Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 499 ]

77 Ostatnio edytowany przez horses (2015-06-30 11:15:08)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Pterodaktyl, masz rację.
Wskazuję na coś innego. Nie róbcie z chłopa niedojdy, bo może decyzję juz dawno podjął, że będzie z żoną.
Teraz tylko stara się ładnie z tego wybrnąć, wskazując, że to żona się uparła itp., a on czysty, no ofiara okoliczności.
Chciałby, ale nie może być z autorką;)
Nie wiem, czy tak jest, ale taka mozliwość także występuje.

Ale co on tam ma w głowie to naprawdę nie wiem, może ma wątpliwości, może boi się rozpocząć nowe życie,
może jest uzależniony od żony, może rzeczywiście to niezrównoważona kobieta ...
A może nie do końca było tak, że żona go porzuciła "za niewinność" i teraz to zobaczył. Trudno wyrokować.

Najgorsze co może spotkać autorkę to moim zdaniem stworzenie sobie w głowie jego obrazu, jako biednego faceta bez wyjścia,
bo będzie to skutkowało tym, że ona emocjonalnie będzie tkwiła w tym związku bardzo długo, a on będzie miał spokój w domu,
a emocje , podbudowanie ego z nią.
Na to się niestety zapowiada, ale jeszcze mozna mu dać szansę, bo może rzeczywiście się pogubił.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Trzymaj się Ivy!!!

Mam nadzieję, że chociaż trochę wypoczniesz na urlopie!!

Ja niestety tez już bym na nic nie liczyła ze strony tego pana! "Klasę" to on już pokazał, wychodzi z relacji po "angielsku", tylnimo drzwiami.
Jest tchórzem! Nie miał odwagi wsiąść życia w swoje ręce i rozwiązać małżeństwa jak żona go zostawiła. Po takim czasie to sprawa w sądzie wręcz była by "banalna"...
A teraz robi z siebie biednego misia.. No sorry ale tak to właśnie wygląda. Nawet nie ma odwagi zakończyć waszej relacji tylko powtarza w kółko jak mu ciężko.. a Ty? On już się nie zastanawia co z Tobą!!! Przecież jeszcze chwilę temu potarzał jak Cię kocha i jak jesteś dla niego ważna...

79

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Wróciłam z urlopu, rzeczywiście świetnie wypoczęłam, jestem wciąż w doskonałym nastroju choć wiem że burza mi wisi nad głową.
Kontaktowaliśmy się w ciągu tych dwóch tygodni, dzwonił codziennie, raczej nie podejmowaliśmy tego tematu, ale kilka razy to było nieuniknione. Tamta kobieta przyszła do mojego domu podczas mojej nieobecności. Skąd miała adres, nie wiem, on twierdzi że jej nie powiedział gdzie mieszkam, może od wspólnych znajomych. W każdym razie przyszła i rozmawiała z moim synem, który powiedział jej że mama jest na wakacjach i wróci za tydzień. Oczywiście powiedziałam o wszystkim M. żeby miał świadomość. Z jego relacji wynika że ona próbowała dzwonić do niego codziennie, wyzywając go, oskarżając że przez niego np. nie śpi, nie je i ma włosy w bałaganie. No a jak ma być inaczej, ona teraz zachowuje się jak zdradzona żona, więc ja się nie dziwię. W środę podobno zrobiła mu taką awanturę że powiedział jej że od teraz zero kontaktów aż przyjedzie i wyłączył komórkę, ale do mnie systematycznie dzwonił. Jeszcze w sobotę rozmawialiśmy, dzwonił z lotniska, powiedział mi że ona wyjeżdża 15-go na swoje wakacje, że teraz to on odetchnie, że już na pewno będzie mógł podjąć jakieś kroki, że ona wie że on jej nie kocha i wie też że on kocha mnie. I żebym poczekała jeszcze tych kilka dni. Ona prawdopodobnie miała go odebrać, nie wiem bo od tamtej pory już nie mieliśmy kontaktu.
Taka sucha relacja dla tych którzy się angażowali w wątek.
Ja sobie bardzo dużo rzeczy przemyślałam w ciągu tych dwóch tygodni. Po pierwsze i najważniejsze to ja nie chcę być wrzucona do roli kochanki. Nie chcę być tą drugą, nie chcę nie mieć możliwości kontaktu wtedy kiedy ja potrzebuję. Nie chcę się zamartwiać i czekać na jakąkolwiek wiadomość, nie chcę spędzać samotnie wieczorów i weekendów, nie chcę sporadycznych kontaktów raz na jakiś czas i seksu jeszcze rzadziej, żeby nie wiadomo jaki dobry on nie był. Nie zgadzam się na to, nie na to się pisałam na początku związku. Nie chcę ochłapów, chcę wszystko albo nic. I ja wiem że muszę się z nim spotkać bo przez telefon się nie zrywa, więc boję się tego spotkania, ale nie dam rady tak tego ciągnąć pomimo że go kocham. Wiem że będzie chciał się spotkać już w środę, jak ona wyjedzie. Zamierzam dać mu ultimatum - albo ona albo ja i czas do końca miesiąca. Bez kontaktów. Wiem że będzie chciał maksymalnie wykorzystać czas ze mną kiedy jej nie będzie ale ja nie chcę być zapchajdziurą. Potrzebuje czasu na refleksję to niech ma, beze mnie. Zamierzam mu powiedzieć żeby przyszedł jak będzie wolny, przynajmniej w umyśle.
To będzie strasznie ciężkie dwa tygodnie...

