Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 52 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 1,967 ]

77

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

szczęściara, fajnie że udało ci się załapać pracę smile i powodzenia z pisaniem pracy.
ja z moim pisaniem miałam tak że przyssałam się do grupki osób którym z  pewnych względów zależało aby się obronić przed wakacjami, razem sie trzymalismy wspieraliśmy smile większość z nas pisała u tego samego promotora więc razem do niego jeździliśmy i się udało, podgoniliśmy i obrona była w pierwszej turze smile
polecam zatem zebranie takich osób które będą chciały się sprężyć smile

dam radę
Reklama
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam
Ja od wczoraj nie moge już mówić że jestem 20 stka.
Stukło mi właśnie 30 stka....rany... a dopiero miałam 20 lat głowe pełna planów, marzeń. Cały świat przede mna.
Skonczyłam studia -pedagogike . Choć gdbym mogła cofnac czas wolałbym chyba medycyny ... choc kocham to co robie.
Poza tym zajmuje sie fotografia
  Wyszłam za mąż...
planujemy dziecko tyle że mam problemy ze zdrowiem..
moja dawna przyjaźń gdzieś po drodze sie skończyła
Każdy ma swoje życie, gdzieś biegnie..
Kiedyś było imprezy teraz obowiazki domowe.
Eh
Kiedys chciało się już być dorosła teraz.....:)))

Bo jest w piersi u człowieka taka dziwna moc
że z nadzieją słońca czeka choć na ziemi noc

79

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Ja w tym roku skończę 26 lat, mam pracę w której się w pełni spełniam (jestem nauczycielem grupy przedszkolnej 2 latków smile słodziaszki smile), jestem na ostatnim roku studiów magisterskich i w tym roku się bronię, mam wspaniałego faceta i wszystko jest wspaniale. Jednak czegoś mi brakuje... Chciałabym już wziąć ślub i żyć na swoim, ale jak na razie się to nie zapowiada. Ech... życie smile

"I kłamać będę - ze kocham,tym,co mej pragną miłości,
By z uczuć ich spijać rozkosz zwycięstwa...bogów potęgi..
Pożarem serc im oddanych rozpalę chłód swej nicości (...)"
Reklama

80

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Idealnie pasuję do tej netkafejki:) Niedawno wyszłam za mąż, w czerwcu skończyłam studia. Pracy oczywiście nie ma a najgorsze jest to, że zwątpiłam czy kiedykolwiek ją znajdę. Moim dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że nie mogę zarejestrować się w bezrobociu. Siedzę całymi dniami sama w domu i psychicznie czuję sie coraz gorzej. Żadnej motywacji do zycia, częsty płacz, zero energii. Myślę o przyszłości i nie widzę nic, na co mogłabym czekać. Kiedyś było inaczej. teoretycznie powinnam się cieszyć bo jestem młodą mężatką, ale co z tego, skoro czuje się niepotrzebna, bezużyteczna, jak pasożyt.

81

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

a ja mam 27 lat męża dziecko pracuje i troche mi żal że nie mam na nic czasu ale jak patrzę na synka to żal znika bo wolę się z nim pobawić patrzeć na jego minki wygłupy niż iść z kumpelami na piwko

Reklama

82

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witajcie! Ja w ubiegłym roku skończyłam socjologie, z pracą w zawodzie pewnie będzie ciężko, ale na razie się tym nie martwię. W październiku zostałam mamą i dopóki córcia nie pójdzie do przedszkola będę na urlopie wychowawczym.

83

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Czesc Dziewczynki:*
No cóz, lezpiej trafic nie mogłam.. Mam 23 lat, jestem na 4 roku studiów zaocznych. Jak to dobrze, ze ja sama nie jestem, ze Wy tez macie takie roztreki! Nawet nie macie pojecia jak sie ciesze ze jeszcze rok zostal mi tej sielanki. Praca, szkola, domek z rodzicami itd,a  co bedzie "po"...??? Z jednej strony mozna wszytsko zorganizowac, praca, facet jakis tez by sie pewnie znalazł itd. Ale gdzies tam czuje, ze swiat wyciaga do mnie ramiona i czeka.. Moze jakis wyjazd w poszukiwaniu przygody, podroz do innego miasta czy kraju w poszukiwaniu pracy, a moze otwarcie czegos swojego, albo jakas misja:)) nie wiem...Do tego koncze polonistyke, takze nie chce obrazka" nauczcielka polksiego, w domu 3 koty i czipsy i kanapa.."

