Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 109 ]

Temat: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

No właśnie czy to możliwe? Chodzi mi o to ze  poznałam faceta. Jednak po kilku randkach on mi powiedział ze mieszka ze swoją ex ale ich związek już dawno sie skończył. Myślałam ze mi serce pęknie jak to usłyszałam. No bo jak to mieszkać razem ze swoją ex. Pomyslam ok zobaczymy. Ale poznałam jego rodziców. Siostrę. Spędził ze mną Wigilię. Sylwestra. No przecież gdyby z nią był to z nią spędzałby ten czas.
Rodzice siostra potwierdzają ze z nią nie jest i tylko łącza ich sprawy finansowe.
Zakochałam sie w nim. Z wzajemnoscia.
Tylko co zrobić bo nie wiem czy powinnam sie z nim spotykać? Czy powinnam poczekać aż on wyjaśni te swoje sprawy z ex?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Zastanów się, czy chciałabyś by facet po skończeniu związku z Tobą wykopał Cię pod most bo stałaś się ex.

3

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Ja byłbym tu bardzo bardzo ostrożny. smile

Mów mi Filip smile
Reklama

4

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Ja tez radziłabym ci uważać smile

5 Ostatnio edytowany przez KajkaKa (2013-08-04 10:52:44)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

A jak on tłumaczy tę sytuację?

Skoro spędziliście razem święta, oznacza to, że sytuacja już dość długo się ciągnie.
Nie mają oni żadnego ślubu?
Czyje to jest mieszkanie?

Rozumiem, że po zerwaniu przez pewien czas można razem mieszkać. Zanim ta druga osoba sobie czegoś nie znajdzie. Jednak nie może to się przedłużać, a w tym przypadku na to właśnie się zanosi.

Czy on Cię zaprosił kiedykolwiek do tego mieszkania?

Myślę, że kluczowe jest określenie, czyje to mieszkanie, dlaczego nadal razem mieszkają.
Może być tak, niestety,  że choć dali sobie wolną rękę, nie do końca są pewni, czy związek się nie odrodzi po czasie. Może jedno z nich ma taką nadzieję...

Słusznie jesteś zaniepokojona.

Reklama

6 Ostatnio edytowany przez vena99 (2013-08-04 11:58:08)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Odpowiem na Twoje pytanie - jest możliwe mieszkać z ex i nie być w związku smile
Tak, chora sytuacja i nie zazdroszcze Tobie ani im.
Ale znam taka jedna nawet śmieszną historie. Moja kolezanka zamieszkała ze swoim chłopakiem. Wynajmowali to mieszkanie, umowa ich obowiązywała. Postanowili się rozstac. Ale zadne z nich nie moglo sie wyprowadzic przez 3 miesiące (warunki umowy).
Więc pewnego pięknego dnia moja koleżanka wrócila z pracy i zobaczyła materac na podłodzie z pościelą (łóżko było zakupione przez niego, a pościel była jej). On natomiast spał na łóżku pod kocem smile
Tak sobie dogryzali i mieszkali ze sobą 3 miesiące, nie będąc w związku.
Moge Cie jedynie uspokoic, ze po prostu w tej histori lączyly ich tylko sprawy materialne i nic między nimi nie było. Jak wspólokatorowie smile
A po 3 miesiącach kadże poszło w swoja strone.
Nie wiem jakie relacje łączą Twojego chłopaka z ex, bo ogólnie sytuacja nieciekawa. Byłabym ostrożna na Twoim miejscu i przede wszystkim zapytała jak długo będzie trwać taka sytuacja i czy jestes wstanie to przeżyc smile

7

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

No właśnie problem tkwi w tym ze maja razem dom. Niestety. Nie maja ślubu ale razem kupili dom. On chciał sie wyprowadzić ale ja nie mogę na to pozwolić ze przez mnie on moze stracić cały swój dorobek. Nie chce aby kiedykolwiek mi to wypomnial . A przecież moze sie zdarzyć taka sytuacja.
Wiem pewnie teraz ktoś powie ze mi zależy na jego domie. Właśnie że mi nie zależy. Nie wyobrażam sobie tam mieszkać wiedząc ze ona tam z nim mieszkała.

8 Ostatnio edytowany przez KajkaKa (2013-08-04 15:41:41)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Nie obawiaj się. Rozumiem Cię. Nie chcesz, by ze względu na Ciebie opuścił dom, a potem gnieżdżąc się w wynajmowanym mieszkaniu miał do Ciebie żal o to, że to dla Ciebie zrezygnował z wygodnego domu.

ale...

Jeśli z nią już nie jest i nigdy nie zamierza być to i tak prędzej czy później będą musieli uregulować sprawy majątkowe. Przecież czy on czy ona prędzej czy później zechcą sobie ułożyć życie z kimś innym, a to niemożliwe jeśli się mieszka z ex. To oznacza że niezależnie od tego czy związek z Tobą mu wyjdzie, on musi tę kwestię uregulować.

