak deska i wyć do księżyca ;-P Sprawdzone! Działa zawsze i uwaga -. uzależnia ;-P



paulidoll napisał/a:

mam prawie 22 lata i o 6lat starszego faceta z którym jestem w związku już dobrze ponad rok... za sobą w sumie 5 partnerów seksualnych w tym... 4 prawiczków...(!) nigdy nie mialam orgazmu, żadnego. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jakie to uczucie. Dziewica nie jestem od dawna a taki seks bez "finiszu" staje się coraz to bardziej frustrujący z uplywem czasu, tym bardziej, że widze i wiem od partnera że jestem "rewelacyjna" "dzika"  Jemu dobrze i to ja zostając "z niczym" pytam "jak było?" (odwrócenie ról?) ostatnio jestem już naprawde zazdrosna...
Sama też nigdy nie doszłam, inna to kwestia że poprostu nie potrafie sie masturbować...przyjemność się nie poteguje, a ja czuje sie idiotycznie...
Nie wiem już naprawde czego to jest kwestia... niby teorie, pozycje, co i jak działa mam w małym palcu, a w praktyce...... smutno mi.
Macie może jakieś rady? albo któras z was ma podobnie??

p.s jesli juz moge cos ja poradzić to jednak uwielbiam i polecam pozycje na "łyżeczki" (od tyłu), a najważniejszą w niej rzeczą jest to żeby całego ruchu nie pozostawic mężczyznie tylko współpracować, tzn, rytmicznie nasuwać sie na jego członka wraz z tym jak on wchodzi w pochwe... dobrze jest tez jak kobieta w tej pozycji leży niemal pod kontem prostym do faceta. Miłego wypróbowywania wink

54 Ostatnio edytowany przez centka85 (2011-05-13 21:04:36)

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
november napisał/a:

Orgazm "pochwowy" to przeżytek wymyślony przez Freuda.

Nie zgodzę się z tą wypowiedzią, ponieważ doświadczam dwóch typów orgazmu i jestem pewna, że mogę też dojść przez samą stymulację sutków.
Do niedawna byłam uzależniona od orgazmu łechtaczkowego a to z tego względu, że masturbuję się od 4 roku życia i nigdy, podczas masturbacji, nie penetrowałam pochwy. Wytworzył się nawyk a mózg nauczył się dawać mi orgazm poprzez stymulację łechtaczki (choć przyznam, że kilka razy podczas stymulacji łechtaczki miałam orgazm pochwowy, ale mnie on nie zadowala tak jak łechtaczkowy).
Moc orgazmu, jak i czas dojścia, jego łatwość, zależą oczywiście od wstrzemięźliwości, u niektórych kobiet od cyklu, ale pomijacie dziewczyny jeden BARDZO ważny aspekt- mężczyznę. Facet musi być seksowny dla was. Musi. Ja miałam 5 partnerów seksualnych w życiu i powiem wam, że np. z moim byłym dochodziłam jak chciałam. Wszystko było tak zboczone, czułam się jak gwiazda porno. Robiliśmy to wszędzie. Dochodziłam w każdej pozycji a to co on mi robił oralnie mmm. Teraz mam fajnego faceta, o wiele przystojnieszego od byłego, ale klops... nie wiem czemu, dochodzę tylko na nim (przez rok doszłam tylko dwa razy będąc na plecach). Być może inaczej go postrzegam. Ochotę na niego mam dużą. Jak go 2 dni nie widzę to się moczę myśląc o nim, ale on raz, że dużo musiał się nauczyć (był kłodą; teraz jest lepiej) to dwa- jak dla mnie ma za dużego penisa. Teraz i tak jest już lepiej. Na początku stosunek był prawie niemożliwy. Nie wiem dlaczego dojście z nim w innych pozycjach sprawia mi trudność. Czasami jestem bardzo napalona, bardzo mokra. On liże mi sutki i ręką pieści a jak już wejdzie to podniecenie spada. Dochodzę, ale chciałabym, żeby to podniecenie bylo utrzymane w trakcie stosunku.

