Niebezpieczna WITAMINA C - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 65 z 65 ]

39 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-04-07 12:02:31)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C

Czy to duza to zalezy od kondycji twojego zoladka glownie. Jezeli nie masz klopotow z tego powodu, to raczej taka dawka nie powinna stanowic problemu.
Z drugiej strony myjki ultradzwiekowe nie sa zbyt kosztowne wiec przy dlugotrwalym stosowaniu moze i warto zainwestowac? wink

Nic tu nie ma ;P
Reklama
Zobacz podobne tematy :

40 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-04-07 12:30:57)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
Anemonne napisał/a:

w niektórych aspektach zawierzam mojej dr. Łykam 3g dziennie, ale przyznam szczerze, że nie wiem, czy to jest duża dawka, bo nigdy wcześniej nie suplementowałam wit. C.

W jakim celu łykasz takie dawki?

Iceni napisał/a:

Liposomalna wit. C to taka w otoczce z lecytyny. Witamina C po rozpuszczeniu w wodzie w wiekszych dawkach jest kwasna jak ocet, moze podrazniac zoladek, trudno sie wchlania, a stosowanie dlugotrwale moze podrazniac uklad pokarmowy z tego powodu.

Co rozumiesz przez trudno się wchłania? W jakich źródłach jest taka informacja?

41

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
Miłycham napisał/a:

W jakim celu łykasz takie dawki?

Leczę boreliozę, od pół roku jestem na agresywnej kuracji kilkoma antybiotykami naraz i takie jest zalecenie lekarza.

Iceni napisał/a:

Z drugiej strony myjki ultradzwiekowe nie sa zbyt kosztowne wiec przy dlugotrwalym stosowaniu moze i warto zainwestowac? wink

Najpierw musiałabym poczytać o tym, bo zupełnie nie wiem jak miałabym się za coś takiego zabrać big_smile

Reklama

42 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-04-07 13:28:00)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
Miłycham napisał/a:
Anemonne napisał/a:

w niektórych aspektach zawierzam mojej dr. Łykam 3g dziennie, ale przyznam szczerze, że nie wiem, czy to jest duża dawka, bo nigdy wcześniej nie suplementowałam wit. C.

W jakim celu łykasz takie dawki?

Iceni napisał/a:

Liposomalna wit. C to taka w otoczce z lecytyny. Witamina C po rozpuszczeniu w wodzie w wiekszych dawkach jest kwasna jak ocet, moze podrazniac zoladek, trudno sie wchlania, a stosowanie dlugotrwale moze podrazniac uklad pokarmowy z tego powodu.

Co rozumiesz przez trudno się wchłania? W jakich źródłach jest taka informacja?

Byc moze uzylam zlego sformulowania - chodzi o sytuacje kiedy przyjmuje sie naprawde duze dawki witaminy i dochodzi do biegunki - (Dlatego wlasnie miedzy innymi stosuje sie wlewy dozylne, bo organizm nie jest wstanie wchlonac duzych dawek z ukladu pokarmowego) wedlug podawanych informacji liposomalna wit c osiaga skutecznosc przy 5-10 krotnie nizszych dawkach w porownaniu do zwyklej wit oraz mozna przyjac ja w znacznie wyzszych ilosciach bez efektu biegunki. (Oczywiscie nie chodzi tu o to, zeby przyjmowac 100g  wit dziennie, ale o sytuacje kiedy nalezaloby tak zrobic)


Przy mniejszych dawkach problemu takiego nie ma, niemniej jednak jest to i tak lagodniejsza forma niz czysty roztwor, czy typowe tabletki.

Zrodel ci nie podam, bo to sa informacje zapamietane przeze mnie na przestrzeni ostatnich dwoch lat nie po to by pisac doktorat, tylko dla wlasnej ciekawosci.

Wierzyc mi nie musisz smile

Nic tu nie ma ;P

43 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-04-07 13:39:10)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
Anemonne napisał/a:
Miłycham napisał/a:

W jakim celu łykasz takie dawki?

Leczę boreliozę, od pół roku jestem na agresywnej kuracji kilkoma antybiotykami naraz i takie jest zalecenie lekarza.

