Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 153 do 190 z 242 ]

153

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Ech Oldorando, ja nie wiem, tak mi teraz źle i wstydzę sie za ten wątek... Gdybym mogła cofnąć czas... A wiesz naprawde byłam szczesliwa z nim... sad

Reklama
Zobacz podobne tematy :

154

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Na pewno z czasem zdolasz oddzielic mile wspomnienia z nim, od rozczarowania....
Ale jeszcze nie teraz, teraz ci sie miesza, bo cie boli....

Po prostu poczekaj...
Zajmij sie soba...
Poczytaj/popisz tu z ludzmi...
I z czasem bedzie coraz lzej....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

155 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-11 05:39:45)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

A myślisz ze jest jeszcze szansa ze sobie ułożę zycie i bede szczesliwa? Wiesz ciezko mi mieć na to nadzieje, zawsze byłam cicha i spokojna, nie przebojowa, i nie łatwo mi sie zakochać, zobacz 24 lata i pierwszy zwiazek...:( a moze po prostu nie każdemu jest to pisane. Moje koleżanki sie bawią na całego, korzystają z zycia ja tak nigdy nie robiłam, chciałam by to był ten jedyny i na zawsze. Ale byłam głupia sad

Reklama

156 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-11-11 05:41:40)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

A myślisz ze jest jeszcze szansa ze sobie ułożę zycie i bede szczesliwa? Wiesz ciezko mi mieć na to nadzieje, zawsze byłam cicha i spokojna, nie przebojowa, i nie łatwo mi sie zakochać, zobacz 24 lata i pierwszy zwiazek...

AlEz ja cie o tym zapewnialam juz....
Z pozycji moich ( prawie) 43....

Ty na prawde masz jeszcze kupe czasu na zalozenie rodziny....
I rownie wielka kupe mozliwosci...

Tylko teraz tego nie widzisz, bo jestes zaslepiona lzami....
Z czasem zrozumiesz, ze swiat pelen jest " tych jedynych"...:-)

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

157

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Gorzej gdy trafie i pokocham mężczyznę ktory bedzie miał do mnie żal, wyrzuty... sad

Reklama

158 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-11-11 05:48:55)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Gorzej gdy trafie i pokocham mężczyznę ktory bedzie miał do mnie żal, wyrzuty... sad

Przestan sie obwiniac.....
Zezlosc sie porzadnie, na niego, na siebie, na licho...
Ale sie nie obwiniaj....

I przestan myslec o sobie, ze jestes mniej warta, bo ktos cie zawiodl...


Pomysl- jak bys zaprosila znajomego do domu, a on by cie okradl- to ty bylabys mniej warta?
Pomysl, jesli ja cie oklamie, a ty mi - tu i teraz uwierzysz- to jestes mniej warta?

To czemu sobie umniejszasz?

Zal, to by mogl miec ktos do ciebie, ze jestes cyniczna, dwulicowa, wyrachowana i podla...
Nie moze miec zalu, ze jestes ufna, zawiedziona, rozczarowana,....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

159 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-11 05:50:53)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Nie wiem, tak jakoś... Wiesz ze jednak mężczyźni maja na tym punkcie Hmm wiadomo, nieraz pewne wymagania co do potencjalnej żony... sad

Nie wiem nic nie wiem poza tym ze nie wyobrażam sobie bym mogła jeszcze kiedys z kimś byc... To sie nie uda... sad przepraszam za te żale to przeciez mój problem i moja wina... sad ze mu tak ślepo uwierzyłam...

160 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-11-11 05:57:50)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Nie wiem, tak jakoś... Wiesz ze jednak mężczyźni maja na tym punkcie Hmm wiadomo, nieraz pewne wymagania co do potencjalnej żony... sad

Pitolisz.....

Tak to pisza " internetowi spece" , a w realu marza o jakiejkolwiek....
Serio, masz pokrecone poglady....

Wiem, ze teraz myslisz, ze bycie z kims jest absolutnie nie mozliwe...
Ze on cie nie zaakceptuje, ze ty mu nie zaufasz, ze uczciwi faceci wymarli jak dinozaury, ze bedziesz tak chlipac samotnie dozywotnio.....

Uwierz mi, ze ci to przejdzie...
Uwierz mi, ze jeszcze spotkasz ludzi, ktorzy pozytywnie zmienia twoje myslenie
Uwierz mi, ze jeszcze wielu cie zaakceptuje, a ty bedziesz wybierac....

