Dziewczyna mnie zostawiła - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziewczyna mnie zostawiła

Strony Poprzednia 1 8 9 10

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 343 do 358 z 358 ]

343

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

Jak ktoś mówi "nie", to uszanuj to. Próbowałeś, skakałeś, kij z tego wyszedł, to czasem lepiej odpuścić. Lepiej tak niż żyć w związku, gdzie jedna strona się męczy i nie jest sobą w związku, just life.

"Nie rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś tylko opcją"
Reklama
Zobacz podobne tematy :

344

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

Wróciłem za namową szefa czyli wujka mojej ex do UK. Przez pierwszy tydzień mieszkałem u niego, gdzie mieszkała również moja była. Ucieszyła się na mój przyjazd. Ja przez ten cały tydzień trzymałem ją na spory dystans, unikałem rozmów, raczej nie zwracałem zbytnio uwagi na to, że ona tam jest. Byłem chłodny, czasem trochę niemiły. Widziałem, że ciągnęło ją do rozmowy ze mną, czasem pogadaliśmy. Gdy się do mnie zbliżyła pierwszego dnia, przytuliła mnie mocno i nie chciała puścić. Mówiła, że jeżeli będę czegoś potrzebował to mam do niej dzwonić. Nie raz pytała czemu jej unikam, dlaczego nie chce z nią rozmawiać. Ogóle przez ten tydzień jak zawsze po pracy wracała późno, przez ten czas wracała od razu do domu. Kiedy znalazłem pokój, jej wujek powiedział, że obok jest wolny i może tam się razem z kuzynką, która do niej przyjechać wprowadzić tam. Była za. Podeszła później i zapytała się mnie czy może zadzwonić o ten pokój, powiedziałem, żeby robiła co chciała. W ostatni dzień, kiedy poszedłem się z nią pożegnać, bo już się wyprowadzałem, znów się do mnie przytuliła i pytała czemu jej tak unikałem. Powiedziałem, że zamknąłem ten rozdział i nie chce go otwierać. Dwa dni temu miałem urodziny, napisała mi długie życzenia m.in. że jak kiedykolwiek będę czegoś potrzebował, żebym dzwonił, nawet jak będę chciał tylko porozmawiać. Jej kuzynka z rozpędu powiedziała mi takie coś "ona kocha Ciebie bardziej, niż Ty ją" powiedziałem, żeby to powtórzyła, ale już nie chciała. Nie wiem ile w tym prawdy.

Nie wiem co mam o tym myśleć. Wielu mówi mi, żebym jeszcze raz spróbował, dał jej szansę. Ale stałem się tak zawzięty w sobie, że nie potrafię. Nie potrafię już być dla niej miły, bo boje się, że ona to wykorzysta. Z jej całą rodziną mam bardzo dobry kontakt, ona to widzi. Widzi, że sama nie może sobie z nikim innym poukładać życia. Wspomina o mnie przy rodzinie. Ostatnio np. zrobiła swój przysmak, od razu mi przyniosła, podała nawet do ręki i mówi "trzymaj, Ty to bardzo lubisz" nie szukam tutaj drugiego dna, ale akurat na mój pobyt tam zrobiła swoje danie, które uwielbiam. O moich urodzinach przypomniała wszystkim domownikom. Mówiła, żebym się do niej odzywał, ale zaraz dodała, że wie, że i tak się nie będę odzywał, bo mnie zna. Jak się z nią pożegnałem, to widziałem ten jej wzrok, smutny wzrok, który śledził mnie aż do wyjścia. Numer nowy miałem, od razu mówiła, żebym go jej podał. Rano spałem w salonie, ona szła do pracy, podeszła i mnie przebudziła z uśmiechem. Jak ją żegnałem to już spała, podszedłem do łóżka, ona się odwróciła, zobaczyła mnie i się ucieszyła. Powiedziała, że to była bardzo fajne, jak ją przebudziłem. Nie wiem co mam o tym myśleć...

