Praca nauczyciela... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 66 z 66 ]

39 Ostatnio edytowany przez malincik25 (2011-01-02 19:35:40)

Odp: Praca nauczyciela...
Joanna50+ napisał/a:

Nauczyciel - kiedyś duma, a dzis???? mysle,ze sami nauczyciele doprowadzili do takiej a nie innej opinii o zawodzie. Ale mowi sie,ze byc nauczycielem to znaczy "klepac biedę". Jest to nieprawda!!!!! Za każdą godzine ma zapłacone,a jest ich 18 w tygodniu, kazda nastepna to ponadwymiarowa, więc jesli przepracuje ich w tygodniu 36 to ma 2 etaty w czasie, w ktorym kazdy inny pracownik ma jeden etat. Nie terzeba byc matematykiem zeby wyliczyć jak sie zarobki ksztaltują.
Nauczyciela chronią 2 ustawy tj KN i KP.
W większości chałturzą korkami, bo mają na to czas i nie dla dorobienia na chleb, ale raczej z pazerności.
Byłoby dobrym rozwiązaniem, gdyby np naucz. udzielał prywatnych lekcji w swoim "edukacyjnym przedsiebiorstwie" sam odporowadzałby wszelkie ustawowe składki (ZUS<US itp) i bylby rozliczany z efektów pracy np. nie ocena ucznia, ale na podstawie dalszej edukacji ucznia np wyniki dostania sie na uczelnię
Ile jest godzin lekcyjnych zapisanych jako pełne godziny lekcyjne,a wykonanych jako 30 minutowe??? liczył ktoś??? np skrócone zajęcia, bo jest uroczysty apel, albo tzw. mikołajki, wigilia, w karcie godzin zrealizowany wypisuje się faktyczna liczbę godzin w danym dniu (te ktore mialy byc zrealizowane) np 5 godzin, a były to 5 godzin ale po 30 minut - wynagrodzernie bylo wyplacone za 5 godzin po 45 minut.....
Wszelkie egzaminy odbywające sie szkolach np egzamin zawodowy w lic.zawodowym - odbywa się na terenie szkoly, mlodziez 9ich rodzice) przuygoptowuja dla komisji śniadania) pytam sie po co??kazdy kto idzie do pracy bierze ze soba śniadanie, baź wyskakuje do bufetu......

z calym szaycnkiem bo jestes droga pani cwierc wieku starsza ode mnie- widac jak nic nie wiesz o tej pracy a skoro na czyms sie nie znasz to sie nie wypowiadaj!

\
moge tylko sie smaic w duchu ze djrzala kobieta a taka glupia- bo inaczej tego nazwac po prostu nie moge ciesze sie ze bardzo dojrzale ktos cytujac cie wszystklo wytlumaczyl bo mnie skreca jak widze jakie dyrdymaly wypisujesz- nic dodac i nic ujac. nie wypowiadam sie o pracach, zawodach o tkrocyh nie mam pojecia a tak apropos- skoro uwazasz droga pani ze zycie nasze jest uslane rozami- zapraszam, nic nie stoi na przeszkodzie sprobowac i tez bedziesz miala raj na ziemi!:) musisz byc bardzo sfrustrowana osoba skoro zazdroscisz inym zawodom..wiec tez wspolczuje! bo na przyklad ja nie obgaduje nigdy innych zawodow, nie wypominam co maja a czego nie- bo zdaje sobie sprawe ze mialam kiedys tam pawo wyboru i jesli myslalalm ze gdzies indziej bede miala lepiej to moglam taki zawod wybrac! i najbardziej mnie denerwuje ze kazdy patrzy na rece nauczycielom i ich obgaduje a nie patrzy jakie wlasne ma profity w pracy o ktorych nauczyciele moga pomarzyc- to jest cos co zabija powolanie ta ludzka mentalnosc i brak szacunku do tego zawodu! to jest jego najwieksza wada! poza tym ma wiele zalet, w tym satysfkacje z tego ze to ty zdolalas kogos nauczyc tak ze zdal spiewajaco mature to naprawde jest olbrzymia satysfkacja!

