aborcja..prosze przeczytajcie moja historie.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 196 ]

77

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....
Zbysiu napisał/a:

za pewną stroną....10 tygodni życia nienarodzonego dzieciaczka....

"19 października
Niektórzy twierdzą, że jeszcze wcale nie jestem osobą i że tylko moja mama istnieje. Ale przecież ja jestem prawdziwą osobą, tak samo jak okruszynka chleba jest chlebem. Mama istnieje i ja też istnieję.


25 pażdziernika
Dziś zaczęło bić moje serduszko. Odtąd będzie bez chwili odpoczynku bić przez całe moje życie. Pow wielu latach zmęczy się ustanie, i wtedy umrę.


2 listopada
Codziennie jestem troszeczkę większa. Zaczynają się kształtować moje rączki i nóżki. Ale będę musiała długo czekać, zanim zdołam stanąć na tych nóżkach i pobiec w ramiona mamy, albo zanim te małe rączki potrafią narwać kwiatów i objąć tatusia.


12 listopada
Na rączkach zaczynają mi się tworzyć paluszki. Jakież są śmiesznie mała! Będę nimi mogła głaskać mamę po włosach.


20 listopada
Dopiero dzisiaj mama dowiedziała się od lekarza, że żyję tutaj, pod jej sercem. Ach, jakże musi być szczęśliwa! Cieszysz się mamo?


25 listopada
Mamusia i tatuś chyba już myślą o tym, jakie mi dać imię. Ale przecież nie wiedzą, że jestem dziewczynką. Chciałabym mnieć na imię Kasia. Robię się już taka duża.


10 grudnia
Rosną mi włoski. Są miękkie i błyszczące. Ciekawe jakie włosy ma mamusia?


13 grudnia
Już niedługo będę widzieć. Wokół mnie jest ciemno. Gdy mamusia wyda mnie na świat, będzie tam pełno słońca i kwiatów. Ale najbardziej chciałabym zobaczyć mamę. Jak wyglądasz, mamusiu?


24 grudnia
Ciekawe, czy mama słyszy szmer mojego serduszka? NIektóre dzieci rodzą się chorowite. Ale moje serce jest silna i zdrowe. Bije tak równo: puk-puk, puk-puk. Bedziesz mieć zdrową córeczkę mamusiu!


28 grudnia
Dzisiaj moja matka mnie zabiła."

Od siebie dodam, iz nigdy nie chciałbym mieć do czynienia z kobietą która nie musiała , a jednak usunęła ciąże....Taka kobieta musi być strasznie wyrachowana.....modelowa egoistka....

Nie przekonasz mnie że jakikolwiek facet wie co kobieta czuje i co przeżywa , widzisz tylko tyle że ktoś coś zrobił złego ,a ty co zrobiłeś dobrego?

Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.
Reklama
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

nie no facet ma tu najwiecej do powiedzenia co czuje kobieta !!

79

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Tak też m się wydaje .
Niech  pokaże mi faceta ,który będzie tak samo twardy jak kobieta a osobiście pojadę i złoże mu pokłon .

Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.
Reklama

80 Ostatnio edytowany przez Malgosiaczek (2009-08-03 13:10:27)

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Racja, żaden facet, niestety, w pewnych sytuacjach nie jest w stanie czuć tego co Kobieta. Ja również nie osądzam nikogo, to co o tym myślę muszę zachować dla siebie. Niezwykły smutek ściska mnie za serce, kiedy czytam, że w jakimś tam kraju (nie ważne gdzie, tylko, że w ogóle) jest takie przyzwolenie na tego typu zbrodnie. Do autorki postu: dziecko to największy skarb - żyj dla Kubusia i kochaj go całą miłością tego Świata:) powodzenia

81

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

sweetness23- nie bierz sobie do serca słów ludzi którzy myślą, że ich problem nie dotyczy .Nikt nie zrozumie problemu ,jeśli przemyśli go tylko z jednej strony ,z tej negatywnej strony.
Forum powinno nam doradzać ,pomagać a nie linczować . Niektórzy tutaj nigdy nie napiszą co złego zrobili ,bo ich nie stać na to ,nie maja odwagi . Wiesz ilu jest ludzi na świecie, którzy nawet sobie sprawy nie zdają ,że są źli ? ,uważają się za idealnych .