Tylko musisz dac sobie czas na za,onczenie placzu...
Musisz podniesc glowe wysoko, piers do przodu , usmiech na usta...
Musisz pomyslec o tym swoim_ " a, pies go chap" jego strata, niech sobie wybiera z posrod latwodajek- Jego pproblem...masz to gdzies....

A to wymaga troche czasu....
Zobacz jest listopad- ponury taki, ....
Poczekaj na poczatek do wiosny, a wtedy pomyslisz( moze napiszesz tutaj) jak sie twoje mysle ie zmienilo....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

161 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-11 06:06:36)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Nie wiem, moze... Obyś miała racje... Dziekuje ze chcesz pomoc... sad
Ech... Wybierać... To nawet nie o to chodzi... Ja po prostu tak bardzo chciałam sie zakochać, tak naprawde w kimś kto tez mnie pokocha i bede ważna... Nie wiem, Boze jesli kiedys partner bedzie mi robił wyrzuty ze juz kogos miałam to nie wiem co zrobię... Ale czy to jakoś zmienia postać rzeczy ze to nie ja zepsuła,m ten zwiazek... Ja naprawde chciałam z nim byc ale taka przeszlosc to juz po prostu przekracza moje granice No i to kłamstwo... sad

162

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Zaraz, chcesz, zeby nowy partner cie kochal...
Chcesz, zeby cie akceptowal...

To jak moze kochac cie  i akceptowac, to chyba ty, ty, jako osoba, a nie twoja wagina bedzie dla niego wazna...nie?
Po co ci facet, ktory bedzie traktowal cie jak wlasnosc, jak przedmiot, ktory ma nie byc wybrakowany?
Jesli bedzie cie kochal, zrozumie twoje rozczarowanie, zrozunmie, ze cierpialas, ze sie zawiodlas....
Przeciez nie lajdaczylas sie z premedytacja, ....

Nooo, wez pomysl, na spokojnie...
Ty bys komus kochanemu, bliskiemu wybaczyla  ze byl naiwny, zaufal, ze sie zawiodl, rozczarowal....?

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

163 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-11 18:48:41)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Tak, oczywiście ze bym wybaczyła komuś bliskiemu tym bardziej jesli by został skrzywdzony, ale to ja...ja cos daje i chciałabym dostać to samo, mam na mysli jak w tym przypadku, ja byłam uczciwa i mu zaufałam a on jak sie zachował? Dlatego nie wierze ze to działa tak w dwie strony ze dostanę to co sama daje... sad czeka mnie jeszcze z nim rozmowa i rozstanie.tego bardzo sie boje. Boże a moze powinnam dać sobie wiecej czasu... Moze zza kilka lat bede żałować tej decyzji sad

164

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Toja24 coś Ty tutaj powypisywała, jak mnie nie było!!!

A co tam w ogóle?

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

165

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Hej Krejzolko...
Sytuacja się nieco zmieniła od czasu gdy tu pisałam ostatni post, ale... nie chciałam już tego rozdrapywać publicznie...

166

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Hej Krejzolko...
Sytuacja się nieco zmieniła od czasu gdy tu pisałam ostatni post, ale... nie chciałam już tego rozdrapywać publicznie...


Więc jak masz ochotę to napisz mi na e-maila a jak nie, to spoko.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

167 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-12-01 21:40:53)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Szczerze to próbowałam to zrobić już wcześniej ale mi się mail blokuje i nie mogę sad nie ma jakiejjś innej drogi, prywatnych wiadomości czy czegoś?
aaa czekaj, teraz weszłam w Twój profil jeszvze raz i zauważyłam że masz podanego maila, to spoko smile

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Toja,
ostatni raz pisalam tu ponad 2 lata temu, a teraz zalogowalam sie specjalnie dla Ciebie. smile

Nie moge czytac, jak sama sie zadreczasz swoimi myslami.

Kiedy bylam w Twoim wieku, myslalam podobnie do Ciebie, teraz minelo ok. 10 lat, i troche spasowalam... Owszem, nadal uwazam, ze najlepszy seks to taki polaczony z uczuciem (i tylko taki mam "na koncie" ), nadal uwazam, ze szczerosc, wiernosc to najwazniejsze fundamenty zwiazku, ale zrozumialam tez, ze kazdy ma prawo do bledu. A zrozumialam to wtedy, kiedy i ja bledy popelnilam. I te bledy nauczyly mnie, ze czlowiek jest tylko czlowiekiem, ale rowniez daly mi taka nauczke, ze drugi raz ich nie popelnie.

