Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 499 ]

39 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2015-06-26 09:41:33)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

.

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"
Reklama
Zobacz podobne tematy :

40 Ostatnio edytowany przez ivy71 (2015-06-26 11:42:25)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Jutro minie dwa tygodnie jak się widzieliśmy po raz ostatni. We wtorek powiedział mi że będzie musiał coś z tym zrobić do końca tygodnia. Wczoraj myślałam że zniosę to lepiej. Dzisiaj znowu jestem w dole. Nawet jakbym chciała odejść to nie mogę bo przez telefon powiedzieć komuś to najgorsze świństwo. A ja nie chcę odchodzić. To się do mnie przyplątało kiedy już zadecydowałam że nie szukam miłości, a kiedy sama przyszła, mam ją tak zostawić? Nie będę nic robić na siłę, ale nie zamierzam rezygnować.
Głupia jestem, wiem, przecież nie mam żadnego wpływu na to co się dzieje poza mną. Ale póki się we mnie jeszcze tli to będę czekała. Nie zamierzałam szukac faceta i nie zamierzam więc żadna strata. Zyskać za to moge wiele.
Oczywiście boję się że to wszystko to tylko moja ułuda, że za bardzo się zaangażowałam, że on mnie okłamuje, ale nie chcę w to jeszcze do końca uwierzyć. Jestem głupia, prawda?
Bardzo bym chciała żeby tu wypowiedział się jakiś facet. Panowie, jak to wygląda od męskiej strony?

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

41

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Tak, to tylko Twoja ułuda i pobożne życzenia.
Tak, on Cie okłamuje i Ty chcesz w te kłamstwa wierzyć.
Nie, głupia nie jesteś ale mrzonki o związku odbierają Ci umiejętność trzeźwej oceny sytuacji.

W mojej ocenie tylko tracisz czas. Usprawiedliwiasz gościa na wszystkie możliwe sposoby, bo tak zapewne jest Tobie łatwiej zaakceptować czas odstawienia na boczny tor. Moim zdaniem tylko Twoje konkretne działanie jest w stanie nakłonić tego człowieka do konkretnych decyzji. Im dłużej będziesz spolegliwa i wyrozumiała, tym dłużej będziecie żyli w trójkącie. Z czasem sama się o tym przekonasz... smile

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"
Reklama

42

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

To znaczy co? No co mam robić Volver? Ja wiem że to moja decyzja musi być, ale staram się wysłuchać wszystkich opinii. Ile czasu według Ciebie potrzebuje facet żeby zacząć działać? Wiem że muszę mu dać jeszcze te kilka dni, ale potem wakacje, to co, czekać aż wrócimy czy postawić ultimatum przed wyjazdem? I w jednym i w drugim przypadku przerąbane. I co mam powiedzieć? Masz się zdecydować do wtedy i wtedy a jak nie to adieu? Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, przeraża mnie to.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

43

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Niezależnie od tego, czego się boisz Ivy ... coś będziesz musiała zrobić i postanowić.
Przecież tak jak teraz - nie sposób żyć dalej.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.
Reklama

44

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Nie, nie sposób. Nie można być trochę singlem a trochę w związku, zresztą w jakim związku jak przecież on tam teraz jest z nią, a nie ze mną. Jeszcze chwilę pociągnę, co obiecałam to zrobię, ale potem to już nie wiem. Chciałabym żeby ktoś mi dał gotową receptę na wszystko a widzę że się nie da.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

45

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

To znaczy co? No co mam robić Volver? Ja wiem że to moja decyzja musi być, ale staram się wysłuchać wszystkich opinii. Ile czasu według Ciebie potrzebuje facet żeby zacząć działać? Wiem że muszę mu dać jeszcze te kilka dni, ale potem wakacje, to co, czekać aż wrócimy czy postawić ultimatum przed wyjazdem? I w jednym i w drugim przypadku przerąbane. I co mam powiedzieć? Masz się zdecydować do wtedy i wtedy a jak nie to adieu? Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, przeraża mnie to.

Ivy , a dlaczego nie jedziecie razem na wakacje ? Tak zaplanowaliście , że osobno przed pojawieniem się jego żony , czy to decyzja z okazji jej powrotu ?
Wiesz , bo dla mnie to bardzo dziwne, że facet tak deklarował miłość .. a na wakacje jedzie "z kolegami " ..hmm i jeszcze zakaz kontaktów.

Wiesz, czekaj na jego ruch. Tylko że co to da? bo w  sumie sms "jestem ok"...to nic. To żaden ruch.
Ty za nim tęsknisz , wpatrujesz się w telefon .. a on ? Gdyby czuł podobnie - to  co go powstrzymuje przed kontaktem ? To przecież on jest kreatorem tej sytuacji, to nie ty zakazałaś kontaktu.

Zakochany facet nie milczy, nie spędza weekendu z żona i nie jedzie na samotne wakacje .. on chce być z kobietą którą kocha, bo dla niego kontakt z nią znaczy bardzo wiele ... i nie chce jej zostawiać na pastwę innych panów , którzy mogli by ja mu skraść.
Może on jest tak pewien Ciebie.. że nie musi dbać .
Stań się kobietą o którą trzeba zabiegać.. niedostępną . .poczytaj  "dlaczego mężczyźni kochają zołzy".

Ściskam

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

46

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

chceuciekacstad, on sobie te wakacje zaplanował już dawno, kupił sobie nowy motor i jedzie do fabryki do Włoch na taką zorganizowaną imprezę, wiesz, ileś godzin jazdy po torze i nauka jak najwięcej wyciągnąć z tego motoru. A ja wybrałam ten sam termin na samotne wakacje bo co się będę nudziła, myślałam. Jeździliśmy razem na weekendy i było super tak że o te wakacje to ja nie mam żadnego żalu.
Podejrzewam że za tym "zakazem kontaktu" stoi psycholog, przecież on zaczął widzenia z powodu depresji. Nie pytałam, ale pamiętam że jak się rozstawałam ze swoim eksem to mu pani psycholog nakazała takie "ćwiczenie" żeby zobaczyć czy coś do siebie jeszcze czujemy po tygodniu czy dwóch.
No i znowu go usprawiedliwiam...

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

47

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Naprawdę nie wiem, co powinnaś zrobić. Wiem natomiast, że sama w takiej sytuacji nie kontaktowałbym się już z takim partnerem, co oznacza, że  nie odpowiadałabym również na wysyłane przez niego ukradkiem sms-y.  Teraz czekałabym wyłącznie na kontakt osobisty i konkretne działanie. Nie byłoby konkretów, nie zawracałabym sobie nim już głowy...
Być może ten pan, to interesujący i wartościowy człowiek. Nie wiem. Nie zmienia to jednak faktu, że ewidentnie nie potrafi emocjonalnie uwolnić się od swojej jeszcze żony, która to przecież go porzuciła. Szkoda życia na szarpaninę. On jest najprawdopodobniej z tych szalenie "wrażliwych", którzy aby nie "krzywdzić" nie potrafią dokonać wyboru, a potem rzucają raz jedną, raz drugą... z tej wielkiej miłości i wrażliwości...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

48

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
Volver napisał/a:

...ewidentnie nie potrafi emocjonalnie uwolnić się od swojej jeszcze żony...On jest najprawdopodobniej z tych szalenie "wrażliwych", którzy aby nie "krzywdzić" nie potrafią dokonać wyboru, a potem rzucają raz jedną, raz drugą... z tej wielkiej miłości i wrażliwości...