84

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

a ja daję sobie czas:) Mam 28 lat, do tej pory stale myślałam o swojej zawodowej rzeczywistosci, az w końcu uznalam: pewnych rzeczy nieprzeskocze, trzeba sobie i im dać czas. i to robie...... robię swoję i wiem, że moje 5 minut jeszcze przede mną:)

85

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam
w maju stuknie mi 26 lat. czas ucieka...
jestem żoną od 4 lat (ogólnie razem 8lat),jestem również mamusią mam wspaniałego bąbelka Kubusia ma 4 latka
jak na razie siedze w domku z synkiem, w tym roku idzie do przedszkola.
pozdrawiam

Maj już nie pachnie majem, świąteczne ciasto straciło aromat, a nowa sukienka jest zwykłą szmatą".

86

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

pozdrawiam kobiety sukcesu smile

87

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Hej:)
Ja też jak nie które z was jestem na życiowym zakręcie !Mam 27 lat szukam pracy i tracę już nadzieję , siedzę w domu i nie wiem co mam ze sobą zrobić?
Pozdrawiam.

Bo w życiu chodzi o to, a żeby nadać mu sens...

88

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam i ja się zaliczam do tej jakże miłej społeczności 25+ smile i też mam taki życiowy zakrętas że brak mi słów na opisanie tego nawet w kilku słowach brak mi siły na to sad ech też skończyłam studia szukam pracy bez rezultatu do sklepu nie chcą za wysokie wykształcenie a po kierunku trzeba mieć znajomości obecnie co prawda pracuje ale umowa zlecenie i zaraz koniec i nie wiem co dalej cały czas szukam szukam i nic sad

89

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

teraz cięzko z pracą jest, ale się nie poddawaj IvI. czemu od razu zakładasz że potrzebne są znajomości żeby mieć pracę ? co to za zawód ?

dam radę

90

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Jestem po administracji i wiem jak to wygląda od uchni przechodziłam piekiełko rekrutacji w urzedach i jak tam pracowałam na krótki czas i się nie poddaje byle dalej do przodu ale tyłu już mi braknie dziś dali mi w pracy i nie tylk mi do zrozumienia ze beda zwolnienia i zaczną od zleceniówek ech

91

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

ze znalezieniem dobrej satysfakcjonujacej pracy to wielki problem .....

92

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witajcie smile

jestem w połowie drogi do kolejnej grupy Netkafejek smile mam 27 lat i dzisiaj taką chandrę, że gdyby nie przyciąganie chodziłabym po ścianach...sama nie wierzę, że jeden facet potrafił mnie tak wewnętrznie rozbić... ale koniec o tym...
życzę wszystkim przyjemnej i słonecznej niedzieli smile)))
do zobaczenia wkrótce:)

93

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Fajnababka - mam nadzieję, że chandra minęła...

Ja też się zaliczam do grupy zakrętowniczek smile Całe życie wiedziałam co chcę robić w przyszłości, dążyłam uparcie do celu - choć spotykało mnie full przeciwności...Ale niestety z powodu losowego przypadku zmuszona byłam do zmiany swojej ścieżki...podjęcia drastycznych decyzji i uświadomienia sobie, że nici z marzeń...Pomimo tego wszystkiego dalej dzielnie prę do przodu i z prawie 26-letnim bagażem próbuję odnaleźć się w tym pogmatwanym świecie smile

94

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Drogie absolwentki. Może sprubować własny biznes? Ja zaczęłam 2lata temu i pomału się rozkręcamy (po trzech latach prowadzenia działalności mogę brać udział w przetargach). Sama jesteś dla siebie sterem i okrętem. Duża niezależność. Warto sprubować.

