pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#153 2012-02-04 15:28:21

monalisa22222
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2012-02-04
Posty: 24

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

kochani jestem tu pierwszy raz...pomozcie...czy ojciec alkoholik.ktory miesza dziecku w glowie nastawiajac go przeciwko mnie i nie placi alimentow oraz przez caly rok nie spedzal z dzieckiem nawet polowy z tego co ma uzasadnione przez sad-czyli w kazda niedziele po 4 godz-rowniez nie informuje mnie o tym czy bedzie czy nie...wnioslam sprawe o rozwod w tym maz wykorzystujac jak wychowuje dziecko czyli staram sie zeby przy kontaktach jak maz zachowuje sie agresywnie-obracam to w zart...to jest jeden przykl. kochani maz chce zabierac dziecko co druga niedziele do siebie gzie mieszka z matka alkoholiczka ktora leczy sie psychiatrycznie,srodowisko obok zam. rowniez jest takie-powiedzcie czy powieza mu dziecko na niedziele bez mojej obecnosci?maz jest osoba bardzo nieodpowiedzialna-boje sie....moj synek ma 5 lat

Offline

 

#154 2012-02-04 15:43:24

monalisa22222
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2012-02-04
Posty: 24

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

mycza napisał:

hey:)
Mam 2-letniego synka jego ojciec niemieszka z nami od pazdzierdziernika od tamtego czasu rowniez nie wysylal alimentow wyslal dopiero mw styczniu kiedy zlozylam pozew do sadu.Chcialabym ograniczyc mu prawa rodzicielskie poniewaz byly partner pije zawsze pił inaduzywal narkotykow ponadto nawet gdy z nami mieszkal niemglam liczyc na jego pomoc przy dziecku w domu byly wieczne awantury wszczynane przez pijanego konkubenta a dziecko w tym wszystkim przerazone .rodzina i znajomi byli swiadkami nie jednej nieprzyjemnej sytuacjiz pijanym ojcem w roli głównej.konkubent co jakis czas pisez ze chcialby zobaczyc sie z dzieckiem ale szczerez mowiac niemam m zaufania do tego czlowieka i boje sie zostawic dziecko z nim.Fakt ze pije byl zglaszany kilkakrotnie na policje ladowal na izbach wytrzezwien sa z teg0oo sporzadzone notatki .czy to wystarczy aby ograniczyc mu prawa do syna?? Bardzo prosze o porade jak to najlepiej zalatwic:)

kochana czy mieliscie juz sprawe o ustalenie kontaktow?

Offline

 

#155 2012-02-04 20:01:02

malheur
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-02-04
Posty: 1

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Witam.
Mam rocznego synka z mężczyzną, który uznał dziecko, ale z którym nie zawarliśmy małżeństwa. Synek nosi jego nazwisko. Rozstaliśmy się jak Synek miał 4 miesiące. Jego "tatuś" nie zjawił się nawet na chrzcie nie wspominając już o odwiedzeniu go w święta czy urodziny. Sam stwierdził, że nie chce uczestniczyć w naszym życiu. Nie odwiedza dziecka, nie dzwoni, nie pyta co u niego. Co miesiąc dobrowolnie przelewa mi pieniądze na dziecko. Czy są wystarczające przesłanki aby ograniczyć mu prawa rodzicielskie?

Offline

 

#156 2012-02-07 21:54:05

monalisa22222
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2012-02-04
Posty: 24

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Laleczka1990 napisał:

Witam!!
Ja z Takim Pytaniem, Ponieważ Ojciec mego Syna, Płaci dobrowolnie od Siebie odkąd się urodził 100zł a odkąd miał rok to zaczal przelewac 200zl a od dwoch miesiecy wysyla 250zl to i tak jest malo na obkupienie malego a tym bardziej ze maly ma 2 latka i rosnie...od kilku miesiecy z ojcem dziecka juz nie jestem rozstalismy sie on poznal nowa kobiete, i jakos jeszcze za nim poznal ja bylo wszystko ok, kontaktowal sie z malym przyjezdzal i przyjechal po niego wzial go na kilka 4 dni, a ostatni raz byl u malego tydz, przed swietami przywiozl mu prezenty hmm nie moge powiedziec ze nie bo jesli byla taka potrzeba to kupil mu to co potrzebne bylo, ale prezenty to nie wszystko liczy sie to ze straszy mnie sadem, ze niby krzywdze dziecko tym ze nie chce dac malego do niego na kilka dni, jego siostra wciska mi ze dzwonil ojciec dziecka do mnie, a ja nie odebralam jak jego ostatnie polacznie bylo 15.12.2011 i od tego momentu jak byl przed swietami sie w ogole nie odezwal do dziecka nie spytal co u niego jak sie czuje itp, aa jego matka wydzwania do mnie ze zadaja malego do siebie bo jesli im nie dam to pojda z tym do sadu, ja mu nie bronie sie spotykac z malym, ja po prostu nie chce zeby on jezdzil do nich, bo odkad u nich byl na kilka dni w listopadzie i po tych 4 dniach przyjechal to nei wiedzialam co w niego wstapilo, zaczal rzucac zabawkami, w pewnym momencie dostal takiej furii przy obiedzie i zaczal krzyczec i sie zaczerwienil i zaczal mnie bic, normalnie z moja mama bylam zszokowana, bo nigdy nie bylo takiej sytuacji jak pojechal tylko do nich i wrocil po 4 dniach za nim doszedl do siebie to troche potrwalo....a chcialabym go ograniczyc praw co do dziecka tzn sie wolalabym zeby on odwiedzal malego u mnie a nei bral do do siebie, czy sa takie szanse ze moglabym w taki sposob wygrac, i czy mam szanse na wieksze alimenty ale sadownie, bo ojciec dziecka mi kiedys powiedzial, ze i tak bym nie dostala wiecej alimentow od niego bo on pojdzie do kogos tam ze mu wypisza jakies zaswiadczenie ze dostane tyle co dostaje od niego czyli 250zl, a wlasnie czy jesli np on sam od siebie placi te 250zl to tez moze miec jakies wieksze prawa do dziecka....Prosze o porade, bo wlasnie niedawno jego siostra mnie straszyla sadem:(((((((i boje sie nie chce go stracic ale tez nie chce mu odbierac dziecka po prostu nie chce tylko zeby on jezdzil tam do ich rodziny z ktora mieszka jego ojciec, wolalabym zeby odwiedzal go u mnie,... czy jest taka szansa prosze was o Pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

kochana jak najbardziej sad przyzna dziecku alimenty-300 zl na najbardziej potrzebne rzeczy-podstawowe-tak ok sad liczy na 2 letnie dziecko chyba ze dobrze zarabia to wiecej ale musisz podac na co dokladnie....-ojciec czy sie interesuje czy nie- ma obowiazek placenia alimentow...dziecko ma dwa latka...jesli niechcesz by tatus zabieral dziecka to wnies sprawe o ustalenie kontaktow teraz poki dziecko jest male-jesli mu zalezy to wnies o kontakty w miejscu zam dziecka i pod twoja obecnosc-bedziesz miala wygrana-i tak cie to nie minie jesli tatus sie interesuje-a wiec wnies jak najszybcie a moge sie zalozyc ze drugiej sprawy ci nie wniesie a gwarantuje ci ze nie bedzie mogl dziecka zabierac-pozniej jesli nie bedzie odwiedzal dziecka - nie bedzie placil alimenttow itp. wtedy bedziesz mogla mu ograniczyc..............ja za soba mam kilka spraw-jak narazie kazda wygrana-teraz martwie sie bo mam sprawe o rozwod w tym podniesienie alimentow i o ograniczenie praw-jestem nastawiona pozytywnie ale duza mnie przygnebia...