Iceni napisał/a:

Z drugiej strony myjki ultradzwiekowe nie sa zbyt kosztowne wiec przy dlugotrwalym stosowaniu moze i warto zainwestowac? wink

Najpierw musiałabym poczytać o tym, bo zupełnie nie wiem jak miałabym się za coś takiego zabrać big_smile

Wiesz, przy 3 gramach to  nie jest to sprawa priorytetowa wink jednak jakbys byla zainteresowana to w necie sa bardzo konkretne opisy co jak i czym smile lacznie z parametrami maszynek ultradzwiekowych ( jak kiedys sprawdzalam na Amazon to bodaj taka maszynka miala cene  50g "farmaceutycznej" witaminy

-------

Btw... interesowalyscie sie jodem nieorganicznym? Ja sie od pewnego czasu przekopuje przez informacje i dojrzewam zeby tez zaczac sie suplementowac tongue

Nic tu nie ma ;P
Reklama

44 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-04-07 13:48:08)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
Iceni napisał/a:

Byc moze uzylam zlego sformulowania - chodzi o sytuacje kiedy przyjmuje sie naprawde duze dawki witaminy i dochodzi do biegunki - (Dlatego wlasnie miedzy innymi stosuje sie wlewy dozylne, bo organizm nie jest wstanie wchlonac duzych dawek z ukladu pokarmowego) wedlug podawanych informacji liposomalna wit c osiaga skutecznosc przy 5-10 krotnie nizszych dawkach w porownaniu do zwyklej wit oraz mozna przyjac ja w znacznie wyzszych ilosciach bez efektu biegunki. (Oczywiscie nie chodzi tu o to, zeby przyjmowac 100g  wit dziennie, ale o sytuacje kiedy nalezaloby tak zrobic)


Przy mniejszych dawkach problemu takiego nie ma, niemniej jednak jest to i tak lagodniejsza forma niz czysty roztwor, czy typowe tabletki.

Zrodel ci nie podam, bo to sa informacje zapamietane przeze mnie na przestrzeni ostatnich dwoch lat nie po to by pisac doktorat, tylko dla wlasnej ciekawosci.

Wierzyc mi nie musisz smile

Z powodu dobrej rozpuszczalności w wodzie wchłanianie przebiega bardzo łatwo i kształtuje się na poziomie do 80%. Wchłania się w jelicie cienkim oraz dwunastnicy. I po co rozpuszczać w wodzie? Maksymalne stężenie w osoczu to 220 µmol nawet podając 18g doustnie na dobę.

45

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C

Do tej pory myślałem że witaminy C nie da się przedawkować i nadmiar jest po prostu usuwany razem z moczem. Jednakże nie wiedziałem o rozróżnieniu witamin na naturalne i syntetyczne. Dobrze wiedzieć, dzięki!

Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy jest punktem widzenia, nie prawdą.

46

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C

Od dlugiego juz czasu wcinam duze dawki witaminy C, czasem i po kilkanascie gram, nic mi z tego powodu nie dolega, bonusowo rzadsze bole glowy i mniejsze problemy z refluksem, lepsza odpornosc.

47

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C

Ktore serum z witaminy C kladziecie na skore?
Moze cos wlasnej roboty, podobno najefektywniejsze, lecz trzeba co tydzien nowa porcje robic.

48 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-11-03 08:01:30)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C

A po co chcesz klasc witamine C na skore? Tzn co ona daje?

Nic tu nie ma ;P

49 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-11-04 16:23:02)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
Olinka napisał/a:

Tak, tym bardziej, że utarło się przekonanie, że witaminy C, również tej przyjmowanej w postaci syntetycznej, nie można przedawkować, zatem jej potencjalna szkodliwość zostaje w ten sposób wyeliminowana.

Przekonanie? Moja córka uczyła się tego w ub. roku na biologii, że nadmiar vit. C jest wydalana z moczem, więc nie można jej przedawkować.
A jaka to jest zbyt duza dawka? Ja np. mam wskazania do łykania vit c z powodu candydozy. Nie łykam jej cały rok na okrągło, ale dość często w dawkach 1000, bo ponoć taka jest maksymalna i bezpieczna. Ostatnio kupiłam kwas askorninowy z proszku. Łykam 1/4 łyżeczki dziennie po rozpuszczeniu. Nieregularnie, bo zapominam wink .
Polecano mi lewoskrętną, ale jest sporo droższa od zwykłej i to jest dla mnie przeszkodą.

Poza tym zdania są podzielone nawet wśród lekarzy. Jeden mi zalecił tak wysoką dawkę, twierdząc, że dopiero wysoka dawka jest w stanie organizm uodpornić, a drugi mówi, że absolutnie witaminy c unikać. Mojej cioci lekarz zalecił na cukrzycę dużo vit.C, z powodu tego, ze obniża poziom cukru. Weź tu bądź mądry człowieku wink .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

50 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-11-10 00:14:57)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
tajemnicza75 napisał/a:

Przekonanie? Moja córka uczyła się tego w ub. roku na biologii, że nadmiar vit. C jest wydalana z moczem, więc nie można jej przedawkować.

