Samochód dla kobiety - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Samochód dla kobiety

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 95 ]

39

Odp: Samochód dla kobiety

Ta yaris w hybrydzie byłaby ekstra, jeśli liczysz sie z kasą, rzeczywiście cicho się jeździ, no a na naprawy nie wydasz majątku. Z doświadczenia moge jeszcze dodać że hybryda w zimie jest bardzo grzeczna smile

Reklama
Zobacz podobne tematy :

40 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-11-26 14:52:18)

Odp: Samochód dla kobiety

Jest grzeczna smile ale mimo wszystko dobrze jest zainstalować w niej ogrzewanie postojowe żeby nie marzł pod pierzyną śniegu smile

41

Odp: Samochód dla kobiety

Pozwolę sobie odświeżyć stary temat - jak kupić używany samochód?
Wszędzie (w różnych poradnikach) piszą, że cofanie licznika i inne magiczne sztuczki, by wyglądał jak nówka są std.
OK, nie jestem naiwna, stary samochód to stary samochód, wolałabym, aby sprzedający powiedział bez ogródek w jakim stanie jest samochód, niż miałabym się przekonać o tym, jak wyjadę w długą trasę. Na co zwracacie uwagę przy zakupie samochodu? (tylko nie piszcie mi, zabierz ze sobą faceta, najlepiej mechanika, który się zna - to wiem, ale nie mam pod ręką takiego big_smile)

Reklama

42 Ostatnio edytowany przez katerina81 (2016-11-07 14:10:57)

Odp: Samochód dla kobiety

.

jestem kobietą niezależną ..................... nikomu na mnie nie zależy tongue

43

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:

Na co zwracacie uwagę przy zakupie samochodu?

Temat-rzeka, można pisać o tym wielotomowe dzieła, a i tak nie wyczerpie się tematu, bo poszczególne marki, modele i wersje różnią się miedzy sobą i na ten przykład mają jakąś część lub rozwiązanie techniczne nieobecne gdzie indziej, a sprawiające kłopoty.
Parę używanych samochodów już w swoim życiu kupiłem i za każdym razem spotkały mnie po niedługim czasie eksploatacji niemiłe niespodzianki.

ale na własny użytek sformułowałem parę prawidłowości:

1. zawsze sprzedający zataja znane mu usterki, nie cofnięty licznik to ewenement

2. handlarzy nie przyznających się od razu do swojej działalności należy omijać z daleka, jak się w trakcie oględzin auta zorientuję, co do profesji gagatka, to kończę rozmowę. Nie mam nic przeciwko skupującym na handel, ale niech tego nie zatajają, bo wtedy tracę ich i mój cenny czas

3. pojazd może mieć nie tylko wady techniczne, ale i "wady prawne"  - by zmniejszyć ryzyko następne auto kupię już tylko od właściciela, na którego jest ono zarejestrowane, ma polskie tablice, komplet dokumentów, ważną polisę OC i przegląd. Sprawdzenie numeru VIN jest koniecznością.
Jak ktoś wyskakuje z umowami na poprzednich właścicieli, jeździł nieprzerejestrowanym autem, to zapala mi się czerwona lampka. Oczywiście nie raz można trafić na sprowadzony z zagranicy pojazd wart zainteresowania, przygotowany do rejestracji w Polsce, ale osobiście takich nie preferuję, zostawiając takie interesy ludziom bardziej zorientowanym w temacie.

4. nigdy już nie nabędę samochodu bez obejrzenia go od spodu. Czyli wizyta u mechanika lub w stacji kontroli pojazdów staje się koniecznością. Karoseria z zewnątrz może być cała, gdy podłoga już nie istnieje. Dodatkowo obowiązkowo trzeba sprawdzić ewentualne wycieki płynów, hamulce, luzy w zawieszeniu i układzie kierowniczym, ślady napraw powypadkowych, stan układu wydechowego, którego korozja oznacza nieraz spore koszty w niedalekiej przyszłości itp. Ponadto nowsze modele  [takie ok. 10 lat wink ] wypadało by podłączyć do komputera diagnostycznego, można się wtedy dowiedzieć naprawdę ciekawych rzeczy o wcześniejszych przygodach pojazdu.
Oczywiście jeżeli kupujemy furę za 1000 - 2000 zł, to kosztowne diagnozy pomijamy i nastawiamy się od razu na nabycie jeżdżącego złomu z podwyższonym ryzykiem wypadku zawinionego przez stan techniczny i awarią gdzieś na trasie wliczoną w koszta.

5. kupowanie używanego samochodu to zwykle strata czasu i nerwów. Tak było, jest i będzie. Należy na wstępie spodziewać  się "pustych strzałów" czyli czasem dłuższych wycieczek, by na miejscu ujrzeć coś, co powinno trafić na złom, a nie na ulicę, choć sprzedający przez telefon zachwalał. Na forach internetowych i na Youtube są tysiące relacji, gdy ktoś specjalnie brał wolny dzień i jechał setki kilometrów, by na miejscu ujrzeć  szrot spawany z kilku.