95

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Ja mam 28 lat, tez z praca krucho choc za granicami naszego kraju przebywam. Skonczylam administracje a teraz na sprzataniu wiecej zarabiam w Austrii, niz w ZUS-ie w kraju. Pracy jest malo, ale pieniedzy wystarcza na utrzymanie mieszkania i synka, oraz na godne zycie. Pozdrawiam

96

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witajcie Kobietki.....Ja mam 26 lat po studiach tez jestm-prace całe szczęscie mam, ale za to nie w tym kierunku co sie uczyłam .Bo po co iśc odrazu na księgowość skoro można było na pedagogikę....Pozdrawiam Was!!i trzymam kciuki za te co szukaja pracy!!!!:-)

Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy?? To nie był dzień, to była noc.

97

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam smile A ja mam 28 lat, w miarę fajną pracę i wieczne problemy smile Teraz zaczęły się zdrowotne, spięcia z partnerem. Kilka zakrętów życiowych już przeszłam. Teraz marzę o stabilizacji, dom, rodzina, dzieci, ale ciężko z tym. 5 lat zmarnowałam na związek z kimś kto mnie nawet nie kochał, teraz jestem w krótkim związku, ale coś czuję, że się posypie... Ehh doła mam sad

98

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Hejka. Jako absolwentka filologii polskiej przyłączam się : ) Udało mi się znaleźć pracę, co prawda nie w szkole ale zawsze to coś. biorąc pod uwagę, że pochodzę z miasta we wschodniej części Polski to wielki sukces. Głowa do góry, net kobietki...świat należy do nas ; )

99

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witajcie , ja we wrzesniu skoncze 28lat , od 3 lat mężatka ,szczęsliwa  smile , jestem w trakcie poszukiwania pracy juz nawet nie w swoim zawodzie i jest ciężko , ale patrze optymistycznie w przyszłosć smile

100

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam,
a ja 26 lat.... studiowałam zaocznie na mało przydatnym kierunku, ale w międzyczasie udało mi się znaleźć pracę, choć nie było łatwo... w październiku będzie już 4 lata w jednej firmie.... generalnie jestem zadowolona .. gorzej w sferze prywatnej - jestem w długim związku i marzyłam o założeniu rodziny i dziecku... no ale w tej chwili to jest ciężka atmosfera.... i nie wiem co dalej a przecież czas  biegnie :-(
pozdrawiam was:-)

101 Ostatnio edytowany przez Shabby (2010-07-10 19:23:52)

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam,

W sierpniu skończę 26 lat. Po 2 letniej przerwie wróciłam na studia dzienne- pedagogika społeczno-opiekuńcza - zaliczyłam IV rok studiów i mam wakacje. W czasie przerwy od studiów pracowałam jako niania, ponad rok, później jako agent ubezpieczeniowy ... ta praca, ludzie, klimat pracy - wycieńczyły mnie psychicznie ... nie miałam ochoty na nic ... wróciłam na studia, jakoś odżyłam, ale dalej to nie byłam JA. Zawsze byłam osobą bardzo żywiołową, pełną pomysłów na spędzenie dnia, życia ... owszem zawsze byłam też nerwowa, ale podnosiłam się zawsze szybko z traumatycznych sytuacji. Teraz nie ma już tamtej dziewczyny. Mam kochającego faceta, ale też mnie kilka rzeczy w nim drażni- wiem, wiem ja również nie jestem ideałem smile ale zawsze łatwiej dostrzec w drugiej osobie wady niż się przyznawać do swoich własnych.

...

Teraz znowu nie jest tak jakbym sobie tego życzyła, zawsze znajdę sobie coś czym bym się mogła pozadręczać, obecnie bardzo schorowana mam papużkę, którą mocno kocham i serce mi się kraja jak widzę, jak niknie w oczach, jak ja choroba wymęczyła (oczywiście jest leczona, i to u bardzo dobrego lekarza, ale nadal mi to spokoju nie daje - papużka ma kolibakteriozę, bardzo schudła, ciągle śpi, w ogóle się do mnie nie odzywa sad ). Męczy mnie ta sytuacja, ta niepewność czy wyzdrowieje, czy może wydarzyć się coś jeszcze gorszego ... może to być dla was śmieszne, ale mnie to jakoś jeszcze bardziej dobija ... tak mocno, że nic mi się nie chce, po prostu zamknęłabym się w domu i nie wychodziła, nie rozmawiała z moim facetem oraz nikim innym ... Wydaje mi się, że nikt mnie nie może zrozumieć, nikt nie chce mnie zrozumieć ...