Dokładnie...
Widząc to całe "miotanie się" Autorki proponuję zapoznanie sie z tego typu (bo na to wygląda) ...dylematami z tej drugiej strony. Autor tego wątku (http://www.netkobiety.pl/t69484.html) chyba wszystkich piszących mocno irytował... Autorko - poczytaj i sama zobacz...
Ja podtrzymuje swoje wczesniejsze tu słowa, niestety...

nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję

49

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Pterodaktyl, poczytalam. Mam nadzieje ze moj nie jest az tak zrypany...
Obiecalismy sobie kontakt przed wakacjami czyli do poniedzialku i ja przynajmniej slowa dotrzymam. Mam wrazenie ze to bedzie decydujaca rozmowa. Oczywiscie bardzo sie obawiam tego co nastapi. Byc moze bede musiala jakis czas "zyc bez powietrza", a potem zapomniec ze to sie w ogole wydarzylo. Popelnilam blad na poczatku. Nigdy juz nie wejde w zadna relacje z facetem bez rozwodu.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

50

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Chyba nie powinnaś rozpatrywać tej relacji z perspektywy błędu. Trudno było już na wstępie znajomości zakładać, że facet kłamie. Tutaj ewidentnie widać, że on się ze swoją przeszłością wciąż nie uporał, chociaż  może nawet sam tak sądził... Ważne jest tylko, żebyś teraz znalazła  w sobie na tyle dużo siły, żeby nie skrzywdzić samej siebie...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

51 Ostatnio edytowany przez Benita143 (2015-06-27 08:06:40)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Przeczytałam wszystkie odpowiedzi i wydaje mi sie, ze ten Pan zamiast starać sie o wasz zwiazek, daje szanse temu małżeństwu. Żaden facet, ktory kocha, nie urwie kontaktu ze swoją kobieta. On pozwala jej wrócić, a od ciebie sie odcina. Mieszka z nia teraz i nie kontaktuje sie z toba, wiec chyba wszystko jasne. Współczuje, ale czas sie otrząsnąć. sad w dodatku te spotkania z rodzina dla zachowania pozoru... Nie ma co go usprawiedliwiać tylko spójrz na wszystko z boku - poważny facet nie oleje swojej ukochanej, Tymbardziej przez kobietę której nie było 1,5 roku! Krętacz i tyle.

52

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Cóż, gdyby rzeczywiście chodziło mu o to, by dać sobie czas na przemyślenia, na zastanowienie się, co dalej, odciąłby się od wszystkiego. Tymczasem on, z tego co rozumiem, odciął się tylko od Ciebie. A to oznacza, że to nie jest czas na przemyślenia, a czas na próbę ułożenia sobie życia z żoną. Oczywiście nie wie, czy im się uda, bo któż to może wiedzieć po tak długim okresie rozłąki, więc zostawił sobie otwartą furtkę u Ciebie.

Jeśli przechodził depresję, a nie jest to depresja związana z Tobą/przez Ciebie,  to znaczy, że zdecydowanie nie uporał się z problemami rozpadu jego związku z żoną.

A że ona go zostawiła... Niezależnie od tego, jak to było naprawdę, od powodów tego faktu, myślę, że żona jest mu w stanie wmówić sporo win. Zauważyłam, że jak kobieta odchodzi, na ogół dość łatwo przychodzi facetowi wzięcie części jeśli nie całości win na siebie za ten fakt.

Oczywiście możesz dać jakiś moment na to, by zdecydował. Nie twierdzę, że on nie ma dla Ciebie żadnych uczuć. Tylko że ja widzę, że on raczej jest teraz w momencie próby odbudowania swojego małżeństwa. 

Nie trzymaj zbyt długo otwartej furtki, bo to Cię zniszczy. On będzie przeżywał różne wątpliwości, przeżywał wzloty i upadki, i być może dawał co jakiś czas nadzieję, ale... hmmm... to nie jest w porządku wobec Ciebie.
Nie daj się tak trzymać w roli koła zapasowego na wypadek.

Czy błąd. Na pewno po tylu latach związku trzeba mieć świadomość, że może chcieć powrotu do swojego starego związku. Tym większa na to szansa, gdy to nie on zakończył związek. Bo związałaś się z gościem, którego żona nie chciała z nim być i właśnie nie wiedziałaś, co będzie, gdy zechce. Teraz wiesz.

A Ty myśl o sobie. smile Na pewno to nie koniec świata i nie powód, by myśleć, że już nic fajnego, nikt fajny na Ciebie nie czeka. smile

53

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

No i nie dotrzymal slowa, skontaktowal sie dzisiaj ze mna. Oczywiscie jak ona byla w pracy. Nie dzwonil tylko przez smsy bo jak twierdzi, gdyby uslyszal moj glos toby sie jeszcze bardziej zalamal. Zapytalam jak wyglada progres w sprawie, odpowiedzial ze nie wie co jej (zonie) w glowie siedzi i co robie we wtorek (!) Zapomnial ze ja we wtorek juz wyjezdzam na wakacje! No dobra, to mu moge wybaczyc bo jest na lekach... Powiedzialam ze ja wiem dokladnie co jej w glowie siedzi i ze odkad wrocili do siebie (specjalnie uzylam tych slow) jest jej latwiej to zrealizowac i ze on po prostu robi to co on sam chce. Na to on ze latwo powiedziec, trudniej zrobic. No i tu nastapila cala litania ode mnie, troche sie pewnie zdziwil bo jeszcze nigdy tak dosadnie mu nic nie powiedzialam. Powiedzialam mu co czuje gdy on spedza czas z nia a ja nawet nie moge zadzwonic gdy potrzebuje, ze ona mi go zabrala i ze ja nie chce zyc w klamstwie. I ze jak mnie kocha tak jak deklaruje to ma cos z tym zrobic i koniec. Na to on ze mam absolutna racje i ze nie moze kontynuowac takiego traktowania mnie (?). Ze ona zwala cala wine na niego, wygaduje na niego do dzieci, do rodziny, do przyjaciol, ze jest nieustepliwa i wstretna. I ze on naprawde myslal ze ona zobaczy prawde, ze jego brak milosci pokaze jej ze sie nie da utrzymac tego malzenstwa. I moja druga litania, ze ja robie dla niego tak wiele, ze jak prosi mnie o chwile cierpliwosci to ja ma, a on robi sobie przerwe ode mnie ale nie od niej. Ze ona go kontroluje i manipuluje i ze go nie winie bo mu dokladnie zrypala mozg przez te wszystkie lata, moze on chce takiej kontroli. Ze z tego co widze to jej nie zalezy na milosci, chce go tak jak chce wszystkie swoje torebki, ze zalezy jej tylko na kasie i posiadaniu faceta do pomocy. Ze osoba ktora kocha nie podnosi reki na druga. Ze wrocila dopiero jak sie dowiedziala ze on ma kogos. Ze czytalam setki historii jak nasza i sama przez to przeszlam i tez sie robilam glupie ruchy jak chcialam zeby mnie ten bydlak, moj eks nie zostawial. Ze chcial damskiego spojrzenia na sprawe wiec niech ma, bo to nie tylko moja opinia. I na koniec slowo ostrzezenia, zeby uwazal jak ta jego dostanie to co chciala bo ludzie sie nie zmieniaja.
Chyba troche go zatkalo. Zapytal czy pracuje w poniedzialek bo chcialby sie spotkac po pracy. Jednak, bo przedtem bylo ze trudno, to sie nie zobaczymy. Ech...
Wiem ze niektorych moze nudzi juz ta historia ale bede ja opisywac bo:
- to ciekawy przypadek socjologiczny
- moze sie komus przydac, tak jak i mnie przydala sie historia z linku ktory zostal wczesniej przytoczony
- chce sie komus wygadac.
Nie wiem co bedzie, na razie jestem zajeta przygotowaniem do wyjazdu, zakupy i tak dalej pochlaniaja mi wiekszosc czasu. Ale zauwazylam ze mam trzezwiejsze spojrzenie na wszystko nie obawiam sie tego co bedzie. Zawsze jest jakies drugie wyjscie, prawda? ;-)