No ale do rzeczy- jak się wygnę na nim, kiedy mam łechtaczkowy to często udaje mi się połączyć łechtaczkowy z pochwowym i mam wytrysk. Zalałam wszystkie łóżka i prześcierdła. Często mi się to zdarza i prawie tracę przytomność z rozkoszy i energii. Pochwowy jest zupełnie inny- czuć go w pochwie, tak wewnętrznie i potem, przynajmniej mi, pochwa pulsuje i czasami przed orgazmem albo po, jeszcze idą takie fale płynów i mój chłopak je czuje (mówi, że czuje falę jak idzie i że jest jeszcze cieplejsza niż normalny mój płyn).

Kocham mojego chłopaka, ale chciałabym dochodzić z nim w innych pozycjach, bo w kółko dochodzenie na nim jest nudne (a kochamy się czasami 4 razy dziennie, od roku...). Facet ma lepiej, bo jego łechtaczka zawsze jest stymulowana a nasz lata gdzieś w powietrzu, do tego lata masturbacji nie przyzwyczaiły pochwy, że ona też może dać orgazm i tu jest mój problem, myślę. Chciałabym tak facet obracać moim partnerem i dochodzić raz tak, raz tak. No ale coś za coś. Ja mogę dojść podczas stosunków te 6 razy dziennie (licząc 1 orgazm na stosunek) a mojemu chłopakowi stanie i wytrzyma te 6 stosunków, ale dojdzie maks 3 razy męcząc się a ja jak już wejdę w fazę to strzelam orgazmami.

Naprawdę dużo zależy od dobrania się partnerów i nie tyle chodzi o temperamenty to o to, że partner musi być dla nas seksowny. Jak was nie podnieca facet po kilku dniach widzenia to szukajcie nowego. Szkoda tracić czas, który mógłby być wypełniony orgazmami.

W ogóle jak sobie przypomnię jak się zaczęliśmy spotykać... On leżał speszony w łóżku jak dziecko a faję miał tak wielką, że to taki groteskowy obraz był. Nie całował ciała, nic. Ja go całowałam i tak się nauczył, że dotknięcie mojego sutka może spowodować, że się zmoczę. Naprawdę jak go nie widzę kilka dni i się spotkamy albo sama myśl, że jest blisko stymuluje całe moje ciało. Nie muszę go dotykać, żeby być podnieconą.

Mnie podniecają zboczone sytuacje. Z byłym bzykaliśmy się na uczelni. To był taki w ogóle zakazany owoc. A tu wiadomo- dom, seks kiedy się chce, nie ma takiego napięcia. Oczywiście nie narzekam. Wolę stabilny i pewny układ niż życie na krawędzi, tylko dla samego seksu. To nie jest warte.

Tylko, żeby odczuwać prawdziwą rozkosz to trzeba się wyzbyć kompleksów a kobiety mają ich mega dużo. A tu cellulit a tu włosek a tu gruba dupa a tu flak na brzuchu. Skoro facet się z wami bzyka to nie ma dla niego to znaczenia. Ważne, że w tym danym momencie chce was i stoi mu, bo ma was. Czerpcie z niego ile się da. Mnie podnieca jak mój chłopak jęczy. Jego oddech, jego twarz podczas stosunku. Poza tym nagrywamy się. To też podnieca. Sposobów jest wiele, ale jak czujecie się przy swoim seksualnym partnerze zażenowane to czas go jak najszybciej zmienić. To jak seks o suchej pochwie haha.

Mój chłopak właśnie pisze, że ogląda zdjęcia nasze i pisze: "fajne są też jak na plaży jesteś i słońce się mieni w falach" a ja leżę w łóżku i piszę o łechtaczkach, penisach i orgazmach.

Skoro o zdjęciach mowa to na przykład przypomniało mi się, że nas bardzo podnieca jak jesteśmy gdzieś w miejscu publicznym i ja pokazuję cycki a on faję haha. Brzmi fatalnie, ale warto spróbować. Naprawdę same możecie nie wiedzieć co was podnieci. Nie wstydźcie się. Jeśli będziecie myśleć, że to żenada to nic fajnego nie wyjdzie.

Seks na polu, w lesie... super.