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.
Reklama

80

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

Wróciłam z urlopu, rzeczywiście świetnie wypoczęłam, jestem wciąż w doskonałym nastroju choć wiem że burza mi wisi nad głową.
Kontaktowaliśmy się w ciągu tych dwóch tygodni, dzwonił codziennie, raczej nie podejmowaliśmy tego tematu, ale kilka razy to było nieuniknione. Tamta kobieta przyszła do mojego domu podczas mojej nieobecności. Skąd miała adres, nie wiem, on twierdzi że jej nie powiedział gdzie mieszkam, może od wspólnych znajomych. W każdym razie przyszła i rozmawiała z moim synem, który powiedział jej że mama jest na wakacjach i wróci za tydzień. Oczywiście powiedziałam o wszystkim M. żeby miał świadomość. Z jego relacji wynika że ona próbowała dzwonić do niego codziennie, wyzywając go, oskarżając że przez niego np. nie śpi, nie je i ma włosy w bałaganie. No a jak ma być inaczej, ona teraz zachowuje się jak zdradzona żona, więc ja się nie dziwię. W środę podobno zrobiła mu taką awanturę że powiedział jej że od teraz zero kontaktów aż przyjedzie i wyłączył komórkę, ale do mnie systematycznie dzwonił. Jeszcze w sobotę rozmawialiśmy, dzwonił z lotniska, powiedział mi że ona wyjeżdża 15-go na swoje wakacje, że teraz to on odetchnie, że już na pewno będzie mógł podjąć jakieś kroki, że ona wie że on jej nie kocha i wie też że on kocha mnie. I żebym poczekała jeszcze tych kilka dni. Ona prawdopodobnie miała go odebrać, nie wiem bo od tamtej pory już nie mieliśmy kontaktu.
Taka sucha relacja dla tych którzy się angażowali w wątek.
Ja sobie bardzo dużo rzeczy przemyślałam w ciągu tych dwóch tygodni. Po pierwsze i najważniejsze to ja nie chcę być wrzucona do roli kochanki. Nie chcę być tą drugą, nie chcę nie mieć możliwości kontaktu wtedy kiedy ja potrzebuję. Nie chcę się zamartwiać i czekać na jakąkolwiek wiadomość, nie chcę spędzać samotnie wieczorów i weekendów, nie chcę sporadycznych kontaktów raz na jakiś czas i seksu jeszcze rzadziej, żeby nie wiadomo jaki dobry on nie był. Nie zgadzam się na to, nie na to się pisałam na początku związku. Nie chcę ochłapów, chcę wszystko albo nic. I ja wiem że muszę się z nim spotkać bo przez telefon się nie zrywa, więc boję się tego spotkania, ale nie dam rady tak tego ciągnąć pomimo że go kocham. Wiem że będzie chciał się spotkać już w środę, jak ona wyjedzie. Zamierzam dać mu ultimatum - albo ona albo ja i czas do końca miesiąca. Bez kontaktów. Wiem że będzie chciał maksymalnie wykorzystać czas ze mną kiedy jej nie będzie ale ja nie chcę być zapchajdziurą. Potrzebuje czasu na refleksję to niech ma, beze mnie. Zamierzam mu powiedzieć żeby przyszedł jak będzie wolny, przynajmniej w umyśle.
To będzie strasznie ciężkie dwa tygodnie...

Kochana, życzę wytrwałości !Trzymam kciuki za spełnienie Twoich oczekiwań.
Ściskam.

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

81

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Miejmy nadzieję że sytuacjia szybko się rozwiąze!!
Mam nadzieję że PAN odzyskał "jaja"
Zastanawia mnie tylko..
To czy on tak często dzwonił.. Bo miał "wolne" od żony dwa czy ten jego kontakt nie wynikał powiedzmy z syndromu "psa ogrodnika".
Pojechała na wakacje a więc możesz tam kogoś a nóż widelec łyżka poznać.. PAN nie chciał być zapomniany.
Przepraszam, że " mące" ale znam tego typu zachowania z autopsji!!
Tak czy siak ja też trzymam kciuki!!! Bądź trwarda wink))

Reklama

82 Ostatnio edytowany przez ivy71 (2015-07-14 10:41:40)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

kochanka81, miał wolne od żony to dzwonił. Wczoraj wysyłał mi emaile z pracy, jak to on ma strasznie źle, jak to ona się do niego przykleiła i sprawdza go regularnie. Oczywiście nic mu nie powiedziała że złożyła mi wizytę. Pisał jak to on mnie kocha naprawdę, ale ma wątpliwości bo nie byliśmy razem dostatecznie długo żeby się sprawdzić w byciu razem i takie tam. Odpisałam że ona teraz gra zdradzoną żonę a on przyjął pokornie rolę kajającego się męża błagającego o przebaczenie, że ja tego w ogóle nie rozumiem bo mężczyzna który kocha postępuje w takiej sytuacji zupełnie odwrotnie a on dając jej nadzieję przekreśla nasz związek bo ona nie ustąpi a ja walczyć nie będę. I że mam dość gadania o niej, ciągle tylko ona, co ona robi, jak się na nim wyżywa, jak to on wszystko musi znosić. A gdzie JA jestem w tym wszystkim? I co to w ogóle za sytuacja że nagle ja z otwartego partnera zmieniłam się w sekretną kochankę. I że mam dosyć wyobrażania sobie jak on z nią je, rozmawia, robi zakupy, śpi i jeszcze pewnie uprawiają seks. I że szkoda że nie mogę mu tego wszystkiego powiedzieć prosto w twarz i mam nadzieję że spotkamy się wkrótce. I w ogóle dużo więcej mu napisałam, ale nie będę się teraz nad tym rozwodzić. Między innymi przeanalizowałam postępowanie jego żony. Chcę się z nim spotkać bo zrywać przez emaila czy smsa to nie mój styl. Tego mu nie napisałam :-)
Odpisał "Cholera, jesteś tak dobra że zastanawiam się czy ja jestem wystarczająco dobry dla Ciebie. Nie pojmuję kobiecej logiki. Jeżeli kiedykolwiek Cię stracę to będzie tylko i wyłącznie przez moją własną głupotę, ignorancję i słabość. Dlatego mam nadzieję to przezwyciężyć."
No to niech ma nadzieję bo ja czuję że już mnie prawie stracił.
A tak a propos, to umówiłam się na jutro do baru ze znajomym, a w niedzielę przyjeżdża do mnie mój dawny znajomy zza granicy. I będzie u mnie przez cały tydzień. I niech M. pozna jak to jest gdy ktoś kogo się kocha wybiera towarzystwo innej osoby, w dodatku płci przeciwnej.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

83

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Jak dla mnie .... to on już delikatnie się wycofuje.
Niby nie daje niczego do zrozumienia wprost, ale wysyła takie dyskretne sygnały przepowiadające.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