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Praca nauczyciela...

i dla takich chwil warto zyc, oraz rekompensuja one niepowazne opinie sfrustrowanych kobietek

41

Odp: Praca nauczyciela...
katbe napisał/a:

Z perspektywy czasu uważam, że zawód jak najbardziej dla kobiety. Może pieniądze niewielkie, ale przy dobrej organizacji czasem można pogodzić świetnie dom, pracę i wychowanie dzieci smile

I z tym się trzeba zgodzić. JEst to - moim zdaniem - bardzo dobry zawód dla kobiety. Tak, wiem, że praca nauczyciela, to równiez praca ponad godziny, ale wydaje mi się, że łatwiej jest ją pogodzić z opieką nad małymi dziećmi, niż inne... Tym bardziej, że płaca - jak dla kobiety - wcale nie jest mała.

Reklama

42

Odp: Praca nauczyciela...
Prosta napisał/a:
katbe napisał/a:

Z perspektywy czasu uważam, że zawód jak najbardziej dla kobiety. Może pieniądze niewielkie, ale przy dobrej organizacji czasem można pogodzić świetnie dom, pracę i wychowanie dzieci smile

I z tym się trzeba zgodzić. JEst to - moim zdaniem - bardzo dobry zawód dla kobiety. Tak, wiem, że praca nauczyciela, to równiez praca ponad godziny, ale wydaje mi się, że łatwiej jest ją pogodzić z opieką nad małymi dziećmi, niż inne... Tym bardziej, że płaca - jak dla kobiety - wcale nie jest mała.

zalezy jakie kto m wymagania, majac goly etat z moimi kwalifikacjami teraz i stazem pracy zarabia sie raptem 1400 na reke, nie wiem jakie kto ma wyamgania ale dla mnie to troche malo, nie nazwalabym tego dobrym zarobkiem zwlaszcza jak ktos ma na utrzymaniu dziecko, dlatego dorabiam jak moge i ile wlezie bo niestety ale dla mnie to sa grosze. oczywiscie zawod ma wiele innych profiotw: wakacje, satysfkacja ale bedac obiketywnym stwierdzam ze jednak jak dla kobiety rodziny na utrzymaniu nie sa to jakies cuda.

43

Odp: Praca nauczyciela...

i tu wkraczamy w temat: czy z pensji nauczyciela można utrzymać dom, siebie i dziecko? - raczej nie..... sad

jednak, kiedy w domu są dwie pensje... da się żyć na godziwym poziomie

Reklama

44

Odp: Praca nauczyciela...
natallia napisał/a:

Czy zawód nauczyciela jest idealnym dla kobiety? Czy uważacie, że praca nauczyciela, ich godziny są adekwatne do zarobków? Czy jest to ciężka praca według Was? Jak te zawody mają się co do przyszłości? Jakie są Wasze odczucia i doświadczenia związane z tym zawodem?

Praca nauczycielki ma swoje wady i zalety. Plusem jest na pewno ( bardzo często wysuwany przez moich znajomych argument) ustawowy czas wolny, czyli wakacje, ferie, dni świąteczne. Tego nie ma w innej pracy.

Tan zawód ma jednak wiele minusów, z których nie każdy zdaje sobie sprawę. Czy ktoś kiedyś uczył w gimnazjum?  Praca w tym typie szkoły z roku na rok staje się coraz gorsza. Dzieciaki coraz bardziej rozwydrzone, ? mędrkujące? dodatkowo w trakcie ?burzy hormonalnej?, która potęguje pewne zachowania.  Mają coraz mniej szacunku do nauczyciela i coraz trudniej nad nimi zapanować. Czasami po trzech lekcjach ?walki z tłumem? wychodzisz wymęczona jak po walce bokserskiej.

Jak masz powołanie i siłę - polecam. Jak chcesz to traktować jak kolejną prace- znajdź sobie coś innego.

45

Odp: Praca nauczyciela...

Nie wydaje m się, żeby ktoś traktował zawód nauczyciela ,jako ten "kolejny". Żeby nim zostać przecież trzeba mieć sporą wiedzę z danego przedmiotu. A co do zarobków, to oczywiście, nie jest to duża płaca, ale jeśli bierzemy pod uwagę, ze jesteśmy w małżeństwie i nasza "druga połówka" również pracuje, to chyba już tak źle nie jest jest;)

46

Odp: Praca nauczyciela...
selene33 napisał/a:

Chciałabym odświeżyć ten temat? Również zastanawiam się nad tym, czy zostać nauczycielką. Bardzo bym chciała ale czuję, że nauczyciele są w Polsce nie doceniani. Jakieś inne refleksje nt pracy nauczyciela? :-)

A nad czym się zastanawiać? Wszystko zależy od Ciebie. Jeśli chcesz  uczyć w szkole idź i spróbuj.  Tak chyba bardzie najlepiej, bo nikt Ci nie da 100% odpowiedzi  czy warto czy nie.  Ja spróbowałam-uczyłam przez dwa lata w gimnazjum i wiem, że NIE CHCĘ tego robić.