Reklama

44 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-11-07 15:20:49)

Odp: Samochód dla kobiety

Dzięki za cenne uwagi.
Nowego nie kupię - bo taki jaki chciałabym jest za drogi względem moich potrzeb i umiejętności vs czasu spędzanego za kółkiem (ta druga opcja jakoś tak ładniej brzmi big_smile)
Jak jedziesz do innego miasta obejrzeć samochód to gdzie go sprawdzasz, u przypadkowego mechanika? zdarzyło ci się, że ktoś nie chciał, by samochód był sprawdzany, albo sugerował u kogo możesz sprawdzić?

45

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:

Dzięki za cenne uwagi.
Nowego nie kupię - bo taki jaki chciałabym jest za drogi względem moich potrzeb i umiejętności vs czasu spędzanego za kółkiem (ta druga opcja jakoś tak ładniej brzmi big_smile)
Jak jedziesz do innego miasta obejrzeć samochód to gdzie go sprawdzasz, u przypadkowego mechanika? zdarzyło ci się, że ktoś nie chciał, by samochód był sprawdzany, albo sugerował u kogo możesz sprawdzić?

Raczej nigdy nie pojadę do innego miasta, bo tu, w Wa-wie  i najbliższej okolicy są grube tysiące ofert, a nie chcę się nadziać jak kiedyś, gdy po długiej i mało komfortowej podróży ujrzałem auto dokumentnie skorodowane, sikające olejem i jeszcze o podejrzanym pochodzeniu , choć z rozmowy wynikało co innego.
Tak, wiem,że im dalej w Polskę, tym bardziej korzystne oferty, ale chyba się już nie skuszę.
Więc jak będę coś kiedyś kupował to tu, na miejscu i sprawdzę to u znanych sobie mechaników, u których serwisuję to, co posiadam obecnie.
Nie, nikt ze sprzedających nie robił problemów, ale wiem, że jak któryś będzie uparcie polecał jakiś warsztat, lub stację kontroli, to coś tu może być nie tak.

46

Odp: Samochód dla kobiety

A w W-wie masz jakieś sprawdzone punkty/komisy czy szukasz ogólnie po ofertach w serwisach motoryzacyjnych?
Jaki jest przybliżony koszt takiego sprawdzenia samochodu przez mechanika?

47

Odp: Samochód dla kobiety

Gdy potrzebowałem samochodu, to wertowałem ogłoszenia internetowe.
A co do sprawdzenia to ceny mechanicy mają mocno zróżnicowane. Im szerszy zakres diagnozy, tym drożej, bo na dobrą sprawę porządnie wyposażony warsztat może przetrzepać pojazd dogłębnie. Jeszcze zależy jaki to model, czy będzie podłączany do komputera itp.
Na przykład jakimś cudem zamarzy Ci się tak egzotyczny samochód, jak Citroen XM z hydraulicznym zawieszeniem - w tym przypadku wypada się udać do kogoś, kto ma pojęcie o tej niby prostej, a jednak specyficznej technologii, a tacy się cenią.

48

Odp: Samochód dla kobiety

Do powyższych wpisów dodam kilka słów od siebie.

Pomijając kwestie techniczne, osobiście mam skrzywienie zawodowe i wynikające z niego dokładne sprawdzanie dokumentów. Kiedy to ja sprzedaję samochód, szokuje mnie, że nowy właściciel nie weryfikuje zgodności VIN ani innych danych, co przy próbie oszustwa mogłoby przecież kosztować go utratę samochodu. Wszystko trzeba koniecznie dokładnie posprawdzać, warto także zerknąć w rejestr zastawów bankowych.

Uważam, że należy wziąć poprawkę i z góry założyć, że poza naprawdę sporadycznymi przypadkami nikt nie sprzedaje samochodu w doskonałym stanie technicznym, czyli takiego, do którego nic już nie trzeba dołożyć, dlatego lepiej od razu nastawić się na dodatkowe wydatki.

Taniej jest kupić auto bezpośrednio od właściciela, bo komis musi na tym przecież jeszcze zarobić, ale mimo wszystko uważam, że najlepiej kupić pojazd oddany w rozliczenie u dealera - jest sprawdzony, w razie potrzeby technicznie doprowadzony do porządku, otrzymuje się gwarancję.