Rozumiem, że to z podręcznika biologii do szkoły podstawowej, ewentualnie maksymalnie do liceum? Pierdoły. Duże ilości powyżej 3g wydalane są już z kałem. Natomiast szkodliwe skutki jak najbardziej występują tj. duże ilości działaja prooksydacyjnie, zwiększa możliwość kamicy, wpływa na wchłanianie innych składników, może dojść również do biegunki, wysypki czy suchości w ustach. Jest jakimś nieporozumieniem twierdzenie, że witaminy rozpuszczalne w wodzie, nie mogą zaszkodzić ze względu na swoją rozpuszczalność. I przy okazji pytanie do Ciebie. Jakie są możliwości wydalnicze nerek w tym przypadku, dobowe? I co z negatywnymi skutkami po wysiłku? wink No i pierwsze co przy zwiększaniu dawek to zmniejszenie przez organizm wchłaniania z przeciętnie ponad 70% do granic 40% wink

tajemnicza75 napisał/a:

A jaka to jest zbyt duza dawka? Ja np. mam wskazania do łykania vit c z powodu candydozy. Nie łykam jej cały rok na okrągło, ale dość często w dawkach 1000, bo ponoć taka jest maksymalna i bezpieczna. Ostatnio kupiłam kwas askorninowy z proszku. Łykam 1/4 łyżeczki dziennie po rozpuszczeniu. Nieregularnie, bo zapominam wink .

Zanim przejdziemy do zapytania o maksymalną dawkę. Należy zapytać jaka jest maksymalna skuteczna. I kiedy zwiększanie spożycia wiąże się jedynie z opróżnianiem portfela.Twoje postępowanie nie wnosi nic do nauki, ani nie jest pożyteczne w żaden sposób. Aczkolwiek nikt go nie zabroni  wink

tajemnicza75 napisał/a:

Polecano mi lewoskrętną, ale jest sporo droższa od zwykłej i to jest dla mnie przeszkodą.

Lewoskrętną powiadasz? Ta informacja to też z nauki biologii córki?  big_smile Numer jeden to syntetyczna oraz pochodzenia naturalnego to ta sama witamina. Numer dwa to witamina C chemicznie jest prawoskrętna, tylko. Skrętność światła spolaryzowanego w tym przypadku wynosi +20,5 do +21,5 stopnia. No więc? wink

tajemnicza75 napisał/a:

Poza tym zdania są podzielone nawet wśród lekarzy. Jeden mi zalecił tak wysoką dawkę, twierdząc, że dopiero wysoka dawka jest w stanie organizm uodpornić, a drugi mówi, że absolutnie witaminy c unikać. Mojej cioci lekarz zalecił na cukrzycę dużo vit.C, z powodu tego, ze obniża poziom cukru. Weź tu bądź mądry człowieku wink .

Zawsze można zapytać z czego coś wynika, poprosić o źródło wiedzy. Zdania można mieć różne, ale prawda jest jedna. Natomiast kwestia lekarzy i ich wykształcenia w kwestii nauk o żywieniu, biotechnologii i nauk pokrewnych jest różna. Warto zadać pytanie co chce się osiągnąć. I czerpać wiedzę ze źródeł sprawdzonych, a nie opartych na wierzeniach i sensacjach.

51 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-11-10 18:05:53)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
Miłycham napisał/a:

Rozumiem, że to z podręcznika biologii do szkoły podstawowej, ewentualnie maksymalnie do liceum? Jakie są możliwości wydalnicze nerek w tym przypadku, dobowe? I co z negatywnymi skutkami po wysiłku? wink No i pierwsze co przy zwiększaniu dawek to zmniejszenie przez organizm wchłaniania z przeciętnie ponad 70% do granic 40% wink.

Podręcznik do gimnazjum. Na powyższe pytania nie odpowiem, bo się nie znam. Wprawdzie córka robiła kilka razy dobową zbiórkę moczu, ale ja się na tych sprawach nie znam. Moze mi po prostu powiedz.


Miłycham napisał/a:

Zanim przejdziemy do zapytania o maksymalną dawkę. Należy zapytać jaka jest maksymalna skuteczna. I kiedy zwiększanie spożycia wiąże się jedynie z opróżnianiem portfela.Twoje postępowanie nie wnosi nic do nauki, ani nie jest pożyteczne w żaden sposób. Aczkolwiek nikt go nie zabroni  wink

Nie wiem czy coś wnosi do nauki, wiem co mi lekarz kazał i tak robię. Pożyteczne jest w pewnym sensie, przeczytaj książkę dr-a A. Janusa " Nie daj się zjeść grzybom candida".