47

Odp: Praca nauczyciela...
katbe napisał/a:

i tu wkraczamy w temat: czy z pensji nauczyciela można utrzymać dom, siebie i dziecko? - raczej nie..... sad

jednak, kiedy w domu są dwie pensje... da się żyć na godziwym poziomie

Oj nie zgadzam się. Da się utrzymać pod warunkiem, że nie jesteś  stażystką i masz więcej niż 18 godzin:D   i motywacyjny  większy  niż 300 zł;)

48

Odp: Praca nauczyciela...

i ja zabiorę głos:)
nie jestem nauczycielem , ale mamą uczennicy , niedługo ucznia

ktos napisał o tym że nauczycielem trzeba być z powołania i to jest święta racja!!!

najgorzej jak trafi sie ktoś kto chce wychowywac twoje dziecko a jego podejście jest minimalne lub wręcz rażące

zgodze sie z tym ze dzieci też są trudne , bardzooo często rodzice są trudni , mówią wiele o prawach ucznia a gdzie obowiązki????
wiele jest tutaj nieprawidłowości , wiele scedowane na szkołę , zapominając że cechy ucznia kształtują sie dużo wcześniej bo w środowisku rodzinnym ...

SARENKA jeśli dobrze pamiętam nik widac ze  nie zna tematu pisząc o tym że chciałaby wykładac na uniwerku.. sama nadal się kształcę na uniwerku własnie ,  miałam do wyboru uczyć lub pomagac wszystkim tym którzy tej pomocy potrzebują.. pragnę sie spełniać zawodowo a nie przeliczać jedynie kase na koncie i działac na kilku etatach ..
z tego co mi wiadomo to aby wykładac na uniwerku nalezy mieć predyspozycje w postaci nie dobrych ale bardzo dobrych wyników w nauce smile:)
MALINCIK25  tak sie oburza że ktoś zazdrości posady nauczyciela???  no kpina nic takiego nikt nie pisał , po drugie nie czarujmy się gdybyś Ty szanowny panie Nauczycielu pracował 12 godzin  DZIENNIE  zwyczajnie nie wyrobiłbyś zakrętu na dodatkowym etacie lub nawet ćwierci etatu!!!!
1400 zł to mało za pracę nauczyciela??? mozna łatwo policzyć ile jest dni wolnych , swiąt , wakacje , ferie , 5 razy w roku święta , długie weekendy.. więc proszę  aby pan Nauczyciel nie robił z nas  tępaków którzy nie potrafią liczyć..

mam córke w 5 klasie , nauczyciel  z wieloletnim stażem , podpierający sie swoim długoletnim doświadczeniem pedagogicznym  okazał się wypalonym zawodowo strzępkiem nerwów.. zero pedagogicznego podejścia do dziecka .. wiem że nie każdego mozna mierzyć tą samą miara...

Nauczyciel zaangazowany to skarb , wielkie szczeście takiego spotkać.. ja takie szczęście miałam , miałam takiego wychowawce który sprawił ze zakochałam sie w j.polskim , tłukł nam do głowy zasady gramatyki .. on jak mieliśmy jechac na wycieczkę do karpacza pojechał sam dla rozpoznania terenu , gdzie dzieci smacznie i tanio zjedzą , ile rodzice maja dać kieszonkowego.. czy Wy szanowni nauczyciele na taki  pomysł byście wpadli?????

no własnie przedostatni post mówi dokładnie ,  CZY OPŁACA SIE BYĆ NAUCZYCIELEM?? CZY BĘDZIE MI WYGODNIE I CZY PROFITY BEDA SATYSFAKCJONUJĄCE???
nie ma nic na temat lubię dzieci , czuję że mogę przenosić góry, że to jest moje marzenie od zawsze...

smutne to jest.. nie daj Boże jak nasze dzieci trafią na mentora bez wyższych aspiracji a jedynie oczekującego  profitów z tym zawodem związanych...

49

Odp: Praca nauczyciela...