Oczywiście głupi by był, gdyby się spakował i zostawił byłej dom (chyba że jest milionerem i zaraz kupi sobie drugi wink ).
Rozwiązanie są dwa: albo ktoś kogoś spłaci, albo dom zostanie sprzedany i podzielą się po połowie uzyskaną kwotą. Musi z nią to ustalić. Może dysponuje gotówką albo stać go wziąć kredyt, by ją spłacić?

Jako jego kobieta masz prawo oczekiwać, że tę kwestię ureguluje.

9

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

No i co tu myśleć. Wszyscy z jego strony potwierdzają ze on i ona już dawno nie są razem

Ale

No niby spędził ze mną dzisiejszy dzień ale już na wieczór nie przyjechał do mnie.
Szlag mnie trafi jeśli to sie tak będzie ciągnąć. Nie mam zamiaru byc ta druga , byc kochanka.

10 Ostatnio edytowany przez KajkaKa (2013-08-05 08:44:09)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

A jaki był powód ich rozstania? On nie chce z nią być, czy ona? Może po prostu różnica charakterów...

Myślę, że o ile traktuje poważnie Wasz związek, powinien się wyprowadzić. Oczywiście nie oznacza to rezygnacji z praw do domu. Może porozmawiać z byłą o kwestiach formalnych. Domu nie sprzedaje się w dwa tygodnie, ale to jeszcze nie powód by wieczorki miło z nią spędzał.
Rzeczywiście trudno chyba nie uruchomiać wyobraźni, gdy wiesz, że wraca na noc do byłej. Choć tu ważne okoliczności rozstania.

Nic nie piszesz o dzieciach, więc chyba ich nie mają. Nie widzę problemu, by sobie na jakiś czas coś wynajął.

A co on mówi na ten temat?
W ogóle mówi o możliwości rozwiązaniu tej sytuacji?


Trochę to jednak dziwne. Na ogół, jeśli facet nie chce być z kobietą, to się od niej wyprowadza (często nawet jeśli są dzieci). Tym bardziej jeśli ma inną kobietę, to stara się stworzyć warunki, by spędzać z nią czas.

Jeśli im nie śpieszno do podziału majątku, to obawiam się, że jednak nie są pewni, czy taki podział nie okaże się zbyteczny.

Porozmawiaj z nim, jak on to widzi.
Zdrowa ta sytuacja nie jest. Masz prawo czuć się niekomfortowo.

11

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Z tego co wiem, to razem podjęli decyzje o rozstaniu bo tylko były kłótnie i kłótnie. Jednak ona powiedziała mu wprost ze jeśli przylapie go, dowie sie ze on ma inna zanim rozwiążą sprawy finansowe to ona zrobi wszystko zeby on stracił swój dom. (Muszę dodać ze jestem w US i jest to możliwe).
Myślałam ze dam radę tkwić w takiej niejasnej sytuacji ale chyba jednak to mnie przerasta.

12

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

To są małżeństwem czy nie? Bo jeśli są, to rzeczywiście rozwód z orzeczeniem o winie mógłby sprawić, że wyjdzie gorzej finansowo.

Jeśli nie są, to ja nie widzę takiej możliwości, by on miał stracić dom.

Coś tu nie halo.
To on trzyma Cię w tajemnicy niczym kochankę i dlatego na wieczór wraca do wspólnego gniazdka?

Zdaje mi się jednak, że ich związek nie całkiem zakończony... no oboje dopuszczają możliwość powrotu. Nie chcą palić mostów.
Nie rozumie szantażu: rozstajemy się, ale nie masz prawa sobie nikogo znaleźć. Może więc to nie jest rozstanie, a rodzaj separacji, która miała być okresem przemyśleń?

A czy on już coś robi w tym kierunku, by załatwić kwestie finansowe?

13

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

To są małżeństwem czy nie?

''Jeśli nie są, to ja nie widzę takiej możliwości, by on miał stracić dom.''.

   Podobno nie sa ale w US jesli jestes 10 lat z kims to jestes traktowany jako malzenstwo mimo ze nie masz papierka

''Zdaje mi się jednak, że ich związek nie całkiem zakończony... ''

   No wlasnie ja tez mam takie mysli

''A czy on już coś robi w tym kierunku, by załatwić kwestie finansowe?''
   
Powiedzial mi ze tak i niby we wrzesniu sprawa ma sie rozjasnic

14

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Witam powiem ci tak ja osobiście mieszkam ze swoim ex .. On mnie nie kocha ja za to jego bardzo ... Ale dowiedziałam sie ze kogos ma ... Gadam z nim tylko jako koleżanka razem nie spędzamy czasu wogole także mysle ze możesz byc spokojna ...