Jeśli samochód był serwisowany w ASO (nieważne w kraju czy za granicą), prawdziwy stan licznika można zweryfikować - po numerze VIN można sprawdzić kolejne serwisowe wpisy.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

49

Odp: Samochód dla kobiety

Jestem świadoma, że kupując używany samochód - niektóre elementy się po prostu zużywają i trzeba je wymienić, naprawić, dlatego aż tak szczegółowego przeglądu nie robiłabym (jakbym znała długą listę potencjalnych usterek... to pewnie stwierdziłabym, że złomu nie kupuję big_smile) ale też nie chciałabym trzymać go u mechanika i wpłacać niczym do skarbonki.

W rodzinie mam wielu facetów kierowców, (moja szwagierka się śmiała, że brat powinien jeszcze dawać buziaka w maskę na pożegnanie, jak wychodzi z garażu). Przy takim nastawieniu, na ogół nie pozostaje mi nic innego, jak przyjąć rolę pasażera yikes dlatego wolałabym sama kupić samochód.
Dzięki za cenne uwagi - prawdopodobnie kupię azjatyckie "kobiece" autko pasujące do koloru butów, a w bagażniku będę wozić zestaw ratunkowy - mini spódniczkę i buty na wysokim obcasie lol lol lol

50

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:

Dzięki za cenne uwagi - prawdopodobnie kupię azjatyckie "kobiece" autko pasujące do koloru butów, a w bagażniku będę wozić zestaw ratunkowy - mini spódniczkę i buty na wysokim obcasie lol lol lol

Haha, to też jest jakieś rozwiązanie big_smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

51

Odp: Samochód dla kobiety

... o ile moje ego zmieści się do "kobiecego" auta tongue
Nie wiem, kto wymyślił to określenie, ale to jest kpina z kobiet, te samochody są małe i.... brzydkie, moim anty-faworytem jest np. Ford KA, Micra, i parę innych. Wolałabym już 3 godziny parkować za karę niż korzystać z "małości" wehikułu.

Czym jeździsz? Kobiecym autem big_smile?

52

Odp: Samochód dla kobiety

miałam Yariskę w zeszlym roku, fajne autko, zwinne, małe i tak jak mówią praktycznie się nie psuje.
na wiosnę kupiłam jednak Peugeot 206 CC - coupe cabriolet ;D podobał mi się odkąd pamiętam. słabo się znam na autach, więc nie podpowiem jakie są te autam, ale mi się jeździ dobrze smile pięknie wygląda latem jak się jeździ bez dachu. jak dla mnie jest to typowy miejski model dla kobiet smile

53

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:

Czym jeździsz? Kobiecym autem big_smile?

Niewielkim, ale nie jest to autko typowo kobiece, choć męskie też nie big_smile - w wersji sportowej, czarne, z dużymi jak na tę wielkość pojazdu kołami, dosyć mocnym silnikiem i podkręcającym moc chipem wink, trochę poprzerabiany (podobno zwraca uwagę big_smile) i dobrze wyposażony. Auto bardziej dla małolata niż statecznej kobiety big_smile, ale kiedy zobaczyłam je na zdjęciach w ogłoszeniu, od razu wiedziałam, że właśnie takie chcę. Jest bardzo "moje" i świetnie się w nim czuję. Nie ukrywam, że początkowo miałam ochotę na coś dużego, ale duży mamy rodzinny samochód, więc nad sercem zwyciężył rozsądek, bo bardziej potrzebowałam czegoś, czym szybko będę mogła przemieszczać się po mieście, wszędzie się wcisnę i stojąc w korkach nie spalę tyle, że wystarczyłoby na taksówkę big_smile. Choć nie powiem - w trasie spisuje się nie gorzej. Niemniej jeżdżę nim już od kilku lat i chciałabym niebawem kupić coś nowego.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

54

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:

... o ile moje ego zmieści się do "kobiecego" auta tongue
Nie wiem, kto wymyślił to określenie, ale to jest kpina z kobiet, te samochody są małe i.... brzydkie, moim anty-faworytem jest np. Ford KA, Micra, i parę innych.

W "kobiecym aucie" można nie tylko klaustrofobii dostać;)
Wraz z wielkością samochodu, rośnie klasa bezpieczeństwa.
Nie powiem, podoba mi się praktyczność małych samochodów, ale jak pomyślę, że Polo spali tyle samo, co A4, to wymiękam. Praktyczność, wymięka w sklepie ogrodniczym lub markecie;)

Właśnie audi A4 mogę z czystym sumieniem polecić. Ładne wyposażenie nawet w starszych egzemplarzach. Bezpieczne zawieszenia. Względne spalanie w dizelku. Uczciwe gabaryty. Zwrotne. Praktyczne. I co najważniejsze mało awaryjne. To, którym jeżdżę ma karoserię w ocynku, więc nie straszna nam korozja. Bujamy się już 11 lat i dopóki śmierć (moja lub auta) nas nie rozdzieli, będziemy kontynuować związek;) Wcześniej miałam romans z mercedesem i epizod z pasatem, nie polecam żadnego, zwłaszcza przedniego napędu w mercedesie.

rekreacyjnie preferuję chodzenie, często zachodzę w głowę...