Tyle mojego gorzkiego życia na pierwszy raz.

Aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy by nie powiedzieli.
Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie.
Ktoś - kto mówi, że miłość nie przynosi strachu, nigdy nie był zakochany.
Żyje się tylko raz ... umiera wiele razy.

102

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

a ja generalnie jestem za zakręcie.. na uczelni został mi dyplom... szukam pracy (ciężko).. facet mnie zostawił po 4 latach i czuje się stara i nikomu niepotrzebna... ehhh

Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na zawsze. Carlos Ruiz Zafón   
Powiesz mi 1000 słów, zrozumiem 100, zapamiętam 10, ale w żadne nie uwierzę.
Life's a bitch. But she's my bitch.

103

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Szczypta_cukru czuje sie dokladnie tak samo... moj zwiazek 7,5 roczny sie rozpada i nie wiem czy uda sie go uratowac....

104

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

to nie jestem sama i jest to bardzo pocieszające:)

Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na zawsze. Carlos Ruiz Zafón   
Powiesz mi 1000 słów, zrozumiem 100, zapamiętam 10, ale w żadne nie uwierzę.
Life's a bitch. But she's my bitch.

105 Ostatnio edytowany przez zoska (2010-07-26 13:42:03)

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam, w październiku będę miała 25 urodziny.

W zasadzie dopiero teraz mam wrażenie że moje życie się zaczyna, że mam wpływ na moją przyszłość. Sądzę że to wpływ mojego partnera, jesteśmy razem już prawie 4 lata a ja bardzo się zmieniłam przez ten czas.

Dzięki niemu poszłam na ambitne studia magisterskie, znalazłam dobra pracę blisko domu, powoli powoli gromadziny sprzęty do naszego mieszkania.
Kiedyś zawsze szłam na łatwiznę, jak miałam pieniądze to wydawałam na imprezy i inne przyjemności bez żadnego planu.
Mamy teraz pewną stabilność finansową, żyjemy prawie bez rat i kredytów (zasada narzeczonego mamy ok 200 zł rat miesiecznie)
Jeśli na coś nas nie stać to nie kupujemy.
Moi rodzice do tej pory żyją na kredytach (mają kredyty na laczna kwote ok 30.tys) teraz nawet stać mnie żeby Mamie co jakiś czas podesłać 100-150 zł.

25 lat  to chyba taki kolejny schodek w dorosłe odpowiedzialne życie.
Cieszę się że mam partnera który mi pomaga w codziennych trudnościach i tych większych problemach.

Ale z drugiej strony to tylko ja czerpię korzyści z tego związku ;/

Mam problem z utrzymaniem porządku w mieszkaniu i zdyscyplinowaniem z wydawaniem pieniędzy ( potrafię wydać 500 -600 zł w jeden dzień ;/  ale to już się rzadko zdaża) A wiem że dobrze by było zacząć oszczędzać.
Druga sprawa, nie umiem gotować, nawet jak z  przepisem, to coś spalę, przesolę, źle wymieszam... ;/ tragedia.

Pozatym sporo czasu spędzamy przy komputerze (mamy dwa komputery), oboje gramy w gre typu mmorpg.

Chciałabym stać się lepszą "kurą domową", żeby wszytsko w domu robić szybko i dokładnie, ale mi to nie wychodzi;/
Narzeczony co jakiś czas robi mego genaralne porządki łącznie ze sprzątaniem kurzu z szafek tych co są wysoko. Mi prawdę mówiąc ten kurz którego nie widzę nie przeszkadza.  Namawiam narzeczonego żeby zatrudnić fachową sprzątaczkę która przyjdzie 2-3 razy w tygodniu i posprząta pożądnie, ale on mówi że nie chciałby obcej osoby do domu wpuszczać.
Z porządków domowych najlepiej mi wychodzi sprzątanie łazienki i robienie prania.