Offline

 

#157 2012-02-13 16:49:27

ikarek771
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 6

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Witam. Złożyłam pismo w sadzie i o dziwo po dwuch tygodniach dostalam juz termin rozprawy:). Sprawa ma sie odbyc 21 marca pod warunkiem ze moj eks odbierze wezwanie a jak narazie wiem ze nie przebywa pod adresem zameldowania ale co tam damy rade. Napisze jak bede po pierwszej sprawie:). Pozdrawiam

Offline

 

#158 2012-02-13 19:34:38

monalisa22222
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2012-02-04
Posty: 24

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

ikarek771 napisał:

Witam. Złożyłam pismo w sadzie i o dziwo po dwuch tygodniach dostalam juz termin rozprawy:). Sprawa ma sie odbyc 21 marca pod warunkiem ze moj eks odbierze wezwanie a jak narazie wiem ze nie przebywa pod adresem zameldowania ale co tam damy rade. Napisze jak bede po pierwszej sprawie:). Pozdrawiam

kochana jak nie odwiedza dziecka i utrudnia ci w podejmowaniu leczenia jak najbardziej--jeszcze jakby nie placil alimentow to tyle.....chyba ze bedzie sie mscil...-moj klamal jak znut....i to bylo tylko moje slowo przeciwko jemu...jest ciezko-czasami nie wystarczy powiedziec....najwazniejsze dowody na papierze...kochana ja czekam na opinie z rodk....i wiesz ze mam obawy...nawet wyslalam meza na leczenie -badal go psychiatra i wyszlo ze jest alkoholikem...psychicznie normalnie tez sie nie zachowuje...w sadzie i rodk pokazuje tatusie i wykorzystuje to jak wychowuje matusia...myslalam ze dobrze robilam...a teraz niewiem ja tylko nie chcialam zeby moj synek nie wiedzial jaki jego tatus naprawde jest...

Offline

 

#159 2012-02-16 19:37:29

Kami....zrozpaczona:-(
Niewinne początki
Wiek: 34 lata
Zarejestrowany: 2012-02-16
Posty: 5

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Witam mam bardzo poważny problem i jestem załamana nie wiem co mam dalej robić?czy dobrze trafiłam?

Offline

 

#160 2012-02-16 21:57:01

monalisa22222
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2012-02-04
Posty: 24

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Kami....zrozpaczona:-( napisał:

Witam mam bardzo poważny problem i jestem załamana nie wiem co mam dalej robić?czy dobrze trafiłam?

jasne...pytaj.....moze pomoge.....

Offline

 

#161 2012-02-16 23:48:57

MITOMANIA
Zbanowany
Wiek: 50+
Zarejestrowany: 2012-02-09
Posty: 9

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

witam...sprawy całkowitego pozbawienia władzy rodzicielskiej  ojca względem dziecka to bardzo złożona sprawa.35 lat temu myślałam że zrobię dziecku i sobie przysługę ,ujmę kłopotów i nerwów.Pozbawiłam byłego męża władzy ,mimo że się temu w sądzie sprzeciwiał i nie dawał zgody.Był pijakiem ,bezrobotny,katował mnie ,porywał dziecko po pijanemu ,nie płacił alimentów-natomiast domagał się wszystkich praw.Bojąc się ciągania dziecka po domach chciałam też by w przyszłości nie domagał się od dziecka pomocy dla siebie.Po czterech latach miałam już drugą rodzinę .Wystąpiliśmy do sądu o pozbawienie władzy rodzicielskiej  i drugą sprawę o przysposobienie dziecka przez mojego obecnego męża.Sąd przychylił się do naszych spraw.Syn otrzymał nową metrykę ze zmienionym nazwiskiem/w zupełnym akcie urodzenia  został ojciec biologiczny/.Kilka lat póżniej uświadomione przez  wścibskich rodziców dzieci uświadomiły mojego syna o pochodzeniu .Mimo to syn wyrósł na porządnego człowieka,spokojnego ,wykształconego.Jest moją dumą-ma dziś 35 lat .Jego biologiczny ojciec ,przestał płacić jakiekolwiek alimenty zaraz po sprawie,żył jeszcze 13 lat w ciągłym upojeniu alkoholowym.Cztery lata temu rodzina jego rodzina przejmowała majątek/ gospodarkę zapisana po rodzicach w zamian za rentę/dom i pole to czego nie dało się mu przepuścić na alkohol.W sprawach spadkowych dokumenty syna były brane do wglądu ,ale prawnie nie uwzględniono go mimo że był jedynym biologicznym dzieckiem zmarłego.Takie są skutki przepisywania dziecka .Dlatego czasem warto się zastanowić co tracimy .Z drugiej strony spokój dziecka wart jest każdych pieniędzy.

Offline

 

#162 2012-02-17 05:13:23

Kami....zrozpaczona:-(
Niewinne początki
Wiek: 34 lata
Zarejestrowany: 2012-02-16
Posty: 5

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

monalisa22222 napisał:

Kami....zrozpaczona:-( napisał:

Witam mam bardzo poważny problem i jestem załamana nie wiem co mam dalej robić?czy dobrze trafiłam?

jasne...pytaj.....moze pomoge.....

