porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 115 do 152 z 157 ]

115

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Mam jedno pytanie może juz odpowiedziałas ale jest tyle postów że nie wszystkie mozna przeczytać .Zawiadomiłas o tym policje ??

Reklama
Zobacz podobne tematy :

116

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Tak. Już wielokrotnie poruszalysmy ten temat.

117

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Anno przeczytałam twoją historię i kilku innych wypowiadających się pań.Straszne naprawdę.Ale jeśli możesz wytłumaczyć, dlaczego to zdarzenie spowodowało, że przestałaś wierzyć ? Przecież to był prawdziwy cud,ten wypadek, ci Polacy na drodze,nie miałaś żadnych szans tak naprawdę, a jednak.Bardzo proszę nie odbierz tej wypowiedzi jako atak czy coś takiego.Jeśli masz ochotę, to się wypowiedz, jeśli nie - zrozumiem.
I jeszcze jedno - czy rozważasz wyprowadzkę z tego miasta, bo przecież powrót do tej samej pracy w tym samym mieście jest naprawdę niebezpieczny.Przecież mogą spróbować po raz kolejny lub choćby z zemsty zrobić ci krzywdę.

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".
Reklama

118 Ostatnio edytowany przez Anna1980 (2015-06-13 22:58:40)

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Hej :-)   Twoje pytanie to temat rzeka... Też uważam że to że teraz Ci odpowiadam to cud. Nurtuje mnie jednak ciągle pytanie dlaczego te cuda nie stają się udziałem milionów innych kobiet, dzieci na swiecie, które trafiają wbrew swej woli do burdeli itp. Czy oni są gorsi ode mnie. Jeśli Bóg istnieje to dlaczego I im nie pomaga i dopuszcza tyle cierpienia... Można by pomyśleć że może go to bawi... Przed moim porwaniem nie zadawałam sobie pytań. Nie myślałam o handlu kobietami itp. Żyłam w swoim wyidealizowanym świecie... Przeżyłam... Ale moja psychika ucierpiała, ciągle jadę na lekach i boje się własnego cienia. Najpierw uciekłam do moich rodziców którzy mieszkają w innym mieście, bałam się wychodzić z domu. Bałam się własnego cienia. Zanimnwrocilam do pracy minęło wiele czasu. Ciągle się boje ale Pomimo to zmuszam się do funkcjonowania. Myślałam bardzo poważnie by uciec na stałe do innego miasta. Zostawić pracę. Strach był i jest ogromny... Nie łatwo jednak zmienic miejsce pracy moje i męża i mieszkanie i dotychczasowe życie całej rodziny. boje się cały czas. Codziennie.  Wiele rzeczy zmieniłam np. Nie chodzę ssamotnie wieczorami ani w dzień. do pracy jezdze samochodem i ciągle wypatruje czy gdzieś nie zobaczę azjatki... Codziennie pokonuje strach by normalnie żyć i nie uciekać.

119

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Dzięki za odpowiedź.Wiesz myślę, że Boga ( jeśli jest ) nie bawią takie rzeczy raczej tylko ludzi.Ale zadziwiające jest to, że nieraz zbiegi okoliczności tak się ułożą, że aż się myśli - to nie mógł być przypadek.Ale ja się nie znam, są tu lepsi eksperci od religii smile
Życzę ci wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że po tej traumie uda ci się jednak odzyskać spokój, choćby po latach.Pozdrawiam.

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".
Reklama

120

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Witaj Anno!

Bardzo przykra jest Twoja historia jak rowniez historia wszystkich kobiet napadanych fizycznie, porywanych i gwalconych.  Pytasz jak mozna temu zapobiegac.  Akurat jestem w trakcie czytania ksiazki "The gift of fear" by Gavin de Becker.  W tej ksiazce autor opisuje mechanizm ktory istnieje w kazdym z nas w jedym tylko celu: aby chronic nas przed takimi sytuacjami.  Tym mechanizmem jest lek, ktory nas nachodzi nieswiadomie w pewnych sytuacjach.  Np. jakis mezczyzna podchodzi do kobiety na ulicy i pyta ja ktora jest godzina.  Ona nagle odczuwa lek pozornie bez powodu i oddala sie jak najszybciej od tego mezczyzny.  W pierwszej chwili nie wie dlaczego taki odczula lek, ale jak dobrze o tym pomysli to pewien detal wychodzi na wierzch - on mial na reku zegarek, wiec dlaczego zapytal o godzine?