84

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

kochanka81, miał wolne od żony to dzwonił. Wczoraj wysyłał mi emaile z pracy, jak to on ma strasznie źle, jak to ona się do niego przykleiła i sprawdza go regularnie. Oczywiście nic mu nie powiedziała że złożyła mi wizytę. Pisał jak to on mnie kocha naprawdę, ale ma wątpliwości bo nie byliśmy razem dostatecznie długo żeby się sprawdzić w byciu razem i takie tam. Odpisałam że ona teraz gra zdradzoną żonę a on przyjął pokornie rolę kajającego się męża błagającego o przebaczenie, że ja tego w ogóle nie rozumiem bo mężczyzna który kocha postępuje w takiej sytuacji zupełnie odwrotnie a on dając jej nadzieję przekreśla nasz związek bo ona nie ustąpi a ja walczyć nie będę. I że mam dość gadania o niej, ciągle tylko ona, co ona robi, jak się na nim wyżywa, jak to on wszystko musi znosić. A gdzie JA jestem w tym wszystkim? I co to w ogóle za sytuacja że nagle ja z otwartego partnera zmieniłam się w sekretną kochankę. I że mam dosyć wyobrażania sobie jak on z nią je, rozmawia, robi zakupy, śpi i jeszcze pewnie uprawiają seks. I że szkoda że nie mogę mu tego wszystkiego powiedzieć prosto w twarz i mam nadzieję że spotkamy się wkrótce. I w ogóle dużo więcej mu napisałam, ale nie będę się teraz nad tym rozwodzić. Między innymi przeanalizowałam postępowanie jego żony. Chcę się z nim spotkać bo zrywać przez emaila czy smsa to nie mój styl. Tego mu nie napisałam :-)
Odpisał "Cholera, jesteś tak dobra że zastanawiam się czy ja jestem wystarczająco dobry dla Ciebie. Nie pojmuję kobiecej logiki. Jeżeli kiedykolwiek Cię stracę to będzie tylko i wyłącznie przez moją własną głupotę, ignorancję i słabość. Dlatego mam nadzieję to przezwyciężyć."
No to niech ma nadzieję bo ja czuję że już mnie prawie stracił.
A tak a propos, to umówiłam się na jutro do baru ze znajomym, a w niedzielę przyjeżdża do mnie mój dawny znajomy zza granicy. I będzie u mnie przez cały tydzień. I niech M. pozna jak to jest gdy ktoś kogo się kocha wybiera towarzystwo innej osoby, w dodatku płci przeciwnej.

niestety IsaBella ma racje. On juz wychodzi po angielsku tylnimi drzwiami z waszego zwiazku." Jesli Cie strace" "mam nadzieje"  tak nie pisze facet ktory kocha. Facet ktory kocha nie dopuszcza mysli ze straci i nie gada ze ma nadzieje ze cos zrobi tylko to robi!!!! On wie ze zmarnowal wiele Twojego czasu....jest takim tchorzem ze nie ma odwagi prosto w twarz Ci powiedziec "sorry wracam do zony" tylko bedzie teraz Ci nawijal na uszy makaron takimi tekstami az ktoregos dnia napisze ze on musi zrezygnowac z Ciebie dla Twego dobra bo jestes cudowna, za dobra dla niego i oj niegodny on niegodny.... zrobi z siebie rycerza ktory  rezygnuje ze skarbu by do konca zycia walczyc ze zlym smokiem czyli zoną. Tchorz kłamca i egoista.

85

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Ma wątpliwości...???
Jakie...???
Czyli co PAN będzie sobie teraz wybierał "lepszą" już po tym tekście powinnas kopnąć go w dupe...
Jednak jaj nie odzyskał a co teraz odstawia to tzw klasyk gatunku, gra biednego misia.. A on co.. Ani wte ani wewte...
Hmm miom zdaniem im szybciej odetniesz się od niego tym lepiej dla Ciebie.. I szkoda tak na prawdę że przez ten cały urlop odbieralas telefony od niego.. Założenie było takie że mieliście "odpocząć" od Siebie..
Jak chcesz coś jeszcze "ugrac" to musisz być stanowcza, zero kontaktu póki się nie określi... Swoją postawa jesteś ewentualnie wywrzeć jakieś wrażenie na nim..
Ale co to jest w ogóle.. On będzie teraz się zastanawiał...
Zgadzam się z przedmowca.. To tchorz!!!

86

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Ja się też z Wami zgadzam. Widzicie, my kobiety zupełnie nie dopuszczamy niektórych myśli do swojej głowy, nam się wydaje że jakikolwiek ruch ze strony faceta to jest nadzieja na jednak będzie po naszej myśli. Zadzwoni, myślimy: kocha mnie. Daje nam ochłapy, myślimy: jednak mnie kocha... Ja tak tłumaczyłam postępowanie jego żony, nie wyprowadził się, rozmawia z nią, je, śpi pewnie, to nawet gdyby on rzeczywiście chciał żeby ona się "przekonała" że on jej nie kocha i sama odeszła (co według mnie jest z góry bzdurnym założeniem), to przecież takim zachowanie on utwierdza ją w przekonaniu że przecież on się tylko pogubił, przyszła taka jedna dz..wka i zamąciła mu w głowie, a teraz trzeba go naprawić.
No a co ja właśnie robię? To samo. Karmię się głupią nadzieją, żyję w oczekiwaniu na cud który się nie wydarza, bo przeciez się wydarzyć nie może. Pora z tym skończyć bo czas ucieka a ja stoję w miejscu. Dziękuję Wam za komentarze, otworzyliście mi oczy na sprawy o których nie miałam pojęcia, albo błędnie je interpretowałam. Nie będzie miał zadowolonej miny kiedy jego żona wyjedzie na te swoje wczasy a ja nie będę miała dla niego czasu i zostanie sobie sam.
Nie odpisałam mu na tego ostatniego emaila. Nie myślę już o nim cały czas. Mentalnie się odcinam, ciężko jest ale nie sądzę że chciałabym mieć partnera który kłamie, bo przecież on cały czas tę swoją żonę kłamie że się ze mną nie spotyka, nie dzwoni i w ogóle nie ma kontaktu. Może dobrze by było jakby jeszcze raz przyszła i mnie zastała bo ja powiedziałabym jej całą prawdę. Ale co by mi to dało? O miłośc się nie prosi, nie wymaga, nie żebrze, przykro mi że tak mylnie oceniłam jego zamiary. Chciał się pobawić z młodszą, ładniejszą, chciał mieć przygodę to miał, a ja myślałam że to już na zawsze... Stara a głupia jak dziecko.
I wiecie co? Nawet jak to piszę to ciągle mam nadzieję gdzieś tam w środku że on jednak od niej odejdzie, że będziemy razem. Cóż, po raz pierwszy od lat się zakochałam, myślałam że to on jest właśnie tym szczęściem które czaiło się tuż za rogiem. Pora wrócić na ziemię.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