15 Ostatnio edytowany przez Bulka (2016-04-17 00:37:26)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

czy 78 to Twój rocznik? mam nadzieję że nie. A nawet jeśli tak - kobieto opamiętaj się! wyczyść głowę ze skryptów związanych z tym!!!

16 Ostatnio edytowany przez ewcia38 (2017-12-12 23:34:41)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Ja też muszę mieszkać z ex ze względu na warunki finansowe. Dopóki nie poznał swojej nowej dziewczyny było ok. Pomagał mi w wychowywaniu mojego dziecka. Teraz nie chce nawet po sobie posprzątać. ja się nadal wywiązuje z obowiązków by mu dawać dobry przykład. Mieszkanie mamy po rodzicach i wkładam w nie dużo serca. Nie mogę patrzeć  jak niszczeje. On nic nie chce robić w domu. Kiedyś mi przyrzekał, że zawsze będzie o mnie dbał. Mówił jak bardzo mnie kocha, że mnie nigdy nie zostawi w takiej sytuacji jak mój były mąż. że jestem całym jego światem i że pokazałam mu tyle o życiu i wiele dzięki mnie doświadczył. Znamy się od dzieciństwa, nie raz dawał odczuć, że jestem jego największą miłością  Nasz związek miałby jeszcze szansę bo on nadal się mną interesuje i moimi problemami, gdyby nie jego nowa dziewczyna. Poznał ją krótko po zerwaniu. Myślę, że chciał mnie zranić i pokazac jak szybko sobie kogoś znalazł mimo swoich wad a ja nie mogę. Myślałam, że ona rozumie moją sytuację. Dużo jej o sobie opowiedziałam, ale ona traktuje mnie zupełnie inaczej niż mój ex, który jest też moim najlepszym przyjacielem. Ona nie akceptuje naszej przyjazni. Zachowuje się w stosunku do mnie sympatycznie ale mam wrażenie że mnie nie lubi i chce bym się wyprowadziła. Jestem pewna, że buntuje mojego ex. Podczas którejś rozmowy spytałam ją czy chciałaby tutaj zamieszkać, boję się o swój byt i swojego dziecka, bo ja bardzo kocham ten dom. A ona mi powiedziała, że nie ma takiej siły, która by ją zmusiła żeby ona tu zamieszkała i zaczęła się śmiać. Zapytałam ją o powód. Mieszkanie jest duże i znalazłoby się miejsce dla nas obu. A ona spojrzała na mnie w taki zimny sposób i powiedziała, że ona ma bardzo niewielkie wymagania od życia i może nawet pod mostem w kartonie, ale nigdy na wysypisku cudzych śmieci. Nie przyjeżdża często, ale kiedy jest to ręce mi się trzęsą. Nigdy nie wiem co mogę od niej usłyszeć. Ja zawsze byłam dla niej miła. Oprowadzałąm ją po mieszkaniu. Chciałąm się z nią zaprzyjaźnić. Myślałam, że jakoś się nam ułoży. Mam gwarancję od ex, że moge mieszkac ile chcę z nim. Może on jej tego nie powiedział? Może ona tego nie wie i dlatego potrafi się tak do mnie odzywać? Czy powinnam z nia o tym porozmawiać i wyjasnić jej, że mam prawo tam mieszkać, bo byłam tam zanim ona się pojawiła? Czy ona nie rozumie, że jest kolejną z jego dziewczyn a nas łączy prawdziwa przyjaźn i zaufanie? Czy facet, który obiecuje takie rzeczy kobiecie nawet jesli mowi ze nic do niej nie czuje to faktycznie nie czuje? Ja wierzę w naszą wielką przyjaźń ale jego nowa dziewczyna doprowadza mnie do rozpaczy.

17

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?
ewcia38 napisał/a:

Ja też muszę mieszkać z ex ze względu na warunki finansowe....Mieszkanie mamy po rodzicach

???

18

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Nie stać mnie na to by wynająć mieszkanie o podobnych warunkach w których dobrze czuło by się moje dziecko w odpowiedniej lokalizacji od szkoły.  Dużo czynników się na to składa. A ta druga dziewczyna jest jakaś dziwna. Nie wiem co może naprawde myśleć. Wzbudza mój niepokój. Czy tak trudno jest szanować decyzje dwójki ludzi, którzy postanowili że się dogadają pomimo rozstania??

19

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Na poczatku jak z nią rozmawiałam robiła zupełnie inne wrażenie. Rozumiała sytuację. Czułam się swobodnie. Nie przyjeżdza często ale kiedy jest to czuję się źle. Rzadko wychodzi z pokoju ex ale spotykamy się w części wspólnej mieszkania. Jest uśmiechnięta ale jest w niej coś takiego co budzi mój niepokój. Trudno zgadnąć co myśli a czasami jak się na mnie spojrzy to płakać mi się chce. Chyba mnie nie lubi. Nie wiem jak można się tak zachowywać. Może powinnam z nią o tym porozmawiać? Jeszcze raz wyjaśnić jaki wkład włożyłam w ten dom? Powiedzieć, że mam prawo tu być, że to dom mojego dziecka? Przecież byłam gotowa by to był też jej dom?