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

54

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Witam Cie,zapewne nikogo nie nudzi.:)Czy Ty dalej czekasz na niego?Na to,az sobie pouklada sprawy z zona?

Życie jest piękne:)

55 Ostatnio edytowany przez pterodaktyl (2015-06-27 23:52:06)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

...skontaktowal sie dzisiaj ze mna... jak ona byla w pracy...ona zwala cala wine na niego, wygaduje na niego do dzieci, do rodziny, do przyjaciol, ze jest nieustepliwa i wstretna...Zapytal czy pracuje w poniedzialek bo chcialby sie spotkac po pracy. ...
Zawsze jest jakies drugie wyjscie, prawda? ;-)

Prawda. Zawsze jest jakies wyjście. Pod warunkiem, ze wiemy co jest dla nas wazne...
Ten człowiek albo nie wie, albo wie i własnie to robi... Jesteś dla niego opcją zapasową. Wiesz, aż mi niedobrze jak o nim teraz czytałem... Nie pojmuję, ze tak moze zachowywac sie dorosły człowiek. I jeszcze powoływać sie na dzieci (to juz dorosłe osoby!), na jakieś wygadywanie od zony do rodziny itd... Wybacz, ale to ...bardzo niedojrzała postawa (by nie użyć tu już słów niecenzuralnych) i świadcząca o jego psychice i traktowaniu Ciebie. Napiszę Ci tak: normalny człowiek, mężczyzna, porzucony przez własną żonę, żyjący od ponad roku własnym zyciem, mającym już inna kobietę, z którą wiąże powazniejsze zamiary w sytuacji powrotu "małżonki" - już wracać do przeszłosci nie chce. I zona nie miałaby juz nic do gadania... Ale tak postąpiłby normalny mężczyzna. Tu mamy dziwny (Jak sama widzisz takich dziwnych jest wiecej) przypadek kogoś, kto z Ciebie chyba obecnie chce zrobić kochankę (kontakty pod nieobecność zony, tajne spotkania) z jednoczesnym powrotem do dawnego małżeństwa (dla "maleńkich" dzieci, by nie rozbijać im rodziny smile, dla rodziny - może dom zyskać w nagrodę). Normalny mężczyzna w opisanej sytuacji za nic miałby po takim czasie powrót zony, za nic ewentualne konsekwencje i opinie całej rodziny i znajomych. Normalny mężczyzna też miałby świadomość, że dzieci są już dorosłymi osobami mającymi już (lub prawie już) własne zycie - zatem nie ma tu usprawiedliwiania kwestią "dzieci opuszczonych".
I najwazniejsze: normalny mężczyzna w takiej sytuacji (opuszczenie przez zonę) albo nie wchodzi w nowe relacje z inną kobietą, albo wchodząc - składa pozew rozwodowy... Tu zostały naruszone wszystkie zasady. Dlatego - jak wczesniej - sugeruję całkowite odcięcie się od takiego człowieka. Wybacz, ale wcale go - jak widzisz - nie znałaś...
Proponowałbym skonczyć całkowicie kontakt z nim: nie pisać i nie dzwonić, nie czytać (kasować od razu) jego wiadomosci a telefonu nie odbierac... Zostawić teraz ruch juz tylko po jego stronie. Ale ruch wymagajacy czegos wiecej niż napisanie smsa z ukrycia... I dać samej sobie (o ile chcesz jeszcze się łudzić) czas na wyjasnienie sytuacji (miesiąc, dwa?) z jego strony. A potem konsekwentne: "żegnam!"

nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję

56

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

ivy71 Twój partner również szuka pomocy tylko na innym forum.

57 Ostatnio edytowany przez pterodaktyl (2015-06-28 08:49:31)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
smallangel napisał/a:

ivy71 Twój partner również szuka pomocy tylko na innym forum.

Ciekawe...
Podsuń tu zatem jakies wskazówki by poznać dylematy tamtego "zagubionego" człowieka smile
Moze byc przecież jedynie jakies podobieństwo sytuacji? Ale jesli nawet - czy to cokolwiek zmienia? Pomocy szukać - bedąc w takiej relacji z partnerem (powrót byłej...) - moze tylko osoba nie mająca wiekszego wpływu na rozwój wydarzeń, czyli Autorka niniejszego watku. I ta pomoc jest jej potrzebna by zrozumieć, ogarnąć to, czego zrozumieć sie nie da.
Wpływ na rozwój sytuacji, moc decyzyjną ma tylko i wyłacznie ten człowiek. Jak widzimy - on ...nie wie. Żenująca postawa. Szuka pomocy? W czym? Ktoś miałby mu powiedzieć co dla niego jest ważniejsze, kogo kocha, która kobietę ...wybrać? Jezu miłosierny... Byłbym w stanie to moze i zrozumieć, gdyby ten dylemat dotykał faceta na poczatku dorosłego zycia (20-25 lat), ale tu mamy do czynienia z kimś wydawać by się mogło - dorosłym i dojrzałym od dawna. Jakiej pomocy szuka? W wątku, który tu wczesniej podsunąłem Autorce dorosły facet tez sie miota i sam nie wie czego chce. Aż dziwne, ze w tamtym watku autor (maciejewskiadam) nie zrobił jakiegos głosowania: kto za powrotem do byłej zony/ kto za nowym związkiem... To straszne, ze dorosli ludzie są tak miałkiej konstrukcji, takie "lelum-polelum" bez charakteru i bez konkretnych decyzji... Jeśli "partner" Autorki przeżywa jakiekolwiek tu dylematy - to tylko jeszcze gorzej.... Bo dowodzi, iż majac wybór:
1. Powrót do zerwanego związku z zoną, która go opusciła (mam przytaczać jej słowa?) i porzuciła małzeństwo półtora roku wczesniej. Do żony, która sprawiała, ze małżeństwo miało znamiona toksycznego i przemocowego (mam przytaczać przykłady?). Obawy o reakcje dzieci (dorośli już ludzie z własnym zyciem...). Wizja "marchewki" - obiecany dom jako nagroda za powrót. Liczenie się z opinią rodziny i znajomych...
2. Konsekwentne układanie sobie zycia z nową, inną, dobrą i kochającą kobietą...
...nie wie co wybrać.
Jeśli ktoś miałby tu jakiekolwiek "dylematy" i decyzji nie umiałby podjąć - to tym gorzej o nim swiadczy i rzuca wyjatkowo nieciekawe światło na jego osobę...