W twoim przypadku stało się ,ty musiałaś podjąć decyzję za siebie i partnera ,nikt ci nie poradził co masz zrobić  . Najlepiej jak zakończysz ten wątek bo znów ktos może sie na tobie wyżywać ,nie znając życia.

Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.
Reklama

82

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

masz racje Roxana koncze ten temat dziekuje Ci wystarczy juz na ten temat ...

83

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

słuchajcie.. generalnie temat aborcji jest burzliwy.. nie dziwcie się więc że padło tu tak wiele mocnych słów... forum to miejsce rozmów, wymiany poglądów, często takich zs którymi osobiście się nie zgadzamy...

wg mnie to co zrobiła sweetness to jej sprawa i sprawa jej sumienia.. cierpi i to przeżywa.. nie dziwię się ale i nie potępiam... wg mnie to wybór kobiety.. i zdania nie zmienię.. dlatego nie linczuję kogoś komu powinnam współczuć.. bo tak się właśnie czuję..

wiadomo za błędy się płaci ale tak samo się za nie odpowiada.. i nikt poza osobą która do tego błędu się przyzna nie wie co ona przeżywa..

"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś." Paulo Coelho

84 Ostatnio edytowany przez Sasha (2009-08-03 15:58:50)

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....
sweetness23 napisał/a:

sasha iden wyjdzcie stad bo mam juz dosc skoro przecztatlyscie wiekszosc postow to przeczytajcie calosc a jak sie wam nie chce to poczytajcie inne historie przeciez jest ich tu wiele jaka satysfakcje ci daje to ze tak piszesz ???????i to pisze niedbale akurat chyba nikogo tu nieinteresuje a najmniej mie wiadomo o czym pisze .najlatwiej czlowieka upodlic ..teraz juz nie potrzebuje co by bylo gdyby ...takie pisanie nie  jest w stanie pomoc jedynie dobic .najlepiej skonczmy temat niech jedynie bedzie przestroga dla innych matek i dzeiwczyn aby tak nie robily jak to ktos powiedzial ile charakterow tyle komentarzy ..mam juz dosc i tak sowje przechodze nie ppotzrebuje waszej laski na to jak mnie pograzacie !ja sie tu nie zale nie chcecie nie czytajcie ...

Sweetness23, po pierwsze mam prawo sie wypowiadac jak chce i kiedy chce, wiec twoje nakazy i zakazy sa bardzo nie na miejscu. Po drugie, przemysl to co ty wypisujesz. Jednym postem zaprzeczasz drugiemu. Nie interesujesz mnie ty, nie interesuja mnie twoje problemy. Zal jest mi tylko tego dziecatka. My cie upodlamy? Zrobilas to sama pare dni temu. My po prostu wyrazamy swoja opinie, i nie mam zamiaru nigdy glaskac takich ludzi jak ty po glowce i wspolczuc, bo na to nie zaslugujesz. Bylas na dwoch wizytach, widzialasc bicie serduszka, mialas czas to przemyslec, powiedziec NIE. Ale ulatwilas sobie zycie. W koncu znowu przechodzic przez to wszystko? Ciaza, porod, 24godzinna opieka? Tyle w tym temacie.

Masz wyrzuty sumienia, tego co sie stalo nie zmienisz. Potepianiem ciebie nie odwrocimy czasu. Moge ci jedynie doradzic abys udala sie jak najszybciej do psycholog, psychiatry. Masz jedno dzieciatko w domu, ktore polega na tobie. Nie pozwol aby odbilo sie to na nim.

Za dlugo mnie tutaj nie bylo...;)

85

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....
sweetness23 napisał/a:

ja juz nie moge !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!czytajcie TEMAT OD POCZATKU DO KONCA!!!!!!!!!!!GOSIA 1989!!!!!