20

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Jeszcze się zastanawaim nad tym że może ona nie czuje się pewnie w związku z moim ex i dlatego się tak dziwnie zachowuje? Ona ma w sobie coś sztywnego czasami jakby kija połknęła. Ja jestem spontaniczna i okazuję uczucia i bliskość. Lubię się przytulić, pocałować w policzek. Myślę że ona nie rozumie życia. Że można nie być już razem a nadal się szanować. Próbowałam jej wytłumaczyć kiedyś, że mój związek z ex opierał się na wielkiej przyjażni a miłość wyszła z czasem i nie jestem jej zagrożeniem bo nie ma już namiętności między nami. A wszystko co robimy jest wynikiem niepodważalnej przyjaźni. Ona wie, że jestem atrakcyjną osobą. Wielokrotnie komplementowała moj wygląd. Wie, że chodzę na randki. Mój ex nie nalezy do bardzo atrakcyjnych mężczyzn, ale na tamtym etapie życia chciałam spróbować bo przekonał mnie do siebie. Obiecał mi to czego każda kobieta potrzebuje. Dalej się wywiązuje choć już nie jesteśmy razem. Mam wrażenie, że ona chce to zniszczyć? Jak ją przekonać, że tego co jest między mną a ex nie da się zniszczyć, bo to wieloletnia przyjażń i żadna inna kobieta tego nie podważy? Ale to nie jest powód do zagrożenia? Czy po każdym zerwaniu ludzie muszą zrywać kontakt? Dlaczego inni tego nie rozumieją?

21 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-12-13 11:50:45)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Raczej co innego mnie zastanawia:

ewcia38 napisał/a:

Ja też muszę mieszkać z ex ze względu na warunki finansowe....Mieszkanie mamy po rodzicach

Musisz mieszkać z EX. Macie mieszkanie po rodzicach. To co to jakiś Twój brat, kuzyn czy coś? smile I ten ex jest kolejnym ex rozumiem? Piszesz też o byłym mężu.

22

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Myślę, że ewcia38 nieco zagalopowała się pisząc "mamy mieszkanie po rodzicach". Niech zgadnę, to jego mieszkanie, po jego rodzicach (no chyba, że ewcia38 została uwzględniona w testamencia, w co wątpię), a ponieważ facet ma skrupuły (być może ze względu na dziecko), więc tymczasem nie wyrzuca autorki z tego domu.
ewcia38, to przykre, bo znalazłaś się w trudnej sytuacji, ale nie uzurpuj sobie praw do tego mieszkania. Taka sytuacja nie może trwać wiecznie, choćbyś nie wiem jak chciała dogadać się z jego dziewczyną, na ten moment, jesteś w jego domu intruzem.
Trudno sie dziwić, że ona ma do Ciebie dystans i nie chce mieszkać w trójkącie. Nie wiem, dlaczego poświęcasz jej tyle uwagi? Twój związek z właścicielem mieszkania (jak sądzę) zakończył się i teraz swoją uwagę i wszystkie swoje siły powinnaś skoncentrować na usamodzielnieniu się i uwolnieniu go od siebie.
Prędzej, czy póżniej on to zrobi, bo prawdopodobnie ta sytuacja jego też męczy i niestety, żadne Twoje wywody o przyjaźni, zaufaniu i propozycje życia we trójkę pod jednym dachem nie zmienią faktu, że usiłujesz reanimować związek, który już nie istnieje.

23

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Mieszkanie jest po rodzicach, bo nasi rodzice na pewnym etapie życia stworzyli związek. Mój tata remontował ten dom. Wykonał w nim wszystkie prace by zmodernizowac to mieszkanie. Dla mnie mój ex to przede wszystkim już tylko mój przyjaciel. Nigdy nie byłam do tego związku przekonana w 100 procentach ze względu na sytuację rodzinną ale on mnie przekonał swoimi zapewnieniami o uczuciach do mnie i planami na przyszłość oraz tym ,że mnie zabezpieczy dopóki nie stanę na nogi. Mieszkanie jest czynszowe, nie własnościowe. Nie skupiam się na nowej dziewczynie mojego ex, ale mam wrażenie, że ona nie akceptuje naszej przyjażni i widzi we mnie zagrożenie. Ja chcę tylko utrzymać dawne relacje. On zawsze będzie oim przyjacielem i wiem, że jestem dla niego bardzo ważna bo nadal mi to okazuje. Nie chciałabym go stawiać w niezręcznej sytuacji, ale mam wrażenie, że ona wywiera jakas presję i nie wystarczy jej że ja go nie kocham. Sama się zastanawiam jakie będą konsekwencje. Ja nie biorę jej pod uwagę, ale bardzo biorę pod uwagę opinię mojego ex. On się nie wycofuje ze złozonej obietnicy. Jestem go pewna, ale jej nie.