Doradźcie... siostra mi powiedziała przed wyjazdem. Że albo do siebie wrócimy, albo ją znienawidzę.

345 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-10-09 19:05:11)

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

Niech powie swojej rodzinie co zrobiła i niech też przy rodzinie przysięgnie że teraz cię nie skrzywdzi. Rób jak chcesz nie możesz mieć pełnego zaufania do niej.

Nie leć na nieosiągalne bo się poparzysz.
Optymista nie ma wyobraźni, pesymista woli działania a realista ma to i to.
Pilna pomoc w temacie wyłudzonej pożyczki!!!
Reklama

346

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

Pytanie tylko czy ona naprawdę za mną tęskni i kocha, czy po prostu bardzo lubi. Jeszcze zanim tutaj wróciłem pisała pomimo tego, że jej tego zabroniłem. Boje się zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę, bo jeżeli ona nic nie czuje, to dla mnie będzie to kolejny cios w plecy. Nie wiem jak mam interpretować jej zachowanie, na pewno jest ono zupełnie inne niż poprzednio. Patrząc na to wszystko z boku, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że powinniśmy być razem. Ja sam, ona sama. Dogadujemy się super, lubimy spędzać razem czas. Jej rodzina traktuje mnie jak członka rodziny. Ale jednak nie jesteśmy razem... Ona zostawiła swojego pocieszyciela po mnie... zero miłości od niej było do niego, olewa go kompletnie. Sama powiedziała kuzynce, że na tamtego zlewa jak pisze, a mnie uwielbia. No, ale ja spędziłem z nią 3 lata pełne miłości i wspomnieć, a ona z nim nie cały rok gdzie żyli tylko pracą i niczym innym.

347

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła
Tobiasz228 napisał/a:

Pytanie tylko czy ona naprawdę za mną tęskni i kocha, czy po prostu bardzo lubi. Jeszcze zanim tutaj wróciłem pisała pomimo tego, że jej tego zabroniłem. Boje się zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę, bo jeżeli ona nic nie czuje, to dla mnie będzie to kolejny cios w plecy. Nie wiem jak mam interpretować jej zachowanie, na pewno jest ono zupełnie inne niż poprzednio. Patrząc na to wszystko z boku, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że powinniśmy być razem. Ja sam, ona sama. Dogadujemy się super, lubimy spędzać razem czas. Jej rodzina traktuje mnie jak członka rodziny. Ale jednak nie jesteśmy razem... Ona zostawiła swojego pocieszyciela po mnie... zero miłości od niej było do niego, olewa go kompletnie. Sama powiedziała kuzynce, że na tamtego zlewa jak pisze, a mnie uwielbia. No, ale ja spędziłem z nią 3 lata pełne miłości i wspomnieć, a ona z nim nie cały rok gdzie żyli tylko pracą i niczym innym.

Odświeżę Ci pamięć nieco, a ty i tak sam zdecydujesz... co ważniejsze stwierdzenia pogrubiłem.

2013-09-06 00:04:10
Tobiasz228

Podczas tego 1,5 miesiąca dużo zmieniło się też w mojej "głowie". Ale to też na pewno zasługa mojej ex, która trochę mi to ułatwiła swoim zachowanie, ale do rzeczy. Sytuacja wygląda tak, że obecnie moja była od 2 tygodni mieszka w UK i pilnuje dzieciaków swojego wujka tak jak miało być. Moja praca u tego właśnie wujka nie doszła ostatecznie do skutku, a to z powodu tego, że moja była poprosiła go, żeby mnie nie zatrudniał i on uszanował jej decyzję. Jej ciocia jednak przez którą to wszystko załatwiałem wkurzyła się na nią jak i na niego. Napisała mi, że i tak mnie tutaj ściągnie. Ale dałem sobie spokój. Wróciłem do swojej poprzedniej pracy, nie miałem czasu na myślenie i wszystko szło ok. I nagle zadzwoniła do mnie, że praca jest u drugiego wujka itp, żebym przyjeżdżał. Podszedłem do tego sceptycznie, bo pogodziłem się, że ona tam jest, ja tutaj zostałem i doszedłem do równowagi psychicznej i nie chciałem znów się sparzyć na tym, że nie pojadę. A jednak jadę smile 20 września mam wylot. Bilet już od 1,5 tygodnia zarezerwowany. Rzeczy pokupowane, walizka gotowa, na dniach załatwiam ubezpieczenie, kasa prawie uzbierana smile Nie ma odwrotu. Chociaż czasami zastanawiam się czy warto, bo naprawdę odzyskałem tę równowagę psychiczną. Nie użalam się już, potrafię się uśmiechać, żartować. Ja już nawet za nią nie tęsknie.