Ty jakaś niezrównoważona jesteś.....nawet tutaj nie potrafisz opanować krzyku? Nie kazdy musi Cię głaskać po głowie.Każdy sam buduje sobie swój własny los. Nikt Ci go nie zgotował.Więc miej pretensje do siebie a nie do całego świata.W końcu masz rozum i wolną wolę.Ten jak to określiłaś uśmiechnięty lekarz nie zrobił Ci tego wbrew Twojej woli.
Jesteś niewiarygodna.Pigułki i plaster dodatkowo? To chyba jakiś nowy miks.
Krytykujesz inne kobietki a sama nie czytasz z uwagą Zbysiu nie napisał co czuje kobieta, tylko co czuje dziecko.
Twojego stylu pisania nie skomentuję.

86

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

ja nie wiem ale wy jestescie jakies chore???????napisalam wyraznie KONIEC TEMATU!A jak chcecie to wstawcie nowy post i tam sie wyzywajcie ja juz skonczylam nie dam sie znecac wiecej pospoliitym polkom takim jak wy wy tylko potraficie obrazac i ponizac innych ciekawe czy wasze zycie i wy same jestescie takimi idealami??!!koniec tematu !!setny raz piszecie jedno i to samo jak chcecie ponizac znajdzcie sobie kogos poza internetem!!!!!!!!!

87

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

hej, zamiast krzyczec teraz po ludziach i ich wyzywac, po prostu zglos temat do zamkniecia, i wtedu jzu nikt nie bedzie mogl pisac

porąbana jak łajno w tartaku

88 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-08-03 16:55:27)

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

zamykamy temat? nie da się tego czytać więcej... myslę że Admin zajmie się tym jak pojawi się na forum.

"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś." Paulo Coelho

89

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....
sweetness23 napisał/a:

ja nie wiem ale wy jestescie jakies chore???????napisalam wyraznie KONIEC TEMATU!A jak chcecie to wstawcie nowy post i tam sie wyzywajcie ja juz skonczylam nie dam sie znecac wiecej pospoliitym polkom takim jak wy wy tylko potraficie obrazac i ponizac innych ciekawe czy wasze zycie i wy same jestescie takimi idealami??!!koniec tematu !!setny raz piszecie jedno i to samo jak chcecie ponizac znajdzcie sobie kogos poza internetem!!!!!!!!!

A kto Ci każe czytać? My jesteśmy pospolite polki za to Ty jesteś bardzo niepospolita.Ta Twoja niepospolitość daleko Cię zaprowadziła.A kto tutaj jest chory to bym się zastanowiła na Twoim miejscu. To jest forum.Każdy ma prawo do własnego zdania.Nie podoba sie to nie wchodz.Nikt Cię nie zmusza.

90

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

noelle a ty  nie mozesz czegos z tym zrobic zamknac czy tylko admin ??ja juz  nie mam sily sama zalozylam ten watek wiec nikt nie bedzie mi mowil czy mam tu wchodzic czy nie!

91

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

zgłosiłam raport-w tej części forum tylko Admin może usunąć bądź zamknąć wątek-spokojnie- temat jeszcze dziś zostanie zamknięty.

"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś." Paulo Coelho

92

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

dziekuje bardzo !

93 Ostatnio edytowany przez uria (2009-08-03 17:37:12)

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Ehh faktycznie czytać się nie da niektórych opinii mało kto z wypowiadających się w tym wątku przeczytał post sweetnewss23 ze zrozumieniem a post był m.in. przestrogą przed nierozważnym podejmowaniem decyzji o aborcji i dzięki Ci sweetness za niego może dzięki Tobie ktoś się poważnie zastanowi i tego nie zrobi.

A Tobie współczuje że nie znalazł się nikt w momencie gdy dojrzewała w tobie ta decyzja aby Cie od niej odwieść i mam nadzieje że sobie z tym jakoś poradzisz a tymi niektórymi-  co podkreślę raz jeszcze niektórymi - głosami tutaj się przejmuj większość nie przeczytała całości część nie była w stanie zrozumieć i wznieść się ponad swoje ograniczenia i wyszło jak wyszło ale wiedz że są Tutaj osoby którym z tego powodu przykro i trzymają za Ciebie kciuki ....