Gavin de Becker przeprowadzil wywiady z tysiacami kobiet, ktore padly ofiarami gwaltow i przemocy.  Prawie za kazdym razem kobieta zaczyna mowiac "To stalo sie tak nagle...  Bylam kompletnie zaskoczona i bezradna...  Nie moglam tego przewidziec...", ale po dluzszej chwili ciszy dodaja "Wiesz... od poczatku mialam zle przeczucie...".  Ofiary te jednak postanowily zignorowac wewnetrzny glos, ktory ostrzegal je przed niebezpieczenstwem.

Bedac mezczyzna rzadko odczuwam lek takiego rodzaju, ale kiedy sie zdarza to nigdy go nie ignoruje.  To sa zwykle proste sytuacje.  Np. czasem zamierzam przejsc jakas aleja i nagle mam przeczucie ze "cos jest nie tak".  Wowczas zmieniam trase i ide dalej.  Czasem grupa ludzi z daleka wyglad podejrzanie i omijam ich szerokim lukiem.  Nigdy nie zostalem napadniety.  Wyobrazam sobie ze kobiety znacznie czesciej odczuwaja leki.

Powiedz Anno, kiedy tak pomyslisz o swoich przezyciach, czy odczuwalas niepokoj w ktorymkolwiek momencie zanim zostalas porwana?  Jesli tak, czy swiadomie wbijalas sobie do glowy ze "to nic takiego"?

Z wyjątkiem dzieci, każdy ma takie życie na jakie zasługuje.

121

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Anna1980, Czy Twoim zdaniem Bóg jest mężczyzną?

122

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Kaktus TX. Tak. Masz racje. Zgadza się.

123

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Elya. Nie do końca rozumiem pytanie sad ... Jeśli Bóg istnieje to zakładam że nie jest człowiekiem tylko bardziej zaawansowanym nieokreślonym bytem. Czyli nie jest mężczyzna czy kobieta

124

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Anno,

Powiedz jak sobie dzisiaj radzisz z Twoja tragedia.  Czy udalo Ci sie powrocic do normalnosci?  Czy masz nadal chorobliwe leki?  Czy szukalas pomocy u psychologow?  Czy robisz (zrobilas) cos zeby odzyskac swoje zycie?  Czy bierzesz kurs samoobrony?  Czy nosisz i cwiczysz z jakas bronia?  itp.

Z wyjątkiem dzieci, każdy ma takie życie na jakie zasługuje.

125

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
KaktusTX napisał/a:

Anno,

Powiedz jak sobie dzisiaj radzisz z Twoja tragedia.  Czy udalo Ci sie powrocic do normalnosci?  Czy masz nadal chorobliwe leki?  Czy szukalas pomocy u psychologow?  Czy robisz (zrobilas) cos zeby odzyskac swoje zycie?  Czy bierzesz kurs samoobrony?  Czy nosisz i cwiczysz z jakas bronia?  itp.

Hej. Psychiatrzy i psychoterapeuci bardzo mi pomogli. Gdyby nie ich pomoc i leki pewnie nadal miałabym paralizujace lęki, nie wychodziłabym z pokoju... I bym nie wróciła tak "szybko" do normalnego życia... Czyli do pracy... Rodziny...Lęk został ale nie ten co na samym początku.

126

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Anno,

Nie chce ciagac Cie za jezyk, wiec jesli pytam zbyt duzo, albo moje pytania wywoluja u Ciebie niechciane emocje to daj mi znac i sie zamkne.  Doskonale rozumiem ze poruszam temat delikatny.

Interesuje mnie troche psychologia zwiazana z przemoca.  Np. co przezywa zolnierz na polu walki, lub policjant ktory jest brutalnie zaatakowany.  Przeczytalem na ten temat ksiazke "On killing" by LtCol Dave Grossman, ktory jest wiodacym psychologiem w tym temacie.  Jego ksiazka wyjasnia co sie dzieje w psychice zdrowego czlowieka, ktory nagle doswiadcza brutalnej przemocy.  Dave Grossman rowniez uczy policjantow i zolnierzy jak przygotowac sie psychicznie na ewentualnosc walki na smierc i zycie.  Co wiecej, jego praca pomaga ofiarom przemocy zrozumiec co sie im dokladnie przydarzylo z punkt widzenia psychologii i fizjologii, i pomaga pokonac demony ktore ich przesladuja po tragedii.