Mnie np. bardzo też podnieca jak delikatnie całuję usta mojego chłopaka. ale to akurat tego. Całowanie byłych, czy niedoszłych tak mnie nie kręciło. Facet musi nam pasować. Zapach, charakter. Facet musi być seksowny i tyle. Mi się np. bardzo podoba, że nawet jak widujemy się codziennie i jadę do niego do domu to on, jak to mówi, robi sobie trwałą. W drzwiach piszczy, że ledwo zdążył się przyszykować. Podoba mi się to, że się stara. Goli się tu i ówdzie. Chce mi się podobać a nie jak typowy polski facet- czeka na wygoloną laskę a sam zarośnięty (no chyba że któraś lubi to wtedy ok). Czasami w aucie się podniecamy. Tak się po prostu spasowaliśmy a już trochę się nabzykaliśmy w tym związku i nadal mnie kręci tak samo.

Dobra, powoli się zbieram, żeby go ukochać : D

55 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-13 19:10:41)

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

No jasne, że facet musi być dla nas seksowny, to logiczne smile  Ja jak nie widzę się z facetem tydzień czy dwa, co jak pisałam niestety jest częste to oczywiście bardzo brakuje mi naszego seksu ;-)
Mogę dotykać swoją na myśl o nim i jest to wspaniałe.
Mój były mimo że nie był przystojny tez mnie kręcił, moje uczucie do niego tak sprawiało, "wyładniał" w mych oczach.

Zgadzam się, że wiele kobiet nie odczuwa pełnej satysfakcji z seksu przez swoje kompleksy. Dlatego mimo że nie jestem super piękna, to się ich pozbyłam. To naprawdę pomaga i czuję się o wiele atrakcyjniej. Gdy jestem obok ukochanego liczy się tylko ten jeden moment, to , że nasze ciała są blisko.
Ostatnio też próbowaliśmy nowej pozycji i bardzo mnie to kręci, każdy ruch sprawiał, że praktycznie jęczałam, coś cudownego.

Mnie akurat nie podnieca pokazywanie cycków w miejscu publicznym. Dlatego nie zamierzam tego robić. Poza tym nie chcę, by widział je ktokolwiek inny niż mój facet, są zarezerwowane tylko dla niego. A kolejna sprawa w miejscach publicznych też są dzieci . Seksu na łonie natury doświadczyłam, ale tylko ,gdy wiedziałam, że jest to miejsce nieuczęszczane.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

56 Ostatnio edytowany przez centka85 (2011-05-13 21:04:08)

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
truskaweczka19 napisał/a:

Mnie akurat nie podnieca pokazywanie cycków w miejscu publicznym. Dlatego nie zamierzam tego robić. Poza tym nie chcę, by widział je ktokolwiek inny niż mój facet, są zarezerwowane tylko dla niego.

Haha. No ja tak samo. Chodzi o samą świadomość, że ktoś mógłby przyjść. Nie pokazuję ciała na deptaku, bo wtedy znałabyś mnie z każdego serwisu informacyjnego. My ostatnio fotografowaliśmy akty na plaży a że to był poniedziałek rano to nikogo nie było, ale była świadomość, że ktoś może przyjść. Kiedyś kochaliśmy się w szczerym polu. Z każdej strony mogł ktoś nadejść czy nadjechać polną dróżką. Ja jestem zazdrosna i mój chłopak też i to bardzo (o mało się nie rozeszliśmy przez to, bo on ubzdurał sobie, że go zdradziłam, ale to temat na inną rozmowę, pewnie o syndromie Otella). A jaka to była pozycja? Mój się już szykuje : P

A tak w ogóle, jak tu weszłam pierwszy raz i przeczytałam twój post (jeden z nich) to myślałam, że to ja pisałam, ale nie przypominałam sobie nicka i tego, że kiedykolwiek byłam na netkobietach.

57

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

No taka pozycja, że ja jestem na plecach, on tak po boku i biorę nogę do góry i on wchodzi. Ciężko to dokładnie wyjaśnić smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

58

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
truskaweczka19 napisał/a:

No taka pozycja, że ja jestem na plecach, on tak po boku i biorę nogę do góry i on wchodzi. Ciężko to dokładnie wyjaśnić smile

I co, miałaś wtedy pochwowy? W sumie to wątek o pochwowym więc pytam. Ja dzisiaj z rana chciałam dojść na plecach, ale coś mi nie idzie. Nie wiem czemu. Kiedyś (nie chcę pisać z innymi... ale tak jest) dochodziłam bez problemu. Nie mogłam, mimo że było mi przyjemnie, ale nie czułam narastającego podniecenia. Wskoczyłam na niego, parę ruchów i trach- miałam taki wytrysk... Miałam łechtaczkowy w połączeniu z pochwowym. Padłam.