94

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....
sweetness23 napisał/a:

ja nie wiem ale wy jestescie jakies chore???????napisalam wyraznie KONIEC TEMATU!A jak chcecie to wstawcie nowy post i tam sie wyzywajcie ja juz skonczylam nie dam sie znecac wiecej pospoliitym polkom takim jak wy wy tylko potraficie obrazac i ponizac innych ciekawe czy wasze zycie i wy same jestescie takimi idealami??!!koniec tematu !!setny raz piszecie jedno i to samo jak chcecie ponizac znajdzcie sobie kogos poza internetem!!!!!!!!!

sweetness23  to nie my jesteśmy chore, tylko ta cała sytuacja do której dopuściłaś.
Te pospolite polki, jak sama ujełaś nie znęcają się, nie wyzywają, nie  poniżają czy bóg wie co jeszcze  tylko tak po prostu wypowiadają własne zdanie, mimo, ze z tym się nie zgadzasz, zresztą czego ty oczekujesz ??
A tak po za tym nikt nie jest idealny, ale to nie daje nam, żadnego prawa, żeby postępować jak ty to zrobiłaś
Chyba, że ty sama uważasz, że jesteś wyidealizowana, twoje życie takie jest, a to nienarodzone maleństwo mogłoby ci tylko ten twój niby światek zakłócić

Małżeństwo - dożywocie za miłość smile

95

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

jedyne moje slowa do ciebie ideen pomijajac to co mnie spotkalo jestes najbardziej wyrachowana dziewczyna jaka tu spotkalam dzieki ...

96

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

sweetness23 ja jestem wyrachowana ??? Chyba ty nie wiesz co piszesz
Być może nie zgadzasz się ze mną ale o to cię nikt nie prosi, ja tylko pisze to co myśle ze  względu na to czy to ci się to podoba czy nie

Małżeństwo - dożywocie za miłość smile

97

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....
Ideen napisał/a:

sweetness23 ja jestem wyrachowana ??? Chyba ty nie wiesz co piszesz
Być może nie zgadzasz się ze mną ale o to cię nikt nie prosi, ja tylko pisze to co myśle ze  względu na to czy to ci się to podoba czy nie

No i dajesz w ten sposób jak najgorsze świadectwo o sobie. Brak Ci empatii i zrozumienia dla drugiego człowieka nie rozumiesz słowa dyskusja ... Nie potrafiłaś nawet zrozumieć pierwszego postu sweetness  ... Argumenty w stylu nie zgadzasz się ze mną ale o to cię nikt nie prosi są co najmniej dziecinne ....

98

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Sweetness, już trudno się domyślić, po co właściwie rozpoczęłaś ten wątek? Jeśli nie odpowiadają Ci odpowiedzi dziewczyn, nie kontynuuj tej awantury. mad
Ponadto, to forum stroni od wulgaryzmów i wyzwisk, więc to Ty tutaj przeginasz i to ostro.
Co ma znaczyć zwrot "pospolite Polki", że niby jakie??? Chyba nie zachłysnęłaś się na tyle Anglią (w którymś z Twoich postów przeczytałam, że przecież nienawidzisz Londynu!), żeby nas, które mieszkamy w Polsce, mieszać z błotem??
Poza tym, nie odstraszaj nowych forumowiczek na wątku "Poznajmy się" - to już przegięcie. mad
Uporaj się ze swoją sytuacją, Dziewczyno, a nie skupiaj się na prowokacji tutaj.

99

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

sweetness23 jeśli żałujesz że założyłaś tego posta po co prowadzisz polemikę? Przecież NOelle napisała że temat zostanie zamknięty.

100

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....
Celia napisał/a:

Poza tym, nie odstraszaj nowych forumowiczek na wątku "Poznajmy się" - to już przegięcie.

tez uwazam, ze przegielas, bo wcale nie chodzi o to, ze jestes nowa!!! tylko o to co zrobilas. wiec nie zniechecej innych do forum, bo to akurat jets nie na miejscu
to ze Ty nie zostalas przyjeta cieplo przez wsyztskich, nie znaczy ze z innymi tez tak tu jest , a tymbardziej nie chodzi o to, ile kto jest na forum, czy jest nowy czy nie

porąbana jak łajno w tartaku

101

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

witam! przeczytalam dokladnie kazdy post i ja rozumie ta dziewczyne sweetness23 nie twierdze ze zrobilas dobrze bo to jest okrutne ale patrzac z tej strony ze nie dalibyscie sobie rady z twoim chłopakiem wychowac kolejne dziecko zrobilas to ze strachu masz juz 1 dziecko i pewnie wiesz jak ciezko trzeba pracowac aby bylo was stac na wszystko nie bede pisala wszystkiego co chce napisac dodaje ci otuchy bo wiem doskonale co przechodzisz!! ale dodam jedno ze cierpisz z wlasnej winy i nie cofniesz czasu.