24

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

a mi wyglądasz na psa ogrodnika.
coś czuję, że ty wcale nie chcesz oddać swojego exa, mimo, że sama go nie chcesz.
mam wrażenie, że sprawia ci ogromną satysfakcję to, że stawia cię wyżej od innych kobiet i ta sytuacja ci odpowiada.

25 Ostatnio edytowany przez josz (2017-12-13 16:16:59)

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Rozumiem, że Twój ojciec remontował mieszkanie formalnie należące do jego matki, a teraz głównym lokatorem jest Twój ex. Jeśli jesteś tam z dzieckiem zameldowana na stałe, to masz szanse, że nikt Cię stamtąd nie wyrzuci, nawet, gdyby on zmienił zdanie. Jednak sytuacja w jakiej tkwisz jest bardzo nieciekawa. Niestety, nie odbieram jako szczere, Twojego  dążenia do rzekomej przyjaźni z jego dziewczyną, skoro obarczasz ją winą o rozpad Waszego związku, a raczej o utratę szansy na jego kontynuowanie. Jak się to ma do Twoich deklaracji o braku miłości do niego?
Nie wiem, czy bardziej walczysz o dach nad głową, czy o niego, jednak obawiam się, że w końcu nastąpi kryzys, bo on będzie chciał ułożyć sobie życie, a wątpię, że zechce żyć w komunie (tymbardziej jego partnerka), no chyba, że honorowo się wyprowadzi.
Bo widzisz, zupełnie nieistotne jest to co on kiedyś mówił, że kocha, że jesteś tą jedyną, że zawsze będzie się Tobą opiekował, nieistotne jest to, że Ty byłaś tam przed nią, że wyrażasz zgodę, żeby ona tam zamieszkała wink, istotne jest to, że zmieniły się warunki i to, co było między Wami, a przede wszystkim najważniejsze jest to, kto ma formalne prawo do tego mieszkania.

26

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?
sosenek napisał/a:

a mi wyglądasz na psa ogrodnika.
coś czuję, że ty wcale nie chcesz oddać swojego exa, mimo, że sama go nie chcesz.
mam wrażenie, że sprawia ci ogromną satysfakcję to, że stawia cię wyżej od innych kobiet i ta sytuacja ci odpowiada.

Myślę, że autorka rozpaczliwie walczy o przetrwanie i ta sytuacja jest dla niej bardzo niekomfortowa, tylko nie ma gdzie i za co wyprowadzić się stamtąd.
Nie sądzę też, że jej ex stawia ją wyżej od innych kobiet, on raczej na ten moment, nie widzi wyjścia z tej sytuacji.
Wszystkie wywody n/t wielkiej, dozgonnej przjaźni i zaufaniu, to raczej pobożne życzenia autorki.
Problemy zaczną się, gdy ex zaangażuje się na poważnie i zechce założyć rodzinę.

27

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Ja naprawdę nie ma się gdzie podziać, ale jestem pewna mojego byłego chłopaka także ze względu na relacje rodzinne. Rodzice też się martwią. On ma w planach się wyprowadzić do swojej nowej partnerki. Także dlatego by rozwiązac te sytuację. Ona z nami nie mieszka. Przyjeżdza czasami. Nie chciałaby tam mieszkac. Tak deklarowała. Może uczucia wygasają, ale nie wygasają więzy rodzinne. Mimo to czuję się niepewnie przez tamtą dziewczyne. Naprawde mogłabym się z nią zaprzyjażnić ale widzę, że ona ma do mnie jakiś uraz. Nie jestem jej zagrożeniem. Gdybym wiedziała jak ją przekonać do siebe, by mogła zrozumieć moją sytuację.