Średnio raz w tygodniu tłukę szklankę lub talerz ;/  (zmywarki jeszcze się nie dorobiliśmy)

Zastanawiam się czy już taka jestem , czy mogę coś zmienić, bo przecież człowiek ma zawsze jakieś problemy, jak nie te to inne.

Ale ogólnie, patrzę w przłość bez lęku.

106

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

25 lat już od ponad roku za mną. W ciągu roku wiele się zmieniło. Skończyłam studia i pracuję w zawodzie. Na studiach zawsze coś się działo. Teraz zycie jest monnotonne i nudne. Żyję od weekendu do weekendu. Ćhociaz i tak zadarza się, że sobota i niedziela nic do mojego życia nie wnoszą sad Nie narzekam. Przyzwyczaiłam się do nudy i samotności. Planuję jedna wielkie zmiany. Jeżeli się uda to za jakieś pół roku chcę wyjechać za granicę. Nie dla kasy, mimo że w moim zawodzie w Unii zarabia się o wiele więcej niż w Polsce. Chcę poznać coś nowego, zobaczyć inny świat. Nie wiem czy będzie lepiej czy gorzej. Rutyna jednak mnie zabija więc muszę coś zrobić żeby na zawsze nie stać w miejscu. Część znajomych mi to odradza. Nie rozumieją po co to robię. Uważają, że popełniam błąd. Może i mają racje, jednak dla mnie będzie większym błędem brak zmian.
Jestem również sama. Nie mówię nigdy, że samotna bo zawsze jacyś ludzie są koło mnie. Już się do tego przyzwyczaiłam. Denerwują mnie tylko głupie komentarze, że zostanę starą panną. Fakt można miec takie podejrzenia bo nigdy nie miałam partnera. Owszem były jakieś spotkania z płcią przeciwną ale jak dla mnie nie iskrzyło. Może za wiele od życia oczekuję. Czuję jednak, że nie mogłabym się męczyć z mężczyzną tylko po to żeby nie być samej. Może tak właśnie ma być. Może to jest mi pisana to moja Karma. yh takie życie i mało kto potrafi zrozumieć, że nie jest mi źle samej:)

107

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

zoska w jakie gry gracie ?:)

Aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy by nie powiedzieli.
Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie.
Ktoś - kto mówi, że miłość nie przynosi strachu, nigdy nie był zakochany.
Żyje się tylko raz ... umiera wiele razy.

108

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

a ja zaczynam na nowo....po skonczeniu studiów pracowałam niemalże od razu, teraz po 3 latach znowu szukam pracy. trzymajcie kciuki - ogłoszeń jest dużo, wysyłam codziennie po kilka aplikacji, miałam wczoraj drugą rozmowę kwalif.
dzięki wsparciu mojego mężczyzny nie załamuję się, wlaczę, idę do przodu...

dam radę

109 Ostatnio edytowany przez katmit (2010-08-12 10:07:46)

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam smile
Ja mam już 28 sad a studia skończyłam 3 lat temu sad do tego dwie specjalizacje w Kontroli Jakości. I.........mam doła, od trzech lat szukania praktycznie non stop- nic-- siedze w sklepie i piję kawę, a latka lecą. Dla mnie masakra, ale niestety w związku z tym, że etap rodziny mam już za sobą (mąż i 9 letni syn już zaliczony;) nie mogłam siedzieć w domu i czekać na pracę w moim kierunku, więc brałam co było...... A teraz mam wrażenie, że zostałam już zaszufladkowana i nie mam szans na normalną pracę. Ale łudzę się i nadal wysyłam te przepiękne;) podania o pracę, coraz to bardziej fachowe (bo i czas jest na dokształcenie się w dziedzinie HR;)i może do mnie w końcu los się uśmiechnie.