Mam jednak kilka spostrzezen co do Twojej osoby:

1. Wedlug mnie przebija przez Ciebie niska samoocena. Wielokrotnie pisalas, ze czujesz sie jak kolo zapasowe dla chlopaka, bo przespal sie z inna. Wiem, ze nie zachowal sie poprawnie, poza tym ukryl przed Toba prawde, ale nie rozumiem, skad u Ciebie przekonanie, ze to ja wolal, bo sie z nia przespal? Z tego co zrozumialam, on sie z ta dziewczyna nie spotykal i nie planowal zwiazku? To Ciebie wybral na swoja dziewczyne i to poznajac Ciebie wytworzyla sie w nim potrzeba bycia Ci wiernym, wiec o jakiej opcji zapasowej mowisz? Poza tym uwierz mi, czasy mamy jakie mamy, niby jest rownouprawnienie, ale niewielki procent mezczyzn ma ochote na powazny zwiazek z jakas panienka z imprezy, ktora prawdopodobnie weekend wczesniej robila to samo z innym....

2. W zyciu nie wszystko jest czarne i biale. Po kilku randkach nie zawsze jestesmy w stanie stwierdzic, czy chcemy byc z ta osoba czy nie...  bywa i tak, ze jedna osoba zakochuje sie szybciej, druga wolniej. Ja obecnie od kilku miesiecy spotykam sie z mezczyzna, ktory jakies 2 miesiace przed poznaniem mnie spotykal sie z kims innym a i ja spotykalam sie z kims... oboje zostalismy zle potraktowani przez te osoby, ale zadne z nas nie czuje sie dla drugiego opcja zapasowa! Jestesmy ze soba szczesliwi i uwazamy, ze to, ze tamte osoby nas odrzucily, wyszlo nam tylko na dobre, bo mamy teraz siebie! Jesli wiec Twoj (ex) chlopak zostal odrzucony przez tamta (ale watpie - po prostu TY zawrocilas mu w glowie!:) ), ale zwiazal sie z Toba, widzialas, ze jest z  Toba szczesliwy, to nie ma co roztrzasac tego, ze moze tamta go odrzucila... Chcial z Toba byc? Poswiecal Ci czas? Chyba nie robil tego pod przymusem, prawda? wink

Jestes fajna, wrazliwa dziewczyna i wlasnie jako osoba rownie wrazliwa (ale ktora nauczyla sie i nadal uczy czym warto sie przejmowac a czym nie) radze Ci, zebys po pierwsze patrzac w lustro dostrzegla w sobie te fajna dziewczyne! Zdobyte doswiadczenie z chlopakiem w niczym Ci nie umniejsza, a wrecz przeciwnie: kazde doswiadczenie czegos nas uczy, w tym przypadku uczy nas, co nie tolerujemy u partnera a na co mozemy przymknac oko.
Po drugie postaraj sie troszeczke isc na kompromis, jesli nie z tym chlopakiem, to w przyszlosci z innym... Nikt nie jest idealny, kazdy popelnia bledy. Czy zostawienie tego chlopaka nie jest zbyt drastyczna kara w stosunku do jego "przewinienia"?
Nie powiedzial Ci prawdy, bo nie chcial Cie stracic, ale zdecydowal sie Ci ja wyjawic, bo Cie kocha!

A on w ogole jakos kontaktuje sie z Toba? Chce wrocic?

Buzka i glowa do gory! Bedzie dobrze! smile

169

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Hej, miło mi Cie poznać! Bardzo mi milo ze napisałaś, skoro piszesz i zalogowałs sie specjalnie przez moj wątek dziekuje Ci za zainteresowanie. smile
Dziekuje Ci za te słowa. Podniosły mnie troche na duchu. Lubie rozmawiać z osobami ktore sa bardziej doświadczone ode mnie, a jednocześnie troche podobne - tak jak Ty napisałaś, ze tez sie przejmujesz często i nadal uczysz co wazne jest, a co nie. Ja wciaz tez sie tego ucze. Wiesz. Napisałabym cos wiecej, ale niestety moja historia posłużyła za przykład innym osobom na forum w sposob ktory mi sprawil przykrość i nie podoba mi sie to, dlatego zrazilam sie do pisania wiecej na moj temat... sad a szkoda. Fsjnie ze sie odezwałas i odpowiedziałabym Ci, No ale... Nie chce wiecej służyć komuś jako obiekt do ilustrowania swoich teorii sad