28

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Ewcia38. Byłam w podobnej sytuacji. Umierałam z niepewności o każdy ruch mojego ex i jego decyzje. Mieszkaliśmy razem po rozstaniu bo mieliśmy umowę najmu. Czasami lepiej się dogadywaliśmy czasami gorzej . Praca stres. Ja też nie mogłam nikogo poznać tak jak ty. On bez przerwy mi przyprowadzał do domu jakaś kobietę odkąd że mną zerwał. Jaki był powód waszego rozstania? Mój ex chciał jeszcze poświadczać życia. Stwierdził że jeszcze nie czas na stały związek i oferuje mi przyjaźń. Myślałam że mi serce pęknie. Ale zostałam choć mogłam dać za czynsz i znaleźć kogoś na swoje miejsce. Przewinelo się tych dziewczyn z 7 może 8. Starałam się nie zwracać na nie uwagi choć bolało mnie to strasznie. Z jedną nawet też pomieszkiwał. Trochę ona tu trochę on tam. Nie żałuję że to przecierpiałam. Którejś nocy wrócił smutny. To był ten moment. Dziewczyna z nim zerwała. A ja jednak tam byłam, wytrzymałam. Poszłam z nim porozmawiać. Tak długo mi wszystko opowiadał aż się popłakał. Znów jesteśmy razem. Ewcia ja wiem jedno. Jeśli ex nie wyrzucił Cię z domu. Zapewnia o przyjaźni i mówił że jesteś jego najbliższą przyjaciółką, do tego wieloletnią znajomość to on nie ma bliższej sobie kobiety niż ty. Jeśli boisz się postawić mu jakieś warunki aby zawalczyć to nie rób tego przez przyjaźń z nową dziewczyną. Rób to przez przyjaźń z nim. Niech czuje w Tobie oparcie. Znasz go całe życie a nową dziewczyną ile? Prędzej czy później się pokłócą. Coś się stanie takiego że będą chcieli odpocząć od siebie, porozmawiać z kimś innym. To nie wróżenie z fusów. Tak mają wszystkie pary prędzej czy później. I to będzie właśnie twój moment by mu pokazać jak bardzo się co do Ciebie pomylił. Jaka mu jesteś bliska. Nie znam aż takiej historii jak Twoja gdzie facet po zerwaniu jeszcze pomagał przy nie swoim dziecku. On na pewno nadal coś do Ciebie ma. Jakby nie miał to byś już dawno była na bruku. Nie odpuszczaj. Może to jest właśnie ta miłość. Masz rację kiedy piszesz że za dużo w tym uczucia z jego strony. Musisz się tylko postarać. Pozdrawiam Dorota

29

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?
Doralove napisał/a:

Ewcia38. Byłam w podobnej sytuacji. Umierałam z niepewności o każdy ruch mojego ex i jego decyzje. Mieszkaliśmy razem po rozstaniu bo mieliśmy umowę najmu. Czasami lepiej się dogadywaliśmy czasami gorzej . Praca stres. Ja też nie mogłam nikogo poznać tak jak ty. On bez przerwy mi przyprowadzał do domu jakaś kobietę odkąd że mną zerwał. Jaki był powód waszego rozstania? Mój ex chciał jeszcze poświadczać życia. Stwierdził że jeszcze nie czas na stały związek i oferuje mi przyjaźń. Myślałam że mi serce pęknie. Ale zostałam choć mogłam dać za czynsz i znaleźć kogoś na swoje miejsce. Przewinelo się tych dziewczyn z 7 może 8. Starałam się nie zwracać na nie uwagi choć bolało mnie to strasznie. Z jedną nawet też pomieszkiwał. Trochę ona tu trochę on tam. Nie żałuję że to przecierpiałam. Którejś nocy wrócił smutny. To był ten moment. Dziewczyna z nim zerwała. A ja jednak tam byłam, wytrzymałam. Poszłam z nim porozmawiać. Tak długo mi wszystko opowiadał aż się popłakał. Znów jesteśmy razem. Ewcia ja wiem jedno. Jeśli ex nie wyrzucił Cię z domu. Zapewnia o przyjaźni i mówił że jesteś jego najbliższą przyjaciółką, do tego wieloletnią znajomość to on nie ma bliższej sobie kobiety niż ty. Jeśli boisz się postawić mu jakieś warunki aby zawalczyć to nie rób tego przez przyjaźń z nową dziewczyną. Rób to przez przyjaźń z nim. Niech czuje w Tobie oparcie. Znasz go całe życie a nową dziewczyną ile? Prędzej czy później się pokłócą. Coś się stanie takiego że będą chcieli odpocząć od siebie, porozmawiać z kimś innym. To nie wróżenie z fusów. Tak mają wszystkie pary prędzej czy później. I to będzie właśnie twój moment by mu pokazać jak bardzo się co do Ciebie pomylił. Jaka mu jesteś bliska. Nie znam aż takiej historii jak Twoja gdzie facet po zerwaniu jeszcze pomagał przy nie swoim dziecku. On na pewno nadal coś do Ciebie ma. Jakby nie miał to byś już dawno była na bruku. Nie odpuszczaj. Może to jest właśnie ta miłość. Masz rację kiedy piszesz że za dużo w tym uczucia z jego strony. Musisz się tylko postarać. Pozdrawiam Dorota

i serio jestes z tym facetem nadal?
o mamusiu... what is wrong with you, girl??? - zapytaliby Amerykanie