Pozdrawiam wszystkie net kobietki w takiej samej sytuacji, a wiem że jest nas coraz więcej  roll

110

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...
Shabby napisał/a:

zoska w jakie gry gracie ?:)

Gramy  w World of Warcraft.

111

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...
akina napisał/a:

Rutyna jednak mnie zabija więc muszę coś zrobić żeby na zawsze nie stać w miejscu. Część znajomych mi to odradza. Nie rozumieją po co to robię. Uważają, że popełniam błąd. Może i mają racje, jednak dla mnie będzie większym błędem brak zmian.
Jestem również sama. Nie mówię nigdy, że samotna bo zawsze jacyś ludzie są koło mnie. Już się do tego przyzwyczaiłam. Denerwują mnie tylko głupie komentarze, że zostanę starą panną. Fakt można miec takie podejrzenia bo nigdy nie miałam partnera. Owszem były jakieś spotkania z płcią przeciwną ale jak dla mnie nie iskrzyło. Może za wiele od życia oczekuję. Czuję jednak, że nie mogłabym się męczyć z mężczyzną tylko po to żeby nie być samej. Może tak właśnie ma być. Może to jest mi pisana to moja Karma. yh takie życie i mało kto potrafi zrozumieć, że nie jest mi źle samej:)

Trzymam kciuki za Twój wyjazd za granicę, podszlifuj język a na pewno znajdziesz tam o wiele lepszą pracę niż w Polsce. W tej sytuacji dobrze że nie masz partnera, bo nikt Cię nie zatrzyma przed wyjazdem.
Pozatym co do bycia starą panna, to można się dopiero zacząć martwić po 35 r. życia.
Póki co jesteśmy młode i wszytsko przed nami!

112

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Hehe.... jestem na forum pierwszy raz i powiem,że jak na forum robi ono na mnie wielkie wrażenie
  smile i smile wynik:

113

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Jeszcze 10 lat temu widzielismy na ulicach zakochane pary trzymajace sie za rece. W zwiazku dominowalo zaufanie, zgodność charakterow, wspolne zainetersowania. Uroda zawsze stanowila jakis procent udanego zwiazku ale nie wykraczala poza inne zalety kobiety. Wiekszosc facetow miala kolezanki, jakies licealne milosci, ale doceniali Oni Nas kobiety jako ta druga piekna i madra polowe. Pamietam lata liceum gdzie adorowanie, zaskakiwanie i zdobywanie kobiety przez dlugi okres a na koncu pielegnowanie upragnionej "zdobyczy"  bylo czyms pieknym i docenianym. Lata mijaja, technika, media wkraczaja w niesamowity postep, kobiet jest wiecej, facetow mniej i wszystko gdzies sie pogubilo, pomieszane uczucia z walka kobiet o samca. Do czego zdolne sa kobiety? Czy krotka spodniczka i odslonięte piersi to teraz dyscyplina sportu jakim jest "podryw". Czy my kobiety juz starsze, moze bardziej dojrzale mamy czuc sie niepewnie, ze ktoregos dnia w nasze codzienne i szczesliwe zycie kroczy kobieta, a bardziej bym powiedziala nastolatka, ktora zabierze Nam co Nasze kochane? Skad tyle obaw u kobiet? Czy to jest wina Nas kobiet mlodych i dojrzalych, ze tak sie dzieje, ze teraz goruje seks i dobra zabawa? Czy to mezczyzni zmienili bialoglowe w wampa? Jak do tego doszlo, gdzie jest poczatek tej wielkiej przemiany milosci w pozadanie? Wystarczy wypic pare drinkow z kolegami i "wypuscic" sie na miasto a seks z "taka" nie bedzie mial granic? Wiekszosc facetow pewnie odpowiedzialaby, ze to My kobiety robimy z siebie te wampy, to my szczujemy tylkiem, nogami i piersiami. Ale czy My kobiety zgadzamy sie z ta teoria? Czy to my potrzebujemy dowartosciowania poprzez niegrzeczny ubior aby poczuc sie jeszcze chciana?Moze to my boimi sie, ze nie potrafimy juz byc tak piekne dla nich, samcow jak pare lat temu. Jak bardzo rozni sie facet od kobiety? Czterdziestolatek zaklada jeansy, chodzi na silownie, umawia sie z kuplami na piwo, podziwia "malolaty", fantazjuje na ich temat, a My kobiety w tym czasie przygotowujemy im kolacje, kapiemy dzieci, kladziemy je spac i kazda wolna chwile wykorzystujemy na relaks by zachowac w sobie resztki pieknej kobiecosci. Nie mamy juz pieknie opalonych nog, ale wiecznie zmeczone, nie wystawiamy biustu, bo nasz piekny biust gdzies sie zgubil po 2 ciazy. My kobiety czujemy zazdosc, gniew i rozmyslamy kiedy nam te piekne lata uciekly?W tym czasie mlode wampy kusza naszych facetow. Kusza ich oderwaniem sie od codziennosci, od wiecznie zmeczonej zony, on monotonni w lozku, od naszego bolu glowy. I taki samiec w koncu kusi sie na dobra zabawe, niesamowity seks z czym pachnacym mlodoscia, wigorem. czasem brakuje nam czasu i sil, zeby dostrzec jak zaklamany maz wraca po wielkiej "ucieczce od codziennosci" do domu i zapewnia nas o swojej dozgonnej milosci. A my odciete od swiata jestesmy "slepe" na swiat. Czy to my jestesmy temu winne, czy faceci probuja podbudowac swoja meskosc a moze poprostu dzisiejszym swiatem rzadzi seks i pieniadze? Moze nie ma juz tej milosci jak romeo i julia czy to mloda samica w krotkiej spodnicy doprowadzi do zguby naszego meza jak piekna i pusta Izabela Wokulskiego? Najciekawsze jest to, ze my kobiety juz przestalysmy ufac w meska milosci i oddanie. Czy malzenstwa to beda juz tylko realacje aby kontynuowac ludzkosc? bedziemy wiazac sie, zeby miec dom, dzieci, samochody, konta w banku ale oddzielne i samolubne zycie? Czy milosc zginie? Czy faceci oszaleli na punkcie seksu? A moze to media pokazuja nam swiat od tej strony. Na kazdym programie telewizyjnym az sie roi od pozadania, seksu i swinstw tego pokroju. Powstaja programy, gdzie kobiety rywalizuja cialem o wzgledy mezczyzn, czy to naprawde my kobiety tak do tego doprowadzamy a moze to Oni, obrzydliwie zachlanni buduja nam ten swiat i takie wartosci? czy facet z facetem nie potrafia o niczym innym rozmawiac jak o mlodym wampie z piersiami jak melony, wypieta pupa? Co bedzie za kolejne 10 lat? Gdzie bedzie dla nas miejsce, jezeli to my sie starzejemy a faceci sa wiecznie mlodzi i wieczni pelni ochoty na zycie?

114

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Cześć dziewczyny:) A mnie się w życiu nie poszczęściło.....:( To znaczy znalazłam swój skarb ale czasami czuję że czegoś mi brakuję.Bardzo wcześnie wyszłam za mąż w wieku 19 lat za piętnaście lat starszego faceta......urodziłam czwórkę wspaniałych dzieci( to właśnie ten mój skarb) i i i i i i i ..........to koniec  bajeczki -nic nie mam w życiu.Nie mam wsparcia w mężu, zajmuję się domem i wychowywaniem dzieci.Dusze się tym całym małżeństwem- aż czasami krzyczeć mi się chce co takiego zrobiłam że zasłużyłam na taaaaaaakie życie.Kocham moje dzieci ponad wszystko na świecie ale czuję że od świata dzieli mnie wielki OGROMNY mur którego nie mogę rozbić.Nie mogę iść do pracy- bo dzieci,,,,nie mogę pójść na studia- bo dzieci,,,,,,,,nie mogę nawet spotkać się z koleżankami sam na sam-bo same wiecie.Mam deprechę na tym punkcie i nie wiem jak sobie poradzić.......:(

Posty [ 77 do 114 z 1,967 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 52 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016