nawet nie wiem jak zacząć....to takie skomplikowane:-(((
mam trzy córki w wieku 16,14 i 11 lat wychowuję je sama,ze starszymi córkami mam problemy jak to z nastolatkami i do tego opuszczanie szkoły i złe oceny po poważnej rozmowie doszliśmy do porozumienia ze chcą się zmienić i na razie jest oki,a teraz do sedna sprawy.....nadmieniam że 16 i 14 latka są z innego związku.....
Poznałam mężczyznę w którym się zakochałam po czym zdecydowaliśmy że chcemy zamieszkać razem:-){nadmieniam że wychowuje sam 15 letniego syna}czułam się szczęśliwa wiedząc że jestem kochana i że on chce naprawdę mojego i moich dzieci szczęścia......
I tu zaczęły się schody:-((((on mieszka w Anglii nie widzi przyszłości w Polsce dla nas..
Wyjechałam do Anglii na parę dni pod koniec listopada tego roku zobaczyć jak tam się żyje?dowiedzieć się o szkołę dla dzieci i pracę dla mnie...
wszystko wydawało się być proste aż tu nagle gdy wróciłam do Polski po 7 dniach zaczęłam przezywać koszmar... ktoś powiadomił MOPS że zostawiłam dzieci i wyjechałam do kochanka musiała chodzić po rożnych instytucjach i wszystko prostować...średnia i najmłodsza córka podczas mojego wyjazdu były u babci a najstarsza u koleżanki pod opieką,gdy MOPS mnie wezwał do wyjaśnienia sprawy z nerwów powiedziałam że wszystkie były u babci pod opieka[nerwy,stres]
Myślałam że sprawa zakończona.....zaczęłam dzieciom wyrabiać dowody i ups okazało się że najmłodszej nie mogę wyrobić jeszcze dowodu bez zgody jej ojca po prostu szok:-(nie dał zgody na dowód:-(
z najmłodszej córki ojcem nie jestem od 4 lat na początku brał dziecko do siebie[mieszka u siostry} potem coraz rzadziej bo stwierdził ze pozbywam się dziecka z domu  żeby żeby mieć czas na kochanków nadmieniam że jest alkoholikiem który się nie leczy.....2 razy się zdarzyło ze jak zabrał córkę to jego siostra dzwoniła żeby nie dawać mu dziecka bo przyjeżdża z nią w stanie upojenia alkoholowego,ostatni raz córkę widział w jej powtórkę rocznicy komunii świętej gdzie był wcięty,córka prosiła mnie żeby był na przyjęciu więc się zgodziłam.Wychodził z domu niby na papierosa a wracał bardziej pijany wyprosiłam go z domu i poprosił o rozmowę z dzieckiem więc się zgodziłam po czym bardzo żałowałam....zaczął ją szpuntować przeciwko mnie jaka to ja nie jestem dziecko ciągle mi płakało i ciężko mi było ją uspokoić,od tamtego czasu urwał się między nimi kontakt....prosiłam go z córką o wyrobienie dowodu tymczasowego ale powiedział ze nie wywiozę mu dziecka do kochanka bo to jego jedyne dziecko...ojcowskie uczucia się odezwały?postanowiłam że założę mu sprawę o odebranie praw i taki wniosek złożyłam oraz w razie czego złożyłam prośbę aby to sąd wydał zgodę na dowód....
nerwy zaczęły mnie zrzerać sprawa jest wyznaczona na 21 lutego 2012 roku myślałam ze jakoś to się ułoży dopóki wczoraj jak wróciłam z pracy zobaczyłam pismo z sądu że chcą mi ograniczyć prawa do dzieci i ze ta sprawa jest z urzędu  załamałam się i wymyślam już czarne scenariusze:-(dziś idę do sadu zobaczyć co to ma wszystko znaczyć i jakie mi stawiają zarzuty...boję się strasznie....a moje nadzieję na wyjazd powoli pękają jak bańka mydlana......
błagam pomóżcie coś doradźcie......zrozpaczona:-(((((

Offline

 

#163 2012-02-17 13:02:31

monalisa22222
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2012-02-04
Posty: 24

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Kami....zrozpaczona:-( napisał:

monalisa22222 napisał:

Kami....zrozpaczona:-( napisał:

Witam mam bardzo poważny problem i jestem załamana nie wiem co mam dalej robić?czy dobrze trafiłam?

jasne...pytaj.....moze pomoge.....

nawet nie wiem jak zacząć....to takie skomplikowane:-(((
mam trzy córki w wieku 16,14 i 11 lat wychowuję je sama,ze starszymi córkami mam problemy jak to z nastolatkami i do tego opuszczanie szkoły i złe oceny po poważnej rozmowie doszliśmy do porozumienia ze chcą się zmienić i na razie jest oki,a teraz do sedna sprawy.....nadmieniam że 16 i 14 latka są z innego związku.....
Poznałam mężczyznę w którym się zakochałam po czym zdecydowaliśmy że chcemy zamieszkać razem:-){nadmieniam że wychowuje sam 15 letniego syna}czułam się szczęśliwa wiedząc że jestem kochana i że on chce naprawdę mojego i moich dzieci szczęścia......
I tu zaczęły się schody:-((((on mieszka w Anglii nie widzi przyszłości w Polsce dla nas..
Wyjechałam do Anglii na parę dni pod koniec listopada tego roku zobaczyć jak tam się żyje?dowiedzieć się o szkołę dla dzieci i pracę dla mnie...
wszystko wydawało się być proste aż tu nagle gdy wróciłam do Polski po 7 dniach zaczęłam przezywać koszmar... ktoś powiadomił MOPS że zostawiłam dzieci i wyjechałam do kochanka musiała chodzić po rożnych instytucjach i wszystko prostować...średnia i najmłodsza córka podczas mojego wyjazdu były u babci a najstarsza u koleżanki pod opieką,gdy MOPS mnie wezwał do wyjaśnienia sprawy z nerwów powiedziałam że wszystkie były u babci pod opieka[nerwy,stres]
Myślałam że sprawa zakończona.....zaczęłam dzieciom wyrabiać dowody i ups okazało się że najmłodszej nie mogę wyrobić jeszcze dowodu bez zgody jej ojca po prostu szok:-(nie dał zgody na dowód:-(
z najmłodszej córki ojcem nie jestem od 4 lat na początku brał dziecko do siebie[mieszka u siostry} potem coraz rzadziej bo stwierdził ze pozbywam się dziecka z domu  żeby żeby mieć czas na kochanków nadmieniam że jest alkoholikiem który się nie leczy.....2 razy się zdarzyło ze jak zabrał córkę to jego siostra dzwoniła żeby nie dawać mu dziecka bo przyjeżdża z nią w stanie upojenia alkoholowego,ostatni raz córkę widział w jej powtórkę rocznicy komunii świętej gdzie był wcięty,córka prosiła mnie żeby był na przyjęciu więc się zgodziłam.Wychodził z domu niby na papierosa a wracał bardziej pijany wyprosiłam go z domu i poprosił o rozmowę z dzieckiem więc się zgodziłam po czym bardzo żałowałam....zaczął ją szpuntować przeciwko mnie jaka to ja nie jestem dziecko ciągle mi płakało i ciężko mi było ją uspokoić,od tamtego czasu urwał się między nimi kontakt....prosiłam go z córką o wyrobienie dowodu tymczasowego ale powiedział ze nie wywiozę mu dziecka do kochanka bo to jego jedyne dziecko...ojcowskie uczucia się odezwały?postanowiłam że założę mu sprawę o odebranie praw i taki wniosek złożyłam oraz w razie czego złożyłam prośbę aby to sąd wydał zgodę na dowód....
nerwy zaczęły mnie zrzerać sprawa jest wyznaczona na 21 lutego 2012 roku myślałam ze jakoś to się ułoży dopóki wczoraj jak wróciłam z pracy zobaczyłam pismo z sądu że chcą mi ograniczyć prawa do dzieci i ze ta sprawa jest z urzędu  załamałam się i wymyślam już czarne scenariusze:-(dziś idę do sadu zobaczyć co to ma wszystko znaczyć i jakie mi stawiają zarzuty...boję się strasznie....a moje nadzieję na wyjazd powoli pękają jak bańka mydlana......
błagam pomóżcie coś doradźcie......zrozpaczona:-(((((