170 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-12-03 23:02:16)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Hej, miło mi Cie poznać! Bardzo mi milo ze napisałaś, skoro piszesz i zalogowałs sie specjalnie przez moj wątek dziekuje Ci za zainteresowanie. smile
Dziekuje Ci za te słowa. Podniosły mnie troche na duchu. Lubie rozmawiać z osobami ktore sa bardziej doświadczone ode mnie, a jednocześnie troche podobne - tak jak Ty napisałaś, ze tez sie przejmujesz często i nadal uczysz co wazne jest, a co nie. Ja wciaz tez sie tego ucze. Wiesz. Napisałabym cos wiecej, ale niestety moja historia posłużyła za przykład innym osobom na forum w sposob ktory mi sprawil przykrość i nie podoba mi sie to, dlatego zrazilam sie do pisania wiecej na moj temat... sad a szkoda. Fsjnie ze sie odezwałas i odpowiedziałabym Ci, No ale... Nie chce wiecej służyć komuś jako obiekt do ilustrowania swoich teorii sad


Toja24 jeżeli Cię uraziłam pisząc Twój nick w innym wątku, bardzo, ale to bardzo Cię przepraszam.
Nie chciałam Cię urazić, po prostu chciałam Chłopakom coś uświadomić, przepraszam, że Twoim kosztem.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

171 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-12-03 23:32:27)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Krejzolko, jak Ty mogłaś pomysleć ze chodzi o Ciebie... Jestes tu moim dobrym duchem na tym forum smile Zreszta, owszem podałaś mnie ale mnie bronilas przed kimś kto - jak to było - dostawał skrętu kiszek na myśl o takiej dziewczynie jak ja? Wiesz o co mi chodzi... Albo raczej o kogo... Nie dokładaj mi zmartwień żebym sie teraz jeszcze musiała martwić, ze Ty sie poczułaś winna, a nic mi nie zrobiłaś, tylko dobrze pisałaś smile

172

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Jak dla mnie to jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie i tyle a powinnaś była wiedzieć iż opisując swoją historię na publicznym forum  ktoś może się nią posłużyć jako przykład.

173 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-12-04 00:53:20)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Tom94 napisał/a:

Jak dla mnie to jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie i tyle a powinnaś była wiedzieć iż opisując swoją historię na publicznym forum  ktoś może się nią posłużyć jako przykład.

Owszem, cos napisałam ale mam prawo powiedzieć ze nie podoba mi sie sposob w jaki ktoś o mnie mowi. O to mi chodzi, a nie o sam fakt odwołania się do mojego przykładu... Ja osobiście staram sie trzymać zasady, ze nie komentuje spraw innych ludzi, o których pisali w swoich tematach jesli sami się do tego nie odwołują. I to wydaje mi sie wlasciwe zachowanie...

174

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Owszem masz prawo powiedzieć co o tym myślisz jednakże internet rządzi się swoimi prawami i na dobrą sprawę każdy może przywołać dany temat aby poprzeć jakaś swoją tezę.
Zalecam ci trochę więcej dystansu i nie przejmuj się zbytnio opiniami innych osób wink

175

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Dziękuje Tobie za opinię, zazwyczaj staram sie byc spokojna i opanowana, innych ludzi rowniez nie obrażam dlatego nie życzę sobie by ktoś wypisywał o mnie negatywne opinie, do których nie ma prawa. Ot po prostu. Internet internetem. Jednak pamietać należy że tu tez panują zasady i nie jest tak, ze mozna sobie robic to co sie chce.

176

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

No widzisz ale to nie jest koncert życzeń po prostu, mi również niektóre opinie osób na mój temat się nie podobały ale ja jak i ty nie mamy wpływu na innych.
Najlepiej zignorować lub w ostateczności zgłosić, nie warto się przejmować i dlatego lepiej mieć dystans do takich opinii.

177

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Tom94, wiem ze nie jest i ludzie są różni... Po prostu mam takie zdanie jakie mam, trzeba zawsze najpierw wymagać od siebie, potem od innych. Ja ogolnie jestem przeciwna radykalnemu ocenianiu kogokolwiek, zwłaszcza bez znajomosci całokształtu sytuacji i wszystkich okoliczności. Pewne sprawy są naprawde wielowątkowe.. I rozumiem ze ktoś moze mieć odmienne zdanie od mojego, ale co innego wyrazić opinie na dany temat, a co innego kogos wręcz obrazić. O to chodzi...