Powiedz, czy Twoi psychologowie pomagali Ci w jakis sposob stawic czola tej tragedii i pokonac te demony?  A moze jedynie pomogli je zaszufladkowac?

Czy potrafilabys dzis spokojnie pomyslec o sytuacjach w ktorych jestes zaatakowana w miejscach w ktorych czesto przebywasz?  Czy jestes w stanie sobie wyobrazic siebie w takich krytycznych sytuacjach gdzie pokonujesz napastnika lub nawet kilku napastnikow?

Z wyjątkiem dzieci, każdy ma takie życie na jakie zasługuje.

127

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Hej. Psychoterapeutow miałam dwóch i one ze mną rozmawiały.. psychiatra dał leki i wypisuje mi je co kilka miesięcy.
A na kolejne pytania odpowiedz brzmi 'nie'

128

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Prawdopodobnie W Polsce nie mowi sie wiele na ten temat i wiekszosc z nas nie bieze pod uwage ze moze sie to wydarzyc. Mieszkam w innym kraju gdzie juz male dzieci sa wyedukowane zeby uwazac na kogokolwiek kto je zaczepia i tego typu tematy sa czesciej  poruszane ale problem jest taki sam,
Swiadomosc ze ktos moze cos nam niespodziewanie zrobic jest na pewno wstrzasajaca.
Czytajac ta historie wydaje mi sie ze widze efekt tej polskiej nieswiadomosci, Wlasciwie okreslibym to jako naiwnosc gdy ktos obcy non stop przypadkowo pojawia sie w naszym otoczeniu a my udzielamy mu informacji o sobie ( jestem mezatka dwoje dzieci, pracuje tu i tam)
Trzeba o tym czesto i duzo mowic by ta zmowa milczenia na ten temat zostala przerwana a wowczas potencjalne ofiary beda przynajmniej bardziej swiadome.
Kiedy mieszkalem w Polsce mialem kolezanke ktora rozwazala mozliwosc wyjazdu za granice by pracowac w "cukierni" w Kanadzie. Poniewaz podobno oglaszajacy wymagal zdjecia twarzy i sylwetki wiec raczej nie mialem watpliwosci ze kolezanka bedzie pracowala jako "cukierniczka" ale na pewno nie przy wypieku ciast.
Naiwnosc jest przyczyna wielu nieszczesc ale tego elementu naiwnosci nie da sie wyeliminowac.

129

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Wydaje mi się że broń czy paralizator jest dobry ale jak masz czas go wyjąć z torebki.

Chyba najlepszym sposobem jest zapobiegać a nie się bronić gdy już za późno.
Choć jak "polują" na zlecenie to pewnie trudniej. Ale takie "przypadkowe" spotkania powinny wzmóc czujność.

Niestety ale jest też tak że większość z nas o tym nie myśli o porwanych czy zaginionych dopóki nas to nie dotknie. Jest pełno reklam, bilbordów a o tym cisza bo nie ma sponsora - może to dlatego.
Na pewno przydałoby się uświadamiać np. wprowadzić na godzinie wychowawczej w szkole jakieś tematy czy spotkania o tym.
Lepiej zapobiegać niż się później bronić bo może być za późno.

Ogólnie kary też są za małe, więc nawet jakby ich złapali to by wiele pewnie im nie zrobili.

Chciałem się jeszcze odnieść do trasy porwania bo ktoś wspomniał że autorka kłamie bo jechała nie w tą stronę.
Takie zorganizowane grupy mają swoje szlaki. Nie wsadzą przecież "towaru" (przepraszam za określenie) do samolotu do biznes klasy żeby nic nie podpadło.
Nie wiem ale wydaje mi się że na południu granice, porty nie są tak pilnowane i w mojej ocenie miała dotrzeć gdzieś nad Morze Śródziemne i tam pewnie statkiem dalej (gdybam).

Co do wieku? Też pewnie zależy. Arabi lubią podobno blondynki może jakiś Azjata zażyczył sobie dojrzałej kobiety z jakąś sprecyzowaną urodą i autorka właśnie taką miała. To nie zawsze musi być modelka i dziewica a może właśnie naturalna kobieta, o danym typie urody.