Własciwie to juz staję sie tu monotematyczny - nie ma co rozpisywać się nad postawą tego faceta...
Na początku wątku padła już bardzo trafna opinia, pod którą też sie podpisuję:

ryba81 napisał/a:

...Zdecydowany facet w takiej sytuacji nie ma dylematów.
Nie mieszkają 1,5 roku razem - teoretycznie wieź emocjonalna powinna być zerwana .
dzieci odchowane
Ma inne mieszkanie
On kocha Ciebie ??
Wiec gdzie jest problem ??
Odizoluj sie dla własnego dobra.

nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję

58

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
pterodaktyl napisał/a:
smallangel napisał/a:

ivy71 Twój partner również szuka pomocy tylko na innym forum.

Ciekawe...
Podsuń tu zatem jakies wskazówki by poznać dylematy tamtego "zagubionego" człowieka smile
Moze byc przecież jedynie jakies podobieństwo sytuacji? Ale jesli nawet - czy to cokolwiek zmienia? Pomocy szukać - bedąc w takiej relacji z partnerem (powrót byłej...) - moze tylko osoba nie mająca wiekszego wpływu na rozwój wydarzeń, czyli Autorka niniejszego watku. I ta pomoc jest jej potrzebna by zrozumieć, ogarnąć to, czego zrozumieć sie nie da.
Wpływ na rozwój sytuacji, moc decyzyjną ma tylko i wyłacznie ten człowiek. Jak widzimy - on ...nie wie. Żenująca postawa. Szuka pomocy? W czym? Ktoś miałby mu powiedzieć co dla niego jest ważniejsze, kogo kocha, która kobietę ...wybrać? Jezu miłosierny... Byłbym w stanie to moze i zrozumieć, gdyby ten dylemat dotykał faceta na poczatku dorosłego zycia (20-25 lat), ale tu mamy do czynienia z kimś wydawać by się mogło - dorosłym i dojrzałym od dawna. Jakiej pomocy szuka? W wątku, który tu wczesniej podsunąłem Autorce dorosły facet tez sie miota i sam nie wie czego chce. Aż dziwne, ze w tamtym watku autor (maciejewskiadam) nie zrobił jakiegos głosowania: kto za powrotem do byłej zony/ kto za nowym związkiem... To straszne, ze dorosli ludzie są tak miałkiej konstrukcji, takie "lelum-polelum" bez charakteru i bez konkretnych decyzji... Jeśli "partner" Autorki przeżywa jakiekolwiek tu dylematy - to tylko jeszcze gorzej.... Bo dowodzi, iż majac wybór:
1. Powrót do zerwanego związku z zoną, która go opusciła (mam przytaczać jej słowa?) i porzuciła małzeństwo półtora roku wczesniej. Do żony, która sprawiała, ze małżeństwo miało znamiona toksycznego i przemocowego (mam przytaczać przykłady?). Obawy o reakcje dzieci (dorośli już ludzie z własnym zyciem...). Wizja "marchewki" - obiecany dom jako nagroda za powrót. Liczenie się z opinią rodziny i znajomych...
2. Konsekwentne układanie sobie zycia z nową, inną, dobrą i kochającą kobietą...
...nie wie co wybrać.
Jeśli ktoś miałby tu jakiekolwiek "dylematy" i decyzji nie umiałby podjąć - to tym gorzej o nim swiadczy i rzuca wyjatkowo nieciekawe światło na jego osobę...

Własciwie to juz staję sie tu monotematyczny - nie ma co rozpisywać się nad postawą tego faceta...
Na początku wątku padła już bardzo trafna opinia, pod którą też sie podpisuję:

ryba81 napisał/a:

...Zdecydowany facet w takiej sytuacji nie ma dylematów.
Nie mieszkają 1,5 roku razem - teoretycznie wieź emocjonalna powinna być zerwana .
dzieci odchowane
Ma inne mieszkanie
On kocha Ciebie ??
Wiec gdzie jest problem ??
Odizoluj sie dla własnego dobra.

Dla kogoś kogo temat nie dotyczy - są proste rozwiązania.
To jak czarne i białe.
Gdy problem kogoś dotyczy - wszystko staje się inne.

Jeżeli autorka wątku będzie chciała bym wskazała gdzie partner pisze - wskaże.

59

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
smallangel napisał/a:

Dla kogoś kogo temat nie dotyczy - są proste rozwiązania.
To jak czarne i białe. Gdy problem kogoś dotyczy - wszystko staje się inne.

Bo rozwiązanie tego problemu jest obiektywnie proste. Naprawdę smile
Oczywiście rozumiem wewnętrzne rozdarcie i ból autorki wątku, ale jakie może być sensowne rozwiązanie tego problemu dla kobiety, która nie chce żyć w trójkącie ? Znasz jakieś ? No, można się jeszcze modlić i czekać na cud...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

60

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

smallangel, dzieki, chyba wiem gdzie on pisal. I masz racje, dla kogos kogo temat nie dotyczy rozwiazania sa proste. Ale nie wszystko jest takie czarno-biale. Ja tez mu powtarzam, wyprowadz sie, nabierzesz dystansu i do niej i do mnie, nie musimy sie spotykac ale pouklada Ci sie troche w glowie i przynajmniej ja bede wiedziala na czym stoje. On chyba uwaza ze ten jego wyjazd na wakacje bedzie takim nabraniem oddechu zeby spojrzec z refleksja na to co sie stalo. A zaraz po jego powrocie ona ma jechac na swoje wakacje z kolezankami, chociaz na poczatku zapowiadala ze chyba nie pojedzie "bo go tak nie zostawi".
Tak ze poki co, nie uwazam sprawy za zamknieta, a po wakacjach zobaczymy.
Powiem Wam dlaczego jestem taka tolerancyjna. Bo jak moj eks sie wyprowadzil to ja za nim ganialam, blagalam, prosilam, chociaz przeciez to ja kazalam mu sie wyprowadzic, przez ponad pol roku wczesniej mieszkalismy w osobnych pokojach i nie rozmawialismy w ogole, ale do rodziny jezdzilismy i na wspolne imprezy, tak ze malo osob sie domyslalo co sie naprawde dzialo. Rodzice dowiedzieli sie dopiero po rozwodzie. Nawet jak juz mieszkalismy osobno to zdarzaly sie wspolne wyjscia na imprezy, czy na przyklad on mnie odbieral i zawozil do domu bo sie upilam. Tak na dobre rozstalismy sie z eksem dopiero kilka miesiecy po rozwodzie, kiedy poszlo o pieniadze. Ale dla swietego spokoju olalam to a z eksem nie rozmawiam, widuje go tylko bardzo sporadycznie, jak teraz na przyklad, przyjezdza zabrac syna gdzies tam i nawet nie wychodzi z samochodu. Dodam ze syn jest dorosly i studiuje wiec jest w domu tylko na wakacje.
Tak ze ja poniekad jestem w stanie zrozumiec to co sie dzieje miedzy M i jego jeszcze malzonka, dlatego daje temu jeszcze czas. Ale przygotowuje sie na to ze jednak nic z tego nie wyjdzie, zeby nie rozpaczac potem za dlugo, a jak okaze sie inaczej to bede szczesliwa po prostu.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

61

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Przeczytałam i powiem tak. Wg mnie, tem facet jest bardzo słabym człowiekiem, który po pierwsze- nie wie czego chce, wiec kieruje sie zimna kalkulacja a po drugie, nie chce ponosić żadnych konsekwencji swoich wyborów- dlatego czeka az to wy podejmiecie decyzje za niego.
On sie dostosuje do wyboru jednej z was.