59 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-15 21:44:13)

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
centka85 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No taka pozycja, że ja jestem na plecach, on tak po boku i biorę nogę do góry i on wchodzi. Ciężko to dokładnie wyjaśnić smile

I co, miałaś wtedy pochwowy? W sumie to wątek o pochwowym więc pytam. Ja dzisiaj z rana chciałam dojść na plecach, ale coś mi nie idzie. Nie wiem czemu. Kiedyś (nie chcę pisać z innymi... ale tak jest) dochodziłam bez problemu. Nie mogłam, mimo że było mi przyjemnie, ale nie czułam narastającego podniecenia. Wskoczyłam na niego, parę ruchów i trach- miałam taki wytrysk... Miałam łechtaczkowy w połączeniu z pochwowym. Padłam.

Nie miałam. Pochwowy miałam, gdy byłam na nim, bo często podczas seksu zmieniamy pozycje. Było cudownie.
Gdy on jest na mnie też nie mam pochwowego, z byłym to samo. Widocznie taka moja natura.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

60

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Nam się na 30 łechtaczkowych udaje 1 pochwowy.... wink

Recepta: duzy zołądz, penis odchyjacy sie do przody, próba od tyłu 4-5 cm penetracji.

61

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
leelaa napisał/a:

I co wy drogie kobiety i drodzy mężczyźni na to? Kobiety przytulam solidarnie i zachęcam do uświadamiania swoich partnerów, a mężczyzn namawiam do większego myślenia w zakresie obopólnego orgazmu i kieruję do uczuć takich jak współczucie, staranie się, lojalność.

Co ja (mężczyzna) na to? Za bardzo ulegacie presji środowiska. Tej z 'męskich' pornosów również (czyż to nie na nich kobieta zawsze efektownie jęczy i szczytuje?). Masz za złe mężczyznom, że szybciej dochodzą? A kobiety mogą mieć za to wielokrotny orgazm. I co z tego? Czy mam się obrażać? Nie. Różnimy się i tyle. Faceci też mają różne problemy, tylko są bardziej na tym polu skryci i nie przyznają się do nich.

Moja partnerka nie ma orgazmu 'pochwowego'. A wyczekuje tego jak gromu z jasnego nieba (a nie robi absolutnie nic w tym kierunku). Fakt, że bez większego problemu jestem w stanie doprowadzić ją swoimi paluszkami do kilku orgazmów pod rząd nic dla niej nie znaczy. Woli pomasować się sama niż kochać ze mną - m.in właśnie przez to (jak przypuszczam), że nie dochodzi pochwowo. Po prostu wszystkie jej koleżanki twierdzą, że dochodzą i wydaje jej się, że to moja wina. Oczywiście staram się coś zmienić, ale ona po prostu nie pozwala na jakiekolwiek zmiany uznając, że skoro nie ma orgazmu, to go mieć nie będzie...a przynajmniej nie ze mną.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

62

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
Vegeta napisał/a:

To ja moze powiem jak ja doprowadzam swoja parnerkę do orgazmu. Najpirw czekam na nią mam juz wszystko przygotowane kwiaty swiece i muzykę. Staram sie ją zaskoczyć zeby się nie spodziewała.Następnie całuje ja i pieszcze ręką ale nie w intymnych miejscach na poczatku. pozniej sciagam z siebie koszule dalej ja pieszcze i powoli rozbieram. Gra wstepna musi trawc przynajmniej 15 minut. Wiec sie nie spiesze. mówie ze ją kocham ze jest piękna patrzac jej głeboko w oczy. Następnie sciagam jej stanik i pieszcze cycuszki jezyczkiem a ręką przez majtki pieszcze muszelke i wenetrzną strone ud. Lubi to bo widze jak wierzga nastepnie całuje jej brzuszek i schodze nizej. sciągam majteczki i pieszcze ja jezyczkiem i kłade jedna reke na jej cycuszkach.Robie jej pakcowke i czekam az bedzie wilgotna. staram sie ugiac palec do gory i symulowac punkt g.Całuj ja w tym czasie w usta. Gdy widze ze parnerka juz jest gotowa to sciagam spodnie i majty i wyjmuje interes. łacze razem jej nogi i kłade na moich ramionach. nastepnie penetruje ją głeboko po 10 minutach ma orgazm. I wtedy ona z wdziecznosci robi mi loda i kończe w jej ustach.

mmmm...chyba narobiłeś mi ochoty, co się często nie zdarza! smile Twój sposób jest boski!!!!!