130

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
serce1 napisał/a:

Wydaje mi się że broń czy paralizator jest dobry ale jak masz czas go wyjąć z torebki.

Chyba najlepszym sposobem jest zapobiegać a nie się bronić gdy już za późno.
Choć jak "polują" na zlecenie to pewnie trudniej. Ale takie "przypadkowe" spotkania powinny wzmóc czujność.

Niestety ale jest też tak że większość z nas o tym nie myśli o porwanych czy zaginionych dopóki nas to nie dotknie. Jest pełno reklam, bilbordów a o tym cisza bo nie ma sponsora - może to dlatego.
Na pewno przydałoby się uświadamiać np. wprowadzić na godzinie wychowawczej w szkole jakieś tematy czy spotkania o tym.
Lepiej zapobiegać niż się później bronić bo może być za późno.

Ogólnie kary też są za małe, więc nawet jakby ich złapali to by wiele pewnie im nie zrobili.

Chciałem się jeszcze odnieść do trasy porwania bo ktoś wspomniał że autorka kłamie bo jechała nie w tą stronę.
Takie zorganizowane grupy mają swoje szlaki. Nie wsadzą przecież "towaru" (przepraszam za określenie) do samolotu do biznes klasy żeby nic nie podpadło.
Nie wiem ale wydaje mi się że na południu granice, porty nie są tak pilnowane i w mojej ocenie miała dotrzeć gdzieś nad Morze Śródziemne i tam pewnie statkiem dalej (gdybam).

Co do wieku? Też pewnie zależy. Arabi lubią podobno blondynki może jakiś Azjata zażyczył sobie dojrzałej kobiety z jakąś sprecyzowaną urodą i autorka właśnie taką miała. To nie zawsze musi być modelka i dziewica a może właśnie naturalna kobieta, o danym typie urody.

Serce 1. Chciałabym zapomnieć o tym co mnie spotkało. Ale to i tak ppowraca i wbrew mej woli ciągle nurtują mnie pytania. Często myślę o tym gdzie bym teraz byla i o tym co mnie czekalo i kto na mnie czekał i myślę ze to nie był zwykły burdel. Tak samo jak myślę ze już zastąpiła mnie inna biedaczka. Pomimo nawracajacych lęków Trudno mi się od tych myśli i pytań uwolnić. sad

131

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Bardzo współczuję autorce. Nie można ufać nikomu.
Kiedyś czytałam taką książke na ten temat ,,niewolnice władzy" pewnej dziennikarki, książka BARDZO mocna...

132

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
Anna1980 napisał/a:

Hej Patito. Masz całkowitą racje ze solidarność Nasza to powinna być podstawa! Holandia to dobry przyklad.. Ale W naszym Panstwie to kościół decyduje o pewnych rzeczach... A kościół to faceci... Ciekawe jakim prawem kobieta nie moze byc księdzem! W czym jestem gorsza w oczach Boga! In vitro, aborcja, rozwód... Po co kobietom prawa. A jeśli dobrze pamietam to w bibli też rządzą faceci. Kobieta ma byc posluszna mężowi siedziec w domu i rodzic dzieci. Wiecej. Najpierw Bóg stworzył faceta! A potem dopiero z jego wspanialego żebra kobietę. Na każdym kroku jesteśmy drugie gorsze podporządkowane. Kiedyś mi to nie przeszkadzalo. Ale teraz to czasami czuje sie w Polsce jak w sredniowieczu. Choć z drugiej  to powinnyśmy się cieszyć ze nie żyjemy w państwie islamskim i mozemy wiecej... A tak na marginesie to myślę ze gdyby role sie odwróciły i faceci byliby płcią slabsza to wtedy pierwsza w bibli bylaby kobieta. To z jej zebra powstalby facet, Bóg bylby  tez   kobietą, i przez tysiąclecia to kobiety by tworzyły prawo. A faceci dopiero w XX wieku mogli by studiować i chodzic do wyborów. A na synodach kobiety by debatowaly czy faceci maja dusze...  I nie byłoby dzis tej patologi jaką mamy!!   Wszystko byłoby inaczej gdybysmy tylko byly fizycznie silniejsze od facetów...

elya napisał/a:

Anna1980, Czy Twoim zdaniem Bóg jest mężczyzną?