siostra byla by dobrym swiadkiem...tylko czy sie zgodzi? napewno po pierwszej sprawie zawita dowas kurator sadowy-oczywiscie bez zapowiedzi....noi wysla was na badania rodk-corka jest juz duza-powie czego chce.....widac ze niechce dobrze dla corki-chce zrujnowac wam zycie....alkoholik jest osoba nieodpowiedzialna o roznych nastrojach....nie powinien o takich sprawach decydowac....bo oni niewiedza kiedy robia dobrze......mysle ze uda ci sie odebrac prawa o decydowania ale jesli chodzi o kontakty ojciec ma prawo widywac sie z dziecmi-w przypadku alkoholika pod twoja obecnoscia lub kuratora...ale corka jest juz duza i moze sama decydowac czego chce i napewno na to popatrza

Offline

 

#164 2012-02-17 20:30:02

Kami....zrozpaczona:-(
Niewinne początki
Wiek: 34 lata
Zarejestrowany: 2012-02-16
Posty: 5

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

monalisa22222 napisał:

Kami....zrozpaczona:-( napisał:

monalisa22222 napisał:


jasne...pytaj.....moze pomoge.....

nawet nie wiem jak zacząć....to takie skomplikowane:-(((
mam trzy córki w wieku 16,14 i 11 lat wychowuję je sama,ze starszymi córkami mam problemy jak to z nastolatkami i do tego opuszczanie szkoły i złe oceny po poważnej rozmowie doszliśmy do porozumienia ze chcą się zmienić i na razie jest oki,a teraz do sedna sprawy.....nadmieniam że 16 i 14 latka są z innego związku.....
Poznałam mężczyznę w którym się zakochałam po czym zdecydowaliśmy że chcemy zamieszkać razem:-){nadmieniam że wychowuje sam 15 letniego syna}czułam się szczęśliwa wiedząc że jestem kochana i że on chce naprawdę mojego i moich dzieci szczęścia......
I tu zaczęły się schody:-((((on mieszka w Anglii nie widzi przyszłości w Polsce dla nas..
Wyjechałam do Anglii na parę dni pod koniec listopada tego roku zobaczyć jak tam się żyje?dowiedzieć się o szkołę dla dzieci i pracę dla mnie...
wszystko wydawało się być proste aż tu nagle gdy wróciłam do Polski po 7 dniach zaczęłam przezywać koszmar... ktoś powiadomił MOPS że zostawiłam dzieci i wyjechałam do kochanka musiała chodzić po rożnych instytucjach i wszystko prostować...średnia i najmłodsza córka podczas mojego wyjazdu były u babci a najstarsza u koleżanki pod opieką,gdy MOPS mnie wezwał do wyjaśnienia sprawy z nerwów powiedziałam że wszystkie były u babci pod opieka[nerwy,stres]
Myślałam że sprawa zakończona.....zaczęłam dzieciom wyrabiać dowody i ups okazało się że najmłodszej nie mogę wyrobić jeszcze dowodu bez zgody jej ojca po prostu szok:-(nie dał zgody na dowód:-(
z najmłodszej córki ojcem nie jestem od 4 lat na początku brał dziecko do siebie[mieszka u siostry} potem coraz rzadziej bo stwierdził ze pozbywam się dziecka z domu  żeby żeby mieć czas na kochanków nadmieniam że jest alkoholikiem który się nie leczy.....2 razy się zdarzyło ze jak zabrał córkę to jego siostra dzwoniła żeby nie dawać mu dziecka bo przyjeżdża z nią w stanie upojenia alkoholowego,ostatni raz córkę widział w jej powtórkę rocznicy komunii świętej gdzie był wcięty,córka prosiła mnie żeby był na przyjęciu więc się zgodziłam.Wychodził z domu niby na papierosa a wracał bardziej pijany wyprosiłam go z domu i poprosił o rozmowę z dzieckiem więc się zgodziłam po czym bardzo żałowałam....zaczął ją szpuntować przeciwko mnie jaka to ja nie jestem dziecko ciągle mi płakało i ciężko mi było ją uspokoić,od tamtego czasu urwał się między nimi kontakt....prosiłam go z córką o wyrobienie dowodu tymczasowego ale powiedział ze nie wywiozę mu dziecka do kochanka bo to jego jedyne dziecko...ojcowskie uczucia się odezwały?postanowiłam że założę mu sprawę o odebranie praw i taki wniosek złożyłam oraz w razie czego złożyłam prośbę aby to sąd wydał zgodę na dowód....
nerwy zaczęły mnie zrzerać sprawa jest wyznaczona na 21 lutego 2012 roku myślałam ze jakoś to się ułoży dopóki wczoraj jak wróciłam z pracy zobaczyłam pismo z sądu że chcą mi ograniczyć prawa do dzieci i ze ta sprawa jest z urzędu  załamałam się i wymyślam już czarne scenariusze:-(dziś idę do sadu zobaczyć co to ma wszystko znaczyć i jakie mi stawiają zarzuty...boję się strasznie....a moje nadzieję na wyjazd powoli pękają jak bańka mydlana......
błagam pomóżcie coś doradźcie......zrozpaczona:-(((((

siostra byla by dobrym swiadkiem...tylko czy sie zgodzi? napewno po pierwszej sprawie zawita dowas kurator sadowy-oczywiscie bez zapowiedzi....noi wysla was na badania rodk-corka jest juz duza-powie czego chce.....widac ze niechce dobrze dla corki-chce zrujnowac wam zycie....alkoholik jest osoba nieodpowiedzialna o roznych nastrojach....nie powinien o takich sprawach decydowac....bo oni niewiedza kiedy robia dobrze......mysle ze uda ci sie odebrac prawa o decydowania ale jesli chodzi o kontakty ojciec ma prawo widywac sie z dziecmi-w przypadku alkoholika pod twoja obecnoscia lub kuratora...ale corka jest juz duza i moze sama decydowac czego chce i napewno na to popatrza

siostry nie mieszkają w Radomiu więc to jest wykluczone....
co do kuratora to był już u mnie i u niego ,wejrzałam w akta i dobrze opisał moja sytuacje....natomiast ojciec dziecka mnie obsmarował....
porozmawiałam szczerze z kuratorem i powiedział że w 98%mam wygrana sprawę....pytałam o psychologa to stwierdził że w tym przypadku nie jest potrzebny???????
a ja się tak cholernie boję:-(((((
i czemu tak czepia się MOPS?że czcę dobra dla moich dzieci????mówiłam jej że chce opuścic kraj?????czemu ludzie są tacy podli.......??????