55

Odp: Samochód dla kobiety

Czy może być samochód "za duży" dla kobiety?
Pamiętam moją koleżankę z poprzedniej pracy (jest malutka - trochę ponad 1,5m wzrostu, szczupła), do pracy przyjeżdżała olbrzymim SUVem Chrysler (ta sytuacja była jeszcze bardziej komiczna, bo potem przesiadała się do bardzo ekonomicznej wersji Skody, czy Fiata firmowego)

56

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:

Czy może być samochód "za duży" dla kobiety?

Może, jeśli ma problem z parkowaniem i innymi manewrami - wtedy im mniejszy, krótszy, tym bezpieczniej wink. Widziałam też kobiety, które musiały pod pupę podkładać poduszkę, bo były na tyle niskie, że "wpadały" w siedzenie i potem nie miały odpowiednio szerokiego pola widzenia.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

57

Odp: Samochód dla kobiety

Parkowanie w dobie czujników, kamer itp gadżetów to chyba nie jest problem, (co najwyżej miejsce na zatłoczonych ulicach) ale ta poducha - to niezły patent! Ciekawe czy robiła sobie jakieś przedłużki dla nóżek, co by sięgały pedałów big_smile
W W-wie kilka razy widziałam kobiety za kierownicą autobusów miejskich. To chyba max rozmiar lol

58

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:

Czy może być samochód "za duży" dla kobiety?
Pamiętam moją koleżankę z poprzedniej pracy (jest malutka - trochę ponad 1,5m wzrostu, szczupła), do pracy przyjeżdżała olbrzymim SUVem Chrysler (ta sytuacja była jeszcze bardziej komiczna, bo potem przesiadała się do bardzo ekonomicznej wersji Skody, czy Fiata firmowego)

Jeżeli Grand Cherokee, to nie, nie może być za duży;)
A na poważnie, to są samochody, w których drobna osoba będzie miała trudności w prowadzeniu.
Akurat suwy mają to do siebie, że kierowca siedzi wysoko i widoczność jest bardzo dobra. Może być kłopot z dopasowaniem kierownicy względem odległości fotela, albo za ciasno, albo za daleko do pedałów. O parkowanie bym się nie martwiła, dla takiego czołgu nie straszny żaden krawężnik. (Byle bez szwągu.)
Większe kłopoty (przynajmniej mi, a nie należę do drobnych osób), sprawiają samochody sportowe i z niskim zawieszeniem. Wpada się w nich w fotel i nasz wzrok znajduje się na wysokości świateł pojazdów z przeciwka.
Co do parkowania, to oprócz czujników, o których pisze Averyl, jest jeszcze zasada orientacji w odległości pomiędzy naszym wzrokiem a przeszkodą. Koniec maski, bądź zderzaka, możemy kontrolować chyba tylko w smartach (one nie mają maski;), więc błędem jest mniemanie, że ogarnie się wzrokiem prowadzony samochód.
I, jeszcze jedno, moja krewna mierzy niewiele ponad 1,50 m. i jeździ audi A6, koleżanka o podobnym wzroście mercedesem maxx (duży bus, nieprzeszklony). Dziewczyny radzą sobie w tych pojazdach doskonale, dlatego uważam, że nie ma za dużych samochodów.

rekreacyjnie preferuję chodzenie, często zachodzę w głowę...

59

Odp: Samochód dla kobiety

Mam jeszcze pytania - o koszty napraw, użytkowania. Zdarzyło się wam, że mimo sprawdzenia używanego samochodu, w trakcie eksploatacji zaczęły wychodzić drogie usterki?
Zastanawiam się jeszcze nad nowym ale tanim z gwarancją. Czytałam kilka porównań - opinie były podzielone, ale sporo osób szacowało, że zakup nowego, a starego + naprawy jest dość porównywalny (to ile się traci na wartości po wyjechaniu z salonu, a wartością używanego starszego znowu o kilka lat + te koszty napraw). Zwłaszcza może to być atrakcyjne, jeśli doda się niezbyt wymienialne aspekty jak bezpieczeństwo, czy nowsze rozwiązania techniczne.

60

Odp: Samochód dla kobiety

Tak, kiedyś po około miesiącu rozpadła nam się turbina. Sporo jest zresztą możliwości, które mogą się zdarzyć pomimo technicznego sprawdzenia pojazdu, bo od ręki trudno wykryć wszystkie usterki niewiele o danym samochodzie wiedząc. Poza tym sami sprzedający bywają nieuczciwi i mają swoje sposoby, aby auto przygotować "do sprzedaży".
To dlatego dziś uważam, że należy kupić samochód, na który sprzedawca daje gwarancję, zwykle jest to pół roku. Niby nie jest to długi okres, ale wystarczający, aby ukryte wady dały o sobie znać.