62

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
smallangel napisał/a:

Dla kogoś kogo temat nie dotyczy - są proste rozwiązania.
To jak czarne i białe.
Gdy problem kogoś dotyczy - wszystko staje się inne...

ivy71 napisał/a:

...I masz racje, dla kogos kogo temat nie dotyczy rozwiazania sa proste. Ale nie wszystko jest takie czarno-biale....
...On chyba uwaza ze ten jego wyjazd na wakacje bedzie takim nabraniem oddechu zeby spojrzec z refleksja na to co sie stalo...
...Tak ze ja poniekad jestem w stanie zrozumiec to co sie dzieje miedzy M i jego jeszcze malzonka, dlatego daje temu jeszcze czas. ...

Cóż, "miedzy wierszami" odczytuję to jako zarzut, iz moje (i moim podobne) opinie w tym watku sa tworzone na zasadach "wydaje mi się, ze...". Na szczęście większość tu i w innych wątkach piszacych to ludzie, którzy piszą na podstawie swojego, zyciowego doswiadczenia i refleksji... Pomijam teoretyzujacych "gimnazjalistów" - ale to łatwo wyczuć w wypowiedziach...
Co do mnie, cóż - nie mam 24 lat a dwa razy wiecej. Swoje w zyciu przeżyłem i "z niejednego pieca chleb" juz jadłem. W pewnym sensie byłem w porównywalnej (acz innej) sytuacji swego czasu, gdy rozstałem sie z wieloletnią partnerką (po wielu próbach ratowania zwiazku), a potem związałem z inna kobietą. Miałem cała rodzinę przeciw sobie, traciłem znajomych - "była" miała spora wyobraźnię i czas na "obrabianie" mi tyłka. Spływało to po mnie, bo ja - w przeciwieństwie do partnera Autorki - wiedziałem czego chcę, a czego nie. I to chyba decyduje o tym, czy ktoś ma charakter czy jest "kalesonami" - o płci nie decyduje stosowna adnotacja w dowodzie osobistym...
Wracajac - czas wszystko poukładał, wielu znajomych zrozumiało, iz byli ofiarami manipulacji, rodzina też w końcu zaczęła kojarzyć pewne sprawy... Nie mniej - ja wówczas takich - jak partner Autorki - dylematów nie miałem. Obecnie jestem przed rozwodem (porzucenie małżeństwa przez małzonkę) i nie widzę juz żadnych mozliwosci powrotu, bo rok ponad juz minął od ostatniej rozmowy. Zrobiłem wszystko, by ratować małżeństwo, aczkolwiek powodem była tu "księżniczkowatość" małżonki i syndrom "nieodcietej pępowiny". Odpusciłem wszelkie próby, gdy pojawił sie "doskonały" przyjaciel i konta na portalach randkowych. I powrotu nie chcę. Jednak nie wchodzę w żadne nowe relacje póki tego oficjalnie nie zamknę...
Być moze jestem facetem o zupełnie innej konstrukcji psychicznej, ale ja wiedziałem i wiem, czego chcę, czego nie i co jest dla mnie wazne.
Sumując: moje wyrażane tu opinie to nie konfabulacje i teoretyzowania (bo mnie to nie dotyczy), a konkretna ocena sytuacji i postawy tego faceta dokonana przez ...już troche znającego zycie innego mężczyznę.

nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję

63

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Pterodaktyl, az do dzisiaj nie wiedzialam ze jestes mezczyzna. I wlasnie o takie opinie jak Twoja mi chodzi. Wy wszyscy macie racje i ja to naprawde wiem i bardzo Wam dziekuje za zaangazowanie w watku. Biore to wszystko pod uwage, bo otworzyliscie mi na wiele spraw oczy. Niemniej jednak i na tym forum sa historie podobne, gdzie kobieta dala czas i oplacilo sie. Nie twierdze ze moja historia zakonczy sie happy endem (chociaz jak z drugiej strony popatrzec to cokolwiek by sie nie wydarzylo to bedzie happy end w ostatecznym rozrachunku), a raczej jestem sklonna powiedziec w tej chwili ze nie dam rady i rzuce to wszystko w diably, ale to dopiero dwa tygodnie tak naprawde, uwazam ze warto jeszcze chwile zaczekac. Cale zycie postepowalam raptownie, od jakiegos czasu wiem ze nie zawsze warto.
Ale wiem ze jak ktos kocha to zrobi wszystko zeby byc z ukochana osoba. Ja i tak nigdzie nie ide, poczekam. A moze inna milosc czai sie tuz za rogiem tylko jeszcze o niej nie wiem?

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

64 Ostatnio edytowany przez horses (2015-06-28 12:17:36)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Ivy,
jak kocha to wróci, bo tu nie ma siły, która mogła by go przed tym powstrzymać.
Musisz tez wziąć pod uwagę, że tak naprawdę to nie masz pewności, jak to ich rozstanie rzeczywiście wyglądało.
Może mieli kontakt, może tak sobie nagrabili, ze musieli od siebie odpocząć, ale w miedzy czasie kontakt był
i powazne rozmowy także.
I malżeństwo także nie wiesz, jakie było, bo czasami te małżeństwa, które wyglądają na zewnątrz kiepsko są nawet udane.
Ponadto spędzili ze sobą prawie 30 lat. To bardzo dużo.

Przykra sprawa, ale musisz poczekać trochę, nie za długo i zobaczyć, jesli oczywiście jeszcze jego chcesz.
Na pewno się zaangażował, ale w jego wieku, po tylu latach to są trudne decyzje,  dla tej kobiety również.