Miłycham napisał/a:

Lewoskrętną powiadasz? Ta informacja to też z nauki biologii córki?  big_smile Numer jeden to syntetyczna oraz pochodzenia naturalnego to ta sama witamina. Numer dwa to witamina C chemicznie jest prawoskrętna, tylko. Skrętność światła spolaryzowanego w tym przypadku wynosi +20,5 do +21,5 stopnia. No więc? wink

Nie, to informacja z internetu wink . To co do mnie piszesz jest dla mnie i tak zagadką. Ja tego nie rozumiem. Wiem jedynie, że dla mnie za droga i nie ważne w którą stronę się skręca tongue .


Miłycham napisał/a:

Zawsze można zapytać z czego coś wynika, poprosić o źródło wiedzy. Zdania można mieć różne, ale prawda jest jedna. Natomiast kwestia lekarzy i ich wykształcenia w kwestii nauk o żywieniu, biotechnologii i nauk pokrewnych jest różna. Warto zadać pytanie co chce się osiągnąć. I czerpać wiedzę ze źródeł sprawdzonych, a nie opartych na wierzeniach i sensacjach.

Podważenie tego co mówi lekarz to zbrodnia wink . Żaden tego nie lubi. Lekarz, który twierdził, ze można przedawkować to dermatolog, a lekarz, który twierdził, że nie można to internista. I co(?) mam zapytać gdzie studia kończyli, skąd o tym wiedzą? Gdy dermatolog powiedziałam, że internista mi mówił co innego, to się oburzyła, że ją na medycynie tak uczyli, a co jego uczyli to ona nie wie.
A co chce osiągnąć? Odporność i zakwaszenie organizmu, co jest niezbędne do wyleczenia candydozy i łuszczycy. Nadmieniam, ze mam dietę i łykam też inne suplementy lub na zmianę. Efekty (jeśli chodzi o łuszczycę) mam zadziwiające, co przyznaje sama dermatolog. Wnioskuję, że obrałam dobry kierunek.

Przypomniałam sobie, że dawniej, gdy miałam nawracające drożdżyce, to ginekolog też kazał łykać wit c i zabraniał jeść cukier. Też miałam zapytać skąd o tym wie? Przecież pacjent ufa swemu lekarzowi, a nie docieka takich rzeczy. To lekarz jest po medycynie, a nie pacjent.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

52 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-11-10 19:08:23)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C

Jednym z objawow przedawkowania wit C jest biegunka - faktycznie, wydala sie z kalem, ale twierdzenie, ze dzieje sie to juz przy 3g to jakies nieporozumienie.

Co ciekawsze im czlowiek bardziej chory tym wiecej witC wchlania zanim wystapi efekt biegunki.

Oczywiscie sa lekarze na swiecie specjalizujacy sie w terapiach wit. C i tam stosuje sie nawet wlewy dozylne, wlasnie dlatego, ze organizm nie jest w stanie wchlonac tak duzej dawki wit C droga pokarmowa. Ale to sa juz dawki terapeutyczne.

Przy braniu duzych dawek wit C nalezy jednak pamietac o suplementowaniu sie preparatami zawierajacymi makro i mikroelementy metali,  zwlaszcza cynk, miedz  i czasem zelazo poniewaz wit ta przez swe dzialanie rowniez je usuwa  (usuwa z organizmu rowniez wszelkie metale szkodliwe dla zdrowia).

Nic tu nie ma ;P

53 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-11-11 01:10:51)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
Iceni napisał/a:

Jednym z objawow przedawkowania wit C jest biegunka - faktycznie, wydala sie z kalem, ale twierdzenie, ze dzieje sie to juz przy 3g to jakies nieporozumienie.

Co jest nieporozumieniem? Że powyżej 3g wydala się z kałem? Czy że może doprowadzić do biegunki? Czy może połączyłaś obie wypowiedzi w jedno? wink

54 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-11-11 01:09:52)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
tajemnicza75 napisał/a:

Podręcznik do gimnazjum. Na powyższe pytania nie odpowiem, bo się nie znam. Wprawdzie córka robiła kilka razy dobową zbiórkę moczu, ale ja się na tych sprawach nie znam. Moze mi po prostu powiedz.

Faktycznie się nie znasz. Jednak piszesz jakbyś jednak się znała. O co chodzi ze zbiórką moczu w tym przypadku?

tajemnicza75 napisał/a:

Nie wiem czy coś wnosi do nauki, wiem co mi lekarz kazał i tak robię. Pożyteczne jest w pewnym sensie, przeczytaj książkę dr-a A. Janusa " Nie daj się zjeść grzybom candida".