Anna1980 napisał/a:

Elya. Nie do końca rozumiem pytanie sad ... Jeśli Bóg istnieje to zakładam że nie jest człowiekiem tylko bardziej zaawansowanym nieokreślonym bytem. Czyli nie jest mężczyzna czy kobieta

Bardzo dziwne wywody napisałas w pierwszym poście, który zacytowałam stąd moje pytanie.
Kiedys miałam wredna kolezanke w szkole, znałam ja 8 lat i jak jakiś chłopak ją olał to wyżywała się na mnie, zawsze wiedziałam że jak znowu mnie zaatakowała to po tym że kolejny facet ja olał, podobnie niektórzy ludzie traktuja Boga, obarczają go wina za to co zrobił im jakiś człowiek.

133

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

I tak myślę że Bóg nie powinien ( jeśli istnieje) w swojej Wielkiej Miłości patrzeć na krzywdę milionów wykorzystywanych sprzedawanych gwalconych kobiet dzieci tak spokojnie... Jakby z przyzwoleniem...Przecież mógłby łaskawie kiwnac palcem i pomóc tym kobieta. A że tego nie robi to albo nie istnieje albo nie jest taki dobry albo mało go to interesuje albo go to bawi albo kto to wie...
Elya masz racje ze nie można obarczać wina innych ludzi za innych.  Ale Bóg to co innego... W końcu to on to wszystko wymyślił i dopuścił zlo.

134 Ostatnio edytowany przez elya (2015-07-13 22:26:39)

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
Anna1980 napisał/a:

I tak myślę że Bóg nie powinien ( jeśli istnieje) w swojej Wielkiej Miłości patrzeć na krzywdę milionów wykorzystywanych sprzedawanych gwalconych kobiet dzieci tak spokojnie... Jakby z przyzwoleniem...Przecież mógłby łaskawie kiwnac palcem i pomóc tym kobieta. A że tego nie robi to albo nie istnieje albo nie jest taki dobry albo mało go to interesuje albo go to bawi albo kto to wie...
Elya masz racje ze nie można obarczać wina innych ludzi za innych.  Ale Bóg to co innego... W końcu to on to wszystko wymyślił i dopuścił zlo.

Bóg nie wymyslił zła. W takich trudnych momentach zycia wychodzi brak wiedzy, czasem religia w szkole była źle prowadzona i potem w zyciu nie ma sie do czego odnieśc. Rozmowy na ten temat nie na forum.
Raczej szukaj miejsca na rekolekcjach charyzmatycznych.

135

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
elya napisał/a:

Anna1980, Czy Twoim zdaniem Bóg jest mężczyzną?

Tego to chyba nikt nie wie.
Ale ja wiem, że Kopernik był kobietą http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech2.gif.

Czy jestem szczęśliwy a jaka jest definicja "szczęścia"?
                          GG 3****4

136

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Lexpar, jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem?

137

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

wiem że to chyba nie do końca zgodne z regulaminem, ale pomimo to zamieszczę link do artykułu Andrzeja Fedorowicza, który jest dziennikarzem specjalizującym się w tematyce śledczej i krymialnej. W swoim artykule opisuje jak wielki to biznes -  Handel kobietami. Pisze o uprowadzeniach, porwaniach, zamawiających.   itp. Proszę by każda młoda, atrakcyjna kobieta czyli potencjalny "towar" to przeczytała.

http://sledczy.focus.pl/afery-kryminaln … wolnice-57

138

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Po raz kolejny uaktualniam mój wątek... Chce by jak najwiecej kobiet było świadomych że świat to nie bajka i że ludzie to często drapiezne zwierzeta. Często przeglądam wiadomości i często czytam o zaginionych dziewczetach. E. Tylman. Iwona W. Nikola itd itd... Miejmy nadz. że 90% wróci do domu po libacji albo zostanie przynajmniej  znalezione choćby martwe... Ale co z tymi 10 % które nie znajdą się nigdy... Dlaczego Policja szuka porządnie tylko nielicznych... Dlaczego nie reaguje natychmiast po zaginieciu wszystkimi możliwymi środkami. Czy  my kobiety tak mało znaczymy...