63

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Nie ma żadnego "przepisu" na orgazm. To zależy przede wszystkim od stopnia rozluźnienia, pozycji seksualnej, tip.
Najlepiej by było jakby Twój chłopak zrobił taką grę wstępną by doprowadził cię do orgazmu, zanim w Ciebie wejdzie smile
A co do pozycji, to chyba standardy są najlepsze, tzn/ misjonarska, na jeźdźca, ale trzeba też przy wyborze pozycji uwzględnić wielkość członka smile

Nie wiem czy istnieje cokolwiek, bo przecież nie zaznałam nicości. Zatem poddaję w wątpliwość to co jest, bo nie widzę tego, czego nie ma :-)

64 Ostatnio edytowany przez Beechman (2011-05-29 14:39:46)

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Polecam zapoznać się z kursem:
"Sensual Awakenings - White Tiger Tantra DVD Course"

Na tych filmach znajdziecie kilka opinii oraz informację, czym jest White Tiger Tantra.
Materiał w języku angielskim.
[pamiętajcie, żeby usunąć spacje z poniższych linków]

youtube. com/watch?v=VNA-uE1EwcQ&feature=related

youtube. com/watch?v=8KrgFh9t5Lc

youtube. com/watch?v=PSMolCwlvJo&feature=related

youtube. com/user/SchoolofSteveP#p/u

Można zamówić lub... skorzystać z torrentów.

W razie kłopotów,  piszcie.

All realtionships are an illusion - It's all in your head.
How you see the world is how you are and not how the world is.
The truth is easier to know than to feel, and easier to feel than to live.

65

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Ważne jest to jak bardzo jesteś podniecona, jak bardzo masz ochotę na seks i jak bardzo pragniesz partnera. Ja mam orgazm tylko z osobą, którą kocham, inaczej sie nie udawało. Chociaż z łechtaczkowym mam problem hmm
Pochwowy moge łatwo osiągnąć w pozycji- kładę sie płasko na nim, albo lekko unoszę, nogi mam prawie złączone i się kołyszę w górę i w dół, inna pozycja to klasyczna, ale ja jedną nogę wkładam między jego nogi i ruszam posuwiście biodrami.
Ale tak naprawde każdy ma inne predyspozycje, każdego podnieca coś innego. Podobno kobiety mają orgazm wyuczony i to zajmuje nam trochę czasu zanim nauczymy się swojego ciała

66

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

ja powiem tak! nie musialam sie niczego uczyc! moj maz byl moim pierwszym i ja jego! zgralismy sie super! od pierwszego razu zawsze mam orgazm ale tylko pochwowy! jest cudownie! nie wyobrazam sobie lepszego partnera w lozku! najpierw mnie rozgrzewa calujac i pieszczac rekami a potem wchodzi i za kazdym razem jest cudownie! mysle ze jak sie kogos bardzo kocha to nie ma problemu!

67

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Witam mogę się przyznać, że jeszcze półtora miesiąca temu byłem prawiczkiem. I powiem szczerze zdziwiło mnie to, że moja dziewczyna mimo tego, że miewała wcześniej orgazmy z poprzednimi facetami, ale rzadko, gdy jest ze mną to od tygodnia miała ze mną 4 orgazmy. Ale zawsze musi być na górze inaczej jej się nie udaj dojść, oraz muszę też w to się zaangażować stałe tępo z głębokim wejściem do środka.

68

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Witam
Przezywanie roznego rodzaju orgazmow jest kwestia otwarcia kanalow energetycznych.
Obecnie znane sa dwie szkoly wschodnie tantryczna (hinduska) i taoistyczna (chinska).
Opanowanie tych sztuk milosnych wymaga nie lada pracy i wysilku, ale nic nie ma za darmo.
Ubolewam nad stanem zdrowotnym naszego spoleczenstwa, lekarze widza nas jako zwykla masa organow, ale tak nie jest. Zamkniecie kanalow energetycznych ma podstawowy wplyw na przezywanie pelnego orgazmu.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich
Iro

69

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
Tyrael napisał/a:

..........Ale zawsze musi być na górze inaczej jej się nie udaj dojść, oraz muszę też w to się zaangażować stałe tępo z głębokim wejściem do środka.