178

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Krejzolko, jak Ty mogłaś pomysleć ze chodzi o Ciebie... Jestes tu moim dobrym duchem na tym forum smile Zreszta, owszem podałaś mnie ale mnie bronilas przed kimś kto - jak to było - dostawał skrętu kiszek na myśl o takiej dziewczynie jak ja? Wiesz o co mi chodzi... Albo raczej o kogo... Nie dokładaj mi zmartwień żebym sie teraz jeszcze musiała martwić, ze Ty sie poczułaś winna, a nic mi nie zrobiłaś, tylko dobrze pisałaś smile

Nie dokładam Ci już zmartwień!!!:)))

A tak przy okazji, wielkie dzięki za tak miłe słowa. Nie ukrywam, że cholernie miło mi się zrobiło smile
Buziaki smile

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

179

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Co tam mile słowa, po prostu mowie to co mysle smile smile

180

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Witajcie.
Dzis ostatni dzien 2016 roku. Od pewnego czasu nosiłam sie z zamiarem odejścia z tego forum dlatego pomyslałam ze uczynię to pisząc komentarz do tematu, z ktorym do Was tu przyszłam.
Jestem na forum tu pewien czas. Pojawiłam sie tu z konkretnym problemem. Teraz, gdy minęło tyle czasu, chce powiedziec, ze chciałabym sie z Wami pożegnać ale zanim to zrobie napisze komentarz - moze przyda sie jakiejs równie naiwnej i zakochanej dziewczynie, jaką byłam ja, gdy spotkałam swojego chłopaka.
Niestety się nie udało. Bardzo go kochałam. Niepokoiło mnie jego podejście do seksu, partnerek.. Zastanawiałam sie czy chłopak o takim podejściu bedzie wierny i czy moge liczyć na zycie z nim?
Rozne rzeczy tu słyszałam... Głownie, ze przeszlosc nie ma znaczenia... Bo to co było przed... Ze nie moge byc zazdrosna... To normalne... Ze miał prawo spac z kim chce...
Coz... Byłam wtedy niedoświadczona. To był moj pierwszy partner. Wierzyłam ze jest jak większośc mowi, w koncu co moge wiedzieć skoro to moj pierwszy zwiazek.
Teraz wiem ze nie chodzi o fakt ze z kims spał. Tylko o to kto to był i na jakich zasadach. No coz.
Pozniej okazało sie ze było wiecej kłamstw. I nie chodziło o sprawy sprzed zwiazku ze mna. Inne laski, spotkania... Kontskty... Podczas gdy ja w tym samym czasie odmawiałam innym chłopakom, No bo przeciez mam faceta ktorego kocham i ktory mowi ze kocha mnie... Skoro ja byłam wierna jak...to dlaczego on by miał mnie oszukiwać? Niemożliwe... A juz zdrada w pierwszych dniach od deklaracji "bądźmy razem" to abstrakcja prawda?
Chciałabym powiedziec iż to nieprawda ze przeszlosc nie ma znaczenia. Ma ogromnie, i nie chodzi o jazdy ze ktoś z kims spał i nie czekał... Ale o podejście. Mnie zraniło potwornie. Gdybym mogła cofnąć czas...
Jesli cos komuś nie pasuje to trzeba sie rozstać. Ja swoje obawy zwaliłam na karb braku doświadczenia.
Z jednego jestem dumna. Bardzo go kochałam i byłam wierna od poczatku. Zaluje swej głupoty i podejścia ze skoro ja jestem w porzadku to on tez. Idiotka ze mnie... Jak teraz mysle, ze w czasie gdy odmawiałam innym nawet kina czy kawy to on...
Życzę Wszystkim czytającym ten watek szczescia w Nowym Roku. Oby byl lepszy. Ja nie wierze ze do mnie usmiechnie sie los. Jesli dałam komuś całe serce i to co najlepsze we mnie a skonczylo sie tak, to watpie by inny mężczyzna mnie inaczej potraktował.
Juz nie chce.
Pozdrawiam - naiwna, łatwowierna, wierząca w piękna milosc i wiernosc Toja24.