Zawsze też można kupić samochód na przykład roczny - gwarancja producenta nadal obowiązuje, auto wciąż można traktować jak nowe, a jednak nie tracisz już tyle na wartości, co właśnie w pierwszym roku od zakupu.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

61 Ostatnio edytowany przez luc (2016-11-12 16:10:15)

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:

Czy może być samochód "za duży" dla kobiety?

Chyba nie może wink
To zależy kto w czym się dobrze czuje. Sama jeżdżę większym samochodem (toyota avensis) i czuję się w nim komfortowo i bezpiecznie. Natomiast gdy jadę na zakupy albo do miasta, gdzie trudno znaleźć miejsce do parkowania, to wtedy wolę pojechać corollą męża, która jest sporo mniejsza.
W ogóle nie uważam czegoś takiego jak "samochód dla kobiety" wink

Trochę przemknął bez zauważenia post Olinki co do dokładnego sprawdzenia dokumentów używanego samochodu. Ja na to bardzo zwracam uwagę. Można bowiem nieświadomie kupić samochód kradziony (głównie zagranicą) i wtedy mamy posprzątane.
Można to sprawdzić w bazie policji.

Kupując używany samochód warto mimo wszystko przejechać się gdzieś dalej jeśli trafi się okazja. Mąż jechał pod Opole po swoją corollę, bo zależało mu na egzemplarzu robionym w Japonii, a takich wiele na polskim rynku już nie ma.

Niektóre salony samochodowe sprzedają używane samochody (własnej firmy lub też innych). Wtedy salon daje gwarancję.
Osobiście uważam, że 2-3 letni samochód ma najlepsze proporcje ceny do jakości.

62

Odp: Samochód dla kobiety

Jak slysze "samochod dla kobiety" to dostaje gesiej skorki. Na pewno male i nic niewarte.
Nieprawda ze male sie latwiej parkuje. Moze latwiej znalezc miejsce do parkowania.
Kiedys przyjechalysmy z siostra na wesele. Kuzynki od rana po fryzjerach, kiecki do ziemi. A my prosto z pracy, w krotkich szortach, z mokrymi wlosami. Co prawda u nas nie widac ze mokre. Ale przyjechalysmy najwiekszym autem - busem. Jak jechalismy wszyscy z kosciola do knajpy to mialysmy radoche widzac miny facetow. Przebralysmy sie w kiecki  w busie oczywiscie.

.

63

Odp: Samochód dla kobiety
luc napisał/a:

Trochę przemknął bez zauważenia post Olinki co do dokładnego sprawdzenia dokumentów używanego samochodu. Ja na to bardzo zwracam uwagę. Można bowiem nieświadomie kupić samochód kradziony (głównie zagranicą) i wtedy mamy posprzątane.
Można to sprawdzić w bazie policji.

... zauważony, bardzo cenne uwagi Olinki, Mirko_81 i innych... tyleże  - na razie jeszcze nie jestem na takim etapie tongue
Przeglądam oferty, ale nie za bardzo jest, co wybierać. Podobne samochody sprzedawane w w. mazowieckim są droższe od tych w Polsce, może dobrze byłoby wybrać się gdzieś dalej, ale nie mam parcia, że muszę już kupić. Kończy się rok, więc może będą jakieś ciekawe wyprzedaże nowych.

Tak jak Olinka napisała - czasem jest to miłość od pierwszego spojrzenia i wiesz, że to jest to smile

64

Odp: Samochód dla kobiety

Bo czasem nie marka, nie model się liczy, ale konkretny egzemplarz smile.
My też jesteśmy na etapie wstępnych poszukiwań i mamy dwa, może trzy typy, przy czym nie dalej, jak dziś powiedziałam do męża, że to trzeba zobaczyć, wsiąść, przejechać się i wtedy stwierdzić "tak, to ten" albo "nie no, piekny jest, ale to jeszcze nie to" big_smile. Często tak mam, że jakiś model ogólnie mi się podoba, ale kiedy wsiądę, to okazuje się, że nie czuję się w nim tak, jak to sobie wymarzyłam, wtedy przynajmniej wiem, że sprawdziłam i jednak muszę pójść w innym kierunku.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

65

Odp: Samochód dla kobiety

Rozmawiam z ludźmi, szukam w ogłoszeniach i przyszła mi taka refleksja, że dla niektórych samochód jest przede wszystkim... do kochania big_smile.
OK, rozumiem, że niektóre samochody są ładne, a inne brzydkie (kwestia gustu), wygodne, a inne wyposażone w gadżety, ale zawsze zabija mnie argument w stylu "ma chromowane listwy". Wiem, że wyposażenie podnosi wartość samochodu, ale mam wrażenie, że jest to argument dla kobiet (bo tylko takie rzeczy zrozumie, a może przecież nie zauważyć lol).