Dobry zawód dla kobiety o ile jej mąż czy partner utrzymuje rodzinę, wtedy jako druga pensja, plus wszystkie wolne wakacje oraz święta i ferie to plus, bo można czas spędzac z dziećmi. Nauczyciel wcześniej kończy pracę niż inne grupy zawodowe, czyli zrobisz zakupy, obiad, jesteś w domu razem z dzieckiem. Prace papierkowe możesz przełożyć na wieczór lub popołudnie, albo siedzieć w weekendy. Stazysta zarobi na rękę około 1500-1600 złotych, potem pensja rośnie bo dochodzi dodatek za przepracowane lata (1% za każdy rok). Ja np. mam 20 lat przepracowane, to już 20% do pensji. Jeśli pracujesz na wsi, masz dodatek wiejski okolo 160 zł plus dodatek mieszkaniowy. Jako druga pensja w rodzinie nie jest źle, na waciki masz zawsze i na ciuszki. Jeśli miałabyś się sama utrzymac to też nie grozi Ci bieda, bo i tak na rękę masz spoko sumkę, a wraz z awansem zawodowym pensja rośnie. Myślę, że jesli chcesz mieszkać w tym kraju, masz rodzinę, męża, który zarobi minimum drugie tyle, to jako tako da się żyć.

50

Odp: Praca nauczyciela...

Nie wiem, skąd te dane a propos zarobków i dodatku za lata, bo moja mama pracuje w tym zawodzie 29 lat, od tego roku jest w przedszkolu (które jest przy szkole) jako nauczyciel wspomagający.
Pensja za miesiąc czerwiec wyniosła 1675,57 zł.

Dużo?

Aaa, dodam, że to jedyna pensja.
Pracę lubi, nawet bardzo. Ma do tego powołanie.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

51

Odp: Praca nauczyciela...

pisałam o pracy w szkole jako nauczyciel - pensja stażysty to obecnie 2250 brutto, od tego zaczynasz, więc netto to 1600. Dodatek za lata to tzw.wysługa lat, dodawana do każdej pensji. Ja mam 20 lat przepracowane i zawsze miałam doliczane. Nauczyciel mianowany to już 3300 brutto. Nie wiem gdzie Twoja mama pracuje ale pensja 1600 to początkowa, może sprawdź tutaj masz linka do ustawy i na samym dole są stawki:

http://www.przepisy.gofin.pl/przepisy,4,18,35,476,,,pelna-tresc-aktu-prawnego.html

52

Odp: Praca nauczyciela...

a tutaj dodatek za wysługe lat =reguluje to Karta Nauczyciela
http://www.oswiata.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/prawo-do-dodatku-za-wysluge-lat-nauczyciela-zatrudnionego-na-zastepstwo

czyli jesli ma 29 lat pracy to dodatek pownien wynieść 20% bo większego się już nie dostaje, 20% to maksimum. Poza tym pracujac tyle lat to jest chyba nauczycielem duplomowanym więc jeśli zarabia 1600 na rękę to coś tu jest nie tak, powinna iśc z tym do PIP-u, tam są porady prawne darmowe.

53 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-06-16 12:53:35)

Odp: Praca nauczyciela...

Wypowiem się może z perspektywy dziecka nauczycieli. W mojej rodzinie jest mnóstwo nauczycieli (po jednej i po drugiej stronie ciocie, wujkowie - moją mamę do dzisiaj zatrzymują ludzie na ulicy w jej rodzinnym mieście, pytając o rodziców, mimo że dziadkowie są już po 80tce - dziadek był geografem, babcia polonistką i dyrektorką szkoły), znajomi moich rodziców to oczywiście też nauczyciele. Praktycznie całe życie obracałam się w tym środowisku. Co do pensji... nie wiem, ile zarabiali konkretnie moi rodzice na przestrzeni lat, obecnie oboje są dyplomowani, ale na pewno nigdy nie głodowaliśmy, niczego nam nie brakowało, co roku wyjeżdżaliśmy na wakacje, a rodzice mieszkają w bardzo ładnym, dużym domu, który całe życie remontowali i oczywiście wzięli na ostatecznym etapie kredyt hipoteczny, ale powiedzmy sobie szczerze... kto nie ma kredytu hipotecznego?

Nauczyciele dorabiają korkami, to prawda. Ale nie są to jakieś bardzo wysokie kwoty za godzinę. To tutaj w Warszawie przeżyłam szok, jak chciałam zapisać się do swojej rówieśniczki na hiszpański. Taką cenę mi zaśpiewała, że od razu mi się odechciało. Poza tym, żeby nauczyciel tych korków udzielał, to musi być dobry. Do byle kogo rodzice swoich głupich, leniwych dzieciaczków nie posyłają.