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Witajcie.
Dzis ostatni dzien 2016 roku. Od pewnego czasu nosiłam sie z zamiarem odejścia z tego forum dlatego pomyslałam ze uczynię to pisząc komentarz do tematu, z ktorym do Was tu przyszłam.
Jestem na forum tu pewien czas. Pojawiłam sie tu z konkretnym problemem. Teraz, gdy minęło tyle czasu, chce powiedziec, ze chciałabym sie z Wami pożegnać ale zanim to zrobie napisze komentarz - moze przyda sie jakiejs równie naiwnej i zakochanej dziewczynie, jaką byłam ja, gdy spotkałam swojego chłopaka.
Niestety się nie udało. Bardzo go kochałam. Niepokoiło mnie jego podejście do seksu, partnerek.. Zastanawiałam sie czy chłopak o takim podejściu bedzie wierny i czy moge liczyć na zycie z nim?
Rozne rzeczy tu słyszałam... Głownie, ze przeszlosc nie ma znaczenia... Bo to co było przed... Ze nie moge byc zazdrosna... To normalne... Ze miał prawo spac z kim chce...
Coz... Byłam wtedy niedoświadczona. To był moj pierwszy partner. Wierzyłam ze jest jak większośc mowi, w koncu co moge wiedzieć skoro to moj pierwszy zwiazek.
Teraz wiem ze nie chodzi o fakt ze z kims spał. Tylko o to kto to był i na jakich zasadach. No coz.
Pozniej okazało sie ze było wiecej kłamstw. I nie chodziło o sprawy sprzed zwiazku ze mna. Inne laski, spotkania... Kontskty... Podczas gdy ja w tym samym czasie odmawiałam innym chłopakom, No bo przeciez mam faceta ktorego kocham i ktory mowi ze kocha mnie... Skoro ja byłam wierna jak...to dlaczego on by miał mnie oszukiwać? Niemożliwe... A juz zdrada w pierwszych dniach od deklaracji "bądźmy razem" to abstrakcja prawda?
Chciałabym powiedziec iż to nieprawda ze przeszlosc nie ma znaczenia. Ma ogromnie, i nie chodzi o jazdy ze ktoś z kims spał i nie czekał... Ale o podejście. Mnie zraniło potwornie. Gdybym mogła cofnąć czas...
Jesli cos komuś nie pasuje to trzeba sie rozstać. Ja swoje obawy zwaliłam na karb braku doświadczenia.
Z jednego jestem dumna. Bardzo go kochałam i byłam wierna od poczatku. Zaluje swej głupoty i podejścia ze skoro ja jestem w porzadku to on tez. Idiotka ze mnie... Jak teraz mysle, ze w czasie gdy odmawiałam innym nawet kina czy kawy to on...
Życzę Wszystkim czytającym ten watek szczescia w Nowym Roku. Oby byl lepszy. Ja nie wierze ze do mnie usmiechnie sie los. Jesli dałam komuś całe serce i to co najlepsze we mnie a skonczylo sie tak, to watpie by inny mężczyzna mnie inaczej potraktował.
Juz nie chce.
Pozdrawiam - naiwna, łatwowierna, wierząca w piękna milosc i wiernosc Toja24.

Witaj, Toju, po roku! Nie wiem, czy jeszcze tu wchodzisz... Powiem tak: mialas pecha z tym chlopakiem. Akurat w tym przypadku jak widac problem lezal w jego podejsciu do kobiet i do Waszego zwiazku. Nie patrz jednak na to w ten sposob, ze gdy chlopak poszedl do lozka z  dziewczyna nie bedac z nia w zwiazku, to koniecznie musi byc zlym czlowiekiem, nie bedzie potrafil nikogo kochac, itp.
Zobaczysz, znajdziesz swoj ideal! smile Ja chyba juz taki znalazlam.... po kilkunastu latach czekania na niego! smile

182

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Toju, przykro mi czytać tak pesymistyczny post Twojego autorstwa. Mam nadzieję, że z czasem, gdy emocje opadną, zmienisz zdanie i nie zabierzesz sobie szansy na szczęście poprzez odsuwanie każdego. Ten chłopak nie jest wart tego, byś karała dodatkowo samą siebie. Mnie też wiele osób w życiu już zraniło, bywało, że chciałam się poddać, ale ostatecznie nie robiłam tego. Nadal poznawałam kolejne osoby, po prostu byłam ostrożniejsza, wiedziałam coraz lepiej na co zwracać uwagę, kogo przy sobie zatrzymywać, a kogo odprawiać z kwitkiem. Na forum spędziłam sporo ponad dwa lata, dużo się działo, miałam sporo gorszych chwil, ale teraz mogę wreszcie powiedzieć, że jestem naprawdę szczęśliwa. Udało mi się zbudować od nowa własne poczucie wartości, którego nie uzależniam od drugiej osoby, a do tego poznałam wreszcie chłopaka, który dba o mnie i daje mi wszystko to, czego we wcześniejszych relacjach mi brakowało. Nie muszę już się bać, że zaraz wywinie jakiś numer, że za moment wszystko runie. Mogę się tym po prostu cieszyć i dbać o to, bo wiem, że on zrobi to samo. Życzę każdemu, żeby poznał kiedyś to uczucie.
Tak więc głowa do góry, bo nie wszyscy ludzie są zepsuci. Nie wszyscy mężczyźni zdradzają, nie wszyscy muszą mieć dziesiątki kobiet wokół siebie, by czuć się spełnionymi.
A skoro nam życzyłaś, by nowy rok był lepszy, to życz tego również sobie. Albo inaczej - postaraj się, aby taki był. Zastanów się co możesz zrobić dla siebie i zrób to. Energię, którą wkładałaś w związek, włóż w rozwój swojej osoby. Jak staniesz na nogi, to sama zobaczysz jak szybko zmieni Ci się perspektywa.