Ciesz się zatem , że masz doświadczona dziewczyne i czegoś sie od niej o kobietach nauczysz.  Pierwszą rzecz juz się nauczyłeś - ...musze się w to głeboko zaangażować.
A doprowadzeniu jej do 4 orgazmów nie świadczy, ze jesteś dobrym kochankiem.  Dziewczyna zna siebie - swoje reakcje i potrzeby. Dobrze jej "leżysz" - po prostu. Nie wpadaj w samouwielbienie.

70

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
faye napisał/a:

ja zawsze kocham się w tej pozycji zresztą nie tylko tongue jest mi wtedy cudownie, uwielbiam gdy wchodzi maksymalnie głęboko ale orgazmu nie miałam... może to kwestia psychiki, gdy za bardzo skupia się na tym że chce się mieć orgazm, on się nie pojawia...

kwestia psychiki ?

Kluczowym jest:
- jak często uprawiasz sex? a jeśli już to czy rano, przed południem, po południu, wieczorem, w nocy ?
- Gdzie uprawiasz sex ? tj. czy np. są osoby w pomieszczeniach obok, które mogą przypadkiem przeszkodzić.
- jaki status ma twój partner? czy to: mąż? narzeczony lub narzeczonym dopiero będzie? czy po prostu partner

Czytam Forum od wielu miesięcy, ale wypowiadam się od niedawna...

71

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Ten sam problem co kilka innych dziewczyn - orgazm łechtaczkowy osiągam sama, przez kilka lat masturbowałam się strumieniem wody (zaczęłam bardzo wcześnie, znałam ten sposób z książki dla nastolatek) w wannie, ok pół roku temu zaczęłam masturbować się ręką i coś tam z tego wychodzi. Jestem z moim partnerem od 7 miesięcy, mam bardzo wysokie libido, najchętniej kochałabym się z nim codziennie ileśtam razy, najczęściej kochamy się po 2-4 pod rząd raz na kilka dni. Nigdy nie miałam z nim żadnego orgazmu i mocno mnie to frustruje. Sporo eksperymentujemy, chociaż nie próbowaliśmy jeszcze wszystkiego. Pozycja z nogami na ramionach i głęboką penetracją to jedna z moich ulubionych ale nie prowadzi do niczego. Czasem mam wrażenie, że moja pochwa jest bardzo mało unerwiona - podczas stosunku mam jakieś tam ogóle odczucia, ale n nie czuję ŻADNEJ różnicy między prezerwatywą prążkowaną, prezerwatywą zwykłą i brakiem prezerwatywy. Najczęściej ich nie używamy, bo daje to po prostu większą swobodę ruchu. Czy macie jeszcze jakieś metody, głównie jeśli chodzi o psychiczne rozluźnienie, pracę mięśni itd?

72

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Pochwowy? Ngdy nie mialam, chociaz.... nie nie, to nie byl orgazm pochwowy.
lehtaczkowy kiedys czesto, wystarczylo, ze moj facet robil mi minetke, dochodzilam w krotkim czasie. a ostatnio jakos takm trudniej jest, czasem nawetgo odpycham, bo boli...  moze nie jestem wystarczajaco podniecona, no ale przeciez robi to jak zwykle, czasem ja sama zaczynam pieszczotty a jednak z orgazmem coraz trudniej....