65

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
pterodaktyl napisał/a:
ivy71 napisał/a:

...skontaktowal sie dzisiaj ze mna... jak ona byla w pracy...ona zwala cala wine na niego, wygaduje na niego do dzieci, do rodziny, do przyjaciol, ze jest nieustepliwa i wstretna...Zapytal czy pracuje w poniedzialek bo chcialby sie spotkac po pracy. ...
Zawsze jest jakies drugie wyjscie, prawda? ;-)

Prawda. Zawsze jest jakies wyjście. Pod warunkiem, ze wiemy co jest dla nas wazne...
Ten człowiek albo nie wie, albo wie i własnie to robi... Jesteś dla niego opcją zapasową. Wiesz, aż mi niedobrze jak o nim teraz czytałem... Nie pojmuję, ze tak moze zachowywac sie dorosły człowiek. I jeszcze powoływać sie na dzieci (to juz dorosłe osoby!), na jakieś wygadywanie od zony do rodziny itd... Wybacz, ale to ...bardzo niedojrzała postawa (by nie użyć tu już słów niecenzuralnych) i świadcząca o jego psychice i traktowaniu Ciebie. Napiszę Ci tak: normalny człowiek, mężczyzna, porzucony przez własną żonę, żyjący od ponad roku własnym zyciem, mającym już inna kobietę, z którą wiąże powazniejsze zamiary w sytuacji powrotu "małżonki" - już wracać do przeszłosci nie chce. I zona nie miałaby juz nic do gadania... Ale tak postąpiłby normalny mężczyzna. Tu mamy dziwny (Jak sama widzisz takich dziwnych jest wiecej) przypadek kogoś, kto z Ciebie chyba obecnie chce zrobić kochankę (kontakty pod nieobecność zony, tajne spotkania) z jednoczesnym powrotem do dawnego małżeństwa (dla "maleńkich" dzieci, by nie rozbijać im rodziny smile, dla rodziny - może dom zyskać w nagrodę). Normalny mężczyzna w opisanej sytuacji za nic miałby po takim czasie powrót zony, za nic ewentualne konsekwencje i opinie całej rodziny i znajomych. Normalny mężczyzna też miałby świadomość, że dzieci są już dorosłymi osobami mającymi już (lub prawie już) własne zycie - zatem nie ma tu usprawiedliwiania kwestią "dzieci opuszczonych".
I najwazniejsze: normalny mężczyzna w takiej sytuacji (opuszczenie przez zonę) albo nie wchodzi w nowe relacje z inną kobietą, albo wchodząc - składa pozew rozwodowy... Tu zostały naruszone wszystkie zasady. Dlatego - jak wczesniej - sugeruję całkowite odcięcie się od takiego człowieka. Wybacz, ale wcale go - jak widzisz - nie znałaś...
Proponowałbym skonczyć całkowicie kontakt z nim: nie pisać i nie dzwonić, nie czytać (kasować od razu) jego wiadomosci a telefonu nie odbierac... Zostawić teraz ruch juz tylko po jego stronie. Ale ruch wymagajacy czegos wiecej niż napisanie smsa z ukrycia... I dać samej sobie (o ile chcesz jeszcze się łudzić) czas na wyjasnienie sytuacji (miesiąc, dwa?) z jego strony. A potem konsekwentne: "żegnam!"

Zgadzam się z Pterodaktyl w 100&!!!!
Co on jeszcze tam robi z żona po tym jak go zostawiła 1,5 roku temu....??

Tłumaczysz go ciągle Ivy!!!
Niesamowite jest to dla mnie jak, że jak czytałam to co napisałaś to jakbym słyszała samą siebie jakiś czas temu!!! Niby każda sytuacja jest inna a tak na prawdę większość "jedzie" według jednego schematu.
Mój też mi powtarzał, że: "jesteś miłością mojego życia", "żadna inna kobieta Ci nie dorówna", "uwierz mi, że ja będę Twoim mężem", a nawet... "moje serduszko bije dla Ciebie i mam nadzieję, że w przyszłości dla naszego maleństwa"!!! Piękne słowa, piękne deklaracje a i tak na prawdę wszystko na tym się skończyło bo jak małżonka zobaczyła że pali jej się grunt pod nogami, że on jej nie chce to zaczęła walczyć.. i było podobnie jak u Ciebie. Zaczął mieć wątpliwości a najlepiej to by było właśnie to gdyby to żona właśnie go zostawiła a nie on ją.. bo to ona wtedy by była tą "złą" a nie on, odpowiedzialność za rozpad małżeństwa spadła by na nią a nie na niego. A tak co on robi.. ucieka przed podjęciem jakieś decyzji, chowa się stąd też te rzadsze kontakty... Ani w jedną ani w drugą...
A najbardziej się wkurzyłam a jednocześnie śmiać mi się chciało jak napisałaś, że on nawet nie zadzwonił tylko smsy wysyłał bo bał się , że się rozklei... Taaa.. a wcześniej to Cię pewnie "zalewał" kontaktem, był on stop do "dyspozycji" i ciągle zainteresowany co u Ciebie.. u mnie właśnie tak było...

Wiesz jak to mówią.. faceta się poznaje nie po tym jak zaczyna tylko po tym jak kończy!!
Trzymaj się!!!!

66

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Wysłał mi wiadomość, że próbuje pamiętać wszystko co mu powiedziałam w sobotę, że jego serce walczy z sumieniem, że chce podążyć za sercem ale wie że krzywdzi mnie będąc niezdecydowanym. Że chciałby się spotkać w czasie lunchu choć wie że może to być ogromne wzruszenie dla nas obojga i że może zepsuć tym moje wakacje. Że każdego dnia jest pytany czy ją kocha i on odpowiada że tak, że kocha ją jako żonę i matkę jego dzieci ale to nie wystarcza.
No ja cie pieprze!
Odpowiedziałam żeby moimi krzywdami się nie przejmował bo nie jestem taka płytka żeby kogokolwiek oskarżać o to jak ja się czuję. I że owszem, spotkam się z nim w porze lunchu bo chcę powiedzieć kilka rzeczy i chcę to zrobić twarzą w twarz.
Trzeba go uwolnić. Niech idzie do żony, ja mam już tego po dziurki w nosie. Będzie chciał to wróci, ale jako wolny człowiek, ja w takim stanie żyć nie zamierzam. A wspólne marzenia mogę zrealizować sama. Nie będę w miejscu stać.
Fajnie mi się mówi, boję się tego spotkania jak jasna cholera, boję się że jak go zobaczę to nie dam rady i nie będę w stanie skończyć. O losie, daj mi siłę...

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

67 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2015-06-29 11:09:33)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

To żalosne jak on się zachowuje. Dorosły czlowiek bez wlasnej woli. I jeszcze śmie mowic Ci, że przeprasza Cię za swoje niezdecydowanie. No sorry, ale zycie to nie piekna bajeczka, pelna ochów i achów i sentymentalnych pierdów. Albo jest sie z kims, albo tkwi sie w swojej przeszłości.

Normalnie cierpienia młodego Wertera. Ty mu tego balaganu nie zafundowalas i nie musisz odpowiadać za czyjeś błędy. Nie jestes egoistką kiedy, mówisz o swoich potrzebach tylko on, kiedy przetrzymuje Cię w niepewności i jeszcze przeprasza za swoją glupotę i całkowity brak wolnej woli, którą ograniczyła mu szanowna wspaniała malżonka. Zaczniej na nią źle mówic, to jeszcze zacznie jej bronić .

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

68

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Powtórzę za Tobą... No ja Cie pieprzę...

Kocha ją jako żonę i matkę jego dzieci... a Ciebie przepraszam jako kogo??

Przykro to mówić, ale to jest niedojrzały emocjonalnie mężczyzna, przykre, że kolejny a niby "stary" facet.
Kurcze tak na prawdę to koleś nawet dobrej "wymówki" już nie ma, dzieciaki dorosłe!!!