P.S. Mam nadzieję, że mimo wszystko zajrzysz tu do nas czasem i napiszesz jak się sprawy mają smile

If the whole world was blind, how many people would you impress?

183

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Toju!
Nie wszyscy faceci to dranie. Tak jak nie wszystkie kobiety to ku..y. Ja jestem ze swoja zona juz prawie 30 lat. Bywalo miedzy nami roznie, ale zawsze wiedzialem jedno- ze chce z nia byc i nie chce jej skrzywdzic. Teafilas zle, ale czy jak w koszyku trafisz zgnile jablko, to wyrzucasz wszystkie? Wiadomo ze jak natniesz sie na zgnilka, to potem dokladniej przygladasz sie kolejnym, ale jablka to naprawde pyszne owoce. Trzeba tylko znalezc swoja ulubiona odmiane i unikac tych zepsutych. A to nie zawsze widac od razu. Czasem trzeba sie naprawde dobrze przygladac.
Pozdrawiam i, mimo ran, zycze slodkiego milego zycia

184 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2017-01-07 17:39:41)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Dzieki za odpowiedzi. Cóż, czuję pustkę i szok. Najlepsze jest to, źe bardzo wiele osob mówiło, ze przesadzam, że jestem niedojrzała, nawet gdy wyszła na jaw jego 'przygoda' na granicy związku ze mną nadal słyszałam od co poniektórych że mam problem ze sobą i on mógł robic co chciał. Taaa... Jasne. Już NIGDY nie zaufam człowiekowi ktory chodzi do łóżka z przypadkowymi laskami. I niech mi ktoś zarzuci generalizowanie, prosze bardzo. I druga sprawa, po jednym kłamstwie nie powinnam była dawać szansy. Ze kazdy niby ma prawo do błędu... Tak... Tylko  ze niektore błędy sa niewybaczalne. Młodsza byłam i głupia i bardzo zakochana, naiwna, wierzyłam ze skoro jestem w porzadku to on tez. Debilizm z mojej strony. Szkoda ze tak to sie potoczyło.
Wczesniej mi pisano ze mam problem, ja a nie on itp.. Ze był wolny, ze mogl, ze to nic nie znaczy, ze nie bylismy para. Guzik prawda. To miało ogromne znaczenie. Mam nadzieję że jesli inna dziewczyna w podobniej sytuacji to przeczyta, bedzie ostrożniejsza. I nie bedzie myslec ze to ona ma problem.
Mrs. Happiness - pewnie bede sobie czytać, moze cos napisze od czasu do czasu. Moze bede mogła komuś cos doradzic czy pomóc. Choć tyle. Tylko tyle... Ale o sobie bede milczeć smile ale dzieki.

185

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Toja24 szczerze, zatkało mnie.
Chciałabym Ci coś napisać, ale nie potrafię.
Może kiedyś mnie "oświeci" i powrócę do Twojego wątku, albo napiszę Ci e-mail'a.

Przykro mi, tak szczerze.