66

Odp: Samochód dla kobiety

Averyl, chromowane listwy, zaraz przy czerwonej karoserii, są najważniejsze dla kobiet.

A tak poważnie, to uważam, że trudno doradzić konkretną markę, model, czy producenta. Jedni, tak jak ja, przekonali się do danej marki ze względu na niezawodność ich konkretnego egzemplarza, inni będą takie auto odradzać.
W przeszłości pracowałam w branży motoryzacyjnej i wyniosłam z tego doświadczenia jeden wniosek - wszystkie auta są takie same, mają tylko różne przeznaczenie i żywotność.
Obecnie, gdybym kupowała samochód, to w pierwszej kolejności zastanowiłabym się w jaki sposób będę go eksploatować, do jakiego rodzaju przemieszczania będzie służył. A może ma podkreślać  prestiż? Przecież i takie warianty bywają. Nie rozważając marki, najpierw ustaliłabym potrzeby. Następnie modele, które odpowiadają zapotrzebowaniom. Później skłoniłabym się w kierunku gustu. Na koniec poszukałabym konkretnego egzemplarza. Przy praktycznych poszukiwaniach, pomimo że wiem to i owo, oparłabym się na doświadczeniu któregoś ze znajomych mechaników. Wiem, że była mowa o uniknięciu tej opcji, ale dlatego, że sporo wiem o samochodach, zdaję sobie sprawę, jak łatwo się przejechać na nieuczciwym sprzedawcy.
Ostatnia rada. Nigdy nie kupiłabym w Polsce auta, które na zagranicznych portalach ogłoszeniowych stoi cenowo wyżej, niż żąda rodzimy sprzedawca. Cudów nie ma, za bezwypadkowy i z niecofniętym licznikiem samochód trzeba zapłacić.

rekreacyjnie preferuję chodzenie, często zachodzę w głowę...

67

Odp: Samochód dla kobiety
ewelinaL napisał/a:

Averyl, chromowane listwy, zaraz przy czerwonej karoserii, są najważniejsze dla kobiet.

A w życiu! big_smile
Ja chyba jednak jestem facetem sad, bo u mnie jest tak jak w tej anegdotce z Henry Fordem w roli głównej, który pytany o kolory Forda Model T wychodzącego z jego fabryki, podobno stwierdził: Możesz otrzymać samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny.
Co prawda w niektórych modelach, zwłaszcza sportowych, skłaniam się czasem ku białej karoserii, ale na tym koniec wink.

Jak wspomniałam wcześniej, obecnie i my rozważamy z mężem zakup nowego samochodu rodzinnego, ale to nie ma być typowy samochód rodzinny, czyli coś, co "wozi" na wakacje i służy jako środek transortu, ale też cieszy. Dla mnie nawet bardziej z naciskiem na to drugie. Problem jest taki, że mąż ma swoje wymagania, ja mam swoje, znaleźć coś, co mieści w sobie wszystkie wytyczne graniczyło z cudem, ale chyba w końcu doszliśmy do porozumienia, co ważne - bez konieczności pójścia na kompromisy.

ewelinaL napisał/a:

Nigdy nie kupiłabym w Polsce auta, które na zagranicznych portalach ogłoszeniowych stoi cenowo wyżej, niż żąda rodzimy sprzedawca. Cudów nie ma, za bezwypadkowy i z niecofniętym licznikiem samochód trzeba zapłacić.

Podpisuję się. Podobnie jak ryzykowny jest zakup samochodu z terenu objętego powodzią niedługo po tym zdarzeniu. Zawsze po powodziach jest ich wysyp, a ceny są kuszące, choć oczywiście nikt oficjalnie nie przyznaje się dlaczego.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

68

Odp: Samochód dla kobiety

Potrzebowaliśmy samochodu, drugiego, bo pierwszy drugi żona rozbiła. Ja nie mam czasu się tym zajmować więc dałem żonie wytyczne jaki to ma być samochód i powiedziałem - działaj! Jeździła po salonach, zbierała oferty ja na koniec dokonałem weryfikacji i kupiłem. Odpowiada wszystkiemu co potrzebowałem.

Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.

69

Odp: Samochód dla kobiety

Niestety popełniłam ten błąd i powiedziałam o moich planach facetom, teraz cały czas słyszę o jakiś gadżetach, w które samochód MUSI być wyposażony... tak, uznaję już wyższość chromowanych listw, aluminiowych felg... itp


Snake - kupiłeś nówkę z salonu? negocjowałeś ze sprzedawcą cenę, poza dywanikami coś dostałeś w gratisie?