Offline

 

#165 2012-02-18 16:43:46

ikarek771
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 6

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Wiem ze moze kłamać i nawet tego sie spodziewam. Pani adwokat powiedziala ze sędziowie różnie podchodząc do tego typu spraw ja jednak wierze ze zaświadczenia ktore mam ze szkoły i z klubu gdzie syn gra wystarcza poniewaz jest tam jasno napisane ze tatusia nikt nie widzial ani w szkole ani w klubie. Mam do tego tez dwoch swiadkow no i moim zdaniem najwazniejsze zachowalam sms ktorego mi wyslal dwa lata temu zebym odebrala mu prawa i zmienila nazwisko tak bedzie prosciej. Boje sie tej sprawy poniewaz moge sie zlamac i sie poprostu rozplakac z bezsilnosci. Jak narazie wierze ze bedzie dobrze, nie znamy jego adresu pobytu wiec pismo poszło na adres zameldowania( nie mieszka tam) wiec byc moze nawet nie przyjedzie. Pamietajcie dziewczyny ze w tego typu sprawach zawsze jest brane pod uwage dobro dziecka a nie ,,przepychanki,, miedzy rodzicami.

Offline

 

#166 2012-02-28 13:48:57

nikola7777
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-02-28
Posty: 1

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Witajcie. Mam dosc skomplikowana sprawe, mam nadzieje ze jest ktos kto juz przeszedl caly ten proces i bedzie mogl mi napisac co mnie czeka.... Moja corka ma 12 lat, od 5 lat mieszkamy w londynie, jej ojciec od 11 lat nie mial z nia zadnych kontaktow, nie placi tez alimentow. Przez dlugi okres ludzilam sie ze jednak ktoregos dnia wydorosleje  przypomni sobie o corce, niestety jedyne co zrobil to dwa razy zadzwonil do mnie zebym przyjechala z corka bo chce ja zobaczyc. Niestety on sie nie zjawil, dla mojej corki byl to koszmar, strasznie to przezywala. w koncu zaniechalam prob kontaktu i namawiania go do odwiedzin. Sprawa skomplikowala sie poniewaz mojej corce w sierpniu konczy sie paszport a bez zgody ojca nie wyrobie jej nowego. Okazalo sie ze on zmienil numer telefonu a adresu nigdy mi nie podal. Do tego dowiedzialam sie ze on ukrywa sie w londynie poniewaz jest scigany listem gonczym za niewywiazywanie sie z obowiazku alimentacyjnego. Postanowilam zlozyc wniosek o pozbawienie go wladzy rodzicielskiej, Sad w mojej miejscowosci przyjal wniosek ale za kilka dni dostalam zawiadomienie ze moja sprawa musi byc przekierowana do sadu w warszwie poniewaz nie zamieszkuje wraz z corka w Polsce. Teraz przyszlo pismo ze musze zlozyc wniosek o ustanowienie kuratora poniewaz sad nie moze znalesc ojca dziecka. Wniosek zlozylam. Czy ktos wie jakie mam szanse i jak dlugo moze potrwac cala ta sprawa???

Offline

 

#167 2012-03-01 12:57:55

ewa 27
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-03-01
Posty: 1

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Witam Jestem tu nowa.. mam na imie Ewa . Mam 3 letniego synka i od poczatku sama Go wychowuje.Ojciec udzielal sie w jako taki sposob momentami ale od roku nie widzial sie z synem i od ponad pol roku nie placi alimentow.Nikt z Jego rodziny nie widzial malego i nikt o to nie zabiegal.Złozylam wniosek do komornika i z tego co wiem maja sciagac alimenty z wynagrodzenia za prace. Moim celem jest odebranie wladzy rodzicielskiej.Moim zdaniem nie powinnismy miec takich samych praw skoro On w ogole nie interesuje sie dzieckiem.Mieszka okolo 100 km od Nas i nie bede sie Go prosic o jakies podpisy i takie tam pierdoly.Chce mies swobode w decydowaniu o Malym.Nigdy nie zabranialam mu kontaktu z synem i nie zamierzam ale napewno tylko w mojej obecnosci z racji tego ze syn w ogole Go nie zna.CZy mam jakies szanse na wygranie takiej sprawy?? pomocy

Offline

 

#168 2012-03-01 13:28:39

mfilipinka
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2012-02-08
Posty: 139

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

witam
ja wlasnie wrocilam z pierwszej i ostatniej rozprawy o odebranie praw ojcu mojego synka smile dziewczyny nie bojcie sie  jak ojciec dziecka sie nim nie interesuje to walczcie! moja rozprawa trwala 25min tatus od 2,5 roku nie placi alimentow i nie interesuje sie synem nawet nie przyjechal na rozprawe. walczcie ja trzymam za was kciuki smile

Offline

 

#169 2012-03-01 13:45:43

pannaD.
Mój jest ten kawałek podłogi
Wiek: 20
Zarejestrowany: 2012-01-17
Posty: 77

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Karmelita, mogę być dla ciebie wsparciem bo rozprawę o podobną sprawę mam nieco wcześniej. Co konkretnie chcesz wiedzieć?
Spodziewać się możesz wszystkiego, w sądzie dosłownie wszystkiego... czego konkretnie się obawiasz?


jeśli chcesz - znajdziesz sposób
jeśli nie chcesz - znajdziesz powód

Offline

 

#170 2012-03-05 13:41:42

roksana12345
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-31
Posty: 3

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

A ja mam takie pytanie.  Jak by wyglądała sprawa w sądzie o uznanie ojcostwa NIE biologicznemu ojcu ? Moglo by sie zdarzyc zeby mu nie przyznali praw ?? On tez bardzo chce uznac go za swojego ? A wiec prosze o pomoc.

Offline

 

#171 2012-03-05 13:54:22

dayzi
Przyjaciółka Forum
Zarejestrowany: 2011-01-29
Posty: 900

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

roksana12345 napisał:

A ja mam takie pytanie.  Jak by wyglądała sprawa w sądzie o uznanie ojcostwa NIE biologicznemu ojcu ? Moglo by sie zdarzyc zeby mu nie przyznali praw ?? On tez bardzo chce uznac go za swojego ? A wiec prosze o pomoc.

Jesli dziecko nie ma wpisanego ojca...a matka jest stanu wolnego...
Męzczyzna, który chce uznać dziecko, udaje sie wraz z matka dziecka do USC w celu złozenia oświadczenia.
Nikt nie wnika czy ojcem biologicznym jest czy nie, bo to jest decyzja, która ma skutki prawne w postaci np. obowiązku utrzymywania dziecka.