139 Ostatnio edytowany przez bronko88 (2016-04-25 13:29:51)

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Straszne są te historie, nie tylko włos jeży się na głowie, jak się czyta, że komuś przydarzyło się to naprawdę i to jeszcze w tym kraju, które teoretycznie jest daleko od takich miejsc, gdzie to jest nagminne.
A jeszcze gorsza jest ta znieczulica osób w pobliżu i władz/służb porządkowych, bo ich działania albo niedostateczne działania potwierdzają, że my, kobiety, naprawdę mamy mało do powiedzenia w tym świecie i że liczymy się tylko w kontekście naszego wyglądu. Brzydzi mnie, że ktoś w ogóle może tak uważać i że świadomie zniszczyć w ten sposób kobietom życie, jakby były w rzeczywistości towarem nieożywionym.

Ja od zawsze miałam wpajane, żeby być świadomą swojego otoczenia, nie chodzić w pewne miejsca, zwłaszcza sama, kontrole rodzicielskie poprzez telefon, gdy jestem u koleżanki, jak byłam młodsza, a przede wszystkim nie rozmawiać i nie nawiązywać kontaktu wzrokowego z nieznajomymi.
Zostało to we mnie do dzisiaj, nie można tak naprawdę ufać nikomu. Staram się nie chodzić wieczorami, omijam podejrzane typki na ulicy czy w autobusie/tramwaju, czasem mogę zawrócić z parkingu i wrócić do sklepu, gdy widzę, że koło auta kręci się ktoś podejrzany.
Naprawdę wolę dmuchać na zimne, myślę, że dobrze, by my, kobiety, szerzyły świadomość o tym, jak kobieta może się bronić w niebezpiecznej albo potencjalnie niebezpiecznej sytuacji. Kurczę, przecież nawet w internecie da się znaleźć pomocne porady, na YT są tutoriale, nie trzeba od razu iść na kurs samoobrony. Co prawda sama chciałabym iść na takie zajęcia albo ze street fightingu, ale dzięki takim poradom w necie całkiem sporo się dowiedziałam - m.in. jak częściowo takie typki wybierają swoje ofiary i przez to jestem ostrożniejsza.
Najwyraźniej, jeżeli my same o siebie nawzajem nie zadbamy to nikt nie zrobi tego za nas.

Mam nadzieję, że otoczenie bliskich i czas sprawi, że ten koszmar wreszcie zblednie i będziecie mogły łatwiej odetchnąć i ruszyć dalej ze swoim życiem, a nie tkwić w ustawicznej pętli wspomnień.

140

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Niestety, ale takie historie moga przytrafic sie w kazdym miejscu, o kazdej porze. A najgorsze jest to, ze czasami oprawca jest ktos bliski lub dobrze nam znany. Wiem cos o tym, bo gdy mialam jakies 15 lat probowal mnie zgwalcic ''kolega'', dwa lata starszy, ale wysoki i ciezki. To byl Sylwester- my, grupka mlodziezy, zrobilismy sobie domowke u mojego owczesnego chlopaka. O 12-ej w nocy moj chlopak poszedl spac, a ja z jego siostra wybralysmy sie na dwor ogladac fajerwerki. Fakt, bylysmy podchmielone, przyznaje. Szlysmy ulica i nagle spotkalysmy grupke znajomych. Po zlozeniu sobie zyczen na drodze poszlysmy z nimi do domu jednego z nich na szampana. Wypilam i stwierdzilam, ze ja wracam do domu mojego chlopaka. I nagle jeden znajomy zaproponowal, ze mnie podprowadzi. Zgodzilam sie, bo przeciez sie kolegowalismy, znalam go dobrze, wiec dlaczego mialam sie nie zgodzic? I tak mnie odprowadzil, ze zaciagnal mnie w boczna droge, przewrocil i zaczal wpychac mi rece pod spodnice, potem pod majtki. Probowalam go zrzucic z calych sil, bilam, ale nie mialam sily. W koncu podrapalam mu twarz paznkociami. I chyba go zabolalo, bo puscil mnie i cos tam jeszcze za mna krzyczal. Z racji tego, ze bylam ''wypita'' pamietam wszystko jak przez mgle. Pamietam, ze cala droge z powrotem przebieglam, placzac. Kilka razy sie przewrocilam i potluklam kolana, rajstopy podarlam... Dlugo o tym nie myslalam, nie pamietalam dokladnie. Ale im jestem starsza, tym bardziej dociera do mnie, co sie moglo wtedy stac... W jak okropny sposob moglam stracic dziewictwo... Poza tym wydarzeniem mialam kilka podobnych przygod- moze juz nie tak hardcorowych, ale zdarzalo sie, ze jakis chlopak na dyskotece probowal mnie pocalowac wbrew mojej woli albo rece mu sie ''zaplataly''...