70

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:

tak, uznaję już wyższość chromowanych listw, aluminiowych felg... itp

I pomyśleć, że kiedyś nie potrafiłam odróżnić kołpaków od aluminiowych felg (słowo! big_smile), a dziś nie wyobrażam już sobie własnego samochodu bez tych drugich. Dla mnie te wszystkie gadżety mają jednak znaczenie, bo po pierwsze cieszą oko, a po drugie poprawiają komfort użytkowania. Niemniej przecież pisałam, że w tym temacie wyraźnie jestem facetem cool

Pytanie co prawda nie do mnie, ale mam znajomego dealera oraz drugiego - syna dealera (zupełnie inne salony) - obaj mówią, że warto negocjować ceny, bo upusty mogą być naprawwdę duże. Mój znajomy na cenie średniej klasy samochodu potrafił zejść nawet ok. 20% wartości. Oczywiście do każdego salonu warto również wrócić, bo wierność marce (i dealerowi) jest dobrze wynagradzana.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

71

Odp: Samochód dla kobiety
Olinka napisał/a:

Pytanie co prawda nie do mnie, ale mam znajomego dealera oraz drugiego - syna dealera (zupełnie inne salony) - obaj mówią, że warto negocjować ceny, bo upusty mogą być naprawwdę duże. Mój znajomy na cenie średniej klasy samochodu potrafił zejść nawet ok. 20% wartości. Oczywiście do każdego salonu warto również wrócić, bo wierność marce (i dealerowi) jest dobrze wynagradzana.

Nie wiem, co powiedzieć, ale brzmi to trochę jak bajka, w W-wie odniosłam wrażenie, że niektórzy sprzedawcy nie interesują się potencjalnymi klientami samochodów ze średniej półki. Tydzień temu umówiona byłam o 11, zadzwoniłam wcześniej, bo wiedziałam, że z 10-15 min. się spóźnię. W salonie facet rozmawiał z innym klientem, poprosiłam drugiego sprzedawcę, by powiedział tamtemu, że już jestem. Zaczęłam oglądać samochody, potem przyszli inni klienci do niego, ja w tym czasie obejrzałam samochody drugiej marki w tym samym salonie. Tam od razu do mnie podszedł sprzedawca, zaczął opowiadać mi o samochodzie, zrobił ofertę, zaproponował w promocyjnej cenie opony zimowe, itp (stwarzał pole do negocjacji), potem wróciłam - gość, z którym byłam umówiona, dalej rozmawiał z kolejnym klientem, a ten drugi siedział. Uznałam, że już długo tu jestem, więc podeszłam do tego nudzącego się, by dopytać się o różne szczegóły. Jeżeli chodzi o komunikatywność - to facet pobił wszelkie rekordy, każdą odpowiedź trzeba było wyciągać z niego (mam podejrzenie, że mógłby być to jakiś np. sprzątacz, przebrany w garniak i robiący za atrapę sprzedawcy). Po chwili tamten zorientował się, że rozmawiam i szybko pozbył się klientów i zjawił się przy (sąsiednim) biurku, że niby już jest zwarty i gotowy na spotkanie ze mną.

Co do negocjacji - sprzedawcy mają różne marketingowe szkolenia i są lepsi w te klocki, potrafią największą bzdurę oprawić w złoto. Wczoraj rozmawiałam z gościem, chciała mi sprzedać ostatni wystawowy model (którym średnio byłam zainteresowana), mówił o nim jakby to był unikat, ostatnia na świecie sztuka, zaproponował 1000 zł zniżki (przy cenie samochodu rzędu 70 tys.). Patrzyłam się na niego z wielkim zdziwieniem, nawet dla laika, to co mówił, było nie do przełknięcia, ani to topowa marka, może ostatnia sztuka w tym salonie, ale w mieście czy w okolicy jest jeszcze kilka salonów tej marki, poza tym wchodzi nowa wersja, więc to on ma problem, by zrobić swoje plany sprzedażowe, by sprzedać auta z tego rocznika, no i by zrobić miejsce na nową wersję w 2017.

72

Odp: Samochód dla kobiety

Wiesz co, może różnicę robi fakt, że mieszkam w średniej wielkości mieście i stąd mniejszy obrót u dealerów, który z kolei generuje większe zainteresowania każdym potencjalnym klientem. Znajomy, o którym wspomniałam, to bliski przyjaciel mojej koleżanki, teraz straciłam z nim kontakt, ale swego czasu rozmawiałam z nim naprawdę często, tym bardziej, że współpracowaliśmy ze sobą, widziałam też ceny w salonie i faktury, które potem stanowiły podstawę do udzielenia kredytu lub leasingu. Wierzyć mi się nie chciało, że upusty mogą być tak duże, a oni wciąż na tym zarabiają i wciąż im się to opłaci. Fakt faktem, że czasem trzeba się było dobrze nagimnastykować lub podesłać kogoś, kto szepnie słówko, ale nie zmienia to faktu, że tak duży rabat jest możliwy do uzyskania.