W jakim celu czytać?

tajemnicza75 napisał/a:

Nie, to informacja z internetu wink . To co do mnie piszesz jest dla mnie i tak zagadką. Ja tego nie rozumiem. Wiem jedynie, że dla mnie za droga i nie ważne w którą stronę się skręca tongue .


Kupisz poniżej 10zł. Może być rutinoscorbin z dodatkiem rutyny wink


tajemnicza75 napisał/a:

Podważenie tego co mówi lekarz to zbrodnia wink . Żaden tego nie lubi. Lekarz, który twierdził, ze można przedawkować to dermatolog, a lekarz, który twierdził, że nie można to internista. I co(?) mam zapytać gdzie studia kończyli, skąd o tym wiedzą? Gdy dermatolog powiedziałam, że internista mi mówił co innego, to się oburzyła, że ją na medycynie tak uczyli, a co jego uczyli to ona nie wie.
A co chce osiągnąć? Odporność i zakwaszenie organizmu, co jest niezbędne do wyleczenia candydozy i łuszczycy. Nadmieniam, ze mam dietę i łykam też inne suplementy lub na zmianę. Efekty (jeśli chodzi o łuszczycę) mam zadziwiające, co przyznaje sama dermatolog. Wnioskuję, że obrałam dobry kierunek.


Nie trzeba podważać, ale można prosić o wyjaśnienie. Ale też i tutaj różnie jest z lekarzami.  Najprościej znaleźć w podręczniku odnośnie żywienia.  Zakwaszenie organizmu za pomocą witaminy C? To z tej książki polecanej powyżej? Zakwaszenie organizmu może doprowadzić do kwasicy. Nie jest to stan bezpieczny dla zdrowia.

tajemnicza75 napisał/a:

Przypomniałam sobie, że dawniej, gdy miałam nawracające drożdżyce, to ginekolog też kazał łykać wit c i zabraniał jeść cukier. Też miałam zapytać skąd o tym wie? Przecież pacjent ufa swemu lekarzowi, a nie docieka takich rzeczy. To lekarz jest po medycynie, a nie pacjent.

Teraz piszemy o wspomaganiu leczenia czy łykania jakiś dziwnych dawek w niewiadomym celu? Czy ostatnio też faszeruje się dzieciaki. Lekarz jak każdy inny człowiek. Jeden zdaje studnia umiejąc, a inny się ślizgając. Jeden dla kasy, inny z pasji. Jeden coś wie, inny niekoniecznie. Szczęście trafić dobrego. Dobrze też jak się szkoli, nie przyjmuje łapówek i nie specjalizuje się za wąsko lol

55 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-11-11 08:42:13)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C

Nie znam sie na telewizorach, wiec jak kupuje nowy doradzam sie osob, ktorym ufam, lub ktorym zaufali ci, ktorym ufam. Podobnie jest w innych kwestiach - nie czuje potrzeby studiowania farmakologii, medycyny ani nawet chemii by wiedziec, ze cos dziala. Zaufalam, sprawdzilam na sobie - działa.  Wykłócac sie o to z nikim nie będę.  Grunt, że na mnie działa  :D

Stosuje konskie dawki wit.C. wit. D (choc sama do nie dawna uwazalam, ze to bez sensu) uzywam jodyny do suplementacji jodu - i wbrew ostrzezeniom, dobrym radom i lamentom - ciagle zyje i czuje sie dobrze i coraz lepiej ;D

Nic tu nie ma ;P

56

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
Miłycham napisał/a:

Faktycznie się nie znasz. Jednak piszesz jakbyś jednak się znała. O co chodzi ze zbiórką moczu w tym przypadku?

Pisze to co słyszałam od lekarzy, zielarki czy z książki.


Miłycham napisał/a:

W jakim celu czytać?

Pytałeś czy w czymś jest pożyteczne, a w tej książce jest to naukowo opisane.


Miłycham napisał/a:

Kupisz poniżej 10zł. Może być rutinoscorbin z dodatkiem rutyny wink .

Rutinoscorbin mam w apteczce zawsze. A z dodatkiem rutyny to jakiś inny rutinoscorbin?


Miłycham napisał/a:

Nie trzeba podważać, ale można prosić o wyjaśnienie. Ale też i tutaj różnie jest z lekarzami.  Najprościej znaleźć w podręczniku odnośnie żywienia.  Zakwaszenie organizmu za pomocą witaminy C? To z tej książki polecanej powyżej? Zakwaszenie organizmu może doprowadzić do kwasicy. Nie jest to stan bezpieczny dla zdrowia

Kiedy pytania zwykle są tak traktowane, lekarze nie lubią pytań pacjentów. Najczęściej się irytują i zbywają. Mało który lekarz odpowiada na moje pytania, zwłaszcza, że jestem dociekliwym pacjentem (może ktoś nazwać mnie upierdliwym wink ),  dlatego szukam odp. gdzie indziej.
Zakwaszenie głównie poprzez odpowiednia dietę i o tym tez jest w książce. Też tam piszą o łykaniu wit c, ale nie pamietam czy miało to związek jedynie z odpornością organizmu czy też zakwaszeniem.