Ostatnio edytowany przez dayzi (2012-03-05 13:57:43)


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Offline

 

#172 2012-03-05 15:34:58

gerber-KA
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-03-05
Posty: 2

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Witam. Proszę o pomoc i podpowiedź czy moge coś zrobić w następującej sprawie. Rok temu odeszłam od męża, sąd w wyroku napisał że "REGULUJE KONTAKTY OJCA Z DZIECKIEM W NASTĘPUJĄCY SPOSÓB: DWA DNI W TYGODNIU I CO DRUGI WEEKEND OD PIĄTKU DO NIEDZIELI". Mój były mąz zabiera dziecko regularnie w tygodniu ale w weekendy jest taki problem, że chce sobie wybierać czy ten czy nastepny week, czasem pierwszy i ostatni czasem dwa pod rząd. Chcę to ukrócić i wymóc na nim, żeby zabierał dziecko co dwa jak postanowił sąd. On tłumaczy się tym, że czasem w weekendy szczególnie wiosenno- letnie pracuje  na tzw "Szałkach" wiec nie może dziecko zabrać. Uparłam się i nie daję mu dziecka w nie jego weekendy- czy mam do tego jakąś prawną regulację? Poza tym mam pytanie czy dając dziecko na weekend do męża byłego muszę dawać też ubrania czy ex musi je dziecku zapwnić? Prosze o poradę

Offline

 

#173 2012-03-06 18:33:07

daga83
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-03-06
Posty: 2

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Witam:) Jestem po rozwodzie mamy coreczke w wieku 5 lat,byly maz nie interesuje sie na od 1,5 roku zero kontaktu,telefonu itp,nie płaci alimetow mam z funduszu.Chciala bym jechac z corka za granice na wakacje ale on niestety nie podpisze mi zgody na paszport dla malej,wiec nic innego mi nie pozostaje jak pozbawic go praw rodzicielskich,moze ma ktos wzor wniosku o pozbawienie praw rodzicielskich? z gory wielkie dzieki smile

Ostatnio edytowany przez daga83 (2012-03-06 21:19:36)

Offline

 

#174 2012-03-07 23:06:49

daga83
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-03-06
Posty: 2

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Witam,czy ktos udzieli mi tu pomocy a raczej odpowiedzi smile jestem po rozwodzie,ojciec dziecka nie ma z nia kataktu od 1.5 roku,corka ma dopiero 5 lat,chcialam aby podpoisal zgode na paszport lub dowod bo mam zamiar wyjechac za granice na wakacje ale nie zgodzil sie wiec coz nic innego mi nie pozostalo jak sady,chciala bym pozbawic go praw rodzicielskich,a przy tym dolacze wniosek o zezwolenie przez sad zgody na wyrobienie malej dowodu/paszportu(tak tu wyczytalam)doradzcie cos pomocy jak ma wygladac wniosek,ile sie czeka na sprawe i jakie koszty poniose,z gory dziekuje.pozdrawiam smile

Offline

 

#175 2012-03-08 08:22:35

ikarek771
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-01-23
Posty: 6

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Witaj. Koszt za złożenie wniosku kosztuje 100 zł, jesli chodzi o czas jaki sie czeka to zalezy od sadu ja na wyznaczenie czekalam ok trzech tygodni. Sprawa jeszcze przede mna i juz wiem ze nie bedzie łatwo bo ,,tatuś,, nagle pokochał syna i nawet złożyl w sądzie pisemne wyjaśnienie oraz przedstawił jakis świadków o których pierwszy raz słysze ale co tam dam rade wiec nic sie nie przejmuj bedzie dobrze tylko miej mocne dowody:). Pozdrawiam

Offline

 

#176 2012-03-14 13:45:32

kamilamil5
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-03-14
Posty: 1

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

witam.
dziewczyny proszę o pomoc.
chciała bym pozbawić praw rodzicielskich ojca mojej 7 letniej córki, (lub totalnie ograniczyć), nie wiem co w tym przypadku bedzie lepsze i łatwiejsze w sądzie. moj były mąż od ponad dwóch lat wogóle nie kontaktuje się z córką, czasami zdażało mu się dzwonić "na rauszu" w późnych godzinach nocnych żeby mi nawrzucać:( i na tym kończył się jego kontakt, dwa lata temu wzią ja raz na dwa dni jak wrócił do kraju(mieszka w hiszpanii) i po tej jego wizycie córka była bardzo rozdrażniona, nie chciała z nikim rozmawiać, zamkneła się w sobie, i długo trwało za nim odnalazła spokój, potraktował ją jak rzecz naobiecywał gruszki na wierzbie i co.....i NIC! ani wakacji ani odwiedzin zero zapomniał na dwa lata o dziecku, nie wspomne ze nie płaci alimentów, ciązy na nim komornik ale on ma wszystko w du...sad chciała bym też na prośbę córeczki zmienic jej nazwisko na takie jak mamy my tzn. po moim obecnym mężu. Dziewczyny czy mam jakiekolwiek szanse na wygraną?
PROSZĘ O ODPOWIEDZ I RADE, Z GÓRY WIELKIE DZIEKI:)

Offline

 

#177 2012-03-22 00:10:46

Myszka123
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2011-03-14
Posty: 7

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Witam serdecznie chce ograniczyc ojcu mojej corki prawa ale kurcze z tego co tu czytam to chyba nie realne jestem za granica corka ma rok wyjechalysmy jak miala 3 miesiace tutaj mam nowe zycie partnera .... corka ma moje nazwisko ale ojciec jest podany , gdy wyjedzalam nie mial nic przeciwko zgodzil sie na dowod nawet ale przed dzien wylotu powiedzial ze sie nie zgadza na wyjazd a wyjechalam moze rzez dwa tyg pytal o corke potem przestal sie odzywac <gdy ja zadzwonilam powiedziec mu ze corka zdrowa i wogole to powiedzial ze mam nie dzwonic >> o od tej pory zero kontaktow czyli jakies juz 8 misiecy , czy mam jakies sznse ???