Sam na własne życzenie zafundował sobie "gwoźdź do trumny", fundując sobie relację z Tobą jednocześnie nie będąc "rozliczonym" z przeszłością z żoną. ale to już nie będzie Twoje zmartwienie. Masz racje, niech idzie "wolny" do żony. Innego "ratunku" dla niego już nie ma. Może za jakiś czas sam do "czegoś" dojdzie, ale na to potrzeba czasu i nikt za niego tego nie zrobi!!!!
Ty musisz ratować teraz Siebie i odciąć się od niego bo chcąc nie chcąc będziesz robić sobie nadzieje!!!

Trzymaj się Ivy!!!!!

69

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

No i się spotkałam z nim na lunch, rozmawialiśmy półtorej godziny. Nie potrafiłam postawić sprawy na ostrzu noża. Tematu nie zamknęliśmy, to nie jest dobry czas na takie rzeczy. Wyjeżdżam jutro, nie mam zamiaru się stresować rozstaniem i mieć spieprzone wakacje. Wytłumaczyłam mu co kobieta myśli jak słyszy "kocham Cię jako matkę moich dzieci", wyjaśniłam że większej krzywdy on jej nie zrobi poza tą którą już zrobił, a dziećmi się niech nie zasłania, bo jeden syn już ma swoją rodzinę, drugi za miesiąc wyjeżdża za granicę, a trzeci ma 27 lat więc to już prawie dojrzały facet. Ta baba specjalnie kłóci się z nim przy najmłodszym synu, tak żeby wszystko słyszał i brał jej stronę. Ale to nie ma nic do rzeczy w tej chwili. Kocham go, więc jeszcze poczekam, i tak mieliśmy się nie widzieć przez następne dni. Nikt nikomu nic nie obiecywał, poza regularnym kontaktem w czasie naszych osobnych wakacji. On powiedział że to rozwiąże tak czy inaczej, a ja powiedziałam że nie będzę czekać wiecznie.
Wiem, powiecie że jestem zrypana i macie może rację, bo szłam na to spotkanie z zamiarem ucięcia tego definitywnie, ale jak go zobaczyłam to nie mogłam. Wiem że mam przewagę psychologiczną, bo go nie potrzebuję, to znaczy nie jestem zdesperowana żeby z nim być bo coś tam. Ja sobie doskonale daję radę sama, mam pieniądze, dom, samochód, w dodatku jestem dość atrakcyjną kobietą. Nie potrzebuję go żeby z nim być, chcę być z nim bo go kocham, bo przy nim czuję się dobrze.
Jak już napisałam, wyjeżdżam jutro z samego rana, mam głowę zaprzątniętą innymi rzeczami i nie zamierzam sobie psuć wakacji. Zobaczymy jak się to rozwinie, znam człowieka dobrych parę lat, znam go "bardzo dobrze" od kilku ładnych miesięcy, nie pozwolę kilku tygodniom zmarnować tej relacji.
Za trzy tygodnie przyjeżdża do mnie na tydzień kolega zza granicy, dobry przyjaciel. Bez podtekstów seksualnych proszę, żeby nie było. M. wie że będę gościła u siebie mężczyznę, jest zazdrosny. I dobrze. A potem co będzie to będzie.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

70

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Czarno to widzę.

To dość okrutne mówić Ci, że wyznaje jej miłość. Jak to wyznanie brzmi, tak brzmi, ale ciągle to wyznanie miłosne... które jej może tłumaczyć, że przecież tak długo nie byli razem, więc inną miłość trzeba odbudować. Podwaliny są.

Ale - moim zdaniem - on już wybrał. Oczywiście miota się jeszcze trochę, waha, bo jednak do Ciebie też coś czuje, ale jednak wybrał ją. Myślę, że teraz gdzieś tam podświadomie ma nadzieję, że rozwiążesz sprawę za niego. Zdecydowanie łatwiej będzie mu, gdy to Ty teraz zerwiesz. Także dlatego, że w takim wypadku zawsze będzie mógł do sprawy wrócić i powiedzieć "Przecież to ty odeszłaś. Ja wtedy nie podjąłem jeszcze decyzji, ale myślę, że gdybyś nie odeszła, zostałbym z Tobą". 
Tak czy siak dobrze to o nim nie świadczy. Teraz trzyma Cię w ukryciu, z ukrycia się z Tobą kontaktuje. Z jego kobiety uczynił Ciebie w jednym momencie kochankę. No chciałby. I pewnie zrobi to, jeśli mu na to pozwolisz.

Ale ja rozumiem też Twoje wątpliwości. I że nie chcesz tak od razu decydować. Budowałaś coś fajnego. Nie tak łatwo uwierzyć, że to było nic niewarte.

Nie pozwól mu się sprowadzić do roli kochanki.

Teraz odpocznij. Ale później każ mu się jednoznacznie określić. I niech najlepiej on tę decyzję podejmie. Tak jest lepiej dla Ciebie. To pozwoli Ci domknąć tę furtkę. smile

A teraz odpocznij. Nie myśl... no staraj się wink

71

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

No cóż... Z przykrością w tej całej sytuacji zauważam jeszcze więcej podobieństw do podsuniętego tu wcześniej wątku autora o nicku maciejewskiadam. W zasadzie jedyną różnicą jest to, że tam żona była od ładnych kilku już lat "byłą żoną" (w przeszłości był rozwód, a tu - półtoraroczne porzucenie, odejście małżonki. W obu sytuacjach widać spore podobieństwa: małżonki o przemocowych skłonnościach, będące "górą" i ustawiające wedle własnego "widzimisię" partnera, a ci - pozbawiony najwyraźniej swego atrybutu - skołowani, bezwolni i cienko piszczący.
Może to jakiś znak czasu, że jakoś sporo takich "menszczyznów" o takiej konstrukcji psychicznej: jak ktoś walnie, huknie - już skomlą potulnie...?
Autorko - to już Twoja decyzja. Może i dobrze, że wciąż dajesz "Wam" (dziwnie to "wam" brzmi w kontekście tego wątku, nieprawdaż?) czas. Jednak chyba wiesz jak wszystko się potoczy... Musisz być konsekwentna. Chociaż Ty.

nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję

72 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2015-06-30 08:48:28)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Jeden z wielu bardzo przewidywalnych schematów występujacych na tym forum. Żona idzie w tango i tłumaczy to faktem, że musi w końcu zaczać myslec o sobie. Tylko zastanawia mnie co ona szanowna pani robiła przez lata swojego malzeństwa i dlaczego nie robiła nic dla siebie. Wyjasnijcie mi to, bo nie bylam w związku małżenskim, czy to jest jakiś sytem totalitarny, w którym praw kobiety się nie respektuje ? Z drugiej strony będzie na co i na kogo zgonić swoją pomroczność jasna smile Wracając do sedna . Pomrocznosc mózgu i poczucie swawoli mija, gdy tylko porzucony facet znajduje sobie nowa kobietę. Zaczyna sie gra na uczuciach i uporczywe przypominanie ile to przeciez razem przezyliśmy, jak to nie daje  skutku to do tej gry wprowadza się dzieci, czy to male czy dorosłe, byleby tylko przypomniec ile nas łączy.
Tylko że żadna z szanownych strony tej teatralnej gry nie mysli o uczuciach nowego partnera.
Jedno mnie rozsmieszylo Ivy71 kiedy napisalas o 27 letnim synu partnera "prawie dorosly".