Ona jest z tym Tomkiem co wspominałem wcześniej. Wielka miłość itp. Żeby było śmieszniej, kilka dni temu dowiedziałem się, że on tam do niej jedzie i załatwiła mu tam pracę. Spoko, ale teraz najlepsze... leci tego samego dnia co i ja i tym samym samolotem hahaha. A jeszcze lepsze jest to, że moja była nie ma bladego pojęcia o tym, że ja tam przylatuje smile To się zdziwią smile Dowiedziałem się także, że pół roku o nią walczył itp.

Szczerze. Na ten moment naprawdę odzyskałem tę psychiczną równowagę. Przez jej chamskie zachowanie po rozstaniu. Przez jej wyzwiska w moją stronę, przez to co czyniła po rozstaniu, doprowadziła do tego, że nie mam ochoty jej widzieć. Po rozstaniu było ciężko. Sami zresztą wiecie. Jeszcze 1,5 miesiąca temu kombinowałem, jak wrócić do niej itp. Nie mogłem opanować się, żeby do niej nie napisać. A teraz? Nie utrzymujemy w ogóle kontaktu. Ja nawet nie mam zamiaru go zaczynać. Przełomowym momentem było chyba to jak się dowiedziałem, że oni naprawdę razem są i ona go kocha. To spowodowało chyba w dużej mierze, że spojrzałem na nią jak na łatwą dziewczynę, którą może mieć w takim razie każdy. Którą po 2,5 miesiącach po rozstaniu ze mną i będąc z nim od 1,5 miesiąca mówi, że go kocha. Po rozstaniu ją idealizowałem, a teraz widzę jej wady, do tego niezrozumiałe chamskie, niekiedy poniżej pasa zachowanie po zerwaniu i daje radę smile Nie twierdzę, że o niej nie myślę, bo tak nie jest. Ale to jest już inne myślenie. Mogę teraz z czystym sumieniem powiedzieć, że 2 miesiące temu byłem na samym dnie, rozpadłem się na kawałki, nie widziałem sensu życia, a teraz jest inaczej, jest lepiej. Pogodziłem się z tym, że nie jesteśmy razem. A to chyba także przełomowy moment, żeby się z tym pogodzić. Mnie udało się to niedawno, ale udało się smile Czuje do niej wielki uraz i żal. I nie chodzi mi o samo to, że zerwała, bo miała prawo. Ale o jej zachowanie po zerwaniu. Zresztą widać, że się zmieniła. Stała się taka "co to nie ja"... a ja nigdy nie lubiłem takich dziewczyn. Ciężko pewnie do tej pory by mi było, gdyby była wobec mnie fair, była ciągle sama i gdybym utrzymywał z nią dobry kontakt. A że żadna z tych rzeczy nie mam miejsca, to trochę mi to ułatwiła smile

Podsumowując: 20 września wylatuje do UK. Czyli za 2 tygodnie. Na razie pracuje tam gdzie poprzednio, odkładam kasę. Pójście do pracy też bardzo mi pomogło. Odzyskałem kontakty z przyjaciółmi, które po samym zerwaniu miałem bardzo napięte. Nie sądziłem, że doczekam momentu, kiedy chociaż ten ból będzie mniejszy. Żyje teraz dla siebie i jest mi dobrze samemu. Nie zamykam się na inne dziewczyny, chociaż mam w podświadomości taki uraz. Ale przejdzie smile Jestem optymistycznie nastawiony.

