Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Strony Poprzednia 1 50 51 52

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,939 do 1,957 z 1,957 ]

1,939

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Dziękuję, Baraenko, za dobre słowo. Problem w tym, że mój wybór zawodowy jest z wielu względów ograniczony, a co do tego, w czym czułabym się dobrze, czy co dobrze by mi szło-nie wiem. Popróbować też za bardzo nie mam jak. Tego faceta to już mieć w sumie nie muszę, aż tak mi nie zależy, ale ta praca...to jest realny problem.

Reklama
Zobacz podobne tematy :
Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...
Ja_dranka napisał/a:

Hej. Ja w tym roku kończę 27 lat. Niedługo miną trzy lata od końca studiów, a mi udało się znaleźć pracę tylko raz, na trzy miesiące, i to po znajomości. Nie mogłam się odnaleźć w tej branży, mimo że w czasie studiów też trochę się nią zajmowałam. Jestem więc w kropce i nie czuję się tak, jakby świat miał należeć do mnie. Pracy brak i faceta też:-/Mieszkam w średnim mieście, widoki kiepskie...Na wyjazd czy dojazdy kasy brak. I ciesz tu się człowieku życiem...

Ja_dranko, w czasie mojego ostatniego urlopu obserwowałem z podziwem pewnego człowieka. Wyjmował butelki i inne rzeczy z koszy na śmieci. W ten sposób (zapewne) zarabiał na życie. Pomimo tego przykrego zajęcia, spotykałem uśmiech na jego twarzy.
Baraenko, jesteś chemikiem? smile Pochodzę z rodziny o takowych korzeniach.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

1,941

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witajcie smile mam już skończone 26 lat już chwile po studiach , ale od dawna chciałam przynależeć do jakiegoś forum dla kobiet , w moim życiu niestety bardzo mało kobiet ( w większości to mężczyźni gdyż tylko z nimi pracuje i jakoś moje życie prywatne czyli hobby itd. niestety też jest mało kobiece więc znowu CI FACECI..) Nie ukrywam że brakuje mi kobitek w życiu , zwykłych pogaduszek o kosmetykach nawet tongue moje przyjaciółki również podzielają moje pasje itd. więc mogę śmiało stwierdzić , że takich 100% kobietek w moim towarzystwie brak . Może nawiążę tu jakieś fajne znajomości .Pozdrawiam

Reklama

1,942

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Hej smile

właśnie się zarejestrowałam na forum, ponieważ spodobał mi się jego format i ciekawe tematy smile Niedługo skończę 29 lat. Wydawało mi się do tej pory, że nie jest ze mną tak źle. Mam pracę w zawodzie, grono fajnych znajomych, jakoś leci. Jest jednak jedno ale... nie mam mężczyzny życia, co jest mi ostatnimi czasy często wypominane przez wielu członków mojej rodziny. Przez to zaczęłam się nad tym zastanawiać. Nie potrafię jednak znaleźć odpowiedzi, dlaczego tak jest. Może za rzadko wysyłam facetom sygnały zainteresowania, ale wydawało mi się, że właściwy facet pozwoli mi się odszukać niespodziewanie smile chyba za długo zwlekam smile

Pozdrawiam smile

1,943

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Rozumiem niektóre z Was, też mam 27 lat i nie mogłam znaleźć pracy. Też żyję w małym, no może średnim mieście. Wszystko po znajomości. Dlatego pracuję w domu, zajmuję się rękodziełem. Mieszkam z chłopakiem, on zarabia całkiem całkiem dlatego nie czuję mocnej presji i jakoś mi to idzie smile Powoli się rozkręca i mam z tego dużo satysfakcji. Praca na etat to nie jedyna możliwośc osiągnięcia sukcesu czy realizacji zawodowej, a może nawet najmniej satysfakcjonujaca. Bo nie ma to jak być swoim własnym szefem i tworzyć coś samemu smile

1,944

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...
karina_89 napisał/a:

zajmuję się rękodziełem)