Miłycham napisał/a:

Teraz piszemy o wspomaganiu leczenia czy łykania jakiś dziwnych dawek w niewiadomym celu?

A ja od początku pisałam, że leczę candydoze (przy okazji łuszczycę, bo to ma ze sobą związek). Nie wiem skąd pomysł, ze łykam w niewiadomym celu?

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

57 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-11-11 17:33:11)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C

A tak przy okazji - wit.C pomaga w kandydozie prawdopodobnie (nie wiem, nie jestem specjalista) na podobnej zasadzie jak przy zwalczaniu nowotworow - te same - te same czasteczki (nie wiem jak to fachowo nazwac, wylecialo mi z glowy big_smile) transportuja glukoze i wit. C. - Jezeli cos potrzebuje do rozwoju weglowodanow (np tak, jak kpmorki rakowe) to wit.C powoduje, ze umieraja z glodu tongue

(Byc moze wlasnie to jest przyczyna ogromnej skutecznosci i przy innych chorobach )

Nic tu nie ma ;P

58

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
Iceni napisał/a:

A tak przy okazji - wit.C pomaga w kandydozie prawdopodobnie (nie wiem, nie jestem specjalista) na podobnej zasadzie jak przy zwalczaniu nowotworow - te same - te same czasteczki (nie wiem jak to fachowo nazwac, wylecialo mi z glowy big_smile) transportuja glukoze i wit. C. - Jezeli cos potrzebuje do rozwoju weglowodanow (np tak, jak kpmorki rakowe) to wit.C powoduje, ze umieraja z glodu tongue

I już mam odpowiedź na pytanie, które miałam zamiar zadać smile - o konkretny cel (działanie) wykonywania wlewów z witaminy C u chorych na nowotwory. W każdym razie zdążyłam się zorientować, że lekarze nie są do nich specjalnie entuzjastycznie nastawieni, pomimo że równocześnie także tego jakoś zdecydowanie nie odradzają.
Mój bliski znajomy, który w ramach leczenia raka akurat kończy chemioterapię, co prawda miał zrobionych kilka wlewów, ale że to droga "impreza", to ostatecznie ampułki kupił we własnym zakresie (wyszło to o wiele taniej niż korzystanie z usług wyspecjalizowanych gabinetów), jednak teraz całe opakowanie za ponad 1200 zł leży, bo nie zdecydował się kuracji dokończyć - właśnie za sprawą nastawienia leczących go lekarzy onkologów.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

59 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-11-12 14:15:05)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
tajemnicza75 napisał/a:

Pisze to co słyszałam od lekarzy, zielarki czy z książki.

Zielarki? big_smile Co do witamin to polecam najpierw zacząć od podręczników.

tajemnicza75 napisał/a:

Pytałeś czy w czymś jest pożyteczne, a w tej książce jest to naukowo opisane.

To nie książka naukowa. To w niej było o lewo i prawoskrętnej? wink

tajemnicza75 napisał/a:

Rutinoscorbin mam w apteczce zawsze. A z dodatkiem rutyny to jakiś inny rutinoscorbin?

Rutyna wspomaga wchłanianie oraz sama dobrze działa na naczynia krwionośne. Jeśli chodzi o żywność, można znaleźć np. w kaszy gryczanej.

tajemnicza75 napisał/a:

Zakwaszenie głównie poprzez odpowiednia dietę i o tym tez jest w książce. Też tam piszą o łykaniu wit c, ale nie pamietam czy miało to związek jedynie z odpornością organizmu czy też zakwaszeniem.

Zakwaszenie organizmu to nie odpowiednia dieta. Kwasica w skrajnych przypadkach prowadzi do śmierci. Oczywiście domyślam się, że posługujesz się jakąś przenośnią ukuta w jakimś przekazie.

tajemnicza75 napisał/a:

A ja od początku pisałam, że leczę candydoze (przy okazji łuszczycę, bo to ma ze sobą związek). Nie wiem skąd pomysł, ze łykam w niewiadomym celu?

Poczytaj o wchłanialności. Maksymalnym wysyceniu. W tym temacie już było.  W stanach chorobowych pewne niedogodności czy różnego rodzaju problemy są analizowane pod kontem ryzyka przy każdym leku. Także zawsze podejmuje się decyzję co się dla zdrowia bardziej opłaca. Nie ważne czy to będą antybiotyki czy cokolwiek innego.