2013-10-12 20:32:23
Tobiasz228
Nie mam zamiaru się z nią spotykać. Po tym wszystkim co zrobiła po rozstaniu... w życiu. Po prostu denerwuje mnie takie zachowanie. Od samego rozstania miała mnie w dupie. Olewała kompletnie, zrobiła co zrobiła. Zero kontaktu od jakiego czasu. Każdy z nas poszedł w swoją stroną i nagle jakby nigdy nic pisze do mojej siostry, wysyła mi życzenia, a do tego jej wujek opowiada mi co u niej się dzieje. Nie doszukuje się tutaj drugiego dna, ale po prostu burzy mi spokój. Ja poznałem dziewczynę, na ten moment ogranicza nas jedynie odległość, ale jak wrócę do siebie to zapewne razem będziemy. W sumie to od kiedy zobaczyła na facebooku, że moja nowa koleżanka coś tam napisała do mnie, to od tego momentu to się zaczęło.

2013-11-21 21:56:57
Tobiasz228
I stało się. Tydzień temu spotkałem się z moją byłą pierwszy raz od sierpnia. Nawiązaliśmy kontakt, ona zaproponowała, żebyśmy spotkali się na piwo na następny dzień. Nie wiedziałem czego się spodziewać, byłem bardziej nastawiony sceptycznie. Spotkaliśmy się od razu po pracy. Poszliśmy do pubu. Jedno piwo, drugie, trzecie. Sama chciała jeszcze zostać. Po drugim chciałem już iść, a ona że jeszcze jedno. I tak nasze spotkanie trwało 4,5 godziny. Atmosfera spotkania zaskoczyła mnie kompletnie. Było tak jak za naszych najlepszych czasów. Pełno śmiechu, wspomnieć i niekończące się rozmowy. Padło wiele dużo słów z jej strony. Że nie kocha tego swojego chłopaka. Że jej rodzina bardziej mnie lubi. Że jest mu z nim dobrze, ale go nie kocha. Że jest dla niej dobry, ale ona mu odwala, i że prowokuje kłótnie i brakuje jej kłótni ze mną. Mówiła, że stęskniła się za mną, że już dawno chciała napisać, ale ona nawet w związku pierwsza nie pisała, taki uraz po pierwszym chłopaku. Ogólnie była bardzo zazdrosna o moją dziewczynę, która jest w Polsce. Ciągle wypytywała, czy kocham ją bardziej niż ją, czy jestem z nią szczęśliwy, jak do niej mówię itp. Mówiła, że z nikim dawno jej się tak dobrze nie rozmawiało jak ze mną. Próbowała mi wmówić, ale tak z uśmiechem, że bym do niej wrócił. Pytała tak pół serio, pół żartem czy bym wrócił, ja powiedziałem, że nie, że nie skrzywdziłbym dziewczyna. Zapytałem czy ona by wróciła, to powiedziała, że nigdy nic nie wiadomo. Mówiła, że jak na święta nie pojadę do Polski to żebym przyszedł do niej i jej rodziny na święta. Mówiła, że głupio jej, że mi nie pomogła z tym wyjazdem. Ogólnie spotkanie bardzo pozytywne. Jak wracaliśmy złapała mnie pod rękę, w autobusie się przytuliła, ale do niczego nie doszło na całe szczęście. Naprawdę nie sądziłem, że razem spędzimy jeszcze tak czas. Od tamtej pory minął tydzień, czasem piszemy sms, ale raczej to ja piszę pierwszy, bo ona rzadko, kiedy pisze pierwsza.