87

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

Ja się też z Wami zgadzam. Widzicie, my kobiety zupełnie nie dopuszczamy niektórych myśli do swojej głowy, nam się wydaje że jakikolwiek ruch ze strony faceta to jest nadzieja na jednak będzie po naszej myśli. Zadzwoni, myślimy: kocha mnie. Daje nam ochłapy, myślimy: jednak mnie kocha... Ja tak tłumaczyłam postępowanie jego żony, nie wyprowadził się, rozmawia z nią, je, śpi pewnie, to nawet gdyby on rzeczywiście chciał żeby ona się "przekonała" że on jej nie kocha i sama odeszła (co według mnie jest z góry bzdurnym założeniem), to przecież takim zachowanie on utwierdza ją w przekonaniu że przecież on się tylko pogubił, przyszła taka jedna dz..wka i zamąciła mu w głowie, a teraz trzeba go naprawić.
No a co ja właśnie robię? To samo. Karmię się głupią nadzieją, żyję w oczekiwaniu na cud który się nie wydarza, bo przeciez się wydarzyć nie może. Pora z tym skończyć bo czas ucieka a ja stoję w miejscu. Dziękuję Wam za komentarze, otworzyliście mi oczy na sprawy o których nie miałam pojęcia, albo błędnie je interpretowałam. Nie będzie miał zadowolonej miny kiedy jego żona wyjedzie na te swoje wczasy a ja nie będę miała dla niego czasu i zostanie sobie sam.
Nie odpisałam mu na tego ostatniego emaila. Nie myślę już o nim cały czas. Mentalnie się odcinam, ciężko jest ale nie sądzę że chciałabym mieć partnera który kłamie, bo przecież on cały czas tę swoją żonę kłamie że się ze mną nie spotyka, nie dzwoni i w ogóle nie ma kontaktu. Może dobrze by było jakby jeszcze raz przyszła i mnie zastała bo ja powiedziałabym jej całą prawdę. Ale co by mi to dało? O miłośc się nie prosi, nie wymaga, nie żebrze, przykro mi że tak mylnie oceniłam jego zamiary. Chciał się pobawić z młodszą, ładniejszą, chciał mieć przygodę to miał, a ja myślałam że to już na zawsze... Stara a głupia jak dziecko.
I wiecie co? Nawet jak to piszę to ciągle mam nadzieję gdzieś tam w środku że on jednak od niej odejdzie, że będziemy razem. Cóż, po raz pierwszy od lat się zakochałam, myślałam że to on jest właśnie tym szczęściem które czaiło się tuż za rogiem. Pora wrócić na ziemię.

Kochana, nie jesteś głupia tylko prawdziwa, Twoje uczucia i deklaracje dla niego takie również są .
Głupi to jest ten facet bo stracił prawdziwego przyjaciela i szczere uczucie .
Głupi bo wybrał bagno w z którego miał szansę wyjść .

Jego strata, nie daruj mu już swojego cennego czasu.. nie zasługuje na to.

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

88

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Wciągnął mnie ten wątek do tego stopnia, że zajrzałam również do owego "maciejewskiego", ale tam przeczytałam tylko kilka pierwszych postów. No nie byłam w stanie czytać tych pierdół...nóż mi się w kieszeni otwierał normalnie :-)
Gdzie są ci stanowczy mężczyźni, którzy wiedzą czego chcą i nie dają sobą manipulować głupim babom?
Gdzie są kobiety z charakterem? Wiem wiem - na tym forum są, sama taka jestem ;-)
Cóż...ciekawi mnie jak się potoczą losy Autorki wątku, tym bardziej, że sama zaczynam być w relacji z kimś, kto chce zacząć nowe życie, a była zaczyna węszyć... Zapaliła mi się lampka ostrzegawcza jeszcze zanim trafiłam na ten wątek, chociaż póki co nie mam powodów, ale...strzeżonego Pan Bóg strzeże - jak to mówią. Chyba muszę być ostrożna i nie angażować się za bardzo na początek ;-)

89 Ostatnio edytowany przez ivy71 (2015-07-14 17:00:06)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Syryngia, a może podzielisz się tu swoimi wrażeniami? O swojej lampce ostrzegawczej na przykład. Cóż, ja się zangażowałam przypadkiem i teraz jest mi tak bardzo trudno. Wierzyłam że oni są w separacji, opierałam się długo żeby się nie zaangażować, dopóki mnie nie zapewnił z całą stanowczością że wszystko idzie do szybkiego rozwodu. A  teraz sama już nie wiem co to było. Na pewno nie mieszkali razem. Na pewno nie ukrywał się ze mną, chodziliśmy za rękę jawnie po mieście, wyjeżdżaliśmy razem, nocował u mnie, byłam parę razy u niego. Wszystko się zmieniło odkąd ona postanowiła wrócić i tak zrobiła nie pytając go o zgodę. Do dupy z tym wszystkim...

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

90

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

Syryngia, a może podzielisz się tu swoimi wrażeniami? O swojej lampce ostrzegawczej na przykład. Cóż, ja się zangażowałam przypadkiem i teraz jest mi tak bardzo trudno. Wierzyłam że oni są w separacji, opierałam się długo żeby się nie zaangażować, dopóki mnie nie zapewnił z całą stanowczością że wszystko idzie do szybkiego rozwodu. A  teraz sama już nie wiem co to było. Na pewno nie mieszkali razem. Na pewno nie ukrywał się ze mną, chodziliśmy za rękę jawnie po mieście, wyjeżdżaliśmy razem, nocował u mnie, byłam parę razy u niego. Wszystko się zmieniło odkąd ona postanowiła wrócić i tak zrobiła nie pytając go o zgodę. Do dupy z tym wszystkim...

Ivy... on jest emocjonalnie z nią związany. Nic nie zrobisz. Powinnaś się usunąć. Nie masz na niego wpływu i jego decyzje. Żona ma.

91

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Cóż, u mnie to są dopiero początki, ale wiem, ze życie pisze różne scenariusze, więc obserwuję póki co.
Kiedy zapaliła mi się czerwona lampka? Kiedy "była" - bo są po rozwodzie - zaczęła węszyć i zrobiła mu awanturę przez telefon...
Najpierw mnie to rozbawiło, potem z nim porozmawiałam i po prostu zapytałam co będzie jeżeli ona nagle zechce go odzyskać?
On twierdzi, że to wykluczone i wydaje się być konsekwentny w tym co mówi i robi...ale jak to będzie? Czas pokaże.
Za stara jestem na jakieś gierki i podchody, wywalam kawę na ławę i po prostu rozmawiam, pytam, odpowiadam na pytania. Szkoda czasu na dziecinne domysły i mydlenie sobie samej oczu. Samotność boli, ale nigdy nic na siłę i z łaski. Boso, ale w ostrogach ;-)

Nie mniej jednak śmieszą mnie takie kobiety... Najpierw się rozwodzi, potem jakby bielmo takiej z oka schodzi, szczególnie wówczas, gdy widzi, że "były" układa sobie życie z inną, i - co gorsze dla takiej - jest z tą inną szczęśliwy :-)
Zawzięte toto, chęcią zemsty aż kipi, i zrobi wszystko, żeby byłemu jeszcze raz spieprzyć życie. A "były", jeżeli na to pozwala, to jest frajer nie mężczyzna. Ja frajera nie chcę, jednego już miałam :-)

Mój "były" jeszcze przed rozwodem oprowadzał się z naszą wspólną znajomą - naturalnie dowiedziałam się o tym ostatnia :-) Oczywiscie rozwód był natychmiast, bez zbędnych ceregieli, bez kopania się po łydkach - dużo mu darowałam, ale wiedział, ze jak podskoczy to skończy marnie ;-) I sobie żyją do tej pory, moze nawet dobrze, nie wiem, bo mnie to kompletnie nie interesuje.
Po prostu każdy załozył swoje podwórko i się na nim bawi jak chce ;-)

92

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

ivy, przeczytałam najnowsze wieści i nie gniewaj się na mnie ale...ten Twój Romeo, to chłop kompletnie bez charakteru.  Zakochana jesteś więc tego nie dostrzegasz. Żona nie jest niczemu winna. Ona w przeciwieństwie do niego przynajmniej wie czego chce i do tego dąży. To jego decyzja.

