Samochód dla kobiety - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Samochód dla kobiety

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 95 z 95 ]

77

Odp: Samochód dla kobiety

EwelinaL  ale przecież to nie jest kwestia ceny - idź do spożywczego i sprawdź ile kosztuje kg mięsa, przecież to masowa, "przemysłowa" produkcja mięsa, skóry.
Analizowałam dwa pakiety, gdzie ta skóra to tylko jeden z elementów różniących te pakiety. Wybierając samochód zwracasz uwagę na bardziej techniczne aspekty jak silnik, różne czujniki, inne wyposażenie związane z użytkowaniem, które jest na pewno dużo droższe niż ta skóra.  Zaskoczyła mnie hipokryzja tej marki, która mi się kojarzyła z taką pro-ekologiczną firmą, angażującą się w rozwój hybryd, edukującą ekologicznie dzieci, itp a tu zonk! wybierasz pakiet i świńską skórkę, bez możliwości zmiany na tańszą wersję.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Samochód dla kobiety

Masz rację, że to brzmi jak hipokryzja. Jeśli chcą być eco, to powinni klientom dać możliwość wyboru tapicerki innej niż skóra naturalna. Mnie to zgrzyta bardzo.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

79

Odp: Samochód dla kobiety

Skórzana kierownica to wygoda np. zimą. Inaczej się czuje taką kierownicę. Ja brałem w pakiecie z tempomatem, o który chodziło mi zasadniczo. Dla kobiet :-) przydatny pakiet, to czujniki parkowania, a jeszcze lepiej z kamerą.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..
Reklama

80 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2016-12-04 00:34:06)

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:

EwelinaL  ale przecież to nie jest kwestia ceny - idź do spożywczego i sprawdź ile kosztuje kg mięsa, przecież to masowa, "przemysłowa" produkcja mięsa, skóry.

Źle się wyraziłam. Wyprodukowanie świni na mięso i skórę, nie jest drogie. Drogie jest przetworzenie świńskiej skóry na materiał kuśnierski. Droższe jest również wykończenie elementów skórą, od wykończenia materiałem.

Averyl napisał/a:

Analizowałam dwa pakiety, gdzie ta skóra to tylko jeden z elementów różniących te pakiety. Wybierając samochód zwracasz uwagę na bardziej techniczne aspekty jak silnik, różne czujniki, inne wyposażenie związane z użytkowaniem, które jest na pewno dużo droższe niż ta skóra.  Zaskoczyła mnie hipokryzja tej marki, która mi się kojarzyła z taką pro-ekologiczną firmą, angażującą się w rozwój hybryd, edukującą ekologicznie dzieci, itp a tu zonk! wybierasz pakiet i świńską skórkę, bez możliwości zmiany na tańszą wersję.

Ty, ja, i wiele innych osób zwraca uwagę na elementy techniczne, które składają się na żywotność i mocną, bezpieczną konstrukcję pojazdu. Są też tacy, dla których design jest na pierwszym miejscu i o zakupie zdecyduje skórzana tapicerka. Za "prestiż" trzeba zapłacić. Podobno próżność karmi się ceną;)
Piszesz, że marka promuje eko, silniki hybrydowe, edukacja najmłodszych. Wszystko fajnie. Ale czy nie jest to tylko wizerunek marki, skłaniający do wyboru skóry w opcji znacznie droższej, bo ekologicznej? Budowanie wizerunku marki i odbiorcy?

Bardzo dziwię się marce, z której ofertą się zapoznałaś, że w danym pakiecie wmusza klientom skóry. Hipokryzją jest promowanie pojazdu silnikowego w temacie ekologicznym, a brakiem wyczucia rynku wzbogacona wersja tylko w skórze. Znam ludzi, którzy z powodu przekonań nie kupiliby czegoś w czym znajdują się "zwłoki" zwierząt. Wbrew pozorom nie jest to mały odsetek ludzi, a bardzo często należą do niego ludzie, których stać na wybór produktów z wyższej półki.

rekreacyjnie preferuję chodzenie, często zachodzę w głowę...