Co konkretnie robisz? smile

O pracę dziś nie łatwo, to fakt. Bliska znajoma - urodzona znacznie wcześniej - często powtarzała mi, że jak ona kończyła studia to praca już na nią czekała. Wyobrażacie sobie dziś takie realia? big_smile
Ale nie mogę się zgodzić, że jest zupełnie tragicznie. Trzeba wiedzieć czego konkretnie się chce, bardzo się na to uprzeć, a później do celu krok po kroku... Po skończeniu studiów miałam trudne kilka miesięcy, czułam się potwornie zagubiona, ponieważ uwierzyłam tym wszystkim, którzy powtarzali mi, że w moim zawodzie pracy nie znajdę. Z takim nastawieniem po prostu czekałam na cud. Bałam się każdego kroku. Bałam się jeszcze większego rozczarowania, że jeśli spróbuję i zacznę odbijać się od drzwi to nie zostanie mi już nawet nadzieja na to, że ten cud się wydarzy. Czekałam i czekałam, "pielęgnując" przy tym moje stany depresyjne. Cud oczywiście się nie zdarzył. Z nieba też nic nie spadło. Ale instynkt samozachowawczy w końcu pchnął mnie do działania.
Serce mało mi nie wyskoczyło kiedy po raz pierwszy dzwoniłam w "wymarzone" miejsce pytać o pracę. Oczywiście - zdarzyło się - odbiłam się od drzwi. Ale nie poddałam się. Wyrzucali mnie drzwiami, wracałam oknem. Kilka miesięcy starałam się o to konkretne miejsce. Dużo stresu mnie to kosztowało, ale zrobiłam to. Kolejne miesiące pracy tam były nie mniej stresujące, ale to już inny temat wink Od ponad dwóch lat - jako jedyna z mojego rocznika na studiach - pracuję w zawodzie. Co prawda już nie w tamtym miejscu, ale to akurat lepiej smile

1,945

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam serdecznie
Niedawno rostalismy i odwołanie ślub.. Mam syna on ma 3 msc..Ja bardziej go kocham ponad życie.. On mnie zostawił z powodu nie kocha to nie wierzę ponieważ bardzo kochalismyy zawsze wyglupiaslismy żartujemy.. Skąd tak nagle mu mierzalo w głowie.. Powiem tak pozwoliłam mu wyjechać na zawody Regaty a po zawody Regaty aż mocno zmienił i już zaczął mnie unika zapytałam go co się stało że unikasz mnie on powiedział że nie czuje do mnie i słabo kocha ja tego nie rozumiem przed Regaty powiedział mnie ze bardzo kocha a potem już nie to nie mogę uwierzyć.. Najgorzej źe mam syna nie pozwolę mu skrzywdzić że ojciec zostawił nas mieliśmy plan ślub a on wszystko rozwalił.. Nie wiem czy poradzę sobie i tak bardziej go kocham ponad życie ;(

1,946

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Ja_dranka napisał/a:

Hej. Ja w tym roku kończę 27 lat. Niedługo miną trzy lata od końca studiów, a mi udało się znaleźć pracę tylko raz, na trzy miesiące, i to po znajomości. Nie mogłam się odnaleźć w tej branży, mimo że w czasie studiów też trochę się nią zajmowałam. Jestem więc w kropce i nie czuję się tak, jakby świat miał należeć do mnie. Pracy brak i faceta też:-/Mieszkam w średnim mieście, widoki kiepskie...Na wyjazd czy dojazdy kasy brak. I ciesz tu się człowieku życiem...

Ja_dranko, w czasie mojego ostatniego urlopu obserwowałem z podziwem pewnego człowieka. Wyjmował butelki i inne rzeczy z koszy na śmieci. W ten sposób (zapewne) zarabiał na życie. Pomimo tego przykrego zajęcia, spotykałem uśmiech na jego twarzy.
Baraenko, jesteś chemikiem? smile Pochodzę z rodziny o takowych korzeniach.

Witaj,

Przepraszam, dawno nie wchodziłam, ale już odpowiadam na pytanko - Nie do końca i nie tylko smile Z wykształcenia biotechnolog, zajmuję się chemią, a interesuje mnie znacznie, znacznie więcej dziedzin (co czasem też się przydaje w pracy, o dziwo wink)
A Twoja rodzinka czym się zajmuje? Czy kontynuujesz tradycję rodzinną?

Pozdrawiam serdecznie!

B.

Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.
Tylko ty sam decydujesz, czy jesteś swoim największym przyjacielem, czy - wrogiem.