Offline

 

#178 2012-03-22 10:59:14

mfilipinka
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2012-02-08
Posty: 139

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

kamilamil5 napisał:

witam.
dziewczyny proszę o pomoc.
chciała bym pozbawić praw rodzicielskich ojca mojej 7 letniej córki, (lub totalnie ograniczyć), nie wiem co w tym przypadku bedzie lepsze i łatwiejsze w sądzie. moj były mąż od ponad dwóch lat wogóle nie kontaktuje się z córką, czasami zdażało mu się dzwonić "na rauszu" w późnych godzinach nocnych żeby mi nawrzucać:( i na tym kończył się jego kontakt, dwa lata temu wzią ja raz na dwa dni jak wrócił do kraju(mieszka w hiszpanii) i po tej jego wizycie córka była bardzo rozdrażniona, nie chciała z nikim rozmawiać, zamkneła się w sobie, i długo trwało za nim odnalazła spokój, potraktował ją jak rzecz naobiecywał gruszki na wierzbie i co.....i NIC! ani wakacji ani odwiedzin zero zapomniał na dwa lata o dziecku, nie wspomne ze nie płaci alimentów, ciązy na nim komornik ale on ma wszystko w du...sad chciała bym też na prośbę córeczki zmienic jej nazwisko na takie jak mamy my tzn. po moim obecnym mężu. Dziewczyny czy mam jakiekolwiek szanse na wygraną?
PROSZĘ O ODPOWIEDZ I RADE, Z GÓRY WIELKIE DZIEKI:)

ograniczenie praw tak naprawde nic ci nie da bo w dalszym ciagu ojciec bedzie potrzebny do podpisywabia wiekszosci dokumentow. odebranie praw wydaje mi sie realne w twoim przypadku poniewaz nie kontaktuje sie z dzieckiem nie odwiedza i nie placi. waznym argumentem jest to ze miszka poza granicami kraju co utrudnia ci podejmowanie decyzji poniewaz nie przyjedzie kiedy o to poprosisz... jezeli sedzia odbierze prawa rodzicielskie to po uprawomocnieniu wyroku mozesz zmienic nazwisko dziecku bez jego zgody i wiedzy.
pozdrawiam

Offline

 

#179 2012-03-22 11:05:47

mfilipinka
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2012-02-08
Posty: 139

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Myszka123 napisał:

Witam serdecznie chce ograniczyc ojcu mojej corki prawa ale kurcze z tego co tu czytam to chyba nie realne jestem za granica corka ma rok wyjechalysmy jak miala 3 miesiace tutaj mam nowe zycie partnera .... corka ma moje nazwisko ale ojciec jest podany , gdy wyjedzalam nie mial nic przeciwko zgodzil sie na dowod nawet ale przed dzien wylotu powiedzial ze sie nie zgadza na wyjazd a wyjechalam moze rzez dwa tyg pytal o corke potem przestal sie odzywac <gdy ja zadzwonilam powiedziec mu ze corka zdrowa i wogole to powiedzial ze mam nie dzwonic >> o od tej pory zero kontaktow czyli jakies juz 8 misiecy , czy mam jakies sznse ???

problem tatus moze robic w sadzie przez to ze wywiozlas corke bez jego zgody. choc skoro podpisal dowod to w pewnym sensie wlasnie wyrazil taka zgode... przebywanie ojca w innym miescie, kraju niz dziecko jest argumentem najmocniejszym jesli planujesz tam zostac na stale. rowniez brak zainteresowania i nieplacenie alimentow. dobrze ze okres brzku zainteresowania jest tak dlugi bo to niezbity dowod na dlugotrwale zerwanie kontaktu z dzieckiem. jedyne co moze tatus zrobic w sadzie to mowic ze ty wywozac dziecko utrudnilas mu kontakt ale zawsze sa telefoniczne rozmowy lub skype. walcz ja mysle ze bedzie dobrze.



tylko pamietac trzeba ze do takiej rozprawy trzeba miec swiadkow ktorzy potwierdza ze ojciec nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow

Offline

 

#180 2012-03-28 12:47:39

hanna2007
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2012-01-06
Posty: 120

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

a jak wy sie zachowujecie kiedy tatus waszych dzieci ich odwiedza lub chce pojechac z nimi na wakacje,uczestniczyc w ich zyciu codziennym nie tylko w weekendy codziennnie przebywac z tymi dziecmi gotowac odrobic lekcje pojsc na dwor ,jakie sa wasze wtedy relacjie z ojcem dziecka  ,kiedy chce spedzic swieta  itd. pamietajcie ze jak dziecko jest male latwo podejmowac za nie decyzje  ale dziecko rosnie jest pozniej coraz starsze i jak wytlumaczycie dziecku jak sie was zapyta ,w sadach zapominaja sie pytac o takie sprawy kobiet jakie sa wobec facetow z ktorymi maja dzieci jak sie do nich odnosza czy nie blokuja im wizyt czy wizyty sa nieograniczane czy ojciec dziecka ma pelna swobode by pojechac z dzieckiem na wakacje czy nie ma ingerencji osob trzecich ze stron ich kobiet .Zanim zlozycie wnioski o odebranie praw drugiemu z rodzicow i bedziecie skladac do sadu zastanowcie sie czy jest to sluszne nie krzywdzace dla ojca waszych dzieci czy rzeczywiscie sa tacy jak opisujecie i czy nie kierujecie sie osobistymi sprawami ,bo to ze wasi byli partnerzy moga miec nowe kobiety wcale nie oznacza ze nie kochaja swoich dzieci,napiszcie o waszych relacjach

Ostatnio edytowany przez hanna2007 (2012-03-28 15:33:24)

Offline

 

#181 2012-04-12 20:54:02

Issa79s
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-02-08
Posty: 3

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

witam
mam problem z sąsiadką Mam dziecko 3 l. Sąsiadka mnie zwyzywała i mam na to świadka.Była u mnie już kuratorka,dziś dostałam list z sądu "wezwanie"na rozprawę w charakterze strony w sprawie o ograniczenie władzy rodzicielskiej dla mojej córki.Nie rozumiem jak można być tak podłym.Ona szarga moją opinią moim imieniem ploty jakieś rozgłasza i pomówienia.Chodzi po sąsiadach i chce zwierzchników sobie zjednać.Mówi o mnie same wymyślone kłamstwa a to dlatego że mój wujek z którym mieszkam nie sprzedał jej pokoju który ja zajmuję.Mści się pod tym względem.Jak można tak robić.Ona jest naprawdę chora chyba bo nie wie co mówi Składa fałszywe zeznania.Wyzwała mnie od dziw.... i alkoholiczek i że mnie zniszczy.I tak dostałam to dzisiejsze wezwanie do sądu.Wiem że nie można bezpodstawnie odebrać prawa komuś kto nie robi nic złego.A ona żyje tymi plotkami znają ją tu ludzie z niejednym miała konflikty i uważa się za panią tego osiedla.Teraz na mnie się mści a czemu moje dziecko winne.Nie pozwolę żeby mi ograniczyli te prawa ja nie jestem tym kim ona mnie wyzwała.Ona nie ma dowodów ani też świadków--ja mam .Szczerze to się boję ale nie jej tylko to co będzie.Nie mogą mi ot tak ograniczyć praw i dać jakiegoś kuratora.Bez przesady na to muszą mieć dowody że coś jest nie tak i że dziecku zagrażam.A takiego czegoś nie mam.Dbam o moją Sarulkę jak mogę więc???Co mogę zrobić???  Jak się bronić????Pomóżcie...