81 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2016-12-04 11:22:12)

Odp: Samochód dla kobiety

Tak odrobinkę offtopując. To ja mam wątpliwości co do tego że skóra jest taka nieekologiczna. Owszem wciąż pozostaje aspekt zwierzaka. Jednak skórzany płaszcz jeśli się o niego dba wytrzyma i 30 lat, kurtka z eko skóry po dwóch już będzie miejscami powycierana więc w ciągu tych 30 lat wydamy więcej pieniędzy i zaśmiecimy ziemię kurtkami z syntetycznych materiałów tongue To samo z butami, ja miałam skórzane buty które wytrzymały niemal 10 lat ciągłego użytkowania, wyrzuciłam je bo podeszwa już miała dosyć, ale skóra nadal się trzymała.

Buty z eko skórki, klejone to wytrzymują u mnie jeden sezon... Także sama nie wiem co tu jest bardziej a co mniej eco

Snake czujniki i kamera? jak ktoś nie umie jeździć to i to mu nie pomoże. Ja mam ostatnio na parkingach niezłe podśmieszki. Moje auto jest stare, nie ma wspomagania, żadnych czujników, ma 27 lat... Bez problemu nim parkuje, a ludzie nowymi samochodami z czujnikami parkują na 10 razy...

Reklama

82

Odp: Samochód dla kobiety
Snake napisał/a:

Skórzana kierownica to wygoda np. zimą. Inaczej się czuje taką kierownicę. Ja brałem w pakiecie z tempomatem, o który chodziło mi zasadniczo. Dla kobiet :-) przydatny pakiet, to czujniki parkowania, a jeszcze lepiej z kamerą.

O ile mam tempomat, to nie mam czujników i nie mam kamery big_smile.

Małpa69 napisał/a:

Bez problemu nim parkuje, a ludzie nowymi samochodami z czujnikami parkują na 10 razy...

Małpko, wniosek jest prosty - czujniki kupują ci, którzy ich bezwzględnie potrzebują wink. Choć żeby nie było - na pewno są i tacy, którzy je po prostu mają w wyposażeniu.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

83

Odp: Samochód dla kobiety
Małpa69 napisał/a:

Tak odrobinkę offtopując. To ja mam wątpliwości co do tego że skóra jest taka nieekologiczna.

Ja też;) Z punktu widzenia trwałości, bije na głowę tkaniny. Ale z punktu widzenia kosztów produkcji, dość nieatrakcyjna, gdy się stawia na sprzedaż i zysk.

Olinka napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Bez problemu nim parkuje, a ludzie nowymi samochodami z czujnikami parkują na 10 razy...

Małpko, wniosek jest prosty - czujniki kupują ci, którzy ich bezwzględnie potrzebują wink. Choć żeby nie było - na pewno są i tacy, którzy je po prostu mają w wyposażeniu.

Nie mam czujników, więc się wypowiem na podstawie doświadczenia koleżanki, której one przeszkadzają. Mówi, że przez te piszczące mendy nie może zaparkować blisko przeszkody, co utrudnia manewr.

rekreacyjnie preferuję chodzenie, często zachodzę w głowę...

84

Odp: Samochód dla kobiety
ewelinaL napisał/a:

Nie mam czujników, więc się wypowiem na podstawie doświadczenia koleżanki, której one przeszkadzają. Mówi, że przez te piszczące mendy nie może zaparkować blisko przeszkody, co utrudnia manewr.

Piszczące mendy powiadasz? big_smile A wiesz, też się kiedyś zastanawiałam czy to bardziej nie przeszkadza niż pomaga.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

85

Odp: Samochód dla kobiety

Gdyby czujniki były w standardzie, to pewnie by mi nie przeszkadzały. Wiem kiedy się mogą przydać. Natomiast jako opcja z nawigacją była już nadmiernym wydatkiem. Wolałem skórę i tempomat. Skórzana kierownica lepiej się trzyma, zarówno w upał jak i zimno.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