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

73

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
dafne123 napisał/a:

Jeden z wielu bardzo przewidywalnych schematów występujacych na tym forum. Żona idzie w tango i tłumaczy to faktem, że musi w końcu zaczać myslec o sobie. Tylko zastanawia mnie co ona szanowna pani robiła przez lata swojego malzeństwa i dlaczego nie robiła nic dla siebie. Wyjasnijcie mi to, bo nie bylam w związku małżenskim, czy to jest jakiś sytem totalitarny, w którym praw kobiety się nie respektuje ? Z drugiej strony będzie na co i na kogo zgonić swoją pomroczność jasna smile Wracając do sedna . Pomrocznosc mózgu i poczucie swawoli mija, gdy tylko porzucony facet znajduje sobie nowa kobietę. Zaczyna sie gra na uczuciach i uporczywe przypominanie ile to przeciez razem przezyliśmy, jak to nie daje  skutku to do tej gry wprowadza się dzieci, czy to male czy dorosłe, byleby tylko przypomniec ile nas łączy.
Tylko że żadna z szanownych strony tej teatralnej gry nie mysli o uczuciach nowego partnera.
Jedno mnie rozsmieszylo Ivy71 kiedy napisalas o 27 letnim synu partnera "prawie dorosly".

Istnieją różne schematy. Również taki, że decyzja już dawno podjęta, teraz tylko trzeba ją na kogoś zwalić.
Np na niezrównoważoną żonę. Taki wybieg zwalnia przecież z odpowiedzialności , no i furtka na przyszłość też pozostaje otwarta.
Jaki schemat tutaj istnieje to jeszcze za wcześnie wyrokować.
Może facet rzeczywiście ma wątpliwości,trudną sytuację,  a może nie i to tylko jego wybieg - "chciałbym, ale nie mogę, wybacz".
Z czasem prawda wyjdzie na jaw.

74

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Ten facet coś kręci. SErio

Aby zna­leźć miłość, nie pu­kaj do każdych drzwi. Gdy przyj­dzie two­ja godzi­na, sa­ma wej­dzie do twe­go do­mu, w twe życie, do twe­go serca.  smile
Nie dyskutuj z idiotą!
Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

"czasami trzeba sięgnąć dna, żeby się od niego odbić".

75

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
horses napisał/a:
dafne123 napisał/a:

Jeden z wielu bardzo przewidywalnych schematów występujacych na tym forum. Żona idzie w tango i tłumaczy to faktem, że musi w końcu zaczać myslec o sobie. Tylko zastanawia mnie co ona szanowna pani robiła przez lata swojego malzeństwa i dlaczego nie robiła nic dla siebie. Wyjasnijcie mi to, bo nie bylam w związku małżenskim, czy to jest jakiś sytem totalitarny, w którym praw kobiety się nie respektuje ? Z drugiej strony będzie na co i na kogo zgonić swoją pomroczność jasna smile Wracając do sedna . Pomrocznosc mózgu i poczucie swawoli mija, gdy tylko porzucony facet znajduje sobie nowa kobietę. Zaczyna sie gra na uczuciach i uporczywe przypominanie ile to przeciez razem przezyliśmy, jak to nie daje  skutku to do tej gry wprowadza się dzieci, czy to male czy dorosłe, byleby tylko przypomniec ile nas łączy.
Tylko że żadna z szanownych strony tej teatralnej gry nie mysli o uczuciach nowego partnera.
Jedno mnie rozsmieszylo Ivy71 kiedy napisalas o 27 letnim synu partnera "prawie dorosly".

Istnieją różne schematy. Również taki, że decyzja już dawno podjęta, teraz tylko trzeba ją na kogoś zwalić.
Np na niezrównoważoną żonę. Taki wybieg zwalnia przecież z odpowiedzialności , no i furtka na przyszłość też pozostaje otwarta.
Jaki schemat tutaj istnieje to jeszcze za wcześnie wyrokować.
Może facet rzeczywiście ma wątpliwości,trudną sytuację,  a może nie i to tylko jego wybieg - "chciałbym, ale nie mogę, wybacz".
Z czasem prawda wyjdzie na jaw.

Tak, to schemat  widziany Z drugiej strony. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zapewne Ivy71 nigdy sie nie dowie, w jakim celu są te gry, w które zostala wciągnieta. Jenak chyba leczenie związku i zrozumienie swoich zyciowych dylematów kosztem innych postronych osób to juz moim  zdaniem chamstwo i czysty egoizm.

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

76

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
horses napisał/a:

...Jaki schemat tutaj istnieje to jeszcze za wcześnie wyrokować.
Może facet rzeczywiście ma wątpliwości,trudną sytuację,  a może nie i to tylko jego wybieg - "chciałbym, ale nie mogę, wybacz".
Z czasem prawda wyjdzie na jaw.

No ale sama powiedz: o czym tu wyrokować? Nawet jeśli ten człowiek podejmie wreszcie męską decyzję i przyjmie do wiadomości realia (porzucenie przez zonę, jej wyrachowany powrót, gdy on zaczyna coś nowego...) i będzie chciał kontynuować to, co już zaczął (związek z Autorką wątku) - już ta znajomość została przez niego "skażona" jego brakiem charakteru, okazaniem, iż Autorka jest (była?) jedynie jakąś opcją. Na boga! Gdyby za porzucającą go żoną tęsknił, gdyby mu jej brakowało i nie umiał "bez niej żyć" - nie miałby ani motywacji ani głowy do wchodzenia w nowe relacje z inna kobietą: siedziałby w kącie i płakał lub walczył "po swojemu" o małżeństwo - skrobał co dnia do drzwi małżonki (przenośnia...) Tu tego nie było... Zatem w czym rzecz? Ano w tym, że najwyraźniej Autorka wątku była dla niego tylko "czasoumilaczką", erzacem, który porzuca się, gdy ktoś ważny pojawia się znów na horyzoncie... I z tym mamy tu do czynienia.
Wybacz, ale powołujesz się tu na jego jakieś hipotetyczne wątpliwości, trudną sytuację... Czyli co? Wątpliwości to mieć powinien pozwalając (bądź robiąc to samemu) zbliżyć się innej kobiecie, gdy w myślach i sercu wciąż jest małżonka. Obecne, szargające nim dylematy to chyba jedynie rozterki czy nie skusić się na obiecany - w nagrodę - dom... Powołujesz się na trudną sytuację. Jaką? On sam ją stworzył swoją postawą. Natomiast słowa "chciałbym, ale nie mogę" to miałyby rację bytu i byłyby wytłumaczeniem jedynie - na moje oko - gdyby jego szanowna, porzucająca małżonka ...miała jego przyrodzenie w zaciśniętej garści... Ale - z tego co widzę - żona nawet nie ma czego ścisnąć...

nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję

Posty [ 39 do 76 z 499 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016