1,947 Ostatnio edytowany przez Girl27 (2016-07-31 23:19:43)

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Hej. Mam 27 lat. Aktualnie srednio mi sie uklada  na gruncie zawodowym (szukam pracy) i jeszcze gorzej na sercowym ( zadnego sensownego wolnego faceta na horyzoncie nie widze... ) Szukam milej kolezanki by moc fajnie spedzic wolny czas smile czasami czuje sie troche samotna sad jestem z polnocy Polski ( Gdansk, Elblag i okolice ) Jesli jest ktos z moich stron piszcie prosze wink

1,948

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Mam takiego dola ... Ze żyć mi sie nie chce ... Jak to jest możliwe ze całe moje życie to porażka

1,949

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Cześć Znalazłam to forum dlatego ,że szukałam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Powiem szczerze ,że w pewnym sensie wątki i posty również innych osób pozwoliły docenić mi to co mam i trochę wyluzować w prywatnym życiu . Mam 29 lat czasami czuję się na 50 ale staram się zmienić coś w swoim życiu. Mam dziecko 10 lat(niepełnosprawne)partnera , którego znam 20 lat i jakoś tam sobie radzę, studiuję, pracowałam do czasu jak się pochorowałam a teraz w końcu myślę o sobie i cieszę się z tego ,że zmieniam podejście z osoby , której na wszystkim zależy i zawsze się spina na bardziej wyluzowaną i nie przejmującą się. Na pewno to w życiu pomaga.

1,950 Ostatnio edytowany przez Miyuki (2016-09-07 10:58:20)

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

widze, że sporo tu dwudziestolatek smile sama borykam się ze znalezieniem pracy a mieszkam w dość dużym mieście, wiem, ze pewnie jestem wybredna ale uważam, że lepiej trochę powybrzydzać niż isć byle gdzie po to tylko by się męczyć, nie o to powinno chodzić, takie mam podejście, którego nikt nie rozumie po za moją mamą xD na szczęście presji nie mam by zarabiać ale jednak trudno nie czuć irytacji całej rodzinki, że tu juz 28 na karku i jeszcze nie zaczełam pracować hmm jak pewnie wiele absolwentek studiów tak i ja nie szukam nawet pracy w zawodzie bo to co ukończyłam to nawet trudno nazwac zawodem więc odpuściłam, ale miło by było pracować tak by z dumą wrócić do domu i powiedzieć "jestem zadowolona, to był fajny dzien" wink

La.ranaloca, bardzo fajnie powiedziane smile ja właśnie przechodze niemal to samo co ty choć raczej nie będe jedyną pracującą w swoim zawodzie ;p ale tylko pogratulowac podejścia i tak powinno się właśnie robić ^^

1,951

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Cześć wszystkim.
Ja skończyłam studia ekonomiczne i nie szukałam nawet w zawodzie. Ekonomia nie jest to czym chce się zajmować w życiu.
Stwierdziłam, że zacznę od fuchy kasjera, a potem szukam coś w Gdańsku by się od rodziców wyprowadzić.

Jak ktoś chce mojego prywatnego facebooka to mogę podać. Nie podałam go, ponieważ nie chciałam by ktoś z rodziny się dowiedział, że tu piszę.

1,952

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witajcie. Ja za to miałam to szczęście, że znalazłam pracę którą uwielbiam i nie zamieniłabym jej na żadną inną. Nic tylko cieszyć się z życia smile

1,953

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Zrezygnowałam z pracy. Nie wytrzymałam nerwowo. Poza tym jak sama nie byłam wprawiona w pracy na kasie to wysłali mnie na nią w najgorszy ruch. Zrobiłam manko. Zdołowało mnie to. Najwyrażniej się nie nadaję do pracy jako kasjer.

Jak ktoś chce mojego prywatnego facebooka to mogę podać. Nie podałam go, ponieważ nie chciałam by ktoś z rodziny się dowiedział, że tu piszę.

1,954 Ostatnio edytowany przez 1235 (2016-12-01 23:05:52)

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Cześć Dziewczyny! Witam was ciepło smile Miło mi się czyta Wasze wypowiedzi i widzę, że mam tu parę swoich rówieśniczek. Lubię babskie towarzystwo - co więcej razem z znajomymi na studiach zrobiłyśmy sobie grupę rozwojową dla kobiet - polecam smile
Za sobą mam 27 lat. Jestem psychologiem- doradcą zawodowym. Prywatnie jestem narzeczoną od dwóch tygodni.  Zdałam sobie sprawę, że mam bogate i ciekawe życie. Stawiam na rozwój - swój i osób z którymi pracuję.