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

141

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

niedawno czytałam post na SPOTTED, gdzie zamieszczono fotkę babki, która dosiadła się w knajpie do grupki ludzi i nie chciała odejść. Robiła dziewczynom fotki a potem dosypała jednej z nich coś do drinka. Gdyby nie brat, który zauważył, że coś jest nie tak, dziewczyna mogłaby już być za granicą.
Baba miała współpracujących z nią gości, którzy mieli wyprowadzić dziewczynę z knajpy. Fotki robiła po to by klient wybrał sobie cel. Oczywiście baby nie znaleziono

142

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Niestety im więcej czytam im więcej kopie w temacie tym bardziej ciarki mnie przechodzą... Czuje się mała i słaba... Koło nas istnieje Wielka machina nastawiona na pozyskiwanie wbrew naszej woli ciągle to nowych i nowych niewolnic do sex biznesu... Jest ich ciągle mało. Popyt jest ogromny! To świat gdzie nie mamy żadnych praw!!! Żyjemy w smutnej rzeczywistości:(

143

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Anno, miałabym do ciebie kilka pytań. Czy mogłabyś do mnie napisać poprzez forum?  Odezwałabym się pierwsza, jednak piszesz o zachowanych środkach ostrożności, więc nie wiem czy wiadomość dotarłaby do adresata.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego pobytu na forum.

144 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-06-25 17:57:30)

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Mam dwa pytania. Pierwsze głównie do Anny, a drugie głównie do dziewczyn, które przeżyły ten horror.

1. Rozważałaś bliższe związanie się z jakąś organizacją, która się tym zajmuje? Właściwie robisz to co La Strada na swojej stronie proponuje ludziom, którz chcą zrobić coś więcej w tym kierunku- czyli nagłaśniasz publicznie temat, ale może bliższa współpraca z bardziej doświadczonymi w tym temacie pomogłaby Ci być bardziej skuteczna?
Przy okazji dla zainteresowanych:
http://www.strada.org.pl/index.php/vi/jak-mozesz-pomoc

2. Czy mogłybyście coś doradzić facetom, jeśli ci zetkną się z kobietami będącymi ofiarami handlu ludźmi?
Wprawdzie każdy ma jakąś wrażliwość i poczucie taktu, ale domyślam się że przy tak wielkiej traumie nietrudno nam powiedzieć nieświadomie, lub zrobić coś głupiego co może ją w Was pogłębić, zaszkodzić Wam.
Czego faceci powinni się wystrzegać w zachowaniu, rozmowie, itp.?

145 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2016-06-26 12:07:17)

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Coz, ja od siebie moge doradzic, by mezczyzni byli bardziej wrazliwi. Kobiety potrzebuja wsparcia w takich sytuacjach, poczucia, ze znajdzie sie jakis mezczyzna, ktory pozwoli sie wesprzec na swym ramieniu. Nie musi to byc partner, moze to byc czlowiek zupelnie obcy, ale wrazliwy na krzywde innych. Nie wiem w sumie, co doradzic moze mezczyzna lub co powiedziec. Ja osobiscie nie lubie facetow, ktorzy nie potrafia wstawic sie za kobieta.
P.S. Taka mnie jeszcze mysli naleciala, ze chyba najwazniejszym jest, by mezczyna takiej kobiety, ktora jest ofiara nie traktowal tak, jakby sama sobie byla winna. Zeby, na przyklad, nie insynuowal, ze skoro zalozyla taka krotka spodniczke, to czego sie spodziewala? Zeby mezczyzni nie czuli sie ''prowokowani'', bo nawet prostytutki nie chca byc zgwalcone. Tak mi sie wydaje.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili
  Sokrates   

07.05.2013- Czarus smile

146

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Historia przerażająca, skłaniająca do refleksji. Matko ile jest naiwnych dziewczyn które pijane wychodzą z klubów z dopiero co poznanymi dziewczynami, masakra. Bardzo Ci współczuję, a zarazem bardzo dobrze, że tylko TAK się to skończyło. Trzymaj się Anno, dużo zdrowia Ci życzę i siły !