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

93

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Ivy, doskonale rozumiem co czujesz bo sama przez to przechodziłam!
No ale cóż.. polak mądry po szkodzie a i z boku wszystko wygląda jakby jaśniej i klarowniej.
"Boli" to, że to takie powtarzalne i schematyczne. Mój ex, jak jego żona postanowiła walczy, zachowywał się identycznie jak Twój. Wycofywał się tylnymi drzwiami, robił się z Siebie biednego misia, decyzji podjąć nie mógł. Wcześniej zapewniał o wielkiej miłości, składał piękne deklaracje, ze będzie moim mężem i ojcem moich dzieci. Płakał jak to mówił.. A ja to wszystko kupiłam. Zakładałam, że jak ktoś jak coś mówi to tak jest.. Koniec końców tak samo okazał się tchórzem i egoistą. On tak na prawdę chciał sobie dobrze "zrobić", to jemu to było potrzebne do szczęścia, ja byłam środkiem choć wierzę, że jak mówił to co mówił to sam w to wierzył. Z dojrzałością emocjonalną nie ma to nic wspólnego bo życie to nie bajka i jak tylko pojawiły się trudności to po prostu uciekł... i jak czytam Twoją historię to niestety mam wrażenie, że Twój właśnie robi to samo.. Chodź trudno Ci to teraz ogarnąć. Zostaw go z tym, ty i tak już nie masz tutaj nic do powiedzenia...

94

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Nie, ja poczekam, poczekam do tego piątku kiedy ona ma wyjechać, bo okazuje się że to piątek jest a nie środa. Poczekam kiedy on zadzwoni czy może się ze mną zobaczyć. I zobaczę się z nim oczywiście. A może nawet się z nim prześpię jak mi się będzie chciało, w końcu wolna jestem, wolno mi. A potem wyłożę kawę na ławę i niech sobie robi co chce. I to im szybciej tym lepiej bo mój umysł już mi zaczyna kombinować. Napisać emaila na przykład do pani. Pokazać jej całą naszą korespondencję, esemesy, emaile, wpisy na komunikatorach, jego nagrane wiadomosci video na Skypie. I niech sobie już wtedy z nim robi co będzie chciała. Bosze, jak ja nienawidzę kłamstwa. Ja sama nie jestem święta, wiele razy w życiu coś złego zrobiłam, ale nigdy nie powiedziałam jak kots mnie złapał za rękę że to nie moja ręka. Ja nabroję, ja ponoszę konsekwencje. I chciałabym żeby on też, choć podobno on tylko ją kłamie w żywe oczy, ale przecież mnie też zwodzi. Czy to już pierwszy krok do odkochania się?
Na pewno tego co napisałam nie zrobię, za dumna babka jestem...
A najlepsze jaja będą jak ona nie wyjedzie, bo według niego ona tylko czeka na jakiś sygnał z jego strony żeby odwołać wakacje. Wtedy cały jego misternie uknuty plan weźmie w łeb. No i jak wtedy on się będzie ze mną spotykać, no jak??
Piszę to z sarkazmem, jest we mnie w tej chwili tyle goryczy że nawet uśmiechać mi się ciężko. Ja chyba rzeczywiście jestem dla niego za dobra, powinnam pieprznąć to wszystko i zmykać gdzie pieprz rośnie, a chcę z sytuacji wyjść "z honorem", czyli nie zrywać przez telefon i takie tam. A poza tym, przecież my się nadal będziemy widywali w towarzystwie bo takie są realia, ja sobie tego na razie nie wyobrażam.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

95 Ostatnio edytowany przez lifrinat (2015-07-15 13:10:23)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Ivy, trochę złości nie zaszkodzi smile. Tylko pamiętaj - bądź babką z klasą. Żadnych tam kontaktów z jego ex żoną. Tu trzeba się zachować odwrotnie niż podpowiadają emocje.

Musisz sobie przede wszystkim uświadomić:
- że się zaangażowałaś emocjonalnie,
- że facet cię zwodził/zwodzi,
- że facet cię nie traktuje poważnie.

Wez zagryź zęby i ochłodź tę relację. Nie masz wyjścia. Musisz przejąć karty i je zacząć rozdawać - ale takie, które są najlepsze dla ciebie.

96

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
lifrinat napisał/a:

Ivy, trochę złości nie zaszkodzi smile. Tylko pamiętaj - bądź babką z klasą. Żadnych tam kontaktów z jego ex żoną. Tu trzeba się zachować odwrotnie niż podpowiadają emocje.

Musisz sobie przede wszystkim uświadomić:
- że się zaangażowałaś emocjonalnie,
- że facet cię zwodził/zwodzi,
- że facet cię nie traktuje poważnie.

Wez zagryź zęby i ochłodź tę relację. Nie masz wyjścia. Musisz przejąć karty i je zacząć rozdawać - ale takie, które są najlepsze dla ciebie.

Popieram w 100%

A Pana należałoby by kopnąć w cztery litery. Jak na mój gust Ty nie jesteś mu nic winna...
A wręcz to jest na "jego" warunkach..
Ty mu powiesz, że z nim "zrywasz" jak żona wyjedzie??
Bo co... inaczej się z Tobą nie spotka?

97 Ostatnio edytowany przez ivy71 (2015-07-15 15:05:10)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
kochanka81 napisał/a:

A Pana należałoby by kopnąć w cztery litery. Jak na mój gust Ty nie jesteś mu nic winna...
A wręcz to jest na "jego" warunkach..
Ty mu powiesz, że z nim "zrywasz" jak żona wyjedzie??
Bo co... inaczej się z Tobą nie spotka?

Fakt, nie jestem mu nic winna. I fakt, to jest na jego warunkach. Byłam bardzo nieostrożna, dałam się ponieść emocjom, ale przecież na tym miłość polega, prawda? Nie mam zamiaru kalkulować, przeliczać, co mi się opłaca a co nie, jestem osobą niezależną i facet do życia mi nie jest potrzebny, pewnie dlatego tak boli bo ja zrezygnowałam z facetów na jakiś czas gdy się to zdarzyło. Myślałam że zostaniemy przyjaciółmi i tak by było lepiej, jak teraz widzę. Ale się zakochałam, samo przyszło, teraz ciężko się odkochać. Jestem zmęczona, mam tego dość, tych wszystkich facetów. Jedno wiem, nigdy się już nie zwiążę z kimś kto nie będzie zupełnie wolny choćbym miała całe życie spędzić sama.
Twoje ostatnie pytanie... Tak, nie spotka się ze mną dopóki ona nie wyjedzie, tak ustaliliśmy (chyba on to na mnie wymógł ale przecież nie protestowałam), a przynajmniej ja słowa dotrzymuję. Dlatego ciekawi mnie bardzo co on zrobi jak ona jednak nie wyjedzie.
No nic, dzisiaj idę na "randkę", jutro jakoś przetrzymam i w piątek się okaże. Ten weekend musi być decydujący. Ciężko mi...