Być może jest to również kwestią dotarcia do osoby decyzyjnej, bo pracownik zwykle jednak ma mocno ograniczone możliwości, a przyznanie tak dużych upustów niewątpliwie leży w gestii właściciela firmy. Tu był on dostępny, jak widział, że traci klienta, sam proponował jakieś zniżki, wychodząc przy tym z założenia, że lepiej mniej zarobić niż nie zarobić wcale. Odbijało się to zresztą na zysku całego salonu również w inny sposób, bo im więcej aut sprzedał, tym lepsze uzyskiwał warunki u producenta.

Z kolei z "mojego" salonu, który ma równocześnie serwis, dostaję sms-y informujące, że akurat rozpoczęła się promocja lub wyprzedaż rocznika, rabaty proponowane w ofercie podają bardzo wysokie kwoty, a to przecież nie wszystko co można uzyskać. Takie standardowe promocje obejmują na przykład 50% wartości na pakiety wyposażenia dodatkowego, do tego inne bonusy i rabaty, choć oczywiście zakładam, że to dla najlepiej wyposażonej wersji.

Dziwię się bardzo takiemu podejściu do klienta, jakie opisałaś, samochody to towar luksusowy, człowiek nierzadko nowy (salonowy) samochód kupuje po raz pierwszy w życiu, dla niego to ważne wydarzenie. Z ręką na sercu mogę napisać, że nawet kiedy przyjeżdżamy do serwisu, to u nas nie ma mowy, aby pracownicy w ten sposób potraktowali klienta. Umawiamy sie na gidzinę i już nie czekamy, zawsze zostajemy obsłużeni z pełną kulturą, a kawa czy napoje kiedy czeka się na odbiór pojazdu - to już standard.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

73

Odp: Samochód dla kobiety

Ten gość, którego opisałam, to jakiś ekstremalny przypadek, w innych salonach, nawet jeśli sprzedawca miał innego klienta, to jak tylko skończył przychodził i zajmował się mną, czy ktoś inny starał się doradzić.

Ja nie za bardzo umiem negocjować, w jakiś sposób rozumiem, że sprzedawca też musi zarobić, poza tym, że chcę kupić, jakie mam argumenty? Nawet ten przykład z powystawowym samochodem - dla mnie jest to oczywiste, że nikt nie kupuje używanego przez kilka miesięcy auta (choćby do oglądania) w tej samej cenie, co nowy i co mam powiedzieć na takie argumenty... może skusi pan innego klienta tą ofertą? zacznę zastanawiać się nad nim z ceną nie o 1000, lecz 10000 mniejszą? Argument, że pójdę do konkurencji nie działa zbytnio, bo chyba mają za dużą sprzedaż i tak jak napisałaś, gdybym kupowała w jakimiś mniejszym mieście, to może bardziej sprzedawcy zależałoby na tym, by zarobił mniej ale jednak zarobił.

74

Odp: Samochód dla kobiety

jestem zakochana w mini cooperach smile

75

Odp: Samochód dla kobiety

Wrócę trochę do tematu wyglądu autka - netkobiety czy dla was takie dodatki jak skórzana kierownica, skórzane boczki foteli, itp to full-wypas - wyższy standard?
Duże koncerny samochodowe, które są zaangażowane w "dbanie o środowisko" - rozwijają ekologiczne technologie, edukują ekologicznie dzieci, itp uznają jednocześnie, że kawałek świni wyhodowanej przemysłowo na skórę, jest wyższym standardem, jest tylko dla wybranych, dla klientów z wyższej półki.

76

Odp: Samochód dla kobiety
Averyl napisał/a:

Duże koncerny samochodowe, które są zaangażowane w "dbanie o środowisko" - rozwijają ekologiczne technologie, edukują ekologicznie dzieci, itp uznają jednocześnie, że kawałek świni wyhodowanej przemysłowo na skórę, jest wyższym standardem, jest tylko dla wybranych, dla klientów z wyższej półki.

Wyższym, bo droższym. Wyprodukowanie "kawałka świni na skórę" jest znacznie droższym procesem, niż kawałka tkaniny.

Dbanie o środowisko przez koncerny samochodowe brzmi trochę absurdalnie. Oczywiście można ograniczać dewastację, ale to wiąże się ze zwiększeniem kosztów produkcji, za które i tak zapłaci klient. Jeżeli nie zapłaci, to wypuszczą na rynek to, na co będzie zbyt.

rekreacyjnie preferuję chodzenie, często zachodzę w głowę...

Posty [ 39 do 76 z 95 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Samochód dla kobiety

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016