/ Tu gdzie przeplata się uśmiech, smutek, wiara i łzy. / <3

147

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Ewika, to co napisałaś jest dla mnie raczej oczywiste, ale dzięki za odpowiedź, może komuś się przyda.

148

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!
Naprędce napisał/a:

Mam dwa pytania. Pierwsze głównie do Anny, a drugie głównie do dziewczyn, które przeżyły ten horror.

1. Rozważałaś bliższe związanie się z jakąś organizacją, która się tym zajmuje? Właściwie robisz to co La Strada na swojej stronie proponuje ludziom, którz chcą zrobić coś więcej w tym kierunku- czyli nagłaśniasz publicznie temat, ale może bliższa współpraca z bardziej doświadczonymi w tym temacie pomogłaby Ci być bardziej skuteczna?
Przy okazji dla zainteresowanych:
http://www.strada.org.pl/index.php/vi/jak-mozesz-pomoc

2. Czy mogłybyście coś doradzić facetom, jeśli ci zetkną się z kobietami będącymi ofiarami handlu ludźmi?
Wprawdzie każdy ma jakąś wrażliwość i poczucie taktu, ale domyślam się że przy tak wielkiej traumie nietrudno nam powiedzieć nieświadomie, lub zrobić coś głupiego co może ją w Was pogłębić, zaszkodzić Wam.
Czego faceci powinni się wystrzegać w zachowaniu, rozmowie, itp.?


Hej... Zaraz po zdarzeniu trudno zebrac myśli i trzeźwo podejmować decyzje... To że napisałam na netkobiety było wtedy dla mnie nie lada WYCZYNEM! Nie miałam siły na inne organizacje... A jeśli chodzi o 2 Twoje pytanie to byłoby pięknie gdyby faceci przestali korzystać z burdeli , przeglądać strony porno itp. Bo to nakręca całą machinę... A Ci którzy już do tych burdeli trafiają nie trafiają tam przez przypadek i nie po to by współczuć i pomagać sad ... Dobrzy ludzie tam nie trafiają...

149

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Masz rację to było wyczynem i jestem pewny, że wszyscy to tutaj doceniają. Zapytałem bo widziałem w TV krótki reportaż o gościu z Holandii, który stracił syna. Zabił go autem kierowca, który rozmawiał przez telefon. Poczul potrzebę zrobienia coś z tym i chociaż było to dla niego ciężkie w porozumieniu z jakąś organizacją i ministerstwem zaczął jeździć po szkołach i uświadamiać dzieciaki, czym może się skończyć korzystanie z fonów, tabletów itp podczas jazdy rowerem autem itp. Chyba daje mu to jakąś ulgę.
Co do odpowiedzi na Twoje drugie moje pytanie to obawiam się, że to niestety nierealne... bardziej chodziło mi o to jak się zachowywać względem tych kobiet bo na to mam wpływ.

150 Ostatnio edytowany przez Anna1980 (2016-06-26 22:54:03)

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Zakładam że jesteś w porządku a to znaczy że raczej nie spotkasz na swojej drodze kobiety porwanej, zniewolonej torturowane zmuszanej do seksu... A gdybys jednak spotkał to byłoby miło jej pomoc wrócić do normalnego życia ale to pewnie naraziloby Cię na odwet "właścicieli" tych kobiet... I koło się zamyka...

151

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Nie zrozumieliśmy się.
Podam przykład... dziewczyna, powiedzmy -znajoma znajomej, nie jest dostatecznie ostrożna, wyjeżdża zagranicę pracować ale okazuje się, że trafia na handlarzy ludźmi. Po czym udaje jej się uciec lub zostaje uwolniona, wraca do kraju i ja jakoś się dowiaduje o tym co się stało (lub się domyślam). Dziewczyna boi się mężczyzn lub ich nienawidzi, w ogóle stroni od ludzi. Co robić lub czego nie robić/mówić żeby jej bardziej nie zaszkodzić?

152

Odp: porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Zrozumiałam Naprędce... I nie wiem... To bardzo indywidualne... Osoba skrzywdzona chyba zawsze już będzie czuć dyskomfort i dopatrywać się w zachowaniu innych osób drugiego dna...

Posty [ 115 do 152 z 157 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » porwana w bialy dzien i PRAWIE sprzedana!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016