Z tym czasem wolnym, to też różnie bywa. Przede wszystkim nauczyciele może i są w pracy średnio 6h dziennie, ale wszystko zależy od planu jaki dyrekcja przydzieli. Jak ktoś ma dobre układy, to dostanie codziennie na 8 cały etat... bywa, że moja mama musi go uzupełniać wyrównawczymi i godzinami w bibliotece, normą u mojego taty natomiast jest chodzenie na 12, czy nawet 14 na 2 h, a na drugi dzień na 8 na przykład. Do tego trzeba doliczyć zostawanie na jasełkach, Wigiliach, Dniach chłopca, kobiet, dyskotekach, itd. Wycieczki, biwaki, wyjście do kina, itd. Każdy sobie myśli, że jak są ferie, to nauczyciele mają wolne, a nikt nie bierze pod uwagę tego, że przez tydzień są rady pedagogiczne, czy zajęcia wyrównawcze. Wakacje to nie 2 miesiące, a 1,5 - z tego samego powodu.

Do tego dochodzą problemy ze strunami głosowymi, krtanią, kręgosłupem.

Najgorsi są rodzice, zwłaszcza teraz. Roszczeniowe pacany, które pozjadały wszystkie rozumy. Kiedyś jak nauczyciel przyłapał na ściąganiu, to był wstyd, płacz i gniew ojca. Teraz to ojciec przychodzi z awanturą, dlaczego nauczyciel naraża na stres dziecko i ze chyba coś mu się przewidziało. Oczywiście wszystkiemu jest winna szkoła, bo nauczyciel nie umie nauczyć. I to szkoła jest od nauki, a w domu dziecko wypoczywa. W rezultacie dzieciaki się w ogóle nie uczą i oczekują samych piątek. Są różne rodzaje rodziców. Moja mama czy tata nie raz jeździli do domów dzieciaków sprawdzić, co się tam dzieje, jak widzieli, że dziecko ma problemy. Nie raz mieli dylemat, co zrobić, żeby było jak najlepiej dla dziecka i uniknąć nadzoru kuratora, bo nie oszukujmy się. Czasem to wina alkoholizmu, ale bywa, że jest w domu bieda, ale rodzice kochają swoje dzieci, a jakieś czubki z opieki społecznej walczą o odebranie praw rodzicielskich, zamiast pomóc takiej rodzinie. Normą jest organizowanie przez mamę zbiórek na kolegów, żeby mogli pojechać na wycieczkę, czy żeby mogli kupić sobie książki do nauki. Ale najlepiej powiedzieć, że nauczyciel to zło. Oczywiście rodzice mieli też historie z sądami rodzinnymi - nie ma chyba niczego gorszego i zawsze bardzo to przeżywali.

Na koniec zostawiłam kwestię najważniejszą. Nauczyciel to przede wszystkim wychowawca, uczący jak żyć, jak postępować. Pomaga rozwiązywać problemy. I nie bez powodu mówi się, że nie każdy nadaje się na nauczyciela, bo ciąży na nim duża odpowiedzialność. Ja mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że moi rodzice to dobrzy nauczyciele. Skąd to wiem? Do dzisiaj przychodzą do nich uczniowie sprzed kilkunastu lat porozmawiać, podziękować, a nawet dopilnować, czy ich dziecko trafi do ich klasy smile Często słyszę też o swoich rodzicach w pubach, jak wspominają ludzie szkołę, nie wiedząc nawet, że jestem ich córką. W takich sytuacjach jestem dumna z tego, że jestem ich córką. Chyba właśnie dla takich chwil warto być nauczycielem.

Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy

54

Odp: Praca nauczyciela...

Witam,
zawód dla kobiety, bo tylko kobieta zgodzi się pracować za taką stawkę.
Ja uczę tylko zaocznie w szkole policealnej, gimnazjum/liceum dla dorosłych. Uczniowie są różni i to przede wszystkim trzeba brać pod uwagę i do każdego mieć inne podejście.
W zeszłym roku porozsyłałam CV po wszystkich szkołach w moim mieście - nie dostałam żadnej odpowiedzi. Miesiąc później czytałam artykuł, że w moim mieście brakuje nauczycieli mojego przedmiotu i zdesperowani dyrektorzy szkół nie wiedzą co zrobić, żeby przyciągnąć pracowników...

55

Odp: Praca nauczyciela...

I znajomi "nauczyciele stażyści' zarabiają 1200 na początek...

56

Odp: Praca nauczyciela...
Inez3 napisał/a:

I znajomi "nauczyciele stażyści' zarabiają 1200 na początek...