Offline

 

#182 2012-04-13 08:20:38

kjersti
Redaktor Działu Prawo
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 1462

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Issa,
jeżeli uważasz, że Twojej opiece nad córką nie można niczego zarzucić, a dodatkowo masz świadków na niezrównoważone i kłamliwe zachowanie sąsiadki, to moim zdaniem nie masz się czego obawiać. Sąd wszczął postępowanie z urzędu, gdyż taki ma obowiązek w przypadku, gdy poweźmie informację, że może być zagrożone dobro małoletniego. Ale na rozprawie należy przedstawić dowody, a nie można mieć dowodów na coś, co nie miało miejsca. Podejdź do sprawy spokojnie, przygotuj swoje dowody (świadków, dokumenty) i działaj dla dobra dziecka.


"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."

Offline

 

#183 2012-04-13 12:22:59

mfilipinka
Dobry Duszek Forum
Zarejestrowany: 2012-02-08
Posty: 139

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

karmelita82 napisał:

Witajcie dziewczyny!
Mam taki sam problem! rozprawę o pozbawienie praw ojca mojego synka i zmianę nazwiska syna mam wyznaczoną na 17 marca i zaczynam się jejcoraz bardziej bać. Czy mogłybyście poratować mnie jakimiś informacjami o co może pytać sąd, czego mneij więcej mogę się spodziewać? Do tej pory byłam przekonana, że to właściwie formalność, ale jak mój były dowiedział się że chcę go pozbawić praw (otrzymał pozew i wezwanie do sądu) to zaczął sie odgrażać, że nigdy mi na to nie pozwoli itd. Nie bardzo mu wierzę, ale wolę się zabezpieczyć na wszystkich frontach! Będę baaaardzo wdzięczna za radę i ajkieś podpowiedzi!
Z góry ślicznę dzięki!!!!

nie jest to tylko formalnosc.
potrzebni sa swiadkowie i dowody na zaniedbania ze strony ojca. sad przesluchuje swiadkow jakie relacje ma ojciec z dzieckiem, mozliwe ze zostaniecie skierowani na badania rdk. mi sie udalo za pierwszym razem ale ojciec ponad 2 lata sie nie kontaktowal z dzieckiem, nie placil alimentow nigdy i nie stawil sie na rozprawie. dodoatkowym plusem w tej sytuacji jest jego miejsce zamieszkania poza miastem w ktorym mieszka dziecko. a wniosek o zmiane nazwiska dziecka bol niepotrzebny bo jak mu odbiora prawa to z prawomocnym wyrokiem do usc i tam wniosek wypelniasz, piszesz dlaczego chcesz zmienic i czekasz jakies 2 tyg smile
powodzenia smile

Offline

 

#184 2012-04-16 14:15:12

andzia03
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-04-16
Posty: 4

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Witam,mam pytanko,chcem pozbawic ojca dziecka praw rodzicielskich,alimenty pobieram z funduszu alimentacyjnego ponieważ ojciec dziecka nie płaci ma zasądzone przez sąd i teraz tak,jeśli sąd pozbawi go praw to czy ja musze zrezygnowac z funduszu i nie pobierac na dziecko alimenty????proszę o odpowiedz,ponieważ z róznych stron sie dowiaduje że jesli nie wsztrzymam alimentów jak ojca pozbawie,to za kilka lat dziecko  bedzie musiało spłacic do funduszu tą cala kwote którą miała bym pobierac przez te  kilka lat czy to prawda???czy najlepiej zrezygnowac z funduszu alimentacyjnego od czasu pozbawienia praw ojca???????

Ostatnio edytowany przez andzia03 (2012-04-16 14:21:08)

Offline

 

#185 2012-04-16 16:07:48

kjersti
Redaktor Działu Prawo
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 1462

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

andziu,
absolutnie nie musisz z niczego rezygnować! Władza rodzicielska i alimentacja to niezależne instytucje. Rodzic pozbawiony praw do dziecka (a więc decydowania o nim) nadal ma obowiązek świadczyć alimenty na swoje dziecko dopóki wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego nie stwierdzi sąd lub dopóki nie wygaśnie on z mocy prawa. Obecnie nie ma określonego terminu, do jakiego należy łożyć na swoje dziecko, jeśli się uczy. 18 rok życia jest granicą, jeśli dziecko nie pobiera dalszej edukacji. Wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego z mocy prawa powoduje zawarcie przez dziecko związku małżeńskiego (obowiązek alimentacyjny małżonka wyprzedza obowiązek rodziców).


"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."

Offline

 

#186 2012-04-16 16:27:08

andzia03
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-04-16
Posty: 4

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Dziękuję za odpowiedz smile Pozdrawiam Serdecznie

Offline

 

#187 2012-04-16 16:32:45

andzia03
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-04-16
Posty: 4

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Mam jeszcze jedno pytanko córka ma nazwisko ojca,my nie bylismy małżeństwem i w chwili pozbawienia praw chciała bym aby córka przeszła na  moje nazwisko wiec co mam zrobic?kolejną spraw muszę założyc???

Offline

 

#188 2012-04-16 17:32:17

kjersti
Redaktor Działu Prawo
Wiek: 28
Zarejestrowany: 2008-02-25
Posty: 1462

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Nie musisz smile
Kiedy postanowienie o pozbawieniu władzy rodzicielskiej się uprawomocni, udajesz się do najbliższego USC i składasz wniosek o zmianę nazwiska dziecka na swoje przedstawiając urzędnikowi odpis postanowienia sądu (nie musisz zostawiać odpisu w urzędzie, urzędnik zachowa sobie kopię). Tak więc wystarczy tryb administracyjny.


"I don't even want to try
to become the one who will save your halo."

Offline

 

#189 2012-04-16 19:40:38

andzia03
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-04-16
Posty: 4

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

Dziękuje smile pozdrawiam

Offline

 

#190 2012-04-26 19:26:41

edziulek12
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-04-26
Posty: 1

Re: pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka

witam forumowiczki.
potrzebuje waszej pomocy chciałybyśmy z moją mamą pozbawić praw rodzicielskich mojego szwagra który to kilka lat temu leczony był na schizofrenię i po dwóch miesiącach od wyjścia ze szpitala przestał brać leki i nie bierze ich do dziś. siostra niestety nie może nic już z tym zrobić bo zmarła w święta na raka. poza tym że dzieci mieszkają z nim obecnie on się nimi nie interesował nigdy wszystkie rzeczy związane z wychowaniem dzieci i ich edukacją zajmowała się siostra. boimy się o dzieci ponieważ szwagier zaczyna mieć różnego rodzaju urojenia i zaczyna nadużywać alkoholu a w przeszłości mieli dozur kuratora ponieważ podczas jego choroby jak się okazało dochodziło do przemocy wobec mojej siostry. jeśli możecie to powiedzcie jak do tego się zabrać.

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013