Jednak jedno mnie boli. Boje się znów zaangażować, wiadomo chciałbym znów się spotkać, ale boje się napisać i zaproponować, bo boje się, że odmówi. Bo raz po spotkaniu już chciałem, ale napisała, że nie może, bo jest cały dzień zawalona. Akurat to mogłem zrozumieć, bo już przed pierwszym spotkaniem mówiła, że do końca tygodnia jest zawalona pracą. Po rozstaniu dużo się wydarzyło i ja boje się, że znów się mną zabawi. Niby jak piszemy sms jest ok. Gadaliśmy o jakimś naszym filmiku, to napisałem jej, żeby lepiej usunęła, to napisała, że nigdy. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Gdyby tak naprawdę jej zależało, to sama zaproponowałaby spotkanie kolejne albo pisała do mnie. Boje się znów cierpieć i trzymam to teraz na dystans. Stałem się tak wyczulony po rozstaniu. Za dużo krzywdy się stało, żebym teraz mógł zaufać tak jak kiedyś...

A tu Masz psa ogrodnika... a poza tym to tylko Twoje słowa...

"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."  Oscar Wilde
gg: 12848803
Chester Charles Bennington ur. 20 marca 1976 zm. 20 lipca 2017
https://youtu.be/dHtwZ07N1ic?list=PL85D130CFB0231675
Reklama

348

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

Witam... prosiłbym o radę, bo walczę sam ze sobą i nie wiem jak postąpić. Wczoraj zmarł ojczym mojej byłej dziewczyny, znaliśmy się, spędzaliśmy razem czas. Jak wiecie mieszkam w Londynie. Pogrzeb jej w piątek w Polsce. Powinienem pojechać na pogrzeb? Napomnę, że kontakt z całą rodziną ex jak i nią samą mam dobry. Jak powinienem postąpić? Pilne, bo muszę rezerwować bilet praktycznie, że już.

349

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

Jesli masz z nia dobry kontakt , nie czujesz do niej zalu , to raczej ja bym doradzal tak postapic, chociazby z racji ,iz nie masz nascie lat .. wink

350

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

Najgorsze z tego wszystkiego mimo twoich wszystkich rozterek TY ją nadal kochasz. Choć ona popełniła wiele błędów i to takich dla ciebie bolesnych. Po pierwsze oszukiwała cię przez pół roku a nawet dłużej. Zadała się z innym i jeszcze jej romans z tamtym szefem. Serce jest takie głupie ale czy jesteś jej to wstanie wybaczyć. Być blisko niej dotykać jej  wiedząc, że inni to robili? Wtedy nie liczyła się dla niej twoje uczucia. I zastanów się czy nie zdepcze po raz kolejny ciebie i twoje uczucia?

351

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

Zaciekawiła mnie twoja opowieść i napisz co zrobiłeś jeśli tu zajrzysz.

352

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

Katriona czy ja ją nadal kocham? Wiesz od naszego rozstania minie w czerwcu już 2 lata. Cały czas jest bliska memu sercu, nie zaprzeczę. Nie zdradziła mnie będąc ze mną w związku i nie romansowała z innym. Ostatecznie nie pojechałem na pogrzeb, ceny biletów i termin powrotny był dla mnie nie do przeskoczenia. Ona będąc w Polsce zadzwoniła i razem z mamą poszła spotkać się z moją siostrą, szwagrem i ich córeczką. Po spotkaniu od razu do mnie napisała, wysłała parę zdjęć z tego spotkania i napisała, że brakowało mnie na nim. Wróciła już ona z powrotem do UK. Ja jednak znów podjąłem decyzję o powrocie do Polski i w czerwcu wracam do swojego rodzinnego miasta. Wiesz, kiedy rok temu wróciłem do Polski zerwałem z nią kontakt, mówiłem, żeby więcej się do mnie nie odzywała, że nie chcę tego kontaktu. Ona mimo wszystko cały czas pisała. I dalej to robi. Nie często, ale raz na miesiąc/półtora dostanę od niej wiadomość. Ja w ogóle nie inicjuje pierwszy kontaktu. Uświadomiłem sobie jednak znów, że będąc ponownie w UK nie jestem tutaj tak szczęśliwy jak w Polsce. Będąc daleko od niej jest mi o wiele łatwiej. Tam mam znajomych, przyjaciół, rodzinę i dlatego znów za 3 miesiące wracam do kraju.