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

98

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Ivy ... nie nastawiałabym się na Twoim miejscu na jakiś przełom.
Sądzę, że z jego strony - o ile dojdzie do spotkania w ogóle - możesz się spodziewać nadal tylko zdawkowych odpowiedzi i niczego konkretnego.
On albo już się zdecydował na żonę - i według mnie znakiem na to jest to jego powolne wycofywanie się i robienie z siebie pokrzywdzonej przez los i rzecz jasna przez żonę, ofiary.
Albo może nie zdecydował się jeszcze na żadną z Was, ale jeśli tak jest - to to spotkanie i tak niczego nie zmieni i nie przeważy szali na stronę żadnej z Was ...
Jeśli nie podjął decyzji, to będzie Cię zwodził ogólnikami do czasu aż się nie zdecyduje.
Ale w mojej opinii ... nawet jeśli wtedy wybierze Ciebie, to to oczekiwanie i jego postępowanie, zachowanie w stosunku do Ciebie - bardzo Cię porani i zniszczy.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

99

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Wiem Ivy że Ci ciężko!!!
Na prawdę wiem!!!

Wiem tez, że liczysz na cud dlatego jeszcze tego nie skonczylasz!!

Ty pytasz, co on zrobi jak żona nie wyjedzie w piątek.
A ja zapytam Ciebie! Ciekawe co Ty wtedy zrobisz?

100 Ostatnio edytowany przez chceuciekacstad (2015-07-15 15:34:32)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:
kochanka81 napisał/a:

A Pana należałoby by kopnąć w cztery litery. Jak na mój gust Ty nie jesteś mu nic winna...
A wręcz to jest na "jego" warunkach..
Ty mu powiesz, że z nim "zrywasz" jak żona wyjedzie??
Bo co... inaczej się z Tobą nie spotka?

Fakt, nie jestem mu nic winna. I fakt, to jest na jego warunkach. Byłam bardzo nieostrożna, dałam się ponieść emocjom, ale przecież na tym miłość polega, prawda? Nie mam zamiaru kalkulować, przeliczać, co mi się opłaca a co nie, jestem osobą niezależną i facet do życia mi nie jest potrzebny, pewnie dlatego tak boli bo ja zrezygnowałam z facetów na jakiś czas gdy się to zdarzyło. Myślałam że zostaniemy przyjaciółmi i tak by było lepiej, jak teraz widzę. Ale się zakochałam, samo przyszło, teraz ciężko się odkochać. Jestem zmęczona, mam tego dość, tych wszystkich facetów. Jedno wiem, nigdy się już nie zwiążę z kimś kto nie będzie zupełnie wolny choćbym miała całe życie spędzić sama.
Twoje ostatnie pytanie... Tak, nie spotka się ze mną dopóki ona nie wyjedzie, tak ustaliliśmy (chyba on to na mnie wymógł ale przecież nie protestowałam), a przynajmniej ja słowa dotrzymuję. Dlatego ciekawi mnie bardzo co on zrobi jak ona jednak nie wyjedzie.
No nic, dzisiaj idę na "randkę", jutro jakoś przetrzymam i w piątek się okaże. Ten weekend musi być decydujący. Ciężko mi...

Ivy... dla mnie jego zachowanie w którym ewidentnie widać,  że pan roztrząsa opcję "żony "- inaczej nie ukrywałby kontaktów z Tobą i nie ograniczał ich...jest już tym , co spowodowałoby skreślenie go u mnie.

Czytałam "Maciejewskiego"- uważam że Twój przyjaciel tego typu. I Ciebie również okłamuje , tak jak żonę.

Ivy - a o randce poinformowałaś przyjaciela ? ciekawa jestem jego reakcji .
Na próbę kontaktu z jego strony powiedziałabym, że mam inne plany , z innym znajomym.
Pisałaś o wizycie znajomego - wie "Maciejewski"?:)

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

101

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

IsaBella, dzięki, prawdopodobnie jest tak jak mówisz.

kochanka, nic nie zrobię, na pewno ja pierwsza nie zadzwonię. Zresztą, będę miała od niedzieli inne rozrywki. A potem... może to samo umrze śmiercią naturalną, nie wiem.

chceuciekacstad - dla mnie teraz też sytuacja jest niezrozumiała, na początku go tłumaczyłam, ale trochę sobie przemyślałam wszystko na wakacjach. Ja wciąż staram się widzieć światełko w tunelu i nie wiń mnie za to. Ale pomału zwijam żagle z tego potłuczonego okrętu. O "randce" go nie informowałam, od poniedziałku nie mamy kontaktu. Ale o wizycie kolegi wie, powiedział że będzie zazdrosny. No i fajnie, niech będzie.
Jestem trochę zdruzgotana, jak mogłam się tak pomylić? Wciąż nie wierzę.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

102

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Ivy, moje pytanie było z gatunku "ironicznych"
Chodziło mi o to, co już wcześniej napisałam, że to on ustala warunki gry..a Ty czekasz!!
Kurde no, zobacz sama!!!
Była na urlopie, dzwonił codziennie, jak ten pies ogrodnika trzymał Cię na swojej smyczy.
Teraz on jest na smyczy "żony" tongue i zadzwonić już nie może!!
Ivy, każdy się może "pomylić" , sprawą wydawała się "czysta", PAN tylko się okazał być niedojrzały emocjonalnie.. Niestety!!!

A Ja tam bym go nawet już o niczym nie informawala, ze ktos tam przyjezdza czy cos.. Zakomunikowałabym bym tylko, że póki ewentualnie nie rozwiazesz sytuacji z żona definitywnie i nie pokarze papierów rozwodowych nie chcesz mieć z nim kontaktu. Tak to Ty sama przedłużasz swoje cierpienie, licząc na to że coś się jeszcze zmieni.
On Ci chwilę temu miłość wyznawał, a teraz co?? Spotka się z Tobą jak żona nie będzie miała go na celowniku? No C'mon!
Jak Ty Siebie nie postawisz na pierwszym miejscu to on tym bardzkiej tego nie zrobi!!!
P.S. Jak facet chce się spotkać to zawsze znajdzie na to czas i sposób!!
I coś mi się wydaje, że to typ faceta, przepraszam, że to powiem którego baba musi trzymać za jaja a jego żona właśnie taka jest. To ona ma w tym  związku jaja tongue Wie czego chce!!