30

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Trudno pogodzić się z decyzjami które nas krzywdzą. Mój ex nie przekonałby mnie już do siebie tak łatwo jak kiedyś. Już bym mu tak łatwo nie uwierzyla. Mężczyźni często rzucają słowa bez pokrycia. Wiążą nas swoimi wymaganiami a nie widzą naszych starań. Trzeba się dostosowywać by coś ugrać. Ja mam wrażenie że całe życie muszę rezygnować z siebie by móc mieć to co inni dostają bez wysiłku. Czasami sama już nie wiem jaka powinnam być. Widzę jednak zmiany w ludziach kiedy zachowuje się tak jak oni chcą. To mnie ogranicza ale robię to dla szczęścia swojego dziecka. Jeśli będąc sobą nie mogę mieć tego na co zasługuje to będąc taka jak inni chcą mam chociaż część tego. Nie wiem czy moment powrotu do ex to byłby mój moment? Mój moment jest dopiero przede mną. Moi bliscy mi to powtarzają. Że moment kiedy się będę mogła uwolnić od tego wszystkiego dopiero nastanie. Nie zaufalabym już mojemu ex po tym jak mnie zostawił. Nigdy mi niczym tego nie wynagrodzi. Przyjaźń to nie wszystko ale przynajmniej ta pomoc jakoś to spłaca. Ludzie sa naprawdę dziwni. Mój moment jeszcze nie nastał. Ale jak nastanie to wszystko się zmieni.

31

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Ewcia38 najwazniejsze bys Ty czuła się dobrze ze sobą i siebie zapytała czego chcesz. Ja najbardziej chciałam być znowu z moim ex. Tobie chyba nie zalezy na tym aż tak bardzo. Jesli kłopoty finansowe to Twoja najwieksza zmora to porozmawiaj o tym z najblizszymi. Jesli czujesz ze relacje z ex w jakikolwiek spoob Ci nie leza to za wszelką cenę powinnas sie wyprowadzic a nie chciec przyjazni z jego nowa dziewczyna

32

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Moje problemy finansowe są bardzo widoczne. Nawet współpracownicy je dostrzegają. Pomagają mi przyjaciele a rodzina to zupełnie inny temat. Mój były też mi pomagał dopóki nie poznał nowej partnerki. (Pisze z pracy dlatego postaram się nie rozwlekac). To naturalne. On za dużo lżejsza pracę ma dużo większe dochody niż ja z dzieckiem na utrzymaniu. Na początku jak się zaczął zmieniać to byłam zaskoczona. Teraz już rzadko się widujemy. On umie słuchać ale od jakiegoś czasu nie poświęca mi już uwagi. Po prostu przestał rozmawiać ze mną choć zawsze miał na to czas. Nawet jak mówił że go nie ma. Nie zmienia to jednak faktu że nie gotując ani nie sprzątając i w żaden sposób nie dbając o dom miał go wiele po powrocie z pracy. Zastanawia mnie nie raz jak to jest możliwe że skończeni dla mnie mężczyźni jak mój były mąż albo mój ex potrafią się tak zmienić pod wpływem innej kobiety a dla mnie nie umieli nic zrobić. Może to kwestia charakteru? Ja nie umialabym stawiać mężczyźnie wymagań. Nie umialabym wymusić na nim żadnej zmiany a widzę że inne kobiety robią to bez problemu i osiągają cele które powinny wypływać od danego mężczyzny  samoistnie. Mężczyźni chyba potrzebują twardej ręki bo nie umieją doceniać tego co maja. Ja nie chcę się zaprzyjaźnić z nową dziewczyną ex. Dora nie zrozum mnie źle. Jednak wolę z naturalnych przyczyn by dobrze o mnie myślała jeśli czuje że może mi zagrażać. Dla mnie to było trudne ją zaakceptować. Wiem że gdyby nie ona mogłoby być inaczej. Raniło mnie to że moj przyjaciel a jej partner poświęca w domu coraz mniej uwagi. Nie wiedziałam dlaczego jestem z tym sama. Dlaczego przestał mnie przytulać na dzień dobry, dlaczego mnie już nie pociesza, przecież on lubi to robić. Zawsze to robił. Ale teraz odkąd prawie go nie ma w domu już tak nie myślę. Jest mi szkoda że nie może doglądać dziecka. Sprawdzał się w tym. Ma podejście do dzieci a ja mogłam wreszcie poświęcić czas na to co lubię. Nigdy nie mogłam liczyć na nikogo w opiece nad synem. Nie miałam dla siebie czasu. On to lubił, darzy uczuciem mojego syna i tego naprawdę mi szkoda. Na opiekunkę dla dziecka mnie nigdy nie bylo stać, a mojemu ex mogłam powierzyć dziecko. Wydaje mi się że z nowym rokiem wstąpiła we mnie nowa energia. Już nie opłakuje swojej samotności. Przychodzę do domu i nie muszę się martwić zeby nikomu na odcisk nie nadepnąć. Nie wiem jak mogłam sobie wyobrazić mieszkanie z nową dziewczyną swojego ex. Jest mi jeszcze trochę przykro że nie ma też ex, ale z drugiej strony mam całe mieszkanie dla siebie tak jak lubię. Nikt nie brudzi, śmieci ani nie przeszkadza. Nie nosi się piasek. Chyba bym jednak nie dała rady na dłuższą metę męczyć się z obecną mojego ex. Musiałabym nie mieć gdzie zamieszkać. Bałam się tego że ja będzie chciał wziąć moim kosztem. Teraz jestem dopiero u siebie. Nikt mi nie patrzy na ręce. Jest tak jak powinno. Nie wiem dlaczego miałam wcześniej takie obawy. Myślę że mój ex dokonał dobrego wyboru. I tak nawet jak jeszcze bywa czasem to nie ma z niego żadnej pomocy. Nie jest mi w domu ktoś taki potrzebny. Oczywiście nigdy tego nie okaże. Ludzie lepiej się czują kiedy myślą o sobie dobrze więc niech tak zostanie. Ja mam część tego czego oczekiwałam a on ma prawo robić co chce dopóki dotrzymuje słowa. Pozdrawiam was kochani w nowym roku!