Olinka napisał/a:

Mój bliski znajomy, który w ramach leczenia raka akurat kończy chemioterapię, co prawda miał zrobionych kilka wlewów, ale że to droga "impreza", to ostatecznie ampułki kupił we własnym zakresie (wyszło to o wiele taniej niż korzystanie z usług wyspecjalizowanych gabinetów), jednak teraz całe opakowanie za ponad 1200 zł leży, bo nie zdecydował się kuracji dokończyć - właśnie za sprawą nastawienia leczących go lekarzy onkologów.

Wlew to jedyna metoda, gdzie można osiągnąć wyższe stężenie witaminy C. I w ten sposób podana, może być toksyczna dla komórek nowotworowych. Na myszach badania były obiecujące. Jest to związane z tym, że witamina C w dużych dawkach nie jest antyutleniaczem lecz pro. Badania przeprowadzono w NIH (National Institutes of Health) Maryland. Jednocześnie sama witamina może osłabić leczenie za pomocą chemioterapii i radioterapii. Stąd i pewnie też z różnych innych powodów, zdania na ten temat są podzielone.
Witamina C w dużych dawkach może też nasilić efekty uboczne typu skurcze brzucha, biegunka, zwiększone oddawanie moczu,  wysoki poziom kwasu żołądkowego, hipoglikemie, bóle głowy, zwiększona możliwość infekcji z powodu zmniejszonego poziomu miedzi i nasilenie stanu zapalnego. Co może prowadzić do zapalenia spojówek, powiek. Zmniejszone stężenie miedzi, może prowadzić kolejno do przedawkowania antagonistów miedzi typu cynk itd. U osób młodych podawana w dużych ilościach witamina C poprzez wpływ na niski poziom miedzi, może prowadzić do zniekształcenie kości. Na obniżenie poziomu miedzi witamina wpływa bezpośrednio, jak i pośrednio, poprzez wpływ na zwiększone wchłanianie żelaza czyli antagonisty miedzi. Nieprzyjemny PMS poprzez wpływ witaminy C  na poziom manganu, który odpowiada za rozkład estrogenu. Dochodzi jeszcze wpływ na wchłanianie wapnia. Co może skutkować lewostronnymi skurczami nogi, zmęczeniem, lękami oraz bezsennością, głównie lewostronnymi bólami stawów, łamliwymi paznokciami. Za to dobra przy dużym, niekorzystnym stężeniu samego wapnia. Wszystko zależy od analizy specjalisty oraz wynikających z tego konieczności podania danego środka lub nie.

60 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-11-12 16:42:18)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
Miłycham napisał/a:

Zielarki? big_smile Co do witamin to polecam najpierw zacząć od podręczników.

A co złego jest w zielarzach? Leki są tez z ziół, więc o co kaman wink ?


Miłycham napisał/a:

To nie książka naukowa. To w niej było o lewo i prawoskrętnej? wink.

Nie, nie w tej książce. Widać, że nie czytasz moich wypowiedzi zbyt dokładnie, a więc nie chce mi się powtarzać.
Jednak te książkę napisał lekarz a nie szarlatan, który studiował medycynę a nie widzi mi się, więc wie dostatecznie dużo o medycynie, lekach i leczeniu.
Powołuje się w tej książce na inne materiały, więc nie wyssał z palca treści. Jeśli taki jesteś ciekaw, tak się dopytujesz, to ją przeczytaj, a nie męcz pytaniami -prosze wink .


Miłycham napisał/a:

Zakwaszenie organizmu to nie odpowiednia dieta. Kwasica w skrajnych przypadkach prowadzi do śmierci. Oczywiście domyślam się, że posługujesz się jakąś przenośnią ukuta w jakimś przekazie.

Czy równowaga kwasowo-zasadowa organizmu nie ma związku z dietą? Jeśli ktoś ma dietę zasadową, to musi nieco zakwasić organizm (może ja używam złego określenia "zakwasić", ale generalnie wiadomo o co chodzi), aby była równowaga. Oczywiście odwrotnie, gdy spożywamy produkty kwasotwórcze, to nie ma równowagi i może to doprowadzić do kwasicy w.w. . Dieta jest ogromnie ważna, zwłaszcza podczas leczenia candydozy.

Miłycham napisał/a:

Poczytaj o wchłanialności. Maksymalnym wysyceniu. W tym temacie już było.  W stanach chorobowych pewne niedogodności czy różnego rodzaju problemy są analizowane pod kontem ryzyka przy każdym leku. Także zawsze podejmuje się decyzję co się dla zdrowia bardziej opłaca. Nie ważne czy to będą antybiotyki czy cokolwiek innego.