103

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Zmieniam się chyba powoli w damskiego "Maciejewskiego", he he...
A tak poważnie, to wczoraj miło spędziłam wieczór z pewnym panem, ale ciągle wszystko w duszy porównywałam. Trudno będzie komuś wejść w Jego buty. A po powrocie do domu znowu dopadły mnie wątpliwości. A co jak on mówi prawdę? Jak naprawdę chce tak poprowadzić sprawę żeby żona sama się od niego odczepiła i w tym celu chroni w pewnym sensie mnie, żeby później w razie czego nie było że to ja rozbiłam małżeństwo? Do tej pory mu ufałam i tak naprawdę to on mnie niegdy nie okłamał, przynajmniej w tym co dało się sprawdzić. W końcu to on zna tą swoją żonę lepiej niż ja.
Ech, widzicie jak się miotam? Jakoś muszę wytrzymać do jutra a potem zobaczymy. Naświetliliście mi wszyscy sprawę, biorę wszystko pod uwagę, mniej więcej wiem na czym stoję, ale przecież mogę się mylić, różne rzeczy się dzieją na świecie. No i jak zwykle gram adwokata diabła przed sobą samą.
No nic, mogę zaplanować co się stanie ale przewidzieć tego do końca nie jestem w stanie. Na pewno jest łatwiej przerwać łańcuch niż się z nim miotać. Zdam relację jak już się stanie. Proszę, trzymajcie kciuki.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

104

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Trzymam kciuki Ivy wink
Adwokat diabła wink Dobrze, powiedziane!!!
Ciągle go tłumaczysz.. ale ja robiłam tak samo tongue

Ivy, oni nie byli razem 1,5 roku! Przecież to absurd, że on teraz "grzecznie" siedzi w domu i czeka aż żona podejmie decyzje.. za niego... ona już ją podjęła! Wprowadziła się z powrotem!!!! A on gdyby nie chciał z nią mieszkać to by nawet przyszedł do Ciebie gdyby nie miał się gdzie podziać czy tam nie było go stać na wynajęcie innego mieszkania... Oni nie mają mały dzieci, nic go tam nie trzyma!!!! No proszę Cię!!! Czy byłabyś w stanie przebywać z kimś w jednym mieszkaniu gdybyś nie miała na to ochoty? Do tego się teraz z Tobą nie widuje, żeby zachować pozory. To po co mu teraz pozory jak ma zamiar rozstać się z żoną.. tym bardziej gdyby chciał dać jej do zrozumienia, że on to już zaczął sobie układać życie bez niej tylko z Tobą!!!! To ona pierwsza go zostawiła, więc jaka mowa o rozbijaniu małżeństwa...?

105

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Ach, naiwna wciąż jesteś.

Odpowiedz sobie szczerze:

jesteś w takim "układzie" szczęśliwa?
czujesz się szanowana i najważniejsza?
czujesz, że on jest na 100% z tobą szczery?
czujesz, że tak wygląda "normalny" związek?
czujesz się pewnie?
czujesz się bezpiecznie?
czujesz, że wszystko jest w porządku...
czujesz, że tu nie ma tajemnic..

106 Ostatnio edytowany przez ivy71 (2015-07-17 16:27:43)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Napisze parę słów bo do wieczora nie wytrzymam.
Kontaktował się ze mną wczoraj. Nie spodziewałam się, myślałam że poczeka aż ona wyjedzie. Wysłał mi prezent z Włoch i pytał czy już doszedł bo powinien. Nie doszedł, czekam. Oprócz takiej sobie zwykłej wymiany informacji na koniec dodał że "zobaczymy się w ten weekend albo pęknie". Dzisiaj też się już z kontaktował od rana. Że ma coś do zrobienia w domu w weekend ale to nie zatrzyma go przed spotkaniem. Jeśli chcę oczywiście (chyba się asekurował jakbym nie chciała). Odpisałam że chcę chociaż też mam coś do zrobienia, więc będziemy musieli te roboty zsynchronizować. Powiedziałam mu kiedy może przyjść. Na to on że ona powysyłała wszędzie szpiegów, nawet powiedziała sąsiadowi z domu obok żeby miał na niego oko i oczywiście synom żeby go pilnowali. I że jej ostatnie słowa przed wyjazdem były że jak zobaczy się z tamtą kobietą (czyli mną) to może do niej nie wracać (!) I że na pewno dzisiaj wieczorem przyjedzie. Odpisałam żeby sprawdził czy nie ma gdzieś czipa przyczepionego i podsłuchu. I że to jest żenujące i nie będę komentować. I że czekam wieczorem.
Czas wyjaśnić sobie wszystko.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

107

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

Napisze parę słów bo do wieczora nie wytrzymam.
Kontaktował się ze mną wczoraj. Nie spodziewałam się, myślałam że poczeka aż ona wyjedzie. Wysłał mi prezent z Włoch i pytał czy już doszedł bo powinien. Nie doszedł, czekam. Oprócz takiej sobie zwykłej wymiany informacji na koniec dodał że "zobaczymy się w ten weekend albo pęknie". Dzisiaj też się już z kontaktował od rana. Że ma coś do zrobienia w domu w weekend ale to nie zatrzyma go przed spotkaniem. Jeśli chcę oczywiście (chyba się asekurował jakbym nie chciała). Odpisałam że chcę chociaż też mam coś do zrobienia, więc będziemy musieli te roboty zsynchronizować. Powiedziałam mu kiedy może przyjść. Na to on że ona powysyłała wszędzie szpiegów, nawet powiedziała sąsiadowi z domu obok żeby miał na niego oko i oczywiście synom żeby go pilnowali. I że jej ostatnie słowa przed wyjazdem były że jak zobaczy się z tamtą kobietą (czyli mną) to może do niej nie wracać (!) I że na pewno dzisiaj wieczorem przyjedzie. Odpisałam żeby sprawdził czy nie ma gdzieś czipa przyczepionego i podsłuchu. I że to jest żenujące i nie będę komentować. I że czekam wieczorem.
Czas wyjaśnić sobie wszystko.

haha , telenowela .. wybacz Ivy..ale ten facet jest śmieszny . Mam wrażenie że on podbija swoje ego .. "popatrz jak ta żona mnie uwielbia "... a ja myślę tylko o Tobie choć grozi mi śmiertelne ryzyko pogryzienia przez psa sąsiada "... żenujące

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

108

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

... żeby go pilnowali.... ahahahahaha ..... ogólnie to facet powinien się wstydzić, że taka pierdoła z niego tongue

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

109

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Wiesz co , proponuje aby on przed wyjściem do ciebie założył czapkę niewidkę-Jak juz przechytrzy wszystkich szpiegów , detektywów i jakimś cudem dotrze do Twojego mieszkania to pamiętaj zaslon wszystkie okna: firanki , rolety , okiennice aby ktos jakies fotki nie strzelił z zewnątrz bo żona go juz nie przyjemnie.