Trzymaj się Kochana!!! smile smile smile

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

186 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2017-01-09 00:49:00)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Hej Krejzolko, miło ze tu zajrzałaś.
Hm, sądzę że nie tylko Ciebie, jak to ujęłaś, zatkało... Tyle się nasłuchałam, że nie dorosłam do zwiazku, że niepotrzebnie pytałam, że nie moja sprawa, że jestem niedojrzała... A jakoś teraz nikt mi tak nie pisze. Nauka dla mnie taka, nigdy już nie kierować się radami innych osob w takich sprawach ale sluchac siebie. Choć lekcja bolesna i nie wiem, co dalej.
Jakby coś, maila chętnie przeczytam od Ciebie smile

187

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Hej Krejzolko, miło ze tu zajrzałaś.
Hm, sądzę że nie tylko Ciebie, jak to ujęłaś, zatkało... Tyle się nasłuchałam, że nie dorosłam do zwiazku, że niepotrzebnie pytałam, że nie moja sprawa, że jestem niedojrzała... A jakoś teraz nikt mi tak nie pisze. Nauka dla mnie taka, nigdy już nie kierować się radami innych osob w takich sprawach ale sluchac siebie. Choć lekcja bolesna i nie wiem, co dalej.
Jakby coś, maila chętnie przeczytam od Ciebie smile

Jedną z tych osób byłam ja...na dniach postaram się przeczytać od nowa Twoją historię, jak i prześledzę naszą korespondencje e-mail'ową, może coś mądrego wtedy uda mi się napisać.
Bo teraz naprawdę jestem skołowana, ponieważ jesteś na tym forum moją Ulubienicą i przykro mi, że tak się czujesz, poniekąd przeze mnie.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

188

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Co tu mozna napisać, Krejzolko ? Nie mam do nikogo z tych osób pretensji. Kazdy radził jak uwaza. Ja teraz tez mam doświadczenie w takich sprawach i jesli zapyta mnie kiedys ktoś o radę w podobnej sprawie, powiem mu: uciekaj! No coz, kazdego z nas zycie kształtuje. W moim przypadku wiem ze nie warto wiązać sie z takim człowiekiem. Jedyne co mi jedynie zapadło w pamięć to stwierdzenie ze ja nie doroslam do zwiazku... A jednak niestety okazało sie, ze nie było warto. I kto tu nie dorósł, ja ze swoimi obawami co do wierności takiej osoby?
Musze zyc dalej. Nie wiem dlaczego mnie to spotkało. Ale tyle osób cierpi, po prostu jestem kolejna. Moze kiedys to minie.

189

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?
Toja24 napisał/a:

Co tu mozna napisać, Krejzolko ? Nie mam do nikogo z tych osób pretensji. Kazdy radził jak uwaza. Ja teraz tez mam doświadczenie w takich sprawach i jesli zapyta mnie kiedys ktoś o radę w podobnej sprawie, powiem mu: uciekaj! No coz, kazdego z nas zycie kształtuje. W moim przypadku wiem ze nie warto wiązać sie z takim człowiekiem. Jedyne co mi jedynie zapadło w pamięć to stwierdzenie ze ja nie doroslam do zwiazku... A jednak niestety okazało sie, ze nie było warto. I kto tu nie dorósł, ja ze swoimi obawami co do wierności takiej osoby?
Musze zyc dalej. Nie wiem dlaczego mnie to spotkało. Ale tyle osób cierpi, po prostu jestem kolejna. Moze kiedys to minie.


Tylko widzisz w Twoim przypadku to były kłamstwa a także nieufność, więc nie ważne co robił nie będąc z Tobą w związku, ważne co robił będąc z Tobą w związku i istotne, że Ty nie potrafiłaś Mu zaufać.

Toju Ty też już masz przeszłość seksualną, chciałabyś, żeby następny facet patrzył przez ten pryzmat na Ciebie?

W pewnym wieku jakąś przeszłość się ma czy się tego chce czy nie.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

190 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2017-01-09 01:17:07)

Odp: Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Wlasnie o kłamstwa mi chodzi. I jak mówię, nie o fakt posiadania doświadczenia seksualnego mi chodzi ale o sposob zycia, kim te partnerki były i na jakich zasadach. Jakby nie był fanem przygod to mniejsza szansa, ze taka historia by sie przytrafiła. Poza tym ja mówię o tej drugiej części mojej historii - gdy sie okazało ze znając juz mnie zabawił sie z inna i okłamał mnie w tym temacie. Nadal słyszałam ze mógł bo to jego sprawa i generalnie nie szkodzi ze mnie oszukał w tym...
Nie zastanawiam sie co bedzie myślał kolejny chłopak. Nie chcę się z nikim wiązać smile poza tym, ja tego mojego bardzo kochałam. Nie zdarzyła mi sie nigdy zadna przygoda. I bardzo tego nie chce, wiec mysle ze sie nie zdarzy.

Posty [ 153 do 190 z 242 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy chłopak miał kilka partnerek - wierność?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016