1,955

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Mam 27 lat. Czuje że życie ucieka przede mną. Kiedyś decyzje wydawające się mądrymi teraz okazały się porażką. Jestem  w chorym związku który tak naprawde nie istnienie. Zerwałam z chłopakiem po paru latach ponieważ dowiedziałam  sie ze mnie zdradzał. Kiedy udało mi sie od niego uwolnic okazało sie że jestem z nim w ciązy. Wiec z powrotem za namową rodziców ktorzy nigdy nie wierzyli we mnie wróciłam do niego bo niby sama sobie nie poradzę. Straszne jest uczucie być z kimś do kogo zamiast uczucia czuje sie w pewnym stopniu obrzydzenie. Nie wiem co gorsze męczyc sie z nim czy wrócic do rodziców i mieć codziennie awantury z matka która niestety ma problemy z alkoholem i próbuje na każdym kroku mnie poniżyć i dołować.
To nie wszystko ten chłopak jest muzułmaninem . W Polsce jest od 6 lat. Nie chce się kłocic z nim bo jeszcze liczę ze cud sie zdarzy i będzie dobrze przyjdzie jakies sensowne  rozwiązanie abym mogła rzeczywiście sobie sama dać rade nie będąc z nim na sile i nie wracając do rodziców. Do rozwiązania zostało 5 miesięcy.
Tak naprawdę nigdy nie chciałam mieć dzieci a już na pewno nie teraz i nie z nim  Jak okaże sie że dziecko to  chłopiec będzie chciał na siłe obrzezać. Dać imię swojego ojca a nawet już straszył że zabierze do Turcji . On myśli ze już może być pewny mnie ze będę siedzieć w domu nie będę mięć kontaktu ze światem najlepiej jak do sklepu sama nie wyjdę o i może bez telefonu jakbym była też super. Ma być posprzątane ugotowane a ja mam siedzieć cicho. Tak strasznie chciałam wyjechać za granicę do pracy tam zapomnieć o tych 4 latach straconych z nim  a teraz ugrzezłam  w 4 ścianach i czuje że zaczynam popadać w depresje i tracę silę walki. Czy ktoś miał podobną sytuacje ?  Albo może czy jest na to sensowne rozwiązanie? Czy jako samotna matka jest w ogolę jakąś szansa zeby zaczać od nowa i ukryć się gdzieś w innym mieście znaleźć taka prace żeby się utrzymać opłacić mieszkanie i jeszcze najlepiej opiekunkę.
Ja chyba nie umiem racjonalnie myśleć .

1,956

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Zawsze jest jakieś sensowne a na pewno najbardziej korzystne dla nas rozwiązanie. Wszystko trzeba z głową obmyślić plan i się tego trzymać, powoli realizować. Krok po kroku.

Ja bym teraz skupiła się tylko i wyłącznie na sobie i Twoim niepoczętym dziecku. Zastanów się czy chcesz z nim być i czy chcesz, żeby Twoje życie tak wyglądało. Jeśli nie to działaj. Zmieniaj swoje życie.

"Niektórzy ludzie starają się być wysocy ścinając głowy innych."

1,957

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Kubanka masz racje zawsze jest jakieś sensowne rozwiązanie. Przez ostatni miesiąc albo i nawet więcej  użalałam się nad sobą nie wychodząc nigdzie nie wstając prawie z łózka .Pewnie do tego też dołożyły się straszne objawy ciążowe i ta ponura pora roku. Ostatnie dni były już chyba najbardziej kryzysowe. A przecież takie użalanie w niczym nikomu nie pomoże. Na forum trafiłam przypadkowo, ale czytając wpisy zdaje sobie sprawę że są osoby które mają jeszcze gorsze sytuacje. Dziecko to nie koniec świata i pewnie przyjdzie mi taki instynkt jak macierzyński i będę je kochać najmocniej na świecie. Z nim na pewno nie chce być . Więc podniosę się w końcu, znajdę to rozwiązanie oraz cel życiowy   będę dożyc do niego nie patrząc w tył.

Posty [ 1,939 do 1,957 z 1,957 ]

Strony Poprzednia 1 50 51 52

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016