Nasza sytuacja jest bardzo dziwna. Zazwyczaj ludzie po rozstaniu, kiedy nie mają np. dzieci zrywają ze sobą kontakt i zapominają o sobie. A u nas, pomimo tego, że zaraz minie 2 lata od rozstania ten kontakt jest. Mniejszy, bo mniejszy, ale jest. I ten kontakt nie wychodzi z mojej inicjatywy, bo ja dość stanowczo pisałem jej, żeby dała mi spokój, ale bez skutku. Teraz kiedy znów wrócę do Polski ponownie powiem jej, żeby do mnie nie pisała, żeby dała spokój. Mam nadzieje, że tym razem posłucha, bo tak jest mi łatwiej.

353

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

No weź ty mnie chłopie nawet nie wku...iaj.
Przeczytałem całą historię od deski do deski za jednym posiedzeniem w pracy i to ma być k...a zakończenie?
Co było dalej!

Dobre pomysły przychodzą jak już coś spier**lisz.

354

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła
anderstud napisał/a:

No weź ty mnie chłopie nawet nie wku...iaj.
Przeczytałem całą historię od deski do deski za jednym posiedzeniem w pracy i to ma być k...a zakończenie?
Co było dalej!

hahaha, ogarnij się, zobacz kiedy to było .... 2013 rok !

355

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

No wiem smile
Dlatego mógłby coś dopisać jak się potoczyły dalsze ich losy.

Dobre pomysły przychodzą jak już coś spier**lisz.

356

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

coś tam jeszcze pisał w innych wątkach m.in: http://www.netkobiety.pl/t93848.html

357

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła

Ładny zbieg okoliczności wink Zajrzałem z ciekawości po długim czasie na te forum zobaczyć jak toczą się losy innych ludzi, którzy byli w podobnej sytuacji co ja, a znalazłem odświeżony swój temat wink

Jak potoczyły się nasze losy? Od ostatniego mojego postu w tym temacie minęło już prawie 2 lata, więc to sporo czasu. Tak jak pisałem wtedy, wróciłem do Polski, minęło już 1,5 roku i wydaje mi się, że to była najlepsza decyzja jaką mogłem podjąć. Temat UK zamknąłem, a z biegiem czasu całą sytuację z pojechaniem tam uważam za cenną lekcję i gdyby ktoś się mnie teraz zapytał czy gdybym miał jeszcze raz podjąć taką decyzję, to zrobiłbym tak samo, odpowiedziałbym, że tak. Kontaktu z moją ex nie mam, jedynie ona wysyła mi życzenia na urodziny, co ja odwzajemniam również wysyłając jej życzenia na urodziny. I to na tyle. Zresztą dziwne, żeby pisała skoro wtedy sam kilkakrotnie jej mówiłem, żeby do mnie nie pisała i za którymś razem przestała to robić, co mnie cieszy, bo łatwiej jest tak żyć. Ona ma tam swoje życie, ja mam swoje życie tutaj. Od naszego rozstania minie w czerwcu już 4 lata, zleciało nawet nie wiem kiedy. Pamiętam jakby to było wczoraj, jak pisałem pierwszy post w tym temacie w 2013 roku i szczerze to nigdy nie chciałbym już być w takim stanie jakim byłem wtedy, bo to był najgorszy czas w moim życiu.