33

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Podziwiam Twoją postawę by nie pokazywać ex swoich uczuć choć Cię zranił. Jednak uważam że związek nie jest po to by rozdzielać w nim obowiązki. Mężczyźni rzadko mają zmysł do sprzątania i gotowania. Dlatego robi to strona której wychodzi lepiej z reguły. Jeśli więcej zarabiał to dobrze bo mieliście więcej pieniędzy. Nie powinnaś żałować że się wyprowadził. Szkoda tylko uczuć dziecka. Według mnie postępuje bardzo honorowo zostawiając Ci mieszkanie a sam odchodzi. To się naprawdę rzadko zdarza szczególnie że jak było wyżej nie masz prawa wlasnosci do tego mieszkania. Myślę że też możesz o sobie powiedzieć że wywalczyłas swoje. On odchodzi a Ty masz gdzie mieszkac. I myślę że właśnie dlatego że jesteś tak uczynna i dbająca o dom to twój ex ci go zostawia. Inne kobiety na twoim miejscu po zerwaniu nie odpuściłby awantur, kłótni, histerii. Ty pokazujesz mu klasę i tak trzymaj.

34

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Jedno jest pewne. Mam swój dom i cieszę się z tego.

35

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Nie sądzę by coś się zmieniło. Czuje że nigdy nie byłam w tak dobrych relacjach jak z moim ex teraz i zaczęłam myśleć wreszcie i sobie. Uważam że dobrze postąpił i myślę że on też to wie. Jest trudno, bo wszystko na mojej głowie zostało. Jest to jakby zadośćuczynienie za sytuację . Myślę że on mnie rozumie i mnie popiera.

36

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Dora chciałam zapytać jak doszło do Twojego powrotu do ex? Nigdy nie żałowałas? Pisałaś że można wykorzystać właściwy moment. Jakie wysiłki kobiety najbardziej doceniaja mężczyźni? Teraz bardzo ciężko jest poznać kogoś odpowiedzialnego. Wszyscy chcą tylko seksu bez zobowiązań. Jednak niektórym zdarza się że facet się dla nich zmienia. W czymś leży sekret. Ale jestem pewna że nie w byciu dobra. Mężczyzni chyba kochają zolzy. W mojej najbliższej rodzinie się to potwierdza. Im kobieta jest bardziej nieznośna i nachalna tym wieksze zainteresowanie mężczyzny. Oni nie są w stanie opiekować się swoimi połówkami, troszczyć o nie. Wszystko sobie trzeba wypracować. Nie kochają nas takimi jakimi jesteśmy. Nie chcą z nami dzielić czasu. Ale jak kobieta wymaga i jest chciwa to taki mężczyzna zamiast odejść jeszcze jej nadskakuje. Nawet kosztem własnych dzieci spełnia jej zachcianki. Dzieci nigdy nie powinny być ważniejsze od partnerek.

37

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Witaj ewcia38. Mam podobne obserwacje. Mężczyźni kochają zolzy bo przy nich czują się jak pod okiem mamusi

38

Odp: Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Partner a dziecko to dwie różne osoby. Chcesz jednak powrotu swojego ex? Ja nie żałuję. Mój partner musiał się wyszumiec. Dać się wykrzyczec swojemu wewnętrznemu chłopcu. Wybaczyłam mu. Kim bym była jakbym mu nie wybacza? Teraz mam u boku mężczyznę. On bardzo docenią że mu wybaczam. Dzieci wyfruwają z gniazda a partner to osoba z jaką gniazdo budujesz dla dobra dzieci i żeby wam było dobrze jak dzieci odejdą a nie że dzieci odchodzą a wy bez dzieci już nie macie wspólnych tematów. Ja byłam stanowcza w tym co postanowiłam. Mimo że mój partner zerwał to nie unioslam się honorem tylko poczekałam.

Posty [ 1 do 38 z 109 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy to możliwe mieszkać z ex i nie byc z nią w związku ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016