Wierzę, że kiedys znajdę się na szczycie i powiem "KOCHAM ŻYCIE"

102

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Przeczytałam wszystko. Jestem w szoku. Inne netkobietki napisały już wystarczająco dużo słów krytyki więc ja nie będę dokładać swojej zwłaszcza, że również jestem przeciw aborcji.
Życze Ci tego sweetness23 żebyś umiała dalej żyć. Twoja nieprzemyślana decyzja zapewne wynikła z tego, że nie masz oparcia w bliskich i jesteś bardzo młoda, brakuje Ci jakiegokolwiek doświadczenia życiowego. To co zrobiłaś już się nie odstanie. Każdy grzesznik ma jednak prawo do skruchy. Sumienie jest wystarczjącą karą dla Ciebie. Nie życzę sobie jaki i innym netkobietkom znalezienia się w takiej sytuacji.
Mam nadzieje, że przez ostrą krytykę niektórych netkobietek (choć często trafną) nie wpadniesz w depresje. Pamiętaj, że masz malutkiego Kubusia. Dla niego żyj i tak jak już któraś forumowiczka napisała - obdarz go podwójną miłością.
Nie usprawiedliwiam, ani nie potępiam - nie jestem Bogiem żebym miała do tego prawo.

- Bez przesady. Przecież ja mam tylko osiemnaście lat!
- A ja prawie sto dziesięć. Pora się ustatkować.

                                                                           Zmierzch

103

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

ja mam dwoje nieplanowanych dzieci i sama je wychowuję. Kocham je nad życie. Gdy pierwszy raz zaszłam w ciąże chłopak zaproponował mi aborcję i, że jak spłece z nim jego kredyty wesele. Nie zgodzilam się powiedziałam, że jak chcesz sama to dziecko wychowam. Gdy córka miała rok znów zaszłam w ciąże, ale o aborcji już nie było nawet mowy. Ja mam za słabą psychikę i nie umiałabym z czymś takim żyć! Wszyscy ją krytykują, ale nikt nie krytykuje jej partnera założe się, że to on ją do tego namówił i jak kiedyś ja była osaczona mam koleżankę rumunkę która 8 razy usunęła ciąże i żyje z tym. Powiedziała mi jednak, że lepiej urodzić niż usunąć.

104

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Nie oceniam Cię, choć nie popieram aborcji.
Wierzę, że jest Ci ciężko. Może nawet nie myślałaś, że tak się na Tobie odbije cała ta sytuacja. Przykre, że dokonałaś takiego wyboru. Sama mam jedno dziecko. Nie mam warunków mieszkaniowych, by mieć kolejne dziecko choć mieszkamy sami. Gdyby pojawiło się dziecko to pewne jest, że bym je wychowała.
Jeśli jesteś wierząca to wyspowiadaj się, może psycholog Ci pomoże?

Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób.
                                      - Oscar Wilde

105

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Na forum można wypełnić krótką ankietą - aborcja- dla kobiet po... - wszystko w celach badawczych.Bo to niby nic trudnego.Wystarczy połknąć tabletkę która spowoduje spontaniczne usunięcie ciąży z macicy.

Przeczytałam Twoją historię i oby przeczytało ją jak najwięcej młodych kobiet które być może będą musiały dokonywać podobnych wyborów - pozbyć się kłopotu czy może przyjąć nowe życie.
Sama zaszłam w ciąże - nie miałam nawet pracy.Wszystko się poukładało.Nie zdecydowałam się na więcej dzieci bo moje małżeństwo okazało się porażką.A mój syn przelewa na papier swoje pierwsze miłosne rozterki.