Jakim cudem?

57

Odp: Praca nauczyciela...

No ja o tym nie decyduję, najniższa krajowa.

58

Odp: Praca nauczyciela...

No nie, serio, jaka najniższa krajowa w zawodzie nauczyciela? Albo Twoi znajomi nie mają odpowiedniego wykształcenia, albo pełnego etatu, w innym przypadku nie ma takiej opcji, żeby zarabiać 1200 zł!

59

Odp: Praca nauczyciela...

A skąd to wiesz?

60

Odp: Praca nauczyciela...

Spójrz chociażby na podaną wyżej tabelę płac dla nauczycieli.

61

Odp: Praca nauczyciela...

Wierzę w nią tak jak w średnią płacę krajową.

62

Odp: Praca nauczyciela...

Yyyy... no to bez komentarza big_smile

63

Odp: Praca nauczyciela...

Z tego mi wiadomo w 2013 wynosi 1600 zł, twoi znajomi najwyraźniej pracują na 3/4 etatu jak już

Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy

64

Odp: Praca nauczyciela...

pensja nauczyciela jest regulowana przez ustawę, plus Kartę Nauczyciela. Jesli stażysta na pełnym etacie nie dostaje 2250 brutto to należy sprawę wyjaśnić, od tego są instytucje, które akurat w Polsce działają bardzo prężnie (choćby PIP) - na szczęscie (w tym względzie) tutaj nie Irlandia. Nauczycielstwo to nie zbieranie truskawek, że szef wyznacza pensję a my ze zwieszoną głową odbieramy tysiąc albo mniej i wzdychamy smętnie. W pensje i tabele wynagrodzeń nie należy wierzyć, bo po to jest ustalona stawka, żeby było jasne ile ma stażysta, kontraktowy czy mianowany zarabiać. Sama jestem nauczycielka i z eacji zawodu mam mnóstwo znajomych nauczycieli i NIKT nie ma stawek poniżej "tabelki". Wyjaśnij to i tyle.

65

Odp: Praca nauczyciela...
Natasza-Poznań napisał/a:

Czy zawód nauczyciela jest idealnym dla kobiety? Czy uważacie, że praca nauczyciela, ich godziny są adekwatne do zarobków? Czy jest to ciężka praca według Was? Jak te zawody mają się co do przyszłości? Jakie są Wasze odczucia i doświadczenia związane z tym zawodem?

Obserwując temat z drugiej strony - kiedyś jako uczennica, a obecnie matka ucznia, to mogę powiedzieć, że do pracy nauczyciela nadają się tylko dla kobiety ograniczone, takich, co w żadnej inne pracy, by się nie sprawdziły. Jeśli masz coś wartościowego, to chroń to w sobie i rozwijaj się (ale może nie w szkole).

66

Odp: Praca nauczyciela...
Natasza-Poznań napisał/a:

Czy zawód nauczyciela jest idealnym dla kobiety? Czy uważacie, że praca nauczyciela, ich godziny są adekwatne do zarobków? Czy jest to ciężka praca według Was? Jak te zawody mają się co do przyszłości? Jakie są Wasze odczucia i doświadczenia związane z tym zawodem?


Mam pedagogiczne przygotowanie do nauki zawodu, co pozwoliło mi przez jakiś czas pracować w szkole. Swoją pracę kochałam, spełniałam się w tym co robię, ale rzeczywiście (tym bardziej w tamtym czasie) traktowałam ją bardziej jak hobby niż coś, w czym widziałam się do końca życia. Niemniej nie ukrywam, że kiedy nadszedł ten moment, ciężko było mi stamtąd odchodzić.

Ogólnie jednak twierdzę - obserwując otoczenie i słuchając co koleżanki nauczycielki mają do powiedzenia - że jest to praca wymagająca, ale dosyć niewdzięczna. Przy czym oczywiście wiele zależy od samego nauczyciela - jaką ma wiedzę, czy potrafi skutecznie ją przekazać, w jaki sposób komunikuje się z uczniami, czy budzi szacunek. Czy mało płatna? Znam osoby, które żyją z tego co zarobią i nie narzekają. Pamiętajmy bowiem, że płaca zależna jest od wielu czynników, nie tylko stażu, tytułu naukowego, ale też ilości godzin, zajęć dodatkowych, szkoły, w której się pracuje, faktu objęcia (lub nie) którejś z klas wychowawstwem.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

Posty [ 39 do 66 z 66 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016