Poczytam, ale dodam, że nie wymyślam sobie niczego jeśli chodzi o dawki. Wszystko jest skonsultowane z kimś kto się na tym zna (zakładam tak bynajmniej, bo jasnowidzem nie jestem).

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

61 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-11-12 21:41:56)

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
tajemnicza75 napisał/a:

A co złego jest w zielarzach? Leki są tez z ziół, więc o co kaman wink ?

Po prostu to przemilczę.

tajemnicza75 napisał/a:

Nie, nie w tej książce. Widać, że nie czytasz moich wypowiedzi zbyt dokładnie, a więc nie chce mi się powtarzać.
Jednak te książkę napisał lekarz a nie szarlatan, który studiował medycynę a nie widzi mi się, więc wie dostatecznie dużo o medycynie, lekach i leczeniu.
Powołuje się w tej książce na inne materiały, więc nie wyssał z palca treści. Jeśli taki jesteś ciekaw, tak się dopytujesz, to ją przeczytaj, a nie męcz pytaniami -prosze wink .

Faktycznie niezbyt dokładnie. Szczególnie po komentarzach o skrętności. Bez urazy oczywiście, bo to nie uszczypliwość. Co do tego, że ktoś lekarzem jest. Niewiele mi to mówi o jego osobie. Jeśli nie pisał o tej przytoczonej skrętności. Można napisać, że na szczęście, bo przez chwilę myślałem. Inaczej ręce by opadły. Jeśli dostanę treść bezpłatnie to pewnie przeczytam. Może jakaś biblioteka będzie zaopatrzona. Wydać, nie wydam na tego typu publikację.

tajemnicza75 napisał/a:

Czy równowaga kwasowo-zasadowa organizmu nie ma związku z dietą? Jeśli ktoś ma dietę zasadową, to musi nieco zakwasić organizm (może ja używam złego określenia "zakwasić", ale generalnie wiadomo o co chodzi), aby była równowaga. Oczywiście odwrotnie, gdy spożywamy produkty kwasotwórcze, to nie ma równowagi i może to doprowadzić do kwasicy w.w. . Dieta jest ogromnie ważna, zwłaszcza podczas leczenia candydozy.

Nie jest tak jak piszesz. Do kwasicy daleko, a w przypadku kandydozy raczej nie zaleca się przesadnej redukcji węglowodanów, raczej odpowiednie źródła. I ukierunkowanie ku poprawie flory bakteryjnej. Wiem że jest ważna to moje zainteresowanie od przeszło 10lat, jeśli nie dłużej smile Możesz zapytać lekarza o probiotyki. Może okazać się, że coś wie. Możesz też popytać o wspomaganie witaminą D. Ewentualnie co myśli o czosnku.

62

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C

Miłycham> probiotyki łykam regularnie, czosnek umiarkowanie, bo mi szkodzi bardziej niż pomaga. WitD... mogę zapytać. Wybacz, ale nie będę tu wypisywać serii witamin, suplementów i leków jakie używam. To nie jest wątek o candydozie, bym się rozpisywała.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

63

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C

Myślę że we wszystkim trzeba zachować zdrowy umiar. Zdarza mi się brać większe dawki witaminy c podczas przeziębienia, nigdy nie miałam skutków ubocznych ale też nie przeginam z dawkami do jakiś ekstremalnych rozmiarów. Jednak moje obserwacje są takie że można brać spokojnie 4 g dziennie i nic sie nie dzieje

smile

64

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C

Witam,
...to chyba jest wyjątkiem nie potwierdzającym informacji napisanych wcześniej o szkodliwości przyjmowania witaminy c w dużych dawkach. Od 2 lat do 1,5 l  wody wsypuję 5 gram kwasu askorbinowego i piję to przez cały dzień, bo należy pamiętać jak witamina c się rozkłada w organiźmie....nie miałam ani razu nawet najmniejszej infekcji.....wręcz przeciwnie cały rok czuję się świetnie....pozdrawiam

65

Odp: Niebezpieczna WITAMINA C
karolka p napisał/a:

Myślę że we wszystkim trzeba zachować zdrowy umiar. Zdarza mi się brać większe dawki witaminy c podczas przeziębienia, nigdy nie miałam skutków ubocznych ale też nie przeginam z dawkami do jakiś ekstremalnych rozmiarów. Jednak moje obserwacje są takie że można brać spokojnie 4 g dziennie i nic sie nie dzieje

Nie ma to żadnego uzasadnienia i są na to badania.

Posty [ 39 do 65 z 65 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016