86

Odp: Samochód dla kobiety

Co do dodatkowych opcji - rozmawiałam z gościem z salonu na temat funkcji ostrzegania o kolizji: jedziesz i jak zbliżysz się za bardzo do samochodu przed tobą, to zacznie piszczeć, a gdy nie zareagujesz to wyhamuje za ciebie. Wydawałoby się, że marzenie dla niedoświadczonego kierowcy, ale system zadziała, gdy jest przed tobą duża powierzchnia blach, na człowiek, czy psa nie zareaguje, musi być przed tobą, nie z boku, nie możesz mieć zbyt dużej prędkości (chyba do 60km/h), no i nie możesz w ostatniej chwili ruszyć kierownicą (jeśli się przestraszysz), bo wtedy przejmiesz znowu kontrolę nad samochodem, ale będzie za mało czasu, by uniknąć kolizji... innymi słowy, tak idealne warunki to może czasem trafiają się w korku, ładnie to wygląda w reklamie, ale nie zmienia faktu, że trzeba umieć jeździć i być ostrożnym. Ja jestem trochę przeciwna tym wszystkim ułatwiaczą, bo one usypiają czujność, stwarzają złudzenie bezpieczeństwa, ale są takie funkcję, które są przydatne. Ostatnio szwagier (b. doświadczony kierowca) opowiadał, że też zaliczył słupek, gdy parkował tyłem, bo nie zauważył go, więc nawet ten czujnik parkowania może być pomocny.

87

Odp: Samochód dla kobiety
Olinka napisał/a:
ewelinaL napisał/a:

Nie mam czujników, więc się wypowiem na podstawie doświadczenia koleżanki, której one przeszkadzają. Mówi, że przez te piszczące mendy nie może zaparkować blisko przeszkody, co utrudnia manewr.

Piszczące mendy powiadasz? big_smile A wiesz, też się kiedyś zastanawiałam czy to bardziej nie przeszkadza niż pomaga.

Oczywiście "piszczące mendy", to dosłowne przytoczenie;)

Gdy się rozmawia z właścicielami samochodów wyposażonych w różne gadżety, to odnoszę wrażenie, że pewne udogodnienia trochę przeszkadzają. Moja bratowa dostaje traumy, gdy ma inny pojazd za blisko swojego tyłu. Brat nie dowierza automatycznemu, ręcznemu hamulcowi. Koledze kiedyś auto zgasło, bo komputer zarejestrował błąd. Ja mam od lat problemy z immobilizerem (albo innym ustrojstwem;), który odcina zapłon, gdy wezmę drugi zestaw kluczy. Kiedyś zawiodła elektryka w naszym jeep-ie, bo zakłócały łączność anteny bazy ochrony. Często z rozrzewnieniem wspominam czasy, gdy samochody się naprawiało młotkiem i kluczem francuskim.

rekreacyjnie preferuję chodzenie, często zachodzę w głowę...

88

Odp: Samochód dla kobiety
ewelinaL napisał/a:

Często z rozrzewnieniem wspominam czasy, gdy samochody się naprawiało młotkiem i kluczem francuskim.

Ostatnio podobny tekst słyszałam od mojego brata, który stwierdził, że chce Fiata 125 (jak nasz pierwszy samochód) na żółtych tablicach... nawet na przeglądy nie trzeba jeździć, same zalety. W przeciwieństwie do mojego M. który, gdyby mógł, to kupiłby sobie Teslę i jeździł nią jak taksówką... normalnie same zalety tongue

...i co tu wybrać lol

89

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:
ewelinaL napisał/a:

Często z rozrzewnieniem wspominam czasy, gdy samochody się naprawiało młotkiem i kluczem francuskim.

Ostatnio podobny tekst słyszałam od mojego brata, który stwierdził, że chce Fiata 125 (jak nasz pierwszy samochód) na żółtych tablicach... nawet na przeglądy nie trzeba jeździć, same zalety. W przeciwieństwie do mojego M. który, gdyby mógł, to kupiłby sobie Teslę i jeździł nią jak taksówką... normalnie same zalety tongue

...i co tu wybrać lol

Ajć... Faktycznie, czytałam to.
Osobiście chyba wolę mieć samochód pod kontrolą. Nie ufam technice.
A fiat 125 był pierwszym samochodem, którym jeździłam z uprawnieniami. Był to model 1300 z biegami w kierownicy z 1971 r. Nie masz pojęcia jak żałuję, że poszedł na żyletki. Żal tym większy, że niewiele w nim szwankowała oprócz starości i spalania 50/100 (oczywiście wyolbrzymiam), które było spowodowane niewyregulowanym bądź zepsutym gaźnikiem.

rekreacyjnie preferuję chodzenie, często zachodzę w głowę...