Przepraszam za te ironię ale tu poprostu brakuje slow na jego zachowanie. Ukrywa sie jak małe dziecko z cukierkiem przed rodzicami.....

110

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ryba81 napisał/a:

Wiesz co , proponuje aby on przed wyjściem do ciebie założył czapkę niewidkę-Jak juz przechytrzy wszystkich szpiegów , detektywów i jakimś cudem dotrze do Twojego mieszkania to pamiętaj zaslon wszystkie okna: firanki , rolety , okiennice aby ktos jakies fotki nie strzelił z zewnątrz bo żona go juz nie przyjemnie.

Przepraszam za te ironię ale tu poprostu brakuje slow na jego zachowanie. Ukrywa sie jak małe dziecko z cukierkiem przed rodzicami.....

Ale mnie zastanowiła ta wypowiedź :
"I że jej ostatnie słowa przed wyjazdem były że jak zobaczy się z tamtą kobietą (czyli mną) to może do niej nie wracać (!) "
tak nie mówi kobieta która za wszelka cenę stara się wrócić do faceta .. ale raczej taka co to jej mąż niewierny chce do niej wrócić .. mówiąc że tamta to tylko platoniczna koleżanka ..ot znajoma ".

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

111

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Witaj Ivy,
Śledzę Twój wątek i właśnie przeczytałam słowa, które cytowałaś z wypowiedzi Twojego (no nie wiem jak nazwać, więc może) partnera, które mnie wzburzyły i powodują że nie mogę się powstrzymać od komentarza.

"może do niej nie wracać"

Co to znaczy wogóle?!?
Czy to znaczy, że ona myśli, że oni są teraz razem?!?
Dlaczego ona tak myśli skoro on Tobie mówi coś zupełnie innego?
Na jakiej podstawie ona tak myśli?
Co zatem on opowiada jej, że tamta kobieta ma podstawy sądzić że tworzą parę, że są razem, że może od niego wymagać żeby się z Tobą nie kontaktował, bo inaczej ma zamkniętą drogę do niej? Co takiego on mówi jej o ich sytuacji i o Waszej sytuacji.

Naprawdę jest wiele rzeczy, które powinien Ci wyjaśnić. A Ty nie daj sobie nawijać 'makaronu na uszy", bo tu niestety intuicja podpowiada, że facet ściemnia. Ściemnia Tobie, żonie, sam pewnie nie do końca wie czego chce i tak jak napisała chceuciekacstad łechce nieprawdopodobnie jego ego ta cała sytuacja: "żona za mną szaleje (a w podtekście nie postawione wprost pytanie, bo jak taki biedny miś mógłby coś takiego pomyśleć, a jednak...) a co Ty zrobisz".
Trzymam za Ciebie kciuki.

"Bądźcie zmianami, które chcecie zobaczyć."

112

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
Tasiemka72 napisał/a:

Co to znaczy wogóle?!?
Czy to znaczy, że ona myśli, że oni są teraz razem?!?
Dlaczego ona tak myśli skoro on Tobie mówi coś zupełnie innego?
Na jakiej podstawie ona tak myśli?
Co zatem on opowiada jej, że tamta kobieta ma podstawy sądzić że tworzą parę, że są razem, że może od niego wymagać żeby się z Tobą nie kontaktował, bo inaczej ma zamkniętą drogę do niej? Co takiego on mówi jej o ich sytuacji i o Waszej sytuacji.

Tak, wiele jest do wyjaśnienia... Dlatego czekam na spotkanie. Nawet nie wiecie jak mi pomagacie, muszę sobie wszystkie te pytania zapamiętać, bo będzie musiał dużo gadać.
Tasiemko, na chwilę obecną mogę powiedzieć z całą stanowczością że znam odpowiedź na wszystkie powyższe pytania. Odpowiedź na każde z nich jest taka sama - on jej od tego nieszczesnego 15 czerwca mówi że się ze mną nie kontaktuje i że ja się nie próbuję kontaktować z nim. No to co ona sobie może myśleć? Super, posłuchał mnie, nie taki jeszcze stracony, jak go jeszcze chwile potrzymam to zapomną o sobie i sprawa umrze sama. Przespali się parę razy, ale sie chyba nie wymydlił... Druga sprawa że chyba nie bardzo mu wierzy :-)
O boże, co za młyn...

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

113 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2015-07-17 17:23:17)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
Tasiemka72 napisał/a:

"może do niej nie wracać"

Co to znaczy wogóle?!?
Czy to znaczy, że ona myśli, że oni są teraz razem?!?
Dlaczego ona tak myśli skoro on Tobie mówi coś zupełnie innego?
Na jakiej podstawie ona tak myśli?
Co zatem on opowiada jej, że tamta kobieta ma podstawy sądzić że tworzą parę, że są razem, że może od niego wymagać żeby się z Tobą nie kontaktował, bo inaczej ma zamkniętą drogę do niej? Co takiego on mówi jej o ich sytuacji i o Waszej sytuacji.

Ivi pisałam ci o tym juz na pierwszej stronie tego wątku ale takiego scenariusza prawdopodobnie nie brałaś pod uwagę. On jedna wersje ma dla żony druga dla Ciebie. On sam podświadomiena niechce podjąć decyzji o waszym rozstaniu bo wyjdzie na " tego " złego " - narobił Ci nadzieji ale jednak zostawił Cie dla zony. Moze chodzi tu o opinie w waszym towarzystwie ??  Ale jesli Ty go zostawisz , to biedny miś nie miał wyjścia musiał z żoną sie pogodzić bo ty go zostawiłaś .... Bo to była Twoja decyzja nie jego .

114

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Ivy, ja przypuszczam, że Ty nie znasz odpowiedzi na te wszystkie pytania i ja wcale ich od Ciebie nie oczekuję smile. Te pytania są skierowane raczej do niego i są wynikiem tego wzburzenia, o którym pisałam, bo choć jesteś zupełnie obcą  mi osobą, to nie mogę jakoś ścierpieć gdy widzę że on próbuje Cię trochę "wodzić za nos", manipulować Tobą. Z boku wygląda to tak jakby już próbował ustawić Cię w pozycji kochanki (bardzo przepraszam za słowo), a pisałaś już o tym że Cię to miejsce zupełnie nie interesuje i bardzo słusznie.

"Bądźcie zmianami, które chcecie zobaczyć."

Posty [ 77 do 114 z 499 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2018