Ona cały czas jest sama, ja też dalej jestem sam. To całe rozstanie tak bardzo odbiło piętno na mojej psychice, że mimo już niejednej okazji do wejścia w związek nie potrafię tego zrobić. Odrzucam kolejne kobiety, a kiedy już mi się wydaje, że wreszcie uda mi się zaangażować w jakąś znajomość to zazwyczaj na drugi dzień już jest mi ona obojętna i ten stan trwa i trwa, i pewnie kiedyś to minie, ale kiedy ciężko przewidzieć wink Poza sprawami miłosnymi ułożyłem sobie życie ponownie, wróciłem do żywych. Mam niezłą pracę, fajnych przyjaciół, zacząłem chodzić na siłownię, sprawy codziennie w miarę poukładane, spełniłem swoje marzenia jakim były wyjazd do Hiszpanii i Amsterdamu i planuje następne, jednym zdaniem - udało mi się na dobre powstać wink Pewnie, że niekiedy wracam myślami do byłej, niekiedy zdarza mi się tęsknić, ale wiem, że ten rozdział jest już zamknięty i pozostaje on już tylko w mojej głowie. Do tej pory to całe rozstanie nie do końca jest dla mnie jasne, cały czas gdzieś tam zadaje sobie pytanie, czy coś się nie wydarzyło, że tak się stało jak się stało. Pamiętam słowa jej wujka, który powiedział, że dziwi się, że tak fajna dziewczyna po takim czasie od rozstania ze mną dalej jest sama. Ale może po prostu chce być sama wink Nie dodaje już do tego żadnej ideologi, bo to prowadzi tylko do niepotrzebnych myśli, a życie toczy się dalej. Tamten związek wiele mnie nauczył i samo rozstanie również. I dopiero po upływie czasu widzę, że po rozstaniu zachowywałem się jak piesek, który żebrał o miłość, o litość, a o miłość się nie żebrze, trzeba mieć do siebie szacunek i niekiedy wbrew sobie zamknąć pewien rozdział i pogodzić się z decyzją drugiej osoby wink Czasem dziwnie się czuje jak niekiedy przyjedzie do Polski i chcę spotkania z moją siostrą i szwagrem, ale postanowiłem odciąć się od tego i cieszyć się tym, że nie jesteśmy sobie wrogami. Od razu chciałem też podziękować wszystkim, którzy mi doradzali i wspierali w tamtych ciężkim dla mnie czasach, bo w wielu przypadkach mieliście rację, a ja zaślepiony własną wizją nie słuchałem was. Mieliście racje, ale każdy musi to przeżyć na własnej skórze, żeby to zrozumieć smile

Dużo fajnych kobiet chodzi po tym świecie i jestem pewny, że kiedyś trafi się ta, która ponownie wzbudzi we mnie to uczucie, ale najważniejsze to być szczęśliwym samemu i nie szukać na siłę. To co jest w sercu to pozostanie w sercu, trzeba nad tym panować, bo tęsknota będzie wracać jeszcze nie raz wink

358 Ostatnio edytowany przez bullet (2017-01-09 14:42:11)

Odp: Dziewczyna mnie zostawiła
Tobiasz228 napisał/a:

Ładny zbieg okoliczności wink Zajrzałem z ciekawości po długim czasie na te forum zobaczyć jak toczą się losy innych ludzi, którzy byli w podobnej sytuacji co ja, a znalazłem odświeżony swój temat wink...

... jesteś dobrym przykładem jak ewoluuje tok myslenia więc Twój wątek się przewijał tu i ówdzie wink ... i "się odświeżył" ..
cieszę się, ze stoisz...

Tobiasz228 napisał/a:

...Ona cały czas jest sama, ja też dalej jestem sam. To całe rozstanie tak bardzo odbiło piętno na mojej psychice, że mimo już niejednej okazji do wejścia w związek nie potrafię tego zrobić.

trafi i na Ciebie smile
bo jak słusznie zauważyłeś

Tobiasz228 napisał/a:

....Dużo fajnych kobiet chodzi po tym świecie i jestem pewny, że kiedyś trafi się ta, która ponownie wzbudzi we mnie to uczucie, ale najważniejsze to być szczęśliwym samemu i nie szukać na siłę...

.. więc to  tylko kwestia czasu
pzdr

Posty [ 343 do 358 z 358 ]

Strony Poprzednia 1 8 9 10

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dziewczyna mnie zostawiła

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016