106

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Trzeba było się zastanowić wcześniej, teraz już zapózno i nic nie zwróci dziecka. Tak sie zezłościłam tą opowieścią, że pierwsze co chciałam zrobić to Cie bardzo skrytykować. Ale cóż to już nic nie pomoże. Następnym razem się dobrze zastanów Dziewczyno, bo to niedorzeczne, że Ty teraz to przeżywasz, a podjęłaś tą decyzje po przemyśleniu. I nie bądz śmieszna dziewczyno, że jesteś przeciwna aborcji. Ja będąc w gorszej sytuacji niż Ty w życiu bym tego mojemu dziecku nie zrobiła!!! Nie chciałabym mieć takiej Matki!!! Ogarnij się dziewczyno.

"Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą same."

107

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

To stary post, nie przeczytałam wszystkich wpisów, ale jestem oburzona postawą niektórych forumowiczek. Pisze dziewczyna w cięzkiej depresji, a co dostaje? Wsparcie, współczucie, pociechę, próbę zrozumienia? Nie, obelgi i odrzucenie! Co to za pomoc???? Nie trzeba akceptować czynu, nikt tego nie wymaga, ale CZŁOWIEK zawsze zasługuje na szacunek, na wysłuchanie jego historii, na wsparcie. Niektóre forumowiczki oceniły autorkę z wyżyn własnej PYCHY. Pychy wynikającej z młodego wieku, małego doświadczenia i naiwnej pewnosci, że znają właściwe  odpowiedzi na wszystkie trudne pytania, przed którymi stawia nas życie. Ludzką rzeczą jest błądzić i upadać. Ale kopanie leżącego to prawdziwa niegodziwość! Nie mogę tego pojąć.  Nie życzę źle nikomu, bo jestem pewna, że samo życie i czas nauczy każdego pokory. Nikt nie wie co go spotka, jakie wyzwanie, jakie doswiadczenie przypadnie mu w życiu, z czym będzie musiał sobie poradzić, z czym pogodzić, jakie upokorzenia znieść, jakie zawody przeżyć i.....nadal żyć.  To powinno sie wiedzieć nawet gdy ma sie tylko 18 lat! Chciałabym, żeby każdy spotkał się w swoim doświadczeniu z empatią tych, którym opowiada swoją historię. Czy to tak wiele?

108

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

marena7 popieram. Myślę, że po przeczytaniu takiej treści popadłabym w deprechę.

Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób.
                                      - Oscar Wilde

109

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

ja swojego sprawdziłam na zdrada.besttest.pl wyszło żebym uważała na niego.
po zastosowaniu otrzymanych porad oczy mi się otworzyły.
teraz nikt mi juz nie będzie więcej rogów przyprawiał.
Pozdrawiam was wszystkie Mariola

110

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Popieram marenę.

Ten wątek zaniża poziom forum. Nie dość, że 80% forumowiczek nie przeczytało całego wątku przed wypowiedzią, tylko dostrzegły hasło "aborcja" i zaczęły obrażać autorkę, to jeszcze większość z nich zielonego pojęcia nie ma na temat aborcji i tego co się dzieje z kobietą po takim zabiegu. Ciekawa jestem ile z Was w trudnej sytuacji życiowej, będąc w ciąży by urodziło i zachowało dziecko.

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)

111

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Potrzeba sporo odwagi aby opowiedzieć prawdę o sobie ...Też kiedyś oceniałam,wydawałam opinie i wyroki i jaka byłam pewna "ja nigdy bym tak nie postąpiła". Czasem strach,lęk,bezsilność kieruje naszym postępowaniem bo w danej chwili nie widzimy wyjścia i chcemy jak najszybciej sobie ulżyć.I nie pomyślimy że może warto na spokojnie przeanalizować wszystkie za i przeciw.Albo po prostu porozmawiać z innym człowiekiem - z duchownym,psychologiem czy przyjacielem.

Mam ogromny szacunek do osób które mają powiedzieć "taka właśnie naprawdę jestem"

112

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Moja starsza siostra zrobiła to samo dawno temu wspominałam to już tu na forum,to straszne nie rozumiem kobiet brak mi słów.