90

Odp: Samochód dla kobiety
ewelinaL napisał/a:

A fiat 125 był pierwszym samochodem, którym jeździłam z uprawnieniami. Był to model 1300 z biegami w kierownicy z 1971 r.

Jeździło się smile To też mój pierwszy wóz aczkolwiek nie miał już biegów w kierownicy, bo ojciec go sobie sam przerobił i wajcha była w podłodze. Czasem za to robiłem za szofera u sąsiada jeżdżąc jego fiatem 1500. Samochód był prawie nie ruszany, bo mu żona nie pozwalała. To był samochód! Przyspieszenie ekstra, bo to silnik, który potem siedział w Polonezie, a w lżejszym fiacie dawał naprawdę fajnego kopa. Wspomnienia fajne szczególnie jak się teraz patrzy na młodych kierowców, którzy są tak nieporadni zimą mając auto z ASR, ABS, zimowymi oponami. Wtedy jeździło się bez tego, na tych samych oponach cały rok, a samochody miały napęd na tylną oś co ułatwiało wpadanie w poślizgi. No i zimą się jakoś normalnie jeździło, a zimy to były zimy, nie to co teraz. Pamiętam jak jechałem trasę Polonezem w tunelu śniegu wysokim na 1 - 1,5 m (droga wojewódzka). Co jakiś czas były wykute w tym tunelu mijanki żeby dwa samochody mogły się minąć. Przed jedną jak wpadłem w poślizg, to tak wyrżnąłem w ścianę śniegu, że cały świat się zrobił biały. Grube blachy poldka nawet tego nie zauważyły więc po chwili pojechałem dalej smile

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

91

Odp: Samochód dla kobiety

EwelinaL umiałabyś tym młotkiem i kluczem naprawić staruszka?
Mnie ubawił jeden pan w salonie - pokazywał jakąś sprytną skrytkę na zestaw naprawczy, no i zadałam pytanie jak tym naprawić koło, na co pan odpowiedział, że bierze się telefon i dzwoni się po Assitance big_smile
... aż mnie korciło, by trochę ubarwić rzeczywistość i powiedzieć, że jestem inżynierem mechanikiem (... ale nie mechanikiem samochodowym lol)

92

Odp: Samochód dla kobiety

Haha, ale Was na wspominki wzięło! big_smile
Swoje pierwsze szlify robiłam poczciwym maluszkiem (na szczęście był nowiuśki), ale do dziś mówię, że skoro fiatem 125 (kolejny nabytek) dałam radę wyjeżdżać zimą z garażu domu moich rodziców, gdzie trzeba było nieźle dodać gazu, aby wyjechać pod górkę, zmieścić się w wąską bramę i jeszcze zaraz za podjazdem skręcić pod kątem 90 stopni, bo droga jest prostopadle do wjazdu, w dodatku ma po drugiej stronie betonową skarpę, to już chyba wszystkim dam radę jeździć big_smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

93

Odp: Samochód dla kobiety

Teraz to chyba większość samochodów ma wspomaganie jazdy pod górkę - mówisz: "wio koniku mechaniczny!" i wspina się choćby na stromą lodową górę tongue. Przyzwyczajona do tego, raz zdziwiłam się, jak jechałam (omalże zabytkowym) samochodem brata i autko na podjeździe zamiast w górę, to zaczęło się zsuwać w dół na kolejny samochód big_smile
... no ale żeby nawet z wymianą żarówek jechać do mechanika, to lekkie przegięcie, albo włamy do samochodu, to teraz z komputerkiem.

Ciekawe czy za kolejne 20 lat nasze dzieciaki będą wspominać - "a ja to się uczyłem na manualnej skrzyni i trzeba było całą drogę bawić się tym drążkiem", albo "musiałem gapić się w lusterka i główkować jak zmieścić samochód na miejscu parkingowym"

94

Odp: Samochód dla kobiety

Ja polecam dla kobiety Mercedesa W169.

[tu był nieregulaminowy link]

95

Odp: Samochód dla kobiety

Mąż mi kupił aygo jak tylko odebrałam prawko i jestem zadowolona. Mało pali, bagażnik jest całkiem spory, a fotele wygodne. Jak na pierwsze auto, super.

Posty [ 77 do 95 z 95 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Samochód dla kobiety

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016