73

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

przeczytałam cały wątek z zapartym tchem! pociesza mnie, że nie tylko ja mam takie problemy! Na codzień nie mam z kim o tym porozmawiać, a otoczona przez media, filmy porno itp. czuję się brzydka, zagubiona i jakaś taka "niedorobiona"
ale o co konkretnie mi chodzi:
zaczynałam od chłopaka, z który bardzo mnie podniecał. potrafił palcem doprowadzić mnie do cudownego orgazmu łechtaczkowego. nie wiem jak z pochwowym bo przy każdej próbie wejścia odczuwałam ból i się wycofywałam sad
potem przez 4 lata miałam partnera (w tym przez 3 lata byliśmy zaręczeni) i przemogłam ból (choć zawsze na początku stosunku mi towarzyszył i musiałam go "przeboleć") było miło, ale jakoś tak nie do końca. czasem faktycznie modliłam się żeby już skonczył i dał mi tak zwany święty spokój. z czasem było coreaz gorzej sad
po rozstaniu wiem, że to czego mi teraz potrzeba to partner seksualny. mam duże potrzeby, których nie chcę wyłącznie zaspokajać samodzielnie, ale w naszym społeczeństwie jest to źle postrzegane, wiec i ja mam opory. nie chce teraz budować więzi emocjonalnych, zależności. muszę zająć się sobą i nauczyć być sobą bo tego ostatni związek mnie pozbawił. potrzebuję jednak sexu jak normalna 26-letnia kobieta. PAT
ostatnio przytrafiła mi się jednorazowa przygoda. I to zdecydowanie było to czego mi wtedy było potrzeba. choć nie umiałam się wyzbyć wszytskich moich kompleksów, miałam dyskomfort ponieważ nie spodziewając się takiego obrotu sprawy byłam nieprzygotowana-zarośnięte nogi, schowane pod spodniami, pachy zapuszczane do wosku, itp. tymbardziej że on był zdecydowanie na to przygotowany! było cudnie, choć znów bez fajerwerków. za to mam wrażenie że coś się we mnie odblokowało bo po całonocnej zabawie przestałam odczuwać ból przy wejściu! chciałabym to powtórzyć ale z tym kimś to nie możliwe a innego "wstydzę się" szukać-patrz wyżej
niestety kwestia orgazmu pochwowego pozostaje wciąż dla mnie wielka niewiadomą.

samodzielnie jak bawię się swoją łechtaczką potrafię dojść, ale zawsze na początku mówie sobie, że jak zacznie mi się robić dobrze to przeniosę się do pochwy, jednak jakoś nie potrzfię. po orgazmie kończę-znów jakaś blokada?

nie wiem czy to co piszę ma dla Was sens, ale poczułam potrzebę uzewnętrznienia się.

a w ramach inwestycji w edukację seksualną nabyłam właśnie wibrator...

74

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Post poniżej poziomu forum.
Moderatorka-apoteoza

Szukam radosnej strony świata.
Miły, rodzinny, lubi dzieci calutki ja
Rozmiar 17.4
Fanatyk ludzkiej duszy

75

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Przeczytałam wszystko, od deski do deski. Sama nie uważam się za osobę doświadczoną. Byłam tylko z jednym facetem przez ostatnie lata. Nie miałam problemów jeżeli chodzi o orgazm, i jeden i drugi. Natomiast czy seks jest tylko dążeniem do jego osiągnięcia. Moim zdaniem nie, gdyż czasem nie dochodziłam a i tak byłam zadowolona. Same czułości, czasem więcej dla mnie znaczą. Lubię być na górze, ale i od tyłu jest fajnie. W sumie mi się każda pozycja podoba, którą wypróbowaliśmy.
W moim związku bardzo mi się podobało, że mogę się dzielić z partnerem moimi propozycjami/ rozwiązaniami etc. bez żadnych zahamowań. Z mojej strony trochę czasu to zajęło, ale nauczyłam się mówić, głośno i wyraźnie, co i jak, aby było dobrze- oczywiście działało to w obie strony. Oby mi się udało, zbudować coś takiego, ale do tego trzeba odpowiedniego faceta, który nie dąży tylko do zaspokojenia własnych potrzeb, ale i potrzeb partnerki- bo i o takich słyszałam! Pozdrawiam!

Akcja: "karmimy psiaki"

76

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Mialam tylko jednego partnera ( raz bylam w zwiazki, rozstalismy sie) ale nigdy z nim nie przezylam zadnego orgazmu ani pochwowego ani lechtaczkowego.
Nie wiem od czego to zalezy, moze od psychiki, bardzo sie od siebie oddalilismy i juz nie mialam ochoty z nim na seks zawsze dogadzalam sobie sama i nie mialam problemu by osiagnac orgazm lechtaczkowy. Obecnie jestem sama tzn, spotykam sie z kims ale nie mielismy do tej pory zadnych zblizen. Boje sie gdy by mialo przyjsc co do czego to bede miala ten sam problem, podniecenie wszytsko ok ale gdzie orgazm...

Posty [ 39 do 76 z 202 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016