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

113

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Widzę że to stary wątek, więc nie zamierzam pocieszać ani ganić autorki, bo na to już pewnie za późno, ale chciałabym się podzielić swoimi odczuciami na temat aborcji. Zawsze byłam przeciw aborcji, bo uważam że to zabójstwo człowieka, a nie tylko usunięcie płodu z macicy, ale z moich ostatnich doświadczeń przekonałam się, jak ciężko musi być kobiecie, która zabiła własne dziecko.
Ja swojego nie zabiłam, samo odeszło, w 9 tygodniu ciąży. Poroniłam samoistnie. To było rok temu. Mam już 2.5-rocznego synka, więc wiem, jak to jest być matką i kochać swoje dziecko nad życie. W połowie marca przypadał obliczony przez lekarza termin porodu, pamiętam, jak tego dnia coś we mnie pękło. Nawet teraz łzy mi płyną jak piszę te słowa..Dotarło do mnie, że tego dnia zostałabym mamą, a tak pragnę drugiego dziecka. Cały dzień przepłakałam, i choć już wszyscy tłumaczyli mi że nie ma w tym mojej winy, to ja jednak ciągle jej w sobie szukam. Że może stres, złe odżywianie, albo może coś ciężkiego podniosłam, choć nic takiego nie pamiętam. Ostatnio na nk zobaczyłam zdjęcia drugiego synka koleżanki, którą poznałam w szpitalu, jak rodziłam swoje pierwsze dziecko. Choć powinnam cieszyć się jej szczęściem, to coś mnie tylko bardzo mocno ukłuło w sercu, taka myśl, że ona urodziła, a moje umarło...
Od tego strasznego dnia przestaliśmy się starać o następne dziecko, bo choć strasznie tego pragnę, to boję się, że je stracę. Żebym chociaż mogła odwiedzić jego grób, może byłoby mi lżej.
Rozumiecie  więc, skoro ja tak cierpię, choć nie miałam wpływu na to co się stało, to co muszą przeżywać kobiety, które same decydują o śmierci własnego dziecka?  Oczywiście te, do których dociera wcześniej czy później jak straszną rzecz zrobiły.....

114

Odp: aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....
nala_24 napisał/a:

Widzę że to stary wątek, więc nie zamierzam pocieszać ani ganić autorki, bo na to już pewnie za późno, ale chciałabym się podzielić swoimi odczuciami na temat aborcji. Zawsze byłam przeciw aborcji, bo uważam że to zabójstwo człowieka, a nie tylko usunięcie płodu z macicy, ale z moich ostatnich doświadczeń przekonałam się, jak ciężko musi być kobiecie, która zabiła własne dziecko.
Ja swojego nie zabiłam, samo odeszło, w 9 tygodniu ciąży. Poroniłam samoistnie. To było rok temu. Mam już 2.5-rocznego synka, więc wiem, jak to jest być matką i kochać swoje dziecko nad życie. W połowie marca przypadał obliczony przez lekarza termin porodu, pamiętam, jak tego dnia coś we mnie pękło. Nawet teraz łzy mi płyną jak piszę te słowa..Dotarło do mnie, że tego dnia zostałabym mamą, a tak pragnę drugiego dziecka. Cały dzień przepłakałam, i choć już wszyscy tłumaczyli mi że nie ma w tym mojej winy, to ja jednak ciągle jej w sobie szukam. Że może stres, złe odżywianie, albo może coś ciężkiego podniosłam, choć nic takiego nie pamiętam. Ostatnio na nk zobaczyłam zdjęcia drugiego synka koleżanki, którą poznałam w szpitalu, jak rodziłam swoje pierwsze dziecko. Choć powinnam cieszyć się jej szczęściem, to coś mnie tylko bardzo mocno ukłuło w sercu, taka myśl, że ona urodziła, a moje umarło...
Od tego strasznego dnia przestaliśmy się starać o następne dziecko, bo choć strasznie tego pragnę, to boję się, że je stracę. Żebym chociaż mogła odwiedzić jego grób, może byłoby mi lżej.
Rozumiecie  więc, skoro ja tak cierpię, choć nie miałam wpływu na to co się stało, to co muszą przeżywać kobiety, które same decydują o śmierci własnego dziecka?  Oczywiście te, do których dociera wcześniej czy później jak straszną rzecz zrobiły.....

Posty [ 77 do 114 z 196 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » aborcja..prosze przeczytajcie moja historie....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016